Dlaczego odkrycia "kosci dinozaurow" sa dowodem ze dinozaury nigdy NIE istnialy

662 views
Skip to first unread message

JP3

unread,
Aug 12, 2011, 2:31:16 AM8/12/11
to
Tak jak dzisiejsi naukowcy natrzasaja sie ze swoich sredniowiecznych
kolegow w sprawach "ilosci diablow siedzacych na czubku szpilki",
naukowcy przyszlosci beda zapewne natrzasali sie z dzisiejszych
naukowcow dyskutujacych np. "tryby zycia dinozaurow". Powodem jest, ze
twierdzenie iz "dinozaury faktycznie zyly kiedys na Ziemi" ukrywa w
sobie kardynalny blad logiczny w postaci niepisanego zalozenia iz "Bog
z cala pewnoscia NIE istnieje". Tymczasem ogromny material dowodowy
dokumentuje wrecz cos odwrotnego, mianowicie ze "Bog jednak istnieje"
- np. patrz strona "god_proof_pl.htm". To z kolei podaje w watpliwosc
nie tylko kwestie "czy dinozaury faktycznie istnialy
kiedykolwiek" (czy tez dla nadrzednych powodow ich kosci zostaly
jedynie np. "sfabrykowane przez Boga" jako swoisty rodzaj
"edukacyjnych pomocy") ale takze poddaje w spora watpliwosc czy gro
dzisiejszych naukowcow jest zdolne do logicznego rozumowania. Wszakze
logiczne rozumowanie ma to do siebie, ze uwzglednia ono wszelkie
alternatywy. Dlatego z powodu nieistnienia absolutnie pewnych
naukowych dowodow ze "Bog z cala pewnoscia NIE istnieje", takie
logiczne rozumowanie musi tez uwzgledniac mozliwosc iz "Bog jednak
istnieje". Jesli zas sa podstawy do watpliwosci, czy owe zasiedziale
na "wiezach z kosci sloniowej" masy dzisiejszych naukowcow sa nadal
zdolne do logicznego rozumowania, istnieja tez podstawy do
przewidywania, ze ich inteligencja (lub jej brak) oraz wyniki ich
badan, kiedys stana sie przedmiotem powszechnych dowcipow i
publicznego natrzasania sie. Powyzsze naklania wiec aby przeanalizowac
tutaj owa sprawe z sumiennoscia na jaka jej wysoka ranga zasluguje.

Zacznijmy od zalozenia czysto hipotetycznej sytuacji, ze obserwujemy
zdarzenia kiedy ludzkosci juz NIE bedzie, zas jakas ekspedycja
kosmicznych archeologow wyladowala na obszarze dzisiejszej Nowej
Zelandii aby naukowo zapoznac sie z istotami ktore kiedys tam zyly. Ku
ogromnemu szokowi owych archeologow, odkryliby oni wowczas ze Nowa
Zelandia zamieszkiwana byla przez dwie kategorie odmiennej wielkosci
istot ludzko-podobnych, ktore zyly jedna obok drugiej, w dokladnie
tych samych czasach. Jedna z tych kategorii to "ludzie" normalnego
wzrostu, druga zas to "krasnoludki" o wzroscie okolo pol metra. Cale
osiedla zamieszkale przez te nowozelandzkie "krasnoludki" (ktore przez
"ludzi" normalnego wzrostu zwane sa tam "hobbits" albo "gnomes") owi
kosmiczni archeolodzy odkryliby w az kilku lokacjach Nowej Zelandii,
wlaczajac w to obszar lokalnie tam znany jako "Welliwood". Ponadto
odkryliby, ze normalnego wzrostu "ludzie" wznosili w swoich ogrodach
liczne pomniki owym "gnomom" ("pomniki" te nazywane sa tam "garden
gnomes" i ustawiane sa one wsrod kwiatow w wiekszosci tamtejszych
ogrodow), a nawet znalezliby z ludzkich archiwach wiele ksiazek, np.
"O krasnoludkach i sierotce Marysi", oraz az kilka filmow, np. "Lord
of the rings", ktore dokumentowaly jak obie te kategorie istot ze soba
wspolzyly. Niestety, owi kosmiczni archeolodzy - ktorzy juz wkrotce
potem na swojej planecie zaczeliby zapewne rozwijac cala nowa galaz
nauki "palaegnomologii" (poswiecona naukowym badaniom tych ziemskich
"gnomes"), przeoczyliby jeden maly szczegol. Mianowicie, ze na przekor
owych licznych "dowodow wykopaliskowych", te "hobbits" i "gnomes"
wcale NIE istnialy w Nowej Zelandii, a jedynie zostaly powymyslane i
pofabrykowane przez pisarzy, producentow filmowych, artystow, itp.,
dla uzyskania okreslonych efektow i celow. Z kolei cale miasta
zamieszkale przez owe nowozelandzkie "krasnoludki" zostaly tam
wybudowane przez miejscowy "Welliwood" w celu nakrecenia az kilku
filmow fantastyczno-przygodowych na ich temat - w rodzaju owego "Lord
of the rings".

Zgodnie z ustaleniami nowej "totaliztycznej nauki" (opisywanej, m.in.
w punktach #F1 do #F3 strony "god_istnieje.htm" - jakiej adresy
przytoczono na koncu tego wpisu), niemal dokladnie tak jak z
powyzszymi "hobbits" i "gnomes", na Ziemi dzieje sie obecnie z "koscmi
dinozaurow". Mianowicie, podobnie jak tamci hipotetyczni "kosmiczni
archeolodzi" czesto znajdowali w Nowej Zelandii slady zamieszkiwania
"hobbits" i "gnomes", rowniez dzisiejsi "palaeontolodzy" czesto
natykaja sie na "kosci dinozaurow". Poniewaz jednak NIE posiadaja oni
niemal zadnej wiedzy o celach i powodach dla ktorych tworca owych
"kosci dinozaurow" powprowadzal je do okreslonych warstw geologicznych
Ziemi, ich wnioski koncowe moga byc rownie absurdalne jak wnioski
owych hipotetycznych "palaegnomologow". Dlatego aby moc faktycznie
wypowiadac sie na temat "kosci dinozaurow", najpierw trzebaby poznac
cele i metody dzialania ich tworcy, czyli Boga. Tymczasem
"palaeontolodzy" NIE maja najmniejszego pojecia o celach i metodach
dzialania Boga - wszakze reprezentuja oni dotychczasowa tzw.
"ateistyczna nauke ortodoksyjna" ktora uparcie ignoruje badanie
dowodow na istnienie Boga i bezpodstawnie zaklada ze Bog wcale NIE
istnieje. W rezultacie, na temat "kosci donozaurow" dzisiejsi
"paleontolodzy" moga dochodzic do rownie absurdanych, ignoranckich i
oderwanych od prawdy wnioskow jak owi kosmiczni badacze
nowozelandzkich "krasnoludkow".

