Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

Satelity gestacjonarne

638 views
Skip to first unread message

fibrol

unread,
Mar 22, 2022, 11:37:25 AM3/22/22
to

Satelity stacjonarne, które znajdują się stale nad określonym punktem Ziemi, są wykorzystywane do celów telekomunikacji, gdyż swoim zasięgiem obejmują stale tę samą część powierzchni Ziemi. Uważa się, że możliwe jest umieszczenie takich satelitów tylko nad równikiem i to w taki sposób, aby ich prędkość kątowa była taka sama, jak Ziemi w jej ruchu dobowym. Na wysokości, gdzie siłę grawitacji równoważy siła odśrodkowa. Według fizyków siła odśrodkowa powstaje, dlatego, że satelita porusza się ruchem okrężnym po orbicie.

Problem jest taki - czy możliwe jest umieszczenie satelity geostacjonarnego nad biegunem Ziemi?

J.F

unread,
Mar 22, 2022, 12:01:17 PM3/22/22
to
On Tue, 22 Mar 2022 08:37:23 -0700 (PDT), fibrol wrote:

> Satelity stacjonarne, które znajdują się stale nad określonym punktem Ziemi, są wykorzystywane do celów telekomunikacji, gdyż swoim zasięgiem obejmują stale tę samą część powierzchni Ziemi. Uważa się, że możliwe jest umieszczenie takich satelitów tylko nad równikiem i to w taki sposób, aby ich prędkość kątowa była taka sama, jak Ziemi w jej ruchu dobowym. Na wysokości, gdzie siłę grawitacji równoważy siła odśrodkowa. Według fizyków siła odśrodkowa powstaje, dlatego, że satelita porusza się ruchem okrężnym po orbicie.
>
> Problem jest taki - czy możliwe jest umieszczenie satelity geostacjonarnego nad biegunem Ziemi?

Nie.
Widzisz przeciez - potrzebna sila odsrodkowa, mimo, ze to siła pozorna
jest. Musi byc nad rownikiem.


Ale ...
https://en.wikipedia.org/wiki/Molniya_orbit

J.

Robin

unread,
Mar 22, 2022, 12:11:47 PM3/22/22
to
W dniu 2022-03-22 o 17:01, J.F pisze:
> On Tue, 22 Mar 2022 08:37:23 -0700 (PDT), fibrol wrote:
>
>> Satelity stacjonarne, które znajdują się stale nad określonym punktem Ziemi, są wykorzystywane do celów telekomunikacji, gdyż swoim zasięgiem obejmują stale tę samą część powierzchni Ziemi. Uważa się, że możliwe jest umieszczenie takich satelitów tylko nad równikiem i to w taki sposób, aby ich prędkość kątowa była taka sama, jak Ziemi w jej ruchu dobowym. Na wysokości, gdzie siłę grawitacji równoważy siła odśrodkowa. Według fizyków siła odśrodkowa powstaje, dlatego, że satelita porusza się ruchem okrężnym po orbicie.
>>
>> Problem jest taki - czy możliwe jest umieszczenie satelity geostacjonarnego nad biegunem Ziemi?
>
> Nie.

Możliwe - wystarczy ciągle utrzymywać jego pozycję za pomocą silników ;)

Robin

J.F

unread,
Mar 22, 2022, 12:15:49 PM3/22/22
to
On Tue, 22 Mar 2022 17:10:55 +0100, Robin wrote:
> W dniu 2022-03-22 o 17:01, J.F pisze:
>> On Tue, 22 Mar 2022 08:37:23 -0700 (PDT), fibrol wrote:
>>
>>> Satelity stacjonarne, które znajdują się stale nad określonym punktem Ziemi, są wykorzystywane do celów telekomunikacji, gdyż swoim zasięgiem obejmują stale tę samą część powierzchni Ziemi. Uważa się, że możliwe jest umieszczenie takich satelitów tylko nad równikiem i to w taki sposób, aby ich prędkość kątowa była taka sama, jak Ziemi w jej ruchu dobowym. Na wysokości, gdzie siłę grawitacji równoważy siła odśrodkowa. Według fizyków siła odśrodkowa powstaje, dlatego, że satelita porusza się ruchem okrężnym po orbicie.
>>>
>>> Problem jest taki - czy możliwe jest umieszczenie satelity geostacjonarnego nad biegunem Ziemi?
>>
>> Nie.
>
> Możliwe - wystarczy ciągle utrzymywać jego pozycję za pomocą silników ;)

Szybko spadnie, bardzo szybko :-)

Ale jakby tak namagnesowac i skorzystac z pola Ziemii?

Cos w rodzaju Levitronu ...

J.

Robin

unread,
Mar 22, 2022, 12:30:21 PM3/22/22
to
W dniu 2022-03-22 o 17:15, J.F pisze:
To się natychmiast odwróci przeciwnym biegunem i spadnie jeszcze
szybciej, niż grawitacyjnie ;)

Robin

WM

unread,
Mar 22, 2022, 12:38:40 PM3/22/22
to
W dniu 2022-03-22 o 17:10, Robin pisze:
Jak silniki zasymulują siłę Coriolisa, to poleci po orbicie południkowej :)


WM

fibrol

unread,
Mar 22, 2022, 12:42:31 PM3/22/22
to
Rozpatrzmy więc taki problem:
Różnica przyspieszenia grawitacyjnego na równiku i na biegunie wynosi ok. 2%.
Z teorii Newtona wynika, że jest spowodowana siłą odśrodkową na równiku, gdyż obiekty tam umieszczone znajdują się w ruchu obrotowym wraz z Ziemią. Natomiast te obiekty na biegunach kręcą się tylko wokół własnej osi i tam siła odśrodkowa nie występuje, a mimo tego różnica w sile przyciągania jest tylko o 2% większa niż na równiku. Co trzeba byłoby zrobić, aby siła przyciągania na biegunie była taka sama, jak na równiku, jeżeli wiadomo, że siła grawitacji maleje wraz ze wzrostem kwadratu promienia (r^2) od środka planety w teorii Newtona? Czy wystarczyłoby unieść przedmiot nad biegunem o 2% x r^2, aby wyrównać siłę grawitacji, mimo nadal brakującej siły odśrodkowej? Czy taki sam zabieg w stosunku do orbity geostacjonarnej spowodowałby, że satelita umieszczony wyżej od orbity geostacjonarnej na równiku o 2% x kwadrat promienia tej orbity, spowodowałby, że satelita byłby geostacjonarny?

Robin

unread,
Mar 22, 2022, 12:44:28 PM3/22/22
to
W dniu 2022-03-22 o 17:38, WM pisze:
Regulacja siły ciągu byłaby fajnym zadaniem :)

Robin

Robin

unread,
Mar 22, 2022, 12:47:05 PM3/22/22
to
W dniu 2022-03-22 o 17:42, fibrol pisze:
Tu nie chodzi o 2% różnicy grawitacji, tylko o brak siły jej
przeciwdziałającej. 2% r^2 wyżej nadal jej nie będzie.

Robin

Simpler

unread,
Mar 22, 2022, 12:48:06 PM3/22/22
to
wtorek, 22 marca 2022 o 16:37:25 UTC+1 fibrol napisał(a):
> Satelity stacjonarne, które znajdują się stale nad określonym punktem Ziemi, są wykorzystywane do celów telekomunikacji, gdyż swoim zasięgiem obejmują stale tę samą część powierzchni Ziemi. Uważa się, że możliwe jest umieszczenie takich satelitów tylko nad równikiem i to w taki sposób, aby ich prędkość kątowa była taka sama, jak Ziemi w jej ruchu dobowym. Na wysokości, gdzie siłę grawitacji równoważy siła odśrodkowa. Według fizyków siła odśrodkowa powstaje, dlatego, że satelita porusza się ruchem okrężnym po orbicie.
>
> Problem jest taki - czy możliwe jest umieszczenie satelity geostacjonarnego nad biegunem Ziemi?

W zasadzie tak, ale to będzie pod skosem z 23 stopnie.
w L2 na orbicie dookoła Słońca...

J.F

unread,
Mar 22, 2022, 1:02:40 PM3/22/22
to
Ale to nijak nie jest geostacjonarne. Bedziesz musial antena krecic.

J.

J.F

unread,
Mar 22, 2022, 1:10:11 PM3/22/22
to
On Tue, 22 Mar 2022 09:42:29 -0700 (PDT), fibrol wrote:
> wtorek, 22 marca 2022 o 17:15:49 UTC+1 J.F napisał(a):
>> On Tue, 22 Mar 2022 17:10:55 +0100, Robin wrote:
>>> W dniu 2022-03-22 o 17:01, J.F pisze:
>>>> On Tue, 22 Mar 2022 08:37:23 -0700 (PDT), fibrol wrote:
>>>>
>>>>> Satelity stacjonarne, które znajdują się stale nad określonym punktem Ziemi, są wykorzystywane do celów telekomunikacji, gdyż swoim zasięgiem obejmują stale tę samą część powierzchni Ziemi. Uważa się, że możliwe jest umieszczenie takich satelitów tylko nad równikiem i to w taki sposób, aby ich prędkość kątowa była taka sama, jak Ziemi w jej ruchu dobowym. Na wysokości, gdzie siłę grawitacji równoważy siła odśrodkowa. Według fizyków siła odśrodkowa powstaje, dlatego, że satelita porusza się ruchem okrężnym po orbicie.
>>>>>
>>>>> Problem jest taki - czy możliwe jest umieszczenie satelity geostacjonarnego nad biegunem Ziemi?
>>>>
>>>> Nie.
>>>
>>> Możliwe - wystarczy ciągle utrzymywać jego pozycję za pomocą silników ;)
>> Szybko spadnie, bardzo szybko :-)
>>
>> Ale jakby tak namagnesowac i skorzystac z pola Ziemii?
>>
>> Cos w rodzaju Levitronu ...
>>
>> J.
> Rozpatrzmy więc taki problem:
> Różnica przyspieszenia grawitacyjnego na równiku i na biegunie
> wynosi ok. 2%. Z teorii Newtona wynika, że jest spowodowana siłą
> odśrodkową na równiku, gdyż obiekty tam umieszczone znajdują się w
> ruchu obrotowym wraz z Ziemią.

Ale tu nie chodzi o te 2%.

Tu chodzi o to, ze satelita musi krążyc dookoła Ziemi.
Jak to bedzie nad rownikiem z okresem 24h, to bedzie "geostacjonarny".
Inaczej nie bedzie.

No - Simpler ma jeszcze racje - mozna umiescic w pkt Lagrange'a ze
Sloncem, czy z Ksiezycem, ale to tez nie bedzie "geostacjonarny".

> Natomiast te obiekty na biegunach
> kręcą się tylko wokół własnej osi i tam siła odśrodkowa nie
> występuje, a mimo tego różnica w sile przyciągania jest tylko o 2%
> większa niż na równiku. Co trzeba byłoby zrobić, aby siła
> przyciągania na biegunie była taka sama, jak na równiku, jeżeli
> wiadomo, że siła grawitacji maleje wraz ze wzrostem kwadratu
> promienia (r^2) od środka planety w teorii Newtona? Czy
> wystarczyłoby unieść przedmiot nad biegunem o 2% x r^2, aby
> wyrównać siłę grawitacji, mimo nadal brakującej siły odśrodkowej?

Nie.
Przyciaganie jest ciagle spore.


J.

J.F

unread,
Mar 22, 2022, 1:11:42 PM3/22/22
to
> Jak silniki zasymulują siłę Coriolisa, to poleci po orbicie południkowej :)

Jest cos takiego jak "sun synchronous orbit", ale to tez
niestacjonarna pozycja.

J.

J.F

unread,
Mar 22, 2022, 1:12:23 PM3/22/22
to
> To się natychmiast odwróci przeciwnym biegunem i spadnie jeszcze
> szybciej, niż grawitacyjnie ;)

Levitron sie nie odwraca.

J.

fibrol

unread,
Mar 22, 2022, 1:24:45 PM3/22/22
to

> Nie.
> Przyciaganie jest ciagle spore.
>
>
> J.
"Przyciaganie jest ciagle spore" -.Tak wynika z teorii Newtona, ale to właśnie jest pośredni dowód błędności założeń teorii Newtona. Podobnie z resztą jest z OTW.

WM

unread,
Mar 22, 2022, 1:31:31 PM3/22/22
to
W dniu 2022-03-22 o 17:44, Robin pisze:
Niektóre meteoroidy odbijają się od atmosfery. Można to jakoś
wykorzystać do wyznaczenia orbity satelity wspomaganego rakietą.

https://pl.wikipedia.org/wiki/Hoba#Odkrycie
"Ten kształt mógł spowodować, że meteoroid ten wielokrotnie odbijał się
od atmosfery Ziemi jak kaczka puszczana na wodzie. Tracił przy tym swoją
prędkość związaną z orbitalnym ruchem wokół Słońca – w efekcie jego
upadek na powierzchnię Ziemi miał charakter spadku swobodnego, a jego
końcowa prędkość była zbliżona do prędkości granicznej."


WM

Robin

unread,
Mar 22, 2022, 3:47:33 PM3/22/22
to
W dniu 2022-03-22 o 18:31, WM pisze:
[...]
> Niektóre meteoroidy odbijają się od atmosfery. Można to jakoś
> wykorzystać do wyznaczenia orbity satelity wspomaganego rakietą.
>
> https://pl.wikipedia.org/wiki/Hoba#Odkrycie
> "Ten kształt mógł spowodować, że meteoroid ten wielokrotnie odbijał się
> od atmosfery Ziemi jak kaczka puszczana na wodzie. Tracił przy tym swoją
> prędkość związaną z orbitalnym ruchem wokół Słońca – w efekcie jego
> upadek na powierzchnię Ziemi miał charakter spadku swobodnego, a jego
> końcowa prędkość była zbliżona do prędkości granicznej."
>
>
> WM

O, nie natknąłem się na to wcześniej, dzięki! Interesujące.
Spadek na planetę to jedno, ale z jaką siłą coś musi uderzyć, żeby
wyrzucić w kosmos skały z powierzchni? :) Szczególnie, kiedy mamy
atmosferę.

Robin

J.F.

unread,
Mar 23, 2022, 5:14:46 AM3/23/22
to
Użytkownik "fibrol" napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:1b35ed2a-7aaa-41ce...@googlegroups.com...
>> Nie.
>> Przyciaganie jest ciagle spore.
>
> "Przyciaganie jest ciagle spore" -.Tak wynika z teorii Newtona, ale
> to właśnie jest pośredni dowód błędności założeń teorii Newtona.
> Podobnie z resztą jest z OTW.

Dlaczego? uzasadnisz jakos?

J.

J.F.

unread,
Mar 23, 2022, 5:25:03 AM3/23/22
to
Użytkownik "WM" napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:623a07ef$0$472$6578...@news.neostrada.pl...
Ciekawe. Bo z jednej strony - nie rozpadl sie, ale z drugiej ...
owszem
za pierwszym razem mogl byc jakos szczesliwie ustawiony, ze sobie
poszybowal "w atmosferze".
Zakladajac, ze zwolnil przy tym ponizej predkosci ucieczki,
to powinien wejsc w to samo miejsce z katem wyjscia ... no niech
bedzie, ze odpowiednio plaskim.
W czasie lotu w atmosferze jakies momenty na niego dzialaly.
Poza tym mogl wczesniej rotowac.

Czy nie za duzo szczescia jak na takie wielokrotne "odbicia" ?

J.

J.F.

unread,
Mar 23, 2022, 5:27:47 AM3/23/22
to
Użytkownik "Robin" napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:623a27d2$0$461$6578...@news.neostrada.pl...
W dniu 2022-03-22 o 18:31, WM pisze:
[...]
>> Niektóre meteoroidy odbijają się od atmosfery. Można to jakoś
>> wykorzystać do wyznaczenia orbity satelity wspomaganego rakietą.
>
>> https://pl.wikipedia.org/wiki/Hoba#Odkrycie
>> "Ten kształt mógł spowodować, że meteoroid ten wielokrotnie odbijał
>> się od atmosfery Ziemi jak kaczka puszczana na wodzie. Tracił przy
>> tym swoją prędkość związaną z orbitalnym ruchem wokół Słońca – w
>> efekcie jego upadek na powierzchnię Ziemi miał charakter spadku
>> swobodnego, a jego końcowa prędkość była zbliżona do prędkości
>> granicznej."
>
>O, nie natknąłem się na to wcześniej, dzięki! Interesujące.
>Spadek na planetę to jedno, ale z jaką siłą coś musi uderzyć, żeby
>wyrzucić w kosmos skały z powierzchni? :) Szczególnie, kiedy mamy
>atmosferę.

Jest to dosc male - 2.7m boku i 60t.

IMO - predkosc opadania spora, nawet jesli bedzie "łagodne hamowanie".

Ze tez nie popękał jak w koncu walnąl w twardą ziemie ...

J.

WM

unread,
Mar 23, 2022, 6:04:10 AM3/23/22
to
W dniu 2022-03-23 o 10:24, J.F. pisze:
https://pl.wikipedia.org/wiki/Puszczanie_kaczek

Musiał zapewne rotować, jak kamień podczas puszczania kaczek.
Spadał zapewne kantem do przodu robiąc korkociąg.

WM

bartekltg

unread,
Mar 23, 2022, 6:44:49 AM3/23/22
to
To jest dobre do aerobreakingu, nie utrzymywania się na orbicie.

Do tego 'odbicie' pewnie tutaj oznacza tyle, że preleciał przez atmosferę w na tyle
prostej linii, że przeszedł przez atmosferę (korzystajac z tego, ze kulista),
nawet nie tzw "boost-glide", gdzie wracajace statki kosmiczne uzywają aerodynamiki.

Zresztą, to wszttk i tak jest bezprzedmiotowe, bo te efekty wymagają predkości
względem atmosfery Ziemskiej, ktora bedzie zerowa gdy siedzimy nad biegunem.


Pewnym obiejsciem jest orbita Mołnia, nie jest stacjonarna, ale długo siedzi
w obszarze widocznym z duzych szerokosci geograficznych, w szczycie porusza się tez dośc wolno.
https://en.wikipedia.org/wiki/Molniya_orbit

pzdr
bartekltg


fibrol

unread,
Mar 23, 2022, 6:45:03 AM3/23/22
to
Założenie Newtona, że ciała materialne się przyciągają, jest błędne. Materia zawsze się odpycha, raz słabiej, raz mocniej, ale nigdy się nie przyciąga. Wynika to z tego, że skupienie energii w jednym miejscu jest przeciwne tendencji energii dążącej zawsze do rozproszenia, do wyrównania poziomów, do niwelacji poziomu do poziomu przestrzeni w jej miejscu. Obserwuje się jednak tendencję do zbliżania, jak w spadku swobodnym, co znaczy, że w grę wchodzi czynnik zewnętrzny tego zjawiska i nowa fizyka przyjmuje, że jest to opadanie eteru na planety, który zabiera ze sobą przedmioty, jak wiatr zabiera zeschłe liście.
Drugim błędem Newtona było przypisanie masy do materii, co tkwi w fizyce do dziś. Natomiast brak masy w spadku swobodnym, co pokazuje przyspieszenie grawitacyjne takie samo dla pierza i żelaza w próżni, załatwił w ten sposób, że wprowadził proporcje siły grawitacji do masy. Wzór Newtona F=G*M*m/r^2 oznacza, że grawitacja działa na odległościach nieskończonych, a już to , co napisałem o satelicie stacjonarnych nad biegunem, dowodzi, że tak nie jest. Konsekwencje oddzielenia masy od materii są daleko idące i tylko w ten sposób da się wytłumaczyć "dziwne" dla kosmologów zachowania galaktyk i gwiazd w ich centrach.

Podobnie jest z OTW, która nie stawia ograniczeń ugięcia czasoprzestrzeni, a więc grawitacja tam powinna działać na nieskończonych odległościach. Poza tym OTW nie zawiera energii, więc nie może wystąpić energia "potencjalna", którą obdarza współczesna fizyka ciała w polu grawitacyjnym.

WM

unread,
Mar 23, 2022, 7:20:36 AM3/23/22
to
W dniu 2022-03-23 o 11:45, fibrol pisze:
Co do głównego wątku, to masz rację...

Jednak dyskusja dotyczyła już bocznego, zmodyfikowanego tematu głównego,
czyli orbitowanie + silnik rakietowy.
Szukałem możliwości ograniczenia zużycia paliwa rakietowego i stąd
pomysł na odbijanie się od górnej warstwy atmosfery.
Taka zabawa w wyobraźnię, burza mózgów :)



WM

WM

unread,
Mar 23, 2022, 7:23:00 AM3/23/22
to
W dniu 2022-03-23 o 11:44, bartekltg pisze:

J.F.

unread,
Mar 23, 2022, 7:24:37 AM3/23/22
to
Użytkownik "fibrol" napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:d04eec73-df66-4323...@googlegroups.com...
środa, 23 marca 2022 o 10:14:46 UTC+1 J.F. napisał(a):
> Użytkownik "fibrol" napisał w wiadomości grup
> dyskusyjnych:1b35ed2a-7aaa-41ce...@googlegroups.com...
>> >> Nie.
>> >> Przyciaganie jest ciagle spore.
> >
>> > "Przyciaganie jest ciagle spore" -.Tak wynika z teorii Newtona,
>> > ale
>> > to właśnie jest pośredni dowód błędności założeń teorii Newtona.
>> > Podobnie z resztą jest z OTW.
>> Dlaczego? uzasadnisz jakos?
>
>Założenie Newtona, że ciała materialne się przyciągają, jest błędne.
>Materia zawsze się odpycha, raz słabiej, raz mocniej, ale nigdy się
>nie przyciąga.

No coz, Einstein poprawił Newtona, można by nawet rzec, ze wywrócił,
ale nie aż tak :-)

>Wynika to z tego, że skupienie energii w jednym miejscu jest
>przeciwne tendencji energii dążącej zawsze do rozproszenia, do
>wyrównania poziomów, do niwelacji poziomu do poziomu przestrzeni w
>jej miejscu.
>Obserwuje się jednak tendencję do zbliżania, jak w spadku swobodnym,
>co znaczy, że w grę wchodzi czynnik zewnętrzny tego zjawiska i nowa
>fizyka przyjmuje, że jest to opadanie eteru na planety, który zabiera
>ze sobą przedmioty, jak wiatr zabiera zeschłe liście.

I te nową fizyke chcesz udowodnic satelitą geostacjonarnym
nadbiegunowym?
No coz - powodzenia.
Na razie to proponuje spojrzec pod nogi i pomyslec.

>Drugim błędem Newtona było przypisanie masy do materii, co tkwi w
>fizyce do dziś. Natomiast brak masy w spadku swobodnym, co pokazuje
>przyspieszenie grawitacyjne takie samo dla pierza i żelaza w próżni,
>załatwił w ten sposób, że wprowadził proporcje siły grawitacji do
>masy.
>Wzór Newtona F=G*M*m/r^2 oznacza, że grawitacja działa na
>odległościach nieskończonych, a już to , co napisałem o satelicie
>stacjonarnych nad biegunem, dowodzi, że tak nie jest.

Nie, to co piszesz, dowodzi tylko, ze nie masz pojecia o starej
fizyce.

>Konsekwencje oddzielenia masy od materii są daleko idące i tylko w
>ten sposób da się wytłumaczyć "dziwne" dla kosmologów zachowania
>galaktyk i gwiazd w ich centrach.

>Podobnie jest z OTW, która nie stawia ograniczeń ugięcia
>czasoprzestrzeni, a więc grawitacja tam powinna działać na
>nieskończonych odległościach. Poza tym OTW nie zawiera energii, więc
>nie może wystąpić energia "potencjalna", którą obdarza współczesna
>fizyka ciała w polu grawitacyjnym.

