Światło, jako fala i cząstka.

595 views
Skip to first unread message

Wladek

unread,
Aug 27, 2022, 10:44:25 AMAug 27
to
Wiemy, że fala potrzebuje ośrodka, aby się rozchodzić
Cząstka, nie potrzebuje ośrodka, aby się przemieszczać.
Wysłany impuls światła rozchodzi się z jednakową prędkością c w swoim ośrodku - eterze. Znaczy to, że jego prędkość jest stała w odniesieniu do punktu (spoczywającego w eterze), z którego był wysłany.
Cząstka - pocisk wystrzelony z karabinu, ma prędkość w odniesieniu do karabinu. Znaczy to, że jeśli karabin jest w ruchu w eterze, to prędkość pocisku jest złożona z prędkości karabinu w eterze i prędkości pocisku względem karabinu.
Światło nie ma masy, cząstka posiada masę.
To tak na początek.
Wysyłam impuls światła wzdłuż pionowej linijki L do lustra na jej końcu.
W spoczynku w eterze, impuls pokonuje drogę do lustra i z powrotem
d =2L/c
Jeśli L jest w ruchu w eterze, to musi pokonać dystans
d' = 2L/sin acos(v/c)
Mamy więc dłuższy czas przelotu światła w obie strony,
t = 2L/sin acos(v/c) / c
jesli L jest w ruchu.
Podrzucamy piłkę na wysokość L. W spoczynku, droga tam i z powrotem będzie
d = 2L
Będąc w ruchu (w wagonie) piłka pokona drogę tam i z powrotem
d = 2L (w odniesieniu go wagonu)
i
d' = sqrt 2(L^2+vt^2)
A co z czasem przelotu piłki?
Piłka ma prędkość nazwijmy ją "c" a prędkość wagonu w eterze v. Wypadkową prędkością piłki będzie więc
c' = sqrt(c^2 + v^2)
Czas przelotu piłki będzie
t = d' / c'
Czas na pokonanie dystansu L w ruchu i w spoczynku pozostaje taki sam, czyli dylatacji czasu nie ma.
Tak więc, światło nie może być jednocześnie falą i cząstką.

Pozdr. Władek.

Krzysztof

unread,
Aug 27, 2022, 12:22:02 PMAug 27
to
sobota, 27 sierpnia 2022 o 16:44:25 UTC+2 Wladek napisał(a):
> Wiemy, że fala potrzebuje ośrodka, aby się rozchodzić
> Cząstka, nie potrzebuje ośrodka, aby się przemieszczać.
> Wysłany impuls światła rozchodzi się z jednakową prędkością c w swoim ośrodku - eterze. Znaczy to, że jego prędkość jest stała w odniesieniu do punktu (spoczywającego w eterze), z którego był wysłany.
> Cząstka - pocisk wystrzelony z karabinu, ma prędkość w odniesieniu do karabinu. Znaczy to, że jeśli karabin jest w ruchu w eterze, to prędkość pocisku jest złożona z prędkości karabinu w eterze i prędkości pocisku względem karabinu.
> Światło nie ma masy, cząstka posiada masę.
> To tak na początek.
> Wysyłam impuls światła wzdłuż pionowej linijki L do lustra na jej końcu.

No i na tym koniec - siedzisz wraz z linijką i laserem w wagonie:
cały zespół: Ty, linijka i laser skierowany pionowo macie jednakową
prędkość unoszenia i plamka laserowa ląduje dokładnie w pionie
nad laserem.
Nie ma żadnej przyczyny odchylenia toru promienia lasera, bo nawet
powietrze w wagonie jest nieruchome i przy zamkniętych oknach nie ma
żadnego "wiatru", ani powietrza, ani eteru.
Przyczyna:
d' = 2L/sin acos(v/c)
jest przyczyną opisową - skąd wiesz, że c masz na przeciwprostokątnej,
a nie wzdłuż linijki?
"Obserwator" na peronie nie jest w stanie zobaczyć odchylenia plamki
od pionu - założenie że go "widzi" należy włożyć między bajki, bo jeśli
Ty go nie widzisz, to on tym bardziej.

Przytoczyłem już słowa Newtona - nieruchoma część przestrzeni
jest niedostępna naszym zmysłom, więc eter utożsamiany z tą
częścią jest również enigmatyczny.
Pozdr. K.

Wladek

unread,
Aug 27, 2022, 6:44:36 PMAug 27
to
On Saturday, August 27, 2022 at 11:22:02 AM UTC-5, krzysztof...@gmail.com wrote:
> sobota, 27 sierpnia 2022 o 16:44:25 UTC+2 Wladek napisał(a):
> > Wiemy, że fala potrzebuje ośrodka, aby się rozchodzić
> > Cząstka, nie potrzebuje ośrodka, aby się przemieszczać.
> > Wysłany impuls światła rozchodzi się z jednakową prędkością c w swoim ośrodku - eterze. Znaczy to, że jego prędkość jest stała w odniesieniu do punktu (spoczywającego w eterze), z którego był wysłany.
> > Cząstka - pocisk wystrzelony z karabinu, ma prędkość w odniesieniu do karabinu. Znaczy to, że jeśli karabin jest w ruchu w eterze, to prędkość pocisku jest złożona z prędkości karabinu w eterze i prędkości pocisku względem karabinu.
> > Światło nie ma masy, cząstka posiada masę.
> > To tak na początek.
> > Wysyłam impuls światła wzdłuż pionowej linijki L do lustra na jej końcu.
> No i na tym koniec - siedzisz wraz z linijką i laserem w wagonie:
> cały zespół: Ty, linijka i laser skierowany pionowo macie jednakową
> prędkość unoszenia i plamka laserowa ląduje dokładnie w pionie
> nad laserem.

Ale światło jako fala, nie ma prędkości unoszenia.To nie cząstka.

> Nie ma żadnej przyczyny odchylenia toru promienia lasera, bo nawet
> powietrze w wagonie jest nieruchome i przy zamkniętych oknach nie ma
> żadnego "wiatru", ani powietrza, ani eteru.

Ja o źródle światła z żarówki piszę. Światło rozchodzi się z jednakową prędkością c
we wszystkich kierunkach od punktu, w którym zaistniało.

> Przyczyna:
> d' = 2L/sin acos(v/c)
> jest przyczyną opisową - skąd wiesz, że c masz na przeciwprostokątnej,
> a nie wzdłuż linijki?

Tu jest rysunek:
https://drive.google.com/drive/folders/1qpdl7i5zIUmusFV3mJt4EqxHeo7QgrrJ?usp=sharing
Jak widać, światło osiągnęłoby koniec L gdyby był w spoczynku (punkt 0), ale gdy L leci z prędkością v (w eterze),
to jeszcze nie doleciało do końca linijki L. Doleci wtedy, kiedy L będzie w punkcie niezaznaczonym na rysunku 0".
Drogę linijki L łatwo obliczyć
d = v/sin acos(v/c)
Tak zachowuje się fala w ośrodku.

> "Obserwator" na peronie nie jest w stanie zobaczyć odchylenia plamki
> od pionu - założenie że go "widzi" należy włożyć między bajki, bo jeśli
> Ty go nie widzisz, to on tym bardziej.

Z laserem jest inna śpiewka. Fala nie ma masy, więc żadne siły na nią, nie działają.
Jeśli mam laser w suficie wagonu, skierowany prostopadle do podłogi,
w której jest odpowiednio długa dziura, to gdy laser będzie prostopadle
nad punktem 0 na torach i wyśle promień, to wypali on znak w punkcie 0,
bez względu na prędkość wagonu.
Nic go nie skosi.
Wagon oddali się od tego wypalonego punktu na odległość
d = v / sin acos(v/c)
Obserwator na peronie zobaczy, że znak na torach, został wypalony za wagonem.
Obserwator w wagonie, też zobaczy znak wypalony z tyłu wagonu, a nie prostopadle do lasera.

>
> Przytoczyłem już słowa Newtona - nieruchoma część przestrzeni
> jest niedostępna naszym zmysłom, więc eter utożsamiany z tą
> częścią jest również enigmatyczny.

Polacy rozpracowali Enigmę, to eter też można rozpracować :).

> Pozdr. K.

Pozdr. Władek.

Krzysztof

unread,
Aug 28, 2022, 2:25:07 AMAug 28
to
niedziela, 28 sierpnia 2022 o 00:44:36 UTC+2 Wladek napisał(a):
> On Saturday, August 27, 2022 at 11:22:02 AM UTC-5, krzysztof...@gmail.com wrote:
> > sobota, 27 sierpnia 2022 o 16:44:25 UTC+2 Wladek napisał(a):
> > > Wiemy, że fala potrzebuje ośrodka, aby się rozchodzić
> > > Cząstka, nie potrzebuje ośrodka, aby się przemieszczać.
> > > Wysłany impuls światła rozchodzi się z jednakową prędkością c w swoim ośrodku - eterze. Znaczy to, że jego prędkość jest stała w odniesieniu do punktu (spoczywającego w eterze), z którego był wysłany.
> > > Cząstka - pocisk wystrzelony z karabinu, ma prędkość w odniesieniu do karabinu. Znaczy to, że jeśli karabin jest w ruchu w eterze, to prędkość pocisku jest złożona z prędkości karabinu w eterze i prędkości pocisku względem karabinu.
> > > Światło nie ma masy, cząstka posiada masę.
> > > To tak na początek.
> > > Wysyłam impuls światła wzdłuż pionowej linijki L do lustra na jej końcu.
> > No i na tym koniec - siedzisz wraz z linijką i laserem w wagonie:
> > cały zespół: Ty, linijka i laser skierowany pionowo macie jednakową
> > prędkość unoszenia i plamka laserowa ląduje dokładnie w pionie
> > nad laserem.
> Ale światło jako fala, nie ma prędkości unoszenia.To nie cząstka.
> > Nie ma żadnej przyczyny odchylenia toru promienia lasera, bo nawet
> > powietrze w wagonie jest nieruchome i przy zamkniętych oknach nie ma
> > żadnego "wiatru", ani powietrza, ani eteru.
> Ja o źródle światła z żarówki piszę. Światło rozchodzi się z jednakową prędkością c
> we wszystkich kierunkach od punktu, w którym zaistniało.

Przecież nie możesz zapalić żarówki w czymś, czego nie ma,
jeśli nieruchoma część przestrzeni jest niedostępna naszym zmysłom.

> > Przyczyna:
> > d' = 2L/sin acos(v/c)
> > jest przyczyną opisową - skąd wiesz, że c masz na przeciwprostokątnej,
> > a nie wzdłuż linijki?
> Tu jest rysunek:
> https://drive.google.com/drive/folders/1qpdl7i5zIUmusFV3mJt4EqxHeo7QgrrJ?usp=sharing
> Jak widać, światło osiągnęłoby koniec L gdyby był w spoczynku (punkt 0), ale gdy L leci z prędkością v (w eterze),

No to na rys. opisz sobie jeszcze kwadrat na okręgu i znajdź związki
między promieniem L okręgu, bokiem kwadratu i jego przekątną.

> to jeszcze nie doleciało do końca linijki L. Doleci wtedy, kiedy L będzie w punkcie niezaznaczonym na rysunku 0".
> Drogę linijki L łatwo obliczyć
> d = v/sin acos(v/c)
> Tak zachowuje się fala w ośrodku.
> > "Obserwator" na peronie nie jest w stanie zobaczyć odchylenia plamki
> > od pionu - założenie że go "widzi" należy włożyć między bajki, bo jeśli
> > Ty go nie widzisz, to on tym bardziej.
> Z laserem jest inna śpiewka. Fala nie ma masy, więc żadne siły na nią, nie działają.
> Jeśli mam laser w suficie wagonu, skierowany prostopadle do podłogi,
> w której jest odpowiednio długa dziura, to gdy laser będzie prostopadle
> nad punktem 0 na torach i wyśle promień, to wypali on znak w punkcie 0,
> bez względu na prędkość wagonu.
> Nic go nie skosi.
> Wagon oddali się od tego wypalonego punktu na odległość
> d = v / sin acos(v/c)
> Obserwator na peronie zobaczy, że znak na torach, został wypalony za wagonem.
> Obserwator w wagonie, też zobaczy znak wypalony z tyłu wagonu, a nie prostopadle do lasera.
> >
> > Przytoczyłem już słowa Newtona - nieruchoma część przestrzeni
> > jest niedostępna naszym zmysłom, więc eter utożsamiany z tą
> > częścią jest również enigmatyczny.
> Polacy rozpracowali Enigmę, to eter też można rozpracować :).