Cel i powody dla ktorych Bog stworzyl i utrzymuje czlowieka (a takze
stworzyl cala ludzkosc, wszelkie zywe stworzenia, oraz caly "swiat
fizyczny") stanowia jeden z najwazniejszych tematow badanych przez
nowa "nauke totaliztyczna" - po wiecej szczegolow o owym celu patrz
np. punkt #D2 na stronie o nazwie "morals_pl.htm". Badania tej nowej
nauki wykazaly, ze najbardziej podstawowym celem Boga bylo
"przysparzanie wiedzy". Aby jednak ludzie mogli nieustannie
"przysparzac wiedze", konieczne jest poddawanie ich najrozniejszym
doswiadczeniom inspirujacym u nich badania i poszukiwania prawdy.
Jednym zas z takich wlasnie doswiadczen inspirujacych, jest nieustanne
"konfrontowanie ludzi z tym co wzbudza u nich silne uczucia, np.
wzbudza zachwyt, szok, strach, pozadanie, kontrowersje, itp."
Przykladowo, konfrontowanie ludzi z koscmi gigantycznych dinozaurow,
lub konfrontowanie ich z odkryciami astrofizyki jakie pozornie
wygladaja jakby zaprzeczaly stwierdzeniom Bibli. (Innym
doswiadczeniem, tez inspirujacym badania i poszukiwania prawdy, ktore
Bog rowniez zwiazal z "koscmi dinozaurow", jest takie osadzanie tych
kosci w warstwach geologicznych Ziemi, aby ich "konwencjonalne
datowanie" wykraczalo poza moment stworzenia Ziemi wskazywany przez
Boga w swietych ksiegach - np. w Biblii. Takie bowiem konwencjonalne
datowanie tych "kosci dinozaurow" wzbudza najrozniejsze kontrowesje
pomiedzy obu obozami zwolennikow "kreacjonizmu" i "ewolucji". W
rezultacie, owe kontrowersje tez indukuja w obu tych obozach silne
motywacje do coraz intensywniejszych badan i poszukiwan prawdy.)
Wyrazajac powyzsze innymi slowy, tylko w swiecie bez Boga istnienie
"kosci dinozaurow" faktycznie by oznaczalo ze dinozaury zyly kiedys na
Ziemi. Natomiast jesli ktos wezmie na zdrowy-rozsadek i logike nawet
chocby tylko "mozliwosc" ze Bog jednak istnieje (tj. nawet jesli ktos
ten zignoruje ow ogromny ocean naukowych "dowodow na pewnosc istnienia
Boga", a rozwazy jedynie "mozliwosc" Jego istnienia - co kazda osoba o
zdrowych zmyslach powinna jednak czynic), wowczas musi takze brac pod
uwage, ze w swiecie stworzonym celowo oraz zarzadzanym inteligentnie
przez Boga istnienie "kosci dinozaurow" wcale NIE oznacza iz dinozaury
faktycznie kiedykolwiek zyly na Ziemi, podobnie jak istnienie UFO i
UFOnautow tez wcale NIE oznacza, ze UFOnauci faktycznie zamieszkuja na
stale na jakiejs planecie wszechswiata. Po prostu ow wszechmocny Bog,
ktory NIE mial zadnych trudnosci ze stworzeniem calego swiata
fizycznego, wszystkich stworzonek, oraz czlowieka, mogl dla
najrozniejszych nadrzednych powodow postwarzac takze i owe "kosci
dinozaurow" jako unikalny dla Niego rodzaj "pomocy nauczajacych", oraz
powprowadzac potem te kosci w odpowiednie warstwy geologiczne Ziemi.

Do dzisiaj zidentyfikowane juz zostaly dosyc liczne dowody na fakt, ze
"kosci dinozaurow" sa jedynie takimi "pomocami edukacyjnymi celowo
sfabrykowanymi przez Boga" i majacymi pobudzac ludzi do tworczych
poszukiwan prawdy oraz do powiekszania wiedzy (tak jak to stwierdzaja
punkty #F2 i #E1 strony "god_istnieje.htm"). Do dowodow tych daje sie
zaliczyc m.in.:

(1) Niewlasciwa wytrzymalosc. Jesli "kosci dinozaurow" mialy ta sama
wytrzymalosc mechaniczna, co kosci dzisiejszych zwierzat, wowczas ich
wytrzymalosc byla zbyt mala aby zabezpieczyc dynamike ruchow
najwiekszych rozmiarowo dinozaurow przypisywana tym potworom przez
dzisiejszych naukowcow ortodoksyjnych. W rezultacie, najwieksze
dinozaury faktycznie bylyby miazdzone pod wlasnym ciezarem - tak jak
dzisiaj dzieje sie to z wielorybami wyrzucanymi na brzeg morza. Aby
wiec najwieksze dinozaury faktycznie mogly sie poruszac tak
dynamicznie jak im sie to dzisiaj przypisuje, musialyby one albo (1)
miec kosci z materialow o wiekszej wytrzymalosci mechanicznej niz
kosci u dzisiejszych zwierzat (co z kolei zaprzeczaloby zasadom
"naturalnej ewolucji", a stad podwazalo twierdzenia ewolucjonistow),
albo (2) zyc na planecie o mniejszej grawitacji niz Ziemia (co z kolei
podwazaloby cala dyscypline astrofizyki), albo tez (3) poruszac sie
wylacznie w wodzie - tak aby wypor wody pomniejszal wage ich cial (co
z kolei zaprzeczaloby ich anatomii ktora dokumentuje iz dinozaury zyly
na ladzie). Oczywiscie, dla dzisiejszych naukowcow np. empiryczny fakt
ze kosci mniejszych niz dinozaury dzisiejszych wielorybow wyrzuconych
na plaze sa miazdzone pod ich wlasnym ciezarem zupelnie zdaje sie nic
NIE mowic, podobnie jak tez nic ich NIE zastanawia np. rownie
tajemnicze odkrycie iz zgodnie z teoriami aerodynamiki trzmiel NIE ma
prawa latac.

(2) Nieistotnosc dowodowa tych kosci dla podejscia "a priori" do
badan, tj. fakt ze "kosci dinozaurow maja wartosc dowodowa jedynie w
przypadku kiedy sa one badane z filozoficznego podejscia 'a
posteriori', natomiast traca one wartosc dowodowa kiedy bada sie je z
filozoficznego podjescia 'a priori' ". Tymczasem filozofia totalizmu
nam ujawnia, ze tylko te twory Boga istnieja obiektywnie, faktycznie i
trwale, ktore daja sie obiektywnie wykryc i udokumentowac zarowno przy
filozoficznym podejsciu do badan zwanym "a priori" jak i przy
podejsciu zwanym "a posteriori". Wszystko zas co daje sie wykryc i
udokumentowac tylko subiektywnie i tylko z jednego podejscia,
faktycznie reprezentuje tylko "fabrykacje Boga inspirujaca nasze
poszukiwania tworcze a stworzona jedynie aby dostarczyc ludziom
potwierdzen dla ich glebokich wierzen" - co wyjasnia nam dokladniej
punkt #E2 strony "god_istnieje.htm".

(3) Wiek tych kosci starszy niz data stworzenia Ziemi. Dowodem na
"celowe fabrykowanie kosci dinozaurow przez Boga w celu zainspirowania
ludzi do tworczych poszukiwan prawdy" jest tez fakt, ze "powstanie
kosci dinozaurow datuje sie wczesniej niz wynosi data stworzenia
swiata fizycznego, ustalona przy filozoficznym podejsciu 'a priori' do
ludzkich badan rzeczywistosci" (owa data stworzenia jest wskazywana w
punkcie #H1 strony "god_istnieje.htm"). Innymi slowy, NIE jest mozliwe
aby dinozaury istnialy w czasach kiedy jeszcze NIE zaistnial nasz
"swiat fizyczny" i Ziemia.

