Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

czy opłaca sie studiować fizyke

495 views
Skip to first unread message

Wojtek Klepacki

unread,
Apr 22, 2002, 4:30:44 PM4/22/02
to
No to tak jak napisałem w temacie.Jestem młody i wybieram się na studia a
fizyka to przedmiot,który lepiej mi wchodzi do głowy.wydaje mi się że
poradziłbym sobie na takich studiach (przynajmniej napewno byłoby mi łatwiej
niż na studiach związanych z innymi przedmiotami) ale nie wiem czy można po
tym robić coś ciekawego a przede wszystkim co można po tym robić.CZy łatwo
znaleźć prace czy trzeba się troche zakręcić i użyc znajomości.Jest to dla
mnie duży problem i nie wiem czy zabierać się za studia z fizyki czy
nie.Może ktoś by podzielił się ze mną jakimiś doświadczeniami lub poradził
jaki kierunek najlepiej wybrać(oczywiście związany z fizyką).Przepraszam za
błędy bo pisamie na klawiaturze idzie mi opornie i z góry dziękuje za
poruszenie problemu

pozdrowienia


Mariusz Debicki

unread,
Apr 23, 2002, 2:38:35 AM4/23/02
to
> fizyka to przedmiot,który lepiej mi wchodzi do głowy ale nie wiem czy można po

>
> tym robić coś ciekawego a przede wszystkim co można po tym robić.

Witam, sam jestem po fizyce i osobiście jestem zadowolony z wybranego kierunku.
Wymaga nieco zaangażowania i samozaparcia, ale najważniejsze, żeby Cię
interesowała.
Pierwszy rok studiów to intensywne poznawanie aparatu matematycznego i
powtórzenie podstaw fizyki,
od drugiegi roku zaczyna robić się ciekawiej, bo wchodzi kwantówka, a potem
zależy od wybranej specjalizacji
(w Lublinie można wybrać pomiędzy: doświadczalną, stosowaną, teoretyczną,
komputerową oraz medyczną)

Perspektywy potem?
- praca na uczelni - można zrobić doktorat, lub zostać asystentem (zarobki marne
i praca ostatnio niepewna)
- praca w szkole, jako nauczyciel (są również oferty z zagranicy)
- praca jako informatyk, po fizyce komputerowej, a nawet teoretycznej (wymaga
oczywiście pewnych własnych predyspozycji i chęci)
- no i na pewno wiele innych, ale to zależy co się lubi, albo co się chce,
Na pewno nikt na tależu nic nie przyniesie, samemu trzeba się postarać.

Jeżeli chodzi o pracę w trakcie studiów, to jest taka możliwość, ale czasu jest
mało, i z doświadczenia i obserwacji wiem, że fizyka idzie wtedy jakby w
odstawkę.

Podsumowując.
Nie samą fizyką człowiek żyje :), i nawet już studiując należy próbować zdobywać
większą wiedzę (j. obce, cośkolwiek innego) - o prcę wtedy łatwiej.

pzdr, Mariusz Dębicki
mari...@uhc.lublin.pl
_____________________________
http://www.uhc.lublin.pl/
University Health Care, Lublin, Poland
tel. +48 81 444-20-15


Marta

unread,
Apr 23, 2002, 12:38:36 PM4/23/02
to

Użytkownik "Wojtek Klepacki" <wojtek....@wp.pl> napisał w wiadomości
news:aa1ru8$od4$1...@news.tpi.pl...

A ja jestem na fizyce medycznej na Usiu, sam kierunek mi sie bardzo podoba,
fajny jest ten element medyczny, bo procz tego, ze jest fizyka to jescze cos
o czlowieku cos o vbardziej praktycznym wykorzystaniu wiedzy,
a samą kawntówką sie nie zachwycam, nie mowiac już o fizyce teoretycznej -
odbiega to nieco o naszym wyobrazeniu o fizyce ze szkoły średniej :-))
acz kolwiek reklamuje mój kierunek jako bardzo fajny, tylko zastanowiłabym
sie na której uczelni (nie ujmując nic mojej...ale...)

Pozdrawiam
Marta


[skalman]

unread,
Apr 23, 2002, 4:50:15 PM4/23/02
to
Czy się opłaca to nie wiem.
Skończyłem kierunek inżynierki (specjalizacja: komputery w fizyce i
technice) na Politechnice Śląskiej i muszę powiedzieć, iż trudno nie było
mimo, że wszyscy fizykę widzą jako czarną magię. Spodobało mi się i
kontynuuję na studiach magisterskich dalej to samo, poprostu lubię komputery
i fizykę.

Ale wracając do pytania czy się opłaca. Hmmm Ja osobiście nie mam szczęścia
do jakiejś fajnej pracy, szczególnie jako fizyk (nie mylić z fizycznym), ale
kilku moim znajomym z grupy się udało. Mam nadzieję, że szczęscie się do
mnie też uśmiechnie i też znajdę coś ciekawego. Ogólnie to na 30 osób, które
skończyło fizykę inż. 3 osoby pracują jako fizycy. reszta wykonuje różne
zajęcia.

Ja osobiście przez cały okres studiów dorabiałem sobie robiąc ankiety i to
bardzo intensywnie, ale wszystko udało mi się pogodzić. Mógłbym pracować w
szkole ale nie chcę.

Tak więc wszystko zależy od ciebie. Jak się uda do dostaniesz fajnistą pracę
(jak moi znajomi) albo będziesz statystycznym bezrobotnym jak ja. Zalezy od
regionu i znajomości. Dodam tylko że moi znajomi zdobyli te posady bez
znajomości więc wszystko przed nami.

Ważne jest żeby robić to co się lubi, bo wtedy robi się to lepiej i ma się z
tego przyjemność.

Pozdrawiam i życzę szczęscia i wytrwałości
inż. Bogdan Iwiński

Użytkownik "Wojtek Klepacki" <wojtek....@wp.pl> napisał w wiadomości
news:aa1ru8$od4$1...@news.tpi.pl...

