Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

Gotowanie wody

248 views
Skip to first unread message

Kurciok

unread,
Jan 1, 2006, 2:42:11 PM1/1/06
to
Podczas gotowania wody tlen tworzy bąbelki które dość gwałtownie idą w górę.
No i co ważne dość dużo tych bąbli jest. Woda się gotuje i gotuje, a bąble
nadal powstają i mnie tak zastanowiło czy te wszystkie bąble z wody powstają
tylko i wyłącznie z wody w garnku? Czy też może raczej działa to tak że jak
jeden bąbel z wody ucieknie to woda na bierząco uzupełni wtedy braki tlenu z
otoczenia? Czyli pozostały wodór szybko połączy się z tlenem z powietrza
zamieniając się wparę wodną (nie w wodę bo w postaci gazu będzie już wtedy
nad taflą wody i pokona napięcie powierzchniowe także taka rozgrzana
cząstaczka wody już sobie swobodnie odleci). A jeśli nie i powstają z wody
to ile objętościowo tlenu mieści się w jednym litrze wody?

Aha i woda ma wzór H2O czy podczas gotowania wody powstaje też wodór? Czy w
tych babelkach uciekających do góry jest choć trochę wodoru? No bo jak nie
to co się dzieje z tym wolnym wodorem? Czy to jest tak że woda rozbija się
na tlen i wodór (i to są te bąbelki) a następnie nad taflą wody ponownie się
łaczy w wodę?


tornad

unread,
Jan 1, 2006, 2:48:33 PM1/1/06
to

> Aha i woda ma wzór H2O czy podczas gotowania wody powstaje też wodór? Czy w
> tych babelkach uciekających do góry jest choć trochę wodoru? No bo jak nie
> to co się dzieje z tym wolnym wodorem? Czy to jest tak że woda rozbija się
> na tlen i wodór (i to są te bąbelki) a następnie nad taflą wody ponownie się
> łaczy w wodę?

Kurde, czytajac tekst na kalendarz odruchowo popatrzylem i jestem pewien, ze
dzis jest pierwszy stycznia a nie prima aprilis.


--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl

ortomed

unread,
Jan 1, 2006, 3:35:36 PM1/1/06
to

> Podczas gotowania wody tlen tworzy bąbelki które dość gwałtownie idą w
górę.
> No i co ważne dość dużo tych bąbli jest. Woda się gotuje i gotuje, a bąble
> nadal powstają i mnie tak zastanowiło czy te wszystkie bąble z wody
powstają
> tylko i wyłącznie z wody w garnku? Czy też może raczej działa to tak że
jak
> jeden bąbel z wody ucieknie to woda na bierząco uzupełni wtedy braki tlenu
z
> otoczenia? Czyli pozostały wodór szybko połączy się z tlenem z powietrza
> zamieniając się wparę wodną (nie w wodę bo w postaci gazu będzie już wtedy
> nad taflą wody i pokona napięcie powierzchniowe także taka rozgrzana
> cząstaczka wody już sobie swobodnie odleci). A jeśli nie i powstają z wody
> to ile objętościowo tlenu mieści się w jednym litrze wody?

Podczas gotowania wody
tlen tworzy bąbelki
które dość gwałtownie

idą w górę butelki.


No i co ważne dość
dużo tych bąbli jest.
Woda się gotuje

i gotuje fest.

a bąble nadal powstają
i mnie tak zastanawia
czy te wszystkie bąble
tlen z H2O sprawia

Czy też może raczej
działa to tak że jak
jeden bąbel z wody

to drugiego brak

Czyli pozostały wodór
połączy z tlenem się
z powietrza zamieniając
w gorącą parę

wodną, a nie w wodę
bo jak da sobie gazu
będzie wtedy gadał
jak dziad do obrazu

Lepiej w Nowy Rok
zadajmy pytanie
czemu lecą bąble
do góry w SZAMPANIE

************************

Pisanie za darmo jest grafomanią
Dziś się nie podpiszę
Wszystkich Noworocznie Pozdrawiam

Lepiej w Nowy Rok
zadajmy pytanie
czemu lecą bąble
do góry w SZAMPANIE


perpetuum_mobile

unread,
Jan 1, 2006, 3:56:23 PM1/1/06
to
Kurciok się nudził(a) i wystukał(a) tą wiadomość:

> Podczas gotowania wody tlen tworzy bąbelki które dość gwałtownie idą w
> górę. No i co ważne dość dużo tych bąbli jest. Woda się gotuje i
> gotuje, a bąble nadal powstają i mnie tak zastanowiło czy te wszystkie
> bąble z wody powstają tylko i wyłącznie z wody w garnku?

