W dniu środa, 8 lutego 2017 21:48:43 UTC+1 użytkownik
sczy...@gmail.com napisał:
> W dniu środa, 8 lutego 2017 20:44:55 UTC+1 użytkownik (c)RaSz napisał:
> > Użytkownik <
sczy...@gmail.com> napisał w wiadomości
> >
news:a7590557-5a1e-447e...@googlegroups.com ...
> > >
> > > Jak to wyjaśnić? Znaczy sie czy ta woda rzeczywiście nadal jest ciekła
> > > mimo ze zimniejsza niż 0 stopni czy jednak ma 0 stopni ale termometry
> > > mierzą źle?
>
> A tu woda czysta raczej bo górska. A temperatury sporo niższe od zera a nie marznie. Morska woda by mnie nie zdziwiła gdyby nie marzła a ta jednak dziwi...
Problem zamarzania wody nie jest do tej pory w pełni rozwiązany.
Dlatego ja się nie dziwie, ze Ty się dziwisz. Bo mechanizm jej zamarzania
jest dość zlozony.
Dla przykładu woda znajdujaca się w gornych warstwach atmosfery w postaci
małych kropelek, zamarza dopiero w temperaturach nawet minus 38 stopni. Ale
to tylko w przypadku gdy w tej kropelce nie ma tzw. jadra kondensacji. Jak
w kropelce znajdzie sie to jadro to zamarza w znacznie wyższych temperaturach
oczywiście poniżej zera. Co to jest jadro kondensacji? Ano mikroskopijny
okruch soli czy mineralu, na którym w sposób lawinowy nastepuje narastanie
krysztalow wodnych w 16 czy 18-tu roznych postaciach.
Moim zdaniem ten mechanizm związany jest z polarna budowa cząsteczki wody,
która ma kształt serduszka. Z jednej strony dwa atomy wodoru a na drugim
wypasiony atom tlenu. Te wodory tworza miedzy soba kat około 106 stopni
katowych. W czasie zamarzania woda osiada na tym jadrze prawdopodobnie swym
ujemnym biegunem a następnie na tych dwu wodorach osiadają następne cząsteczki
strona tlenowa i tak powstaje najczestsza, heksagonalna forma popularnej
sniezynki.
Polecam podręczniki chemii fizycznej tam te sprawy sa podrobno omawiane.
Odnosnie zamarzania wody w rzekach a szczególnie w potokach to woda w czasie
plyniecia nieznacznie ale się nagrzewa. Zmierzono, ze przed malym progiem
wodnym woda jest chlodniejsza a za progiem cieplejsza o 1 stopien.
Problem niejakiego murzynka nazwiskiem Mhemba czy jakos tak, nie jest dla mnie
problemem. Ani zadnym efektem godnym odnotowania.
Z tym, ze nasi znakomici fizycy zrobili z niego bohatera na skale Einsteina.
Zrobili bowiem ten sam blad, ktory popelnil pan Einsteina gdy dowiedział się,
ze pan Michelson skonstruowal swój interferometr, w którym nie stwierdził
przesuniec prazkow interferwencyjnych czyli stwierdzil, ze swiatlo porusza się
w powietrzu z jednakowa we wszystkich kierunkach predkoscia.
Pan Einstein w swej gienialnosci poszedł dalej i na tej podstwie zapostulowal,
ze swiatlo w próżni również bwedzie się poruszać tak samo jak w powietrzu.
Przy czym udal, ze o pomiarach Michelsona nie slyszal. Taki Gieniusz z niego
był, ze wyniki tego doswiadcxzenia przewidział.
Otoz ten Memba zauwazyl, ze mieszanka mleka, cukru, wanilii i co tam jeszcze,
ciepla, wlozona do zamrażalnika, zamarza nieco szybciej od masy o tym samym
składzie, która do zamrażalnika została wlozona jako wcześniej ochlodzona.
A tu od razu hurra, woda tez tak robi. I szuka sie powodow, opracowuje sto
kuriozalnych hipotez, co jedna to glupsza aby ten efekt uzasadnić.
A ja jako jeden z nielicznych wykonałem odnośne badania i twierdze, ze zwykla
woda ciepla zamarza później od wody zimnej, która zawsze zamarza wcześniej.
Masa lodziarska to nie jest woda. W niej znajduje sie wiele struktur,
tluszczow, weglowodorow, cukru banieczek powietrza, może CO2 i innych, które
moga tworzys struktury, które cieple, zatem jeszcze nie skrystalizowane, mogą
zamarzać wcześniej od tych przechlodzonych.
Ty lub ktoś inny może pod tym katem pobadać kilka innych substancji no kwaśne
mleko i rownie moze sie okazac, ze kwaśne mleko zamarza szybciej gdy jest juz
w fazie agregatyzacji od mleka swiezego. Potem dozować do niego szypty soli lub
cukru, opracować wyniki statystycznie i opublikować...
Bedac w Hameryce kupiłem raz piwo o nazwie Diabolic czy jakos w tym stylu.
Piwo to mało około 8 proc. alkoholu. I nie było chrzczone spirytusem ale
dwukrotnie droższe od zwyklego.
Okazalo sie ze producent zamraza zwykle piwo w odpowiedzniej temperaturze tak,
ze czesc jegio czesc, około polowy objetosci tego piwa zamarza. Zamarza w nim
woda a pozostaly roztwor zlewają i butelkują. I dlatego to co nie zamarzlo ma
dwukrotnie większy procent. I dwukrotnie pelniejszy smak i zapach piwa.
To było dla mnie ciekawsze od efektu Memby.
Pzdr
Tornad