W podrecznikach sie stosuje pojecie pary sil. OK, ale wezmy
obiekt w niewazkosci i przylozmy do niego jedna sile, niecentralnie.
Obiekt zacznie sie rozpedzac i obracac jednoczesnie .. czy mozna
powiedziec ze druga sila do pary jest sila bezwladnosci ?
J.
P.S. a teraz zlosliwe przyklady cial:
a) dwie puntowe masy polaczone niewazkim pretem, sila przylozona
do jednej z mas, prostopadle do preta.
b) j.w. ale sila przylozona do preta, nie na srodku,
c) jak w a) ale w srodku preta trzecia masa ..
Mozna. Tylko trzeba przejsc do nieinercjalnego ukladu odniesienia
zwiazanego ze srodkiem masy ciala. Sila bezwladnosci jest oczywiscie
przyczepiona do tegoz srodka masy.
Wowczas mamy rzeczywiscie 'szkolna' pare sil (te same wartosci i
kierunki, przeciwne zwroty).
Tylko po co? Rownania wychodza dokladnie takie same jak w ukladzie
inercjalnym.
pozdrowienia
krzys
--
_^..^_)_
\ /
\____/
Jak sie stosuje i jaki to ma wpływ na definicję momentu?
> Obiekt zacznie sie rozpedzac i obracac jednoczesnie .. czy mozna
> powiedziec ze druga sila do pary jest sila bezwladnosci ?
A po co druga?
Wyraźnie ponad rok temu była dyskusja na ten temat (z
K.M. i moim udziałem).
--
Michał Wasiak
Bo w nieinercjalnym brakuje nam sily do pary :-)
J.
> Bo w nieinercjalnym brakuje nam sily do pary :-)
Nie brakuje. Masz sile (wektor) P w punkcie, który nie jest srodkiem masy.
Dolóz równowazacy sie uklad dwóch sil w srodku masy o watrosciach P i -P.
Sila pierwsza z trzecia rozkreca cialo (moment) a druga rozpedza. Jezeli
pominiesz druga sile (uklad nieinercjalny) to trzecia jest wlasnie sila
bezwladnosci (z definicji niezrównowazona).
Pozdrawiam