Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

trzecia zasada dynamiki Newtona

563 views
Skip to first unread message

takai

unread,
Feb 3, 2005, 11:16:23 AM2/3/05
to
wytłumaczcie biednemu gimnazjaliście dlaczego, gdy dwaj chłopcy ciągną
za zaczepy siłomierza w przeciwne stronykażdy z siłą o wartości 50N,
to wskazanie tegoż siłomierza wynosi 50N (taka jest odpowiedź w
zbiorzze)


Polok Jarosław

unread,
Feb 3, 2005, 12:23:54 PM2/3/05
to
A co mówi 3 zasada jezeli jedno ciała działa na drugie to te drugie na to
pierwsze z taka sama siła lecz przecieniw zwróconą. A siłomierz mierzy ta
siłe - wartość siły


Krzysztof Rudnik

unread,
Feb 3, 2005, 2:00:21 PM2/3/05
to
takai wrote:

A czym to sie rozni od sytuacji gdy jeden chlopiec ciagnie (50N) z
jednej strony, a druga jest przymocowana do sciany?

Krzysiek Rudnik

Domi

unread,
Feb 3, 2005, 7:53:14 PM2/3/05
to
Krzysztof Rudnik <rud...@kki.net.pl> wrote in message news:<cttrb7$217$1...@node2.news.atman.pl>...
> takai wrote:
>
> > wyt?umaczcie biednemu gimnazjali?cie dlaczego, gdy dwaj ch?opcy ci?gn?
> > za zaczepy si?omierza w przeciwne stronyka?dy z si?? o warto?ci 50N,
> > to wskazanie tego? si?omierza wynosi 50N (taka jest odpowied? w

> > zbiorzze)
>
> A czym to sie rozni od sytuacji gdy jeden chlopiec ciagnie (50N) z
> jednej strony, a druga jest przymocowana do sciany?
>
> Krzysiek Rudnik

Wlasnie o to chodzi ze niczym! Czy sciana czy drugi chlopak, i to i to
ciagnie z sila rowna 50N w druga strone niz chlopak pierwszy. jeszcze
raz powtorze: "sciana ciagnie"! Sila dawana przez chlopca 1 i chlopca
2 / sciane rownowaza sie, dzieki temu silonierz nie porusza sie

Domi

Antek Laczkowski

unread,
Feb 6, 2005, 4:54:42 AM2/6/05
to

Użytkownik "Krzysztof Rudnik" <rud...@kki.net.pl> napisał w wiadomości
news:cttrb7$217$1...@node2.news.atman.pl...

A ja zrobiłem doświadczenie z gumkami (bo siłomierza nie mam).
a) 3 gumki w szereg, rozciągałem na 2 ręce.
wynik: rozciągnąły się o tyle samo (proporcjonalnie). Zmierzyłem w cm na
linijce.
b) 2 gumki, jedna zaczepiona o klamkę, rozciągałem 1 ręką.
wynik: jak wyżej, ta druga gumka jest do testu siły rozciągania.

Ten Newton ma jednak rację :)

Mądre to, aby jednego z chłopaków zastąpić ścianą!
Weź kolegę cherlaka i naciągnijcie ten siłomierz.
Zanotuj siłę, z jaką ciągniesz. Potem weź poteżnego chłopa, i zrób to samo.
Pmiętaj, aby ciągnąć z tą samą siłą!
Zmieniły się wskazania siłomierza ? Nie powinny.
Przejdź do granicy: kumpla-byka zastąp scianą. Co 'odczuwa' siłomierz ?
Nadal Twoje 50N.

Rozumiem, że chcesz dodać 50+50.
Ale połóż na wadze towar 50N. Waga odreaguje siłą 50N. Czy to znaczy, że
zmierzy 100?
To co boli w tym pytaniu to jak siłomierz (sprężyna) odreaguje na zadane mu
obciążenia.
Musi wytrzymać te 100 N (tak, tutaj dodajesz) a potem to już tylko
wytrzymałość materiału, politechnika się tym zajmuje.
Fizyka mówi: 50N, a co w środku siłomierza, to już inżynierowie :)

Antek

Kimbar

unread,
Feb 6, 2005, 9:23:15 AM2/6/05
to

Użytkownik "Antek Laczkowski" <ant...@poczta.onet.pl> napisał w wiadomości
news:cu4phf$144g$1...@mamut1.aster.pl...

> Musi wytrzymać te 100 N (tak, tutaj dodajesz)

Nigdy w życiu!

> a potem to już tylko
> wytrzymałość materiału, politechnika się tym zajmuje.
> Fizyka mówi: 50N, a co w środku siłomierza, to już inżynierowie :)

A inżynierowie to co? Zgadują? Wytrzymałość materiałów to dział fizyki tak
samo jak mechanika kwantowa.

Pozdrawiam Kimbar


Antek Laczkowski

unread,
Feb 6, 2005, 2:25:37 PM2/6/05
to

Użytkownik "Kimbar" <kimbar...@poczta.onet.pl> napisał w wiadomości
news:cu58vt$gq1$1...@news.onet.pl...