Enigmę wymyślili i skonstruowali ludzie - konstrukcja przyrody
jest raczej poza ich zasięgiem :-)
Pozdr. K.

> Pozdr. Władek.

Wladek

unread,
Aug 28, 2022, 8:41:14 AMAug 28
to
On Sunday, August 28, 2022 at 1:25:07 AM UTC-5, krzysztof...@gmail.com wrote:
> niedziela, 28 sierpnia 2022 o 00:44:36 UTC+2 Wladek napisał(a):
> > On Saturday, August 27, 2022 at 11:22:02 AM UTC-5, krzysztof...@gmail.com wrote:
> > > sobota, 27 sierpnia 2022 o 16:44:25 UTC+2 Wladek napisał(a):
> > > > Wiemy, że fala potrzebuje ośrodka, aby się rozchodzić
> > > > Cząstka, nie potrzebuje ośrodka, aby się przemieszczać.
> > > > Wysłany impuls światła rozchodzi się z jednakową prędkością c w swoim ośrodku - eterze. Znaczy to, że jego prędkość jest stała w odniesieniu do punktu (spoczywającego w eterze), z którego był wysłany.
> > > > Cząstka - pocisk wystrzelony z karabinu, ma prędkość w odniesieniu do karabinu. Znaczy to, że jeśli karabin jest w ruchu w eterze, to prędkość pocisku jest złożona z prędkości karabinu w eterze i prędkości pocisku względem karabinu.
> > > > Światło nie ma masy, cząstka posiada masę.
> > > > To tak na początek.
> > > > Wysyłam impuls światła wzdłuż pionowej linijki L do lustra na jej końcu.
> > > No i na tym koniec - siedzisz wraz z linijką i laserem w wagonie:
> > > cały zespół: Ty, linijka i laser skierowany pionowo macie jednakową
> > > prędkość unoszenia i plamka laserowa ląduje dokładnie w pionie
> > > nad laserem.
> > Ale światło jako fala, nie ma prędkości unoszenia.To nie cząstka.
> > > Nie ma żadnej przyczyny odchylenia toru promienia lasera, bo nawet
> > > powietrze w wagonie jest nieruchome i przy zamkniętych oknach nie ma
> > > żadnego "wiatru", ani powietrza, ani eteru.
> > Ja o źródle światła z żarówki piszę. Światło rozchodzi się z jednakową prędkością c
> > we wszystkich kierunkach od punktu, w którym zaistniało.
> Przecież nie możesz zapalić żarówki w czymś, czego nie ma,
> jeśli nieruchoma część przestrzeni jest niedostępna naszym zmysłom.

Jakoś zapalam i swieci dookoła a światło rozchodzi się
we wszystkich kierunkach z jednakową prędkością c.
Masz efekt Dopplera.
Czy prędkość fali świetlnej jest jednakowa względem żarówki we wszystkich kierunkach?
Nie jest, bo żarówka jest bliżej czoła fali w kierunku swego ruchu, a dalej w przeciwnym.
Już z tego można wywnioskować, że fala świetlna ma stałą prędkość c względem punktu, w którym zaistniała.
Tak więc jest ten nieruchomy, niedostępny naszym zmysłom eter.

> > > Przyczyna:
> > > d' = 2L/sin acos(v/c)
> > > jest przyczyną opisową - skąd wiesz, że c masz na przeciwprostokątnej,
> > > a nie wzdłuż linijki?
> > Tu jest rysunek:
> > https://drive.google.com/drive/folders/1qpdl7i5zIUmusFV3mJt4EqxHeo7QgrrJ?usp=sharing
> > Jak widać, światło osiągnęłoby koniec L gdyby był w spoczynku (punkt 0), ale gdy L leci z prędkością v (w eterze),
> No to na rys. opisz sobie jeszcze kwadrat na okręgu i znajdź związki
> między promieniem L okręgu, bokiem kwadratu i jego przekątną.

To mi nie jest potrzebne. Znam długość promienia równą L.
Znam też drogę vt przebytą przez L = ct
vt/ct będzie cosinusem kąta zawartego między drogą ct i vt.
Reszta to już pestka.
Dla prędkości v = 0,6c i L = 10m
prędkość czoła fali wzdłuż ruchomej L będzie
c' = sin acos 0,6 = 0,8c
Podzielę długość L przez prędkość c' i mam czas t
potrzebny do osiągnięcia końca L przez czoło fali.
t = 10/c / 0,8 = 4,1667e-8s
Czoło fali leci z prędkością c więc w tym czasie przeleci dystans ct po przekątnej do końca L
ct = 12,5m
droga vt przebyta przez L będzie
vt = 12,5 * 4,1667e-8 = 7,5m.

> > to jeszcze nie doleciało do końca linijki L. Doleci wtedy, kiedy L będzie w punkcie niezaznaczonym na rysunku 0".
> > Drogę linijki L łatwo obliczyć
> > d = v/sin acos(v/c)
> > Tak zachowuje się fala w ośrodku.
> > > "Obserwator" na peronie nie jest w stanie zobaczyć odchylenia plamki
> > > od pionu - założenie że go "widzi" należy włożyć między bajki, bo jeśli
> > > Ty go nie widzisz, to on tym bardziej.
> > Z laserem jest inna śpiewka. Fala nie ma masy, więc żadne siły na nią, nie działają.
> > Jeśli mam laser w suficie wagonu, skierowany prostopadle do podłogi,
> > w której jest odpowiednio długa dziura, to gdy laser będzie prostopadle
> > nad punktem 0 na torach i wyśle promień, to wypali on znak w punkcie 0,
> > bez względu na prędkość wagonu.
> > Nic go nie skosi.
> > Wagon oddali się od tego wypalonego punktu na odległość
> > d = v / sin acos(v/c)
> > Obserwator na peronie zobaczy, że znak na torach, został wypalony za wagonem.
> > Obserwator w wagonie, też zobaczy znak wypalony z tyłu wagonu, a nie prostopadle do lasera.
> > >
> > > Przytoczyłem już słowa Newtona - nieruchoma część przestrzeni
> > > jest niedostępna naszym zmysłom, więc eter utożsamiany z tą
> > > częścią jest również enigmatyczny.
> > Polacy rozpracowali Enigmę, to eter też można rozpracować :).
> Enigmę wymyślili i skonstruowali ludzie - konstrukcja przyrody
> jest raczej poza ich zasięgiem :-)

Nie o konstrukcję przyrody tu chodzi, ale o jej poznanie :).

> Pozdr. K.

Pozdr. Władek.

Simpler

unread,
Aug 28, 2022, 8:48:22 AMAug 28
to
sobota, 27 sierpnia 2022 o 16:44:25 UTC+2 Wladek napisał(a):

> Cząstka - pocisk wystrzelony z karabinu, ma prędkość w odniesieniu do karabinu. Znaczy to, że jeśli karabin jest w ruchu w eterze, to prędkość pocisku jest złożona z prędkości karabinu w eterze i prędkości pocisku względem karabinu.

Nie. To się nie posumuje.. niestety.
bo takie coś zależy od zasady energii i pędu - to nie jest już geometria.

gdyby pocisk leciał sobie v,
a obok drugi u, no to wtedy masz swoje: u-v bo to jest tylko geometria.

Natomiast gdy strzelasz z armaty, która jedzie v, i ta armata wywala pociski z pr. u (fabrycznie ustalone),
no to dupcia - to już nie jest sprawa geometrii, lecz energii itd.

> Światło nie ma masy, cząstka posiada masę.
> To tak na początek.
> Wysyłam impuls światła wzdłuż pionowej linijki L do lustra na jej końcu.
> W spoczynku w eterze, impuls pokonuje drogę do lustra i z powrotem
> d =2L/c
> Jeśli L jest w ruchu w eterze, to musi pokonać dystans
> d' = 2L/sin acos(v/c)
> Mamy więc dłuższy czas przelotu światła w obie strony,
> t = 2L/sin acos(v/c) / c
> jesli L jest w ruchu.
> Podrzucamy piłkę na wysokość L. W spoczynku, droga tam i z powrotem będzie
> d = 2L
> Będąc w ruchu (w wagonie) piłka pokona drogę tam i z powrotem
> d = 2L (w odniesieniu go wagonu)
> i
> d' = sqrt 2(L^2+vt^2)
> A co z czasem przelotu piłki?
> Piłka ma prędkość nazwijmy ją "c" a prędkość wagonu w eterze v. Wypadkową prędkością piłki będzie więc
> c' = sqrt(c^2 + v^2)
> Czas przelotu piłki będzie
> t = d' / c'
> Czas na pokonanie dystansu L w ruchu i w spoczynku pozostaje taki sam, czyli dylatacji czasu nie ma.
> Tak więc, światło nie może być jednocześnie falą i cząstką.
>
> Pozdr. Władek.

Piłka kopana w pociągu pionowo poleci wolniej: u/gamma.

piłka spadająca pionowo na pociąg będzie walić:
v^2 + u^2, ... bo to jest niezależne,
no ale to skosem pierdyknie - jak ta aberracja świetlista...


bartekltg

unread,
Aug 28, 2022, 2:30:11 PMAug 28
to
sobota, 27 sierpnia 2022 o 16:44:25 UTC+2 Wladek napisał(a):
> Wiemy, że fala potrzebuje ośrodka, aby się rozchodzić

Wiemy? [wstaw mem z filmowym Thorem]

> Cząstka, nie potrzebuje ośrodka, aby się przemieszczać.

Ale cząstka to wzbudzenie odpowiedniego pola... fala.

> Wysłany impuls światła rozchodzi się z jednakową prędkością c w swoim ośrodku - eterze. Znaczy to, że jego prędkość jest stała w odniesieniu do punktu (spoczywającego w eterze),

Był jakis niemiec czy zyd, co twierdził, że nadal to samo mozna powiedzieć,
jak się prędkość zmieni... Może ktoś te jego pomysły testował, nie słyszeliście
nic?

> z którego był wysłany.

Teoria balistyczna została sfalsyfikowana na wiele sposobów.
Moim ulubionym jest obserwacja szybko obiegajacych się układów podwójnych.


> Cząstka - pocisk wystrzelony z karabinu, ma prędkość w odniesieniu do karabinu.

To względem przelatującego samolotu ten pocisk prędkości nie ma?
;-)


> Znaczy to, że jeśli karabin jest w ruchu w eterze, to prędkość pocisku jest złożona z prędkości karabinu w eterze i prędkości pocisku względem karabinu.

To moze o predkośco wzgledem samolotu mozemy powiedziec to samo, że to zlozenie
predkosci kuli wzgledem karabinu i karabinu wzgledem samolotu?
Badał to ktoś?
Dlaczego lacą mi w głowie fragmenty Bohemian Rhapsody?


> Światło nie ma masy, cząstka posiada masę.


Co z gluonem? to cząsteczka czy światło?


bartekltg

Wladek

unread,
Aug 28, 2022, 2:32:34 PMAug 28
to
On Sunday, August 28, 2022 at 7:48:22 AM UTC-5, Simpler wrote:
> sobota, 27 sierpnia 2022 o 16:44:25 UTC+2 Wladek napisał(a):
> > Cząstka - pocisk wystrzelony z karabinu, ma prędkość w odniesieniu do karabinu. Znaczy to, że jeśli karabin jest w ruchu w eterze, to prędkość pocisku jest złożona z prędkości karabinu w eterze i prędkości pocisku względem karabinu.
> Nie. To się nie posumuje.. niestety.
> bo takie coś zależy od zasady energii i pędu - to nie jest już geometria.
>
> gdyby pocisk leciał sobie v,
> a obok drugi u, no to wtedy masz swoje: u-v bo to jest tylko geometria.
>
> Natomiast gdy strzelasz z armaty, która jedzie v, i ta armata wywala pociski z pr. u (fabrycznie ustalone),
> no to dupcia - to już nie jest sprawa geometrii, lecz energii itd.

