Aha i woda ma wzór H2O czy podczas gotowania wody powstaje też wodór? Czy w
tych babelkach uciekających do góry jest choć trochę wodoru? No bo jak nie
to co się dzieje z tym wolnym wodorem? Czy to jest tak że woda rozbija się
na tlen i wodór (i to są te bąbelki) a następnie nad taflą wody ponownie się
łaczy w wodę?
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
> Podczas gotowania wody tlen tworzy bąbelki które dość gwałtownie idą w
górę.
> No i co ważne dość dużo tych bąbli jest. Woda się gotuje i gotuje, a bąble
> nadal powstają i mnie tak zastanowiło czy te wszystkie bąble z wody
powstają
> tylko i wyłącznie z wody w garnku? Czy też może raczej działa to tak że
jak
> jeden bąbel z wody ucieknie to woda na bierząco uzupełni wtedy braki tlenu
z
> otoczenia? Czyli pozostały wodór szybko połączy się z tlenem z powietrza
> zamieniając się wparę wodną (nie w wodę bo w postaci gazu będzie już wtedy
> nad taflą wody i pokona napięcie powierzchniowe także taka rozgrzana
> cząstaczka wody już sobie swobodnie odleci). A jeśli nie i powstają z wody
> to ile objętościowo tlenu mieści się w jednym litrze wody?
Podczas gotowania wody
tlen tworzy bąbelki
które dość gwałtownie
idą w górę butelki.
No i co ważne dość
dużo tych bąbli jest.
Woda się gotuje
i gotuje fest.
a bąble nadal powstają
i mnie tak zastanawia
czy te wszystkie bąble
tlen z H2O sprawia
Czy też może raczej
działa to tak że jak
jeden bąbel z wody
to drugiego brak
Czyli pozostały wodór
połączy z tlenem się
z powietrza zamieniając
w gorącą parę
wodną, a nie w wodę
bo jak da sobie gazu
będzie wtedy gadał
jak dziad do obrazu
Lepiej w Nowy Rok
zadajmy pytanie
czemu lecą bąble
do góry w SZAMPANIE
************************
Pisanie za darmo jest grafomanią
Dziś się nie podpiszę
Wszystkich Noworocznie Pozdrawiam
Lepiej w Nowy Rok
zadajmy pytanie
czemu lecą bąble
do góry w SZAMPANIE
> Podczas gotowania wody tlen tworzy bąbelki które dość gwałtownie idą w
> górę. No i co ważne dość dużo tych bąbli jest. Woda się gotuje i
> gotuje, a bąble nadal powstają i mnie tak zastanowiło czy te wszystkie
> bąble z wody powstają tylko i wyłącznie z wody w garnku?
za krótko gotowałeś, ja kiedyś tak ugotowałęm wode ze czajnik sie spalił ;-)
> Czy też może
> raczej działa to tak że jak jeden bąbel z wody ucieknie to woda na
> bierząco uzupełni wtedy braki tlenu z otoczenia? Czyli pozostały wodór
> szybko połączy się z tlenem z powietrza zamieniając się wparę wodną
> (nie w wodę bo w postaci gazu będzie już wtedy nad taflą wody i pokona
> napięcie powierzchniowe także taka rozgrzana cząstaczka wody już sobie
> swobodnie odleci). A jeśli nie i powstają z wody to ile objętościowo
> tlenu mieści się w jednym litrze wody?
1/3 l, bo jest 2/3 litra wodoru i 1/3 litra tlenu co daje 3/3 litra dwu
wodorku tlenu ;-)
> Aha i woda ma wzór H2O czy
> podczas gotowania wody powstaje też wodór? Czy w tych babelkach
> uciekających do góry jest choć trochę wodoru? No bo jak nie to co się
> dzieje z tym wolnym wodorem? Czy to jest tak że woda rozbija się na
> tlen i wodór (i to są te bąbelki) a następnie nad taflą wody ponownie
> się łaczy w wodę?
polecam przeczytanie dyskusji o silniku na wode (tak 1 miesiąc temu było)
tam jest to zagadnienie dość dobrze opisane.
--
Perpetuum_mobile istnieje!!
wolna wola to złuda, determinizm kieruje światem!
http://nasz.wulkan.if.pw.edu.pl/~perpetuum/ moje www
Ty nie badz taki pewny - chemicy twierdza ze reakcje zachodza w obie
strony. Woda sie tworzy z H i O, ale tez na H i O rozpada.
Teraz trzeba spytac jaka jest stala rownowagi w temperaturze 100C,
bo w 2000C juz sie ponoc sporo rozklada.