Aleksander Nabagło

unread,
Apr 24, 2002, 2:10:43 AM4/24/02
to
!
Użytkownik Wojtek Klepacki <wojtek....@wp.pl> w wiadomości do grup
dyskusyjnych napisał:aa1ru8$od4$1...@news.tpi.pl...

> No to tak jak napisałem w temacie.
NIE oplaca sie!
Zas, czy pomimo faktu, ze sie nie oplaca
nalezy czy nie nalezy studiowac fizyke,
to inna historia.

> Przepraszam za
> błędy bo pisamie na klawiaturze idzie mi opornie i z góry dziękuje za
> poruszenie problemu

Nie przepraszaj, traktoj jako objete
ŚWIETYM PRAWEM WŁASNOŚCI
INTELEKTUALNEJ.

--
A
.

jacek_sz...@poczta.onet.pl

unread,
May 7, 2002, 10:25:53 AM5/7/02
to
nie.

i tak pewnie skonczysz jako biurwa, tak jak wszyscy. a do tego nie trzeba
niczego umiec poza pisaniem czytaniem, rachunkami i angielskim. potrzebny jest
papier ukonczenia wyzszych studiow, ale jest mnostwo latwiejszych kierunkow

--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl

Michal Dwuznik

unread,
May 7, 2002, 10:58:33 AM5/7/02
to
jacek_sz...@poczta.onet.pl wrote:
> nie.
>
> i tak pewnie skonczysz jako biurwa, tak jak wszyscy. a do tego nie trzeba

^^^^^^^


> niczego umiec poza pisaniem czytaniem, rachunkami i angielskim. potrzebny
> jest papier ukonczenia wyzszych studiow, ale jest mnostwo latwiejszych
> kierunkow

Prosze Cie nie generalizuj
Wielu ludzi po fizyce robiących dość ciekawe* rzeczy mimo posiadania biurek
nie byłaby zadowolona z tytułu biurwy

Pozdrawiam
Michal

*)dosc ciekawe IMHO == znacznie ciekawsze od bycia "panem od komputerów" w
firmie


jacek_sz...@poczta.onet.pl

unread,
May 7, 2002, 11:21:30 AM5/7/02
to
> jacek_sz...@poczta.onet.pl wrote:
> > nie.
> >
> > i tak pewnie skonczysz jako biurwa, tak jak wszyscy. a do tego nie trzeba
>
> ^^^^^^^
> > niczego umiec poza pisaniem czytaniem, rachunkami i angielskim. potrzebny
> > jest papier ukonczenia wyzszych studiow, ale jest mnostwo latwiejszych
> > kierunkow
>
> Prosze Cie nie generalizuj

widze to po sobie i po swoich kolegach. a takze po kolegach z innych wydzialow
scislych oraz z politechniki. jezeli ktos konczyl inzynierie wodna a jest panem
od komputerow, to sam sobie odpowiedz czy warto bylo

> Wielu ludzi po fizyce robiących dość ciekawe* rzeczy mimo posiadania biurek
> nie byłaby zadowolona z tytułu biurwy

alez oni nie maja tytulu biurwy, tylko makler, dyrektor, specjalista od
spedycji, prezes i inne takie zaszczytne. w praktyce sprowadza sie to do
przekladania papierow z jednego konca biurka na drugie.

kakaz

unread,
May 8, 2002, 5:10:54 AM5/8/02
to
<jacek_sz...@poczta.onet.pl> wrote in message news:<56fe.00000e...@newsgate.onet.pl>...

Coz w takim kraju zyjemy....
Popatrz sobie np. w empiku w Warszawie jaka jest roznica miedzy
Polskimi podrecznikami do ekonomii a podrecznikami po angielsku.....
Zyjemy w kraju trzeciego swiata, efekty sa takie, ze studiujac fizyke
np. na UW czy UJ po studiach Twoja sytuacje najlepiej bedzie
ilustrowac taka historyjka: jestes papuasem, jedziesz do NewYorku na
studia ;-))) a potem wracasz do rodzinnej wioski i chcesz przekonac
obecnych ze radio to piekny wynalazek. Masz ze soba radio
tranzystorowae, ale ups, na NewGwinei nie ma stacji nadawczych....No i
pokazujesz im radio, krecisz galkami: kompromitacja. Do konca zycia
przezywaja cie filozof, i wogole maja cie za frajera bo nie chcesz
zjadac w uroczystej kolacji zmarlej babci czy cioci.... Taki francuzki
piesek z ciebie a na dodatek dbasz o higiene...


No w moim mniemaniu obraz rzeczywistosci Polskiej po fizyce jest
wlasnie taki. Nadmienie przy tym ze mam swietna prace, jestem "panem
od komputerow" ale takich za 1-2 miliony zlotych i zajmuje sie raczej
waznymi rzeczami. Tylko ze moi przelozeni nie maja pokonczonych
zadnych studiow ( co samo w sobie nie jest niczym zlym) a jednoczesnie
magiczne na calym swiecie slowa zazadzanie, marketing, dbanie o
klineta, jakosc uslug, ISO, rozliczanie pracownikow, zarzadzanie i/lub
analiza ryzyka itp nie maja dla nich zadnego znaczenia. Tak to jest w
Polsce ze magicznym zagadnieniem rozwiazujacym wszelkie problemy w
zarzadzaniu jest po prostu widmo bezrobocia...
Zatem: jesli chcesz studiowac fizyke bo Ci sie podoba, bo kochasz sie
uczyc i rozumiec swiat: ZROB TO!!!!
DUZO wazniejsze jest by w zyciu robic cos WAZNEGO i cos co KOCHASZ
niz zeby zarabiac na chleb. Jakiekolwiek studia skonczysz jakas prace
znajdziesz, co najwyzej bedziesz musial np. wyjechac z Poznania do
Bialegostoku. JESLI JEDNAK ZAMIAST FIZYKI WYBIERZESZ PRAWO, chociaz go
nie lubisz i Cie nie interesuje, zamkniesz sobie droge w odwrotnym
kierunku. ZARECZAM CI: jako fizyk po UJ czy UW mozesz nauczyc sie i
skonczyc jako drogie studia KAZDA prawie dziedzine ( poza muzyka,
rysunkiem i AWF-em jesli nie lubisz sie ruszac). Po Prawie sytuacja
bedzie jednak nieco inna: nie bedziesz znal matematyki, a wierz mi w
pewnym wieku ta wiedza juz nie wchodzi do glowy....
Innymi slowy fizyk latwo zostaje ekonomista, prawnikiem czy
dziennikarzem jesli mu sie chce i ma minimum zdolnosci. Dziennikarz
raczej fizykiem juz nie bedzie....