Może inaczej to pojmujemy.
Mamy armatę jadącą z prędkością v (w eterze). Pocisk w lufie też ma taką samą prędkość v.
Odpalamy armatę i pocisk ma prędkość u (fabrycznie ustaloną) ale wzgledem armaty.
Gdy armata stoi, to pocisk walnie w czołg z prędkością u,
ale gdy armata jedzie z prędkością v, no to pocisk walnie w czołg z prędkością u+v.
Tak cząstki działają :).
Dlaczego wolniej?
Ma przecież prędkość względem wagonu plus prędkość wagonu.
Dlatego leci po skosie względem torów z prędkością wypadkową
vw = sqrt (v^2 + u^2)
Czas przelotu do sufitu będzie taki sam jak i w spoczywajacym wagonie.


>
> piłka spadająca pionowo na pociąg będzie walić:
> v^2 + u^2, ... bo to jest niezależne,
> no ale to skosem pierdyknie - jak ta aberracja świetlista...

Tak samo będzie ze spadającą piłką.

Pozdr. Władek.

Krzysztof

unread,
Aug 28, 2022, 2:34:16 PMAug 28
to
Zaczekaj no, czy Ty uważasz, że prędkość fali z e. D. jest inna niż c?
Ruch falowy ma własne jednostki długości i czasu - nieważne czy λ
jest krótsza lub dłuższa, bo wtedy okres jest odpowiednio krótszy
lub dłuższy i stosunek λ/T = c jest const przy każdej długości fali.

> Czy prędkość fali świetlnej jest jednakowa względem żarówki we wszystkich kierunkach?
> Nie jest, bo żarówka jest bliżej czoła fali w kierunku swego ruchu, a dalej w przeciwnym.
> Już z tego można wywnioskować, że fala świetlna ma stałą prędkość c względem punktu, w którym zaistniała.
> Tak więc jest ten nieruchomy, niedostępny naszym zmysłom eter.
> > > > Przyczyna:
> > > > d' = 2L/sin acos(v/c)
> > > > jest przyczyną opisową - skąd wiesz, że c masz na przeciwprostokątnej,
> > > > a nie wzdłuż linijki?
> > > Tu jest rysunek:
> > > https://drive.google.com/drive/folders/1qpdl7i5zIUmusFV3mJt4EqxHeo7QgrrJ?usp=sharing
> > > Jak widać, światło osiągnęłoby koniec L gdyby był w spoczynku (punkt 0), ale gdy L leci z prędkością v (w eterze),
> > No to na rys. opisz sobie jeszcze kwadrat na okręgu i znajdź związki
> > między promieniem L okręgu, bokiem kwadratu i jego przekątną.
> To mi nie jest potrzebne. Znam długość promienia równą L.
> Znam też drogę vt przebytą przez L = ct
> vt/ct będzie cosinusem kąta zawartego między drogą ct i vt.

Tyle tylko, że z rzutu v = c*cos ϕ
I co masz w swoim wzorze?
Pozdr. K.

Wladek

unread,
Aug 28, 2022, 3:25:49 PMAug 28
to
On Sunday, August 28, 2022 at 1:30:11 PM UTC-5, bartekltg wrote:
> sobota, 27 sierpnia 2022 o 16:44:25 UTC+2 Wladek napisał(a):
> > Wiemy, że fala potrzebuje ośrodka, aby się rozchodzić
> Wiemy? [wstaw mem z filmowym Thorem]
> > Cząstka, nie potrzebuje ośrodka, aby się przemieszczać.
> Ale cząstka to wzbudzenie odpowiedniego pola... fala.

Cząstka bez drgań fali nie zrobi.

> > Wysłany impuls światła rozchodzi się z jednakową prędkością c w swoim ośrodku - eterze. Znaczy to, że jego prędkość jest stała w odniesieniu do punktu (spoczywającego w eterze),
> Był jakis niemiec czy zyd, co twierdził, że nadal to samo mozna powiedzieć,
> jak się prędkość zmieni... Może ktoś te jego pomysły testował, nie słyszeliście
> nic?

Tak twierdził a kto testował?
Mamy efekt Dopplera. Czy odległość od źródła w ruchu, do czoła fali jest jednakowa we wszystkich ierunkach?
Nie jest i wiemy, że przed źródłem długość fali wynosi
lambda' = T*(c-v)
za źródłem
lambda' = T*(c+v)
Skąd się to bierze?
Ano z innej prędkości światła względem źródła.

>
> > z którego był wysłany.
>
> Teoria balistyczna została sfalsyfikowana na wiele sposobów.
> Moim ulubionym jest obserwacja szybko obiegajacych się układów podwójnych.

Chodzi mi teraz o falę. Czastka inaczej się zachowuje niż fala.

> > Cząstka - pocisk wystrzelony z karabinu, ma prędkość w odniesieniu do karabinu.
> To względem przelatującego samolotu ten pocisk prędkości nie ma?
> ;-)

Ma stałą prędkość (nie licząc oporów) wzgledem karabinu :).
Względem samolotu ma inną, zależną od prędkości samolotu i karabinu.

> > Znaczy to, że jeśli karabin jest w ruchu w eterze, to prędkość pocisku jest złożona z prędkości karabinu w eterze i prędkości pocisku względem karabinu.
> To moze o predkośco wzgledem samolotu mozemy powiedziec to samo, że to zlozenie
> predkosci kuli wzgledem karabinu i karabinu wzgledem samolotu?

Jeśli samolot będzie leciał z taką samą prędkością co i pocisk
i w tym samym kierunku, to samolotu nie strącisz :).

> Badał to ktoś?
> Dlaczego lacą mi w głowie fragmenty Bohemian Rhapsody?
> > Światło nie ma masy, cząstka posiada masę.
> Co z gluonem? to cząsteczka czy światło?

Nie wiem. Może siła?

>
>
> bartekltg

Pozdr. Władek.

Wladek

unread,
Aug 28, 2022, 3:45:34 PMAug 28
to
On Sunday, August 28, 2022 at 1:34:16 PM UTC-5, krzysztof...@gmail.com wrote:
Jest jednakowa w eterze, ale inna względem źródła w ruchu w eterze.
Dlatego mamy przed źródłem lambdę krótszą
lambda' = T ( c-v)
a za źródłem dłuższą
lambda' = T (c+v)

> Ruch falowy ma własne jednostki długości i czasu - nieważne czy λ
> jest krótsza lub dłuższa, bo wtedy okres jest odpowiednio krótszy
> lub dłuższy i stosunek λ/T = c jest const przy każdej długości fali.

Jeśli prędkość fali względem źródła jest stała, to i długość fali lambda jest stała.
Jeśli prędkość fali nie jest stała względem źródła, to lambda też nie jest stała.
Kiedy prędkość fali nie jest stała względem źródła?
Wtedy, gdy źródło ma prędkość w ośrodku fali.
To własnie widać w efekcie Dopplera.

> > Czy prędkość fali świetlnej jest jednakowa względem żarówki we wszystkich kierunkach?
> > Nie jest, bo żarówka jest bliżej czoła fali w kierunku swego ruchu, a dalej w przeciwnym.
> > Już z tego można wywnioskować, że fala świetlna ma stałą prędkość c względem punktu, w którym zaistniała.
> > Tak więc jest ten nieruchomy, niedostępny naszym zmysłom eter.
> > > > > Przyczyna:
> > > > > d' = 2L/sin acos(v/c)
> > > > > jest przyczyną opisową - skąd wiesz, że c masz na przeciwprostokątnej,
> > > > > a nie wzdłuż linijki?
> > > > Tu jest rysunek:
> > > > https://drive.google.com/drive/folders/1qpdl7i5zIUmusFV3mJt4EqxHeo7QgrrJ?usp=sharing
> > > > Jak widać, światło osiągnęłoby koniec L gdyby był w spoczynku (punkt 0), ale gdy L leci z prędkością v (w eterze),
> > > No to na rys. opisz sobie jeszcze kwadrat na okręgu i znajdź związki
> > > między promieniem L okręgu, bokiem kwadratu i jego przekątną.
> > To mi nie jest potrzebne. Znam długość promienia równą L.
> > Znam też drogę vt przebytą przez L = ct
> > vt/ct będzie cosinusem kąta zawartego między drogą ct i vt.
> Tyle tylko, że z rzutu v = c*cos ϕ
> I co masz w swoim wzorze?

Mam kąt równy acos(vt/ct)
Z tego kąta obliczam długość przyprostokątnej przeciwległej
ct / sin acos(vt/ct)
Dzielą przez czas i mam prędkość c'

> Pozdr. K.

Pozdr. Władek.

Simpler

unread,
Aug 28, 2022, 4:32:23 PMAug 28
to
niedziela, 28 sierpnia 2022 o 20:32:34 UTC+2 Wladek napisał(a):

> > Natomiast gdy strzelasz z armaty, która jedzie v, i ta armata wywala pociski z pr. u (fabrycznie ustalone),
> > no to dupcia - to już nie jest sprawa geometrii, lecz energii itd.
> Może inaczej to pojmujemy.
> Mamy armatę jadącą z prędkością v (w eterze). Pocisk w lufie też ma taką samą prędkość v.
> Odpalamy armatę i pocisk ma prędkość u (fabrycznie ustaloną) ale wzgledem armaty.
> Gdy armata stoi, to pocisk walnie w czołg z prędkością u,
> ale gdy armata jedzie z prędkością v, no to pocisk walnie w czołg z prędkością u+v.
> Tak cząstki działają :).

Nie ma takiej armaty, która tak mogłaby działać.

Armata strzela zawsze z pr. u, bo to jest zdefiniowane poprzez ilość prochu, itd.

i ta prędkość u jest tu radarowa - radar tyle pokaże!

Bo radar też jest jedzie, więc tej samej zasadzie ulega.

Jaka jest faktyczna prędkość wylotu pocisku z lufy?

u' = (u+v) / (1+uv/c^2) - v = (u+v - v - uv^2/c^2) /(1+uv/c^2) = u(1-v^2/c^2)/(1+uv/c^2)

tak to działa, bo energia to dyktuje, a nie geometria.

> > Piłka kopana w pociągu pionowo poleci wolniej: u/gamma.
> Dlaczego wolniej?
> Ma przecież prędkość względem wagonu plus prędkość wagonu.
> Dlatego leci po skosie względem torów z prędkością wypadkową
> vw = sqrt (v^2 + u^2)

W pociągu pionowo kopiesz z prędkością u, bo tak to mierzysz - tak?

zatem faktycznie to jest: u*sqrt(1-v^2/c^2), bo masz przecież zegarek zwolniony! :)

> Czas przelotu do sufitu będzie taki sam jak i w spoczywajacym wagonie.
> >
> > piłka spadająca pionowo na pociąg będzie walić:
> > v^2 + u^2, ... bo to jest niezależne,
> > no ale to skosem pierdyknie - jak ta aberracja świetlista...
> Tak samo będzie ze spadającą piłką.

Nie, bo spadanie z zewnątrz nie zależy już od twojego zegarka...

Wladek

unread,
Aug 28, 2022, 5:46:37 PMAug 28
to
On Sunday, August 28, 2022 at 3:32:23 PM UTC-5, Simpler wrote:
> niedziela, 28 sierpnia 2022 o 20:32:34 UTC+2 Wladek napisał(a):
>
> > > Natomiast gdy strzelasz z armaty, która jedzie v, i ta armata wywala pociski z pr. u (fabrycznie ustalone),
> > > no to dupcia - to już nie jest sprawa geometrii, lecz energii itd.
> > Może inaczej to pojmujemy.
> > Mamy armatę jadącą z prędkością v (w eterze). Pocisk w lufie też ma taką samą prędkość v.
> > Odpalamy armatę i pocisk ma prędkość u (fabrycznie ustaloną) ale wzgledem armaty.
> > Gdy armata stoi, to pocisk walnie w czołg z prędkością u,
> > ale gdy armata jedzie z prędkością v, no to pocisk walnie w czołg z prędkością u+v.
> > Tak cząstki działają :).
> Nie ma takiej armaty, która tak mogłaby działać.
>
> Armata strzela zawsze z pr. u, bo to jest zdefiniowane poprzez ilość prochu, itd.

Oczywiste.

>
> i ta prędkość u jest tu radarowa - radar tyle pokaże!

