Przy takim założeniu suma energii wewnętrznej podukładów
nie będzie równała się energii wewnętrznej układu.
Jerzy Koperski
--
Darmowy komunikator internetowy - zainstaluj
OnetKomunikator [ http://ok.onet.pl ]
--
Archiwum grupy: http://niusy.onet.pl/pl.sci.fizyka
> Moi adwersarze nie uznają energii potencjalnej od zewnętrznego
> pola jako element energii wewnętrznej.
>
> Przy takim założeniu suma energii wewnętrznej podukładów
> nie będzie równała się energii wewnętrznej układu.
Czy dobrze rozumiem, że chodzi m.in. o sumę energii potencjalnych
grawitacji względem wszystkich elementów Wszechświata? Trochę
trudne by to było w obliczeniach.
Co mi przypomina, że kiedyś zawsze się zastanawiałem, co się z nią
dzieje przy zmianie masy w energię. Robi się energią potencjalną
fotonu? Znika aż do zmiany odwrotnej?
>
> Użytkownik Jerzy Koperski <perpe...@poczta.onet.pl> w wiadomości
>
> > Moi adwersarze nie uznają energii potencjalnej od zewnętrznego
> > pola jako element energii wewnętrznej.
> >
> > Przy takim założeniu suma energii wewnętrznej podukładów
> > nie będzie równała się energii wewnętrznej układu.
>
> Czy dobrze rozumiem, że chodzi m.in. o sumę energii potencjalnych
> grawitacji względem wszystkich elementów Wszechświata? Trochę
> trudne by to było w obliczeniach.
Chodzi o oddziaływanie cząstek gazu między sobą.
Odległe oddziaływania grawitacyjne (o których mówisz) można zastąpić
jednym wypadkowym, nie trzeba liczyć wystarczy zmierzyć.
Ja mam skromniejsze ambicje w tym konkretnym przypadku chodzi
o oddziaływanie np. dwóch grup gazu.
Jerzy Koperski
Dodalbym: czasteczek gazu, o zasiegu mikroskopowym, to jest nie mierzalnym
przez przyrzady makroskopowe.
Chodzi o oddzialywania takie jak np. w gazie Van der Waalsa.
> Przy takim założeniu suma energii wewnętrznej podukładów
> nie będzie równała się energii wewnętrznej układu.
Przy mojej poprawce: bedzie.
Jacek Szymona
> Odległe oddziaływania grawitacyjne (o których mówisz) można zastąpić
> jednym wypadkowym, nie trzeba liczyć wystarczy zmierzyć.
Nie bardzo, jeśli mowa o ich energii potencjalnej.
Dla ciała w nieważkości zawieszonego pomiędzy Ziemią i
Księżycem wypadkowe oddziaływanie jest zerowe,
ale ma ono niezerową EP względem Ziemi i względem
Księżyca i względem Słońca i innych obiektów też.
Razem wychodzi wartość nie do policzenia, ale z pewnością
gigantyczna.
Przynajmniej jeśli ta definicja EP, której się uczyłem w szkole
jest ciągle aktualna.
> > w znaczeniu sumy energii kinetycznej względem środka masy
> > i energii potencjalnej wzajemnych oddziaływań
>
> Dodalbym: czasteczek gazu, o zasiegu mikroskopowym, to jest nie mierzalnym
> przez przyrzady makroskopowe.
Takie założenie jest uproszczeniem, sprzecznym z moim założeniem.
Więc jest to inny przypadek.
Jerzy Koperski
--
Zakupy przez Internet. Płacisz wygodnie i bezpiecznie.
Z kartą kredytową lub bez [ http://portfel.onet.pl ]
> Użytkownik Jerzy Koperski > w wiadomości
W praktyce korzysta się z różnicy EP lub EP względem punktu odniesienia.
W tym konkretnym problemie chodzi np. o ustalenie wpływu energii
potencjalnej konkretnych grup cząstek na energię wewnętrzną.
Przy założeniu moich adwersarzy jeżeli policzymy energię
wewnętrzną gazu w całym zbiorniku, i policzymy energię wewnętrzną
w podukładach to suma energii wewnętrznej w podukładach
będzie inna niż policzona dla całego układu.
Jak dotąd energia wewnętrzna była parametrem addytywnym.
Jerzy Koperski
--
Zakupy przez Internet. Płacisz wygodnie i bezpiecznie.
Z kartą kredytową lub bez [ http://portfel.onet.pl ]
--
Archiwum grupy: http://niusy.onet.pl/pl.sci.fizyka
"Jerzy Koperski" <perpe...@poczta.onet.pl> wrote in message
news:005501c1142d$f7b06160$0c01...@pec.swidnik.pl...
> Może łatwiej będzie zrozumieć poruszny problem
> jeżeli zajrzy się na stronę
> http://perpetuum2.republika.pl/addytywność_energii.htm
404 - strona nie istnieje.
Stach
-----BEGIN PGP SIGNATURE-----
Version: PGP 7.0
iQA/AwUBO11fSDGqlo4es2F7EQJrugCglNcDiceAIb2/1Pgz1cuqrqJ063AAn3CD
o/MYTbE5mZS4H6EOLGuMWzPH
=LzDW
-----END PGP SIGNATURE-----
to o mnie?
> używają definicji energii wewnętrznej
> w znaczeniu sumy energii kinetycznej względem środka masy
> i energii potencjalnej wzajemnych oddziaływań.