Pozdrawiam
KK

Michal Dwuznik

unread,
May 8, 2002, 5:16:52 AM5/8/02
to
> widze to po sobie i po swoich kolegach. a takze po kolegach z innych
> wydzialow scislych oraz z politechniki. jezeli ktos konczyl inzynierie
wodna
> a jest panem od komputerow, to sam sobie odpowiedz czy warto bylo
Mowimy o fizyce a nie inżynierii wodnej ;)

>
>> Wielu ludzi po fizyce robiących dość ciekawe* rzeczy mimo posiadania
biurek
>> nie byłaby zadowolona z tytułu biurwy
>
> alez oni nie maja tytulu biurwy, tylko makler, dyrektor, specjalista od
> spedycji, prezes i inne takie zaszczytne. w praktyce sprowadza sie to do
> przekladania papierow z jednego konca biurka na drugie.

Mylisz się waść - ja widzę po swoich kolegach że mimo posiadania biurek
robią coś więcej niż przekładanie papierów ...
Z pięciu gości którzy skończyli specjalność dwóch robi doktoraty w PANie,
jeden w Szwecji, jeden na rodzimym wydziale, a ostatni siedzi na stypendium
w Szwajcarii, więc pisanie "wszyscy" i "i tak skończysz jako biurwa" jest
niewłaściwe, inne specjalności poradziły sobie podobnie, jeśli chcesz więcej
informacji to proszę na priva. Daleki jestem od twierdzenia że wszystkim się
uda tak dobrze, podobnie jak od tego że bycie doktorantem to sam miód, ale
żaden z nas nie został biurwą.

Pozdrawiam
Michał


PS: A poza tym to życzę sytuacji w ktorej praca naukowa nie bedzie
kosztownym hobby na ktore trzeba zarabiac pracujac "obok", i życzę
idealiście takiej pensji jak co lepsze z tych znienawidzonych biurw


jacek_sz...@poczta.onet.pl

unread,
May 8, 2002, 8:27:50 AM5/8/02
to
> > widze to po sobie i po swoich kolegach. a takze po kolegach z innych
> > wydzialow scislych oraz z politechniki. jezeli ktos konczyl inzynierie
> wodna
> > a jest panem od komputerow, to sam sobie odpowiedz czy warto bylo
> Mowimy o fizyce a nie inżynierii wodnej ;)

to prawda.
tylko ze ja to uogolniam na wszelkie wydzialy, gdzie w trudzie przez wiele lat
zdobywa sie prawdziwa wiedze, a nie pseudowiedze, gdzie np. proste zjawiska
utrudnia sie przez wprowadzanie udziwnionej terminologii. chociazby teoria
zarzadzania, ktora jest do tego stopnia denna, ze podlega modom

> >> Wielu ludzi po fizyce robiacych dosc ciekawe* rzeczy mimo posiadania
> biurek
> >> nie bylaby zadowolona z tytulu biurwy


> >
> > alez oni nie maja tytulu biurwy, tylko makler, dyrektor, specjalista od
> > spedycji, prezes i inne takie zaszczytne. w praktyce sprowadza sie to do
> > przekladania papierow z jednego konca biurka na drugie.
>

> Mylisz sie wasc - ja widze po swoich kolegach ze mimo posiadania biurek
> robia cos wiecej niz przekladanie papierów ...
> Z pieciu gosci którzy skonczyli specjalnosc dwóch robi doktoraty w PANie,


> jeden w Szwecji, jeden na rodzimym wydziale, a ostatni siedzi na stypendium

> w Szwajcarii, wiec pisanie "wszyscy" i "i tak skonczysz jako biurwa" jest
> niewlasciwe, inne specjalnosci poradzily sobie podobnie, jesli chcesz wiecej
> informacji to prosze na priva.

no to szczere gratulacje. widze ze jestes w CERNie.
z moich wlasnych obserwacji wynika jednak, ze prawdziwa wiedza, taka ktora
trzeba zdobywac wiele lat nie jest ceniona. moze wzmiankowana specjalnosc to
jakas fluktuacja ;-) . raczej potrzebna jest wiedza absolutnie podstawowa i
kilkumiesieczne przyuczenie do zawodu. jak zreszta moze byc inaczej, skoro
coraz czesciej czlowiek podczas swojego zycia musi kilka razy zmieniac zawod.

> Daleki jestem od twierdzenia ze wszystkim sie
> uda tak dobrze, podobnie jak od tego ze bycie doktorantem to sam miód, ale
> zaden z nas nie zostal biurwa.
>
> Pozdrawiam
> Michal
>
>
> PS: A poza tym to zycze sytuacji w ktorej praca naukowa nie bedzie


> kosztownym hobby na ktore trzeba zarabiac pracujac "obok",

no wlasnie. duzy wysilek i duze wymagania co do potencjalu intelektualnego, a
pieniadze na granicy przezycia albo ponizej.

> i zycze
> idealiscie takiej pensji jak co lepsze z tych znienawidzonych biurw

dlaczego znienawidzonych. to co sie widzi, to wierzcholek gory lodowej,
wiekszosci biurw sie nie widuje jezeli samemu sie nie jest biurwa.