(4) Faktologiczna identycznosc do "symulowanych" manifestacji UFO. Za
taki sam dowod nalezy tez uznac fakt, ze "na Ziemi istnieja tez np.
obiektywne zdjecia, raporty swiadkow, oraz slady materialne
manifestacji wehikulow UFO i UFOnautow, jednak oficjalna nauka ziemska
NIE uznaje tych manifestacji za faktyczny dowod istnienia UFO i
UFOnautow". Innymi slowy, na jakiejze to "dwulicowej zasadzie" owa
"ateistyczna nauka ziemska" ma prawo uznawac istnienie dinozaurow, ale
jednoczesnie twierdzi ze ma powody aby odmawiac uznania istnienia UFO
i UFOnautow (a takze istnienia wielu innych tajemniczych obiektow i
istot "fabrykowanych" przez Boga dla edukacyjnych celow, w rodzaju
Yeti, "Nessie", duchow, demonow, miast ujawnianych przez "fata
morgana", itp.), chociaz dowody na obie te kategorie istot i obiektow
maja podobny charakter i sa podobnie podwazalne.

(5) "Przeklenstwo badaczy dinozaurow" ktore usmierca entuzjastow badan
tych potworow - po wiecej informacji patrz (5) z punktu #H2 strony o
nazwie "god_istnieje.htm" ktorej adresy podano ponizej.

Oczywiscie, madry Bog przywiazal do "kosci dinozaurow" znacznie wiecej
materialu dowodowego podobnego do powyzszego. Aby wiec dociec prawdy
na ich temat wystarczy teraz aby poodkrywac, zinterpretowac i ujawnic
swiatu te dowody. Niestety, jak zawsze ma to miejsce z ustalaniem
prawdy, bedzie to wymagalo aby ktos wlozyl w badania doze wysilku i
pracy jaka bedzie odpowiadala randze tej sprawy (zgodnie z dzialaniem
"pola moralnego" wyrazonym tez np. przyslowiem "bez pracy nie ma
kolaczy"). Jednak ustalenie prawdy na temat owych "kosci dinozaurow"
jest warte zachodu. Wszakze wynosi ono ludzkosc na wyzszy poziom
swiadomosci. Nie tylko bowiem ujawnia ludziom, ze dla inspirowania
postepu wiedzy Bog "fabrykuje" wymagane "pomoce nauczajace" w rodzaju
owych "kosci dinozaurow", ale takze rewolucjonizuje ludzkie poglady na
praktycznie kazdy temat. Przykladowo, potwierdza, ze podobnie jak owe
"kosci dinozaurow", Bog "fabrykuje" takze "manifestacje
UFO" (opisywane m.in. na stronie "ufo_proof_pl.htm"), manifestacje
najrozniejszych "potworow" w rodzaju "Nessie", "Mkole-Mbembe", itp.,
(opisywane m.in. w punkcie #E1 strony "stawczyk.htm"), manifestacje
"humanoidow" w rodzaju "Yeti", "Sasquatch", "Maeroero", itp.,
(opisywane m.in. w punkcie #E6 strony "newzealand_pl.htm"), a nawet ze
w poczatkowych czasach Bog stworzyl najrozniejsze budowle megalityczne
opisywane m.in. w punkcie #H1 strony "god_istnieje.htm". Potwierdza to
tez bibilijne dane ze Bog stworzyl swiat fizyczny, Ziemie i czlowieka
tylko okolo 6000 lat temu. Zmienia to nasze nastawienie do calej
otaczajacej nas rzeczywistosci. Potwierdza ze "moralnosc to poziom
zgodnosci ludzkiego postepowania z wymaganiami nakladanymi na nas
przez Boga" - tak jak opisuje to strona "morals_pl.htm", a takze
ostrzega ze kazdy przejaw "niemoralnosci" jest surowo karany. Uczy nas
naukowych metod dokladnego poznawania swego Boga. Itd., itp. Wielka
wiec szkoda, ze ciagle az tak niewielu ludzi docenia potencjal jaki
dla postepu ludzkosci wniesie upowszechnienie prawdy o kosciach
dinozaurow. Wielka tez szkoda, ze narazie niemal nikt NIE dodaje swego
wkladu do wydobycia tej prawdy na swiatlo dzienne.

Gdyby ktos mial wskazac cos, co juz uroslo do roli "symbolu"
przeciwstawnosci wynikow badan starej "ateistycznej nauki
ortodoksyjnej" oraz nowej "nauki totaliztycznej", wowczas tym czyms
bylyby wlasnie "kosci dinozaurow". Wszakze mechanizmy powstania i
powody istnienia owych "kosci dinozaurow" obie te nauki wyjasniaja na
kardynalnie odmienne sposoby. To zas powoduje, ze kosci te sa
faktycznie owa symboliczna "ziemia niczyja" i "polem bitwy" ktore
definiuja granice i roznice pomiedzy dotychczasowa "ateistyczna nauka
ortodoksyjna", a nowa "nauka totaliztyczna". Wierze tez, ze
nieuchronne bitwy i wojny pomiedzy oboma tymi wzajemnie
konkurencyjnymi wobec siebie naukami, odbeda sie w przyszlosci m.in.
wlasnie na owej "ziemi niczyjej", czyli na polu naukowego wyjasnienia
pochodzenia i powodow dla istnienia "kosci dinozaurow". Z tych
powodow, warto teraz zarowno pilnie sledzic jakie nowiny wysoce
"naukowym jezykiem" wyglaszaja na temat "kosci dinozaurow" dzisiejsi
"ateistyczni naukowcy ortodoksyjni", jak i sledzic takze jakie beda
owe nastepne odkrycia na temat owych "kosci dinozaurow" dokonane przez
nowa "nauke totaliztyczna". (Spisywanie tych odkryc bedzie
kontynuowane na niniejszej stronie - warto wiec tu ponownie zagladac w
przyszlosci.) Prawda bowiem stoi po stronie "nauki totaliztycznej".
Jest wiec juz tylko kwestia czasu, kiedy "naukowy brak logiki"
uprawiany przez dotychczasowa "ateistyczna nauke ortodoksyjna"
przestanie byc tolerowany, zostanie wystawione na widok publiczny,
oraz bedzie stopniowo zastepowany przez zdrowy rozsadek i prawde.