Jak dla mnie, to zbyt nowa ta fizyka.

J.


Robin

unread,
Mar 23, 2022, 7:30:03 AM3/23/22
to
W dniu 2022-03-23 o 11:45, fibrol pisze:
> środa, 23 marca 2022 o 10:14:46 UTC+1 J.F. napisał(a):
>> Użytkownik "fibrol" napisał w wiadomości grup
>> dyskusyjnych:1b35ed2a-7aaa-41ce...@googlegroups.com...
>>>> Nie.
>>>> Przyciaganie jest ciagle spore.
>>>
>>> "Przyciaganie jest ciagle spore" -.Tak wynika z teorii Newtona, ale
>>> to właśnie jest pośredni dowód błędności założeń teorii Newtona.
>>> Podobnie z resztą jest z OTW.
>> Dlaczego? uzasadnisz jakos?
>>
>> J.
> Założenie Newtona, że ciała materialne się przyciągają, jest błędne. Materia zawsze się odpycha, raz słabiej, raz mocniej, ale nigdy się nie przyciąga. Wynika to z tego, że skupienie energii w jednym miejscu jest przeciwne tendencji energii dążącej zawsze do rozproszenia, do wyrównania poziomów, do niwelacji poziomu do poziomu przestrzeni w jej miejscu. Obserwuje się jednak tendencję do zbliżania, jak w spadku swobodnym, co znaczy, że w grę wchodzi czynnik zewnętrzny tego zjawiska i nowa fizyka przyjmuje, że jest to opadanie eteru na planety, który zabiera ze sobą przedmioty, jak wiatr zabiera zeschłe liście.

Mam w związku z powyższym kilka pytań:
1) Co się dzieje z eterem, kiedy już spadnie?
2) Skąd się bierze eter, który ma dopiero spaść?
3) Jak zachowuje się eter w obszarach, w których równoważy się
grawitacja różnych ciał?

Robin

J.F.

unread,
Mar 23, 2022, 8:37:44 AM3/23/22
to
Użytkownik "WM" napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:623b0311$0$449$6578...@news.neostrada.pl...
W dniu 2022-03-23 o 11:44, bartekltg pisze:
> wtorek, 22 marca 2022 o 18:31:31 UTC+1 WM napisał(a):
>> W dniu 2022-03-22 o 17:44, Robin pisze:
>>> W dniu 2022-03-22 o 17:38, WM pisze:

>>> Niektóre meteoroidy odbijają się od atmosfery. Można to jakoś
>>> wykorzystać do wyznaczenia orbity satelity wspomaganego rakietą.
>>
>>> https://pl.wikipedia.org/wiki/Hoba#Odkrycie
>>> "Ten kształt mógł spowodować, że meteoroid ten wielokrotnie
>>> odbijał się
>>> od atmosfery Ziemi jak kaczka puszczana na wodzie. Tracił przy tym
>>> swoją
>>> prędkość związaną z orbitalnym ruchem wokół Słońca – w efekcie
>>> jego
>>> upadek na powierzchnię Ziemi miał charakter spadku swobodnego, a
>>> jego
>>> końcowa prędkość była zbliżona do prędkości granicznej."
>
>> To jest dobre do aerobreakingu, nie utrzymywania się na orbicie.
>
>> Do tego 'odbicie' pewnie tutaj oznacza tyle, że preleciał przez
>> atmosferę w na tyle
>> prostej linii, że przeszedł przez atmosferę (korzystajac z tego, ze
>> kulista),
>> nawet nie tzw "boost-glide", gdzie wracajace statki kosmiczne
>> uzywają aerodynamiki.
>
>> Zresztą, to wszttk i tak jest bezprzedmiotowe, bo te efekty
>> wymagają predkości
>> względem atmosfery Ziemskiej, ktora bedzie zerowa gdy siedzimy nad
>> biegunem.


>Co do głównego wątku, to masz rację...

>Jednak dyskusja dotyczyła już bocznego, zmodyfikowanego tematu
>głównego, czyli orbitowanie + silnik rakietowy.
>Szukałem możliwości ograniczenia zużycia paliwa rakietowego i stąd
>pomysł na odbijanie się od górnej warstwy atmosfery.
>Taka zabawa w wyobraźnię, burza mózgów :)

To "odbijanie" to tylko pogladowa nazwa - tak naprawde to spora strata
energii, ktora wymagalaby uzupelnienia.

Ale ... to mi nasuwa kolejną propozycje - balon.

Tylko 100km to chyba zbyt wysoko jak na balon i troche nisko jak na
"kosmos".
A ktos wie, jakie tam wiatry wieją?

No i czym ten balon wypelnic - wodorem, helem?
Czy próżnią? Ale musialby wtedy miec jaką konstrukcje wsporczą.

A moze np naelektryzowac, aby się rozdęł/rozedmał ?

No i jeszcze w atmosferze ponoc jakies pole elektryczne jest.
A wyżej ?
J.

WM

unread,
Mar 23, 2022, 9:07:04 AM3/23/22
to
W dniu 2022-03-23 o 13:37, J.F. pisze:
Utrata energii to duży minus metody "na kaczkę". Jedyny sposób na jej
odzyskanie, który mi przychodzi do głowy, to "asysta grawitacyjna" :)
Tylko jak to zrealizować w praktyce ?

WM

Robin

unread,
Mar 23, 2022, 10:08:51 AM3/23/22
to
W dniu 2022-03-23 o 14:06, WM pisze:
Chyba się nie da, bo to wybór pomiędzy asystą, a metodą "na kaczkę" :)
Tzn. w metodzie "na kaczkę" musisz wejść w atmosferę. W dodatku, jak
rozumiem, więcej, niż raz. Nie ma takiej trajektorii, która jednocześnie
zapewniłaby asystę. Można by się raz śliznąć przy okazji asysty. Ale
to tylko moje gdybania "na chłopski rozum" ;)

Robin

bartekltg

unread,
Mar 23, 2022, 10:18:43 AM3/23/22
to
środa, 23 marca 2022 o 14:07:04 UTC+1 WM napisał(a):
> W dniu 2022-03-23 o 13:37, J.F. pisze:

> >
> Utrata energii to duży minus metody "na kaczkę". Jedyny sposób na jej
> odzyskanie, który mi przychodzi do głowy, to "asysta grawitacyjna" :)
> Tylko jak to zrealizować w praktyce ?


A o co byś się chciał asystować orbitując wokol Ziemi?
Jeśli powiesz, że o Ziemię, to musisz docztytac, czym jest i jak działa asysta;p

pzdr
bartekltg

fibrol

unread,
Mar 23, 2022, 11:10:10 AM3/23/22
to
Robin zadajesz pytania, na które odpowiedź nie zmieściłaby się w grubym tomie.
W skrócie:
1) Eter spada i wnika do materii, choć nie bez oporów. Wielkość oporu dla eteru jest tym, co wywołuje nagrzewanie kosmicznych ciał.
Eter zamienia się w fotony światła (ciepła) i jest wypromieniowywany do otoczenia. W gwiazdach ze światła powstają cząstki pramaterii.
2) Eter jest medium universale w kosmosie i występuje w 3 odmianach fazowych; jako wirteria, światło i materia. Odmiany fazowe eteru różnią się temperaturą. Eter kosmiczny (wirteria), który fizyka nazywa próżnią, ma bardzo dużą energię, ciśnienie i coś, co można nazwać lepkością, a poza tym ciągle się porusza w przestrzeni w zależności od temperatury i ciśnienia. Kosmolodzy przezywają go "ciemną materią". Skąd się wziął? - tego nikt nie wie.
3) Eter przenika częściowo ciała w nieważkości (w zależności od ich gęstości energii), starając się je wcisnąć bliżej planety, ale przeciwdziała temu odpychanie się materii, które także zależy od gęstości energii obiektu. Tak się dzieje tylko na wysokości orbity geostacjonarnej, bo niżej gęstość eteru rośnie odwrotnie proporcjonalnie do kwadratu odległości i właśnie to obserwuje się, jako przyspieszenie grawitacyjne (g), niezależne od masy spadających swobodnie ciał (Galileusz).

Robin

unread,
Mar 23, 2022, 11:19:47 AM3/23/22
to
W dniu 2022-03-23 o 16:10, fibrol pisze:
> środa, 23 marca 2022 o 12:30:03 UTC+1 Robin napisał(a):
>> W dniu 2022-03-23 o 11:45, fibrol pisze:
>>> środa, 23 marca 2022 o 10:14:46 UTC+1 J.F. napisał(a):
>>>> Użytkownik "fibrol" napisał w wiadomości grup
>>>> dyskusyjnych:1b35ed2a-7aaa-41ce...@googlegroups.com...
>>>>>> Nie.
>>>>>> Przyciaganie jest ciagle spore.
>>>>>
>>>>> "Przyciaganie jest ciagle spore" -.Tak wynika z teorii Newtona, ale
>>>>> to właśnie jest pośredni dowód błędności założeń teorii Newtona.
>>>>> Podobnie z resztą jest z OTW.
>>>> Dlaczego? uzasadnisz jakos?
>>>>
>>>> J.
>>> Założenie Newtona, że ciała materialne się przyciągają, jest błędne. Materia zawsze się odpycha, raz słabiej, raz mocniej, ale nigdy się nie przyciąga. Wynika to z tego, że skupienie energii w jednym miejscu jest przeciwne tendencji energii dążącej zawsze do rozproszenia, do wyrównania poziomów, do niwelacji poziomu do poziomu przestrzeni w jej miejscu. Obserwuje się jednak tendencję do zbliżania, jak w spadku swobodnym, co znaczy, że w grę wchodzi czynnik zewnętrzny tego zjawiska i nowa fizyka przyjmuje, że jest to opadanie eteru na planety, który zabiera ze sobą przedmioty, jak wiatr zabiera zeschłe liście.
>> Mam w związku z powyższym kilka pytań:
>> 1) Co się dzieje z eterem, kiedy już spadnie?
>> 2) Skąd się bierze eter, który ma dopiero spaść?
>> 3) Jak zachowuje się eter w obszarach, w których równoważy się
>> grawitacja różnych ciał?
>>
>> Robin
> Robin zadajesz pytania, na które odpowiedź nie zmieściłaby się w grubym tomie.
> W skrócie:
> 1) Eter spada i wnika do materii, choć nie bez oporów. Wielkość oporu dla eteru jest tym, co wywołuje nagrzewanie kosmicznych ciał.

Ciekawostka, bo znane są obiekty zimne o wyższej grawitacji i gorące o
grawitacji niższej.

> Eter zamienia się w fotony światła (ciepła) i jest wypromieniowywany do otoczenia. W gwiazdach ze światła powstają cząstki pramaterii.

A kiedy taki brązowy karzeł ostygnie, przestanie oddziaływać
grawitacyjnie?

> 2) Eter jest medium universale w kosmosie i występuje w 3 odmianach fazowych; jako wirteria, światło i materia. Odmiany fazowe eteru różnią się temperaturą. Eter kosmiczny (wirteria), który fizyka nazywa próżnią, ma bardzo dużą energię, ciśnienie i coś, co można nazwać lepkością, a poza tym ciągle się porusza w przestrzeni w zależności od temperatury i ciśnienia. Kosmolodzy przezywają go "ciemną materią". Skąd się wziął? - tego nikt nie wie.

Nie pytałem o to, skąd się wziął, tylko skąd się bierze. No bo
przecież bez przerwy spada.

> 3) Eter przenika częściowo ciała w nieważkości (w zależności od ich gęstości energii), starając się je wcisnąć bliżej planety, ale przeciwdziała temu odpychanie się materii, które także zależy od gęstości energii obiektu. Tak się dzieje tylko na wysokości orbity geostacjonarnej, bo niżej gęstość eteru rośnie odwrotnie proporcjonalnie do kwadratu odległości i właśnie to obserwuje się, jako przyspieszenie grawitacyjne (g), niezależne od masy spadających swobodnie ciał (Galileusz).

Pytałem raczej o punkt libracyjny. Co się w nim dzieje z eterem?
Czy jest tam eterowa próżnia?

Robin

fibrol

unread,
Mar 23, 2022, 1:30:10 PM3/23/22
to
środa, 23 marca 2022 o 16:19:47 UTC+1 Robin napisał(a):
> W dniu 2022-03-23 o 16:10, fibrol pisze:
Nikt do tej pory nie zauważył, aby brązowe karły stygły, mimo że jak wszystko, co jest gorące, rozprasza energię. Teorie ewolucji gwiazdowej polegają na spekulacjach, a nie na dowiedzionych obserwacyjnych faktach. To jest oczywiste. Brązowy karzeł ostygnie wówczas jeżeli w zbiorze Wirtualnym zajdą procesy, które to spowodują. To w zbiorze wirtualnym zachodzą zjawiska, które my obserwujemy i tylko przy jakiejś powtarzalności możemy się spodziewać, że w następnym roku Ziemia okrąży po raz kolejny Słońce.
Gdyby się tak nie stało, to nigdy się nie domyślimy i nie zobaczymy przyczyny. Zbiór Wirtualu to jest ten płomień w jaskini Platona za plecami, którego skutek w postaci cienia na ścianie widzimy. Tarcie eteru o materię zależne jest od jego ciśnienia i temperatury, a te w większości od nieobserwowalnych zajść w Wirtualu. Dlatego nawet bardzo zimne obiekty kosmiczne mogą posiadać grawitację w swoim pobliżu, a obserwacje wskazują, że albo posiadają ją szczególnie małą, albo niespodziewanie dużą i astrofircycy dopasowują wtedy ich skład. Nie potrafią jednak w żaden sposób wytłumaczyć, skąd się biorą takie różnice w składzie planet, które według nich powstały z mieszaniny gazów i pyłów, które mieszały się przez miliardy lat.

> Nie pytałem o to, skąd się wziął, tylko skąd się bierze. No bo
> przecież bez przerwy spada.
Eter wypełnia tę samą przestrzeń co i materia, więc zmienia się tylko stosunek jednego do drugiego w procesie ewolucji cieplnej Wszechświata. Przykład; naczynie z wodą, która zamienia się w lód. Im więcej lodu, to mniej wody.

Pytałem raczej o punkt libracyjny. Co się w nim dzieje z eterem?
> Czy jest tam eterowa próżnia?

Jeżeli takie punkty istnieją w ogóle, to się okaże, co tam się dzieje z eterem, bo zobaczymy, na czym będzie polegać stabilizacja
teleskopu J. Webba. Być może eter znajduje się tam w jakimś wirze i specjalnie nigdzie się nie przemieszcza.
Eterowa próżnia, a raczej wakuum absolutne (podciśnienie eteru) może powstawać wewnątrz dużych obiektów kosmicznych, a poza tym jest podejrzenie, że w silnych wirach eteru. Natura próżni nie znosi i wszędzie jest eter w takiej lub innej postaci. Real z materią jest zanurzony w nim jak ryby w akwarium. Jako medium universale jest nośnikiem praw fizycznych i modulatorem zdarzeń Wszechświata.

Robin

unread,
Mar 23, 2022, 1:52:52 PM3/23/22
to
W dniu 2022-03-23 o 18:30, fibrol pisze:
Mylisz się.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Br%C4%85zowy_karze%C5%82
"Brązowy karzeł po uformowaniu i krótkim okresie syntezy deuteru
(pierwsze kilka milionów lat), ze względu na brak wewnętrznego źródła
energii, stale stygnie[8]. Typ widmowy brązowego karła odzwierciedla
zatem jego wiek; wszystkie brązowe karły przez krótki czas są obiektami
gorętszego typu L (2200-1400 K), następnie przekształcają się w obiekty
typu T i stygną dalej, ku typowi Y[9]."


> mimo że jak wszystko, co jest gorące, rozprasza energię. Teorie ewolucji gwiazdowej polegają na spekulacjach, a nie na dowiedzionych obserwacyjnych faktach. To jest oczywiste. Brązowy karzeł ostygnie wówczas jeżeli w zbiorze Wirtualnym zajdą procesy, które to spowodują. To w zbiorze wirtualnym zachodzą zjawiska, które my obserwujemy i tylko przy jakiejś powtarzalności możemy się spodziewać, że w następnym roku Ziemia okrąży po raz kolejny Słońce.
> Gdyby się tak nie stało, to nigdy się nie domyślimy i nie zobaczymy przyczyny. Zbiór Wirtualu to jest ten płomień w jaskini Platona za plecami, którego skutek w postaci cienia na ścianie widzimy. Tarcie eteru o materię zależne jest od jego ciśnienia i temperatury, a te w większości od nieobserwowalnych zajść w Wirtualu. Dlatego nawet bardzo zimne obiekty kosmiczne mogą posiadać grawitację w swoim pobliżu, a obserwacje wskazują, że albo posiadają ją szczególnie małą, albo niespodziewanie dużą i astrofircycy dopasowują wtedy ich skład. Nie potrafią jednak w żaden sposób wytłumaczyć, skąd się biorą takie różnice w składzie planet, które według nich powstały z mieszaniny gazów i pyłów, które mieszały się przez miliardy lat.
>
>> Nie pytałem o to, skąd się wziął, tylko skąd się bierze. No bo
>> przecież bez przerwy spada.
> Eter wypełnia tę samą przestrzeń co i materia, więc zmienia się tylko stosunek jednego do drugiego w procesie ewolucji cieplnej Wszechświata. Przykład; naczynie z wodą, która zamienia się w lód. Im więcej lodu, to mniej wody.

Generalnie to w punkcie liberacyjnym np. pomiędzy Ziemią a Słońcem mamy
próżnię. Skąd zatem bierze się tam eter?

> Pytałem raczej o punkt libracyjny. Co się w nim dzieje z eterem?
>> Czy jest tam eterowa próżnia?
>
> Jeżeli takie punkty istnieją w ogóle,

Acha. Dziękuję.

Robin

Cezary Grądys

unread,
Mar 23, 2022, 5:50:03 PM3/23/22
to
W dniu 22.03.2022 o 16:37, fibrol pisze:
>
> Satelity stacjonarne, które znajdują się stale nad określonym punktem Ziemi, są wykorzystywane do celów telekomunikacji, gdyż swoim zasięgiem obejmują stale tę samą część powierzchni Ziemi. Uważa się, że możliwe jest umieszczenie takich satelitów tylko nad równikiem i to w taki sposób, aby ich prędkość kątowa była taka sama, jak Ziemi w jej ruchu dobowym. Na wysokości, gdzie siłę grawitacji równoważy siła odśrodkowa.


Te siły się nie równoważą!!! Jeśli siły się równoważą, to ciało porusza
się...



--
Cezary Grądys
czar...@wa.onet.pl

Krzysztof

unread,
Mar 26, 2022, 6:23:22 AM3/26/22
to
wtorek, 22 marca 2022 o 16:37:25 UTC+1 fibrol napisał(a):
> Satelity stacjonarne, które znajdują się stale nad określonym punktem Ziemi, są wykorzystywane do celów telekomunikacji, gdyż swoim zasięgiem obejmują stale tę samą część powierzchni Ziemi. Uważa się, że możliwe jest umieszczenie takich satelitów tylko nad równikiem i to w taki sposób, aby ich prędkość kątowa była taka sama, jak Ziemi w jej ruchu dobowym. Na wysokości, gdzie siłę grawitacji równoważy siła odśrodkowa. Według fizyków siła odśrodkowa powstaje, dlatego, że satelita porusza się ruchem okrężnym po orbicie.
>
> Problem jest taki - czy możliwe jest umieszczenie satelity geostacjonarnego nad biegunem Ziemi?

Pomieszanie z poplątaniem.
Jaki jest T orbitalny satelity nad biegunem i jaki T dobowy na biegunie?
Tu prawo grawitacji nie ma nic do rzeczy - działają prawa Keplera dotyczące
orbit - z wysokości 74 km nad biegunem jest widoczna cała orbita geostacjonarna.
Z taką mechaniką nieba daleko nie zalecielibyśmy.
Ciekawa jest też synchronizacja T orbitalnego np. z T nocy polarnej.

J.F

unread,
Mar 26, 2022, 7:47:50 AM3/26/22
to
Na moj gust cala twoja wypowiedz, to pomieszanie z poplataniem.

Ale jedna rzecz dobrze napisales - z bieguna nie widac satelitow
geostacjonarnych.
Tzn nie byloby widac, gdyby Ziemia byla idealna kulą czy elipsoidą.
Na Antartydzie nie jest, w Arktyce chyba blisko.

Ale cos czuje, ze tu nie o 74km chodzi ... moze 74m ?

Tylko ze autorowi pierwszego postu zupelnie nie o o chodzilo.

Chyba nie, bo w sumie to nie bardzo wiadomo o co mu chodzilo :-)

J.

fibrol

unread,
Mar 26, 2022, 8:51:20 AM3/26/22
to
O to mi chodziło, że siła odśrodkowa, którą się uważa za występującą zawsze przy ruchu obrotowym, czasem jest, a czasem jej nie ma.
Niekiedy fircycy piszą, że siła odśrodkowa jest siłą pozorną. Co to znaczy "pozorna" jeżeli dynamometr założony na cięgno z obracającym się ciężarkiem, pokazuje działającą siłę. Taka siła może nawet urwać cięgno albo go odkształcić, tak, że wcale pozorna nie jest. Natomiast to, że po uwolnieniu wirujący ciężarek nie porusza się wzdłuż działającej do tej pory siły odśrodkowej, tylko po stycznej krzywizny, to jest jasne. Dlaczego miałby się stosować do tej siły dłużej, niż ona sama istnieje.

fibrol

unread,
Mar 26, 2022, 9:14:42 AM3/26/22
to

> Pomieszanie z poplątaniem.
> Jaki jest T orbitalny satelity nad biegunem i jaki T dobowy na biegunie?
> Tu prawo grawitacji nie ma nic do rzeczy - działają prawa Keplera dotyczące
> orbit - z wysokości 74 km nad biegunem jest widoczna cała orbita geostacjonarna.
> Z taką mechaniką nieba daleko nie zalecielibyśmy.
> Ciekawa jest też synchronizacja T orbitalnego np. z T nocy polarnej.

Nic nie zrozumiałeś, chodzi bowiem o to, że nie w każdych warunkach przestrzeni występuje siła odśrodkowa. Przenoszenie ruchu karuzeli na Ziemi w kosmos jest błędne. Ten błąd jest najwyraźniej widoczny, np. w centrach galaktyk, gdzie gwiazdy wirują razem z eterem, a stosunku do eteru nie przemieszczają się, bo nie ma żadnej siły, której można by przypisać wywoływanie tego ruch.
Eter jest bezpośrednim, chociaż niewidzialnym układem odniesienia i jeżeli ciało nie przemieszcza się w stosunku do niego, to nie występuje efekt masy. a skoro tak, to nie ma tam sił przyciągania grawitacyjnego.
Jest ruch wirowy, ale jest obserwowany z innego układu odniesienia. W układzie eteru żadnego ruch tam nie ma i wstawianie jakichś czarnych dziur, które przez grawitację działałyby na gwiazdy i to jeszcze czasem o absurdalnych masach rzędu milionów mas Słońca, jest paranoją astronomiczną.