Jaka prędkość pocisku pokaże radar spoczywający? Nie będzie to prędkość u (pocisku) + v (armaty)?
Przejeżdża czołg obok spoczywającego czołgu i gdy są obok siebie. dają ognia.
Który pocisk dalej poleci?
Twierdzę, że ten wystrzelony z czołgu w ruchu. Dlaczego?
Bo ten pocisk miał większą prędkość.
Czy tak samo jest ze światłem?
Nie jest tak samo, bo prędkość światła nie ma prędkości unoszenia źródła,
więc nie zmienia swojej prędkości c.

>
> Bo radar też jest jedzie, więc tej samej zasadzie ulega.
>
> Jaka jest faktyczna prędkość wylotu pocisku z lufy?
>
> u' = (u+v) / (1+uv/c^2) - v = (u+v - v - uv^2/c^2) /(1+uv/c^2) = u(1-v^2/c^2)/(1+uv/c^2)

Tylko względem czego ta prędkość u'?
Na pewno nie względem lufy armatniej, bo z prochu ma tyle energii,
aby osiągnąć prędkość u.
Jeśli armata jedzie, to jej prędkość dodaje się do prędkości pocisku.
Wtedy dalej poleci, licząc od miejsca wystrzału, albo mocniej walnie w tarczę.

>
> tak to działa, bo energia to dyktuje, a nie geometria.
> > > Piłka kopana w pociągu pionowo poleci wolniej: u/gamma.
> > Dlaczego wolniej?
> > Ma przecież prędkość względem wagonu plus prędkość wagonu.
> > Dlatego leci po skosie względem torów z prędkością wypadkową
> > vw = sqrt (v^2 + u^2)
> W pociągu pionowo kopiesz z prędkością u, bo tak to mierzysz - tak?
>
> zatem faktycznie to jest: u*sqrt(1-v^2/c^2), bo masz przecież zegarek zwolniony! :)

Daj spokój, zegarkiem nie kopię :).
Mam sprężynę a na niej piłkę i czy wagon jest w spoczynku czy w ruchu,
piłka poleci na taką samą wysokość i spadnie.
Czy czas do góry/na gół będzie inny, jeśli wagon jedzie?
Nie będzie. Dla obserwatora przy torach, piłka poleci po bokach trójkąta równobocznego,
czyli przeleci dłuższą drogę, ale z większą prędkością, równą sqrt (u^2 + v^2)
Fala nie zachowuje się w ten sposób.

> > Czas przelotu do sufitu będzie taki sam jak i w spoczywajacym wagonie.
> > >
> > > piłka spadająca pionowo na pociąg będzie walić:
> > > v^2 + u^2, ... bo to jest niezależne,
> > > no ale to skosem pierdyknie - jak ta aberracja świetlista...
> > Tak samo będzie ze spadającą piłką.
> Nie, bo spadanie z zewnątrz nie zależy już od twojego zegarka...

Jeśli jest zrzucona np. z wiaduktu na wagon, to nie ma dodanej
prędkości v i spadnie gdzieś z tyłu. Tak samo zachowa się promień lasera.

Pozdr. Władek.

Krzysztof

unread,
Aug 29, 2022, 2:36:25 AMAug 29
to
Nie, bo bo masz mieć t, a nie T,
a tak masz tylko część okresu T.
Pełny okres to T = t1+t2
Nie, masz kąt c*cosϕ/c = cosϕ

> Z tego kąta obliczam długość przyprostokątnej przeciwległej
> ct / sin acos(vt/ct)

Stosunek przeciwprostokątnej do przyprostokątnej przeciwległej kątowi to:
cosecϕ = 1/sinϕ = c/b
To nie jest sin acosϕ
Odwrotność funkcji nie jest odwrotnością stosunku c/b
Chyba Ci już to pisałem.
Geometria nie zastąpi kinematyki, bo nie ma w niej czasu.
Pozdr. K.

Łukasz Smoliński

unread,
Aug 29, 2022, 7:32:53 AMAug 29
to
sobota, 27 sierpnia 2022 o 16:44:25 UTC+2 Wladek napisał(a):
> Wiemy, że fala potrzebuje ośrodka, aby się rozchodzić
> Cząstka, nie potrzebuje ośrodka, aby się przemieszczać.

Masz błędne wyobrażenie o cząstce. Cząstka to fala w sensie fizyczny.
Nie ma nic innego jak tylko fale. Po prostu bardzo silne pole energii będącej falą daje złudzenie powstania materii. Materia to tylko pewna forma konserwacji energii będącej falą. Dopóki tego się nie przełknie nie ma co iść dalej ;)

Łukasz Smoliński

unread,
Aug 29, 2022, 8:38:23 AMAug 29
to
niedziela, 28 sierpnia 2022 o 20:30:11 UTC+2 bartekltg napisał(a):
> sobota, 27 sierpnia 2022 o 16:44:25 UTC+2 Wladek napisał(a):
> > Wiemy, że fala potrzebuje ośrodka, aby się rozchodzić
> Wiemy? [wstaw mem z filmowym Thorem]
> > Cząstka, nie potrzebuje ośrodka, aby się przemieszczać.
> Ale cząstka to wzbudzenie odpowiedniego pola... fala.

No waśnie jakoś tak.

Wladek

unread,
Aug 29, 2022, 9:38:14 AMAug 29
to
On Monday, August 29, 2022 at 1:36:25 AM UTC-5, krzysztof...@gmail.com wrote:
Tu masz pełny rysunek.
https://drive.google.com/drive/folders/1qpdl7i5zIUmusFV3mJt4EqxHeo7QgrrJ?usp=sharing
Okres T, to czas jednego cyklu, więc długość fali lambda, to okres T = 2L.
Jeśli L jest w ruchu, to prędkość swiatła wzdłuż L wynosi
c' = c *sin acos(v/c)
więc okres T' będzie wynosić
T' = 2L /( c*sin acos(v/c))
Długość fali wysyłanej przed źródłem, będzie
lambda' = 2L / (c*sin acos(v/c)) * (c - v)
Za żródłem będzie
lambda' = 2L / (c*sin acos(v/c)) * (c + v)
We wszystkich kierunkach
lambda' = 2L / (c*sin acos(v/c)) * (c - v * cos alfa)
Tak wysyła falę źródło w ruchu i taką długość fali odbierze odbiornik spoczywający (eterze).
A kąt fi jest arc cos(vt/ct)
Jesli v = 0,5c, to kąt fi równa się acos 0,5 = 60st.

> > Z tego kąta obliczam długość przyprostokątnej przeciwległej
> > ct / sin acos(vt/ct)
> Stosunek przeciwprostokątnej do przyprostokątnej przeciwległej kątowi to:
> cosecϕ = 1/sinϕ = c/b

Cosinusem kąta fi jest (vt/ct), czyli stosunek przyprostokątnej przyległej vt do przeciwprostokątnej ct
fi = acos(vt/ct) = 60st dla v=0,5c
Mając ten kąt, mogę wyliczyć długości ct i vt , znając długość przyprostokątnej przeciwległej L?
Oczywiście, mogę.
ct = L / sin fi = L / sin acos(v/c)
vt = ct * v/c

> To nie jest sin acosϕ
> Odwrotność funkcji nie jest odwrotnością stosunku c/b
> Chyba Ci już to pisałem.
> Geometria nie zastąpi kinematyki, bo nie ma w niej czasu.

Mnożąc czas i prędkość, mam tylko drogi, więc to już podpada pod geometrię :).

> Pozdr. K.

Pozdr. Władek.

Wladek

unread,
Aug 29, 2022, 9:42:20 AMAug 29
to
On Monday, August 29, 2022 at 6:32:53 AM UTC-5, luksm...@gmail.com wrote:
> sobota, 27 sierpnia 2022 o 16:44:25 UTC+2 Wladek napisał(a):
> > Wiemy, że fala potrzebuje ośrodka, aby się rozchodzić
> > Cząstka, nie potrzebuje ośrodka, aby się przemieszczać.
> Masz błędne wyobrażenie o cząstce. Cząstka to fala w sensie fizyczny.
> Nie ma nic innego jak tylko fale. Po prostu bardzo silne pole energii będącej falą daje złudzenie powstania materii. Materia to tylko pewna forma konserwacji energii będącej falą. Dopóki tego się nie przełknie nie ma co iść dalej ;)

Mam to rozumieć, że ja jestem falą stojącą? :)
Fala ma stałą prędkość w ośrodku.
Czyżby mnie wpuszczono w maliny?

Pozdr. Władek.

Wladek

unread,
Aug 29, 2022, 9:44:57 AMAug 29
to
On Monday, August 29, 2022 at 7:38:23 AM UTC-5, luksm...@gmail.com wrote:
> niedziela, 28 sierpnia 2022 o 20:30:11 UTC+2 bartekltg napisał(a):
> > sobota, 27 sierpnia 2022 o 16:44:25 UTC+2 Wladek napisał(a):
> > > Wiemy, że fala potrzebuje ośrodka, aby się rozchodzić
> > Wiemy? [wstaw mem z filmowym Thorem]
> > > Cząstka, nie potrzebuje ośrodka, aby się przemieszczać.
> > Ale cząstka to wzbudzenie odpowiedniego pola... fala.
> No waśnie jakoś tak.

Jaką częstotliwość ma ta cząstka?
Cząstka bez drgań w polu (siłowym), fali nie zrobi.

Pozdr. Władek.

Krzysztof

unread,
Aug 29, 2022, 11:31:22 AMAug 29
to
Przecież Ci piszę:
Masz ct = L* 1/sin ϕ
1/sin ϕ = cosec ϕ
Przeczytaj definicje z elementów trójkąta prostokątnego w:
https://pl.wikipedia.org/wiki/Funkcje_trygonometryczne

> vt = ct * v/c
> > To nie jest sin acosϕ
> > Odwrotność funkcji nie jest odwrotnością stosunku c/b
> > Chyba Ci już to pisałem.
> > Geometria nie zastąpi kinematyki, bo nie ma w niej czasu.
> Mnożąc czas i prędkość, mam tylko drogi, więc to już podpada pod geometrię :).

Nie masz drogi, bo nie masz zmierzonego czasu.
Stosunkiem vt/ct eliminujesz czas - to, że jest równy nie oznacza,
że znasz jego wartość.
Pozdr. K.

>
> Pozdr. Władek.

Wladek

unread,
Aug 29, 2022, 12:09:53 PMAug 29
to
Z tego korzystam.
Znam drogi ct (bok c) i znam stosunek drogi vt (bok b) do drogi ct czyli b/c
bo to wychodzi ze stosunku prędkości v do c a ten stosunek znam.
Czy ten stosunek dróg vt/ct nie jest cosinusem kąta alfa?
Oczywiście, że jest.
Więc kąt alfa, to
alfa = acos(vt/ct) = acos(v/c)
Po co mi cosecans? Mam już ten kąt ze stosunku prędkości c i v
a z tego już mam drogę ct (bok c), znając L (bok a)
ct = L / sin acos(v/c)
Więc na razie nic złego nie piszę.

> > vt = ct * v/c
> > > To nie jest sin acosϕ
> > > Odwrotność funkcji nie jest odwrotnością stosunku c/b
> > > Chyba Ci już to pisałem.
> > > Geometria nie zastąpi kinematyki, bo nie ma w niej czasu.
> > Mnożąc czas i prędkość, mam tylko drogi, więc to już podpada pod geometrię :).
> Nie masz drogi, bo nie masz zmierzonego czasu.
> Stosunkiem vt/ct eliminujesz czas - to, że jest równy nie oznacza,
> że znasz jego wartość.

Czasem, jest przelot światła z prędkością c do końca L
W spoczynku mam
t = L/c
a w ruchu
t / L/c'
c' = c * sin acos(v/c)
więc
t = L / (c*sin acos(v/c)
Z tego już widać, że prędkość światła nie ma stełej wartości c względem źródła,
czyli każdego obserwatora.
Ma prędkość c' = c*sin acos(v/c) (jeśli L jest w pionie).
O to mi na razie chodzi.

> Pozdr. K.

Pozdr. Władek.