* * *

Powyzszy wpis zostal adaptowany z punktu #H2 totaliztycznej strony o
nazwie "god_istnieje.htm" (aktualizacja z 5 sierpnia 2011 roku, lub
pozniej). Stad czytanie powyzszych opisow byloby nawet bardziej
efektywne z tamtej strony internetowej "god_istnieje.htm" niz z
niniejszego wpisu - wszakze na owej stronie dzialaja wszystkie
(zielone) linki do pokrewnych stron z dodatkowymi informacjami, tekst
zawiera polskie literki, uzyte sa kolory i ilustracje, zawartosc jest
powtarzalnie aktualizowana, itp. Najnowsza aktualizacja strony
"god_istnieje.htm" juz zostala udostepniona m.in. pod nastepujacymi
adresami:
http://pajak.6te.net/god_istnieje.htm lub alias: http://naj.zs.pl
(ktory zawsze linkuje najwazniejsza z najnowszych aktualizacji)
http://energia.sl.pl/god_istnieje.htm
http://pajak.fateback.com/god_istnieje.htm
http://ufonauci.w.interia.pl/god_istnieje.htm
http://pajak.byethost14.com/god_istnieje.htm
http://newzealand.0me.com/god_istnieje.htm
http://fruits.onlinewebshop.net/god_istnieje.htm
http://healing.onlinewebshop.net/god_istnieje.htm
http://members.fortunecity.com/timevehicle/god_istnieje.htm

Warto tez wiedziec, ze niemal kazdy nowy temat jaki juz przebadalem
dla podejscia "a priori" nowej "totaliztycznej nauki", w tym i
niniejszy temat, jest powtarzany na wszystkich lustrzanych blogach
totalizmu ktore ciagle istnieja (powyzsza tresc jest tam omawiana we
wpisie numer #204). Kiedys istnialo az 5 takich blogow. Dwa ostatnie
blogi totalizmu, jakie ciagle nie zostaly polikwidowane przez
przeciwnikow "totaliztycznej nauki" i wysoce moralnej filozofii
totalizmu, mozna znalezc pod nastepujacymi adresami:
http://totalizm.wordpress.com lub alias: http://blog.zs.pl
http://totalizm.blox.pl/html
Warto tam tez przegladnac wpisy pokrewne do niniejszego, np. wpisy
#203 do #200, #195, #171 i #151 - ktore tez omawiaja niekompetentnosc
i bledy starej oficjalnej nauki w rozwiazywaniu palacych problemow
dzisiejszej ludzkosci.

Z totaliztycznym salutem,
Jan Pajak

pawel.s...@gmail.com

unread,
Oct 29, 2014, 10:05:24 AM10/29/14
to
Ciężko przebrnąć przez te wypociny pełne absurdu.

hk

unread,
Oct 29, 2014, 5:08:24 PM10/29/14
to
W dniu środa, 29 października 2014 15:05:24 UTC+1 użytkownik pawel.s...@gmail.com napisał:
> Ciężko przebrnąć przez te wypociny pełne absurdu.

JP3 trzeba traktować jako JP4.
Bo JP3 został stworzony przez bogów jako pomoc dydaktyczna.
Wtedy jasniej trochę, ale może jest w kolejce JP5!

Andrzej Lawa

unread,
Oct 30, 2014, 5:16:27 AM10/30/14
to
W dniu 29.10.2014 15:04, pawel.s...@gmail.com pisze:
> Ciężko przebrnąć przez te wypociny pełne absurdu.
>

Do atmana i tak nic nie dotarło... A co, jakiś kretard się produkuje?

--
Boga prawdopodobnie nie ma.
A teraz przestań się martwić
i raduj się życiem!

boba...@gmail.com

unread,
Mar 5, 2015, 11:14:32 AM3/5/15
to
Człowieku, co ty mówisz!!!!!!
Aż żal mi ciebie kiedy to czytam. Czemu myślisz że jeżeli ktoś twierdzi że istniały dinozaury (a na pewno istniały) to nie wierzy w boga. Poza tym mamy bardzo dużo dowodów na ich istnienie np. ślady, kości, koprolity a nawet odciski skóry. Zastanów się trochę zanim coś opublikujesz.

mwite...@gmail.com

unread,
Apr 25, 2017, 2:10:10 PM4/25/17
to
A co jeśli Boga nie ma? :O

bartekltg

unread,
Apr 25, 2017, 2:41:11 PM4/25/17
to
On 25.04.2017 20:10, mwite...@gmail.com wrote:
> A co jeśli Boga nie ma? :O
>

Nie widzę oryginalnego postu, ale tu jest wozwiązanie tego
palącego teologicznego problemu:

http://www.webtoons.com/en/comedy/adventures-of-god/ep-2-where-fossils-came-from/viewer?title_no=853&episode_no=2

pzdr
bartekltg

Jacek Maciejewski

unread,
Apr 25, 2017, 3:35:47 PM4/25/17
to
Dnia Tue, 25 Apr 2017 11:10:09 -0700 (PDT), mwite...@gmail.com
napisał(a):

> A co jeśli Boga nie ma? :O

Chrześcijańskiego na pewno nie. Jak również innych których do tej pory
wymyśliliśmy :)
--
Jacek
I hate haters.

WM

unread,
Apr 25, 2017, 5:43:33 PM4/25/17
to
W dniu 2017-04-25 o 21:35, Jacek Maciejewski pisze:
> Dnia Tue, 25 Apr 2017 11:10:09 -0700 (PDT), mwite...@gmail.com
> napisał(a):
>
>> A co jeśli Boga nie ma? :O
>
> Chrześcijańskiego na pewno nie. Jak również innych których do tej pory
> wymyśliliśmy :)
>

To co ktoś przyjmuje na wiarę, istnieje dla niego w postaci jakiejś
idei, np. Boga.
Pod pojęciem idei można podstawić sobie różne rzeczy, co wcale nie musi
być realne np. wyższość jakiegoś narodu, lub jakiejś rasy.

WM

Jacek Maciejewski

unread,
Apr 25, 2017, 5:49:03 PM4/25/17
to
Dnia Tue, 25 Apr 2017 23:43:19 +0200, WM napisał(a):

> To co ktoś przyjmuje na wiarę, istnieje dla niego w postaci jakiejś
> idei, np. Boga.
> Pod pojęciem idei można podstawić sobie różne rzeczy, co wcale nie musi
> być realne np. wyższość jakiegoś narodu, lub jakiejś rasy.

Jasne. Pewne szpitale są pełne ludzi którzy uwierzyli że są Napoleonami.

WM

unread,
Apr 26, 2017, 1:59:11 AM4/26/17
to
W dniu 2017-04-25 o 23:49, Jacek Maciejewski pisze:
Nie pisałem o takich ludziach, a o takich, którzy uwierzyli, że Napoleon
był bogiem na ziemi (kult jednostki).

WM

Jacek Maciejewski

unread,
Apr 26, 2017, 3:28:12 AM4/26/17
to
Dnia Wed, 26 Apr 2017 07:58:56 +0200, WM napisał(a):

> Nie pisałem o takich ludziach, a o takich, którzy uwierzyli, że Napoleon
> był bogiem na ziemi (kult jednostki)

A jak pisałem o metodzie poznawczej zwanej wiarą. Niezwykle łatwo
sprowadza ludzi na manowce oferując w zamian rzeczy w dzisiejszej
organizacji społeczeństwa niepotrzebne a nawet szkodliwe.
A w ogóle to pomieszałeś wiarę z ideą. O wierze masz powyżej, a o idei
tu: Jeśli przyjmujesz że bogowie istnieją jako idea to zgoda. My,
ludzie, mamy talent do wymyślania bajek. Jesli uważasz że to realne
istoty, mające wpływ na nasz los to się mylisz. Argumentów za tym jest
dostatecznie dużo, wystarczy zwalczyć lenistwo umysłowe, przezwyciężyć
pranie mózgu jakie przechodzimy w dzieciństwie i posłużyć się logiką.

