Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

długa rura od odkurzacza strasznie piszczy

706 views
Skip to first unread message

Slawek h

unread,
Dec 7, 2014, 1:03:17 PM12/7/14
to
czesc
Ponieważ nie jestem biegły w sprawach fizyki prosze Was o pomoc.
Chciałem przedłużyć sobie rure od odkurzacza tak o 5m.
zrobiłem to z peszla o srednicy 40mm.
po właczeniu ssania zaczelo tak piszczec ze wytrzymac nie mozna było.
przytlkanie wlotu troche pomoglo, ale jakos odkurzyc trzeba.
rozumiem tyle ze wytworzyla sie fala i pojawil sie rezonans.
skrocenie rury nie pomoglo.

pytanie co zrobić aby dalo sie przedluzyc, odkurzyc i nie piszczalo?

J.F.

unread,
Dec 7, 2014, 1:22:34 PM12/7/14
to
Dnia Sun, 7 Dec 2014 10:03:16 -0800 (PST), Slawek h napisał(a):
> Chciałem przedłużyć sobie rure od odkurzacza tak o 5m.
> zrobiłem to z peszla o srednicy 40mm.
> po właczeniu ssania zaczelo tak piszczec ze wytrzymac nie mozna było.
> przytlkanie wlotu troche pomoglo, ale jakos odkurzyc trzeba.
> rozumiem tyle ze wytworzyla sie fala i pojawil sie rezonans.
> skrocenie rury nie pomoglo.

Bo to wcale nie rezonans

> pytanie co zrobić aby dalo sie przedluzyc, odkurzyc i nie piszczalo?

Zmienic rure. Peszel byc nie moze, bo piszczy :-)

Albo wydluzyc kabel :-)


J.

Slawek h

unread,
Dec 7, 2014, 1:27:58 PM12/7/14
to
Ale własnie peszel jest najtańszy. ma to byc jednorazówka.
A jak dam 10m peszla?

PS. moze to nie rezonans, nie wiem.

J.F.

unread,
Dec 7, 2014, 1:42:30 PM12/7/14
to
Dnia Sun, 7 Dec 2014 10:27:57 -0800 (PST), Slawek h napisał(a):
> Ale własnie peszel jest najtańszy. ma to byc jednorazówka.

No to sobie dokup stoppery do uszu :-)

> A jak dam 10m peszla?

to bedzie gwizdac tak samo.

> PS. moze to nie rezonans, nie wiem.

5m to 66Hz, a moze nawet 33Hz.


A Ty masz kolo kiloherca ... peszel gwizdze z natury ...

J.

Slawek h

unread,
Dec 7, 2014, 2:04:24 PM12/7/14
to
A powiesz jak to obliczyłeś. Zgadza sie jest koło 1kHz.
Aczym peszla zastąpic po taniosci?

Slawek h

unread,
Dec 7, 2014, 2:05:06 PM12/7/14
to
A... mi piszczenie nioe przeszkadza, wytrzymam, problem z sasiadami.

J.F.

unread,
Dec 7, 2014, 3:01:43 PM12/7/14
to
Dnia Sun, 7 Dec 2014 11:04:23 -0800 (PST), Slawek h napisał(a):
> A powiesz jak to obliczyłeś. Zgadza sie jest koło 1kHz.

Nie liczylem - dmuchalem kiedys :-)

Swoja droga mozemy sie zastanowic skad taka - zaden wymiar chyba nie
pasuje.

> Aczym peszla zastąpic po taniosci?

Rura od odkurzacza ? :-)

J.

Robert Wańkowski

unread,
Dec 8, 2014, 2:53:39 AM12/8/14
to
"Slawek h"
> pytanie co zrobić aby dalo sie przedluzyc, odkurzyc i nie piszczalo?
http://allegro.pl/przewod-waz-odciag-trocin-40x6m-poliuretan-spiro-i4792078906.html

Robert



myszek

unread,
Dec 31, 2014, 10:30:26 AM12/31/14
to
"J.F." wrote:
> 5m to 66Hz, a moze nawet 33Hz.
>
> A Ty masz kolo kiloherca ... peszel gwizdze z natury ...