Tornad

unread,
Aug 29, 2022, 12:27:40 PMAug 29
to
Znam ten bol i go rozwiazalem przez wynalezienie gammy podluznej, ktora nazwalem gamma Tornada. Ta moja gamma okreslajaca dluzsze interwaly czasowe wyznaczane przez zegar swietlny w ruchu, w orientacji wzdluznej do kierunku jego rruchu w prozni, ma wartosc gammy poprzecznej Lorentza do kwadratu. Dzieki temu mozemy mierzyc/okreslic predkosc wlasna rakiet w odniesieniu do Maxwellowskiej prozni. Technologie tego pomiaru opisalem w artykule po polsku na mojej stronie tornadosolution. com.
Wladek kombuinuje podobnie tyle, ze on chce udowodnic, ze jego aparat wykaze zmiany lokalizacji punktu, na ktory pada promien lasera, rowniez w zaleznosci od orientacji urzadzenia.
Ta metoda nie da wynikow ilosciowych tylko jakosciowe i udowodni, ze swiatlo propaguje sie po liniach prostych z punktu w ktorym ono zaistnialo, zgodnie z mechanika klasyczna. Jego aparat wieziony w kilku orientacjach pozwoli na okreslenie kierunku jego ruchu, rowniaz w odniesieiu do nieruchomej prozni czy eteru.
A w ogole to Go chwale gdyz jest jednym z nielicznych na tej grupie, ktorzy usiluja cos zrobic, wykonac eksperyment a nie tylko zgrzedzic i chwalic pana E jaki to on byl mondry. Pan Einstein nie wykonal zadnego, nawet najprostszego doswiadczenia a ponadto nie mial wyobrazni przestrzennej i nie rozumial, ze zegar swietlny wieziony poprzecznie bedzie chodzil wolniej od zegara stacjonarnego. I w oparciu o te niewiedze wynalazl dylatacje czasu, Nie dylatacje wskazan zegarow lecz czasu. Chyba nie przesadze gdy napisze, ze to utozsamienie wolniejszego chodu zegara z dylatacja czsu jest najwiekszym przekretem Einsteina, w ktore owczesna gawied naukowa bezkrytycznie uwierzyla. I nadal wierzy.
Pozdr
Tornad

Simpler

unread,
Aug 29, 2022, 12:45:58 PMAug 29
to
niedziela, 28 sierpnia 2022 o 23:46:37 UTC+2 Wladek napisał(a):

> > i ta prędkość u jest tu radarowa - radar tyle pokaże!
> Jaka prędkość pocisku pokaże radar spoczywający? Nie będzie to prędkość u (pocisku) + v (armaty)?

Radar zawsze pokazuje prędkość fabryczną: u.

> Przejeżdża czołg obok spoczywającego czołgu i gdy są obok siebie. dają ognia.
> Który pocisk dalej poleci?
> Twierdzę, że ten wystrzelony z czołgu w ruchu. Dlaczego?
> Bo ten pocisk miał większą prędkość.

Tak i nie.

A. czołg stoi i strzela u, i to poleci na odległość L.

B. czołg jedzie v i strzela: u' = ?;
i jak daleko to poleci ... względem tego czołgu!

Będzie mniej niż L.

> Czy tak samo jest ze światłem?
> Nie jest tak samo, bo prędkość światła nie ma prędkości unoszenia źródła,
> więc nie zmienia swojej prędkości c.

Kamienie też nie mają tego ekstra 'unoszenia' niestety... troszkę ponosi, ale niezupełnie. :)

> > Jaka jest faktyczna prędkość wylotu pocisku z lufy?
> >
> > u' = (u+v) / (1+uv/c^2) - v = (u+v - v - uv^2/c^2) /(1+uv/c^2) = u(1-v^2/c^2)/(1+uv/c^2)
> Tylko względem czego ta prędkość u'?
> Na pewno nie względem lufy armatniej, bo z prochu ma tyle energii,
> aby osiągnąć prędkość u.

A właśnie to jest względem lufy.
Proch ma za mało energii, bo teraz strzelasz do przodu: v+u nie wyrobi,
bo ta masa pocisku rośnie teraz zajebiście... co zżera energię.

Gdyby strzelał do tyłu, wtedy byłoby super: bo teraz pocisk szybciej poleci!

> > W pociągu pionowo kopiesz z prędkością u, bo tak to mierzysz - tak?
> >
> > zatem faktycznie to jest: u*sqrt(1-v^2/c^2), bo masz przecież zegarek zwolniony! :)
> Daj spokój, zegarkiem nie kopię :).
> Mam sprężynę a na niej piłkę i czy wagon jest w spoczynku czy w ruchu,
> piłka poleci na taką samą wysokość i spadnie.
> Czy czas do góry/na gół będzie inny, jeśli wagon jedzie?
> Nie będzie. Dla obserwatora przy torach, piłka poleci po bokach trójkąta równobocznego,
> czyli przeleci dłuższą drogę, ale z większą prędkością, równą sqrt (u^2 + v^2)

Pionowo znowu poleci wolniej... niestety.

gamma:

v^2+u^2 > v^2, zatem to zeżre energię, no i dlatego poleci wolniej... i do tego skosem - nie?

> > Nie, bo spadanie z zewnątrz nie zależy już od twojego zegarka...
> Jeśli jest zrzucona np. z wiaduktu na wagon, to nie ma dodanej
> prędkości v i spadnie gdzieś z tyłu. Tak samo zachowa się promień lasera.

Spadając pionowo na jadący autobus z mostu - przywalisz w niego od przodu... bo skosem.

---------- most
..../ - spadasz pionowo, ale autobus to bierze na łeb, więc skos widzi
../ u
/
====> v autobus
jebut i wpadasz przez okno...




bartekltg

unread,
Aug 29, 2022, 12:51:34 PMAug 29
to
niedziela, 28 sierpnia 2022 o 21:25:49 UTC+2 Wladek napisał(a):
> On Sunday, August 28, 2022 at 1:30:11 PM UTC-5, bartekltg wrote:
> > sobota, 27 sierpnia 2022 o 16:44:25 UTC+2 Wladek napisał(a):
> > > Wiemy, że fala potrzebuje ośrodka, aby się rozchodzić
> > Wiemy? [wstaw mem z filmowym Thorem]
> > > Cząstka, nie potrzebuje ośrodka, aby się przemieszczać.
> > Ale cząstka to wzbudzenie odpowiedniego pola... fala.
> Cząstka bez drgań fali nie zrobi.

Ale cząstyka jest falą. Jak najbardzie pewnych "drgan" mozna sie tam też dopatzreć

Chyba za bardzo przywiązujesz wagę do mechanicznych analogów.
To działa odwrotnie, to te dziwadła pod spodem, w sumie jak działają razem
dają nam mechanikę, nie odwrotnie.

> > > Wysłany impuls światła rozchodzi się z jednakową prędkością c w swoim ośrodku - eterze. Znaczy to, że jego prędkość jest stała w odniesieniu do punktu (spoczywającego w eterze),
> > Był jakis niemiec czy zyd, co twierdził, że nadal to samo mozna powiedzieć,
> > jak się prędkość zmieni... Może ktoś te jego pomysły testował, nie słyszeliście
> > nic?
> Tak twierdził a kto testował?

No właśnie, testował ktoś? ;-)

> Mamy efekt Dopplera. Czy odległość od źródła w ruchu, do czoła fali jest jednakowa we wszystkich ierunkach?

Nie sądzisz, że to głupie pytanie? Cały efkt dopplera opiera się na tym, że nie jest jednakowa.

> Nie jest i wiemy, że przed źródłem długość fali wynosi
> lambda' = T*(c-v)
> za źródłem
> lambda' = T*(c+v)
> Skąd się to bierze?
> Ano z innej prędkości światła względem źródła.

Mylisz prędkość _względem_ od zwykłej arytmentyzcnej roznicy prędkości.
To jest tożsame u galileusza, ale nie w STW.

Doppler uzywa roznicy predkosci (bo operuje na troznicy drogi),
nie predkosci względnej (nie przechodzi pomiedzy układami
odniesienia).


> > > z którego był wysłany.
> >
> > Teoria balistyczna została sfalsyfikowana na wiele sposobów.
> > Moim ulubionym jest obserwacja szybko obiegajacych się układów podwójnych.
> Chodzi mi teraz o falę. Czastka inaczej się zachowuje niż fala.

Przeciez każda cząstka to fala...
Cholerne fullereny (piłeczki z atomów węgla) infterferują, jak je odpowiednio mocno o scianę rzucisz ;-)



> > Badał to ktoś?
> > Dlaczego lacą mi w głowie fragmenty Bohemian Rhapsody?
> > > Światło nie ma masy, cząstka posiada masę.
> > Co z gluonem? to cząsteczka czy światło?
> Nie wiem. Może siła?

Ale to wtedy foton też jest siłą...

barrtekltg

Krzysztof

unread,
Aug 29, 2022, 12:56:36 PMAug 29
to
Ale korzystasz z cosec, i o to chodzi.
Przecież napisałeś:
ct = L / sin fi
czyli
ct = L*cosec ϕ
A funkcja trygonometryczna nie jest funkcją cyklometryczną.
Ta druga jest odwrotnością pierwszej.
To jest odwrócenie pojęć rodem z relatywy - zmiana prędkości
odnosi się do prędkości unoszenia: źródła, lasera lub Ciebie jako
owego "obserwatora".
Światło ma stałą prędkość, a zmiana v jest przez Ciebie zadawana -
raz jest zerem, a raz przyjmuje wartość zadaną.
Jeśli v jest znana, to możesz wyliczyć czas mając "zegar" z pełnym cyklem,
typu pionowego ramienia interferometru.
Ale czym się kończą takie wyliczanki, to widać po rezultacie eksperymentu MM.
Ty masz tylko połowę "zegara", więc nie wyliczysz drogi v(t1+t2)
Pozdr. K.

Wladek

unread,
Aug 29, 2022, 12:59:52 PMAug 29
to
Dzięki Tornad za ciepłe słowo :).
Moją metodą można też zmierzyć, z jaką prędkością jadę w stosunku do eteru.
Co do Twojej metody, to musiałbyś przejechać się z aparaturą po Ziemi, lub samolotem.
Nie możesz liczyć na prędkość Ziemi w eterze, bo to już mam przebadane i przyrząd mój
nie rejestruje zmiam, gdy spoczywa względem Ziemi.
Gdyby udało Ci się wykryć różnice będąc w ruchu, to byłby dowód na to,
że dylatacji nie ma.

Pan Einstein nie wykonal zadnego, nawet najprostszego doswiadczenia a ponadto nie mial wyobrazni przestrzennej i nie rozumial, ze zegar swietlny wieziony poprzecznie bedzie chodzil wolniej od zegara stacjonarnego. I w oparciu o te niewiedze wynalazl dylatacje czasu, Nie dylatacje wskazan zegarow lecz czasu. Chyba nie przesadze gdy napisze, ze to utozsamienie wolniejszego chodu zegara z dylatacja czsu jest najwiekszym przekretem Einsteina, w ktore owczesna gawied naukowa bezkrytycznie uwierzyla. I nadal wierzy.
> Pozdr
> Tornad

Pozdr. Władek.

Wladek

unread,
Aug 29, 2022, 1:34:03 PMAug 29
to
On Monday, August 29, 2022 at 11:45:58 AM UTC-5, Simpler wrote:
> niedziela, 28 sierpnia 2022 o 23:46:37 UTC+2 Wladek napisał(a):
>
> > > i ta prędkość u jest tu radarowa - radar tyle pokaże!
> > Jaka prędkość pocisku pokaże radar spoczywający? Nie będzie to prędkość u (pocisku) + v (armaty)?
> Radar zawsze pokazuje prędkość fabryczną: u.
> > Przejeżdża czołg obok spoczywającego czołgu i gdy są obok siebie. dają ognia.
> > Który pocisk dalej poleci?
> > Twierdzę, że ten wystrzelony z czołgu w ruchu. Dlaczego?
> > Bo ten pocisk miał większą prędkość.
> Tak i nie.
>
> A. czołg stoi i strzela u, i to poleci na odległość L.
>
> B. czołg jedzie v i strzela: u' = ?;

u' = u + v

> i jak daleko to poleci ... względem tego czołgu!
>
> Będzie mniej niż L.

Ale radar spoczywa gdzieś pod lasem i mierzy prędkość pocisku względem siebie
a nie względem tego czołgu.
Pocisk poleci z większą prędkością, to i dalej poleci od miejsca wystrzału.
Czołg jedzie z prędkością v to odległość od niego do spadnięcia pocisku chyba też będzie
taka sama jak L.