WM

unread,
Apr 26, 2017, 4:05:33 AM4/26/17
to
W dniu 2017-04-26 o 09:28, Jacek Maciejewski pisze:
> A jak pisałem o metodzie poznawczej zwanej wiarą. Niezwykle łatwo
> sprowadza ludzi na manowce oferując w zamian rzeczy w dzisiejszej
> organizacji społeczeństwa niepotrzebne a nawet szkodliwe.

Rzecz w tym, że musisz część wiedzy przyjąć na wiarę, bo jest zbyt wiele
niewiadomych by to racjonalnie ogarnąć.
Dodatkowo są tacy ludzie, którzy 'ściemniają' dla korzyści własnych.

Sprawność Carnota była wyprowadzona na podstawie teorii cieplika,
która to teoria jak wiadomo została potem odrzucona.
Na podstawie fałszywych teorii można dojść do użytecznych wniosków.


> A w ogóle to pomieszałeś wiarę z ideą. O wierze masz powyżej, a o idei
> tu: Jeśli przyjmujesz że bogowie istnieją jako idea to zgoda. My,
> ludzie, mamy talent do wymyślania bajek. Jesli uważasz że to realne
> istoty, mające wpływ na nasz los to się mylisz. Argumentów za tym jest
> dostatecznie dużo, wystarczy zwalczyć lenistwo umysłowe, przezwyciężyć
> pranie mózgu jakie przechodzimy w dzieciństwie i posłużyć się logiką.
>

Chodziło mi nie o taką teoretyczną ideę, tylko o taką którą ludzie
uznają za pewnik.

Idei jest wiele, ale różni ludzie nadają różne wartości poszczególnym ideom.

Czy miłość istnieje, czy jest tylko naszym wypaczonym widzeniem
rzeczywistości? Zależy z jakiego punktu widzenia na to patrzeć.
Miłość pełni ważną rolę cementującą komórkę rodzinną, ale źle ulokowane
uczucie przynosi szkody.


WM

Jacek Maciejewski

unread,
Apr 26, 2017, 5:02:02 AM4/26/17
to
Dnia Wed, 26 Apr 2017 10:05:19 +0200, WM napisał(a):

> Rzecz w tym, że musisz część wiedzy przyjąć na wiarę, bo jest zbyt wiele
> niewiadomych by to racjonalnie ogarnąć.
Dzisiejszy zasób wiedzy jest tak duży że jedna osoba tego nie ogarnie.
Czasy Leonardów przeminęły. Tym niemniej nie należy rąk załamywać tylko
weryfikować informacje do nas dochodzące zewsząd. Są metody pozwalające
odejść dość daleko od prostego "przyjęcia na wiarę". Metadowód,
weryfikacja wielodrożna, prosty eksperyment. No chyba że ci chodzi o
aksjomaty - tu zgoda. Parę rzeczy trzeba przyjąć bez dowodów, ale nie
jest to wiara ponieważ cię to nie zniewala ani nie ogranicza. Jak ci nie
zapasuje, przyjmiesz sobie inny zestaw aksjomatów. Zauważ bo to ważnie:
Przyjęcie bez dowodu założenia to nie jest wiara.

> Chodziło mi nie o taką teoretyczną ideę, tylko o taką którą ludzie
> uznają za pewnik.
Nie rozumiem. "Idea teoretyczna" to hipoteza, "idea-pewnik" to teoria?
Jacy ludzie? Jeden wystarczy? A pewników to jakby maławo ogólnie :)
> Idei jest wiele, ale różni ludzie nadają różne wartości poszczególnym ideom.
No zgoda ale gdzie tu nowość? :)
>
> Czy miłość istnieje, czy jest tylko naszym wypaczonym widzeniem
> rzeczywistości? Zależy z jakiego punktu widzenia na to patrzeć.
> Miłość pełni ważną rolę cementującą komórkę rodzinną, ale źle ulokowane
> uczucie przynosi szkody.
Miłość oczywiście istnieje :) Ale szczegóły tego istnienia będą różne w
zależności od naszej definicji miłości więc jeśli chciałbyć pogadać to
najpierw uzgodnijmy zakresy znaczeniowe :)

WM

unread,
Apr 26, 2017, 6:43:57 AM4/26/17
to
W dniu 2017-04-26 o 11:02, Jacek Maciejewski pisze:

> Nie rozumiem. "Idea teoretyczna" to hipoteza, "idea-pewnik" to teoria?
> Jacy ludzie? Jeden wystarczy? A pewników to jakby maławo ogólnie :)
>> Idei jest wiele, ale różni ludzie nadają różne wartości poszczególnym ideom.
> No zgoda ale gdzie tu nowość? :)
>>

Jaka nowość, to są sprawy stare jak świat.
Sami nadajemy wartości poszczególnym sprawom i racjonalność nie jest w
tym decydującym kryterium.
Gdy ktoś idzie w Himalaje, to ryzykuje życiem, więc nie jest to
racjonalne, lecz jest wybitnie irracjonalne. Umowny sposób na życie.

>> Czy miłość istnieje, czy jest tylko naszym wypaczonym widzeniem
>> rzeczywistości? Zależy z jakiego punktu widzenia na to patrzeć.
>> Miłość pełni ważną rolę cementującą komórkę rodzinną, ale źle ulokowane
>> uczucie przynosi szkody.
> Miłość oczywiście istnieje :) Ale szczegóły tego istnienia będą różne w
> zależności od naszej definicji miłości więc jeśli chciałbyć pogadać to
> najpierw uzgodnijmy zakresy znaczeniowe :)
>

Miłość, wiara w Boga, kult jednostki i inne instynkty są zakodowane w
naszym umyśle.
Są tam dlatego, że pełniły kiedyś bardzo ważną rolę społeczną.
Nie da się tego ignorować i łatwo zastąpić poprawnością polityczną.
Próby racjonalizacji nie zawsze odnoszą przewidziany skutek,
co łatwo zauważyć choćby na przykładzie religii smoleńskiej.

WM

Jacek Maciejewski

unread,
Apr 26, 2017, 8:05:21 AM4/26/17
to
Dnia Wed, 26 Apr 2017 12:43:42 +0200, WM napisał(a):

>> No zgoda ale gdzie tu nowość? :)
> Jaka nowość, to są sprawy stare jak świat.
No właśnie. Widzę że jesteśmy jednakowego zdania - idee mają różne
wartości :) Miałem na myśli że powiedziałeś truizm, rzecz oczywistą,
więc po co.

> Miłość, wiara w Boga, kult jednostki i inne instynkty są zakodowane w
> naszym umyśle.
> Są tam dlatego, że pełniły kiedyś bardzo ważną rolę społeczną.
Jest mniej wiecej tak jak mówisz. Mamy wbudowane pewne mechanizmy
pochodzenia ewolucyjnego i służyły one niegdyś przetrwaniu. Ale pochodzą
z fazy rodzinnej grupy pierwotnej, góra plemiennej i działały
dostatecznie dobrze przez kilkaset tysięcy lat kiedy ludzkość liczyła
kilkaset tysięcy. Było mnóstwo wolnej przestrzeni i w razie draki można
było dać nogę. Obecnie wolnego miejsca brak i pierwotne mechanizmy
zawodzą - stąd bezustanne akty agresji i starcia. Potrzeba innych metod
a że ewolucja nam ich nie zapewniła, musimy pilnie je wynaleźć.