To sie kiedys nazywalo niutnia :)
A wlasnie, zna ktos jakis sensowny model generowania dzwieku w niutni?
Bo z doswiadczenia wiadomo, ze czestotliwosc zalezy od predkosci
przeplywu powietrza, natomiast od dlugosci rury prawie nie zalezy.
Co sie tam w tej karbowanej rurze wlasciwie dzieje?

pozdrowienia

krzys

--
_^..^_)_
\ /
\____/

Tornad

unread,
Dec 31, 2014, 4:35:11 PM12/31/14
to
W dniu niedziela, 7 grudnia 2014 13:03:17 UTC-5 użytkownik Slawek h napisał:
> czesc
> Ponieważ nie jestem biegły w sprawach fizyki prosze Was o pomoc.
> Chciałem przedłużyć sobie rure od odkurzacza tak o 5m.

> pytanie co zrobić aby dalo sie przedluzyc, odkurzyc i nie piszczalo?

Peszel jest wewnatrz karbowany. To stwarza jak gdyby ciag zwezek Venturiego.
Czyli tam gdzie waz jast wezszy, to w tym miejscu predkosc powietrza jest ciut
wieksza a gdzie szerszy - mniejsza. Stwarza to zawirowania a te generuja dzwiek.

Predkosc powietrza w rurze szacuje na v = 5 m/sec. Odleglosc karbow na okolo 5
mm. No to czestotliwosc pisku czy swistu wyniesie f = v/lambda, gdzie lambda
dlugosc fali rowna odleglosci karbkow, rowna 0.5 cm.
Obliczenie: f = 500cm/sek / 0.5 cm = 1000 Hz. I to piszcenie rozchodzi sie w powiewtrzu we wszystkie strony z predkoscia dzwieku rowna Vd = 340 m/sek.

Zatem jak napisal J.F., peszel nie nadaje sie jako przedluzacz rury do odkurzacza, bo piszczy.

A piszczy glownie dlatego, ze jest wykonany z materialu o duzej sztywnosci,
twardego, trudnoodksztalcalnego. Porownanie; stalowa tarcze, kolo, takie jakie
maja cyrkularki; dotkniesz tych zebow np koncem metalowwego druta. Wtedy te
zeby wzbudza drgania tego drutu z czestotliwoscia zalezna od predkosci
obrotowej tej tarczy. Jesli ta tarcza czy drut bedzie z gumy to dzwieku nie uslyszysz.

Podobnie jest w tej rurze; im wieksza predkosc powietrza tym wyzszy ton. I nie
zalezy to od dlugodci rury. Im gesciejsze karby tym czestotliwosc bedzie tez wieksza i na odwrot.
Jesli ta rura bedzie elastyczna, podatna, miekka, gumowa, to efekt ten nie
wystapi albo bedzie ledwo slyszalny gdyz nastepuje tu tlumienie drgan. To
tlumienie polega na tym, ze w zderzeniach niesprezystych wiekszosc energii
drgan zamienia sie na cieplo.

O ostatnie sprawa to to, ze rura wewnatrz gladka, nie karbowana nie piszczy.
Ona owszem bedzie szumiec, syczec ale nigdy nie wygeneruje jakiejs
uprzywilejowanej czestotliwosci, bo nie bedzie na czym.
Ktos podal Ci specjalne rury, ktore sa wewnatrz gladkie i ktore nie piszcza.

Mysle, ze po tym prawie "naukowym" wywodzie, wybaczysz jej to piszczenie. A jak
sasiedzi beda juz nie piszczec ale ryczec, to im to wytlumacz i ubolewaj, ze
praw fizyki oszukac sie nie da.

Zjawisko mozna oczywiscie wytlumaczyc relatywistycznie. Wtedy te obliczona
klasycznie czestotliwosc f, nalezy pomnozyc przez uniwersalny wytrych "gamme".
I wtedy mozesz sie powolac na Eisteina, ale juz nie, ze odkurzacz dziala
tylko dzieki jego najgienialniejszej teorii ale wrecz, ze to przez niego piszczy.

