Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

temp. zamarzania 40% alkoholu

0 views
Skip to first unread message

Aleksander Lenart

unread,
Aug 29, 2005, 6:13:57 AM8/29/05
to
Witam i z góry przepraszam za ew. OT :)

Szukam odpowiedzi na pytanie w jakiej temperaturze można cołkowicie zamrozić
40% wódkę? Chodzi o pewien zakład – ja twierdzę, że można zamrozić, znajoma, że
nie :) Kiedyś w górach w sylwerstra chłodziliśmy wódkę na mrozie i zamarzła.
Pytanie czy wtedy było aż tak zimno czy to był lichy napój?

pozdr.
AL

--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl

PFG

unread,
Aug 29, 2005, 6:32:59 AM8/29/05
to
On 29 Aug 2005 12:13:57 +0200, "Aleksander Lenart"
<ohloWY...@op.pl> wrote:

>Witam i z góry przepraszam za ew. OT :)
>
>Szukam odpowiedzi na pytanie w jakiej temperaturze można cołkowicie zamrozić
>40% wódkę?

Pytaj na chemii.

>Chodzi o pewien zakład &#8211; ja twierdzę, że można zamrozić, znajoma, że
>nie :) Kiedyś w górach w sylwerstra chłodziliśmy wódkę na mrozie i zamarzła.

Mnie w zamrażarce też zamarzła. Żeby być ścisłym, sfrakcjonowała się
- w środku była bryła lodu, po bokach ciecz.

--
Paweł (kozak frajer)

J.F.

unread,
Aug 29, 2005, 12:04:56 PM8/29/05
to
On Mon, 29 Aug 2005 12:32:59 +0200, PFG wrote:
>On 29 Aug 2005 12:13:57 +0200, "Aleksander Lenart"
>>Szukam odpowiedzi na pytanie w jakiej temperaturze można cołkowicie zamrozić
>>40% wódkę?
>
>Pytaj na chemii.

Dlaczego - przeciez to sprawa fizyczna a nie chemiczna :-)

>>Chodzi o pewien zakład &#8211; ja twierdzę, że można zamrozić, znajoma, że
>>nie :) Kiedyś w górach w sylwerstra chłodziliśmy wódkę na mrozie i zamarzła.
>
>Mnie w zamrażarce też zamarzła. Żeby być ścisłym, sfrakcjonowała się
>- w środku była bryła lodu, po bokach ciecz.

No wlasnie .. w wodce najpierw wymraza sie woda w postaci malych
krzysztalkow. "Calkowicie" to chyba gdzies przy -80 :-)

J.

to

unread,
Aug 29, 2005, 1:50:52 PM8/29/05
to

Jak sie dwu, czy dwoje zaklada, to przewaznie jeden z nich to oszust a drugi
glupi. Moim zdaniem znajoma to oszustka, dobrze wie, ze 40 procentowa wodka w
calosci w zamrazalniku nie zamarznie i butelki nie rozsadzi. Zamarznie czesc
wody i wtedy stezenie alkoholu w pozostalym roztworze wzrasta i wymaga to co
raz wiekszej temperatury. Czysty, 95 procentowy alkohol zamarza w temperaturze
okolo minus 70 - 80 st. C (dokladnie nie pamietam). W koncu w termometrze ze
skala minus 60 stopni C jest zabarwiony alkohol, bo rteciowy pracuje tylko do
temp. minus bodajze 38 st. C. Tu w Usa kupilem raz piwo 19 procentowe! Zaczalem
sie ze sprzedawca przezbywac, ze ono musi byc alkoholizowane, a nie jak sie
chwala, naturalne. I facet mnie przekonal mowiac, ze po wyprodukowaniu piwa
poddaja go dodatkowej obrobce termicznej, polegajacej na zamarzaniu tego piwa w
odpowiedniej, ujemnej temperaturze. Woda, ktora mroz swoiscie wyciaga z
roztworu zamarza, a to co nie zamarzlo, jest w butelce. Piwo nazywa sie Devil
czyli diabelek i jest rzeczywiscie bardzo dobre no i idzie do glowy.

mic...@alpha.net.pl

unread,
Aug 29, 2005, 5:10:10 PM8/29/05
to
>Tu w Usa kupilem raz piwo 19 procentowe! Zaczalem
>sie ze sprzedawca przezbywac, ze ono musi byc alkoholizowane, a nie jak sie
>chwala, naturalne. I facet mnie przekonal mowiac, ze po wyprodukowaniu piwa
>poddaja go dodatkowej obrobce termicznej, polegajacej na zamarzaniu tego piwa w
>odpowiedniej, ujemnej temperaturze.