> Próby racjonalizacji nie zawsze odnoszą przewidziany skutek,
> co łatwo zauważyć choćby na przykładzie religii smoleńskiej.
Tego nie rozumiem. Czy uważasz "religię smoleńską" za próby
racjonalizacji?? Na dobitek nieudane?

WM

unread,
Apr 26, 2017, 9:48:21 AM4/26/17
to
W dniu 2017-04-26 o 14:05, Jacek Maciejewski pisze:

> Jest mniej wiecej tak jak mówisz. Mamy wbudowane pewne mechanizmy
> pochodzenia ewolucyjnego i służyły one niegdyś przetrwaniu. Ale pochodzą
> z fazy rodzinnej grupy pierwotnej, góra plemiennej i działały
> dostatecznie dobrze przez kilkaset tysięcy lat kiedy ludzkość liczyła
> kilkaset tysięcy. Było mnóstwo wolnej przestrzeni i w razie draki można
> było dać nogę. Obecnie wolnego miejsca brak i pierwotne mechanizmy
> zawodzą - stąd bezustanne akty agresji i starcia. Potrzeba innych metod
> a że ewolucja nam ich nie zapewniła, musimy pilnie je wynaleźć.
>

Są podejmowane ciągłe próby likwidacji działania mechanizmów społecznych.
Tego nie da się zlikwidować, bo to tkwi głęboko w genach.
Jedyny sposób to nie likwidacja, a skierowanie w obszary, które
bezpośrednio nie szkodzą społeczeństwu.


>
>> Próby racjonalizacji nie zawsze odnoszą przewidziany skutek,
>> co łatwo zauważyć choćby na przykładzie religii smoleńskiej.
> Tego nie rozumiem. Czy uważasz "religię smoleńską" za próby
> racjonalizacji?? Na dobitek nieudane?
>

Ci co wierzą w spisek, będą odrzucać wszelkie racjonalne argumenty,
jako manipulacje podstępnych wrogów Polski.
Zwolennicy katastrofy uważają, że stawianie pomników, po kilka w każdym
mieście, świadczy o chęci stworzenia wokół tej sprawy celowego kultu.

>


WM

Maciej Wozniak

unread,
Apr 26, 2017, 10:09:31 AM4/26/17
to
Tak, szpitale są ich pełne!
Biedny kretyn powiedział, więc to na pewno prawda.
I prędkość światła jest stała.


Maciej Wozniak

unread,
Apr 26, 2017, 10:17:02 AM4/26/17
to
W dniu środa, 26 kwietnia 2017 14:05:21 UTC+2 użytkownik Jacek Maciejewski napisał:
> Dnia Wed, 26 Apr 2017 12:43:42 +0200, WM napisał(a):
>
> >> No zgoda ale gdzie tu nowość? :)
> > Jaka nowość, to są sprawy stare jak świat.
> No właśnie. Widzę że jesteśmy jednakowego zdania - idee mają różne
> wartości :) Miałem na myśli że powiedziałeś truizm, rzecz oczywistą,
> więc po co.
>
> > Miłość, wiara w Boga, kult jednostki i inne instynkty są zakodowane w
> > naszym umyśle.
> > Są tam dlatego, że pełniły kiedyś bardzo ważną rolę społeczną.
> Jest mniej wiecej tak jak mówisz. Mamy wbudowane pewne mechanizmy
> pochodzenia ewolucyjnego i służyły one niegdyś przetrwaniu. Ale pochodzą
> z fazy rodzinnej grupy pierwotnej, góra plemiennej i działały
> dostatecznie dobrze przez kilkaset tysięcy lat kiedy ludzkość liczyła
> kilkaset tysięcy. Było mnóstwo wolnej przestrzeni i w razie draki można
> było dać nogę. Obecnie wolnego miejsca brak i pierwotne mechanizmy
> zawodzą - stąd bezustanne akty agresji i starcia.

Religia jako pozostałość po przodku małpie?
Stuknij no się w łeb, a mocno.

WM

unread,
Apr 26, 2017, 10:35:43 AM4/26/17
to
W dniu 2017-04-26 o 16:17, Maciej Wozniak pisze:

>
> Religia jako pozostałość po przodku małpie?

http://www.focus.pl/przyroda/do-kogo-modla-sie-malpy-9640


WM

Maciej Wozniak

unread,
Apr 26, 2017, 11:09:43 AM4/26/17
to
No i?
Religia jako pozostałość po przodku małpie, czy jako
coś czego wyedukowana małpa ewentualnie nauczy się
od ludzi?

szczepan bialek

unread,
Apr 26, 2017, 11:34:38 AM4/26/17
to

Użytkownik "WM" <cie...@poczta.onet.pl> napisał w wiadomości
news:590054cc$0$15196$6578...@news.neostrada.pl...
>>
> Sprawność Carnota była wyprowadzona na podstawie teorii cieplika,
> która to teoria jak wiadomo została potem odrzucona.
> Na podstawie fałszywych teorii można dojść do użytecznych wniosków.

Teoria cieplika nie jest falszywa.
Stygnace cialo wydziela elektrony pozostajac elektrycznie obojetnym.
Odkryl to i dostal za to Nobla niejaki Richardson.

Pewnie fale eteru to tez falsz. A to sa fale w plazmie.
Czesto zmienia sie nazwy z nieznanych powodow.
S*


WM

unread,
Apr 26, 2017, 1:16:29 PM4/26/17
to
W dniu 2017-04-26 o 17:09, Maciej Wozniak pisze:

> Religia jako pozostałość po przodku małpie, czy jako
> coś czego wyedukowana małpa ewentualnie nauczy się
> od ludzi?
>

W Afryce Zachodniej szympansy rzucają kamieniami w drzewa,
co powoduje ich znaczne gromadzenie się w tych miejscach.
Dlaczego zwierzęta to robią, naukowcy jeszcze nie wiedzą,
ale zachowanie wydaje się mieć pewne elementy kulturowe.

https://youtu.be/iEQOThqq2pk

Uczeni szukają sensacji może trochę na siłę.
Jest wiele dziwnych zachowań u zwierząt.
Ciekawe dlaczego lirogon naśladuje dźwięki piły mechanicznej,
lub alarmu samochodowego?

WM

Jacek Maciejewski

unread,
Apr 26, 2017, 3:28:55 PM4/26/17
to
Dnia Wed, 26 Apr 2017 19:16:14 +0200, WM napisał(a):

> Ciekawe dlaczego lirogon naśladuje dźwięki piły mechanicznej,
> lub alarmu samochodowego?