Dla predkosci v = 5m/sek wspolczynniki gamma ma wartosc
gamma = sin arc cos(v/c) = 0.99999999999993093194..
Zatem relatywistyczna czestotliwosc tego piszczenia bedzie rowna f' = f/gamma czyli
f = 1000,000000000069... Hz. Kazdy te roznice widzi, ja nawet jakby podwojnie.
No i rura sie tez skroci do wartosci Lo*gamma. Mozna by to oczywiscie
probowac zmierzyc ale sie nie da, bo metr, ktorym mierzysz, tez sie skroci.

A moze wydluzy? Nie wazne, wazne aby pamietac, ze pan Einstein gieniuszem byl
i kropka:)

Na zdrowie
Tornad

Wojtek Borczyk

unread,
Jan 1, 2015, 8:58:01 AM1/1/15
to
On Wed, 31 Dec 2014, Tornad wrote:

> Zjawisko mozna oczywiscie wytlumaczyc relatywistycznie. Wtedy te obliczona
> klasycznie czestotliwosc f, nalezy pomnozyc przez uniwersalny wytrych "gamme".

LOL! :) Widzę, że powoli osiągsz stan umysłu bliski Maćka Woźniaka, który
otwierając puszkę sardynek boi się, że w jej wnętrzu światowy spisek
fizyków też zamknął teorię względności... ;-)

W.

Tornad

unread,
Jan 1, 2015, 12:31:35 PM1/1/15
to
Nic podobnego. To ja otwierajac klape od kibla, boje sie zobaczyc cyferblat jej
autora, ten z wywalonym na wierzch jezorem:)

Wozniak to zapewne lorentzowsko, przetransformowal na inne uklady inercjalne
oczywiscie i byc moze wyszla mu puszka sardynek. Ale cos mi sie widzi, ze to
Ty ja sobie relatywistycznie wyimaginowales. I tu moge dodac za Wozniakiem "jak
to fizyk i...".

Pzdr
Tornad

Wojtek Borczyk

unread,
Jan 1, 2015, 1:00:34 PM1/1/15
to
On Thu, 1 Jan 2015, Tornad wrote:

> Nic podobnego. To ja otwierajac klape od kibla, boje sie zobaczyc cyferblat jej
> autora, ten z wywalonym na wierzch jezorem:)

No, czyli jednak dobrze trafiłem! :) Nie wiem czy wiesz, ale to się nazywa
"obsesja"... :)

> Wozniak to zapewne lorentzowsko, przetransformowal na inne uklady inercjalne

Prędzej uwierzę w to, że mój kot nauczy się surfowania po internecie przy
użyciu firefoksa, niż w to, że Woźniak zrozumie czym jest transformacja
Lorentza i układ inercjalny, Mimo wszystko cenię Cię jednak znacznie
wyżej, niż Woźniaka :)

A tak bardziej już serio - czy Ty naprawdę nie odróżniasz praw rządzących
falami elektromagnetycznymi od fal akustycznych, rozprzestrzeniających się
wyłącznie w ośrodkach materialnych, czy piszesz takie prowokacyjne
idiotyzmy tylko dla zgrywy? :)

Pozdrawiam,

W.

Tornad

unread,
Jan 1, 2015, 4:13:19 PM1/1/15
to
W dniu czwartek, 1 stycznia 2015 13:00:34 UTC-5 użytkownik Wojtek Borczyk napisał:
> On Thu, 1 Jan 2015, Tornad wrote:
>
> > Nic podobnego. To ja otwierajac klape od kibla, boje sie zobaczyc cyferblat jej
> > autora, ten z wywalonym na wierzch jezorem:)
>
> No, czyli jednak dobrze trafiłem! :) Nie wiem czy wiesz, ale to się nazywa
> "obsesja"... :)

Mimo wszystko cenię Cię jednak znacznie
> wyżej, niż Woźniaka :)
>
Schlebiasz mi.

> A tak bardziej już serio - czy Ty naprawdę nie odróżniasz praw rządzących
> falami elektromagnetycznymi od fal akustycznych, rozprzestrzeniających się
> wyłącznie w ośrodkach materialnych, czy piszesz takie prowokacyjne
> idiotyzmy tylko dla zgrywy? :)
> Pozdrawiam,

Nie odrozniam gdyz z tego co wiem wszystkie przebiegi falowe rzadza sie tymi
samymi prawami. Wam wtlukli do glowy jakoby fale EM mialy jakies nieznane czy
takie, ktore mozna zignorowac, wlasciwosci, ktore Wam zabraniaja stosowanie do
nich wzorow identycznych jak do fal mechanicznych. W tym najwazniejszego,
zjawiska Dopplera.