W ten sposob produkuje sie cydr. Taki prawdziwy.
Moszcz jablkowy na jesieni w beczkach fermentuje.
Smieci opadaja na dno beczki, klarowny plyn pozostaje w gornej
czesci beczki. Zlewa sie go przed nadejsciem zimy.
Ten plyn ktory sie zleje zostawia w beczce na zime. Na plynie pojawia sie lod.
Lod nalezy regularnie zdejmowac, zageszczajac w ten sposob stezenie
alkoholu w "japcoku".
Wiosna cydr jest gotowy.
"No co - wymrazanie zamiast destylacji" powiedzialby chemik.
:-)

Michal

Aleksander Lenart

unread,
Aug 31, 2005, 4:42:53 AM8/31/05
to
> Jak sie dwu, czy dwoje zaklada, to przewaznie jeden z nich to oszust a drugi
> glupi. Moim zdaniem znajoma to oszustka, dobrze wie, ze 40 procentowa wodka w
> calosci w zamrazalniku nie zamarznie i butelki nie rozsadzi.

Czyli ja to ten głupi? :) Nie wspomniałem, że załozylismy się o to _gdzie_
zamarznie tylko _czy_ zamarznie. Mój zamrażalnik wydoli tylko do -24 st. Sroga
zima może zafundować niższą temperaturę. I właśnie wtedy w Rycerce Górnej było
cholernie zimno. Wódka zamarzła. Kumpela nie uwierzyła. Się założyła.
Przegrała? Chemicy twierdzą że trzeba ok. -40 st... :)

tornad

unread,
Sep 1, 2005, 2:20:31 AM9/1/05
to

Tego przezornie nie napisalem, to Ty to napisales -). W koncu zalozyles sie z
kobitka i wtedy obowiazuja inne zasady. Sprawa nie jest taka prosta. Po
pierwsze niedokladnie, lub niescisle zostal tan zaklad sprecyzowany, czy tez
konkretne warunki ustalone. No bo co to znaczy zamarznie? Domyslnie rozumiem
to jako rozwalenie, rozsadzenie butelki z ta wodka. W gorach rzeczywiscie mogla
byc temperatura rzedu minus 40 st. C, wodka zamarzla, ale nie piszesz czy
butelka byla cala, czy pekla. Pisze to na podstawie swojej "praktyki"; pewnego
razu przyszli goscie a ja nie mialem nic w lodowce. Pospiesznie wlozylem dwie
butelki piwa i pol litra, tez 40 procentowej wyborowej, do zamrazalnika. Plany
sie zmienily, pojechalismy do restauracji i o wkladzie zapomnialem. Na drugi
dzien dwie butelki z piwem byly rozwalone a w butelce wyborowej plywalo wielkie
jajo lodowe o strukturze porowatej a butelka byla cala. Czy traktowac ja jako
zamarznieta? Chyba nie, no bo troche "wody" zostalo. Proces zamarzania
roztworow wodnych, jak i samej wody, jest dosyc skomplikowany. Idealnie czysta,
destylowana woda, w idealnie czystym naczyniu moze nie zamarznac nawet w
temperaturze ponad minus 38 stopni C! Ale jak taka przechlodzona wode np.
potrzasniesz, to gwaltownie, niejako wybuchowo zamarznie na kosc. Do
zamarzniecia wody potrzebne sa tzw. jadra kondensacji, czyli rozne
zanieczyszczenia, wtedy woda zamarza w temperaturze juz kilku stopni ponizej
zera. Podobnie moze byc z wodkami. Napisalem, ze spirytus zamarza calkowicie w
temperaturze okolo minus te 80 st. C. I tu tez jest pewna niescislosc, gdyz
uzyskanie czystego alkoholu w procesie destylacji nie jest mozliwe, taka juz
jego uroda, ze spirytus musi miec te minimum 5 procent wody. Czysty alkohol 100
procentowy zamarza w temp. bodajze minus 110 stopni. Ale uzyskanie tego 100
procentowego alkoholu ze spirytusu jest dosyc zlozone, gdyz chemicznie trzeba
te resztke wody wiazac, stracac, potem cedzic itd. Reasumujac, chyba niewielu
nawet utytulowanych fizykow i chemikow odpowie Ci poprawnie na to pytanie, gdyz
proces zamarzania, zalezny od stezenianie moze miec przebieg nieliniowy a co
rownie wazne, bedzie zalezal od ksztaltu i objetosci butelki. Na pewno ktos
robil takie badania, moze nawet doktorat, ale gdzie je znalesc? Japonczycy, gdy
koszt badan przekracza okreslona sume, robia je sami. Zrob zatem tak samo, sa
duze zamrazarki dajace temperatury ponizej -50 stopni; taka powinna wystarczyc.
Wloz butelke do niej i metoda kolejnego obnizania temperatury co np. 5 stopni
na dobe, w koncu znajdziesz interesujaca Cie temperature, przy ktorej dany
gatunek wodki zamarznie na tyle, ze butelke rozwali. Wtedy Ty i Twoja znajoma,
no i moze ja, bedziemy o to doswiadczenie bogatsi czyli madrzejsi. Pozdrowienia