To akurat proste. Ptaki śpiewające "rezerwują" sobie teren na którym
słychać ich głos. Dobrze jest rozszerzyć repertuar o głosy innych
gatunków które mogą konkurować z właścicielem w jego niszy. Więc
wyewoluowały ptaki umiejące i korzystające z naśladownictwa. Ptak bierze
głos urządzenia za głos nowego konkurenta i odpowiada mu w jego języku
:)

rs

unread,
Apr 26, 2017, 11:27:11 PM4/26/17
to
On 8/12/2011 2:31 AM, JP3 wrote:

> "god_istnieje.htm" juz zostala udostepniona m.in. pod nastepujacymi
> adresami:
> http://pajak.6te.net/god_istnieje.htm lub alias: http://naj.zs.pl
> (ktory zawsze linkuje najwazniejsza z najnowszych aktualizacji)
> http://energia.sl.pl/god_istnieje.htm
> http://pajak.fateback.com/god_istnieje.htm
> Z totaliztycznym salutem,
> Jan Pajak

Twoj god istnieje, dokladnie tak samo jak istnieją twoje strony. <rs>


WM

unread,
Apr 27, 2017, 12:40:03 AM4/27/17
to
W dniu 2017-04-26 o 21:28, Jacek Maciejewski pisze:
Może w ten sposób zwabić samice konkurencyjnego gatunku :)

WM

Maciej Wozniak

unread,
Apr 27, 2017, 1:34:47 AM4/27/17
to
To bardzo proste. Czy lirogon potwierdził twoje
domysły na temat jego motywacji?

Maciej Wozniak

unread,
Apr 27, 2017, 1:35:40 AM4/27/17
to
W dniu środa, 26 kwietnia 2017 19:16:29 UTC+2 użytkownik WM napisał:
> W dniu 2017-04-26 o 17:09, Maciej Wozniak pisze:
>
> > Religia jako pozostałość po przodku małpie, czy jako
> > coś czego wyedukowana małpa ewentualnie nauczy się
> > od ludzi?
> >
>
> W Afryce Zachodniej szympansy rzucają kamieniami w drzewa,
> co powoduje ich znaczne gromadzenie się w tych miejscach.

No to rzucają. Religia jako pozostałość po przodku małpie,

Jacek Maciejewski

unread,
Apr 27, 2017, 3:45:40 AM4/27/17
to
Dnia Thu, 27 Apr 2017 06:25:56 +0200, WM napisał(a):

> Może w ten sposób zwabić samice konkurencyjnego gatunku :)

WM

unread,
Apr 27, 2017, 4:11:19 AM4/27/17
to
W dniu 2017-04-27 o 07:35, Maciej Wozniak pisze:

> No to rzucają. Religia jako pozostałość po przodku małpie,
> czy jako coś czego wyedukowana małpa ewentualnie nauczy się
> od ludzi?
>

Rzucania kamieniami nauczyły się od ludzi?
Kto wie, dziennikarze robili już nie jedne przekręty (kaczki).

Z pewnością u zwierząt obserwowane są rozmaite rytuały.
Najciekawsze są rytuały pogłębiające integrację grupy
i podporządkowywanie się przywódcy stada.
Stado w ten sposób staje się społecznością z towarzystwa egoistów.

WM

Maciej Wozniak

unread,
Apr 27, 2017, 4:55:19 AM4/27/17
to
W dniu czwartek, 27 kwietnia 2017 10:11:19 UTC+2 użytkownik WM napisał:
> W dniu 2017-04-27 o 07:35, Maciej Wozniak pisze:
>
> > No to rzucają. Religia jako pozostałość po przodku małpie,
> > czy jako coś czego wyedukowana małpa ewentualnie nauczy się
> > od ludzi?
> >
>
> Rzucania kamieniami nauczyły się od ludzi?

Rzucanie kamieniami to religia?

> Kto wie, dziennikarze robili już nie jedne przekręty (kaczki).
>
> Z pewnością u zwierząt obserwowane są rozmaite rytuały.
> Najciekawsze są rytuały pogłębiające integrację grupy
> i podporządkowywanie się przywódcy stada.

A RE-LI-GIA?
https://pl.wikipedia.org/wiki/Religia

WM

unread,
Apr 27, 2017, 5:17:39 AM4/27/17
to
W dniu 2017-04-27 o 10:55, Maciej Wozniak pisze:

>
> Rzucanie kamieniami to religia?

To rytuał, który jest jednym z jej istotnych elementów (wg. Bergsona).

>
>> Kto wie, dziennikarze robili już nie jedne przekręty (kaczki).
>>
>> Z pewnością u zwierząt obserwowane są rozmaite rytuały.
>> Najciekawsze są rytuały pogłębiające integrację grupy
>> i podporządkowywanie się przywódcy stada.
>
> A RE-LI-GIA?
> https://pl.wikipedia.org/wiki/Religia

Jest tam dużo definicji, ale skupmy się na definicji Bergsona.

>

Bergson stwierdza że "...nie ma religii bez obrządków i ceremonii"
"Kult wypływa zatem tutaj z pewnego rodzaju 'paleowiary',
która przekształcając się w wiarę bogatszą, sprawia 'że bogowie
zaczynają istnieć'."




WM

Maciej Wozniak

unread,
Apr 27, 2017, 6:23:19 AM4/27/17
to
W dniu czwartek, 27 kwietnia 2017 11:17:39 UTC+2 użytkownik WM napisał:
> W dniu 2017-04-27 o 10:55, Maciej Wozniak pisze:
>
> >
> > Rzucanie kamieniami to religia?
>
> To rytuał, który jest jednym z jej istotnych elementów (wg. Bergsona).
>
> >
> >> Kto wie, dziennikarze robili już nie jedne przekręty (kaczki).
> >>
> >> Z pewnością u zwierząt obserwowane są rozmaite rytuały.
> >> Najciekawsze są rytuały pogłębiające integrację grupy
> >> i podporządkowywanie się przywódcy stada.
> >
> > A RE-LI-GIA?
> > https://pl.wikipedia.org/wiki/Religia
>
> Jest tam dużo definicji, ale skupmy się na definicji Bergsona.
>
> >
>
> Bergson stwierdza że "...nie ma religii bez obrządków i ceremonii".

A czy stwierdza też, że nie ma obrządków i ceremonii bez
religii?

WM

unread,
Apr 27, 2017, 7:14:59 AM4/27/17
to
W dniu 2017-04-27 o 12:23, Maciej Wozniak pisze:

>>
>> Bergson stwierdza że "...nie ma religii bez obrządków i ceremonii".
>
> A czy stwierdza też, że nie ma obrządków i ceremonii bez
> religii?
>

Wystarczy sam obrządek i ceremonia, by już była religia.
Tym się charakteryzują religie nonteistyczne.

https://pl.wikipedia.org/wiki/Nonteizm


WM

Maciej Wozniak

unread,
Apr 27, 2017, 7:40:33 AM4/27/17
to
W dniu czwartek, 27 kwietnia 2017 13:14:59 UTC+2 użytkownik WM napisał:
> W dniu 2017-04-27 o 12:23, Maciej Wozniak pisze:
>
> >>
> >> Bergson stwierdza że "...nie ma religii bez obrządków i ceremonii".
> >
> > A czy stwierdza też, że nie ma obrządków i ceremonii bez
> > religii?
> >
>
> Wystarczy sam obrządek i ceremonia, by już była religia.
> Tym się charakteryzują religie nonteistyczne.