Dla mnie kazda fala jest znamienna tym, ze w niej zchodza cykliczne
transformacje energii. W przypadku fal akustycznych zachodza przemiany energii
potencjalnej lub sprezystosci w kinetyczna a w przypadku fal EM zachodza
przemiany energii elektryczenj w magnetyczna. Scislej pole magnetyczne
powoduje powstawanie pola elektrycznego a to znowu wymusza pole elektryczne.

I tu od razu zauwazam, ze te transformacje pol, efektem ktorych jest fala EM,
zachodza w uplywajacym sym stalym tempem, czasie. Zatem kazde ogniwo tej fali
, ktore ja utozsamiam z pojeciem fotonu trwa, ono powstaje nagle. A z tego
wynika wniosek, ze pola, zarowno elektryczne jak i magnetyczbe musza miec
znacznie wieksza predkosc powstawania i zanikania niz efekt tych przemian,
ktorym jest sama fala EM.
I druga sprawa, o ktorej tez kilkakrotnie juz pisalem, to ta, ze jedno czy dwa rownania Maxwella, ktore uwaza sie na nienaruszalna swietosc - sa bledne.
Na kazdym rysunku czy animacji fale EM przedstawia sie jako dwie wzajemnie prostopadle, synchroniczne przebiegi sinusoidalne. Z tego blednego rysunku
wynika, ze dlugosc fali kazdego jej ogniwa, konczy sie niczym, w sensie braku
zarowno pola elektrycznego jak i magnetycznego.

I ja uwazam to za kolejna bzdure, absurd. Tym razem Maxwella.

Wybacz, ze naruszam niepodwazony do tej pory filar jakim jest ten uklad 4-rech
rownan Maxwella ale mam powody.

Otoz proste doswiadczenie, do ktorego nie trzeba specjalistycznego sprzetu a
wystarczy tylko zwykly telefon komorkowy, te moja teze potwierdza. Dlugosc fal
stosowanych w telefonii komorkowej ma wartosc rzedu okolo 10 cm. Czyli idac
z wlaczonym telefonem powinnismy braki syganalu w wezlach fali EM odczuc w
formie "fadingow" czy innych zanikow . Co okolo 10 cm.

Czy Ty a moze inny Wielbiciel Einsteina, ktoremu oprocz GPS, lodowki,
akumulatora, w ogole przeplywu pradu przez przewodniki i co tam jeszcze,
przypisuje sie nieobjete dla ludzkiego oka zalugi, czy ktos zauwazyl cos
podobnego? Aby idac powoli z telefonem w reku uslyszec wyrazne zaniki, jakie
pojawiaja sie na falach zakresu radiowego wskutek interefrencji fali prostej
i odbitej od jonosfery ? Bo ja nie zauwazylem.

Oczywiscie mam na to wytlumaczenie. Powodem jest to, ze te dwa przebiegi fal
EM, magnetyczny i powstajacy z niego elektryczny, musza byc przesuniete w
fazie o 90 stopni, katowych oczywiscie.Dzieki temu sygnal w antenie pojawia sie
o stalej amplitudzie. Gdy skladowa elektryczna ma wartosc zerowa, to w tym
samym czasie skladowa magnetyczna ma wartosc maksymalna. I na odwrot. I one
obie generuja w antenie ten sam, w miare staly, poziom sygnalu elektrycznego.

Tak, ze jak sam sie domyslisz, ani mi w glowie pisanie dla zgrywy i robienie
z siebie oszoloma wiekszego od tego, za jakiego mnie uwazasz.

Byc moze miales taka nadzieja wiec bardzo przepraszam ale ja pisze powaznie bo
juz, z bedacych synonimem mlodosci zgryw, psikusow i innych trikow - dawno
wyroslem.
Ta pewnie, ze czasem mi sie zdarza napisac cos gupiego a nawet tak
bezdennie gupiego, ze az sie chlopcy za glowy lapia i niepomiernie dziwuja.
Wiec staram sie ograniczac, w obawie aby ze zdziwienia tych glow sobie nie
poukrecali. Bo w rencach sa silni ale w glowach slabi.