Wladek

unread,
Mar 26, 2022, 10:02:12 AM3/26/22
to
On Saturday, March 26, 2022 at 8:14:42 AM UTC-5, fibrol wrote:

> Nic nie zrozumiałeś, chodzi bowiem o to, że nie w każdych warunkach przestrzeni występuje siła odśrodkowa. Przenoszenie ruchu karuzeli na Ziemi w kosmos jest błędne. Ten błąd jest najwyraźniej widoczny, np. w centrach galaktyk, gdzie gwiazdy wirują razem z eterem, a stosunku do eteru nie przemieszczają się, bo nie ma żadnej siły, której można by przypisać wywoływanie tego ruch.
> Eter jest bezpośrednim, chociaż niewidzialnym układem odniesienia i jeżeli ciało nie przemieszcza się w stosunku do niego, to nie występuje efekt masy. a skoro tak, to nie ma tam sił przyciągania grawitacyjnego.
> Jest ruch wirowy, ale jest obserwowany z innego układu odniesienia. W układzie eteru żadnego ruch tam nie ma i wstawianie jakichś czarnych dziur, które przez grawitację działałyby na gwiazdy i to jeszcze czasem o absurdalnych masach rzędu milionów mas Słońca, jest paranoją astronomiczną.

Ziemia może obracać się razem z eterem. Jeśli nie, łatwo byłoby to odkryć.
Nie ma więc Ziemia ruchu względem jej eteru, a przyciąganie grawitacyjne jest mierzalne.

Pozdr. Władek.

Krzysztof

unread,
Mar 26, 2022, 10:57:55 AM3/26/22
to
No to podyskutuj sobie z Władkiem - on też jest zwolennikiem eteru,
choć nieraz mu pisałem, że w kinematyce jego istnienie, bądź brak
nie ma najmniejszego znaczenia, gdyż punkt materialny jest bez masowy.
Na początku wieku jeden z fizyków przysłał mi swoją książkę:
"Eter a Uniwersum" - te same opowieści co twoje; dyskutowałem z nim,
ale trudno mu było pogodzić się z tym, że nie ma metajęzyka do opisu
układu zwanego Uniwersum można tylko przyjąć, że taki układ istnieje
i opisywać to, co się w nim dzieje, czyli przede wszystkim ruch.

Wladek

unread,
Mar 26, 2022, 11:40:14 AM3/26/22
to
On Saturday, March 26, 2022 at 9:57:55 AM UTC-5, krzysztof...@gmail.com wrote:
> sobota, 26 marca 2022 o 14:14:42 UTC+1 fibrol napisał(a):
> > > Pomieszanie z poplątaniem.
> > > Jaki jest T orbitalny satelity nad biegunem i jaki T dobowy na biegunie?
> > > Tu prawo grawitacji nie ma nic do rzeczy - działają prawa Keplera dotyczące
> > > orbit - z wysokości 74 km nad biegunem jest widoczna cała orbita geostacjonarna.
> > > Z taką mechaniką nieba daleko nie zalecielibyśmy.
> > > Ciekawa jest też synchronizacja T orbitalnego np. z T nocy polarnej.
> > Nic nie zrozumiałeś, chodzi bowiem o to, że nie w każdych warunkach przestrzeni występuje siła odśrodkowa. Przenoszenie ruchu karuzeli na Ziemi w kosmos jest błędne. Ten błąd jest najwyraźniej widoczny, np. w centrach galaktyk, gdzie gwiazdy wirują razem z eterem, a stosunku do eteru nie przemieszczają się, bo nie ma żadnej siły, której można by przypisać wywoływanie tego ruch.
> > Eter jest bezpośrednim, chociaż niewidzialnym układem odniesienia i jeżeli ciało nie przemieszcza się w stosunku do niego, to nie występuje efekt masy. a skoro tak, to nie ma tam sił przyciągania grawitacyjnego.
> > Jest ruch wirowy, ale jest obserwowany z innego układu odniesienia. W układzie eteru żadnego ruch tam nie ma i wstawianie jakichś czarnych dziur, które przez grawitację działałyby na gwiazdy i to jeszcze czasem o absurdalnych masach rzędu milionów mas Słońca, jest paranoją astronomiczną.
> No to podyskutuj sobie z Władkiem - on też jest zwolennikiem eteru,
> choć nieraz mu pisałem, że w kinematyce jego istnienie, bądź brak
> nie ma najmniejszego znaczenia, gdyż punkt materialny jest bez masowy.

Krzysztof ja nazywam eterem ośrodek, w którym rozchodzi sie światlo ze stałą prędkością.
Takim ośrodkiem, w/g mnie, może być, jak na razie, tylko pole grawitacyjne.
Z takiego pojęcia eteru, wyprowadzam efekt Dopplera,
zwolnienie zegara w ruchu i być może kontrakcję długości.
Jak być liczył efekt Dopplera, nie odnosząc się do prędkości
fali i jej źródła względem wspólnego punktu spoczywającego w eterze?

> Na początku wieku jeden z fizyków przysłał mi swoją książkę:
> "Eter a Uniwersum" - te same opowieści co twoje; dyskutowałem z nim,
> ale trudno mu było pogodzić się z tym, że nie ma metajęzyka do opisu
> układu zwanego Uniwersum można tylko przyjąć, że taki układ istnieje
> i opisywać to, co się w nim dzieje, czyli przede wszystkim ruch.

Pozdr. Władek.

Krzysztof

unread,
Mar 26, 2022, 12:56:55 PM3/26/22
to
sobota, 26 marca 2022 o 16:40:14 UTC+1 Wladek napisał(a):
> On Saturday, March 26, 2022 at 9:57:55 AM UTC-5, krzysztof...@gmail.com wrote:
> > sobota, 26 marca 2022 o 14:14:42 UTC+1 fibrol napisał(a):
> > > > Pomieszanie z poplątaniem.
> > > > Jaki jest T orbitalny satelity nad biegunem i jaki T dobowy na biegunie?
> > > > Tu prawo grawitacji nie ma nic do rzeczy - działają prawa Keplera dotyczące
> > > > orbit - z wysokości 74 km nad biegunem jest widoczna cała orbita geostacjonarna.
> > > > Z taką mechaniką nieba daleko nie zalecielibyśmy.
> > > > Ciekawa jest też synchronizacja T orbitalnego np. z T nocy polarnej.
> > > Nic nie zrozumiałeś, chodzi bowiem o to, że nie w każdych warunkach przestrzeni występuje siła odśrodkowa. Przenoszenie ruchu karuzeli na Ziemi w kosmos jest błędne. Ten błąd jest najwyraźniej widoczny, np. w centrach galaktyk, gdzie gwiazdy wirują razem z eterem, a stosunku do eteru nie przemieszczają się, bo nie ma żadnej siły, której można by przypisać wywoływanie tego ruch.
> > > Eter jest bezpośrednim, chociaż niewidzialnym układem odniesienia i jeżeli ciało nie przemieszcza się w stosunku do niego, to nie występuje efekt masy. a skoro tak, to nie ma tam sił przyciągania grawitacyjnego.
> > > Jest ruch wirowy, ale jest obserwowany z innego układu odniesienia. W układzie eteru żadnego ruch tam nie ma i wstawianie jakichś czarnych dziur, które przez grawitację działałyby na gwiazdy i to jeszcze czasem o absurdalnych masach rzędu milionów mas Słońca, jest paranoją astronomiczną.
> > No to podyskutuj sobie z Władkiem - on też jest zwolennikiem eteru,
> > choć nieraz mu pisałem, że w kinematyce jego istnienie, bądź brak
> > nie ma najmniejszego znaczenia, gdyż punkt materialny jest bez masowy.
> Krzysztof ja nazywam eterem ośrodek, w którym rozchodzi sie światlo ze stałą prędkością.
> Takim ośrodkiem, w/g mnie, może być, jak na razie, tylko pole grawitacyjne.

Też Ci o tym pisałem na początkach naszych dyskusji, że jedyne
mi znane wszechobecne we wszechświecie medium to grawitacja.
Ale to siła, powodująca ruch zarówno małych mas, jak i wielkich.
W ruchu falowym masa ośrodka nie jest unoszona lecz drga, więc
ruch eteru nie jest "wiatrem", choć pojawiały się takie koncepcje.
Ale największym problemem jest jego masa właściwa
c = sqrt(E/ro)
https://pl.wikipedia.org/wiki/Wsp%C3%B3%C5%82czynnik_spr%C4%99%C5%BCysto%C5%9Bci_obj%C4%99to%C5%9Bciowej

A w linku masz powiązanie modułu Younga z innymi współczynnikami.
Można spokojnie nazwać sobie eter próżnią bez zabawy w aptekarza.
Pozdr. K.

fibrol

unread,
Mar 26, 2022, 1:10:53 PM3/26/22
to
Ziemia obraca się z eterem w ruchu dobowym, chociaż nie całkiem synchronicznie, co widać w tym, że siła ciężkości nie całkiem pokazuje środek kuli ziemskiej. Natomiast ruch pionowy eteru w kierunku Ziemi widać właśnie w spadających przedmiotach.
Pozdr.

fibrol

unread,
Mar 26, 2022, 1:29:45 PM3/26/22
to

> No to podyskutuj sobie z Władkiem - on też jest zwolennikiem eteru,
> choć nieraz mu pisałem, że w kinematyce jego istnienie, bądź brak
> nie ma najmniejszego znaczenia, gdyż punkt materialny jest bez masowy.
> Na początku wieku jeden z fizyków przysłał mi swoją książkę:
> "Eter a Uniwersum" - te same opowieści co twoje; dyskutowałem z nim,
> ale trudno mu było pogodzić się z tym, że nie ma metajęzyka do opisu
> układu zwanego Uniwersum można tylko przyjąć, że taki układ istnieje
> i opisywać to, co się w nim dzieje, czyli przede wszystkim ruch.

Eter nie tylko istnieje, ale jest mierzalny opór, jaki stawia ruchowi materii. Najlepiej widocznym jego działaniem jest spadek swobodny, bo newtonowskie przyciąganie się materii przez pustą przestrzeń, to bajki. Materia się zawsze odpycha raz silniej, a raz słabiej, ale nigdy się nie przyciąga, niezależnie od odległości, czy wielkości, chociaż pobieżna obserwacja tego nie zauważa.

Wladek

unread,
Mar 26, 2022, 3:10:20 PM3/26/22
to
On Saturday, March 26, 2022 at 11:56:55 AM UTC-5, krzysztof...@gmail.com wrote:
> sobota, 26 marca 2022 o 16:40:14 UTC+1 Wladek napisał(a):
> > On Saturday, March 26, 2022 at 9:57:55 AM UTC-5, krzysztof...@gmail.com wrote:
> > > sobota, 26 marca 2022 o 14:14:42 UTC+1 fibrol napisał(a):
> > > > > Pomieszanie z poplątaniem.
> > > > > Jaki jest T orbitalny satelity nad biegunem i jaki T dobowy na biegunie?
> > > > > Tu prawo grawitacji nie ma nic do rzeczy - działają prawa Keplera dotyczące
> > > > > orbit - z wysokości 74 km nad biegunem jest widoczna cała orbita geostacjonarna.
> > > > > Z taką mechaniką nieba daleko nie zalecielibyśmy.
> > > > > Ciekawa jest też synchronizacja T orbitalnego np. z T nocy polarnej.
> > > > Nic nie zrozumiałeś, chodzi bowiem o to, że nie w każdych warunkach przestrzeni występuje siła odśrodkowa. Przenoszenie ruchu karuzeli na Ziemi w kosmos jest błędne. Ten błąd jest najwyraźniej widoczny, np. w centrach galaktyk, gdzie gwiazdy wirują razem z eterem, a stosunku do eteru nie przemieszczają się, bo nie ma żadnej siły, której można by przypisać wywoływanie tego ruch.
> > > > Eter jest bezpośrednim, chociaż niewidzialnym układem odniesienia i jeżeli ciało nie przemieszcza się w stosunku do niego, to nie występuje efekt masy. a skoro tak, to nie ma tam sił przyciągania grawitacyjnego.
> > > > Jest ruch wirowy, ale jest obserwowany z innego układu odniesienia. W układzie eteru żadnego ruch tam nie ma i wstawianie jakichś czarnych dziur, które przez grawitację działałyby na gwiazdy i to jeszcze czasem o absurdalnych masach rzędu milionów mas Słońca, jest paranoją astronomiczną.
> > > No to podyskutuj sobie z Władkiem - on też jest zwolennikiem eteru,
> > > choć nieraz mu pisałem, że w kinematyce jego istnienie, bądź brak
> > > nie ma najmniejszego znaczenia, gdyż punkt materialny jest bez masowy.
> > Krzysztof ja nazywam eterem ośrodek, w którym rozchodzi sie światlo ze stałą prędkością.
> > Takim ośrodkiem, w/g mnie, może być, jak na razie, tylko pole grawitacyjne.

> Też Ci o tym pisałem na początkach naszych dyskusji, że jedyne
> mi znane wszechobecne we wszechświecie medium to grawitacja.
> Ale to siła, powodująca ruch zarówno małych mas, jak i wielkich.

To ile "waży" ta siła? :)

> W ruchu falowym masa ośrodka nie jest unoszona lecz drga, więc
> ruch eteru nie jest "wiatrem", choć pojawiały się takie koncepcje.

To też nie piszę że eter ma jakąś masę. Jest polem siłowym.
Ma takie pole jakąś masę?

> Ale największym problemem jest jego masa właściwa
> c = sqrt(E/ro)
> https://pl.wikipedia.org/wiki/Wsp%C3%B3%C5%82czynnik_spr%C4%99%C5%BCysto%C5%9Bci_obj%C4%99to%C5%9Bciowej
>
> A w linku masz powiązanie modułu Younga z innymi współczynnikami.
> Można spokojnie nazwać sobie eter próżnią bez zabawy w aptekarza.

I tak właśnie to nazywam.
Eter jest pomiędzy materią, a nie sama materia.
Jest więc próżnią, w której mogą być różne pola, między innymi grawitacyjne,
bo o takim ośrodku dla fali świetlnej myślę.

> Pozdr. K.

Pozdr. Władek.

Wladek

unread,
Mar 26, 2022, 3:20:05 PM3/26/22
to
On Saturday, March 26, 2022 at 12:10:53 PM UTC-5, fibrol wrote:
> sobota, 26 marca 2022 o 15:02:12 UTC+1 Wladek napisał(a):
> > On Saturday, March 26, 2022 at 8:14:42 AM UTC-5, fibrol wrote:
> >
> > > Nic nie zrozumiałeś, chodzi bowiem o to, że nie w każdych warunkach przestrzeni występuje siła odśrodkowa. Przenoszenie ruchu karuzeli na Ziemi w kosmos jest błędne. Ten błąd jest najwyraźniej widoczny, np. w centrach galaktyk, gdzie gwiazdy wirują razem z eterem, a stosunku do eteru nie przemieszczają się, bo nie ma żadnej siły, której można by przypisać wywoływanie tego ruch.
> > > Eter jest bezpośrednim, chociaż niewidzialnym układem odniesienia i jeżeli ciało nie przemieszcza się w stosunku do niego, to nie występuje efekt masy. a skoro tak, to nie ma tam sił przyciągania grawitacyjnego.
> > > Jest ruch wirowy, ale jest obserwowany z innego układu odniesienia. W układzie eteru żadnego ruch tam nie ma i wstawianie jakichś czarnych dziur, które przez grawitację działałyby na gwiazdy i to jeszcze czasem o absurdalnych masach rzędu milionów mas Słońca, jest paranoją astronomiczną.
> > Ziemia może obracać się razem z eterem. Jeśli nie, łatwo byłoby to odkryć.
> > Nie ma więc Ziemia ruchu względem jej eteru, a przyciąganie grawitacyjne jest mierzalne.
> >
> > Pozdr. Władek.
> Ziemia obraca się z eterem w ruchu dobowym,

Czym więc jest eter, że jest tak związany z Ziemią?
Ja widzę tylko pole grawitacyjne Ziemi.

chociaż nie całkiem synchronicznie, co widać w tym, że siła ciężkości nie całkiem pokazuje środek kuli ziemskiej.

Jak to widać?

Natomiast ruch pionowy eteru w kierunku Ziemi widać właśnie w spadających przedmiotach.

Sam eter nie ma ruchu, bo nie nie jest materialny.
A jak mogą spadać te przedmioty, skoro powinne się one odpychać w/g Ciebie?

> Pozdr.

J.F

unread,
Mar 27, 2022, 4:09:28 AM3/27/22
to
On Sat, 26 Mar 2022 05:51:19 -0700 (PDT), fibrol wrote:
> sobota, 26 marca 2022 o 12:47:50 UTC+1 J.F napisał(a):
>> On Sat, 26 Mar 2022 03:23:21 -0700 (PDT), Krzysztof wrote:
[...]
> O to mi chodziło, że siła odśrodkowa, którą się uważa za występującą
> zawsze przy ruchu obrotowym, czasem jest, a czasem jej nie ma.

Nie tyle "czasem jest a czasem nie ma", co mozna ja uwzgledniac
w kalkulacjach, lub nie - i liczyc tylko sily rzeczywiste.
Liczenie jest prawie takie same.

I zaraz nam tu Woźniak dopiecze, ze sily grawitacji nie ma :-)


> Niekiedy fircycy piszą, że siła odśrodkowa jest siłą pozorną. Co to
> znaczy "pozorna" jeżeli dynamometr założony na cięgno z obracającym
> się ciężarkiem, pokazuje działającą siłę.

Ale on pokazuje sile dosrodkową. Taka sila rzeczywiscie dziala na
ciężarek, i powoduje zakrzywienie toru ruchu.

A jak tej sily dośrodkowej zabraknie:


> Taka siła może nawet
> urwać cięgno albo go odkształcić, tak, że wcale pozorna nie jest.
> Natomiast to, że po uwolnieniu wirujący ciężarek nie porusza się
> wzdłuż działającej do tej pory siły odśrodkowej, tylko po stycznej
> krzywizny, to jest jasne.

No wlasnie - zgodnie z Newtonem ciezarek porusza sie dalej po prostej.

> Dlaczego miałby się stosować do tej siły
> dłużej, niż ona sama istnieje.

Tak czy inaczej - Ziemia satelite przyciaga i satelita musi krążyc,
lub spadnie.
Jak krąży, to może to robić synchronicznie z Ziemią, i "wisiec" stale
nad jednym punktem, ale musi byc to punkt na równiku.


No - koledzy tu pisali o punktach libracyjnych, ze Słoncem lub
Ksiezycem, ale to w sumie też krążenie, tylko specyficzne.
geostacjonarnosc z tego nie wyjdzie.


No, jest jeszcze jedna możliwosc - wystrzeliwujemy rakiete z bieguna
z II predkoscia kosmiczną, rakieta sie oddala do nieskonczonosci, ale
coraz wolniej. I w rezulacie wisialaby nad biegunem, tylko na stale
rosnącej odleglosci, ale coraz wolniej rosnacej.
Kto chce, niech policzy odleglosc po 10, 30, czy 50 latach.

Tylko ze tak by bylo, gdyby Slonca nie bylo ...


J.

WM

unread,
Mar 27, 2022, 5:22:20 AM3/27/22
to
W dniu 2022-03-27 o 10:09, J.F pisze:
> On Sat, 26 Mar 2022 05:51:19 -0700 (PDT), fibrol wrote:
>> sobota, 26 marca 2022 o 12:47:50 UTC+1 J.F napisał(a):
>>> On Sat, 26 Mar 2022 03:23:21 -0700 (PDT), Krzysztof wrote:
> [...]
>> O to mi chodziło, że siła odśrodkowa, którą się uważa za występującą
>> zawsze przy ruchu obrotowym, czasem jest, a czasem jej nie ma.
>
> Nie tyle "czasem jest a czasem nie ma", co mozna ja uwzgledniac
> w kalkulacjach, lub nie - i liczyc tylko sily rzeczywiste.
> Liczenie jest prawie takie same.
>
> I zaraz nam tu Woźniak dopiecze, ze sily grawitacji nie ma :-)
>
>
>> Niekiedy fircycy piszą, że siła odśrodkowa jest siłą pozorną. Co to
>> znaczy "pozorna" jeżeli dynamometr założony na cięgno z obracającym
>> się ciężarkiem, pokazuje działającą siłę.
>
> Ale on pokazuje sile dosrodkową. Taka sila rzeczywiscie dziala na
> ciężarek, i powoduje zakrzywienie toru ruchu.
>
> A jak tej sily dośrodkowej zabraknie:

To ma sens. Podobnie jest z siłą bezwładności.
Są siły akcji i reakcji.

>
>
>
> No, jest jeszcze jedna możliwosc - wystrzeliwujemy rakiete z bieguna
> z II predkoscia kosmiczną, rakieta sie oddala do nieskonczonosci, ale
> coraz wolniej. I w rezulacie wisialaby nad biegunem, tylko na stale
> rosnącej odleglosci, ale coraz wolniej rosnacej.
> Kto chce, niech policzy odleglosc po 10, 30, czy 50 latach.
>
> Tylko ze tak by bylo, gdyby Slonca nie bylo ...
>
>
> J.

No właśnie.
Może orbita wokółsłoneczna blisko Ziemi, ale nachylona do płaszczyzny
orbity Ziemi tak, by być stale nad jej biegunem?
Można dodać precesję, by nie kursowała między biegunami.

WM

Krzysztof

unread,
Mar 27, 2022, 5:38:00 AM3/27/22
to
Szkopuł w tym, że fala e-m wytwarza własne ośrodki zmienne
E i B - inne ośrodki tylko przeszkadzają w jej rozchodzeniu.
Najmniej przeszkadza próżnia.
Przecież to dokładnie widać, gdy wiązka światła białego
przechodzi przez filtr optyczny, ND lub barwny.
Tylko trzeba pamiętać, że w jednostkach ruchu falowego
zmiana długości fali nie wpływa na jej prędkość - ma znaczenie
tylko energetyczne.
Pozdr. K.

>
> Pozdr. Władek.

fibrol

unread,
Mar 27, 2022, 6:53:35 AM3/27/22
to

> > No to podyskutuj sobie z Władkiem - on też jest zwolennikiem eteru,
> > choć nieraz mu pisałem, że w kinematyce jego istnienie, bądź brak
> > nie ma najmniejszego znaczenia, gdyż punkt materialny jest bez masowy.
Kinematyka jest mechaniką bez wielkości, którą jest masa, to znaczy, że opisuje tylko ruch i przyspieszenia w ruchu nie zagłębiając się w to, dlaczego tak się dzieje. Można powiedzieć, że jest to kulawy opis tego, co się widzi. Uzasadnione jest posługiwanie się kinematyką tylko tam, gdzie efekty bezwładności, albo są nieważne, jak w kinematyce części obrotowych maszyn, albo nie występują, gdyż przyczyny ruchu pochodzą od natury i dodatkowo ruch jest zgodny z ruchem układu odniesienia, którym zawsze jest eter. Przez brak różnicy w prędkości i kierunku z ruchem eteru, nie ma także tzw. tarcia, co fizyka obecna, bez znajomości zjawiska nazywa Masą.
> Krzysztof ja nazywam eterem ośrodek, w którym rozchodzi sie światlo ze stałą prędkością.

> Takim ośrodkiem, w/g mnie, może być, jak na razie, tylko pole grawitacyjne.
Pole grawitacyjne to pojęcie ukute przez fizyków dla opisu zachowania się obiektów materialnych w pobliżu innych materialnych obiektów. Nie jest częścią Rzeczywistości (przyrody), a więc nie może być ośrodkiem, lecz epistemologicznym pojęciem opisu.
Epistemologia - jest sposobem opisu, dochodzenia do praw, abstrakcją i poza opisem nie ma żadnej reprezentacji w przyrodzie. Jest wielkością fazykalną, a nie fizyczną. Mieszanie wielkości epistemologicznych z wielkościami ontologicznymi jest powszechną i bardzo zaciemniającą obraz natury praktyką. Istnieje zasada rozdzielności zbiorów; Realnego i Abstrakcyjnego. Już gdzieś o tym pisałem.