A także sport. Otwarcie roku szkolnego.
Sądownictwo. Filatelistyka.

Jacek Maciejewski

unread,
Apr 27, 2017, 7:46:57 AM4/27/17
to
Aby na pewno wiesz co robisz konwersując z Woźniakiem? Wymieniając
poglądy z głupcem zawsze stracisz :)

WM

unread,
Apr 27, 2017, 8:21:37 AM4/27/17
to
W dniu 2017-04-27 o 13:40, Maciej Wozniak pisze:
To jest również coś co cementuje społeczności i grupy w sposób
irracjonalny.
Nadawanie znaczkom i innym elementom nadnaturalnych wartości, czy wręcz
ubóstwianie ich, ma wszelkie znamiona religii.

Oni to traktują całkiem serio, mimo że wygląda jak czyste szaleństwo.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Furry

WM

WM

unread,
Apr 27, 2017, 8:33:44 AM4/27/17
to
W dniu 2017-04-27 o 13:46, Jacek Maciejewski pisze:
Znam go nie od dzisiaj i nie uważam za głupca, tylko myślącego inaczej ;)
Ja miałem zawsze tendencje do bujania w obłokach, więc potrzebne mi są
czasem dyskusje z osobami, dla których trzeba poszukać bardziej
przyziemnych argumentów. :)

WM

Maciej Wozniak

unread,
Apr 27, 2017, 9:00:16 AM4/27/17
to
W dniu czwartek, 27 kwietnia 2017 14:21:37 UTC+2 użytkownik WM napisał:
> W dniu 2017-04-27 o 13:40, Maciej Wozniak pisze:
> > W dniu czwartek, 27 kwietnia 2017 13:14:59 UTC+2 użytkownik WM napisał:
> >> W dniu 2017-04-27 o 12:23, Maciej Wozniak pisze:
> >>
> >>>>
> >>>> Bergson stwierdza że "...nie ma religii bez obrządków i ceremonii".
> >>>
> >>> A czy stwierdza też, że nie ma obrządków i ceremonii bez
> >>> religii?
> >>>
> >>
> >> Wystarczy sam obrządek i ceremonia, by już była religia.
> >> Tym się charakteryzują religie nonteistyczne.
> >
> > A także sport. Otwarcie roku szkolnego.
> > Sądownictwo. Filatelistyka.
> >
>
> To jest również coś co cementuje społeczności i grupy w sposób
> irracjonalny.

A rytuał tego szympansa od kamieni ma podtekst religijny?
Czy może sportowy?
A może to nie jest żaden rytuał? Może nie ma żadnego podtekstu?
Może to jest na zasadzie "dziecko na plaży postanowiło sobie
wykopać głęboki dół"?

Nie jest to zbyt istotne. Tak czy inaczej, jeśli chodzi o
organizację społeczną szympansy nie dorastają nam do
pięt, i "rytuałami" również. W tym religią. Tym samym,
pomysł "religia pozostałością po przodku małpie" jest
mniej więcej tak idiotyczny, jak to można oczekiwać po
Maciejewskim.

Jacek Maciejewski

unread,
Apr 27, 2017, 11:43:14 AM4/27/17
to
Dnia Thu, 27 Apr 2017 14:33:29 +0200, WM napisał(a):

> Znam go nie od dzisiaj i nie uważam za głupca, tylko myślącego inaczej ;)

Zabawa w słówka :) No, ale skoro wiesz co robisz, to się nie wtrącam.
Skadinąd, masz anielską cierpliwość, jak nie przymierzając Borczyk do
Białka :)

Maciej Wozniak

unread,
Apr 27, 2017, 12:02:08 PM4/27/17
to
W dniu czwartek, 27 kwietnia 2017 17:43:14 UTC+2 użytkownik Jacek Maciejewski napisał:
> Dnia Thu, 27 Apr 2017 14:33:29 +0200, WM napisał(a):
>
> > Znam go nie od dzisiaj i nie uważam za głupca, tylko myślącego inaczej ;)
>
> Zabawa w słówka :) No, ale skoro wiesz co robisz, to się nie wtrącam.

Kłamstwo, oczywiście. Wtrącasz się jak najbardziej,
biedny idioto.


WM

unread,
Apr 27, 2017, 1:50:43 PM4/27/17
to
W dniu 2017-04-27 o 15:00, Maciej Wozniak pisze:

>
> A rytuał tego szympansa od kamieni ma podtekst religijny?
> Czy może sportowy?
> A może to nie jest żaden rytuał? Może nie ma żadnego podtekstu?
> Może to jest na zasadzie "dziecko na plaży postanowiło sobie
> wykopać głęboki dół"?

Zabawa dzieci w piaskownicy jest formą treningu w grupie.
Przy okazji tworzy się hierarchia i zależności w małej społeczności.

Byłem świadkiem jak dzieci dla zabawy robiły babki z piasku jako
jedzenie dla czarownicy. Zaniosły je na skraj lasu i wtedy jedno z
dzieci żartobliwym tonem krzyknęło, że Baba Jaga nadchodzi, drugie już
na poważnie, że widzi jej cień i nagle wszystkie z krzykiem przerażenia
i płaczem zaczęły uciekać.
Najgłośniej płakało dziecko, które pierwsze krzyknęło żartobliwym tonem :)
Ta scena dała mi wiele do myślenia na temat mechanizmów społecznych.

>
> Nie jest to zbyt istotne. Tak czy inaczej, jeśli chodzi o
> organizację społeczną szympansy nie dorastają nam do
> pięt, i "rytuałami" również. W tym religią. Tym samym,
> pomysł "religia pozostałością po przodku małpie" jest
> mniej więcej tak idiotyczny, jak to można oczekiwać po
> Maciejewskim.
>

Instynkt macierzyński u zwierząt i u ludzi inaczej się objawia, ale cel
jest podobny.


WM

Maciej Wozniak

unread,
Apr 27, 2017, 2:37:40 PM4/27/17
to
W dniu czwartek, 27 kwietnia 2017 19:50:43 UTC+2 użytkownik WM napisał:
> W dniu 2017-04-27 o 15:00, Maciej Wozniak pisze:
>
> >
> > A rytuał tego szympansa od kamieni ma podtekst religijny?
> > Czy może sportowy?
> > A może to nie jest żaden rytuał? Może nie ma żadnego podtekstu?
> > Może to jest na zasadzie "dziecko na plaży postanowiło sobie
> > wykopać głęboki dół"?
>
> Zabawa dzieci w piaskownicy jest formą treningu w grupie.
> Przy okazji tworzy się hierarchia i zależności w małej społeczności.
>
> Byłem świadkiem jak dzieci dla zabawy robiły babki z piasku jako
> jedzenie dla czarownicy. Zaniosły je na skraj lasu i wtedy jedno z
> dzieci żartobliwym tonem krzyknęło, że Baba Jaga nadchodzi, drugie już
> na poważnie, że widzi jej cień i nagle wszystkie z krzykiem przerażenia
> i płaczem zaczęły uciekać.
> Najgłośniej płakało dziecko, które pierwsze krzyknęło żartobliwym tonem :)
> Ta scena dała mi wiele do myślenia na temat mechanizmów społecznych.

Doprawdy?
Reply all
Reply to author
Forward
0 new messages