J.
--
Jaroslaw "Jaros" Berezowski
Dobra może jeszcze raz napisze to po ludzku :) Nie wiem ale jak dla mnie to
chyba parę wodną można chyba uważać za stan przejściowy pomiędzy 2H2O a 2H2
+ 2O, (para wodna to takie mocno roztrzęsione atomy w cząsteczkach 2H2O
jeśli się je mocniej rostrzęsie (poprzez zaabsorbowanie energii) to się po
porstu rozpadnie na 2H2 + 2O), a jako że jest to stan przejściowy to w
takiej zwykłej niezbyt goroącej parze wodnej pochodzącej np. z czajnika
chyba są wolne atomy tlenu (O) i wodoru (H2) (jest to pewnie niewielki
procent ale jest). Także bąbelki odrywające się od dna czajnika zawierały by
znacząca część pary wodnej 2H2O oraz pewnie niewielką część 2H2 + 2O. No ale
nie wiem czy to tak wygląda? A jeśli rzeczywiście tak to co dzieje się z
tymi 2H2 + 2O gdy wyleci ponad powierzchnie tafli wodnej i nagle znajdzie
się w zimnym powietrzu (bo jak dla mnie to ciepłe 2H2 spaliło by się z
zimniejszym tlenem z powietrza). Zaś ciepłe 2O poprostu by się ochłodziło w
powietrzu. Nie wiem jak mówię jakieś herezje kompletne to powiedźcie w
którym miejscu :)
>> Ty nie badz taki pewny - chemicy twierdza ze reakcje zachodza w obie
>> strony. Woda sie tworzy z H i O, ale tez na H i O rozpada.
>> Teraz trzeba spytac jaka jest stala rownowagi w temperaturze 100C, bo w
>> 2000C juz sie ponoc sporo rozklada.
> pH neutralnej wody o tym mowi :)
tam jest H+ i OH- a to nie do końca to samo, ale ta liczba rzeczywiście jest
duża
Nie H+, tylko H_3O+. Poza tym stopień dysocjacji wody
jest bardzo mały, a nie duży.
--
Michał Wasiak
A ja myślałem, że to para wodna...
--
Pozdrawiam
Bogdan Larisch
>> Jaroslaw Berezowski się nudził(a) i wystukał(a) tą wiadomość:
>>>> Ty nie badz taki pewny - chemicy twierdza ze reakcje zachodza w obie
>>>> strony. Woda sie tworzy z H i O, ale tez na H i O rozpada.
>>>> Teraz trzeba spytac jaka jest stala rownowagi w temperaturze 100C,
> > > > bo w 2000C juz sie ponoc sporo rozklada.
>>> pH neutralnej wody o tym mowi :)
>> tam jest H+ i OH- a to nie do końca to samo, ale ta liczba
> > rzeczywiście jest duża
> Nie H+, tylko H_3O+. Poza tym stopień dysocjacji wody
> jest bardzo mały, a nie duży.
z tego co pamiętam to Na*10^(-7) =~10^16
czyli w jednym molu było by 10^16 zdysocjonowanych cząstezcek, a to dość
duża liczba, co prawda nie w porównaniu z liczba cząsteczek w tym molu ;-)
Nie ma sensu mówić, czy liczba jest duża czy mała, bez
skali porównawczej. Ta oznacza (o ile gdzieś sie nie
pomyliłem), że gdyby zdysocjowane w 1 l wody cząsteczki
zmienić w gaz, to miałby objętość około 2,5x10^{-6} l.
Dużo?
--
Michał Wasiak
Cząsteczka wody jest jednym z mocniej związanych związków chemicznych i
wymaga wysokiej temperatury by ulec rozkładowi. Palniki acetylenowo-tlenowe
osiągają temperaturę płomienia grubo ponad 2000, a w czasie spalania
acetylenu zachodzi synteza wody (również dwutlenku węgla) a nie jej rozkład.
Słuszna uwaga perpetum_mobile dotycząca stałej równowagi rozkładu wody w
zależności od temperatury
>> Teraz trzeba spytac jaka jest stala rownowagi w temperaturze 100C, bo w
>> 2000C juz sie ponoc sporo rozklada.