> Z takiego pojęcia eteru, wyprowadzam efekt Dopplera,
Podam Ci tylko jeden przykład stosowania efektu Dopplera bez uwzględnienia ruchu eteru w przestrzeni: Są dwa obiekty nieruchome względem siebie. Na jednym z nich znajduje się detektor, a na drugim emiter światła o ustalonej częstotliwości. A i B są nieruchome w stosunku do siebie, ale pod kątem 45 stopni kątowych do linii je łączącej istnieje ruch eteru o prędkości V.
Detektor powinien stale rejestrować tę samą częstotliwość światła, bo odległość między detektorem, a emiterem się nie zmienia. W rzeczywistości na prędkość światła docierającego do detektora składa się prędkość propagacji światła w eterze, która zależy od jego gęstości optycznej, różnej w różnych miejscach kosmosu, i rzutu prędkości eteru na kierunek linii łączącej detektor z emiterem. tj. V sumaryczne = c + V* cos 45.
Detektor zarejestruje więc zmianę częstotliwości, która zostanie interpretowana, jako zbliżanie się detektora do emitera, której w rzeczywistości nie ma. Ten brak świadomości, że eter w przestrzeni jest ruchomy, powoduje, że wnioski obserwacyjne w chromodynamice astronomicznej są czystą bajką.

> zwolnienie zegara w ruchu i być może kontrakcję długości.
> Jak być liczył efekt Dopplera, nie odnosząc się do prędkości
> fali i jej źródła względem wspólnego punktu spoczywającego w eterze?
Prędkość fali - za którą się uważa niesłusznie fotony światła - jest sumą wektorową prędkości propagacji eteru i prędkości samego eteru. Zwolnienie wszystkich wzorników oscylacji, którymi są mechanizmy zegarów, ale także ruchy Browna, czyli miara temperatury, przy wzroście prędkości w stosunku do prędkości absolutnej, występują realnie i w pierwszym stopniu odniesienia muszą być rozpatrywane w stosunku do temperatury eteru, a następnie temperatura eteru do temperatury absolutnej. Tylko w ten sposób udaje się określić mierzalna zmiana, np. przy użyciu zegarów atomowych. Tę zmianę temperatury, która wynika ze wzorów Newtona, a nie z pomylonych wzorów STW. Oczywiście przy uwzględnieniu tylko prędkości absolutnej.

fibrol

unread,
Mar 27, 2022, 8:16:13 AM3/27/22
to
sobota, 26 marca 2022 o 20:20:05 UTC+1 Wladek napisał(a):
> On Saturday, March 26, 2022 at 12:10:53 PM UTC-5, fibrol wrote:
> > sobota, 26 marca 2022 o 15:02:12 UTC+1 Wladek napisał(a):
> > > On Saturday, March 26, 2022 at 8:14:42 AM UTC-5, fibrol wrote:
> > >
> > > > Nic nie zrozumiałeś, chodzi bowiem o to, że nie w każdych warunkach przestrzeni występuje siła odśrodkowa. Przenoszenie ruchu karuzeli na Ziemi w kosmos jest błędne. Ten błąd jest najwyraźniej widoczny, np. w centrach galaktyk, gdzie gwiazdy wirują razem z eterem, a stosunku do eteru nie przemieszczają się, bo nie ma żadnej siły, której można by przypisać wywoływanie tego ruch.
> > > > Eter jest bezpośrednim, chociaż niewidzialnym układem odniesienia i jeżeli ciało nie przemieszcza się w stosunku do niego, to nie występuje efekt masy. a skoro tak, to nie ma tam sił przyciągania grawitacyjnego.
> > > > Jest ruch wirowy, ale jest obserwowany z innego układu odniesienia. W układzie eteru żadnego ruch tam nie ma i wstawianie jakichś czarnych dziur, które przez grawitację działałyby na gwiazdy i to jeszcze czasem o absurdalnych masach rzędu milionów mas Słońca, jest paranoją astronomiczną.
> > > Ziemia może obracać się razem z eterem. Jeśli nie, łatwo byłoby to odkryć.
> > > Nie ma więc Ziemia ruchu względem jej eteru, a przyciąganie grawitacyjne jest mierzalne.
> > >
> > > Pozdr. Władek.
> > Ziemia obraca się z eterem w ruchu dobowym,
> Czym więc jest eter, że jest tak związany z Ziemią?
> Ja widzę tylko pole grawitacyjne Ziemi.
Eter jest pramaterią, jest arche, jest medium universale, który posiada trzy fazowe postacie we Wszechświecie; wirterię - substancję Wirtualu; światło - jest pierwszą i przejściową formą materii i wreszcie materię, z której składają się obiekty materialne. Różnice między tymi fazowymi postaciami polegają na ich różnicy temperatur oraz stopni swobody. Wirteria posiada najwięcej stopni swobody, ma najmniejszą lepkość i przenika materię, chociaż nie bez oporu, który jest tym większy, im większa jest gęstość energetyczna materii.
Światło ma mniej stopni swobody, ma mniejszą prędkość, nie przenika tak łatwo materii, jego prędkość jest zawsze sumą wektorową prędkości propagacji w wirterii (eterze) i prędkości samej wirterii.
Materia ma najmniej stopni swobody i strukturę wewnętrzną, której stan energetyczny powiązany jest wzajemnie między sobą, oraz tzw. ruchem orbitalnym. Z tego związku pochodzi zmiana temperatury, którą Einstein nazwał fałszywie "dylatacją czasu".
> chociaż nie całkiem synchronicznie, co widać w tym, że siła ciężkości nie całkiem pokazuje środek kuli ziemskiej.


> Jak to widać?
Na tej stronie Wikipedii jest mały wykres, na którym widać, że linie wahadła Foucaulta w środku się nie przecinają. Fakt ten na wszystkich prezentacja jest pomijany, a jeżeli nie, to dorabia się wpływy zakłóceń różnego rodzaju. Efekt nie występuje tam, gdzie zaprasza się gapiów i wahadło jest napędzane cewką umieszczoną pod nim. https://pl.wikipedia.org/wiki/Wahad%C5%82o_Foucaulta

> Natomiast ruch pionowy eteru w kierunku Ziemi widać właśnie w spadających przedmiotach.

> Sam eter nie ma ruchu, bo nie nie jest materialny.
Możesz nazywać eter niematerialnym i słusznie, ale eter jest "substancjonalny" ( w odróżnieniu od substancjalnego) i po nim na zasadzie dziedziczenia cech po nadzbiorach, materia odziedziczyła własności, które zauważa fizyka: masa, lepkość, ciśnienie i właśnie ruch, który był już zauważył Heraklit z Efezu, który stwierdził, że wszystko jest w ciągłym ruchu. Eter jest ta samo realnie istniejącym bytem, jak materia, dla której dodatkowo jest pramaterią.

> A jak mogą spadać te przedmioty, skoro powinne się one odpychać w/g Ciebie?
Już wielokrotnie o tym pisałem, że są zabierane przez opadający eter na planetę, jak liście przez jesienny wiatr. Eter wnikając w materię, zamienia się w fotony i zostaje w postaci ciepła wypromieniowany częściowo do otoczenia, ale fotony światła są już przejściowymi postaciami materii. W gwiazdach następują procesy kreacji materii ze światła oraz synteza cięższych pierwiastków materii, co związane jest z wydzielaniem energii o raz cząstek subatomowych. Eter przemieszcza się w kierunku materii pod wpływem różnicy ciśnień, które związane są z temperaturą. Im wyższa temperatura, tym niższe ciśnienie wirterii. Siła w kierunku planety wywoływana przez tarcie wirterii o materię jest równoważona przez siłę odpychania skierowaną przeciwnie, a obie są proporcjonalne do gęstości energii w przedmiocie spadającym. Nie ma więc efektu pochodzącego od tego zjawiska, ale gęstość wirterii wzrasta proporcjonalnie do malejącego promienia od środka planety i wówczas okazuje się, że obiekty spadające otrzymują impuls siły proporcjonalny do zagęszczenia wirterii, czyli taki, jak przyspieszenie grawitacyjne, które rośnie wraz z malejącą odległością (r^2). Ktoś może powiedzieć, że rachunkowo nic się nie zmienia, bo tak czy tak przyspieszenie nie zależy od masy, ale trzeba zauważyć, że istnienie materii przy tej nowej koncepcji nie jest bezwarunkowo związane z masą i raz może występować, a innym razem nie musi. Takim klasycznym przykładem jest orbitalny ruch wirowy księżyców i planet, których parametry odnoszą się do wirterii, a nie do gwiazdy lub planety i wystarczy do ich ruchu wir wirterii, a wewnątrz nie musi być nić widocznego. Umieszczanie więc na podstawie teorii grawitacji Newtona lub Einsteina tam czarnej dziury jest absolutnie pozbawione sensu.
Pozdr.
>
> > Pozdr.

Wladek

unread,
Mar 27, 2022, 12:52:07 PM3/27/22
to
On Sunday, March 27, 2022 at 4:38:00 AM UTC-5, krzysztof...@gmail.com wrote:
Żeby ta fala e-m mogła coś wytwarzać, to musi juz być.
W czym?

> Najmniej przeszkadza próżnia.
> Przecież to dokładnie widać, gdy wiązka światła białego
> przechodzi przez filtr optyczny, ND lub barwny.
> Tylko trzeba pamiętać, że w jednostkach ruchu falowego
> zmiana długości fali nie wpływa na jej prędkość - ma znaczenie

To oczywiste. Fala ma stałą prędkość w ośrodku.

Wladek

unread,
Mar 27, 2022, 4:56:35 PM3/27/22
to
On Sunday, March 27, 2022 at 5:53:35 AM UTC-5, fibrol wrote:
> > > No to podyskutuj sobie z Władkiem - on też jest zwolennikiem eteru,
> > > choć nieraz mu pisałem, że w kinematyce jego istnienie, bądź brak
> > > nie ma najmniejszego znaczenia, gdyż punkt materialny jest bez masowy.
> Kinematyka jest mechaniką bez wielkości, którą jest masa, to znaczy, że opisuje tylko ruch i przyspieszenia w ruchu nie zagłębiając się w to, dlaczego tak się dzieje. Można powiedzieć, że jest to kulawy opis tego, co się widzi. Uzasadnione jest posługiwanie się kinematyką tylko tam, gdzie efekty bezwładności, albo są nieważne, jak w kinematyce części obrotowych maszyn, albo nie występują, gdyż przyczyny ruchu pochodzą od natury i dodatkowo ruch jest zgodny z ruchem układu odniesienia, którym zawsze jest eter. Przez brak różnicy w prędkości i kierunku z ruchem eteru, nie ma także tzw. tarcia, co fizyka obecna, bez znajomości zjawiska nazywa Masą.
> > Krzysztof ja nazywam eterem ośrodek, w którym rozchodzi sie światlo ze stałą prędkością.
>
> > Takim ośrodkiem, w/g mnie, może być, jak na razie, tylko pole grawitacyjne.
> Pole grawitacyjne to pojęcie ukute przez fizyków dla opisu zachowania się obiektów materialnych w pobliżu innych materialnych obiektów. Nie jest częścią Rzeczywistości (przyrody), a więc nie może być ośrodkiem, lecz epistemologicznym pojęciem opisu.

Jeśli ciała przyciągają się, to musi być jakaś siła między nimi.
Weż dwa magnesy o przeciwnych biegunach i będą się przyciągać.
jeśli nie pozwolisz na to, pole między nimi też jest. Drgniesz jednym a drugi to odczuje.

> Epistemologia - jest sposobem opisu, dochodzenia do praw, abstrakcją i poza opisem nie ma żadnej reprezentacji w przyrodzie. Jest wielkością fazykalną, a nie fizyczną. Mieszanie wielkości epistemologicznych z wielkościami ontologicznymi jest powszechną i bardzo zaciemniającą obraz natury praktyką. Istnieje zasada rozdzielności zbiorów; Realnego i Abstrakcyjnego. Już gdzieś o tym pisałem.
> > Z takiego pojęcia eteru, wyprowadzam efekt Dopplera,
> Podam Ci tylko jeden przykład stosowania efektu Dopplera bez uwzględnienia ruchu eteru w przestrzeni: Są dwa obiekty nieruchome względem siebie. Na jednym z nich znajduje się detektor, a na drugim emiter światła o ustalonej częstotliwości. A i B są nieruchome w stosunku do siebie, ale pod kątem 45 stopni kątowych do linii je łączącej istnieje ruch eteru o prędkości V.

Ja nie piszę o ruchu eteru, tylko o ruchu w eterze.
Mają te obiekty prędkość w eterze?

> Detektor powinien stale rejestrować tę samą częstotliwość światła, bo odległość między detektorem, a emiterem się nie zmienia. W rzeczywistości na prędkość światła docierającego do detektora składa się prędkość propagacji światła w eterze, która zależy od jego gęstości optycznej, różnej w różnych miejscach kosmosu, i rzutu prędkości eteru na kierunek linii łączącej detektor z emiterem. tj. V sumaryczne = c + V* cos 45.
> Detektor zarejestruje więc zmianę częstotliwości, która zostanie interpretowana, jako zbliżanie się detektora do emitera, której w rzeczywistości nie ma.

Detektor nie zarejestruje zmiany częstotliwości.
Masz taki wzór na długość fali Dopplera

lambda D = T * (c - v źr*cos alfa) / (c + v odb * cos alfa)

Prędkości mają jednakowe w eterze, więc masz

lambda D = T*(c - v*cos 45)/(c + v*cos 135) = T*(1 - 0,6* 0,7071) / (1+0,6* -0,7071) = 1

Ten brak świadomości, że eter w przestrzeni jest ruchomy, powoduje, że wnioski obserwacyjne w chromodynamice astronomicznej są czystą bajką.

Ziemia ma prędkość w eterze?

> > zwolnienie zegara w ruchu i być może kontrakcję długości.
> > Jak być liczył efekt Dopplera, nie odnosząc się do prędkości
> > fali i jej źródła względem wspólnego punktu spoczywającego w eterze?
> Prędkość fali - za którą się uważa niesłusznie fotony światła - jest sumą wektorową prędkości propagacji eteru i prędkości samego eteru. Zwolnienie wszystkich wzorników oscylacji, którymi są mechanizmy zegarów, ale także ruchy Browna, czyli miara temperatury, przy wzroście prędkości w stosunku do prędkości absolutnej, występują realnie i w pierwszym stopniu odniesienia muszą być rozpatrywane w stosunku do temperatury eteru, a następnie temperatura eteru do temperatury absolutnej. Tylko w ten sposób udaje się określić mierzalna zmiana, np. przy użyciu zegarów atomowych. Tę zmianę temperatury, która wynika ze wzorów Newtona, a nie z pomylonych wzorów STW. Oczywiście przy uwzględnieniu tylko prędkości absolutnej.

Dużo piszesz.
Względem czego liczysz prędkośc eteru?

Pozdr. Władek.

J.F

unread,
Mar 28, 2022, 6:51:04 AM3/28/22
to
On Sun, 27 Mar 2022 11:22:17 +0200, WM wrote:
> W dniu 2022-03-27 o 10:09, J.F pisze:
>> No, jest jeszcze jedna możliwosc - wystrzeliwujemy rakiete z bieguna
>> z II predkoscia kosmiczną, rakieta sie oddala do nieskonczonosci, ale
>> coraz wolniej. I w rezulacie wisialaby nad biegunem, tylko na stale
>> rosnącej odleglosci, ale coraz wolniej rosnacej.
>> Kto chce, niech policzy odleglosc po 10, 30, czy 50 latach.
>>
>> Tylko ze tak by bylo, gdyby Slonca nie bylo ...
>>
> No właśnie.
> Może orbita wokółsłoneczna blisko Ziemi, ale nachylona do płaszczyzny
> orbity Ziemi tak, by być stale nad jej biegunem?

Nie da rady. srodek/ognisko jej orbity musi byc w srodku Slonca,
podobnie jak Ziemi. Wiec plaszczyzny orbit nie moga byc rownolegle,
beda sie przecinac, a sam satelita bedzie latal od bieguna do bieguna.

J.

fibrol

unread,
Mar 29, 2022, 10:51:16 AM3/29/22
to
Ziemia w eterze, jak dotychczas nie ma prędkości i można jej ruch w obiegu rocznym traktować tak, jak spadek swobodny. Ziemia w tym ruchu nie doznaje oporu ruchu w postaci tego, co nazywane jest masą. Ziemia w obiegu rocznym jest unoszona przez wirujący eter.
Dlatego zmiany jej prędkości i orbity są pochodną zmiany ruchu eteru, a te ulegają bardzo niewielkim i długofalowym zmianom.

> > > zwolnienie zegara w ruchu i być może kontrakcję długości.
> > > Jak być liczył efekt Dopplera, nie odnosząc się do prędkości
> > > fali i jej źródła względem wspólnego punktu spoczywającego w eterze?
> > Prędkość fali - za którą się uważa niesłusznie fotony światła - jest sumą wektorową prędkości propagacji eteru i prędkości samego eteru. Zwolnienie wszystkich wzorników oscylacji, którymi są mechanizmy zegarów, ale także ruchy Browna, czyli miara temperatury, przy wzroście prędkości w stosunku do prędkości absolutnej, występują realnie i w pierwszym stopniu odniesienia muszą być rozpatrywane w stosunku do temperatury eteru, a następnie temperatura eteru do temperatury absolutnej. Tylko w ten sposób udaje się określić mierzalna zmiana, np. przy użyciu zegarów atomowych. Tę zmianę temperatury, która wynika ze wzorów Newtona, a nie z pomylonych wzorów STW. Oczywiście przy uwzględnieniu tylko prędkości absolutnej.
> Dużo piszesz.
> Względem czego liczysz prędkośc eteru?
Przez bardzo długi czas dostępu do absolutnego układu odniesienia nie było, aż do czasu rejestracji promieniowania zwanego "reliktowym", które nie powstało wielkim wybuchu, bo takiego nie było, ale wg mnie jest to promieniowanie otoczenia Wszechświata i jako takie może być uznane za układ odniesienia absolutny. Efekt Dopplera w stosunku do tego promieniowania powinien pokazać, kiedy obiekt unoszony przez eter porusza się do wewnątrz, a kiedy na zewnątrz Wszechświata. Innym pomocnym układem mogą być zmiany stałej subtelnej alfa w kosmosie zależne od kierunku obserwacji.
>
> Pozdr. Władek.

Krzysztof

unread,
Mar 29, 2022, 11:54:10 AM3/29/22
to
Raz piszesz do rzeczy, a raz snujesz opowieści z mchu i paproci - może
dlatego, że dyskutanci nie rozumieją twoich poglądów.
Zresztą, moja tutejsza opozycja to samo twierdzi o mnie.
ad rem: jeśli to CMB rzeczywiście ma miejsce i nie jest chciejstwem
mikrofizyków, to na cholerę komu pojęcie eteru?
Określenie "prawie próżnia" jest równie dobre.

Robin

unread,
Mar 29, 2022, 12:07:01 PM3/29/22
to
W dniu 2022-03-29 o 17:54, Krzysztof pisze:
Wynik (60+300)/(1+60/300) to nie jest kwestia poglądów. Wychodzi Ci
1/300, bo nie potrafisz liczyć. To takie banalne.

Robin

Wladek

unread,
Mar 29, 2022, 12:07:15 PM3/29/22
to
No więc mozna powiedzieć, że Ziemia spoczywa w eterze.
Jak więc doświadczenie M-M miało coś zmierzyć?
Zmierzyli zero przesunięcia, i udowodnili, że Ziemia spoczywa w eterze
Dla mnie tym eterem jest właśnie pole grawitacyjne.
I jak widzisz, Twój Doppler się nie sprawdza.

> Dlatego zmiany jej prędkości i orbity są pochodną zmiany ruchu eteru, a te ulegają bardzo niewielkim i długofalowym zmianom.
> > > > zwolnienie zegara w ruchu i być może kontrakcję długości.
> > > > Jak być liczył efekt Dopplera, nie odnosząc się do prędkości
> > > > fali i jej źródła względem wspólnego punktu spoczywającego w eterze?
> > > Prędkość fali - za którą się uważa niesłusznie fotony światła - jest sumą wektorową prędkości propagacji eteru i prędkości samego eteru. Zwolnienie wszystkich wzorników oscylacji, którymi są mechanizmy zegarów, ale także ruchy Browna, czyli miara temperatury, przy wzroście prędkości w stosunku do prędkości absolutnej, występują realnie i w pierwszym stopniu odniesienia muszą być rozpatrywane w stosunku do temperatury eteru, a następnie temperatura eteru do temperatury absolutnej. Tylko w ten sposób udaje się określić mierzalna zmiana, np. przy użyciu zegarów atomowych. Tę zmianę temperatury, która wynika ze wzorów Newtona, a nie z pomylonych wzorów STW. Oczywiście przy uwzględnieniu tylko prędkości absolutnej.
> > Dużo piszesz.
> > Względem czego liczysz prędkośc eteru?
> Przez bardzo długi czas dostępu do absolutnego układu odniesienia nie było, aż do czasu rejestracji promieniowania zwanego "reliktowym", które nie powstało wielkim wybuchu, bo takiego nie było, ale wg mnie jest to promieniowanie otoczenia Wszechświata i jako takie może być uznane za układ odniesienia absolutny. Efekt Dopplera w stosunku do tego promieniowania powinien pokazać, kiedy obiekt unoszony przez eter porusza się do wewnątrz, a kiedy na zewnątrz Wszechświata. Innym pomocnym układem mogą być zmiany stałej subtelnej alfa w kosmosie zależne od kierunku obserwacji.

Jeśli eterem jest pole grawitacyjne, to chyba jest spoczywający a zmienia się tylko jego potencjał.
Dalej od Ziemi, bliżej księżyca, lub Słońca. Zmienia się potencjał.
Może tak być?