J.F.

unread,
May 9, 2002, 3:04:06 AM5/9/02
to
On Wed, 8 May 2002 11:16:52 +0200, <Michal....@cern.ch> wrote:
>> alez oni nie maja tytulu biurwy, tylko makler, dyrektor, specjalista od
>> spedycji, prezes i inne takie zaszczytne. w praktyce sprowadza sie to do
>> przekladania papierow z jednego konca biurka na drugie.
>
>Mylisz się waść - ja widzę po swoich kolegach że mimo posiadania biurek
>robią coś więcej niż przekładanie papierów ...
>Z pięciu gości którzy skończyli specjalność dwóch robi doktoraty w PANie,
>jeden w Szwecji, jeden na rodzimym wydziale, a ostatni siedzi na stypendium
>w Szwajcarii, więc pisanie "wszyscy" i "i tak skończysz jako biurwa" jest
>niewłaściwe

ALe co dalej ? Bo doktorat, to jakby dalsza czesc nauki, a potem
makler, przerzucanie kolokwiow przez biurko, czy cos ciekawszego ?

Zeby nie skonczylo sie tak jak to pisal Andrzej: "jak sie zrobi mgr, to juz
mozna tylko zrobic dr, a jak sie jest dr, to zostaje tylko kiepska praca na
uczelni. Nie ma jak to bsc" :-)

>PS: A poza tym to życzę sytuacji w ktorej praca naukowa nie bedzie
>kosztownym hobby na ktore trzeba zarabiac pracujac "obok", i życzę
>idealiście takiej pensji jak co lepsze z tych znienawidzonych biurw

W zasadzie juz widac ze nie ma na to szans ...

J.

Michal Dwuznik

unread,
May 9, 2002, 8:37:13 AM5/9/02
to
> ALe co dalej ? Bo doktorat, to jakby dalsza czesc nauki, a potem
> makler, przerzucanie kolokwiow przez biurko, czy cos ciekawszego ?
Jakby Ci to rzec, zostanie na uczelni tez bywa ciekawe, mimo nieciekawej
kasy
Tylko trzeba sobie znalezc dobra ekipe, w Polsce tez robi sie ciekawe
rzeczy
Przejrzyj którys z ostatnich numerów "Wprost" chociazby. A placówki naukowe
nie skladaja sie tylko z uczelni, to raz, a dwa ze przerzucanie kolokwiów
przez biurko w takiej Szwecji nie jest zlym zajeciem :)

>
> Zeby nie skonczylo sie tak jak to pisal Andrzej: "jak sie zrobi mgr, to
juz
> mozna tylko zrobic dr, a jak sie jest dr, to zostaje tylko kiepska praca
na
> uczelni. Nie ma jak to bsc" :-)

<wsadzam kij w mrowisko>
Na wielu pseudonaukowych kierunkach dokladnie tak jest, tam gdzie goscie
zajmuja sie od 20 lat tym samym i na dodatek sa jedyni na swiecie bo cala
reszta swiata porzucila to dawno jako beznadziejne....
<\wsadzam kij w mrowisko>

>
>> PS: A poza tym to ?ycze sytuacji w ktorej praca naukowa nie bedzie
>> kosztownym hobby na ktore trzeba zarabiac pracujac "obok", i ?ycze


>> idealiście takiej pensji jak co lepsze z tych znienawidzonych biurw
>
> W zasadzie juz widac ze nie ma na to szans ...

Przez najblizesz kilkadziesiat lat nie, ale nie tracmy nadzieji ;)

Pozdrawiam
Michal

PS: Wielu mlodym ludziom sie wydaje ze jak skoncza studia w danym kierunku
to praca w zawodzie oznacza stanowisko "specjalista ds. kierunku" co
najmniej, a cala reszta to bycie biurwa
Dodam ze jest jeszcze mnóstwo szarosci oprócz bieli i czerni


kakaz

unread,
May 9, 2002, 2:42:44 PM5/9/02
to
"Michal Dwuznik" <Michal....@cern.ch> wrote in message news:<abdqht$nqu$1...@sunnews.cern.ch>...

> PS: Wielu mlodym ludziom sie wydaje ze jak skoncza studia w danym kierunku
> to praca w zawodzie oznacza stanowisko "specjalista ds. kierunku" co
> najmniej, a cala reszta to bycie biurwa
> Dodam ze jest jeszcze mnóstwo szarosci oprócz bieli i czerni

Otuz to!
Prosze Panstwa: jak ktos poszukuje PRACY to dobrym rozwiazaniem sa
szkoly zawodowe. Studiuje sie dla ciekowosci i glodu wiedzy. Jesli
jednak podczas studiow ten glod przejdzie i naje sie do rozpuku, to
potem ma pretensje do swiata ze go nie chca a inni to biurwy. A
tymczasem KAZDY MA TAKI ZAWOD NA JAKI ZASLUGUJE, to znaczy jaki SAM
SOBIE WYWALCZYL. Przyszly lepsze niz komuna czasy i wezmy wreszcie do
wiadomosci ze SA MOZLIWOSCI tylko trzeba chciec z nich skorzystac, a
nie czuc sie urazonym ze premier Miller nie rozumie znaczenia badan
nad parabombianem terbutylu w produkcji nitroortocytoblastow
podwojnych w ramach modelu polowego dyfuzji Szwarcenegra. A dlaczego w
Polsce nie ma lobby naukowego? A dleczego nie bierze sie pod uwage ze
czlowiek ktory skonczyl; studia ( studia a nie Politechnike
Rzeszowska) nie jest na ogol bezrobotny choc tez na ogol nie pracuje w
zawodzie?