za krótko gotowałeś, ja kiedyś tak ugotowałęm wode ze czajnik sie spalił ;-)

> Czy też może
> raczej działa to tak że jak jeden bąbel z wody ucieknie to woda na
> bierząco uzupełni wtedy braki tlenu z otoczenia? Czyli pozostały wodór
> szybko połączy się z tlenem z powietrza zamieniając się wparę wodną
> (nie w wodę bo w postaci gazu będzie już wtedy nad taflą wody i pokona
> napięcie powierzchniowe także taka rozgrzana cząstaczka wody już sobie
> swobodnie odleci). A jeśli nie i powstają z wody to ile objętościowo
> tlenu mieści się w jednym litrze wody?

1/3 l, bo jest 2/3 litra wodoru i 1/3 litra tlenu co daje 3/3 litra dwu
wodorku tlenu ;-)

> Aha i woda ma wzór H2O czy
> podczas gotowania wody powstaje też wodór? Czy w tych babelkach
> uciekających do góry jest choć trochę wodoru? No bo jak nie to co się
> dzieje z tym wolnym wodorem? Czy to jest tak że woda rozbija się na
> tlen i wodór (i to są te bąbelki) a następnie nad taflą wody ponownie
> się łaczy w wodę?

polecam przeczytanie dyskusji o silniku na wode (tak 1 miesiąc temu było)
tam jest to zagadnienie dość dobrze opisane.


--
Perpetuum_mobile istnieje!!
wolna wola to złuda, determinizm kieruje światem!
http://nasz.wulkan.if.pw.edu.pl/~perpetuum/ moje www

J.F.

unread,
Jan 1, 2006, 3:59:58 PM1/1/06
to
On 1 Jan 2006 20:48:33 +0100, tornad wrote:
>> Aha i woda ma wzór H2O czy podczas gotowania wody powstaje też wodór? Czy w
>> tych babelkach uciekających do góry jest choć trochę wodoru? No bo jak nie
>> to co się dzieje z tym wolnym wodorem? Czy to jest tak że woda rozbija się
>> na tlen i wodór (i to są te bąbelki) a następnie nad taflą wody ponownie się
>> łaczy w wodę?
>
>Kurde, czytajac tekst na kalendarz odruchowo popatrzylem i jestem pewien, ze
>dzis jest pierwszy stycznia a nie prima aprilis.

Ty nie badz taki pewny - chemicy twierdza ze reakcje zachodza w obie
strony. Woda sie tworzy z H i O, ale tez na H i O rozpada.
Teraz trzeba spytac jaka jest stala rownowagi w temperaturze 100C,
bo w 2000C juz sie ponoc sporo rozklada.

J.


Jaroslaw Berezowski

unread,
Jan 1, 2006, 4:54:44 PM1/1/06
to
J.F. napisał(a):

> Ty nie badz taki pewny - chemicy twierdza ze reakcje zachodza w obie
> strony. Woda sie tworzy z H i O, ale tez na H i O rozpada.
> Teraz trzeba spytac jaka jest stala rownowagi w temperaturze 100C,
> bo w 2000C juz sie ponoc sporo rozklada.
pH neutralnej wody o tym mowi :)

--
Jaroslaw "Jaros" Berezowski

Kurciok

unread,
Jan 1, 2006, 5:44:40 PM1/1/06
to


Dobra może jeszcze raz napisze to po ludzku :) Nie wiem ale jak dla mnie to
chyba parę wodną można chyba uważać za stan przejściowy pomiędzy 2H2O a 2H2
+ 2O, (para wodna to takie mocno roztrzęsione atomy w cząsteczkach 2H2O
jeśli się je mocniej rostrzęsie (poprzez zaabsorbowanie energii) to się po
porstu rozpadnie na 2H2 + 2O), a jako że jest to stan przejściowy to w
takiej zwykłej niezbyt goroącej parze wodnej pochodzącej np. z czajnika
chyba są wolne atomy tlenu (O) i wodoru (H2) (jest to pewnie niewielki
procent ale jest). Także bąbelki odrywające się od dna czajnika zawierały by
znacząca część pary wodnej 2H2O oraz pewnie niewielką część 2H2 + 2O. No ale
nie wiem czy to tak wygląda? A jeśli rzeczywiście tak to co dzieje się z
tymi 2H2 + 2O gdy wyleci ponad powierzchnie tafli wodnej i nagle znajdzie
się w zimnym powietrzu (bo jak dla mnie to ciepłe 2H2 spaliło by się z
zimniejszym tlenem z powietrza). Zaś ciepłe 2O poprostu by się ochłodziło w
powietrzu. Nie wiem jak mówię jakieś herezje kompletne to powiedźcie w
którym miejscu :)


perpetuum_mobile

unread,
Jan 1, 2006, 6:05:45 PM1/1/06
to
Jaroslaw Berezowski się nudził(a) i wystukał(a) tą wiadomość:

>> Ty nie badz taki pewny - chemicy twierdza ze reakcje zachodza w obie
>> strony. Woda sie tworzy z H i O, ale tez na H i O rozpada.
>> Teraz trzeba spytac jaka jest stala rownowagi w temperaturze 100C, bo w
>> 2000C juz sie ponoc sporo rozklada.
> pH neutralnej wody o tym mowi :)

tam jest H+ i OH- a to nie do końca to samo, ale ta liczba rzeczywiście jest
duża

Michał Wasiak

unread,
Jan 1, 2006, 6:16:15 PM1/1/06
to
On Mon, 2 Jan 2006 00:05:45 +0100, perpetuum_mobile wrote:
> Jaroslaw Berezowski się nudził(a) i wystukał(a) tą wiadomość:
>
>>> Ty nie badz taki pewny - chemicy twierdza ze reakcje zachodza w obie
>>> strony. Woda sie tworzy z H i O, ale tez na H i O rozpada.
>>> Teraz trzeba spytac jaka jest stala rownowagi w temperaturze 100C, bo w
>>> 2000C juz sie ponoc sporo rozklada.
>> pH neutralnej wody o tym mowi :)
>
> tam jest H+ i OH- a to nie do końca to samo, ale ta liczba rzeczywiście jest
> duża

Nie H+, tylko H_3O+. Poza tym stopień dysocjacji wody
jest bardzo mały, a nie duży.

--
Michał Wasiak

Bogdan Larisch

unread,
Jan 1, 2006, 10:15:17 PM1/1/06
to
Użytkownik "Kurciok" <kur...@poczta.BEZSPAMUonet.pl> napisał w wiadomości
news:dp9bav$2d1$1...@atlantis.news.tpi.pl...

> Podczas gotowania wody tlen tworzy bąbelki które dość gwałtownie idą w
górę.

A ja myślałem, że to para wodna...

--
Pozdrawiam
Bogdan Larisch


perpetuum_mobile

unread,
Jan 2, 2006, 4:54:29 AM1/2/06
to
Michał Wasiak się nudził(a) i wystukał(a) tą wiadomość:

>> Jaroslaw Berezowski się nudził(a) i wystukał(a) tą wiadomość:
>>>> Ty nie badz taki pewny - chemicy twierdza ze reakcje zachodza w obie
>>>> strony. Woda sie tworzy z H i O, ale tez na H i O rozpada.
>>>> Teraz trzeba spytac jaka jest stala rownowagi w temperaturze 100C,
> > > > bo w 2000C juz sie ponoc sporo rozklada.
>>> pH neutralnej wody o tym mowi :)
>> tam jest H+ i OH- a to nie do końca to samo, ale ta liczba
> > rzeczywiście jest duża
> Nie H+, tylko H_3O+. Poza tym stopień dysocjacji wody
> jest bardzo mały, a nie duży.

z tego co pamiętam to Na*10^(-7) =~10^16
czyli w jednym molu było by 10^16 zdysocjonowanych cząstezcek, a to dość
duża liczba, co prawda nie w porównaniu z liczba cząsteczek w tym molu ;-)

Michał Wasiak

unread,
Jan 2, 2006, 6:54:10 AM1/2/06
to
On Mon, 2 Jan 2006 10:54:29 +0100, perpetuum_mobile wrote:
> Michał Wasiak się nudził(a) i wystukał(a) tą wiadomość:
>
>> Nie H+, tylko H_3O+. Poza tym stopień dysocjacji wody
>> jest bardzo mały, a nie duży.
>
> z tego co pamiętam to Na*10^(-7) =~10^16
> czyli w jednym molu było by 10^16 zdysocjonowanych cząstezcek, a to dość
> duża liczba, co prawda nie w porównaniu z liczba cząsteczek w tym molu ;-)

Nie ma sensu mówić, czy liczba jest duża czy mała, bez
skali porównawczej. Ta oznacza (o ile gdzieś sie nie
pomyliłem), że gdyby zdysocjowane w 1 l wody cząsteczki
zmienić w gaz, to miałby objętość około 2,5x10^{-6} l.
Dużo?