W ktorym miejscu? Cytat jakis?... Bo sobie nie przypominam.
> Przyjmijmy
> tą definicję do analizy.
Niech bedzie.
> Oddziaływania potencjalne mają nieograniczony zasięg, a wielkość
> oddziaływań maleje z odległością.
> (choć w wielu przypadkach oddziaływania na znaczne odległości
> można pominąć).[...]
> Przy takim założeniu suma energii wewnętrznej podukładów
> nie będzie równała się energii wewnętrznej układu.
Jezeli oddzialywania na znaczne odleglosci mozna pominac to i roznice
miedzy energia calosci a suma energii czesci mozna pominac. W przeciwnym
wypadku nie mozna.
> Moi adwersarze nie uznają energii potencjalnej od zewnętrznego
> pola jako element energii wewnętrznej.
A gdyby uzanli to by cos poprawilo w stwierdzeniu powyzej?
pozdrawiam
krzys
J.K.
--
Zakupy przez Internet. Placisz wygodnie i bezpiecznie.
Z karta kredytowa lub bez [ http://portfel.onet.pl ]
No to zrob analize addytywnosci energii wewnetrznej przy tym dodatkowym
zalozeniu, ze uwzgledniamy en. pot. wzajemnych oddzialywan _czasteczek_, a
wiec o zasiegu mikroskopowym.
Jezeli cos ma zasieg makroskopowy, to nalezy do mechaniki, a nie do
termodynamiki, bo mozemy takie oddzialywanie i zwiazana z nim energie
zmierzyc lub obliczyc, a wiec 'wydzielic' jako specjalny rodzaj energii i
nie ma potrzeby wrzucac jej do wspolnego worka energii wewnetrznej.
J. Szymona
> Jezeli cos ma zasieg makroskopowy, to nalezy do mechaniki, a nie do
> termodynamiki, bo mozemy takie oddzialywanie i zwiazana z nim energie
> zmierzyc lub obliczyc, a wiec 'wydzielic' jako specjalny rodzaj energii i
> nie ma potrzeby wrzucac jej do wspolnego worka energii wewnetrznej.
Oczywiście, można przyjąć dowolne definicje i na tej podstawie
zbudować teorie, ale taka teoria musi posługiwać się zależnościami
specyficznymi dla tej teorii. Tu mamy inny przypadek: funkcjonują różne
definicje energii (wewnętrznej) a wszyscy używają tych samych praw
i zależności. Można stąd wnioskować, że:
1. niektóre definicje są błędne
lub
2. teoria termodynamiki nie jest spójna.
lub
3. niektóre definicje są błędne i teoria termodynamiki jest niespójna.
Mimo tak oczywistych różnic w podstawowych kwestiach,
nie wzbudza to zainteresowania.
Jerzy Koperski
--
Jest niezły ... i liścik napisze
OnetKomunikator [ http://ok.onet.pl/instaluj.html ]
lub w zakresie rozwazanych przypadkow definicje nie roznia sie istotnie,
wiec nie prowadza do sprzecznosci i obowiazuja te same prawa.
Proponuje zatem rozwazyc jakis szczegolowy przyklad, ktory prowadzilby do
sprzecznosci. zaproponuj jakis.
J. Szymona
> Proponuje zatem rozwazyc jakis szczegolowy przyklad, ktory prowadzilby do
> sprzecznosci. zaproponuj jakis.
Definicja temperatury 1/T=partial S / partial E
Dla gazu gdy jedyną formą energii jest energia bezwładnego ruchu
cząstek, niezależnie od przyjętej definicji energii wewnętrznej,
otrzymamy taką samą wartość temperatury.
Dla gazu gdy występuje pole grawitacyjne, w zależności od przyjętej
definicji energii wewnętrznej, wartość temperatury będzie różna.
> Tu mamy inny przypadek: funkcjonują różne
> definicje energii (wewnętrznej) a wszyscy używają tych samych praw
> i zależności.
_Termodynamiką_ bym się nie przejmował. Ważniejsza (i bardziej
interesująca dla twojego problemu) jest fizyka statystyczna, która
- w odróżnieniu od termodynamiki - wychodzi z mikroskopowych
równań ruchu. W fizyce statystycznej sprawa jest pojęciowo prosta:
Określam hamiltonian układu (może on w szczególnosci obejmować
oddziaływania z polami zewnętrznymi) i zespół statystyczny, po
którym będę średniował (innymi słowy, określam warunki równowagi).
Energią wewnętrzną nazywam wartość oczekiwaną hamiltonianu
w tym zespole.
Dla twojego problemu (gaz w jednorodnym polu grawitacyjnym)
problemem "technicznym" jest tylko wykonanie średniej po zespole
mikrokanonicznym. (Przy średniowaniu po zespole kanonicznym
stałość temperatury wychodzi trywialnie.)
Paweł Góra
Institute of Physics, Jagellonian University, Cracow, Poland
A physical entity does not do what it does because it is what it is,
but is what it is because it does what it does.
> Dla twojego problemu (gaz w jednorodnym polu grawitacyjnym)
> problemem "technicznym" jest tylko wykonanie średniej po zespole
> mikrokanonicznym.
Rozumiem, że nie istnieje opracowanie na ten temat.
>(Przy średniowaniu po zespole kanonicznym
> stałość temperatury wychodzi trywialnie.)
W termostacie trudno by wyszła inna,
tylko czy to będzie stan równowagi (jeżeli założymy,
że w stanie równowagi istnieje gradient temperatury).