Cezary Grądys

unread,
Sep 1, 2005, 5:01:44 PM9/1/05
to
Użytkownik tornad napisał:

Zrob zatem tak samo, sa
> duze zamrazarki dajace temperatury ponizej -50 stopni; taka powinna wystarczyc.
> Wloz butelke do niej i metoda kolejnego obnizania temperatury co np. 5 stopni
> na dobe, w koncu znajdziesz interesujaca Cie temperature, przy ktorej dany
> gatunek wodki zamarznie na tyle, ze butelke rozwali. Wtedy Ty i Twoja znajoma,
> no i moze ja, bedziemy o to doswiadczenie bogatsi czyli madrzejsi. Pozdrowienia
>
>
>
>

Popieram jak najbardziej robienie doświadczeń w takich przypadkach !
Faktycznie, nikt dokładnie nie zna składu tej konkretnej wódki, co może
mieć wpływ. A dla potrzeb rozstrzygnięcia zakładu, rozwiązanie
teoretyczne jest mało przekonujące.

--
Cezary Grądys
czar...@wa.onet.pl

Aleksander Lenart

unread,
Sep 3, 2005, 9:40:41 AM9/3/05
to
> Tego przezornie nie napisalem, to Ty to napisales -). W koncu zalozyles sie z
> kobitka i wtedy obowiazuja inne zasady. Sprawa nie jest taka prosta. Po
> pierwsze niedokladnie, lub niescisle zostal tan zaklad sprecyzowany, czy tez
> konkretne warunki ustalone.  No bo co to znaczy zamarznie? Domyslnie rozumiem
> to jako rozwalenie, rozsadzenie butelki z ta wodka. (...)

Dzięki za odpowiedź. Mój (nasz) brak precyzji w sformułowaniu zakładu wynika
stąd, że nie jesteśmy naukowcami i pewnie nawet koło nich nie staliśmy ;) Dla
mnie zamarznięta wódka to pojawienie się sporej bryły lodu wewnątrz,
niekoniecznie rozwalającej szkło, wystarczy, że uniemożliwi jej normalne
spożycie. Czyli dla mnie i na potrzeby zakłądu - da się :) Pozdrawiam. AL.

J.F.

unread,
Sep 3, 2005, 11:47:01 AM9/3/05
to
On 3 Sep 2005 15:40:41 +0200, Aleksander Lenart wrote:
>Dzięki za odpowiedź. Mój (nasz) brak precyzji w sformułowaniu zakładu wynika
>stąd, że nie jesteśmy naukowcami i pewnie nawet koło nich nie staliśmy ;) Dla
>mnie zamarznięta wódka to pojawienie się sporej bryły lodu wewnątrz,
>niekoniecznie rozwalającej szkło, wystarczy, że uniemożliwi jej normalne
>spożycie. Czyli dla mnie i na potrzeby zakłądu - da się :)

Ale ta bryla lodu nie uniemozliwia spozycia.

Co prawda wodki jakby mniej, ale za to mocniejsza :-)

J.

0 new messages