> > Czy tak samo jest ze światłem?
> > Nie jest tak samo, bo prędkość światła nie ma prędkości unoszenia źródła,
> > więc nie zmienia swojej prędkości c.
> Kamienie też nie mają tego ekstra 'unoszenia' niestety... troszkę ponosi, ale niezupełnie. :)

Będę jechał autem i trzymał kamień na sznurku za oknem.
Czy mam mysleć, że kamień nie ma prędkości unoszenia?
To może staniesz przy drodze? :).
Albo strzelę kamieniem z procy w Ciebie.
Pewnie poczujesz uderzenie, ale gdy będę jechał autem i wystrzelę z tej samej procy,
no to nie chciałbym Ciebie spotkać gdzieś przy budce z powem :).

> > > Jaka jest faktyczna prędkość wylotu pocisku z lufy?
> > >
> > > u' = (u+v) / (1+uv/c^2) - v = (u+v - v - uv^2/c^2) /(1+uv/c^2) = u(1-v^2/c^2)/(1+uv/c^2)
> > Tylko względem czego ta prędkość u'?
> > Na pewno nie względem lufy armatniej, bo z prochu ma tyle energii,
> > aby osiągnąć prędkość u.
> A właśnie to jest względem lufy.
> Proch ma za mało energii, bo teraz strzelasz do przodu: v+u nie wyrobi,
> bo ta masa pocisku rośnie teraz zajebiście... co zżera energię.

A czołg spala palowo i doładowuje energię do pocisku nadając mu dodatkową prędkość v.

>
> Gdyby strzelał do tyłu, wtedy byłoby super: bo teraz pocisk szybciej poleci!

No to jadę wagonem odkrytym z prędkością v = 5m/s
Biegnę po wagonie do tylu z v = 5m/s i wyskakuję na tory.
Przekoziołkuję, czy nie?

> > > W pociągu pionowo kopiesz z prędkością u, bo tak to mierzysz - tak?
> > >
> > > zatem faktycznie to jest: u*sqrt(1-v^2/c^2), bo masz przecież zegarek zwolniony! :)
> > Daj spokój, zegarkiem nie kopię :).
> > Mam sprężynę a na niej piłkę i czy wagon jest w spoczynku czy w ruchu,
> > piłka poleci na taką samą wysokość i spadnie.
> > Czy czas do góry/na gół będzie inny, jeśli wagon jedzie?
> > Nie będzie. Dla obserwatora przy torach, piłka poleci po bokach trójkąta równobocznego,
> > czyli przeleci dłuższą drogę, ale z większą prędkością, równą sqrt (u^2 + v^2)
> Pionowo znowu poleci wolniej... niestety.

Bo niwelujesz prędkość wagonu v, więc czas spadania będzie taki sam
dla obserwatora przy torach jak i dla Ciebie w wagonie.
On dzieli dłuższą drogę przez prędkość sqrt(u^2 + v^2)
a Ty dzielisz krótszą drogę przez prędkość u i t = t'

>
> gamma:
>
> v^2+u^2 > v^2, zatem to zeżre energię, no i dlatego poleci wolniej... i do tego skosem - nie?
> > > Nie, bo spadanie z zewnątrz nie zależy już od twojego zegarka...
> > Jeśli jest zrzucona np. z wiaduktu na wagon, to nie ma dodanej
> > prędkości v i spadnie gdzieś z tyłu. Tak samo zachowa się promień lasera.
> Spadając pionowo na jadący autobus z mostu - przywalisz w niego od przodu... bo skosem.
>
> ---------- most
> ..../ - spadasz pionowo, ale autobus to bierze na łeb, więc skos widzi
> ../ u
> /
> ====> v autobus
> jebut i wpadasz przez okno...

Jak kiepsko policzę prędkości, to spadnę za autobusem :).
Jeśli będę leciał helikopterem nad autobusem, to nie licząc podmuchu powietrza.
spadnę pionowo na autobus.
Ale chodzi mi o jedno. Fala nie ma prędkości unoszenia
a cząstka ma i nie można tego razem łączyć.
Światło nie może być dualne.

Pozdr. Władek.

Simpler

unread,
Aug 29, 2022, 1:54:26 PMAug 29
to
Fale nie muszą być dualne -
te sprawy załatwia aberracja , i inne okoliczności (poślizg podczas emisji) - wynik jest taki jaki widać.

Generalnie to jest to samo, i stąd te tzw. dualizmy - kit dla studentów.

Wladek

unread,
Aug 29, 2022, 2:31:47 PMAug 29
to
On Monday, August 29, 2022 at 11:51:34 AM UTC-5, bartekltg wrote:
> niedziela, 28 sierpnia 2022 o 21:25:49 UTC+2 Wladek napisał(a):
> > On Sunday, August 28, 2022 at 1:30:11 PM UTC-5, bartekltg wrote:
> > > sobota, 27 sierpnia 2022 o 16:44:25 UTC+2 Wladek napisał(a):
> > > > Wiemy, że fala potrzebuje ośrodka, aby się rozchodzić
> > > Wiemy? [wstaw mem z filmowym Thorem]
> > > > Cząstka, nie potrzebuje ośrodka, aby się przemieszczać.
> > > Ale cząstka to wzbudzenie odpowiedniego pola... fala.
> > Cząstka bez drgań fali nie zrobi.
> Ale cząstyka jest falą. Jak najbardzie pewnych "drgan" mozna sie tam też dopatzreć
>
> Chyba za bardzo przywiązujesz wagę do mechanicznych analogów.
> To działa odwrotnie, to te dziwadła pod spodem, w sumie jak działają razem
> dają nam mechanikę, nie odwrotnie.

Pisałem już tu dla JF, że mając kule bilardowe na stole w odstepach, będę drgał jedną z nich
to inne nie odczują tych drgań. Nie rozejdą się one. Zgadza się?
Jesli one będą połączone sprężynkami, to te sprężynki będą tym ośrodkiem,
przez który drgania przeniosą się we wszystkie strony.
Więc myslę, że do rozchodzenia się fali potrzebne jest jakieś pole siłowe.
Jeśli cząstki nie są połączone jakimiś siłami, to fala nie ma w czym się propagować.


> > > > Wysłany impuls światła rozchodzi się z jednakową prędkością c w swoim ośrodku - eterze. Znaczy to, że jego prędkość jest stała w odniesieniu do punktu (spoczywającego w eterze),
> > > Był jakis niemiec czy zyd, co twierdził, że nadal to samo mozna powiedzieć,
> > > jak się prędkość zmieni... Może ktoś te jego pomysły testował, nie słyszeliście
> > > nic?
> > Tak twierdził a kto testował?
> No właśnie, testował ktoś? ;-)

Nie znam takiego :).

> > Mamy efekt Dopplera. Czy odległość od źródła w ruchu, do czoła fali jest jednakowa we wszystkich ierunkach?
> Nie sądzisz, że to głupie pytanie? Cały efkt dopplera opiera się na tym, że nie jest jednakowa.

Czemu głupie? Gdyby czoło fali oddalało się na taką samą odległość
od źródła w ruchu we wszystkich kierunkach, (ma stałą c wzgl źródła)
to czoło następnej fali byłoby oddalone na taką samą odległość od pierwszej.
Widzisz tu efekt Dopplera? Ja nie widzę.
Źródło jedzie w moim kierunku, ja spoczywam i odbieram taką samą
długość fali, jak ten spoczywający za źródłem.
Tak to przecież nie pracuje.

> > Nie jest i wiemy, że przed źródłem długość fali wynosi
> > lambda' = T*(c-v)
> > za źródłem
> > lambda' = T*(c+v)
> > Skąd się to bierze?
> > Ano z innej prędkości światła względem źródła.
> Mylisz prędkość _względem_ od zwykłej arytmentyzcnej roznicy prędkości.
> To jest tożsame u galileusza, ale nie w STW.
>
> Doppler uzywa roznicy predkosci (bo operuje na troznicy drogi),
> nie predkosci względnej (nie przechodzi pomiedzy układami
> odniesienia).

W Dopplerze widać, (opierając się na długości fali), że prędkość fali jest stała w ośrodku
a względna do źródła.
Można narysować okrąg a jego środkiem będzie punkt 0,
w którym fala było źródło wysyłając je.
W czasie, gdy fala zatoczyła okręg o promieniu r
źródło oddaliło się od punktu 0 na odległość vT i wysłało następną falę w punkcie 0'.
Odległość pomiędzy okręgiem a punktem 0' jest właśnie długością fali wysłanej przez źródło w ruchu.
Jaka to odległość?
Ano, lambda = r - vT
r = cT
więc
lambda' = cT - vT*cos alfa = T(c-v * cos alfa)
I to jest połowa efektu Dopplera.
Taką lambdę odbierze spoczywający odbiornik pod dowolnym katem do kierunku ruchu źródła.

> > > > z którego był wysłany.
> > >
> > > Teoria balistyczna została sfalsyfikowana na wiele sposobów.
> > > Moim ulubionym jest obserwacja szybko obiegajacych się układów podwójnych.
> > Chodzi mi teraz o falę. Czastka inaczej się zachowuje niż fala.
> Przeciez każda cząstka to fala...
> Cholerne fullereny (piłeczki z atomów węgla) infterferują, jak je odpowiednio mocno o scianę rzucisz ;-)

A nadać tym piłeczkom większą lub mniejszą prędkość?
Chyba możesz, pisząc mocno rzucić o ścianę :).
Zrobisz to samo z falą?
Dasz jej więcej energii, to poleci szybciej?
Coś mi się widzi, że nie. Prędkość pozostanie stała.
Względem czego?

> > > Badał to ktoś?
> > > Dlaczego lacą mi w głowie fragmenty Bohemian Rhapsody?
> > > > Światło nie ma masy, cząstka posiada masę.
> > > Co z gluonem? to cząsteczka czy światło?
> > Nie wiem. Może siła?
> Ale to wtedy foton też jest siłą...

Takie coś przytoczyłem:
"W związku z tym gluony uczestniczą w oddziaływaniu silnym oprócz pośredniczenia w nim,
co znacznie utrudnia analizę QCD niż elektrodynamikę kwantową (QED)."

Jest to chyba oddziaływanie silne (jak sprężyny) między atomami, czyli pole.
Foton byłby, w moim odczuciu, tylko grzbietem fali.
Ale za daleko odchodzimy od tematu :).


>
> barrtekltg

Pozdr. Władek.

Wladek

unread,
Aug 29, 2022, 3:05:51 PMAug 29
to
No to spróbujmy to jakoś połączyć w dualność.
Fala (światło) leci ze stałą prędkością c w ośrodku (eterze).
Źródło wraz z pionową L = 10m, leci z prędkością v = 0,6c.
Jaką drogę przeleci źródło zaczym światło doleci do końca L?
ct = L/ sin acos 0,6 = 12,5m
vt = ct * v/c = 12,5 * 0,6 = 7,5m
Teraz cząstka (pocisk).
Ma on stałą prędkość c względem lufy.
armata leci z prędkością v = 0,6c i wystrzeliwuje pocisk z prędkością c
Pocisk dolatuje do końca L= 10m a armata przelatuje dystans vt = 10m * 0,6 = 6m
Przy maksymalnej prędkości pocisku v = c (z postulatów nie może być większa)
mamy pionową L i poziomą vt = L
Z tego można narysować trójkąt prostokątny o podstawie vt = 10m i L = 10m
Kąty tego trójkata, to
alfa = arctan 10/10 = 45 st.
To jest maksymalny kąt a przeciwprostokątną nazwano naukowo
"linią świata"
Taki kąt obowiązuje we wszystkich kierunkach więc po obrocie o 180 stopni, tworzy
"stożek światła"
Jak na razie zgadza się z nauką :).

Pozdr. Władek.


maluw...@gmail.com

unread,
Aug 29, 2022, 3:38:53 PMAug 29
to
On Monday, 29 August 2022 at 18:51:34 UTC+2, bartekltg wrote:

> > > > Wysłany impuls światła rozchodzi się z jednakową prędkością c w swoim ośrodku - eterze. Znaczy to, że jego prędkość jest stała w odniesieniu do punktu (spoczywającego w eterze),
> > > Był jakis niemiec czy zyd, co twierdził, że nadal to samo mozna powiedzieć,
> > > jak się prędkość zmieni... Może ktoś te jego pomysły testował, nie słyszeliście
> > > nic?
> > Tak twierdził a kto testował?
> No właśnie, testował ktoś? ;-)

Nie, pozostały w jego gedankenwelcie.
Nawet najbardziej zidiociali fanatycy jego
kretyńskiej religii nie są aż tak głupi, żeby jego
genialnych rozwiązań próbować naprawdę.