Pzdr
Tornad

Tornad

unread,
Jan 1, 2015, 5:08:21 PM1/1/15
to
W dniu czwartek, 1 stycznia 2015 16:13:19 UTC-5 użytkownik Tornad napisał:
Autopoprawka.
W wierszu 18 liczac od "schlebiasz mi", braklo NIE co znaczaco utrudnialo
zrozumienie hipotezy, ze predkosci propagacji oddzialywan pol magnetycznych
i elektrycznych, musi byc znacznie wieksza od predkosci swiatla c.

> Schlebiasz mi.
> > A tak bardziej już serio - czy Ty naprawdę nie odróżniasz praw rządzących
> > falami elektromagnetycznymi od fal akustycznych, rozprzestrzeniających się
> > wyłącznie w ośrodkach materialnych, czy piszesz takie prowokacyjne
> > idiotyzmy tylko dla zgrywy? :)

> Nie odrozniam gdyz z tego co wiem wszystkie przebiegi falowe rzadza sie tymi
> samymi prawami. Wam wtlukli do glowy jakoby fale EM mialy jakies nieznane czy
> takie, ktore mozna zignorowac, wlasciwosci, ktore Wam zabraniaja stosowanie
> do nich wzorow identycznych jak do fal mechanicznych. W tym najwazniejszego,
> zjawiska Dopplera.
>
> Dla mnie kazda fala jest znamienna tym, ze w niej zchodza cykliczne
> transformacje energii. W przypadku fal akustycznych zachodza przemiany energii
> potencjalnej lub sprezystosci w kinetyczna a w przypadku fal EM zachodza
> przemiany energii elektryczenj w magnetyczna. Scislej pole magnetyczne
> powoduje powstawanie pola elektrycznego a to znowu wymusza pole elektryczne.
>
> I tu od razu zauwazam, ze te transformacje pol, efektem ktorych jest fala EM,
> zachodza w uplywajacym sym stalym tempem, czasie. Zatem kazde ogniwo tej fali
> , ktore ja utozsamiam z pojeciem fotonu trwa, ono NIE powstaje nagle. A z tego
> wynika wniosek, ze pola, zarowno elektryczne jak i magnetyczbe musza miec
> znacznie wieksza predkosc powstawania i zanikania im oddzialywania, niz
> efekt tych przemian, ktorym jest sama fala EM.
> I druga sprawa, o ktorej tez kilkakrotnie juz pisalem, to ta, ze jedno czy
> dwa rownania Maxwella, ktore uwaza sie na nienaruszalna swietosc - sa bledne.
> Na kazdym rysunku czy animacji, fale EM przedstawia sie jako dwa wzajemnie prostopadle, synchroniczne przebiegi sinusoidalne. Z tego blednego rysunku
> wynika, ze dlugosc fali kazdego jej ogniwa, konczy sie niczym, w sensie braku
> zarowno pola elektrycznego jak i magnetycznego.
>
> I ja uwazam to za kolejna bzdure, absurd. Tym razem Maxwella.
>
> Wybacz, ze naruszam niepodwazony do tej pory filar jakim jest ten uklad 4-rech
> rownan Maxwella, ale mam powody.
>
> Otoz proste doswiadczenie, do ktorego nie trzeba specjalistycznego sprzetu a
> wystarczy tylko zwykly telefon komorkowy, te moja teze potwierdza. Dlugosc
> fal stosowanych w telefonii komorkowej ma wartosc rzedu okolo 10 cm.
> Czyli idac z wlaczonym telefonem powinnismy odczuc braki syganalu w wezlach fali EM formie "fadingow" czy innych zanikow . Co okolo 10 cm.
>
> Czy Ty a moze inny Wielbiciel Einsteina, ktoremu oprocz GPS, lodowki,
> akumulatora, w ogole przeplywu pradu przez przewodniki i co tam jeszcze,
> przypisuje sie nieobjete dla ludzkiego oka zalugi, czy ktos zauwazyl cos
> podobnego? Aby idac powoli z telefonem w reku uslyszec wyrazne zaniki, jakie
> pojawiaja sie na falach zakresu radiowego wskutek interefrencji fali prostej
> i odbitej od jonosfery ? Bo ja nie zauwazylem.
>
> Oczywiscie mam na to wytlumaczenie. Powodem jest to, ze te dwa przebiegi fal
> EM, magnetyczny i powstajacy z niego elektryczny, musza byc przesuniete w
> fazie o 90 stopni, katowych oczywiscie. Dzieki temu sygnal w antenie pojawia > sie