Pozdr. Władek.

fibrol

unread,
Mar 29, 2022, 12:13:44 PM3/29/22
to
Nic bardziej błędnego niż "prawie próżnia". Właśnie opór stawiany ruchowi materii jest miarą lepkości tej "próżni". Próżnia natomiast kojarzona jest z miejscem, gdzie nie istnieje nic i nic nie waży i nie posiada ciśnienia, ani energii. To właśnie jest fundamentalnym błędem fizyki.

fibrol

unread,
Mar 29, 2022, 12:41:47 PM3/29/22
to

> > > Ziemia ma prędkość w eterze?
> > Ziemia w eterze, jak dotychczas nie ma prędkości i można jej ruch w obiegu rocznym traktować tak, jak spadek swobodny. Ziemia w tym ruchu nie doznaje oporu ruchu w postaci tego, co nazywane jest masą. Ziemia w obiegu rocznym jest unoszona przez wirujący eter.
> No więc mozna powiedzieć, że Ziemia spoczywa w eterze.
> Jak więc doświadczenie M-M miało coś zmierzyć?
> Zmierzyli zero przesunięcia, i udowodnili, że Ziemia spoczywa w eterze
> Dla mnie tym eterem jest właśnie pole grawitacyjne.
> I jak widzisz, Twój Doppler się nie sprawdza.
Szkoda, że na tym blogu nie można zawieszać rysunków, bo byłoby łatwiej coś wytłumaczyć. Oczywiście eter w pobliżu Ziemi opada na nią i to nie ma nic wspólnego, z tym że niezależnie opadając, co widać w grawitacji Ziemi, krąży wraz z nią w obiegu rocznym. Ten eter ma inną gęstość.
> > Dlatego zmiany jej prędkości i orbity są pochodną zmiany ruchu eteru, a te ulegają bardzo niewielkim i długofalowym zmianom.
> > > > > zwolnienie zegara w ruchu i być może kontrakcję długości.
> > > > > Jak być liczył efekt Dopplera, nie odnosząc się do prędkości
> > > > > fali i jej źródła względem wspólnego punktu spoczywającego w eterze?
> > > > Prędkość fali - za którą się uważa niesłusznie fotony światła - jest sumą wektorową prędkości propagacji eteru i prędkości samego eteru. Zwolnienie wszystkich wzorników oscylacji, którymi są mechanizmy zegarów, ale także ruchy Browna, czyli miara temperatury, przy wzroście prędkości w stosunku do prędkości absolutnej, występują realnie i w pierwszym stopniu odniesienia muszą być rozpatrywane w stosunku do temperatury eteru, a następnie temperatura eteru do temperatury absolutnej. Tylko w ten sposób udaje się określić mierzalna zmiana, np. przy użyciu zegarów atomowych. Tę zmianę temperatury, która wynika ze wzorów Newtona, a nie z pomylonych wzorów STW. Oczywiście przy uwzględnieniu tylko prędkości absolutnej.
> > > Dużo piszesz.
> > > Względem czego liczysz prędkośc eteru?
> > Przez bardzo długi czas dostępu do absolutnego układu odniesienia nie było, aż do czasu rejestracji promieniowania zwanego "reliktowym", które nie powstało wielkim wybuchu, bo takiego nie było, ale wg mnie jest to promieniowanie otoczenia Wszechświata i jako takie może być uznane za układ odniesienia absolutny. Efekt Dopplera w stosunku do tego promieniowania powinien pokazać, kiedy obiekt unoszony przez eter porusza się do wewnątrz, a kiedy na zewnątrz Wszechświata. Innym pomocnym układem mogą być zmiany stałej subtelnej alfa w kosmosie zależne od kierunku obserwacji.
> Jeśli eterem jest pole grawitacyjne, to chyba jest spoczywający a zmienia się tylko jego potencjał.
> Dalej od Ziemi, bliżej księżyca, lub Słońca. Zmienia się potencjał.
Wprawdzie nie bardzo wiem, co uważasz za "potencjał", ale kojarzysz poprawnie. Lepiej byłoby jeszcze, gdybyś przyjął, że zarówno ten eter, który opada na Ziemię, co widać, jako grawitację i ten bliżej Księżyca lub Słońca, to tylko odległe eterowe części Ziemi. Eter nie jest czymś obcym, czymś innym, niż materia sama. Materia jest tylko nadkwantową (twardą) częścią eteru.
Gdyby M&M jedno ramię ustawili pionowo, a drugie poziomo, to też nie wykryliby opadania eteru na Ziemię. Chodzi i to, że światło w ramionach interferometru tam i z powrotem, opóźnienie w jedną stronę nadrabia w tę drugą. Efekt różnicy prędkości światła z opadającym eterem wystąpił w eksperymencie Pounta - Rebki, ale został fałszywie zinterpretowany, jako wpływ abstrakcyjnego "pola grawitacyjnego", co zostało uznane za potwierdzenie przewidywań OTW.

Wladek

unread,
Mar 29, 2022, 1:45:42 PM3/29/22
to
On Tuesday, March 29, 2022 at 11:41:47 AM UTC-5, fibrol wrote:
> > > > Ziemia ma prędkość w eterze?
> > > Ziemia w eterze, jak dotychczas nie ma prędkości i można jej ruch w obiegu rocznym traktować tak, jak spadek swobodny. Ziemia w tym ruchu nie doznaje oporu ruchu w postaci tego, co nazywane jest masą. Ziemia w obiegu rocznym jest unoszona przez wirujący eter.
> > No więc mozna powiedzieć, że Ziemia spoczywa w eterze.
> > Jak więc doświadczenie M-M miało coś zmierzyć?
> > Zmierzyli zero przesunięcia, i udowodnili, że Ziemia spoczywa w eterze
> > Dla mnie tym eterem jest właśnie pole grawitacyjne.
> > I jak widzisz, Twój Doppler się nie sprawdza.
> Szkoda, że na tym blogu nie można zawieszać rysunków, bo byłoby łatwiej coś wytłumaczyć. Oczywiście eter w pobliżu Ziemi opada na nią i to nie ma nic wspólnego, z tym że niezależnie opadając, co widać w grawitacji Ziemi, krąży wraz z nią w obiegu rocznym. Ten eter ma inną gęstość.

Tu masz mój opie efektu Dopplera wyprowadzony z eteru.
https://wladula.webs.com/Efekt%20Dopplera%20dla%20Swiatla.pdf

> > > Dlatego zmiany jej prędkości i orbity są pochodną zmiany ruchu eteru, a te ulegają bardzo niewielkim i długofalowym zmianom.
> > > > > > zwolnienie zegara w ruchu i być może kontrakcję długości.
> > > > > > Jak być liczył efekt Dopplera, nie odnosząc się do prędkości
> > > > > > fali i jej źródła względem wspólnego punktu spoczywającego w eterze?
> > > > > Prędkość fali - za którą się uważa niesłusznie fotony światła - jest sumą wektorową prędkości propagacji eteru i prędkości samego eteru. Zwolnienie wszystkich wzorników oscylacji, którymi są mechanizmy zegarów, ale także ruchy Browna, czyli miara temperatury, przy wzroście prędkości w stosunku do prędkości absolutnej, występują realnie i w pierwszym stopniu odniesienia muszą być rozpatrywane w stosunku do temperatury eteru, a następnie temperatura eteru do temperatury absolutnej. Tylko w ten sposób udaje się określić mierzalna zmiana, np. przy użyciu zegarów atomowych. Tę zmianę temperatury, która wynika ze wzorów Newtona, a nie z pomylonych wzorów STW. Oczywiście przy uwzględnieniu tylko prędkości absolutnej.
> > > > Dużo piszesz.
> > > > Względem czego liczysz prędkośc eteru?
> > > Przez bardzo długi czas dostępu do absolutnego układu odniesienia nie było, aż do czasu rejestracji promieniowania zwanego "reliktowym", które nie powstało wielkim wybuchu, bo takiego nie było, ale wg mnie jest to promieniowanie otoczenia Wszechświata i jako takie może być uznane za układ odniesienia absolutny. Efekt Dopplera w stosunku do tego promieniowania powinien pokazać, kiedy obiekt unoszony przez eter porusza się do wewnątrz, a kiedy na zewnątrz Wszechświata. Innym pomocnym układem mogą być zmiany stałej subtelnej alfa w kosmosie zależne od kierunku obserwacji.
> > Jeśli eterem jest pole grawitacyjne, to chyba jest spoczywający a zmienia się tylko jego potencjał.
> > Dalej od Ziemi, bliżej księżyca, lub Słońca. Zmienia się potencjał.
> Wprawdzie nie bardzo wiem, co uważasz za "potencjał", ale kojarzysz poprawnie. Lepiej byłoby jeszcze, gdybyś przyjął, że zarówno ten eter, który opada na Ziemię, co widać, jako grawitację i ten bliżej Księżyca lub Słońca, to tylko odległe eterowe części Ziemi. Eter nie jest czymś obcym, czymś innym, niż materia sama. Materia jest tylko nadkwantową (twardą) częścią eteru.

Nie uznaję eteru jako coś materialnego.
Nawet jeśli chodzi o rozchodzenie się dźwięku w powietrzu.
To nie cząstki powietrza są odpowiedzialne za propagację fali dźwiękowej,
lecz pole pomiędzy czastkami powietrza. Cząstki powietrza są takie same
i w mniejszym, czy większym ciśnieniu a predkość propagacji zależy od pola "siłowego" między nimi.

> Gdyby M&M jedno ramię ustawili pionowo, a drugie poziomo, to też nie wykryliby opadania eteru na Ziemię. Chodzi i to, że światło w ramionach interferometru tam i z powrotem, opóźnienie w jedną stronę nadrabia w tę drugą. Efekt różnicy prędkości światła z opadającym eterem wystąpił w eksperymencie Pounta - Rebki, ale został fałszywie zinterpretowany, jako wpływ abstrakcyjnego "pola grawitacyjnego", co zostało uznane za potwierdzenie przewidywań OTW.

Nie wierzę w to, że eter opada na Ziemię. Musiałby być "czymś"
Łatwo byłoby to zmierzyć. Znasz prędkość tego opadania?
Mam przeprowadzonych kilka prób pomiarów własnej prędkości
względem eteru jadąc autem. Jeszcze mnie nie satysfakcjonują, ale już coś widać.

Pozdr. Władek.

Krzysztof

unread,
Mar 29, 2022, 2:17:33 PM3/29/22
to
wtorek, 29 marca 2022 o 18:13:44 UTC+2 fibrol napisał(a):
Lepkość to wielkość podejrzana - tak mawiał mój profesor,
i jako specjalista od technologii druku miał poniekąd rację.

Ale nie w tym rzecz - Ziemia się kręci, ale dlaczego?
I czy ta lepkość nie wpływa na obroty?
W końcu jakieś naprężenia ścinające powinny istnieć w takim
przypadku.
Jeśli wziąć pod uwagę ruch całego US, to dlaczego 3 planety
kręcą się odwrotnie niż pozostałe?
To są pytania fundamentalne, a nie terminologia tego w czym się kręcą.

fibrol

unread,
Mar 29, 2022, 3:15:29 PM3/29/22
to
wtorek, 29 marca 2022 o 19:45:42 UTC+2 Wladek napisał(a):
Tu masz mój opie efektu Dopplera wyprowadzony z eteru.
Nie napisałeś w stosunku do czego "w spoczynku", a potem w ruchu - "w ruchu" w stosunku do czego?
Dlaczego na Rys.2 pozbawiłeś światło składowej "w ruchu", pozostawiając tylko składową propagacji?
> Nie uznaję eteru jako coś materialnego.
> Nawet jeśli chodzi o rozchodzenie się dźwięku w powietrzu.
> To nie cząstki powietrza są odpowiedzialne za propagację fali dźwiękowej,
> lecz pole pomiędzy czastkami powietrza. Cząstki powietrza są takie same
> i w mniejszym, czy większym ciśnieniu a predkość propagacji zależy od pola "siłowego" między nimi.
Eter nie jest materialny, ale materia jest odmianą fazową eteru, tak, jak lód jest odmianą fazową wody.
Nie przeszkadza Ci jednak "wierzyć" w "pole siłowe", bo przecież go nie dotykałeś.
> Nie wierzę w to, że eter opada na Ziemię. Musiałby być "czymś"
> Łatwo byłoby to zmierzyć. Znasz prędkość tego opadania?
Prędkość opadania eteru jest równa I prędkości kosm.:"Prędkość kosmiczna – prędkość początkowa, jaką trzeba nadać dowolnemu obiektowi, by dzięki energii kinetycznej pokonał on grawitację wybranego ciała niebieskiego."
Zauważ "pokonał on grawitację" - grawitacja to efekt opadania eteru z prędkością, którą należy "nadać obiektowi". Dla Ziemi wynosi coś ok. 7,91 km/s. i taka jest prędkość opadania eteru.

fibrol

unread,
Mar 29, 2022, 3:33:50 PM3/29/22
to

> Lepkość to wielkość podejrzana - tak mawiał mój profesor,
> i jako specjalista od technologii druku miał poniekąd rację.
>
> Ale nie w tym rzecz - Ziemia się kręci, ale dlaczego?
"panta rhei kei ouden menei" - Heraklit
> I czy ta lepkość nie wpływa na obroty?
Lepkość eteru jest przekaźnikiem energii ze zbioru wirtualnego do materii, dlatego nie uda się
nigdy zobaczyć przyczyn ruchu obrotowego w Realu.
> W końcu jakieś naprężenia ścinające powinny istnieć w takim
> przypadku.
Te "naprężenia" właśnie powodują przekazywanie ruchu. Wszelkie oddziaływania
dokonują się zawsze z udziałem pośrednika, modulatora, którym jest eter. Ciała materialne nawet
przy zderzeniu nie stykają się ze sobą bezpośrednio.
> Jeśli wziąć pod uwagę ruch całego US, to dlaczego 3 planety
> kręcą się odwrotnie niż pozostałe?
Proces tworzenia się US był dosyć turbulentny w przeszłości i trudno
dziś stwierdzić, co się, z czym zderzało i co na co oddziaływało.
> To są pytania fundamentalne, a nie terminologia tego w czym się kręcą.
Konstrukcja pionowa Rzeczywistości jest najważniejsza dla zrozumienia
funkcjonowania Wszechświata i trzeba przyjąć do wiadomości,
że nie wszystko jest takie, na jakie wygląda. Zmysły ludzkie są bardzo zawodne,
a jeszcze bardziej zawodny jest sposób rozumowania obarczony antropizmem.

Wladek

unread,
Mar 29, 2022, 6:28:54 PM3/29/22
to
On Tuesday, March 29, 2022 at 2:15:29 PM UTC-5, fibrol wrote:
> wtorek, 29 marca 2022 o 19:45:42 UTC+2 Wladek napisał(a):
> Tu masz mój opie efektu Dopplera wyprowadzony z eteru.
> Nie napisałeś w stosunku do czego "w spoczynku", a potem w ruchu - "w ruchu" w stosunku do czego?

Nie musiałem tego pisać, bo wydawało mi się, że każdy wie, że i prędkość i spoczynek jest w stosunku do eteru.

> Dlaczego na Rys.2 pozbawiłeś światło składowej "w ruchu", pozostawiając tylko składową propagacji?

Bo punkt, w którym fala (światło) zaistniała, spoczywa w eterze.
Drugi impuls wyślesz z innego miejsca.
Prędkość światła jest stała w eterze i nie zależy od prędkości jego źródła.
Światło nie ma prędkości unoszenia, więc i tej składowej.
Gdyby miało, efektu Dopplera nie byłoby.


> > Nie uznaję eteru jako coś materialnego.
> > Nawet jeśli chodzi o rozchodzenie się dźwięku w powietrzu.
> > To nie cząstki powietrza są odpowiedzialne za propagację fali dźwiękowej,
> > lecz pole pomiędzy czastkami powietrza. Cząstki powietrza są takie same
> > i w mniejszym, czy większym ciśnieniu a predkość propagacji zależy od pola "siłowego" między nimi.
> Eter nie jest materialny, ale materia jest odmianą fazową eteru, tak, jak lód jest odmianą fazową wody.
> Nie przeszkadza Ci jednak "wierzyć" w "pole siłowe", bo przecież go nie dotykałeś.

Pola magnetycznego też nie widzę a skutki są mierzalne.
Pola grawitacyjnego też nie widzę, jednak, nie odpadnę od Ziemi, jak ona się obróci :).
Dlatego wiem, że coś mnie od Ziemi ciągnie.
Dwie materie przyciagają się, więc jest między nimi jakaś siła (niematerialna).
Bez materii nie masz żadnego pola, więc i eteru.

> > Nie wierzę w to, że eter opada na Ziemię. Musiałby być "czymś"
> > Łatwo byłoby to zmierzyć. Znasz prędkość tego opadania?
> Prędkość opadania eteru jest równa I prędkości kosm.:"Prędkość kosmiczna – prędkość początkowa, jaką trzeba nadać dowolnemu obiektowi, by dzięki energii kinetycznej pokonał on grawitację wybranego ciała niebieskiego."
> Zauważ "pokonał on grawitację" - grawitacja to efekt opadania eteru z prędkością, którą należy "nadać obiektowi". Dla Ziemi wynosi coś ok. 7,91 km/s. i taka jest prędkość opadania eteru.

Moja aparatura jest w stanie mierzyć prędkość w metrach na sekundę a ty mi podsuwasz 7,91 km/s :).
Myślisz, że nie byłbym w stanie tego zmierzyć?
Jadę autem z v = 30 m/s i miernik pokazuje zmiany a w spoczynku nic.

> > Mam przeprowadzonych kilka prób pomiarów własnej prędkości
> > względem eteru jadąc autem. Jeszcze mnie nie satysfakcjonują, ale już coś widać.
> >

Pozdr. Władek.

Krzysztof

unread,
Mar 30, 2022, 4:09:37 AM3/30/22
to
wtorek, 29 marca 2022 o 21:33:50 UTC+2 fibrol napisał(a):
> > Lepkość to wielkość podejrzana - tak mawiał mój profesor,
> > i jako specjalista od technologii druku miał poniekąd rację.
> >
> > Ale nie w tym rzecz - Ziemia się kręci, ale dlaczego?
> "panta rhei kei ouden menei" - Heraklit
> > I czy ta lepkość nie wpływa na obroty?
> Lepkość eteru jest przekaźnikiem energii ze zbioru wirtualnego do materii, dlatego nie uda się
> nigdy zobaczyć przyczyn ruchu obrotowego w Realu.
> > W końcu jakieś naprężenia ścinające powinny istnieć w takim
> > przypadku.
> Te "naprężenia" właśnie powodują przekazywanie ruchu. Wszelkie oddziaływania
> dokonują się zawsze z udziałem pośrednika, modulatora, którym jest eter. Ciała materialne nawet
> przy zderzeniu nie stykają się ze sobą bezpośrednio.

Żart na bok - swego czasu skonstruowałem przyrząd do pomiaru
zderzenia:
https://drive.google.com/file/d/1l36IxDFCdGTsqd9VYZ63Spv8jUJy0PYP/view?usp=sharing

Uważasz, że ciężarek nie zderzył się z belką i elastomerem?

fibrol

unread,
Mar 30, 2022, 4:34:22 AM3/30/22
to
środa, 30 marca 2022 o 00:28:54 UTC+2 Wladek napisał(a):
> On Tuesday, March 29, 2022 at 2:15:29 PM UTC-5, fibrol wrote:
> > wtorek, 29 marca 2022 o 19:45:42 UTC+2 Wladek napisał(a):
> > Tu masz mój opie efektu Dopplera wyprowadzony z eteru.
> > Nie napisałeś w stosunku do czego "w spoczynku", a potem w ruchu - "w ruchu" w stosunku do czego?
> Nie musiałem tego pisać, bo wydawało mi się, że każdy wie, że i prędkość i spoczynek jest w stosunku do eteru.
Spoczynek w stosunku do eteru istnieje tylko w spadku swobodnym, kiedy eter zabiera, np. fotony lub inne obiekty.
Jeżeli ruch odbywa się w stosunku do eteru, to występuje efekt masy, więc takie obiekty realizują ruch po drogach wynikających z dynamiki.
> > Dlaczego na Rys.2 pozbawiłeś światło składowej "w ruchu", pozostawiając tylko składową propagacji?
> Bo punkt, w którym fala (światło) zaistniała, spoczywa w eterze.
Mimo tego posiada wszystkie składowe ruchu i nie można twierdzić, że po emisji już nie ma nic wspólnego
z chwilą emisji.
> Drugi impuls wyślesz z innego miejsca.
> Prędkość światła jest stała w eterze i nie zależy od prędkości jego źródła.
Tylko prędkość propagacji światła jest stała, jeżeli temperatura eteru się nie zmienia, a prędkość światła jest stale większa od prędkości eteru, to będzie przez eter modulowana (hamowana) i dostosowywany tor ruchu.
> Światło nie ma prędkości unoszenia, więc i tej składowej.
Światło jest unoszone przez eter i to stale, bo jego prędkość jest większa od prędkości eteru. Do prędkości światła nie dodaje się tylko prędkość źródła, ale tylko składowa zgodna z kierunkiem propagacji. Natomiast wszystkie inne składowe są przejmowane przez światło.
> Gdyby miało, efektu Dopplera nie byłoby.
Przemyśl jeszcze raz sobie efekt Dopplera i jaki wpływ na wynik pomiaru ma nieuwzględnienie ruchu eteru.

> > > Nie uznaję eteru jako coś materialnego.
> > > Nawet jeśli chodzi o rozchodzenie się dźwięku w powietrzu.
> > > To nie cząstki powietrza są odpowiedzialne za propagację fali dźwiękowej,
> > > lecz pole pomiędzy czastkami powietrza. Cząstki powietrza są takie same
> > > i w mniejszym, czy większym ciśnieniu a predkość propagacji zależy od pola "siłowego" między nimi.
> > Eter nie jest materialny, ale materia jest odmianą fazową eteru, tak, jak lód jest odmianą fazową wody.
> > Nie przeszkadza Ci jednak "wierzyć" w "pole siłowe", bo przecież go nie dotykałeś.
> Pola magnetycznego też nie widzę a skutki są mierzalne.
Każdy pomiar jest obarczony subiektywizmem, bo przecież jest tylko odnoszony do czegoś innego, co reaguje na
przyczynę. Musi zatem być rozpatrywane jedno i drugie, a dodatkowo obserwator.
> Pola grawitacyjnego też nie widzę, jednak, nie odpadnę od Ziemi, jak ona się obróci :).
> Dlatego wiem, że coś mnie od Ziemi ciągnie.
Do Ziemi Cię nie ciągnie, tylko przyciska cię wiatr eteru i to jest różnica zasadnicza. Wiatr eteru może istnieć także bez materii.
> Dwie materie przyciagają się, więc jest między nimi jakaś siła (niematerialna).
> Bez materii nie masz żadnego pola, więc i eteru.
Dwie materie zbliżają się do siebie przez to, że opadający eter, dla każdej osobno wytwarza między nimi podciśnienie eteru.
Materia od materii zawsze się odpycha, bo gdyby było inaczej, to nie byłoby przedmiotów i rzeczy, ani gazu.

Wladek

unread,
Mar 30, 2022, 10:29:20 AM3/30/22
to
On Wednesday, March 30, 2022 at 3:34:22 AM UTC-5, fibrol wrote:
> środa, 30 marca 2022 o 00:28:54 UTC+2 Wladek napisał(a):
> > On Tuesday, March 29, 2022 at 2:15:29 PM UTC-5, fibrol wrote:
> > > wtorek, 29 marca 2022 o 19:45:42 UTC+2 Wladek napisał(a):
> > > Tu masz mój opie efektu Dopplera wyprowadzony z eteru.
> > > Nie napisałeś w stosunku do czego "w spoczynku", a potem w ruchu - "w ruchu" w stosunku do czego?
> > Nie musiałem tego pisać, bo wydawało mi się, że każdy wie, że i prędkość i spoczynek jest w stosunku do eteru.
> Spoczynek w stosunku do eteru istnieje tylko w spadku swobodnym, kiedy eter zabiera, np. fotony lub inne obiekty.
> Jeżeli ruch odbywa się w stosunku do eteru, to występuje efekt masy, więc takie obiekty realizują ruch po drogach wynikających z dynamiki.
> > > Dlaczego na Rys.2 pozbawiłeś światło składowej "w ruchu", pozostawiając tylko składową propagacji?
> > Bo punkt, w którym fala (światło) zaistniała, spoczywa w eterze.
> Mimo tego posiada wszystkie składowe ruchu i nie można twierdzić, że po emisji już nie ma nic wspólnego
> z chwilą emisji.
> > Drugi impuls wyślesz z innego miejsca.
> > Prędkość światła jest stała w eterze i nie zależy od prędkości jego źródła.

> Tylko prędkość propagacji światła jest stała, jeżeli temperatura eteru się nie zmienia, a prędkość światła jest stale większa od prędkości eteru, to będzie przez eter modulowana (hamowana) i dostosowywany tor ruchu.

A co w tym eterze bezmasowym ma temperaturę i jaką?
Wzgledem eteru światło ma stałą prędkość c, a źródło prędkość v.

> > Światło nie ma prędkości unoszenia, więc i tej składowej.

> Światło jest unoszone przez eter i to stale, bo jego prędkość jest większa od prędkości eteru. Do prędkości światła nie dodaje się tylko prędkość źródła, ale tylko składowa zgodna z kierunkiem propagacji. Natomiast wszystkie inne składowe są przejmowane przez światło.

Wtedy odbiornik z przodu żródła spoczywającego odbierałby prędkość światła c + prędkość eteru,
a ten z tyłu, c - prędkość eteru. Łatwo to sprawdzić. Ustawiam żarówkę w środku
między odbiornikami i musiałyby pokazywać inne widma światła.
Zrobisz takie doświadczenie na poparcie tego co opisujesz?