Simpler

unread,
Aug 29, 2022, 3:48:24 PMAug 29
to
poniedziałek, 29 sierpnia 2022 o 21:05:51 UTC+2 Wladek napisał(a):

> > Generalnie to jest to samo, i stąd te tzw. dualizmy - kit dla studentów.
> No to spróbujmy to jakoś połączyć w dualność.
> Fala (światło) leci ze stałą prędkością c w ośrodku (eterze).
> Źródło wraz z pionową L = 10m, leci z prędkością v = 0,6c.
> Jaką drogę przeleci źródło zaczym światło doleci do końca L?
> ct = L/ sin acos 0,6 = 12,5m
> vt = ct * v/c = 12,5 * 0,6 = 7,5m
> Teraz cząstka (pocisk).
> Ma on stałą prędkość c względem lufy.
> armata leci z prędkością v = 0,6c i wystrzeliwuje pocisk z prędkością c
> Pocisk dolatuje do końca L= 10m a armata przelatuje dystans vt = 10m * 0,6 = 6m
> Przy maksymalnej prędkości pocisku v = c (z postulatów nie może być większa)
> mamy pionową L i poziomą vt = L
> Z tego można narysować trójkąt prostokątny o podstawie vt = 10m i L = 10m
> Kąty tego trójkata, to
> alfa = arctan 10/10 = 45 st.
> To jest maksymalny kąt a przeciwprostokątną nazwano naukowo
> "linią świata"
> Taki kąt obowiązuje we wszystkich kierunkach więc po obrocie o 180 stopni, tworzy
> "stożek światła"
> Jak na razie zgadza się z nauką :).
>
> Pozdr. Władek.

Ja cipo wiem o co chozi z ty dualizmem:

dawniej głównie kler rządził i nauczał...
a wiadomo jak z nimi było... same mono,
no a ludzie duo zwykle: baba i chłop, nie?

no i ci niewyżyci klerycy chcieli po prostu ruchać wszystko jak leci:
nie tylko... psy, kozy i barany... dzieci - no i światło w końcu!

No a jaki ma rodzaj światło? Nijaki. :)

Wladek

unread,
Aug 29, 2022, 4:09:37 PMAug 29
to
Simpler, teraz to i trudno powiedzieć, czy to chłop czy baba.
Pojawiło się trochę tych "dualnych" i nawet już zakazują używać
nazw: mężczyzna i kobieta. :).

Pozdr. Władek.

Wladek

unread,
Aug 30, 2022, 10:05:23 AMAug 30
to
On Monday, August 29, 2022 at 11:56:36 AM UTC-5, krzysztof...@gmail.com wrote:
Czy arc cosinus (b/c) nie jest kątem alfa?
Jest, więc
sin alfa = sin (acos (b/c))
Co w tym złego?

> A funkcja trygonometryczna nie jest funkcją cyklometryczną.
> Ta druga jest odwrotnością pierwszej.

To mi w niczym nie przeszkadza.
To dla mnie oczywiste.

> Światło ma stałą prędkość, a zmiana v jest przez Ciebie zadawana -
> raz jest zerem, a raz przyjmuje wartość zadaną.

Zgadza się.

> Jeśli v jest znana, to możesz wyliczyć czas mając "zegar" z pełnym cyklem,
> typu pionowego ramienia interferometru.
> Ale czym się kończą takie wyliczanki, to widać po rezultacie eksperymentu MM.
> Ty masz tylko połowę "zegara", więc nie wyliczysz drogi v(t1+t2)

Podam Ci Twój wzór (lepszy od mojego, który wyprowadziłem) na obliczenie prędkości światła względem L,
dla każdego kąta, pod jakim L jest ustawiona do kierunku jej ruchu.

c' = sqrt (1 - (v * sin alfa)^2) - v * cos alfa

Mamy L w pionie (90st) i v = 0,6c

c' = sqrt (1- (0,6 * sin 90)^2) - 0,6 * cos 90 = 0,8
Teraz promień światła wraca, więc L jest pod kątem 290 st.

c' = sqrt (1 - (0,6 * sin 270)^2) - 0,6 * cos 270 = 0,8

Jak widzisz, przy pionowym L prędkość światła w obie strony jest jednakowa,
więc czasy w obie strony będą
t1 = L/0,8
t2 = L/0,8
T = t1 + t2 = L/0,8 + L/0,8 = 2L/0,8
Dlatego piszę, że czas całego cyklu T jest równy
2L/sin acos(v/c)
a Ty się z tym nie zgadzasz. Dlaczego?

> Pozdr. K.

Pozdr. Władek.

Wladek

unread,
Aug 30, 2022, 11:38:38 AMAug 30
to
Teraz druga połowa.
Źródlo leci z prędkością 0,6c w kierunku odbiornika, a odbiornik też
leci w kierunku źródła z taką samą prędkością v = 0,6c
Gdyby odbiornik spoczywał, to odebrałby długość fali

lambda Doppl = lambda0 * (c - vźr * cos 0)/sin acos(v/c)źr = (1 - 0,6*1)/0,8 = 0,5

W ruchu leci naprzeciw fali i pod kątem 0 st względem źródła więc odbierze długość fali

lambda Doppl = lambda0 * ((c - vźr * cos 0) /sin acos(v/c)źr) * (sin acos (v/c)odb / (c + vodb * cos 0))

po uporzadkowaniu mamy:

lambda Doppl = lambda 0 * [(c - v * cos 0) / (c + v * cos 0)] * [sin acos odb / sin acos źr] = (1 - 0,6)/(1 + 0,6) * (0,8/0,8) = 0,25

Przy jednakowych prędkościach źr i odb, wzór ten można uproscić

lambda Doppl = lambda0 * (c - v)/(c + v)

Jak z tego wynika, jeśli źródło leci naprzeciw spoczywającego odbiornika,
to odbiornik odbierze długość fali
lambda Doppl = 0,5
Jeśli odbiornik leci w kierunku źródła z taką sama prędkością, to odbierze
lambda Doppl = 0,25
a więc do kwadratu. Z tego wniosek, że spoczywający odbiornik będzie
odbierać długość fali zgodnie z wzorem

lambda Doppl = lambda0 * sqrt [(1 - v/c) / (1 + (v/c)]

No i mamy "relatywistyczny" wzór na efekt Dopplera z korzeniami w eterze :).
Mam pisać dalej?

Wladek

unread,
Aug 30, 2022, 1:52:11 PMAug 30
to
Mała korekta.
lambda Doppl = lambda0 * (1 - v/c *cos alfa) / sin acos(v/c)
lub
lambda Doppl = T0 * (c - v * cos alfa) / sin acos(v/c)

Sorry za niedopatrzenie.

Krzysztof

unread,
Aug 30, 2022, 2:25:30 PMAug 30
to
Tłumaczyłem Ci to wiele razy, że te czasy nie są równe, bo jest
różnica gdy lustro "ucieka" przed światłem, a po odbiciu "ucieka"
przed światłem źródło/odbiornik.
Światło i źródło/odbiornik startują z tego samego położenia,
a lustro z innego.
Niedawno poruszyłem temat przystawania i podobieństwa trójkątów,
ale nikt go nie podjął - aby Δ były przystające, to muszą mieć boki i kąty równe
lecz w Δ (ct, L, vt), cos wylotu =/= cos odbioru.
Ten temat rozwinął informatyk Dijkstra, ale matematykom widocznie nie leży.

Jedną z trzech cech podobieństwa Δ jest równość dwóch kątów;
które katy są równe w tych dwóch trójkątach drogi światła?
Jeden prosty - na pewno, co do dwóch pozostałych są wątpliwości,
więc analizować trzeba inną cechę podobieństwa:
stosunki długości dwóch boków i równość jednego kąta.
I znowu problem, gdyż kąt prosty nie nadaje się, gdyż określa kąty
wylotu/odbioru zarówno w poziomie jak i względem normalnej.

Wszystkie te problemy usuwa twierdzenie, że te trójkąty nie są
przystające (tożsame), ani podobne, a to wynika z twierdzenia cosinusów
i twierdzenia Dijkstry.

Przeczytaj dokładnie jego słowa i dowód oparty na Carnocie.
Może to Cię przekona, bo na relatywę nie liczę :-)
Pozdr. K.
>
> Pozdr. Władek.

Wladek

unread,
Aug 30, 2022, 4:12:24 PMAug 30
to
Jeszcze mnie to nie przekonuje.
Jeśli spoczywam z laserem a małe lusterko przelatuje nade mną i w momencie,
gdy jest prostopale do mnie, mam włączyć laser, to aby w nie trafić muszę ustawić laser pod kątem.
Jakim kątem?
Ano, znając c i v lusterka, wyliczam ten kąt alfa jako acos(v/c)
Ty inaczej policzysz ten kąt?
Jesli v = 0,5c to kąt alfa będzie acos0,5 = 60st.
Pod jakim kątem padnie do lustra?
Ano, pod katem 30 stopni i pod takim się odbije.
Mam więc kąt 90st, 60st, i 30st, oraz prostopadłą L,
Czyli taki sam trójkąt jak pierwszy
Czy to nie są trójkąty przystające?

> Niedawno poruszyłem temat przystawania i podobieństwa trójkątów,
> ale nikt go nie podjął - aby Δ były przystające, to muszą mieć boki i kąty równe
> lecz w Δ (ct, L, vt), cos wylotu =/= cos odbioru.

Nie są, bo wysyłam promień pod katem 60st, a po odbiciu pada na tory pod katem 120st.
Czy to coś zmienia w obliczeniach?

> Ten temat rozwinął informatyk Dijkstra, ale matematykom widocznie nie leży.
>
> Jedną z trzech cech podobieństwa Δ jest równość dwóch kątów;
> które katy są równe w tych dwóch trójkątach drogi światła?
> Jeden prosty - na pewno, co do dwóch pozostałych są wątpliwości,
> więc analizować trzeba inną cechę podobieństwa:
> stosunki długości dwóch boków i równość jednego kąta.
> I znowu problem, gdyż kąt prosty nie nadaje się, gdyż określa kąty
> wylotu/odbioru zarówno w poziomie jak i względem normalnej.

Tu masz jeszcze raz rysunek z Twojego liczenia tych boków trójkątów.
https://drive.google.com/drive/folders/1pbS2dCZ6obDoYqKAbYzLIetMb9Bsi_KD?usp=sharing
Czy tak to powinno wyglądać?
To są Twoje obliczenia a mój rysunek.
>
> Wszystkie te problemy usuwa twierdzenie, że te trójkąty nie są
> przystające (tożsame), ani podobne, a to wynika z twierdzenia cosinusów
> i twierdzenia Dijkstry.
>
> Przeczytaj dokładnie jego słowa i dowód oparty na Carnocie.
> Może to Cię przekona, bo na relatywę nie liczę :-)

Zgadzam się z tym, że dla innego kąta L, niż 90st te kąty będą inne,
chociaż stosunki v/c będą takie same. Czasy t1 t2 t3 t4 też będą inne.
Dla L prostopadłej, oba trójkąty są przystajace.

> Pozdr. K.

Pozdr. Władek.

Krzysztof

unread,
Aug 31, 2022, 5:12:26 AMAug 31
to
> > lecz w (ct, L, vt), cos wylotu =/= cos odbioru.
> Nie są, bo wysyłam promień pod katem 60st, a po odbiciu pada na tory pod katem 120st.
> Czy to coś zmienia w obliczeniach?
> > Ten temat rozwinął informatyk Dijkstra, ale matematykom widocznie nie leży.
> >
> > Jedną z trzech cech podobieństwa Δ jest równość dwóch kątów;
> > które katy są równe w tych dwóch trójkątach drogi światła?
> > Jeden prosty - na pewno, co do dwóch pozostałych są wątpliwości,
> > więc analizować trzeba inną cechę podobieństwa:
> > stosunki długości dwóch boków i równość jednego kąta.
> > I znowu problem, gdyż kąt prosty nie nadaje się, gdyż określa kąty
> > wylotu/odbioru zarówno w poziomie jak i względem normalnej.
> Tu masz jeszcze raz rysunek z Twojego liczenia tych boków trójkątów.
> https://drive.google.com/drive/folders/1pbS2dCZ6obDoYqKAbYzLIetMb9Bsi_KD?usp=sharing
> Czy tak to powinno wyglądać?
> To są Twoje obliczenia a mój rysunek.
> >
> > Wszystkie te problemy usuwa twierdzenie, że te trójkąty nie są
> > przystające (tożsame), ani podobne, a to wynika z twierdzenia cosinusów
> > i twierdzenia Dijkstry.
> >
> > Przeczytaj dokładnie jego słowa i dowód oparty na Carnocie.
> > Może to Cię przekona, bo na relatywę nie liczę :-)
> Zgadzam się z tym, że dla innego kąta L, niż 90st te kąty będą inne,
> chociaż stosunki v/c będą takie same. Czasy t1 t2 t3 t4 też będą inne.
> Dla L prostopadłej, oba trójkąty są przystajace.