wla...@gmail.com

unread,
Jan 1, 2015, 5:14:18 PM1/1/15
to
Interesuje mnie jak te fale akustyczne rozchodza sie w osrodkach materialnych.
Wiemy ze miedzy materialnym elektronem i materialnym jadrem np. wodoru nie ma
innej materii, a fale akustyczne sie rozchodza. Przeciez nie uderzaja jedne
atomy w drugie, wiec te fale dzwiekowe musza korzystac z tego niematerialnego
osrodka jaki jest miedzy atomami, np wiazania elektromagnetyczne czy jakies
tam inne. Zostawie w sloiku iles tam atomow wodoru (podcisnienie) to fale
dzwiekowe nie bardzo beda mialy po czym sie rozchodzic, a przeciez materialne
atomy tam beda.

> Pozdrawiam,
>
> W.

Pozdr. Wladek.

szczepan bialek

unread,
Jan 2, 2015, 4:05:24 AM1/2/15
to

Użytkownik <wla...@gmail.com> napisał w wiadomości
news:793c3f73-6691-43e8...@googlegroups.com...
<Miedzy Sloncem a Ziemia jest dosc wysoka proznia a fale dzwiekowe sie
rozchodza (Alfven Waves).
<Ilosc atomow nie ma znaczenia.

<Faraday napisal ze nawet jak miedzy Sloncem a Ziemia bedzie tylko jeden
eektron to tez bedzie latal wte i nazad.
<Jak na razie to nikt nie potrzebuje "niematerialnego osrodka" do
wyjasnienia znanych zjawisk.
<S*

P.S.
Odhacz: " quoted-printable".
Jak to jest to przy Twoich wpisach brak znaku cytowania.

szczepan bialek

unread,
Jan 2, 2015, 4:30:57 AM1/2/15
to

Użytkownik "Tornad" <tadeus...@hotmail.com> napisał w wiadomości
news:ac119cfe-b847-4b0a...@googlegroups.com...

>
> Dla mnie kazda fala jest znamienna tym, ze w niej zchodza cykliczne
>transformacje energii. W przypadku fal akustycznych zachodza przemiany
>energii
>potencjalnej lub sprezystosci w kinetyczna a w przypadku fal EM zachodza
>przemiany energii elektryczenj w magnetyczna. Scislej pole magnetyczne
>powoduje powstawanie pola elektrycznego a to znowu wymusza pole
elektryczne.

> Na kazdym rysunku czy animacji fale EM przedstawia sie jako dwie wzajemnie
> prostopadle, synchroniczne przebiegi sinusoidalne. Z tego >blednego
> rysunku
>wynika, ze dlugosc fali kazdego jej ogniwa, konczy sie niczym, w sensie
braku
>zarowno pola elektrycznego jak i magnetycznego.

NIe zauwazyles ze termin "pole EM" to liczba pojedyncza.
Nie ma tam dwu pol a jest tylko jedno elektromagnetyczne.

A w takim przypadku zgodnie z Twoja definicja "kazda fala jest znamienna
tym, ze w niej zchodza cykliczne
transformacje energii potencjalnej lub sprezystosci w kinetyczna".
co jakis czas kinetyczna energia pola elektromagnetycznego zamienia sie w
potencjalna (czyli w nic).

Tego Maxwell nie wymyslil tylko inz. Heaviside.

Maxwellowi zawdzieczamy defincje energii: "jedyna forma energii jest energia
kinetyczna cial i czasteczek"

Energia potencjalna to tylko matematyka.
S*

Wojtek Borczyk

unread,
Jan 2, 2015, 5:30:15 AM1/2/15
to
On Thu, 1 Jan 2015, Tornad wrote:

> Nie odrozniam gdyz z tego co wiem wszystkie przebiegi falowe rzadza sie tymi
> samymi prawami.