> > Gdyby miało, efektu Dopplera nie byłoby.
> Przemyśl jeszcze raz sobie efekt Dopplera i jaki wpływ na wynik pomiaru ma nieuwzględnienie ruchu eteru.

W swoim opisie nie uwzględniłem ruchu eteru i poprawny wynik mi wyszedł.

> > > > Nie uznaję eteru jako coś materialnego.
> > > > Nawet jeśli chodzi o rozchodzenie się dźwięku w powietrzu.
> > > > To nie cząstki powietrza są odpowiedzialne za propagację fali dźwiękowej,
> > > > lecz pole pomiędzy czastkami powietrza. Cząstki powietrza są takie same
> > > > i w mniejszym, czy większym ciśnieniu a predkość propagacji zależy od pola "siłowego" między nimi.
> > > Eter nie jest materialny, ale materia jest odmianą fazową eteru, tak, jak lód jest odmianą fazową wody.
> > > Nie przeszkadza Ci jednak "wierzyć" w "pole siłowe", bo przecież go nie dotykałeś.
> > Pola magnetycznego też nie widzę a skutki są mierzalne.
> Każdy pomiar jest obarczony subiektywizmem, bo przecież jest tylko odnoszony do czegoś innego, co reaguje na
> przyczynę. Musi zatem być rozpatrywane jedno i drugie, a dodatkowo obserwator.

Tu nawet pomiarów nie potrzeba. wystarczy elektromagnez i magnes stały.
Trzymasz w garści magnes a elektromagnes zasilasz zmiennym napięciem.
Czujesz jak magnes w garści drga? A żadnego pola nie widzisz.

> > Pola grawitacyjnego też nie widzę, jednak, nie odpadnę od Ziemi, jak ona się obróci :).
> > Dlatego wiem, że coś mnie od Ziemi ciągnie.
> Do Ziemi Cię nie ciągnie, tylko przyciska cię wiatr eteru i to jest różnica zasadnicza. Wiatr eteru może istnieć także bez materii.

Skąd więc wieje?

> > Dwie materie przyciagają się, więc jest między nimi jakaś siła (niematerialna).
> > Bez materii nie masz żadnego pola, więc i eteru.
> Dwie materie zbliżają się do siebie przez to, że opadający eter, dla każdej osobno wytwarza między nimi podciśnienie eteru.

Ale piszesz też, że wiatr eteru przyciska mnie do Ziemi, więc musi wiać ze wszystkich stron prostopadle do Ziemi.
Z tego wynika, że ten wiatr powstaje gdzies tam po między materiami i wieje w przeciwne strony.
Musi więc równoważyć się i materie nie zbliżą się do siebie.

> Materia od materii zawsze się odpycha, bo gdyby było inaczej, to nie byłoby przedmiotów i rzeczy, ani gazu.

A ja myślę, że gdyby się odpychały od siebie, to zamiast przedmiotu miałbyś
tylko jądra atomów i gdzieś tam dalej swobodne elektrony odepchnięte od nich.
Co je tak przyciska do jąder i całe atomy do siebie, że tak trudno je oderwać?
Gdyby to była sprawka eteru wiejącego na nie, to nie podskoczyłbym na Ziemi,
bo musiałbym odbić się od Ziemi z prędkością 7,91 km/s, jak piszesz.
I jeszcze jedno. W/g Ciebie, wiatr eteru wieje z góry, czyli prostopadle do Ziemi.
Jeśli więc wyśle promień lasera w poprzek tego wiatru, to promień powiniem
się tak zagiąć, że obleci dookoła Ziemię i zaświecić mi w plecy. Prawda to?

> > > > Nie wierzę w to, że eter opada na Ziemię. Musiałby być "czymś"
> > > > Łatwo byłoby to zmierzyć. Znasz prędkość tego opadania?
> > > Prędkość opadania eteru jest równa I prędkości kosm.:"Prędkość kosmiczna – prędkość początkowa, jaką trzeba nadać dowolnemu obiektowi, by dzięki energii kinetycznej pokonał on grawitację wybranego ciała niebieskiego."
> > > Zauważ "pokonał on grawitację" - grawitacja to efekt opadania eteru z prędkością, którą należy "nadać obiektowi". Dla Ziemi wynosi coś ok. 7,91 km/s. i taka jest prędkość opadania eteru.
> > Moja aparatura jest w stanie mierzyć prędkość w metrach na sekundę a ty mi podsuwasz 7,91 km/s :).
> > Myślisz, że nie byłbym w stanie tego zmierzyć?
> > Jadę autem z v = 30 m/s i miernik pokazuje zmiany a w spoczynku nic.
> > > > Mam przeprowadzonych kilka prób pomiarów własnej prędkości
> > > > względem eteru jadąc autem. Jeszcze mnie nie satysfakcjonują, ale już coś widać.

Pozdr. Władek.

fibrol

unread,
Mar 31, 2022, 1:45:38 AM3/31/22
to
środa, 30 marca 2022 o 16:29:20 UTC+2 Wladek napisał(a):
> On Wednesday, March 30, 2022 at 3:34:22 AM UTC-5, fibrol wrote:
> > środa, 30 marca 2022 o 00:28:54 UTC+2 Wladek napisał(a):
> > > On Tuesday, March 29, 2022 at 2:15:29 PM UTC-5, fibrol wrote:
> > > > wtorek, 29 marca 2022 o 19:45:42 UTC+2 Wladek napisał(a):
> > > > Tu masz mój opie efektu Dopplera wyprowadzony z eteru.
> > > > Nie napisałeś w stosunku do czego "w spoczynku", a potem w ruchu - "w ruchu" w stosunku do czego?
> > > Nie musiałem tego pisać, bo wydawało mi się, że każdy wie, że i prędkość i spoczynek jest w stosunku do eteru.
> > Spoczynek w stosunku do eteru istnieje tylko w spadku swobodnym, kiedy eter zabiera, np. fotony lub inne obiekty.
> > Jeżeli ruch odbywa się w stosunku do eteru, to występuje efekt masy, więc takie obiekty realizują ruch po drogach wynikających z dynamiki.
> > > > Dlaczego na Rys.2 pozbawiłeś światło składowej "w ruchu", pozostawiając tylko składową propagacji?
> > > Bo punkt, w którym fala (światło) zaistniała, spoczywa w eterze.
> > Mimo tego posiada wszystkie składowe ruchu i nie można twierdzić, że po emisji już nie ma nic wspólnego
> > z chwilą emisji.
> > > Drugi impuls wyślesz z innego miejsca.
> > > Prędkość światła jest stała w eterze i nie zależy od prędkości jego źródła.
>
> > Tylko prędkość propagacji światła jest stała, jeżeli temperatura eteru się nie zmienia, a prędkość światła jest stale większa od prędkości eteru, to będzie przez eter modulowana (hamowana) i dostosowywany tor ruchu.
> A co w tym eterze bezmasowym ma temperaturę i jaką?
Eter nie jest bezmasowy, bo masa jest energią wydatkowaną na tarcie materią, a eterem. Sam eter w stosunku do siebie także posiada tarcie, więc ma masę. Temperatura oznacza zawsze częstotliwość, jeżeli cząstki się o siebie odbijają i prędkość ruchu (temperaturę ruchu). Tak jest w materii i tak jest w eterze, którą to własność materia dziedziczy po eterze.
> Wzgledem eteru światło ma stałą prędkość c, a źródło prędkość v.
> > > Światło nie ma prędkości unoszenia, więc i tej składowej.
>
> > Światło jest unoszone przez eter i to stale, bo jego prędkość jest większa od prędkości eteru. Do prędkości światła nie dodaje się tylko prędkość źródła, ale tylko składowa zgodna z kierunkiem propagacji. Natomiast wszystkie inne składowe są przejmowane przez światło.
> Wtedy odbiornik z przodu żródła spoczywającego odbierałby prędkość światła c + prędkość eteru,
> a ten z tyłu, c - prędkość eteru. Łatwo to sprawdzić. Ustawiam żarówkę w środku
> między odbiornikami i musiałyby pokazywać inne widma światła.
> Zrobisz takie doświadczenie na poparcie tego co opisujesz?
Jeżeli piszesz spoczywającego, to musisz założyć w stosunku do czego spoczywającego. Jeżeli eter ma się przemieszczać w stosunku do odbiorników, a nie w stosunku do źródła, to trzeba to zaznaczyć.Gdyby eter był jednocześnie ruchomy w stosunku do źródła, to należałoby uwzględnić jeszcze to, że po nawietrznej praca wyjścia dla fotonów byłaby większa i nastąpiłoby zagęszczenie częstotliwości. Po zawietrznej byłoby odwrotnie i nie zależałoby to od tego, jaką częstotliwość posiadałoby źródło w rzeczywistości. Po nawietrznej do źródła, ale zawietrznej do odbiornika, światło przesunięte w kierunku fioletu na źródle zostałoby przesunięte w kierunku czerwieni w takim samym stopniu i nie zarejestrowano by żadnej zmiany. Po drugie stronie odwrotnie i też bez zmiany, więc nie byłoby możliwości wykrycia przemieszczania względem eteru.

W takim doświadczeniu, gdzie źródło rzeczywiście stoi w stosunku do eteru, a eter przemieszcza się względem nich, wystąpiłby efekt zmiany częstotliwości odpowiednio dla każdego z nich. Trzeba tylko zaznaczyć, że prędkości eteru są stosunkowo małe w stosunku do światła i efekt wystąpiłby niewielki, nie mniej jednak jest mierzalny (eksperyment Pounta- Rebki).
> > > Gdyby miało, efektu Dopplera nie byłoby.
> > Przemyśl jeszcze raz sobie efekt Dopplera i jaki wpływ na wynik pomiaru ma nieuwzględnienie ruchu eteru.
> W swoim opisie nie uwzględniłem ruchu eteru i poprawny wynik mi wyszedł.
Z czym porównałeś poprawność wyniku, jeżeli autor zadania podobnie nie ma pojęcia o tym, jakie występują zależności między prędkością światła, a prędkością eteru. Najczęściej w fizyce nie uwzględnia się w ogóle istnienia eteru, jako medium propagacji, a próżnię traktuje się, jako NIC, które się nie przemieszcza. Tak widział przestrzeń zarówno Newton, jak i również Einstein i tak widzi dzisiejsza fizyka. Dlatego też chromodynamika nieba to czyste bajki z mchu i paproci.
> > > > > Nie uznaję eteru jako coś materialnego.
> > > > > Nawet jeśli chodzi o rozchodzenie się dźwięku w powietrzu.
> > > > > To nie cząstki powietrza są odpowiedzialne za propagację fali dźwiękowej,
> > > > > lecz pole pomiędzy czastkami powietrza. Cząstki powietrza są takie same
> > > > > i w mniejszym, czy większym ciśnieniu a predkość propagacji zależy od pola "siłowego" między nimi.
> > > > Eter nie jest materialny, ale materia jest odmianą fazową eteru, tak, jak lód jest odmianą fazową wody.
> > > > Nie przeszkadza Ci jednak "wierzyć" w "pole siłowe", bo przecież go nie dotykałeś.
> > > Pola magnetycznego też nie widzę a skutki są mierzalne.
> > Każdy pomiar jest obarczony subiektywizmem, bo przecież jest tylko odnoszony do czegoś innego, co reaguje na
> > przyczynę. Musi zatem być rozpatrywane jedno i drugie, a dodatkowo obserwator.
> Tu nawet pomiarów nie potrzeba. wystarczy elektromagnez i magnes stały.
> Trzymasz w garści magnes a elektromagnes zasilasz zmiennym napięciem.
> Czujesz jak magnes w garści drga? A żadnego pola nie widzisz.
Owszem czuć, ale rozumieć to dwie różne rzeczy. Opisywać sobie można przy użyciu abstrakcyjnych pojęć, a to takich, czy innych, ale prawda jest taka, że nikt nie wie, skąd bierze się ładunek elektronu, a skąd pozytonu, dlaczego są tej samej wielkości, a różnych znaków, dlaczego różne się przyciągają, a takie same odpychają, czy jest to ich wewnętrzna własność, czy decyduje o tym czynnik zewnętrzny, a jeżeli tak, to jaki? Itd. itp. Nic dziwnego, że zbudowane na takich narracjach wnioski są najczęściej błędne, a wyniki eksperymentów są źle interpretowane.
> > > Pola grawitacyjnego też nie widzę, jednak, nie odpadnę od Ziemi, jak ona się obróci :).
> > > Dlatego wiem, że coś mnie od Ziemi ciągnie.
> > Do Ziemi Cię nie ciągnie, tylko przyciska cię wiatr eteru i to jest różnica zasadnicza. Wiatr eteru może istnieć także bez materii.
> Skąd więc wieje?
Eter wieje zewsząd w kierunku niższego ciśnienia (niższej temperatury).
> > > Dwie materie przyciagają się, więc jest między nimi jakaś siła (niematerialna).
> > > Bez materii nie masz żadnego pola, więc i eteru.
> > Dwie materie zbliżają się do siebie przez to, że opadający eter, dla każdej osobno wytwarza między nimi podciśnienie eteru.
> Ale piszesz też, że wiatr eteru przyciska mnie do Ziemi, więc musi wiać ze wszystkich stron prostopadle do Ziemi.
> Z tego wynika, że ten wiatr powstaje gdzies tam po między materiami i wieje w przeciwne strony.
> Musi więc równoważyć się i materie nie zbliżą się do siebie.
Możesz wiatr eteru zastąpić abstrakcją w postaci wektora stanu. Wiatr wieje zawsze zgodnie z tym wektorem stanu i przeciwnie skierowane wektory odejmują się wektorowo, między materiami powstaje wakuum eteru, które zasysa do siebie materię. Taki efekt wystąpił w eksperymencie Casimira.
> > Materia od materii zawsze się odpycha, bo gdyby było inaczej, to nie byłoby przedmiotów i rzeczy, ani gazu.
> A ja myślę, że gdyby się odpychały od siebie, to zamiast przedmiotu miałbyś
> tylko jądra atomów i gdzieś tam dalej swobodne elektrony odepchnięte od nich.
> Co je tak przyciska do jąder i całe atomy do siebie, że tak trudno je oderwać?
> Gdyby to była sprawka eteru wiejącego na nie, to nie podskoczyłbym na Ziemi,
> bo musiałbym odbić się od Ziemi z prędkością 7,91 km/s, jak piszesz.
Gdybyś się odbił z prędkością 7,91 km/s, to poleciałbyś w kosmos, gdyby nie opór powietrza.
Ponieważ się z taką prędkością nie odbijasz, dlatego wracasz.
> I jeszcze jedno. W/g Ciebie, wiatr eteru wieje z góry, czyli prostopadle do Ziemi.
> Jeśli więc wyśle promień lasera w poprzek tego wiatru, to promień powiniem
> się tak zagiąć, że obleci dookoła Ziemię i zaświecić mi w plecy. Prawda to?
Musisz wziąć pod uwagę różnice prędkości opadania wiatru na Ziemię i prędkości światła. Niemniej jednak efekt taki wystąpi i jest obserwowany w pobliżu dużych obiektów kosmicznych, co nazywa się "soczewkowaniem grawitacyjnym".
> > > > > Nie wierzę w to, że eter opada na Ziemię. Musiałby być "czymś"
> > > > > Łatwo byłoby to zmierzyć. Znasz prędkość tego opadania?
> > > > Prędkość opadania eteru jest równa I prędkości kosm.:"Prędkość kosmiczna – prędkość początkowa, jaką trzeba nadać dowolnemu obiektowi, by dzięki energii kinetycznej pokonał on grawitację wybranego ciała niebieskiego."
> > > > Zauważ "pokonał on grawitację" - grawitacja to efekt opadania eteru z prędkością, którą należy "nadać obiektowi". Dla Ziemi wynosi coś ok. 7,91 km/s. i taka jest prędkość opadania eteru.
> > > Moja aparatura jest w stanie mierzyć prędkość w metrach na sekundę a ty mi podsuwasz 7,91 km/s :).
> > > Myślisz, że nie byłbym w stanie tego zmierzyć?
> > > Jadę autem z v = 30 m/s i miernik pokazuje zmiany a w spoczynku nic.
> > > > > Mam przeprowadzonych kilka prób pomiarów własnej prędkości
> > > > > względem eteru jadąc autem. Jeszcze mnie nie satysfakcjonują, ale już coś widać.
> Pozdr. Władek.
Pozdr. fibrol

Wladek

unread,
Mar 31, 2022, 3:53:25 PM3/31/22
to
On Thursday, March 31, 2022 at 12:45:38 AM UTC-5, fibrol wrote:
> środa, 30 marca 2022 o 16:29:20 UTC+2 Wladek napisał(a):
> > On Wednesday, March 30, 2022 at 3:34:22 AM UTC-5, fibrol wrote:

> > > Tylko prędkość propagacji światła jest stała, jeżeli temperatura eteru się nie zmienia, a prędkość światła jest stale większa od prędkości eteru, to będzie przez eter modulowana (hamowana) i dostosowywany tor ruchu.
> > A co w tym eterze bezmasowym ma temperaturę i jaką?
> Eter nie jest bezmasowy, bo masa jest energią wydatkowaną na tarcie materią, a eterem. Sam eter w stosunku do siebie także posiada tarcie, więc ma masę. Temperatura oznacza zawsze częstotliwość, jeżeli cząstki się o siebie odbijają i prędkość ruchu (temperaturę ruchu). Tak jest w materii i tak jest w eterze, którą to własność materia dziedziczy po eterze.

To jaka jest masa eteru?

> > Wzgledem eteru światło ma stałą prędkość c, a źródło prędkość v.
> > > > Światło nie ma prędkości unoszenia, więc i tej składowej.
> >
> > > Światło jest unoszone przez eter i to stale, bo jego prędkość jest większa od prędkości eteru. Do prędkości światła nie dodaje się tylko prędkość źródła, ale tylko składowa zgodna z kierunkiem propagacji. Natomiast wszystkie inne składowe są przejmowane przez światło.
> > Wtedy odbiornik z przodu żródła spoczywającego odbierałby prędkość światła c + prędkość eteru,
> > a ten z tyłu, c - prędkość eteru. Łatwo to sprawdzić. Ustawiam żarówkę w środku
> > między odbiornikami i musiałyby pokazywać inne widma światła.
> > Zrobisz takie doświadczenie na poparcie tego co opisujesz?
> Jeżeli piszesz spoczywającego, to musisz założyć w stosunku do czego spoczywającego.

Mogę załozyć, że eter nie jest w ruchu, a prędkości są względem tego eteru.

Jeżeli eter ma się przemieszczać w stosunku do odbiorników, a nie w stosunku do źródła, to trzeba to zaznaczyć.

Zazanaczam, że eter spoczywa a prędkość ruchu mierzona jest względem niego.
Wiemy że prędkość światła jest w nim stała i wynosi c, więc każdą
inną prędkość możemy określić w stosunku do prędkości światła c, np. v = 0,6c, lub v/c = 0,6

Gdyby eter był jednocześnie ruchomy w stosunku do źródła, to należałoby uwzględnić jeszcze to, że po nawietrznej praca wyjścia dla fotonów byłaby większa i nastąpiłoby zagęszczenie częstotliwości. Po zawietrznej byłoby odwrotnie i nie zależałoby to od tego, jaką częstotliwość posiadałoby źródło w rzeczywistości. Po nawietrznej do źródła, ale zawietrznej do odbiornika, światło przesunięte w kierunku fioletu na źródle zostałoby przesunięte w kierunku czerwieni w takim samym stopniu i nie zarejestrowano by żadnej zmiany. Po drugie stronie odwrotnie i też bez zmiany, więc nie byłoby możliwości wykrycia przemieszczania względem eteru.

No i tak jest.
Masz wzór Dopplera taki
lambda D = lambda * (1-vź/c *cos alfa) / (1 + vo/c* coc alfa)
Dla jednakowych prędkości vź i vo = 0,6c masz
lambda D = lambda * (1-0,6*cos0) / (1+0,6*cos 180) = 1
Odbiornik odbiera długość fali bez zmiany i tak samo w drugą stronę, a prezcież są w ruchu względem eteru.

>
> W takim doświadczeniu, gdzie źródło rzeczywiście stoi w stosunku do eteru, a eter przemieszcza się względem nich, wystąpiłby efekt zmiany częstotliwości odpowiednio dla każdego z nich. Trzeba tylko zaznaczyć, że prędkości eteru są stosunkowo małe w stosunku do światła i efekt wystąpiłby niewielki, nie mniej jednak jest mierzalny (eksperyment Pounta- Rebki).

Ale jeśli źródło spoczywa względem eteru, to eter nie może przemieszczać się względem niego.

> > > > Gdyby miało, efektu Dopplera nie byłoby.
> > > Przemyśl jeszcze raz sobie efekt Dopplera i jaki wpływ na wynik pomiaru ma nieuwzględnienie ruchu eteru.
> > W swoim opisie nie uwzględniłem ruchu eteru i poprawny wynik mi wyszedł.
> Z czym porównałeś poprawność wyniku, jeżeli autor zadania podobnie nie ma pojęcia o tym, jakie występują zależności między prędkością światła, a prędkością eteru. Najczęściej w fizyce nie uwzględnia się w ogóle istnienia eteru, jako medium propagacji, a próżnię traktuje się, jako NIC, które się nie przemieszcza. Tak widział przestrzeń zarówno Newton, jak i również Einstein i tak widzi dzisiejsza fizyka. Dlatego też chromodynamika nieba to czyste bajki z mchu i paproci.

Zgadza się, nauka nie bierze eteru pod uwagę.
Wzór na relatywistyczny efekt Dopplera jest inny, ale taki sam wyprowadzam z eteru.

> > > > > > Nie uznaję eteru jako coś materialnego.
> > > > > > Nawet jeśli chodzi o rozchodzenie się dźwięku w powietrzu.
> > > > > > To nie cząstki powietrza są odpowiedzialne za propagację fali dźwiękowej,
> > > > > > lecz pole pomiędzy czastkami powietrza. Cząstki powietrza są takie same
> > > > > > i w mniejszym, czy większym ciśnieniu a predkość propagacji zależy od pola "siłowego" między nimi.
> > > > > Eter nie jest materialny, ale materia jest odmianą fazową eteru, tak, jak lód jest odmianą fazową wody.
> > > > > Nie przeszkadza Ci jednak "wierzyć" w "pole siłowe", bo przecież go nie dotykałeś.
> > > > Pola magnetycznego też nie widzę a skutki są mierzalne.
> > > Każdy pomiar jest obarczony subiektywizmem, bo przecież jest tylko odnoszony do czegoś innego, co reaguje na
> > > przyczynę. Musi zatem być rozpatrywane jedno i drugie, a dodatkowo obserwator.
> > Tu nawet pomiarów nie potrzeba. wystarczy elektromagnez i magnes stały.
> > Trzymasz w garści magnes a elektromagnes zasilasz zmiennym napięciem.
> > Czujesz jak magnes w garści drga? A żadnego pola nie widzisz.
> Owszem czuć, ale rozumieć to dwie różne rzeczy. Opisywać sobie można przy użyciu abstrakcyjnych pojęć, a to takich, czy innych, ale prawda jest taka, że nikt nie wie, skąd bierze się ładunek elektronu, a skąd pozytonu, dlaczego są tej samej wielkości, a różnych znaków, dlaczego różne się przyciągają, a takie same odpychają, czy jest to ich wewnętrzna własność, czy decyduje o tym czynnik zewnętrzny, a jeżeli tak, to jaki? Itd. itp. Nic dziwnego, że zbudowane na takich narracjach wnioski są najczęściej błędne, a wyniki eksperymentów są źle interpretowane.

To już inny temat.