Ale nie te - dorysuj do swojego poprzedniego rysunku przemieszczenie lustra
vt lustra = vt źródła
i masz dwa Δ w połowie cyklu jak u Ciebie.
W tym prostokącie trójkąty są przystające bez żadnych wątpliwości,
chyba że ktoś podważa aksjomat o prostych równoległych przeciętych
prostą ct - wszystkie boki są równe, i ct ma rzut na stałą L, a nie na zmienną
vt źródła.
vt lustra/ct = sin (90 - ϕ) = cos ϕ
czyli L/ct = sin 30 st = cos 60 st w podanym przykładzie.
sqrt 3/2 = sqrt 3/2
Inaczej: to jest statyka - tor ct ma być wytyczony.
Zakreślając z 0 okrąg o promieniu ct musi na nim znajdować się
punkt odbicia (położenie lustra), gdyż inaczej wychodzą głupoty
typu kontrakcji lub dylatacji i analiza nie ma sensu.
vt lustra musi być równe vt źródła.

Ale w drugiej połówce cyklu analiza jest bardziej skomplikowana,
bo jest inny stosunek:
vt źródła/ct = sin kąta odbicia, mierzonego do normalnej L`
Czy ta normalna dzieli kąt wierzchołkowy cyklu na połowy?
W statyce tak, ale nie w kinematyce, gdyż L` jest w ruchu
i występuje tzw. poślizg w padaniu - odbiciu.

Zakreślając okrąg o promieniu ct z wierzchołka cyklu
zakładasz równość odcinków vt1 = vt2 z założenia, że
ct1 = ct2
Z tych dwóch założeń wyciągasz wniosek, że źródło/detektor
znajduje się w miejscu przecięcia toru vt przez ct.
I relatywa wnioskuje podobnie.
A ja stawiam jedno założenie, że normalna L` nie dzieli kąta
wierzchołkowego cyklu na połowy i obraz drogi światła wygląda
zgoła inaczej:
ct1 > ct2
vt1 > vt2
i stosunki długości są równe:
vt1 : ct1 = vt2 : ct2
A któremu kątowi jest jest równy kąt przecięcia torów, to sobie sam wykoncypuj :-)
Pozdr. K.

>
> Pozdr. Władek.

Wladek

unread,
Aug 31, 2022, 10:10:48 AMAug 31
to
Nie ma pytań ani uwag, więc wszystko wszystko jest zrozumiałe (albo nic).
Jak pozbyć się tych korzeni eteru?
To jest proste.
Zgodnie z relatywą, obserwator musi być w spoczynku, więc mamy wzór

lambda D = T(c - vź) / sin acos(v/c)ź

w naszym przykładzie

lambdaD = T(1-0,6) / 0,8 = 0,5

Z tego wzoru można obliczyś prędkość z jaką zbliża się źródło.

vź = (1 - lambdaD^2) / (1+ lambdad^2) = (1 - 0,25) / (1 + 0,25) = 0,6

Z taką prędkością zbliża się źródło.
A co, jeśli odbiornok też zbliża się do źródła, jak w naszym przykładzie?
Prędkość źródła obliczymy trochę inaczej. Mamy wzór na długość fali Dopplera.

lambdaD = T(c - vź) / (c + vodb) = T(1 - 0,6) / (1 + 0,6) = 0,25

Jak obliczyć prędkość zbliżania się źródła fali?
Powyższego wzoru zastosować już nie można, bo on jest dla spoczywającego odbiornika.
Mamy więc inny wzór na to (trochę długi)


. . . . 1 - {lambdaD / ((1-vo/c) / sin acos(vo/c))}^2 . . . 1 - (0,25 / 0,5)^2
vź = ------------------------------------------------------------------------ = --------------------------------- = 0,6
. . . . 1 + {lambdaD / ((1-vo/c) / sin acos(vo/c))}^2 . . . 1 + (0,25 / 0,5)^2

Z taką prędkością zbliża się źródło do odbiornika lecącego z prędkością v = 0,6c w kierunku źródła.
No, ale tu widać, że obserwator i obserwowany są w ruchu, a to nie jest w zgodzie z relatywą.
Jak więc usadzić obserwatora w miejscu?
To też jest proste. Mamy przecież wzór na obliczenie prędkości źródła
dla spoczywającego odbiornika, więc skorzystajmy z niego.

v = (1 - lambdaD^2) / (1 + lambdaD^2)

Podstawiamy naszą lambdęD do tego wzoru i mamy

v = (1 - 0,25^2) / (1 + 0,25^2) = 0,8823529412c

Wiemy już z jaką prędkością zbliża się źródło do spoczywającego obserwatora.
Ale to też nie pasuje, bo przecież obaj obserwatorzy są w ruchu.
I tu z pomocą przychodzi nam relatywistyczne składanie prędkości :).

0,6 + 0,6 = (0,6 + 0,6) / (1 + 0,6*0,6/c) = 0,8823529412c

Mamy więc spoczywającego obserwatora a źródło zbliża się do niego
z prędkością v = 0,8823529412c
Wstawiamy teraz tą relatywną prędkość do wzoru na Dopplera i mamy

lambdaD = lambda * sqrt (1 - 0,8823529412) / (1 + 0,8823529412) = 0,25

Takim to sposobem, wyrugowaliśmy eter z efektu Dopplera.
Obserwator spoczywa a obserwowany jest w ruchu z prędkością relatywnie względną.
Ślad jednak pozostał. Aby złożyć dwie prędkości relatywnie,
trzeba wiedzieć względem czego one są a to prowadzi do eteru :).

> > > barrtekltg
>
> Pozdr. Władek.

bartekltg

unread,
Aug 31, 2022, 10:49:49 AMAug 31
to
poniedziałek, 29 sierpnia 2022 o 20:31:47 UTC+2 Wladek napisał(a):
> On Monday, August 29, 2022 at 11:51:34 AM UTC-5, bartekltg wrote:
> > niedziela, 28 sierpnia 2022 o 21:25:49 UTC+2 Wladek napisał(a):
> > > On Sunday, August 28, 2022 at 1:30:11 PM UTC-5, bartekltg wrote:
> > > > sobota, 27 sierpnia 2022 o 16:44:25 UTC+2 Wladek napisał(a):
> > > > > Wiemy, że fala potrzebuje ośrodka, aby się rozchodzić
> > > > Wiemy? [wstaw mem z filmowym Thorem]
> > > > > Cząstka, nie potrzebuje ośrodka, aby się przemieszczać.
> > > > Ale cząstka to wzbudzenie odpowiedniego pola... fala.
> > > Cząstka bez drgań fali nie zrobi.
> > Ale cząstyka jest falą. Jak najbardzie pewnych "drgan" mozna sie tam też dopatzreć
> >
> > Chyba za bardzo przywiązujesz wagę do mechanicznych analogów.
> > To działa odwrotnie, to te dziwadła pod spodem, w sumie jak działają razem
> > dają nam mechanikę, nie odwrotnie.
> Pisałem już tu dla JF, że mając kule bilardowe na stole w odstepach, będę drgał jedną z nich
> to inne nie odczują tych drgań. Nie rozejdą się one. Zgadza się?

Wyżęj napisałem "Chyba za bardzo przywiązujesz wagę do mechanicznych analogów. ",
wiec od razu serwujesz mi mecahniczną analogię? ;-)

> Jesli one będą połączone sprężynkami, to te sprężynki będą tym ośrodkiem,
> przez który drgania przeniosą się we wszystkie strony.
> Więc myslę, że do rozchodzenia się fali potrzebne jest jakieś pole siłowe.
> Jeśli cząstki nie są połączone jakimiś siłami, to fala nie ma w czym się propagować.

Oddziaływanie międy cząsteczkami rozchodzą sie dzięki innemu polu,
ale pole szastecaek jest polem samo w sobie. Nie myśl o kulkach,
nic nie jest kulką.


> > > > > Wysłany impuls światła rozchodzi się z jednakową prędkością c w swoim ośrodku - eterze. Znaczy to, że jego prędkość jest stała w odniesieniu do punktu (spoczywającego w eterze),
> > > > Był jakis niemiec czy zyd, co twierdził, że nadal to samo mozna powiedzieć,
> > > > jak się prędkość zmieni... Może ktoś te jego pomysły testował, nie słyszeliście
> > > > nic?
> > > Tak twierdził a kto testował?
> > No właśnie, testował ktoś? ;-)
> Nie znam takiego :).

Hmmm...

> > > Mamy efekt Dopplera. Czy odległość od źródła w ruchu, do czoła fali jest jednakowa we wszystkich ierunkach?
> > Nie sądzisz, że to głupie pytanie? Cały efkt dopplera opiera się na tym, że nie jest jednakowa.
> Czemu głupie? Gdyby czoło fali oddalało się na taką samą odległość
> od źródła w ruchu we wszystkich kierunkach, (ma stałą c wzgl źródła)
> to czoło następnej fali byłoby oddalone na taką samą odległość od pierwszej.
> Widzisz tu efekt Dopplera? Ja nie widzę.
> Źródło jedzie w moim kierunku, ja spoczywam i odbieram taką samą
> długość fali, jak ten spoczywający za źródłem.

Fala nie leci z predkością c wzgledem zrodla,
a względem układu, w ktorym opisujesz.
Jeśli leci c względem zrodla, to zrodlo w tym ukladzie spoczywa,
a odbiornik sie porusza. Jeśli c wzgledem odbiornika, to zrodlo
się porusza. W obu przypadkach dostajesz dopplery,
(c-v)/c i c/(c+v)
Wyrównują się to tego samego, gdy uwzglednisz dylatacje czasu
zródła lub odbiornika (tego, ktory jest ruchomy).

> Tak to przecież nie pracuje.

Tak, robiąc błędne wyprowadzenie dostajesz dziwne wyniki.
Tzw kolejka typu GIGO


> > Cholerne fullereny (piłeczki z atomów węgla) infterferują, jak je odpowiednio mocno o scianę rzucisz ;-)
> A nadać tym piłeczkom większą lub mniejszą prędkość?
> Chyba możesz, pisząc mocno rzucić o ścianę :).
> Zrobisz to samo z falą?

Tak.

> Dasz jej więcej energii, to poleci szybciej?

Tak
Jedyne fale, ktore tego nie spałniają, to te odpowiadajace cząstkom bezmasowym.

> Coś mi się widzi, że nie. Prędkość pozostanie stała.
> Względem czego?

W każdym inercjalnym układzie wspołrzednych.

> > > > Badał to ktoś?
> > > > Dlaczego lacą mi w głowie fragmenty Bohemian Rhapsody?
> > > > > Światło nie ma masy, cząstka posiada masę.
> > > > Co z gluonem? to cząsteczka czy światło?
> > > Nie wiem. Może siła?
> > Ale to wtedy foton też jest siłą...
> Takie coś przytoczyłem:
> "W związku z tym gluony uczestniczą w oddziaływaniu silnym oprócz pośredniczenia w nim,
> co znacznie utrudnia analizę QCD niż elektrodynamikę kwantową (QED)."
>
> Jest to chyba oddziaływanie silne (jak sprężyny) między atomami, czyli pole.
> Foton byłby, w moim odczuciu, tylko grzbietem fali.
> Ale za daleko odchodzimy od tematu :).

Gluony są dla odziaływan silniych dokłądnie tym samym co fotony
dla oddziaływań elektormagnetycznych.

pzdr
bartekltg

Wladek

unread,
Aug 31, 2022, 11:00:36 AMAug 31