Waga studiow polega na tym, ze studia TWORZA potencjalnych
intelektualistow. CZY ZYSK I PRACA TO JEDYNE CZEGO MOZNA WYMAGAC OD
WIEDZY? CZY I DLACZEGO MAMY KSZTALCIC WYLACZNIE DOBRYCH PRACOWNIKOW (
SILE ROBOCZA?)?
Czlowiek jest nie tylko paliwem dla biznesu. CZLOWIEK PRZEDE WSZYSTKIM
JEST CELEM BIZNESU A NIE SRODKIEM DO JEGO DZIALANIA.

Ostatnio zalamalem sie bo choc jestem z wyksztalcenia fizykiem, a
pracuje jako informatyk, w dyskusji okazalo sie ( a dyskutowali TYLKO
ludzie wyksztalceni) ze musze bronic sensu poezji i sztuki w
wspolczesnej rzeczywistosci spolecznej. Jak daleko musi siegnac nasza
pazernosc zebysmy zauwazyli, ze sa wartosci ktore urzeczywistniamy i
sa srodki ktorych nam do tego potrzeba. Srodki nie sa wartosciami i
nie nalezy ich z nimi mylic....


Pozdrawiam
KK

Michal Dwuznik

unread,
May 9, 2002, 2:55:32 PM5/9/02
to
> A dleczego nie bierze sie pod uwage ze
> czlowiek ktory skonczyl; studia ( studia a nie Politechnike
> Rzeszowska) nie jest na ogol bezrobotny choc tez na ogol nie pracuje w
> zawodzie?
>
Eeeej, uważaj, znam niezłych gości po P. Rz też :)
Chyba że robiło za synonim prowincjonalnej uczelni, to się zgadzam
całkowicie

pozdrawiam
Michal


kakaz

unread,
May 11, 2002, 4:23:42 AM5/11/02
to
"Michal Dwuznik" <Michal....@cern.ch> wrote in message news:<abegnb$f5v$1...@sunnews.cern.ch>...
Otuz to! Synonim...
Zas co do swietnych gosci: kazdy jest swietny na tyle na ile potrafi,
a uczelnia moze mu w tym pomoc albo przeszkadzac. Ja sobie wyrobilem
takie zdanie: P.Rz to jest takie miejsce gdzie nic nie mozna. Mam w
pracy kumpli po P.Rz i oni mowia ze jak skonczyli studia w roku 1994
to jeszcze nie bylo na PRz pracowni komputerowej w ktorej mieliby
dostep do internetu, i wejscie w dowolnej godzinie dnia i nocy. Na UJ
studenci dostaja klucze do pracowni przy minimalnej argumentacji i
moga w niej przebywac nawet o 23-01 w nocy!
Poza tym na P.Rz ( a o ile wiem takze na zdecydowanej wiekszosci
innych szkol technicznych takze) kompletna nieswiadomosc jesli chodzi
o nowoczesne zasady oceny osiagniec dydaktycznych, naukowych i
technicznych. Potrafia ci ludzie skonczyc studia albo moze nawet miec
doktorat i nie zetknac sie z zagadnieniem publikacji, albo indeksu
cytowan. Nie ma chyba w Polsce zadnego czasopisma technicznego o
jakiejs renomie, przez renome rozumiem ujecie w indeksie cytowan. Ta
nieswiadomosc sprawia, ze mozliwa jest sytuacja ze ktos pisze swietna
prace na wazny temat, ktos inny pisze bezsensowna prace na mialki
temat po czym pan profesor inzynier ocenia waznosc tych prac na
odwrot. I to nie jest zle bo kazdy moze sie pomylic i zdarza sie to
wszystkim i zawsze. ALE NIE ISTNIEJE PRZY TYM ZADEN MECHANIZM
KORYGUJACY TAKIE ZACHOWANIE. Bowiem jak udowodnic panu inzynierowi ze
cos jest wazne jesli on tak nie uwaza: tylko pokazujac zainteresowanie
tematem ze strony inych, najlepiej waznych ludzi. No ale skad wiadomo
ze ci inni sie tym czyms interesuja? Ano z indeksu cytowan, ktorego
nie ma....

Jest wiele takich kwiatkow. A najlepsze jest to, ze wielka czesc tzw.
inteligencji technicznej ma takie przekonanie: panstwo powinno
wspierac a wiec ->dotowac te dziedziny ktore przynosza zysk (
oksymoron), czyli technike. I tu niezrozumienie: czy wspierac musi
znaczyc dotowac? Po co wspierac cos co przynosi zysk? Czy inzynierowie
w Polsce przynosza zysk? Moim zdaniem nie!!! Zysk w polsce zapewne
moze przynies kultura ( Bogus Linda...te sprawy, to sie dzis nazywa
kultura), inzynieria w polsce jest TYLKO problemem.
A realia sa takie, ze po prostu brakuje zobiektywizowanych metod
zarzadzania
nauka, i zarzadzania wogole. To dlatego nie ma lobby
naukowo-edukacyjnego w Polsce: kazdy sie czuje Napoleonem i
przeprowadza wlasne inetresy - kampanie, a nikt nie ma odwagi
zreformowac sytuacji. A jest tragicznie: SRODKI KTORYCH NIE MA SA
MARNOTRAWIONE. Dlatego apeluje do tych ktorzy to czytaja, a robia
kariere naukowa: zainteresujcie sie tym co napisalem: nieudolnie i
glupio, jednak zawiera to lut prawdy. Jak juz bedziecie szefami KBN-u,
nie zapominajcie o tych rzeczach: Polskiej nauce potrzebne jest
zobiektywizowane zarzadzanie, oraz SILNA reprezentacja wsrod
rzadzacych: inaczej czeka nas Leper...

Pozdrawiam
KK

NotYoung ButNotOld2

unread,
May 13, 2002, 8:10:15 PM5/13/02
to
Jak przed studiami wygrasz parę milionów w Toto Lotka
to może Ci się opłacić. Musisz najpierw zapewnić sobie
przyszłość zanim zaczniesz studiować.
życzę wysokiej wygranej !!!

Oczywiście nawet trzeba mieć znajomości często, żeby uczyć.