> > > > Pola grawitacyjnego też nie widzę, jednak, nie odpadnę od Ziemi, jak ona się obróci :).
> > > > Dlatego wiem, że coś mnie od Ziemi ciągnie.
> > > Do Ziemi Cię nie ciągnie, tylko przyciska cię wiatr eteru i to jest różnica zasadnicza. Wiatr eteru może istnieć także bez materii.
> > Skąd więc wieje?
> Eter wieje zewsząd w kierunku niższego ciśnienia (niższej temperatury).
> > > > Dwie materie przyciagają się, więc jest między nimi jakaś siła (niematerialna).
> > > > Bez materii nie masz żadnego pola, więc i eteru.
> > > Dwie materie zbliżają się do siebie przez to, że opadający eter, dla każdej osobno wytwarza między nimi podciśnienie eteru.
> > Ale piszesz też, że wiatr eteru przyciska mnie do Ziemi, więc musi wiać ze wszystkich stron prostopadle do Ziemi.
> > Z tego wynika, że ten wiatr powstaje gdzies tam po między materiami i wieje w przeciwne strony.
> > Musi więc równoważyć się i materie nie zbliżą się do siebie.
> Możesz wiatr eteru zastąpić abstrakcją w postaci wektora stanu. Wiatr wieje zawsze zgodnie z tym wektorem stanu i przeciwnie skierowane wektory odejmują się wektorowo, między materiami powstaje wakuum eteru, które zasysa do siebie materię. Taki efekt wystąpił w eksperymencie Casimira.
> > > Materia od materii zawsze się odpycha, bo gdyby było inaczej, to nie byłoby przedmiotów i rzeczy, ani gazu.
> > A ja myślę, że gdyby się odpychały od siebie, to zamiast przedmiotu miałbyś
> > tylko jądra atomów i gdzieś tam dalej swobodne elektrony odepchnięte od nich.
> > Co je tak przyciska do jąder i całe atomy do siebie, że tak trudno je oderwać?
> > Gdyby to była sprawka eteru wiejącego na nie, to nie podskoczyłbym na Ziemi,
> > bo musiałbym odbić się od Ziemi z prędkością 7,91 km/s, jak piszesz.
> Gdybyś się odbił z prędkością 7,91 km/s, to poleciałbyś w kosmos, gdyby nie opór powietrza.
> Ponieważ się z taką prędkością nie odbijasz, dlatego wracasz.
> > I jeszcze jedno. W/g Ciebie, wiatr eteru wieje z góry, czyli prostopadle do Ziemi.
> > Jeśli więc wyśle promień lasera w poprzek tego wiatru, to promień powiniem
> > się tak zagiąć, że obleci dookoła Ziemię i zaświecić mi w plecy. Prawda to?
> Musisz wziąć pod uwagę różnice prędkości opadania wiatru na Ziemię i prędkości światła. Niemniej jednak efekt taki wystąpi i jest obserwowany w pobliżu dużych obiektów kosmicznych, co nazywa się "soczewkowaniem grawitacyjnym".

Policzmy więc.
Kieruję wiązkę laserową wzdłuż Ziemi, czyli w poprzek wiatru eteru.
Promień lasera ma długość L = 2m.
Światło przeleci do tarczy dytans L = 2m, a eter lecący z v = 7,91km/s w poprzek, jak piszesz, , przeleci dystans równy
d = 2 * v / c = 2 * 791000 / 300000000 = 5,27mm
Takie ugięcie otrzymałbyś na dwóch metrach.
Dziecinnie łatwe do sprawdzania.
Nie ugina się tak.

> > > > > Zauważ "pokonał on grawitację" - grawitacja to efekt opadania eteru z prędkością, którą należy "nadać obiektowi". Dla Ziemi wynosi coś ok. 7,91 km/s. i taka jest prędkość opadania eteru.
> > > > Moja aparatura jest w stanie mierzyć prędkość w metrach na sekundę a ty mi podsuwasz 7,91 km/s :).
> > > > Myślisz, że nie byłbym w stanie tego zmierzyć?
> > > > Jadę autem z v = 30 m/s i miernik pokazuje zmiany a w spoczynku nic.
> > > > > > Mam przeprowadzonych kilka prób pomiarów własnej prędkości
> > > > > > względem eteru jadąc autem. Jeszcze mnie nie satysfakcjonują, ale już coś widać.
> > Pozdr. Władek.
> Pozdr. fibrol

Pozdr. Władek.

fibrol

unread,
Apr 1, 2022, 3:42:08 AM4/1/22
to
czwartek, 31 marca 2022 o 21:53:25 UTC+2 Wladek napisał(a):
> On Thursday, March 31, 2022 at 12:45:38 AM UTC-5, fibrol wrote:
> > środa, 30 marca 2022 o 16:29:20 UTC+2 Wladek napisał(a):
> > > On Wednesday, March 30, 2022 at 3:34:22 AM UTC-5, fibrol wrote:
>
> > > > Tylko prędkość propagacji światła jest stała, jeżeli temperatura eteru się nie zmienia, a prędkość światła jest stale większa od prędkości eteru, to będzie przez eter modulowana (hamowana) i dostosowywany tor ruchu.
> > > A co w tym eterze bezmasowym ma temperaturę i jaką?
> > Eter nie jest bezmasowy, bo masa jest energią wydatkowaną na tarcie materią, a eterem. Sam eter w stosunku do siebie także posiada tarcie, więc ma masę. Temperatura oznacza zawsze częstotliwość, jeżeli cząstki się o siebie odbijają i prędkość ruchu (temperaturę ruchu). Tak jest w materii i tak jest w eterze, którą to własność materia dziedziczy po eterze.
> To jaka jest masa eteru?


Masa eteru jest zależna od jego ciśnienia i prędkości ruchu tj. bezpośrednio od temperatury.
Tutaj policzyłeś tylko poprzeczną drogę eteru w stosunku do światła lasera na długości 2 m. Typowe zajście tzw. modulacji parametrów obiektu, który nie porusza się zgodnie z eterem, czyli niezgodnie z wektorem stanu w danym miejscu, ale przecież to jest jasne, że prędkość eteru nie przekłada się całkowicie na prędkość obiektów. Gdyby tak było, to opuszczony kamień z wys. 1 m przy ziemi miałby prędkość ok. 7,91 km/s.
Prędkość i gęstość eteru przekłada się na przyspieszenie grawitacyjne, a więc 9,81 m/s^2. Teraz ze wzorów Newtona policz drogę w kierunku ziemi, jaką przebędzie światło w czasie (t) pokonywania 2 m w poziomie. Wzór ogólny to:
S = So +Vo*t + gt^2/2

Wladek

unread,
Apr 1, 2022, 8:30:04 AM4/1/22
to
On Friday, April 1, 2022 at 2:42:08 AM UTC-5, fibrol wrote:
> czwartek, 31 marca 2022 o 21:53:25 UTC+2 Wladek napisał(a):
> > On Thursday, March 31, 2022 at 12:45:38 AM UTC-5, fibrol wrote:
> > > środa, 30 marca 2022 o 16:29:20 UTC+2 Wladek napisał(a):
> > > > On Wednesday, March 30, 2022 at 3:34:22 AM UTC-5, fibrol wrote:
> >
> > > > > Tylko prędkość propagacji światła jest stała, jeżeli temperatura eteru się nie zmienia, a prędkość światła jest stale większa od prędkości eteru, to będzie przez eter modulowana (hamowana) i dostosowywany tor ruchu.
> > > > A co w tym eterze bezmasowym ma temperaturę i jaką?
> > > Eter nie jest bezmasowy, bo masa jest energią wydatkowaną na tarcie materią, a eterem. Sam eter w stosunku do siebie także posiada tarcie, więc ma masę. Temperatura oznacza zawsze częstotliwość, jeżeli cząstki się o siebie odbijają i prędkość ruchu (temperaturę ruchu). Tak jest w materii i tak jest w eterze, którą to własność materia dziedziczy po eterze.
> > To jaka jest masa eteru?
> Masa eteru jest zależna od jego ciśnienia i prędkości ruchu tj. bezpośrednio od temperatury.

Jakieś jednostki tej masy eteru masz?

> > > > Wzgledem eteru światło ma stałą prędkość c, a źródło prędkość v.
> > > > > > Światło nie ma prędkości unoszenia, więc i tej składowej.

> > > Jeżeli piszesz spoczywającego, to musisz założyć w stosunku do czego spoczywającego.
> > Mogę załozyć, że eter nie jest w ruchu, a prędkości są względem tego eteru.
> > Jeżeli eter ma się przemieszczać w stosunku do odbiorników, a nie w stosunku do źródła, to trzeba to zaznaczyć.
> > Zazanaczam, że eter spoczywa a prędkość ruchu mierzona jest względem niego.
> > Wiemy że prędkość światła jest w nim stała i wynosi c, więc każdą
> > inną prędkość możemy określić w stosunku do prędkości światła c, np. v = 0,6c, lub v/c = 0,6
> > Gdyby eter był jednocześnie ruchomy w stosunku do źródła, to należałoby uwzględnić jeszcze to, że po nawietrznej praca wyjścia dla fotonów byłaby większa i nastąpiłoby zagęszczenie częstotliwości. Po zawietrznej byłoby odwrotnie i nie zależałoby to od tego, jaką częstotliwość posiadałoby źródło w rzeczywistości. Po nawietrznej do źródła, ale zawietrznej do odbiornika, światło przesunięte w kierunku fioletu na źródle zostałoby przesunięte w kierunku czerwieni w takim samym stopniu i nie zarejestrowano by żadnej zmiany. Po drugie stronie odwrotnie i też bez zmiany, więc nie byłoby możliwości wykrycia przemieszczania względem eteru.
> > No i tak jest.
> > Masz wzór Dopplera taki
> > lambda D = lambda * (1-vź/c *cos alfa) / (1 + vo/c* coc alfa)
> > Dla jednakowych prędkości vź i vo = 0,6c masz
> > lambda D = lambda * (1-0,6*cos0) / (1+0,6*cos 180) = 1
> > Odbiornik odbiera długość fali bez zmiany i tak samo w drugą stronę, a prezcież są w ruchu względem eteru.

> > > > I jeszcze jedno. W/g Ciebie, wiatr eteru wieje z góry, czyli prostopadle do Ziemi.
> > > > Jeśli więc wyśle promień lasera w poprzek tego wiatru, to promień powiniem
> > > > się tak zagiąć, że obleci dookoła Ziemię i zaświecić mi w plecy. Prawda to?
> > > Musisz wziąć pod uwagę różnice prędkości opadania wiatru na Ziemię i prędkości światła. Niemniej jednak efekt taki wystąpi i jest obserwowany w pobliżu dużych obiektów kosmicznych, co nazywa się "soczewkowaniem grawitacyjnym".
> > Policzmy więc.
> > Kieruję wiązkę laserową wzdłuż Ziemi, czyli w poprzek wiatru eteru.
> > Promień lasera ma długość L = 2m.
> > Światło przeleci do tarczy dytans L = 2m, a eter lecący z v = 7,91km/s w poprzek, jak piszesz, , przeleci dystans równy
> > d = 2 * v / c = 2 * 791000 / 300000000 = 5,27mm
> > Takie ugięcie otrzymałbyś na dwóch metrach.
> > Dziecinnie łatwe do sprawdzania.
> > Nie ugina się tak.
> Tutaj policzyłeś tylko poprzeczną drogę eteru w stosunku do światła lasera na długości 2 m.

Liczyłem drogę tego Twojego eteru w dół, do Ziemi.
Tak jak to opisujesz.
Na długości 2m, to swiatło leciało w poprzek tego eteru.
Pisałeś o soczewkowaniu, więc widzisz jak to wygląda.
Na długości promienia 2m zagiął się 5,27 mm, na dwustu metrach
byłoby już pół metra a na 2km, zagiąby się już do Ziemi.
Trochę więc przesadziłeś z tym :).

Typowe zajście tzw. modulacji parametrów obiektu, który nie porusza się zgodnie z eterem, czyli niezgodnie z wektorem stanu w danym miejscu, ale przecież to jest jasne, że prędkość eteru nie przekłada się całkowicie na prędkość obiektów. Gdyby tak było, to opuszczony kamień z wys. 1 m przy ziemi miałby prędkość ok. 7,91 km/s.
> Prędkość i gęstość eteru przekłada się na przyspieszenie grawitacyjne, a więc 9,81 m/s^2. Teraz ze wzorów Newtona policz drogę w kierunku ziemi, jaką przebędzie światło w czasie (t) pokonywania 2 m w poziomie. Wzór ogólny to:
> S = So +Vo*t + gt^2/2

Dla światła nic się nie zmieni.
Do Ziemi i od Ziemi ma taką samą prędkość c.
Zakładam, że eterem jest pole grawitacyjne Ziemi i w tym polu światło ma stałą prędkość.
Przypuszczam też, że w mniejszym potencjale grawitacylnym prędkość światła będzie większa.
Podpieram się tym, że zegar w GPS ma dwa czynniki wpływające na wyznaczanie jednostki czasu.
Zwalnia bo ma prędkość w eterze i przyspiesza, bo jest w mniejszym polu grawitacyjnym.
Mam tu na myśli zegar świetlny.

> Pozdr. fibrol

Pozdr. Władek.

Simpler

unread,
Apr 1, 2022, 10:00:55 AM4/1/22
to
Twój model jest do dupy, niestety.

Dawno takich głupot nie słyszałem, np.:
zwalnianie zegarów nie zależy od prędkości, lecz od ... dowolnej jazdy.

No, w zasadzie to jest STw - iluzje optyczne.

fibrol

unread,
Apr 1, 2022, 12:04:14 PM4/1/22
to


Widzę, że nie czytasz tego, co sam piszesz i tego, co ja piszę, więc chyba nie jesteś zainteresowany tematem naprawdę, dlatego kończę ten wątek.
Pozdr, fibrol

Simpler

unread,
Apr 1, 2022, 12:42:50 PM4/1/22
to
Twoja dylatacja zegarów jest zdupiona!

Patrz jak to działa:

biorąc dowolny zamknięty cykl - jak w tym paradoksie bliźniąt z STW, otrzymasz takie numery:

lot z prędkością u względem ziemi:

tam (v+u)^2 + powrót (v-u)^2 = razem 2v^2 + 2u^2

a ziemia leci jednostajnie:
v^2 + v^2 = 2v^2

różnica wynosi: 2u^2, czyli to v = prędkość ziemi samo tu znika - nie ma znaczenia!

i dlatego ten zegar z jazdy wykaże krótszy czas, a nie ten 'stojący'.

2T = 2L/u, itd.

To jest elementarna analiza matematyczna: ekstremum lokalne... warunkowe.

Krzysztof

unread,
Apr 2, 2022, 6:09:24 AM4/2/22
to
niedziela, 27 marca 2022 o 12:53:35 UTC+2 fibrol napisał(a):
> > > No to podyskutuj sobie z Władkiem - on też jest zwolennikiem eteru,
> > > choć nieraz mu pisałem, że w kinematyce jego istnienie, bądź brak
> > > nie ma najmniejszego znaczenia, gdyż punkt materialny jest bez masowy.
> Kinematyka jest mechaniką bez wielkości, którą jest masa, to znaczy, że opisuje tylko ruch i przyspieszenia w ruchu nie zagłębiając się w to, dlaczego tak się dzieje. Można powiedzieć, że jest to kulawy opis tego, co się widzi. Uzasadnione jest posługiwanie się kinematyką tylko tam, gdzie efekty bezwładności, albo są nieważne, jak w kinematyce części obrotowych maszyn, albo nie występują, gdyż przyczyny ruchu pochodzą od natury i dodatkowo ruch jest zgodny z ruchem układu odniesienia, którym zawsze jest eter. Przez brak różnicy w prędkości i kierunku z ruchem eteru, nie ma także tzw. tarcia, co fizyka obecna, bez znajomości zjawiska nazywa Masą.
> > Krzysztof ja nazywam eterem ośrodek, w którym rozchodzi sie światlo ze stałą prędkością.
>
> > Takim ośrodkiem, w/g mnie, może być, jak na razie, tylko pole grawitacyjne.
> Pole grawitacyjne to pojęcie ukute przez fizyków dla opisu zachowania się obiektów materialnych w pobliżu innych materialnych obiektów. Nie jest częścią Rzeczywistości (przyrody), a więc nie może być ośrodkiem, lecz epistemologicznym pojęciem opisu.
> Epistemologia - jest sposobem opisu, dochodzenia do praw, abstrakcją i poza opisem nie ma żadnej reprezentacji w przyrodzie. Jest wielkością fazykalną, a nie fizyczną. Mieszanie wielkości epistemologicznych z wielkościami ontologicznymi jest powszechną i bardzo zaciemniającą obraz natury praktyką. Istnieje zasada rozdzielności zbiorów; Realnego i Abstrakcyjnego. Już gdzieś o tym pisałem.

Nie ma takiej rozdzielności - jest rozłączność zbiorów "racjonalizm" i "irracjonalizm"
Abstrakt nie jest irracjonalny i należy do episteme (wiedza, umiejętność, zrozumienie
- irracjonalne są doksy (mniemania, opinie).
Abstraktem nazywa się też streszczenie publikacji naukowej, a na forum roi się
od doksów, które z episteme nie mają nic wspólnego.

> > Z takiego pojęcia eteru, wyprowadzam efekt Dopplera,
> Podam Ci tylko jeden przykład stosowania efektu Dopplera bez uwzględnienia ruchu eteru w przestrzeni: Są dwa obiekty nieruchome względem siebie. Na jednym z nich znajduje się detektor, a na drugim emiter światła o ustalonej częstotliwości. A i B są nieruchome w stosunku do siebie, ale pod kątem 45 stopni kątowych do linii je łączącej istnieje ruch eteru o prędkości V.
> Detektor powinien stale rejestrować tę samą częstotliwość światła, bo odległość między detektorem, a emiterem się nie zmienia. W rzeczywistości na prędkość światła docierającego do detektora składa się prędkość propagacji światła w eterze, która zależy od jego gęstości optycznej, różnej w różnych miejscach kosmosu, i rzutu prędkości eteru na kierunek linii łączącej detektor z emiterem. tj. V sumaryczne = c + V* cos 45.
> Detektor zarejestruje więc zmianę częstotliwości, która zostanie interpretowana, jako zbliżanie się detektora do emitera, której w rzeczywistości nie ma. Ten brak świadomości, że eter w przestrzeni jest ruchomy, powoduje, że wnioski obserwacyjne w chromodynamice astronomicznej są czystą bajką.

Robin

unread,
Apr 2, 2022, 6:36:05 AM4/2/22
to
W dniu 2022-04-02 o 12:09, Krzysztof pisze:
> niedziela, 27 marca 2022 o 12:53:35 UTC+2 fibrol napisał(a):
>>>> No to podyskutuj sobie z Władkiem - on też jest zwolennikiem eteru,
>>>> choć nieraz mu pisałem, że w kinematyce jego istnienie, bądź brak
>>>> nie ma najmniejszego znaczenia, gdyż punkt materialny jest bez masowy.
>> Kinematyka jest mechaniką bez wielkości, którą jest masa, to znaczy, że opisuje tylko ruch i przyspieszenia w ruchu nie zagłębiając się w to, dlaczego tak się dzieje. Można powiedzieć, że jest to kulawy opis tego, co się widzi. Uzasadnione jest posługiwanie się kinematyką tylko tam, gdzie efekty bezwładności, albo są nieważne, jak w kinematyce części obrotowych maszyn, albo nie występują, gdyż przyczyny ruchu pochodzą od natury i dodatkowo ruch jest zgodny z ruchem układu odniesienia, którym zawsze jest eter. Przez brak różnicy w prędkości i kierunku z ruchem eteru, nie ma także tzw. tarcia, co fizyka obecna, bez znajomości zjawiska nazywa Masą.
>>> Krzysztof ja nazywam eterem ośrodek, w którym rozchodzi sie światlo ze stałą prędkością.
>>
>>> Takim ośrodkiem, w/g mnie, może być, jak na razie, tylko pole grawitacyjne.
>> Pole grawitacyjne to pojęcie ukute przez fizyków dla opisu zachowania się obiektów materialnych w pobliżu innych materialnych obiektów. Nie jest częścią Rzeczywistości (przyrody), a więc nie może być ośrodkiem, lecz epistemologicznym pojęciem opisu.
>> Epistemologia - jest sposobem opisu, dochodzenia do praw, abstrakcją i poza opisem nie ma żadnej reprezentacji w przyrodzie. Jest wielkością fazykalną, a nie fizyczną. Mieszanie wielkości epistemologicznych z wielkościami ontologicznymi jest powszechną i bardzo zaciemniającą obraz natury praktyką. Istnieje zasada rozdzielności zbiorów; Realnego i Abstrakcyjnego. Już gdzieś o tym pisałem.
>
> Nie ma takiej rozdzielności - jest rozłączność zbiorów "racjonalizm" i "irracjonalizm"
> Abstrakt nie jest irracjonalny i należy do episteme (wiedza, umiejętność, zrozumienie
> - irracjonalne są doksy (mniemania, opinie).
> Abstraktem nazywa się też streszczenie publikacji naukowej, a na forum roi się
> od doksów, które z episteme nie mają nic wspólnego.

Święte słowa!
Jest tu np. gość, który twierdzi, że 3/4<>(3/4) i ma odwrotność równą 1/12

Jest też taki, któremu z (60+300)/(1+60/300) wychodzi 1/300
a, zaraz...to przecież Ty.

Robin

maluw...@gmail.com

unread,
Apr 2, 2022, 7:03:16 AM4/2/22
to
A nawet tacy, dla których najstarszy kawałek matematyki
to "wymysły starego Greka".

fibrol

unread,
Apr 2, 2022, 7:10:27 AM4/2/22
to
sobota, 2 kwietnia 2022 o 12:09:24 UTC+2 krzysztof...@gmail.com napisał(a):
> niedziela, 27 marca 2022 o 12:53:35 UTC+2 fibrol napisał(a):
> > > > No to podyskutuj sobie z Władkiem - on też jest zwolennikiem eteru,
> > > > choć nieraz mu pisałem, że w kinematyce jego istnienie, bądź brak
> > > > nie ma najmniejszego znaczenia, gdyż punkt materialny jest bez masowy.
> > Kinematyka jest mechaniką bez wielkości, którą jest masa, to znaczy, że opisuje tylko ruch i przyspieszenia w ruchu nie zagłębiając się w to, dlaczego tak się dzieje. Można powiedzieć, że jest to kulawy opis tego, co się widzi. Uzasadnione jest posługiwanie się kinematyką tylko tam, gdzie efekty bezwładności, albo są nieważne, jak w kinematyce części obrotowych maszyn, albo nie występują, gdyż przyczyny ruchu pochodzą od natury i dodatkowo ruch jest zgodny z ruchem układu odniesienia, którym zawsze jest eter. Przez brak różnicy w prędkości i kierunku z ruchem eteru, nie ma także tzw. tarcia, co fizyka obecna, bez znajomości zjawiska nazywa Masą.
> > > Krzysztof ja nazywam eterem ośrodek, w którym rozchodzi sie światlo ze stałą prędkością.
> >
> > > Takim ośrodkiem, w/g mnie, może być, jak na razie, tylko pole grawitacyjne.
> > Pole grawitacyjne to pojęcie ukute przez fizyków dla opisu zachowania się obiektów materialnych w pobliżu innych materialnych obiektów. Nie jest częścią Rzeczywistości (przyrody), a więc nie może być ośrodkiem, lecz epistemologicznym pojęciem opisu.
> > Epistemologia - jest sposobem opisu, dochodzenia do praw, abstrakcją i poza opisem nie ma żadnej reprezentacji w przyrodzie. Jest wielkością fazykalną, a nie fizyczną. Mieszanie wielkości epistemologicznych z wielkościami ontologicznymi jest powszechną i bardzo zaciemniającą obraz natury praktyką. Istnieje zasada rozdzielności zbiorów; Realnego i Abstrakcyjnego. Już gdzieś o tym pisałem.
> Nie ma takiej rozdzielności - jest rozłączność zbiorów "racjonalizm" i "irracjonalizm"
> Abstrakt nie jest irracjonalny i należy do episteme (wiedza, umiejętność, zrozumienie
> - irracjonalne są doksy (mniemania, opinie).
> Abstraktem nazywa się też streszczenie publikacji naukowej, a na forum roi się
> od doksów, które z episteme nie mają nic wspólnego.