I właśnie dlatego, że z uporem maniaka nie odróżniasz, pleciesz później
takie androny :)

> Wam wtlukli do glowy jakoby fale EM mialy jakies nieznane czy takie,
> ktore mozna zignorowac, wlasciwosci, ktore Wam zabraniaja stosowanie do
> nich wzorow identycznych jak do fal mechanicznych.

Dlaczego cechą wszystkich podobnych Tobie "obalaczy" jest głębokie
przekonanie o tym, że wszyscy nie podzielający Twoich poglądów muszą być
stadem zindoktrynowanych, nie potrafiących samodzielnie myśleć baranów,
jedynie ślepo wierzących w coś, co "wtłuczono" im do głów, a Ty jeden
doznałeś objawienia i poznałeś Jedynie Słuszną Prawdę (która w tym
konkretnym przypadku jest de facto cofnięciem się w rozwoju nauki do
przełomu XIX i XX wieku)? :) I czy nie wydaje Ci się to "lekko
podejrzane", że według Ciebie setki tysięcy ludzi na całym świecie żyją w
nieświadomości i niewiedzy, a tylko Ty - osoba bez jakiegokolwiek
głębszego przygotowania merytorycznego - Jwyłącznie na podstawie
swojego "chłopskiego rozumu" poznałeś prawdę o tym, jak jest "naprawdę"?
:)

> I ja uwazam to za kolejna bzdure, absurd. Tym razem Maxwella.

Tornad, ja naprawdę nie mam zamiaru dłużej polemizować z tym, co Ci się
"wydaje"! Notorycznie ignorujesz niewygodne dla Ciebie fakty, odrzucasz
wszystkie racjonalne tłumaczenia pozostające w sprzeczności z Twoimi
wyobrażeniami, negujesz wielokrotnie potwierdzone wyniki eksperymentów.
Powtarzasz w kółko i do znudzenia swoje własne teorie, jakbyś miał tu nas
wszystkich za idiotów, którzy nie potrafią czytać ze zrozumieniem słowa
pisanego ani zapamiętać przeczytanej treści. Ja naprawdę znam już na
pamięć to, co twierdzisz na teat efektu Dopplera i rozchodzenia sie fal
elektromagnetycznych. I jeśli nadal będziesz tylko to w kółko powtarzał to
nie dziw się, że za każdym razem będę się ograniczał jedynie do
lakonicznego komentarza "to jest stek bzdur". Bo rozpoczynanie z Tobą po
raz dwudziesty rzeczowej polemiki na ten sam temat naprawdę przestało mnie
bawić i jak widać jest jedynie bezproduktywną stratą czasu.

W.

Wojtek Borczyk

unread,
Jan 2, 2015, 5:32:12 AM1/2/15
to
On Thu, 1 Jan 2015, wla...@gmail.com wrote:

> Interesuje mnie jak te fale akustyczne rozchodza sie w osrodkach materialnych.
> Wiemy ze miedzy materialnym elektronem i materialnym jadrem np. wodoru nie ma
> innej materii, a fale akustyczne sie rozchodza. Przeciez nie uderzaja jedne
> atomy w drugie, wiec te fale dzwiekowe musza korzystac z tego niematerialnego
> osrodka jaki jest miedzy atomami, np wiazania elektromagnetyczne czy jakies
> tam inne.

Zacznij może od tego: http://en.wikipedia.org/wiki/Kinetic_theory

W.

wla...@gmail.com

unread,
Jan 4, 2015, 1:28:45 PM1/4/15
to
Nie zaspokaja to mojej ciekawosci :(. Napisalem ze czastki powietrza sa oddalone
od siebie i tam znalazlem potwierdzenie tego.

"This is equivalent to stating that the average distance separating the gas particles is large compared to their size."

Napisalem tez ze czastki nie stykaja sie ze soba w czasie kolizji i nie jest
tam to jednoznacznie wyjasnione.

" All these collisions are perfectly elastic. This means, the molecules are
considered to be perfectly spherical in shape, and elastic in nature."

Rozumie przez to ze czastki nie stykaja sie ze soba, wiec oddzialywuja na
siebie poprzez sily miedzy nimi, i dlatego twierdze, ze fale dzwiekowe
rozchodza sie poprzez niematerialny osrodek, jakim sa sily miedzyczasteczkowe.