Woogy Buggy

Użytkownik "Wojtek Klepacki" <wojtek....@wp.pl> napisał w wiadomości
news:aa1ru8$od4$1...@news.tpi.pl...

NotYoung ButNotOld2

unread,
May 13, 2002, 8:21:50 PM5/13/02
to
> Jakby Ci to rzec, zostanie na uczelni tez bywa ciekawe, mimo nieciekawej
> kasy

jasne, ale nie żeń się wtedy, bo żona zagdacze, chyba że ma teściu
firmę i dokłada.

> Tylko trzeba sobie znalezc dobra ekipe, w Polsce tez robi sie ciekawe
> rzeczy

Jasne ...następny co mydli oczy chłopakowi.
Tylu Noblistów z fizy w Polsce było już że aż głowa boli no nie?
Jedyna Maria Curie, bo zwiała do Francji i z mężem coś u jego boku
napromieniowała się przy okazji...

> Przejrzyj którys z ostatnich numerów "Wprost" chociazby. A placówki
naukowe

o hoho ale placówki jak w Beskidach bacówki.
Do Japonii jeszcze trochę mamy.....drogi

> nie skladaja sie tylko z uczelni, to raz, a dwa ze przerzucanie kolokwiów
> przez biurko w takiej Szwecji nie jest zlym zajeciem :)

Jasne i znów się nie żeń bo będziesz w tej Szwecji tęsknił za dziećmi
a jak będziesz doktorat robił to ci nie dadzą zarobić, tylko
wyżują i wyplują jak gumę balonową
W Szwecji Anglii czy Grecji...

Spytaj tego w Szwecji, czy tęskni...

Niestety wciąż w Polsce nie decyduje wiedza, ale układy,
czy liżesz dupę szefowej czy nie..

Woogy Buggy


Michal Dwuznik

unread,
May 14, 2002, 3:36:21 AM5/14/02
to
>
> Spytaj tego w Szwecji, czy tęskni...
>
Siedzi tam z żoną, żona też tam robi, i co ?

> Niestety wciąż w Polsce nie decyduje wiedza, ale układy,
> czy liżesz dupę szefowej czy nie..
>

Dupy w to nie mieszaj

Pozdrawiam
Michał


Roman Werpachowski

unread,
May 14, 2002, 5:59:23 AM5/14/02
to

Co ci w życiu nie wyszło, że tak gderasz?

--
Roman Werpachowski <roman at student.ifpan.edu.pl>
"And now for something completely different"

Ewa Pawelec

unread,
May 14, 2002, 8:28:56 AM5/14/02
to
Roman Werpachowski <roman_...@student.ifpan.edu.pl> wrote:
[ciach marudzenie]

> Co ci w życiu nie wyszło, że tak gderasz?

Wiesz, moze siedzi gdzies bez zony i mu marudny dzien przyszedl :>

EwaP HF FH, niczego nie sugerujaca...

--
Ewa Pawelec, Zakład Fizyki Plazmy UO
Power corrupts, but we all need electricity
Linux user #165317

Pszemol

unread,
May 30, 2002, 12:08:00 PM5/30/02
to
<jacek_sz...@poczta.onet.pl> wrote in message news:56fe.00000e...@newsgate.onet.pl...
> alez oni nie maja tytulu biurwy, tylko makler, dyrektor, specjalista od
> spedycji, prezes i inne takie zaszczytne. w praktyce sprowadza sie to do
> przekladania papierow z jednego konca biurka na drugie.

Acha... już rozumiem...
Kolega Jacek wolałby być fizykiem z NASA ale nie był na tyle dobry :-)

Pszemol

unread,
May 30, 2002, 12:10:56 PM5/30/02
to
"Michal Dwuznik" <Michal....@cern.ch> wrote in message news:abaqe8$hf5$1...@sunnews.cern.ch...

> Mylisz się waść - ja widzę po swoich kolegach że mimo posiadania biurek
> robią coś więcej niż przekładanie papierów ...
> Z pięciu gości którzy skończyli specjalność dwóch robi doktoraty w PANie,
> jeden w Szwecji, jeden na rodzimym wydziale, a ostatni siedzi na stypendium
> w Szwajcarii, więc pisanie "wszyscy" i "i tak skończysz jako biurwa" jest
> niewłaściwe, inne specjalności poradziły sobie podobnie, jeśli chcesz więcej
> informacji to proszę na priva. Daleki jestem od twierdzenia że wszystkim się
> uda tak dobrze, podobnie jak od tego że bycie doktorantem to sam miód, ale
> żaden z nas nie został biurwą.
[...]

> PS: A poza tym to życzę sytuacji w ktorej praca naukowa nie bedzie
> kosztownym hobby na ktore trzeba zarabiac pracujac "obok", i życzę
> idealiście takiej pensji jak co lepsze z tych znienawidzonych biurw

Ja sądzę, że w przypadku fizyka jest tak jak w przypadku innego specjalisty.

Jeśli ktoś jest dobry to porusza się w sprawach ciekawych, pracuje w firmach
tworzących tip-top technologie, zarabia kupę szmalcu i ma sporo satysfakcji.
Jeśli ktoś jest mierny lub nawet przeciętny to go jako fizyka nie potrzebują,
i kończy jako nauczyciel w liceum przekładający klocki na równi pochyłek...
Ku radości dzieciaków...

Pszemol

unread,
May 30, 2002, 12:18:37 PM5/30/02
to
"Michal Dwuznik" <Michal....@cern.ch> wrote in message news:abdqht$nqu$1...@sunnews.cern.ch...

> Jakby Ci to rzec, zostanie na uczelni tez bywa ciekawe, mimo nieciekawej
> kasy Tylko trzeba sobie znalezc dobra ekipe, w Polsce tez robi sie
> ciekawe rzeczy

Gdzie? :-) I co to znaczy "ciekawe"?
Czy gdzieś w Polsce robi się coś unikalnego na skalę światową?