Nie o taką rozdzielność zbiorów chodzi. Real jest dlatego Realem, gdyż nie jest Abstrakcją. Kamień jest realny i można nabić nim guza i natomiast ciężar kamienia jest abstrakcją i ciężarem guza nabić, się nie da.
Rozdzielność zbioru Realu (natury) od zbioru Abstrakcji (np. matematyka) polega na tym, że jeżeli jakikolwiek element jednego zbioru z całą pewnością należy do Realu (kamień), to z taką samą pewnością nie należy do Abstrakcji - nie ma kamieni w matematyce. Odwrotnie wygląda to następująco; w matematyce istnieje operacja mnożenia, co oznacza multiplikację przez (n) identycznych wielkości (np. liczby 3) i to jest zgodne z formalizmem matematyki, to rozdzielność ze zbiorem Realu polega na tym, że żaden zbiór nie jest złożony z identycznych elementów - niezależnie od tego, co sądzi o tym współczesna nauka. Nauka dopuszcza tzw. absolutną rozróżnialność obiektów makroskopowych w przyrodzie, ale obiektom kwantowym, a szczególnie pod-kwantowym tej cechy odmawia. Nie bierze jednak pod uwagę, że rozróżnialność obiektów makroskopowych jest spowodowana właśnie sumą różniących się od siebie elementów kwantowych. Np. jeden mol substancji od drugiego mola tej samej substancji różni się np. ciężarem, co nie miałoby miejsca, gdyby atomy w nich były identyczne. Chodzi tylko o dokładność ważenia. Rozróżnialność absolutna (RA) we Wszechświecie idzie tak daleko, że jeżeli na wadze szalkowej po obydwu stronach położymy jednakowe ilości substancji tak, aby waga ich była identyczna, to z całą pewnością są to różne ilości molowe tej substancji na szalkach, mimo że posiadają identyczną wagę.

Cały czas piszę o fizyce, a nie o języku codziennym, który jest bardzo daleki od pojęć i zależności naukowych.

Krzysztof

unread,
Apr 2, 2022, 8:40:29 AM4/2/22
to
sobota, 2 kwietnia 2022 o 13:10:27 UTC+2 fibrol napisał(a):
> sobota, 2 kwietnia 2022 o 12:09:24 UTC+2 krzysztof...@gmail.com napisał(a):
> > niedziela, 27 marca 2022 o 12:53:35 UTC+2 fibrol napisał(a):
> > > > > No to podyskutuj sobie z Władkiem - on też jest zwolennikiem eteru,
> > > > > choć nieraz mu pisałem, że w kinematyce jego istnienie, bądź brak
> > > > > nie ma najmniejszego znaczenia, gdyż punkt materialny jest bez masowy.
> > > Kinematyka jest mechaniką bez wielkości, którą jest masa, to znaczy, że opisuje tylko ruch i przyspieszenia w ruchu nie zagłębiając się w to, dlaczego tak się dzieje. Można powiedzieć, że jest to kulawy opis tego, co się widzi. Uzasadnione jest posługiwanie się kinematyką tylko tam, gdzie efekty bezwładności, albo są nieważne, jak w kinematyce części obrotowych maszyn, albo nie występują, gdyż przyczyny ruchu pochodzą od natury i dodatkowo ruch jest zgodny z ruchem układu odniesienia, którym zawsze jest eter. Przez brak różnicy w prędkości i kierunku z ruchem eteru, nie ma także tzw. tarcia, co fizyka obecna, bez znajomości zjawiska nazywa Masą.
> > > > Krzysztof ja nazywam eterem ośrodek, w którym rozchodzi sie światlo ze stałą prędkością.
> > >
> > > > Takim ośrodkiem, w/g mnie, może być, jak na razie, tylko pole grawitacyjne.
> > > Pole grawitacyjne to pojęcie ukute przez fizyków dla opisu zachowania się obiektów materialnych w pobliżu innych materialnych obiektów. Nie jest częścią Rzeczywistości (przyrody), a więc nie może być ośrodkiem, lecz epistemologicznym pojęciem opisu.
> > > Epistemologia - jest sposobem opisu, dochodzenia do praw, abstrakcją i poza opisem nie ma żadnej reprezentacji w przyrodzie. Jest wielkością fazykalną, a nie fizyczną. Mieszanie wielkości epistemologicznych z wielkościami ontologicznymi jest powszechną i bardzo zaciemniającą obraz natury praktyką. Istnieje zasada rozdzielności zbiorów; Realnego i Abstrakcyjnego. Już gdzieś o tym pisałem.
> > Nie ma takiej rozdzielności - jest rozłączność zbiorów "racjonalizm" i "irracjonalizm"
> > Abstrakt nie jest irracjonalny i należy do episteme (wiedza, umiejętność, zrozumienie
> > - irracjonalne są doksy (mniemania, opinie).
> > Abstraktem nazywa się też streszczenie publikacji naukowej, a na forum roi się
> > od doksów, które z episteme nie mają nic wspólnego.
> Nie o taką rozdzielność zbiorów chodzi. Real jest dlatego Realem, gdyż nie jest Abstrakcją. Kamień jest realny i można nabić nim guza i natomiast ciężar kamienia jest abstrakcją i ciężarem guza nabić, się nie da.

Ale wielkość guza zależy od ciężaru kamienia i to nie jest abstrakcja.
Podobieństwo nie jest abstrakcją, lecz realnym stosunkiem i to nim
zajmuje się geometria łącznie z fizyką.

> Rozdzielność zbioru Realu (natury) od zbioru Abstrakcji (np. matematyka) polega na tym, że jeżeli jakikolwiek element jednego zbioru z całą pewnością należy do Realu (kamień), to z taką samą pewnością nie należy do Abstrakcji - nie ma kamieni w matematyce.

Ale fizyka to liczby mianowane, określające konkretne wielkości, a nie abstrakty.
Chodzi mniej więcej o to, że np. równanie koła z nieokreślonym r może być abstrakcją,
ale z r = 1m już nią nie jest - a wszystkie kola są do siebie podobne, więc zbiór kół
nawet z ideą r nieokreślonego, też nie można zaliczyć do abstrakcji.

>Odwrotnie wygląda to następująco; w matematyce istnieje operacja mnożenia, co oznacza multiplikację przez (n) identycznych wielkości (np. liczby 3) i to jest zgodne z formalizmem matematyki, to rozdzielność ze zbiorem Realu polega na tym, że żaden zbiór nie jest złożony z identycznych elementów - niezależnie od tego, co sądzi o tym współczesna nauka. Nauka dopuszcza tzw. absolutną rozróżnialność obiektów makroskopowych w przyrodzie, ale obiektom kwantowym, a szczególnie pod-kwantowym tej cechy odmawia. Nie bierze jednak pod uwagę, że rozróżnialność obiektów makroskopowych jest spowodowana właśnie sumą różniących się od siebie elementów kwantowych. Np. jeden mol substancji od drugiego mola tej samej substancji różni się np. ciężarem, co nie miałoby miejsca, gdyby atomy w nich były identyczne. Chodzi tylko o dokładność ważenia. Rozróżnialność absolutna (RA) we Wszechświecie idzie tak daleko, że jeżeli na wadze szalkowej po obydwu stronach położymy jednakowe ilości substancji tak, aby waga ich była identyczna, to z całą pewnością są to różne ilości molowe tej substancji na szalkach, mimo że posiadają identyczną wagę.
>
> Cały czas piszę o fizyce, a nie o języku codziennym, który jest bardzo daleki od pojęć i zależności naukowych.

Więc czym różni się abstrakt od idei Platona?
Wg Ciebie to pojęcia adekwatne, a przecież Platon wyraźnie napisał,
że w jego pięcioelementowej klasyfikacji nazw chodzi o wiedzę o przedmiocie,
jako ostatniego stopnia przy dojściu do idei.
A jego przykłady "łoża", czy "uprzęży" dotyczą podobieństwa fizycznego,
a nie abstrakcji.

fibrol

unread,
Apr 2, 2022, 10:32:41 AM4/2/22
to
sobota, 2 kwietnia 2022 o 14:40:29 UTC+2 krzysztof...@gmail.com napisał(a):
> sobota, 2 kwietnia 2022 o 13:10:27 UTC+2 fibrol napisał(a):
> > sobota, 2 kwietnia 2022 o 12:09:24 UTC+2 krzysztof...@gmail.com napisał(a):
> > > niedziela, 27 marca 2022 o 12:53:35 UTC+2 fibrol napisał(a):
> > > > > > No to podyskutuj sobie z Władkiem - on też jest zwolennikiem eteru,
> > > > > > choć nieraz mu pisałem, że w kinematyce jego istnienie, bądź brak
> > > > > > nie ma najmniejszego znaczenia, gdyż punkt materialny jest bez masowy.
> > > > Kinematyka jest mechaniką bez wielkości, którą jest masa, to znaczy, że opisuje tylko ruch i przyspieszenia w ruchu nie zagłębiając się w to, dlaczego tak się dzieje. Można powiedzieć, że jest to kulawy opis tego, co się widzi. Uzasadnione jest posługiwanie się kinematyką tylko tam, gdzie efekty bezwładności, albo są nieważne, jak w kinematyce części obrotowych maszyn, albo nie występują, gdyż przyczyny ruchu pochodzą od natury i dodatkowo ruch jest zgodny z ruchem układu odniesienia, którym zawsze jest eter. Przez brak różnicy w prędkości i kierunku z ruchem eteru, nie ma także tzw. tarcia, co fizyka obecna, bez znajomości zjawiska nazywa Masą.
> > > > > Krzysztof ja nazywam eterem ośrodek, w którym rozchodzi sie światlo ze stałą prędkością.
> > > >
> > > > > Takim ośrodkiem, w/g mnie, może być, jak na razie, tylko pole grawitacyjne.
> > > > Pole grawitacyjne to pojęcie ukute przez fizyków dla opisu zachowania się obiektów materialnych w pobliżu innych materialnych obiektów. Nie jest częścią Rzeczywistości (przyrody), a więc nie może być ośrodkiem, lecz epistemologicznym pojęciem opisu.
> > > > Epistemologia - jest sposobem opisu, dochodzenia do praw, abstrakcją i poza opisem nie ma żadnej reprezentacji w przyrodzie. Jest wielkością fazykalną, a nie fizyczną. Mieszanie wielkości epistemologicznych z wielkościami ontologicznymi jest powszechną i bardzo zaciemniającą obraz natury praktyką. Istnieje zasada rozdzielności zbiorów; Realnego i Abstrakcyjnego. Już gdzieś o tym pisałem.
> > > Nie ma takiej rozdzielności - jest rozłączność zbiorów "racjonalizm" i "irracjonalizm"
> > > Abstrakt nie jest irracjonalny i należy do episteme (wiedza, umiejętność, zrozumienie
> > > - irracjonalne są doksy (mniemania, opinie).
> > > Abstraktem nazywa się też streszczenie publikacji naukowej, a na forum roi się
> > > od doksów, które z episteme nie mają nic wspólnego.
> > Nie o taką rozdzielność zbiorów chodzi. Real jest dlatego Realem, gdyż nie jest Abstrakcją. Kamień jest realny i można nabić nim guza i natomiast ciężar kamienia jest abstrakcją i ciężarem guza nabić, się nie da.
> Ale wielkość guza zależy od ciężaru kamienia i to nie jest abstrakcja.
> Podobieństwo nie jest abstrakcją, lecz realnym stosunkiem i to nim
> zajmuje się geometria łącznie z fizyką.

Zajmuje się i opisuje, ale to zawsze jest epistemologia i co dla jednego jest podobieństwem, dla drugiego może nie być.
Natomiast kamień jest kamieniem dla każdego i on się nie zmieni z powodu opisu, czy uznania. "Realnym stosunkiem" nie jest, gdyż podobieństwo abstrakcji nie może się zmaterializować. Nie da się zebrać i zgromadzić w pudełku np. Takie rzeczy w nauce należy skrupulatnie rozróżniać, a niektórzy są przekonani, że ustęp w Biblii: "a słowo ciałem się stało" należy rozumieć dosłownie.

"Realizm metafizyczny – stanowisko uznające istnienie rzeczywistości obiektywnej. Realizm epistemologiczny – pogląd, zgodnie z którym przedmioty dane w doświadczeniu istnieją niezależnie od podmiotu poznania. Realizm skrajny (naiwny) – pogląd, zgodnie z którym przedmioty poznania są dokładnie takie, jak jawią się zmysłom." - Wikipedia.

> > Rozdzielność zbioru Realu (natury) od zbioru Abstrakcji (np. matematyka) polega na tym, że jeżeli jakikolwiek element jednego zbioru z całą pewnością należy do Realu (kamień), to z taką samą pewnością nie należy do Abstrakcji - nie ma kamieni w matematyce.
> Ale fizyka to liczby mianowane, określające konkretne wielkości, a nie abstrakty.
> Chodzi mniej więcej o to, że np. równanie koła z nieokreślonym r może być abstrakcją,
> ale z r = 1m już nią nie jest - a wszystkie kola są do siebie podobne, więc zbiór kół
> nawet z ideą r nieokreślonego, też nie można zaliczyć do abstrakcji.

Koło, jakie by nie było, pozostaje abstrakcją, po pierwsze dlatego, że Real nie zawiera elementów identycznych, a takimi są odległości środka do brzegu. Poza tym koło zawsze leży na płaszczyźnie, której w zbiorze Realu także nie ma. Wszystko zatem, co przypomina koło w naturze, może być uznane za kołowe, tylko z jakimś (większym lub mniejszym) stopniem przybliżenia.
Bardzo rozpowszechnionym błędem w nauce są próby wyprowadzania praw natury z zachowania się konstrukcji algebraicznych.
Takim kuriozum niedawnym było poszukiwanie bozonu Higgsa, bo taki pasuje do Modelu Standardowego. Co gorsza, znaleziono niby takowy, który pasuje do teorii, a sama teoria jest zbiorem życzeń bez pokrycia.


> >Odwrotnie wygląda to następująco; w matematyce istnieje operacja mnożenia, co oznacza multiplikację przez (n) identycznych wielkości (np. liczby 3) i to jest zgodne z formalizmem matematyki, to rozdzielność ze zbiorem Realu polega na tym, że żaden zbiór nie jest złożony z identycznych elementów - niezależnie od tego, co sądzi o tym współczesna nauka. Nauka dopuszcza tzw. absolutną rozróżnialność obiektów makroskopowych w przyrodzie, ale obiektom kwantowym, a szczególnie pod-kwantowym tej cechy odmawia. Nie bierze jednak pod uwagę, że rozróżnialność obiektów makroskopowych jest spowodowana właśnie sumą różniących się od siebie elementów kwantowych. Np. jeden mol substancji od drugiego mola tej samej substancji różni się np. ciężarem, co nie miałoby miejsca, gdyby atomy w nich były identyczne. Chodzi tylko o dokładność ważenia. Rozróżnialność absolutna (RA) we Wszechświecie idzie tak daleko, że jeżeli na wadze szalkowej po obydwu stronach położymy jednakowe ilości substancji tak, aby waga ich była identyczna, to z całą pewnością są to różne ilości molowe tej substancji na szalkach, mimo że posiadają identyczną wagę.
> >
> > Cały czas piszę o fizyce, a nie o języku codziennym, który jest bardzo daleki od pojęć i zależności naukowych.
> Więc czym różni się abstrakt od idei Platona?
> Wg Ciebie to pojęcia adekwatne, a przecież Platon wyraźnie napisał,
> że w jego pięcioelementowej klasyfikacji nazw chodzi o wiedzę o przedmiocie,
> jako ostatniego stopnia przy dojściu do idei.
> A jego przykłady "łoża", czy "uprzęży" dotyczą podobieństwa fizycznego,
> a nie abstrakcji.

Podobieństwo jest zawsze abstrakcyjne, niezależnie czego dotyczy, czy dotyczy bytu realnego, czy abstrakcyjnego, przy czym abstrakcyjne byty mogą być identyczne, a realne nigdy.
Z idei Platona niektórzy ważą się wyciągać przypuszczenia, że realizm jest tylko złudzeniem lub, że żyjemy w symulacji komputerowej.

Wladek

unread,
Apr 2, 2022, 10:32:53 AM4/2/22
to
Są też tu tacy, którzy nie widzą w wyrażeniu
12/3/4 = 1
odwrotności dzielników
1/3/4 = 1/12
12*(1/3/4) = 1
(1/12)^-1= 12
12/12 = 1

Czy to nie Ty jesteś wśród nich?

>
> Robin

Robin

unread,
Apr 2, 2022, 11:03:12 AM4/2/22
to
W dniu 2022-04-02 o 16:32, Wladek pisze:
Odwrotność 3 to 1/3, odwrotność 4 to 1/4.
12/3/4 nie ma nic wspólnego z 3/4, durniu
Istnieje jakieś 3/4<>(3/4)?.

Robin

Simpler

unread,
Apr 2, 2022, 11:26:23 AM4/2/22
to
zdefiniujcie sobie wreszcie kolejność - priorytety operacji, durnie!
i skończcie to pitolenie.

1/2/2/2/2 = 7
tak to liczycie?

no to gratuluję.

3 + 3*3 + 3 = ?

potraficie to obliczyć?

Wladek

unread,
Apr 2, 2022, 12:16:15 PM4/2/22
to
On Saturday, April 2, 2022 at 10:03:12 AM UTC-5, Robin wrote:
> W dniu 2022-04-02 o 16:32, Wladek pisze:
A czy ja inaczej piszę?
1/3/1/4 = 1/12
Czy może w/g Ciebie nie jest?

> 12/3/4 nie ma nic wspólnego z 3/4, durniu

W tym wyrażeniu masz dwa dzielniki. Raz dzielisz dzielną przez 3 i wynik dzielisz przez 4
Odwrotnością ich jest (1/3)*(1/4) = 1/3/1/4 = 1/12
12 * 1/3/4 = 1
> Istnieje jakieś 3/4<>(3/4)?.

Jest różnica między nimi w wyrażeniu
12/3/4 = 12*(1/3/4) = 1
12/(3/4) = 12 * 1/(3/4) = 16
No ale daremne moje tłumaczenie.

>
> Robin

Władek.

Wladek

unread,
Apr 2, 2022, 12:24:35 PM4/2/22
to
Tu mamy liczenie od lewa do prawa
1/2/2/2/2 = 0,0625 = 1/16

>
> no to gratuluję.
>
> 3 + 3*3 + 3 = ?
>

3+9+3 = 15

> potraficie to obliczyć?

Nie :).

Pozdr. Władek.

Simpler

unread,
Apr 2, 2022, 4:28:18 PM4/2/22
to
błąd!
kwadratu nie dodajemy do liczby,
bo to byłoby jak
1 hektar + 3 km,
co nie ma sensu... :)

Robin

unread,
Apr 2, 2022, 4:39:28 PM4/2/22
to
W dniu 2022-04-02 o 18:16, Wladek pisze:
A co to ma wspólnego z 3/4?
[...]
>> Istnieje jakieś 3/4<>(3/4)?.
>
> Jest różnica między nimi w wyrażeniu
> 12/3/4 = 12*(1/3/4) = 1

Nie, durniu. W 12/3/4 nie występuje 3/4

Robin

Wladek

unread,
Apr 2, 2022, 5:32:42 PM4/2/22
to
On Saturday, April 2, 2022 at 3:39:28 PM UTC-5, Robin wrote:
> W dniu 2022-04-02 o 18:16, Wladek pisze:
Gdyby występowało, to wyrażenie byłoby takie
12/(3/4) = 12 * 1/(3/4) =16
a że jest takie
12/3/4 =
to
12/3/4 = 12 * (1/3/4) = 1
Odnoszę się do całego wyrażenia a Ty upierasz się tylko przy jego części.
I naucz ję tego, bo inaczej kosą Ciebie nauczę :).

> Robin

Władek.

Wladek

unread,
Apr 2, 2022, 5:38:26 PM4/2/22
to
On Saturday, April 2, 2022 at 3:28:18 PM UTC-5, Simpler wrote:
To po co tak zapisałeś?
Trzeba było podać treść do tego przykładu, to pewnie coś bym wykombinował :).
3*3km = 9km.
2km * 3km = 6 km^2
2 * 3km = 6km.

Pozdr. Władek.

Robin

unread,
Apr 3, 2022, 3:17:32 AM4/3/22
to
W dniu 2022-04-02 o 23:32, Wladek pisze:
> Gdyby występowało, to wyrażenie byłoby takie[...]

Nie występuje. Istnieje jakieś 3/4<>(3/4)?

Robin

Krzysztof

unread,
Apr 3, 2022, 4:26:39 AM4/3/22
to
Szkoda zachodu, ten krętacz i matoł nigdy nie zrozumie, że
w wyrażeniu 12/3/4 nawiasy stawia się gdzieś indziej:
(12/3)/4
bo taka jest kolejność działań - uczeń podstawówki
to wie, że dlatego są one niepotrzebne, gdy uwzględnia się
kolejność.
Im 12/(3/4) jest potrzebne do ich krętactw.
Pozdr. K.

> > Robin
>
> Władek.

Robin

unread,
Apr 3, 2022, 7:12:35 AM4/3/22
to
W dniu 2022-04-03 o 10:26, Krzysztof pisze:
Jaki nawiasy? W wyrażeniu 12/3/4 nie występuje 3/4.

Robin

Krzysztof

unread,
Apr 3, 2022, 7:22:17 AM4/3/22
to
Dyżurny idioto, 3/4 występuje tak samo jak 12/3

> Robin

Wladek

unread,
Apr 3, 2022, 8:44:55 AM4/3/22
to
Po prostu nie rozumie, że 12 jest dzielną, a reszta to dzielniki i dzielną mnożę przez odwrotności tych dzielników.
Nic nie stoi na przeszkodzie, aby odwrotnością ich było
1/3/4 = 1/12.
Tak samo jak
(1/3)*(1/4) = 1/12

Pozdr. Władek.

Robin

unread,
Apr 3, 2022, 11:42:29 AM4/3/22
to
W dniu 2022-04-03 o 13:22, Krzysztof pisze:
Nie, kretynie. W 12/3/4 nie ma 3/4. Nie dzielisz tu 3 przez 4.
Powodzenia w "obalaniu" STW!

Robin

Robin

unread,
Apr 3, 2022, 11:44:13 AM4/3/22
to
W dniu 2022-04-03 o 14:44, Wladek pisze:
Bzdura. Jeśli 12 jest dzielną, to 3 jest dzielnikiem. 4 jest dzielnikiem
dla 12/3=4

Robin

Krzysztof

unread,
Apr 3, 2022, 1:12:12 PM4/3/22
to
niedziela, 3 kwietnia 2022 o 17:42:29 UTC+2 Robin napisał(a):
> W dniu 2022-04-03 o 13:22, Krzysztof pisze:
No to dyżurny idioto przeczytaj to co napisałeś Władkowi,
z tym co tu piszesz - kręcisz się jak pies za własnym ogonem
i tylko wąchasz smród swojej głupoty.
It is loading more messages.
0 new messages