>
> Użytkownik "Antek Laczkowski" <ant...@poczta.onet.pl> napisał w
wiadomości
> news:cu4phf$144g$1...@mamut1.aster.pl...
>
> > Musi wytrzymać te 100 N (tak, tutaj dodajesz)
>
> Nigdy w życiu!
>
To jaka siła działa na jednostkowy element rozciąganej sprężyny ?
Niezależnie od tego, czy zaczepisz ją o ścianę, czy 2 osiłków ją rozciąga ?
Nie możesz powiedzieć '50' bo skierujesz "reakcję" w jedną stronę, a
sprężyna pozostaje nieruchoma.
Możesz też myśleć tak: sprężyna opiera się 50 + 50N, a reakcja dzieli się na
obu rozciągających.
Z resztą mogę się mylić, przekonaj mnie dobrym doświadczeniem myślowym :)
Po to jest ta grupa.
Antek


Kimbar

unread,
Feb 9, 2005, 3:18:40 PM2/9/05
to
Użytkownik "Antek Laczkowski" <ant...@poczta.onet.pl> napisał w wiadomości
> > > Musi wytrzymać te 100 N (tak, tutaj dodajesz)
> >

Nie pisałem bo byłem ,,na wycieczce'', ale już się zabieram...

> > Nigdy w życiu!
> >
> To jaka siła działa na jednostkowy element rozciąganej sprężyny ?
> Niezależnie od tego, czy zaczepisz ją o ścianę, czy 2 osiłków ją rozciąga
?
> Nie możesz powiedzieć '50' bo skierujesz "reakcję" w jedną stronę, a
> sprężyna pozostaje nieruchoma.

No to mamy problem, bo właśnie to chciałem powiedzieć. Zupełnie nie rozumiem
Twojego toku rozumowania.

> Możesz też myśleć tak: sprężyna opiera się 50 + 50N, a reakcja dzieli się
na
> obu rozciągających.
> Z resztą mogę się mylić, przekonaj mnie dobrym doświadczeniem myślowym :)

Hmmm... no mam tu zagwozdkę. Całość dość zgrabnie daje się wytłumaczyć w
zakresie Teorii Sprężystości, ale lepiej by było nie wytaczać takich armat
do tego przykładu. Sprawa jest ciekawa ,,dydaktycznie'', bo faktycznie
ciężko jest wytłumaczyć ,,dlaczego się nie dodaje'' w prosty sposób. Może
tak...

Nie zmniejszy nam to ogólności rozważań, jeżeli założymy, że mamy tylko
rozciągany siłą 50N sznurek. To co sznurek niszczy, to de facto jest jego
wydłużenie, a nie sama siła. Rozumując nieco naiwnie -- kiedy odległości
pomiędzy atomami sznurka wzrosną zanadto, siły elektryczne osłabną i atomy
wyjdą wzajemnie spod swojego oddziaływania -- sznurek się przerwie.

Jednak operowanie wydłużeniem sznurka nie jest najwygodniejsze, ze względów
metrologicznych. Znacznie łatwiej jest mierzyć siłę i porównywać ją z siłą
maksymalną jaką ten sznurek może wytrzymać. Oczywiście bezpośredni pomiar
siły nie jest w ogóle możliwy i praktycznie mierzymy właśnie wydłużenie,
tyle że nie sznurka, a sprężyny w siłomierzu. Sprężyna ma tę przewagę, że
dokładniej znamy jej charakterystykę siła -- wydłużenie.

No ale do rzeczy. Wydłużenie, czyli precyzyjniej -- odkształcenie liniowe,
bierze się z przyłożenia do elementu (fragmentu) ciała dwóch jednakowych sił
przeciwnie skierowanych. Wszelka nierównowaga (kierunek lub wartość)
prowadzi, co oczywiste, do ruchu. Na marginesie: sam ruch także można
traktować jako ,,obciążenie'' co zwie się bezwładnością, a siła bezwładności
jest _fikcyjną_ siłą wymuszającą równowagę.

W najprostszym przypadku związek wydłużenie -- siły rozciągające wiąże prawo
Hooke'a, a ilościowo opisuje moduł Younga. Jest tylko kwestią konwencji, że
w prawie Hooke'a występuje wartość jednej siły rozciągającej, a nie suma
wartości tych sił. Jeżeliby przyjąć drugi sposób, należałoby wszędzie
umieścić czynnik 1/2. Nie jest wcale oczywiste, że przyjęta konwencja jest
,,jedynie słuszna'' bo w przypadku odkształceń postaciowych spotyka się
różne podejścia i jest z tym mały bałagan, a rzeczona 1/2 pojawia się raz to
w prawie Hooke'a (uogólnionym) i definicji odkształcenia, a raz nie.

Reasumując, nieco dziwne jest stwierdzenie: ,,sznurek pękł gdy rozciągała go
siła 50N, co znaczy, że zniszczyła go siła 100N'' Zniszczyło go
odkształcenie, które pojawiło się przy sile 50N.