> Przejrzyj którys z ostatnich numerów "Wprost" chociazby. A placówki naukowe
> nie skladaja sie tylko z uczelni, to raz, a dwa ze przerzucanie kolokwiów
> przez biurko w takiej Szwecji nie jest zlym zajeciem :)

Czym się różni przerzucanie kolokwiów przez biurko w Szwecji od przerzucania
ich w Polsce poza tym, że tamte będą po szwecku? Praca identyczna...
A na wycieczkę do Szwecji możesz pojechać na wakacjach i wyjdzie na to samo.

> <wsadzam kij w mrowisko>
> Na wielu pseudonaukowych kierunkach dokladnie tak jest, tam gdzie goscie
> zajmuja sie od 20 lat tym samym i na dodatek sa jedyni na swiecie bo cala
> reszta swiata porzucila to dawno jako beznadziejne....
> <\wsadzam kij w mrowisko>

Każdy specjalista, czy to fizyk czy medyk, będzie robił ciekawe rzeczy
i dużo zarabiał TYLKO WTEDY, gdy będzie umiał zaoferować sobą coś
unikalnego, coś wyjątkowego. Jednym słowem tylko wtedy, gdy będzie dobry.
Lepszy niż inni. Jeśli Ty będziesz taki, jak tuzin innych to po co Ty komu?


Pszemol

unread,
May 30, 2002, 12:27:47 PM5/30/02
to
"Roman Werpachowski" <roman_...@student.ifpan.edu.pl> wrote in message news:slrnae1o3n.7hb...@student.ifpan.edu.pl...

> Co ci w życiu nie wyszło, że tak gderasz?

Nobla nie dostał... a przecież poniżej Nobla to się nie opłaca ;-)

Siriuz

unread,
May 30, 2002, 2:49:34 PM5/30/02
to
> Gdzie? :-) I co to znaczy "ciekawe"?
> Czy gdzieś w Polsce robi się coś unikalnego na skalę światową?

AFAIK choduje sie u nas wysokiej klasy krysztalki do laserow zwlaszcza tych
niebieskich...
to mi sie teraz przypomnialo ale na pewno jest tego troche...

> > <wsadzam kij w mrowisko>
> > Na wielu pseudonaukowych kierunkach dokladnie tak jest, tam gdzie
goscie
> > zajmuja sie od 20 lat tym samym i na dodatek sa jedyni na swiecie bo
cala
> > reszta swiata porzucila to dawno jako beznadziejne....
> > <\wsadzam kij w mrowisko>
>
> Każdy specjalista, czy to fizyk czy medyk, będzie robił ciekawe rzeczy
> i dużo zarabiał TYLKO WTEDY, gdy będzie umiał zaoferować sobą coś
> unikalnego, coś wyjątkowego. Jednym słowem tylko wtedy, gdy będzie dobry.
> Lepszy niż inni. Jeśli Ty będziesz taki, jak tuzin innych to po co Ty
komu?

to kwestia zainteresowan, jesli ktos swiadomie wybiera fizyke a potem
specjalizacje to jakakolwiek robota zwiazana z jego specjalizacja jest
ciekawsza od innych.


J.F.

unread,
May 30, 2002, 6:58:25 PM5/30/02
to
On Thu, 30 May 2002 11:18:37 -0500, Pszemol wrote:
>"Michal Dwuznik" <Michal....@cern.ch> wrote in message news:abdqht$nqu$1...@sunnews.cern.ch...
>> Przejrzyj którys z ostatnich numerów "Wprost" chociazby. A placówki naukowe
>> nie skladaja sie tylko z uczelni, to raz, a dwa ze przerzucanie kolokwiów
>> przez biurko w takiej Szwecji nie jest zlym zajeciem :)
>
>Czym się różni przerzucanie kolokwiów przez biurko w Szwecji od przerzucania
>ich w Polsce poza tym, że tamte będą po szwecku? Praca identyczna...

Ale placa nie :-)

J.

Jack Szaniawski

unread,
May 31, 2002, 5:54:41 AM5/31/02
to
"Pszemol" <Psz...@PolBox.com> wrote:

>"Michal Dwuznik" <Michal....@cern.ch> wrote in message news:abaqe8$hf5$1...@sunnews.cern.ch...
>> Mylisz się waść - ja widzę po swoich kolegach że mimo posiadania biurek
>> robią coś więcej niż przekładanie papierów ...
>> Z pięciu gości którzy skończyli specjalność dwóch robi doktoraty w PANie,
>> jeden w Szwecji, jeden na rodzimym wydziale, a ostatni siedzi na stypendium
>> w Szwajcarii, więc pisanie "wszyscy" i "i tak skończysz jako biurwa" jest
>> niewłaściwe, inne specjalności poradziły sobie podobnie, jeśli chcesz więcej
>> informacji to proszę na priva. Daleki jestem od twierdzenia że wszystkim się
>> uda tak dobrze, podobnie jak od tego że bycie doktorantem to sam miód, ale
>> żaden z nas nie został biurwą.
>[...]
>> PS: A poza tym to życzę sytuacji w ktorej praca naukowa nie bedzie
>> kosztownym hobby na ktore trzeba zarabiac pracujac "obok", i życzę
>> idealiście takiej pensji jak co lepsze z tych znienawidzonych biurw
>
>Ja sądzę, że w przypadku fizyka jest tak jak w przypadku innego specjalisty.
>
>Jeśli ktoś jest dobry to porusza się w sprawach ciekawych, pracuje w firmach
>tworzących tip-top technologie, zarabia kupę szmalcu i ma sporo satysfakcji.

o naiwny, naiwny

Pszemol

unread,
May 31, 2002, 12:05:38 PM5/31/02
to
"J.F." <jf...@poczta.onet.pl> wrote in message news:3cf7a527.900593@nt...