Pozdr. Wladek.

J.F.

unread,
Jan 4, 2015, 5:23:23 PM1/4/15
to
Dnia Sun, 4 Jan 2015 10:28:44 -0800 (PST), wla...@gmail.com
>> Zacznij może od tego: http://en.wikipedia.org/wiki/Kinetic_theory
>>
> Nie zaspokaja to mojej ciekawosci :(. Napisalem ze czastki powietrza sa oddalone
> od siebie i tam znalazlem potwierdzenie tego.
> "This is equivalent to stating that the average distance separating the gas particles is large compared to their size."
> Napisalem tez ze czastki nie stykaja sie ze soba w czasie kolizji i nie jest
> tam to jednoznacznie wyjasnione.
>
> " All these collisions are perfectly elastic. This means, the molecules are
> considered to be perfectly spherical in shape, and elastic in nature."
>
> Rozumie przez to ze czastki nie stykaja sie ze soba, wiec oddzialywuja na
> siebie poprzez sily miedzy nimi, i dlatego twierdze, ze fale dzwiekowe
> rozchodza sie poprzez niematerialny osrodek, jakim sa sily miedzyczasteczkowe.

Owszem, ale zauwaz - leci sobie taka czasteczka, zbliza sie do innej,
zaczynaja dzialac sily miedzyczasteczkowe, ale transmisja dzwieku
obejmuje tez pierwszy etap lotu. Ktory stanowi wiekszosc w naszej
atmosferze.

Tyle w gazach, bo cieczach i cialach stalych to i owszem - sily
niematerialne, ale osrodek materialny. Ktory jak wiadomo sklada sie z
elektronow, skwarkow, i olbrzymiej ilosci pustej przestrzeni :-)

J.

wla...@gmail.com

unread,
Jan 4, 2015, 6:54:44 PM1/4/15
to
W dniu niedziela, 4 stycznia 2015 16:23:23 UTC-6 użytkownik J.F. napisał:
> Dnia Sun, 4 Jan 2015 10:28:44 -0800 (PST), wla...@gmail.com
> >> Zacznij może od tego: http://en.wikipedia.org/wiki/Kinetic_theory
> >>
> > Nie zaspokaja to mojej ciekawosci :(. Napisalem ze czastki powietrza sa oddalone
> > od siebie i tam znalazlem potwierdzenie tego.
> > "This is equivalent to stating that the average distance separating the gas particles is large compared to their size."
> > Napisalem tez ze czastki nie stykaja sie ze soba w czasie kolizji i nie jest
> > tam to jednoznacznie wyjasnione.
> >
> > " All these collisions are perfectly elastic. This means, the molecules are
> > considered to be perfectly spherical in shape, and elastic in nature."
> >
> > Rozumie przez to ze czastki nie stykaja sie ze soba, wiec oddzialywuja na
> > siebie poprzez sily miedzy nimi, i dlatego twierdze, ze fale dzwiekowe
> > rozchodza sie poprzez niematerialny osrodek, jakim sa sily miedzyczasteczkowe.
>
> Owszem, ale zauwaz - leci sobie taka czasteczka, zbliza sie do innej,
> zaczynaja dzialac sily miedzyczasteczkowe,

Te sily miedzyczastkowe juz sa, wiec nie zaczynaja dzialac gdy czastka sie
zbliza do innej, bo one sa wystarczajaco blisko.

ale transmisja dzwieku
> obejmuje tez pierwszy etap lotu. Ktory stanowi wiekszosc w naszej
> atmosferze.
>

Wlasnie dlatego ten pierwszy etap juz jest wpisany w ten proces.

> Tyle w gazach, bo cieczach i cialach stalych to i owszem - sily
> niematerialne, ale osrodek materialny. Ktory jak wiadomo sklada sie z
> elektronow, skwarkow, i olbrzymiej ilosci pustej przestrzeni :-)
>

I o ta ogromna pustke mi wlasnie chodzi! Ruszysz jeden elektron, czy "skwarke"
a on odda energie wlasnie przez ta niematerialna pustke innym elektronom
wprawiajac je w takie same drgania jakie otrzymal.

> J.

Pozdr. Wladek.

0 new messages