> Po to jest ta grupa.

Dobrze by było... :-)
Pozdrawiam Kimbar


Antek Laczkowski

unread,
Feb 10, 2005, 9:53:24 AM2/10/05
to

Użytkownik "Kimbar" <kimbar...@poczta.onet.pl> napisał w wiadomości
news:cudqu6$lkc$1...@news.onet.pl...

> Nie pisałem bo byłem ,,na wycieczce'', ale już się zabieram...
[...]
Wycieczka ciekawa ?
Dziękuję za objaśnienie, szczególnie tą 1/2 w prawie Hooka.
Przeczytam to raz jeszcze, teraz gram na sieci (www.kurnik.pl)
Spróbuję Ci się przeciwstawić, zostawmy sprężyny, weźmy masy połączone
nierozciągliwymi sznurkami
Ale jeżeli Twoja logika jest bez zarzutu, to tylko przyjdzie się poddać :)

Gratuluję dobrego artykułu, pewnie pójdzie do faq tej grupy :))

Pozdrowienia - Antek

Waldzio

unread,
Feb 10, 2005, 2:47:48 PM2/10/05
to
>
> Rozumiem, że chcesz dodać 50+50.

A moze on chce odjac? To by tak prosto wyszlo, ze jeden ciagnie w lewo,
drugi w prawo, wiec wypadkowo 50-50, czyli silomierz pokaze zero.

Naogladalem sie juz w swoim zyciu najprzerozniejszych sposobow majstrowania
przy literkach i cyferkach. Czasami wychodzily tak pocieszne konstrukcje,
ze cala sala kursantow pekala ze smiechu (no, moze nie cala, bo jednak bywali
i tacy ktorzy do konca nie dostrzegali komicznosci zabiegow wyczynianych
przy tablicy przez nieszczesnego "ochotnika").

Antek
>
>

Pozdrawiam, Waldzio.


--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl

Antek Laczkowski

unread,
Feb 11, 2005, 7:33:46 AM2/11/05
to

Użytkownik "Waldzio" <wald...@wp.pl> napisał w wiadomości
news:2dd0.000011...@newsgate.onet.pl...

> >
> > Rozumiem, że chcesz dodać 50+50.
>
> A moze on chce odjac? To by tak prosto wyszlo, ze jeden ciagnie w lewo,
> drugi w prawo, wiec wypadkowo 50-50, czyli silomierz pokaze zero.

W życiu tylko przez miesiąc prowadziłem fizykę w szkole średniej (i to na
zastępstwo) ale robiłem lekcje doświadczalne co drugie zajęcia (za to mnie
lubili). Miałem różne klasy (1-4). Akurat doświadczenia z siłomierzem nie
robiłem (ale to fajny pomysł), wyżywałem się w 4 klasie na optyce. W 3
klasie babka podłączyła wprawdzie do gniazdka 230V cewkę przeznaczoną na 12
wolt, (mówiłem, że nie !) ale miałem zadymienie na lekcję z 4 klasą.
Fantastyczne doświadczenie dla klasy 4 to pokazanie składania kolorów, kilka
szklanych płytek różnokolorowych i 3 źródła światła.
Albo otrzymanie największego obrazu włókna żarówki na tzw. "ławie
optycznej".
Teraz te klasy pewnie się zmieniły (gimnazjum, liceum, czy coś takiego), nie
polecam też dowiadczenia z klasy 1:
Wziąść najchudszą/najmniejszą z uczennic, położyć na niej zeszyt i pokazać,
jak spadają ciała (łapałem ją tuż przy podłodze).
Teraz to molestowanie seksualne.
O były to piękne czasy, ja tylko kilka lat starszy od swoich uczniów!
Doprowadziłem wprawdzie jedną z uczennic do łez, gdy przeczytała moje
komentarze na jej klasówce (banię postawiłem) ale ta sama kobieta chciała,
abym dalej był ich nauczycielem (nie mogłem, oficjalny fizyk wrócił).
A potem zdobyłem swoją aktualną dziewczynę, prowadząc informatykę dla
studentów biologii....

Antek

Maciek

unread,
Feb 23, 2005, 10:12:43 AM2/23/05
to

Użytkownik "takai" <ita...@o2.pl> napisał
w wiadomości news:cttioo$fo$1...@news.onet.pl...

Ospowiedź brzmi:
bo tak właśnie skalujemy siłomierze.

Zastąp siłomierz trzema siłomierzami, sprzężonymi
w łańcuch:

chłopiec1-siłomierz1-siłomierz2-siłomierz3-chłopiec2.

Albo nawet pięcioma. I zastanów się na tym, przez
jakie siły rozciągane są siłomierze (każdy z osobna)?

Możemy pominąć wpływ siły ciężkości, wypaczającej cały układ.
Możemy zresztą pozbyć się jej, układając cały zestaw na stole
i rozciągając go na blacie. :)

Maciek

0 new messages