Ja sam wiem coś o tym bo mieszkam i pracuję od paru już lat w USA.
Płaca jest większa. Ale porównanie wielkości płacy jest bezsensu
samo w sobie. Jest wiele czynników, które równoważą różnice i już
wychodzi prawie na to samo. Choćby wyższy koszt życia, wyższy
oczekiwany standard życia (prawnik, który w stanach nie jeździ szarym
mercem z numerkiem 500 lub wyżej nie ma po prostu klientów) itp.
Do tego dochodzą problemy niematerialne. Poczucie samotności,
tęsknota które mogą mieć dużą cenę w zależności od osobnika...
Podsumowujac: gdy wyjedziesz tam z cala rodziną i w miare szybko
otoczysz sie odbudowana grupa przyjaciół które zostawiłeś w Polsce
to jeszcze jakoś da się żyć. Jeśli nie, to naprawdę nie ma czego
zazdrościć. I w moim przypadku pierwsze parę miesięcy były bardzo
złe - naprawdę nie ma sensu pensji zazdrościć...

J.F.

unread,
Jun 2, 2002, 3:20:49 AM6/2/02
to
On Fri, 31 May 2002 11:05:38 -0500, Pszemol wrote:
>Ja sam wiem coś o tym bo mieszkam i pracuję od paru już lat w USA.
>Płaca jest większa. Ale porównanie wielkości płacy jest bezsensu
>samo w sobie. Jest wiele czynników, które równoważą różnice i już
>wychodzi prawie na to samo. Choćby wyższy koszt życia, wyższy
>oczekiwany standard życia (prawnik, który w stanach nie jeździ szarym
>mercem z numerkiem 500 lub wyżej nie ma po prostu klientów) itp.

Pomijajac fakt ze merce sa tam drogie - to malolitrazowe pojazdy nie
ciesza sie tam popularnoscia. Malolitrazowy = ponizej 3 litrow :-)

J.

Pawel F. Gora

unread,
Jun 5, 2002, 5:15:41 AM6/5/02
to
Pszemol wrote:

> Czy gdzieś w Polsce robi się coś unikalnego na skalę światową?

Tak. Co cię interesuje - teoria czy doświadczenie?

Paweł Góra
Institute of Physics, Jagellonian University, Cracow, Poland
A physical entity does not do what it does because it is what it is,
but is what it is because it does what it does.

Adam Kleczkowski

unread,
Jun 5, 2002, 8:07:22 AM6/5/02
to
Moze nie calkiem na temat bo niekoniecznie z fizyki, ale krotki przeglad
adresow autorow dwudziestu-kilku artykulow opublikowanych w Nature i Science
w ciagu ostatnich 5.5 lat daje nastepujaca liste ( w kolejnosci daty
opublikowania). Warszawa, Torun, Wroclaw, Krakow, Gliwice, Zamosc - patrz
nizej.

125 artykulow, w ktorych przynajmniej 1 autor jest z Polski zostalo
opublikowanych w 2001/2002 w Physical Review Letters, ponad 300 od 1997.
Zaczalem robic podobna liste adresowa, ale ilez mozna... Wiekszosc artykulow
byla, milo mi doniesc, z IFJ w Krakowie, z duza domieszka IF UJ i Warszawy.
Poznan, Torun, Gdansk, Wroclaw.


--
Adam Kleczkowski
Cambridge CB2 3EA, UK
e-mail: ad...@kleczkowski.net, http://www.kleczkowski.net


----- Science & Nature -------
Drug Inst, PL-00725 Warsaw, Poland
Univ Warsaw, Dept Chem, PL-02093 Warsaw, Poland
Inst Gen & Mol Biol, Dept Biotechnol, PL-87100 Torun, Poland
Pharmaceut Res Inst, Warsaw, Poland
Wroclaw Med Univ, Dept Internal Med & Allergol, PL-50417 Wroclaw, Poland
Cent Lab Radiol Protect, Konwaliowa 7, PL-03194 Warsaw, Poland
Univ Wroclaw, Inst Zool, PL-50335 Wroclaw, Poland
Jagiellonian Univ, Inst Mol Biol, PL-31120 Krakow, Poland
Jagiellonian Univ, Smoluchowski Inst Phys, PL-30059 Krakow, Poland
Polish Acad Sci, Inst Paleobiol, PL-00818 Warsaw, Poland
Samodzielny Publ Szpital Wojwodzki Papieza Jona P, PL-22400 Zamosc,
Poland
Natl Atom Energy Agcy, PL-00921 Warsaw, Poland
M Sklodowska Curie Inst Oncol, Warsaw, Poland
Ctr Canc, Div Canc Epidemiol & Prevent, Warsaw, Poland
Silesian Tech Univ, Inst Phys, PL-44100 Gliwice, Poland
Polish Acad Sci, Inst Geog & Spatial Org, PL-00325 Warsaw, Poland
Polish Acad Sci, Inst Phys, PL-02668 Warsaw, Poland
Polish Acad Sci, Coll Sci, PL-02668 Warsaw, Poland
Polska Akad Nauk, Inst Paleobiol, PL-00818 Warsaw, Poland
Univ Wroclaw, Dept Anthropol, PL-50138 Wroclaw, Poland
Nicholas Copernicus Univ, Ctr Astron, PL-87100 Torun, Poland
Nicholas Copernicus Astron Ctr, PL-00716 Warsaw, Poland
Polish Acad Sci, Inst Archaeol & Ethnol, PL-00140 Warsaw, Poland
M Nencki Inst Expt Biol, Dept Neurophysiol, PL-02093 Warsaw, Poland
CTR AEROL,INST METEOROL & WATER MANAGEMENT,PL-95119 LEGIONOWO,POLAND
CHILDRENS HLTH CTR,DIV CHILD NEUROL,PL-04736 WARSAW,POLAND
POZNAN TECH UNIV,INST PHYS,PL-60965 POZNAN,POLAND
UNIV WROCLAW,INST MICROBIOL,PL-51148 WROCLAW,POLAND
POLISH ACAD SCI,INST GEOPHYS,PL-01452 WARSAW,POLAND


0 new messages