--
Michał Wasiak

ortomed

unread,
Jan 2, 2006, 2:29:41 PM1/2/06
to
> Dobra może jeszcze raz napisze to po ludzku :) Nie wiem ale jak dla mnie
to
> chyba parę wodną można chyba uważać za stan przejściowy pomiędzy 2H2O a
2H2
> + 2O, (para wodna to takie mocno roztrzęsione atomy w cząsteczkach 2H2O
> jeśli się je mocniej rostrzęsie (poprzez zaabsorbowanie energii) to się po
> porstu rozpadnie na 2H2 + 2O), a jako że jest to stan przejściowy to w
> takiej zwykłej niezbyt goroącej parze wodnej pochodzącej np. z czajnika
> chyba są wolne atomy tlenu (O) i wodoru (H2) (jest to pewnie niewielki
> procent ale jest). Także bąbelki odrywające się od dna czajnika zawierały
by
> znacząca część pary wodnej 2H2O oraz pewnie niewielką część 2H2 + 2O. No
ale
> nie wiem czy to tak wygląda? A jeśli rzeczywiście tak to co dzieje się z
> tymi 2H2 + 2O gdy wyleci ponad powierzchnie tafli wodnej i nagle znajdzie
> się w zimnym powietrzu (bo jak dla mnie to ciepłe 2H2 spaliło by się z
> zimniejszym tlenem z powietrza). Zaś ciepłe 2O poprostu by się ochłodziło
w
> powietrzu. Nie wiem jak mówię jakieś herezje kompletne to powiedźcie w
> którym miejscu :)
>
>
No to na poważnie
Powietrze z grubsza biorąc składa się z azotu, tlenu, gazów szlachtnych we w
miarę stałych proporcjach i zmiennej ilości pary wodnej i dwutlenku węgla.
Rozpuszczalnośc tlenu w wodzie jest w ogóle dośc niska i maleje ze wzrostem
temperatury wody. W wodzie zimnej jest większa w ciepłej mniejsza. Stąd przy
ogrzewaniu wody na ściankach naczynia pojawiają się pęcherzyki gazu. Łatwo
to zaobserwowac stawiając szklankę zimnej wody w ciepłym pokoju. Widoczne po
pewnym czasie pęcherzyki na dnie i ściankach pochodzą właśnie z powietrza
rozpuszczonego w wodzie.
Dalsze ogrzewanie wody prowadzi do stopniowego usunięcia wszystkich gazów z
wody. Innymi słowy można powietrze z wody wygotowac. W miarę dalszego
ogrzewania kiedy woda zbliża się do temperatury wrzenia przy ściankach
naczynia, które jest ogrzewane temperatura lokalnie zaczyna przekraczac 100
stopni i powstają najpierw małe, a potem większe pęcherzyki pary wodnej,
które odrywają się od ścian i biegnąc ku górze opuszczają powierzchnię
cieczy. Widoczne bąble w 100% składają się z pary wodnej.
W czasie wrzenia nie zachodzi żadna reakcja chemiczna, a tylko ściśle
fizyczny proces zmiany stanu skupienia.

Cząsteczka wody jest jednym z mocniej związanych związków chemicznych i
wymaga wysokiej temperatury by ulec rozkładowi. Palniki acetylenowo-tlenowe
osiągają temperaturę płomienia grubo ponad 2000, a w czasie spalania
acetylenu zachodzi synteza wody (również dwutlenku węgla) a nie jej rozkład.

Słuszna uwaga perpetum_mobile dotycząca stałej równowagi rozkładu wody w
zależności od temperatury


>> Teraz trzeba spytac jaka jest stala rownowagi w temperaturze 100C, bo w
>> 2000C juz sie ponoc sporo rozklada.

W atmosferze redukującej - nad rozgrznym koksem, rozgrznym do czerwoności
żelazem rozkład pary wodnej wymaga kilkuset stopni. W procesie elektrolizy
można rozłożyc wodę w temperaturze pokojowej

Jeszcze uwaga na temat wrzenia
Para wodna jest przezroczysta, stąd pęcherze pary wodnej w ciekłej wodzie są
bezbarwne. Nad gotującą się wodą widoczna jest cienka przezroczysta warstwa
pary wodnej. Powyżej widoczna biała mgiełka, którą potocznie nazywa się parą
(tak samo para wydobywająca się z ust w chłodnym powietrzu) nie jest w
ścisłym znaczeniu parą wodną, a mgłą - aerozolem czyli zawiesiną drobnych
kropelek wody w stanie ciekłym w powietrzu. Wędrując ku górze "para" czyli
właśnie mgła ponownie przechodzi w niewidoczną parę wodną i znika.