W atmosferze redukującej - nad rozgrznym koksem, rozgrznym do czerwoności
żelazem rozkład pary wodnej wymaga kilkuset stopni. W procesie elektrolizy
można rozłożyc wodę w temperaturze pokojowej
Jeszcze uwaga na temat wrzenia
Para wodna jest przezroczysta, stąd pęcherze pary wodnej w ciekłej wodzie są
bezbarwne. Nad gotującą się wodą widoczna jest cienka przezroczysta warstwa
pary wodnej. Powyżej widoczna biała mgiełka, którą potocznie nazywa się parą
(tak samo para wydobywająca się z ust w chłodnym powietrzu) nie jest w
ścisłym znaczeniu parą wodną, a mgłą - aerozolem czyli zawiesiną drobnych
kropelek wody w stanie ciekłym w powietrzu. Wędrując ku górze "para" czyli
właśnie mgła ponownie przechodzi w niewidoczną parę wodną i znika.
Arkadiusz Niechciałkowski
To ja tez na powanie. Super to opisales, ale dotyczy to brudnej czyli wody z
kranu i brudnego czyli nie wyjalowionego naczynia. Jeali bedziesz probowl
zagotowac wode destylowana w superczystej kolbie szklanej to niestety proces
wrzenia bedzie mial nieco inny przebieg. Nie beda powstawac male a potem
wieksze pecherzyki pary wodnej na sciankach czy dnie naczynia tylko proces
wrzenia bedzie mial charakter zblizony do wybuchowego. Temperatura osiagnie
okolo 100 st. (zalezna od cisnienia atmosferycznego) i nie zajdzie nic, a
pewnym momencie gdzies w jakims uprzywilejowanym punkcie dna utworzy sie w
ulamku sekundy potezny babel, ktory lawinowo narosnie i wyrzuci polowe
zawartosci zlewki na zewnatrz. Ja to widzialem na wlasne oczy. Wyjasniam to
tym, ze do zamiany wody w pare, woda musi miec tzw jadro parowania, jakis
mikroskopijny okruch, zanieczyszczenie, ktory pelni role swoistego katalizatora
przejscia fazowego. Podobnie jak do skroplenia sie pary wodnej w atmosferze
niezbedne sa tzw. jadra kondensacji i zamarzania. Sa to najczesciej
kilkuczasteczkowe okruchy cial stalych np pylu piasku z nad Sahary lub
kilkuczasteczkowe zalazki krysztalow soli uniesionej oceanu w gore. W przypadku
braku tychze, kropelka wody w atmosferze moze byc przechlodzona do temperatury
okolo minus 39 st, C i nie zamarznac. Dopiero w temperaturze okolo minus 40 st.
C zamarza gwaltownie tworzac tzw. krupe, ktorej daleko do regularnej, pieknej
sniezynki. Procesy te nie sa do konca zbadane, mysle, ze duza role w nich
odgrywa jak w wiekszosci zjawisk elektrostatyka. Czytalem ostatnio, ze np nad
powierzchnia wody oceanow obserwuje sie dodatni ladunek elektrostatyczny
powietrza. Moze kolega Kurciok ma racje, ze te zdysocjowane H3O+ czy co tam
jeszcze zostaja niejako porywane przez czasteczki pary wodnej. Stad obecnosc
czy przewaga dodatnich ladunkow elektrycznych w powietrzu nad powierzchnia
wody. Moze para wodna ulatujaca z dziubka czajnika tez ma niezerowy ladunek
elektryczny?
Myślę, że rolę analogiczną do jąder kondensacji mogą pełnic ruchy
konfekcyjne. Nie jesteśmy w stanie podgrzewac wody równomiernie w całej
objętości (ciekawe, co na to kuchenka mikrofalowa). Pierwsze bąble powstaną
w miejscach zawirowań na granicy warstw wody o różniących się parametrach
fizycznych. Jeżeli dzieje się to w pobliżu temperatury wrzenia efekt
murowany.
A w ogóle to idę sobie zagotowac wodę na herbatę :-)
Pozdrawiam
Arkadiusz Niechciałkowski
P. s. Tylko nie piszcie, że się Wam lac zachciało...
Użytkownik "ortomed" <ort...@neostrada.pl> napisał w wiadomości
news:dpe8dr$ome$1...@nemesis.news.tpi.pl...
>
> Myślę, że rolę analogiczną do jąder kondensacji mogą pełnic ruchy
> konfekcyjne.
...konwekcyjne...
> Nie jesteśmy w stanie podgrzewac wody równomiernie w całej
> objętości (ciekawe, co na to kuchenka mikrofalowa).
A kuchenka mikrofalowa na to: przegrzanie wcale nie jest takim trudnym do
uzyskania efektem. Czasem mam wrazenie, ze wystarczy losowa woda i w miare
czysta szklanka.
Pozdrawiam,
Jakub Wroblewski