Arkadiusz Niechciałkowski


tornad

unread,
Jan 2, 2006, 4:19:35 PM1/2/06
to

To ja tez na powanie. Super to opisales, ale dotyczy to brudnej czyli wody z
kranu i brudnego czyli nie wyjalowionego naczynia. Jeali bedziesz probowl
zagotowac wode destylowana w superczystej kolbie szklanej to niestety proces
wrzenia bedzie mial nieco inny przebieg. Nie beda powstawac male a potem
wieksze pecherzyki pary wodnej na sciankach czy dnie naczynia tylko proces
wrzenia bedzie mial charakter zblizony do wybuchowego. Temperatura osiagnie
okolo 100 st. (zalezna od cisnienia atmosferycznego) i nie zajdzie nic, a
pewnym momencie gdzies w jakims uprzywilejowanym punkcie dna utworzy sie w
ulamku sekundy potezny babel, ktory lawinowo narosnie i wyrzuci polowe
zawartosci zlewki na zewnatrz. Ja to widzialem na wlasne oczy. Wyjasniam to
tym, ze do zamiany wody w pare, woda musi miec tzw jadro parowania, jakis
mikroskopijny okruch, zanieczyszczenie, ktory pelni role swoistego katalizatora
przejscia fazowego. Podobnie jak do skroplenia sie pary wodnej w atmosferze
niezbedne sa tzw. jadra kondensacji i zamarzania. Sa to najczesciej
kilkuczasteczkowe okruchy cial stalych np pylu piasku z nad Sahary lub
kilkuczasteczkowe zalazki krysztalow soli uniesionej oceanu w gore. W przypadku
braku tychze, kropelka wody w atmosferze moze byc przechlodzona do temperatury
okolo minus 39 st, C i nie zamarznac. Dopiero w temperaturze okolo minus 40 st.
C zamarza gwaltownie tworzac tzw. krupe, ktorej daleko do regularnej, pieknej
sniezynki. Procesy te nie sa do konca zbadane, mysle, ze duza role w nich
odgrywa jak w wiekszosci zjawisk elektrostatyka. Czytalem ostatnio, ze np nad
powierzchnia wody oceanow obserwuje sie dodatni ladunek elektrostatyczny
powietrza. Moze kolega Kurciok ma racje, ze te zdysocjowane H3O+ czy co tam
jeszcze zostaja niejako porywane przez czasteczki pary wodnej. Stad obecnosc
czy przewaga dodatnich ladunkow elektrycznych w powietrzu nad powierzchnia
wody. Moze para wodna ulatujaca z dziubka czajnika tez ma niezerowy ladunek
elektryczny?

ortomed

unread,
Jan 3, 2006, 11:28:33 AM1/3/06
to
Słuszne uwagi.
Do gotowania wody w kobie zawsze zalecano wrzucenie na dno kawałka
niepolerownej ceramiki - porowatej doniczki. Leżały sobie w labolatorium
takie po 1000 razy gotowane kawałki. One już tak były wygotowane, że pewnie
nawet składu chemicznego wody nie zmieniały :-)

Myślę, że rolę analogiczną do jąder kondensacji mogą pełnic ruchy
konfekcyjne. Nie jesteśmy w stanie podgrzewac wody równomiernie w całej
objętości (ciekawe, co na to kuchenka mikrofalowa). Pierwsze bąble powstaną
w miejscach zawirowań na granicy warstw wody o różniących się parametrach
fizycznych. Jeżeli dzieje się to w pobliżu temperatury wrzenia efekt
murowany.

A w ogóle to idę sobie zagotowac wodę na herbatę :-)

Pozdrawiam
Arkadiusz Niechciałkowski

P. s. Tylko nie piszcie, że się Wam lac zachciało...


Jakub Wróblewski

unread,
Jan 3, 2006, 11:32:42 AM1/3/06
to
Witam,

Użytkownik "ortomed" <ort...@neostrada.pl> napisał w wiadomości
news:dpe8dr$ome$1...@nemesis.news.tpi.pl...


>
> Myślę, że rolę analogiczną do jąder kondensacji mogą pełnic ruchy
> konfekcyjne.

...konwekcyjne...

> Nie jesteśmy w stanie podgrzewac wody równomiernie w całej
> objętości (ciekawe, co na to kuchenka mikrofalowa).

A kuchenka mikrofalowa na to: przegrzanie wcale nie jest takim trudnym do
uzyskania efektem. Czasem mam wrazenie, ze wystarczy losowa woda i w miare
czysta szklanka.

Pozdrawiam,
Jakub Wroblewski

0 new messages