W dniu piątek, 21 kwietnia 2017 19:24:06 UTC+2 użytkownik J.F. napisał:
> Użytkownik tadeuszwajda napisał w wiadomości grup
> W dniu piątek, 21 kwietnia 2017 16:11:01 UTC+2 użytkownik J.F.
No coz, Chlopcy o tarciu Coulomba nie słyszeli wiec kombinują. Wymyslaja nowe
słowa dziwne parametry i każdy z nich będzie się chwalil, ze Ameryke odkryl.
Konia z rzedem temu, kto te ich zwidy wykorzysta. No ale jako pozycja
literatury się liczy a brak krytyki tej obowiązującego szkolnego pojęcia
tarcia nie rodzi zadnych problemów w zespole.
> Albo po prostu zwykly podrecznik.
Ja wlasnie w tymi "zwykłymi" teoriami w "zwykłych" podręcznikach walcze a Ty mi je polecasz. To już się długo do Ciebie nie będę odzywal:)
> P.S. ciekawostka
>
http://www.recumbents.com/mars/pages/proj/tetz/other/Crr.html
>
G... mnie takie ciekawostki obchodzą. Ani przyjemności ani pinezy z nich nie będzie zadnych
> Albo sie zaprzec o podklad :-)
>
No to wtedy nalezaloby zjawisko potraktować jako kwantowe. Ta kwanta to będzie
rozstaw tych podkladow bo on będzie determinował nieliniowość sily zadawanej
zatem również sily oporu czyli tarcia. Masz pomysl wiec sruu.. do roboty i
potwierdszisz te nowatorskia hipotezę. Lub napisz prace doktorska pod tytulem
wpływ rozsatawu podkladow torow tramwajowych i innych pojadow szynowych na
zjawisko histerezy miedzypodkladowej zachodzącej w tarciu tocznym oraz bocznym
na torowiskach wybudowanych ze srodkow unijnych.
Mogę ci od razu zapodać, ze szyny tramwajowe będą się uginac miedzy tymi
podkładami. Strzalki ugiecie będą bardzo male zatem dla małych obciazen będą
pomijalnie male zas dla większych i maksymalnych, dazace do nieskończenie
wielkich. No a przy okazji zareklamujesz te najgienialniejsza z teorii i
doktorat masz pewny. Nawet jak już masz jeden to go oddaj i obron nowy.
> > I z grubsza biorac, to wlasnie takim wzorem opisany.
> >A z ciensza dużo dokładniej moglbym to policzyć gdybym mial wykres,
> >obraz
> > czyli 'charakterystykę' tarcia tocznego danego pojazdu.
> > Aby te zaleznosc uzyskac należy wykonać prosty zestaw pomiarow,
> > identyczny do
> > tego, który opislem badając charakterystykę tarcia klocka po stole.
> > Tyle, ze w
> > przypadku wagonu czy auta, należy w kolejnych pomiarach dodawać
> > powiedzmy po
> > 1/10 obciazenia a nie po pol kilo jak przy tym klocku.
>
> Zakladam, ze ktos to zrobil.
> Jednym wyszedl wzor jak w podreczniku, innym ten empiryczny.
>
A ja zakładam, ze nie zrobi. Dowodem na to jest pojawianie się jakichś idiotycznych artykulow, ktore absolutnie niczego do poznania zjawiska tarcia nie wnosza. A proponowanych przeze mnie badan jakos nikt albo nie chce, albo się ich wykonywania boi. Może kiedyś historia wyrzuci powod, dla którego ta hipotez Coulomba jest ignorowana czy wręcz uznawana za bledna. Moim zdanie niesłusznie. Z z moich badan i przemyslen ona jest genialna. No oczywiście nie tak gienialna jak ta pana E. ale obleci.
> Wez jeszcze pod uwage, ze kola w wagonie sa w lozyskach, a w tych
> lozyskach sa kulki czy rolki.
> I trzeba doliczyc do rachunku ... lub jak proponowalem - wziac sama os
> z kolami i obciazac bezposrednio na osi.
>
Ja mam w garazu na wsi starego Zuka. W bardzo dobrym stanie, mało używanego bo
podobno tylko jeden rok. Stal w tym garażu ze 30 lat. Chcialem go sprzedać.
Przyszedl kupiec dawal 2 tysiące i klapa. Nawet traktorem nie dal się z tego
garażu wyciagnac. Kola, a scislej lozyska w nich, wg diagnozy mechanika,
ulegly zapieczeniu, tak, ze chiny się go wyciagnac z garażu na smyka nie udało.
Jak to wytłumaczysz? Auto ma kola, które się nie kreca i tra oponami, z
których już tez dawno powietrze uszlo.
A ja to zjawisko latwo wytlumacze hipoteza C-M. Smar w lozyskach wysechl,
skamienial, stracil swoje właściwości smarne a zyskal spojnosc opor na
scinanie. Wskutek tego tarcie osiagnelo tak duza wartość. Z powodu tej kohezji.
Paka zuka jest pusta, caly wazy chyba około tony a aby go przesunąć trzeba
uzyc sily przekraczajacej jego wage.
Paradoksem a wlasciwie absurdem, który dyskwalifikuje ten powszechnie
stosowany a bledny wzor na tarcie, jest fakt, ze w niektórych opracowaniach
spotyka się wartości wspolczynnikow tarcia większych od jedności.
Na moim wykresie, który na wlasny użytek nazwalem charakterystyka tarcia
danego ciala, obiektu, pojazdu, czy materialu, prosta tarcia musiałaby być
nachylona pod katem większym od 45 stopni. Wg mnie nie ma takich materiałów.
Na moim wykresie prosta ta będzie nachylona pod katem najwyżej 45 stopni.
Oznacza to, ze powiekszenie nacisku o jakas wartość, spowoduje powiększenie
sily tarcia o te sama wartość.
A tarcie rzeczywiscie w wielu przypadkach uzyskuje większe od tej maksymalnej
stromosci prostej wartości. Tego przykladm jest ten stary zuk. (lub nysa).
Kohezja może osiagac duże, często katastrofalne wartości. Bo jak zapne do
mojego zuka ciagnik gasienicowy to być może go zniszcze. oOsie się poukrecaja
albo powygianaja i mój zuk nada się jedynie na zlom.
Wezmy inny przykład. Budowanie babek czy innych zamkow z piasku.
Jak pisalem piasek, glownie drobny, ma te wlasciwosc, ze nawilgocony (ale
tylko do okreslonej wilgotności) umozliwia budowanie roznych "budowli" o
niewielkich wysokościach. Sciany tych budowli mogą byc pionowe. Z suchego
piasku tego uformowac się nie da. Dlaczego?
Bo suchy piasek nie ma za grosz kohezji. On ma tylko swój charakterystyczny
zmieniajacy się w bardzo waskim przedziale wspolczynnik tarcia. I nie można z
niego uformować zbocza, skarpy o większym od okolo 38 stopni nachylaniu.
A tu dzieci na plazy stawiają babke o scianach pionowych.
Jak to zjawisko wytlumczaczysz stosując Twoja a scislej wyznawana przez Ciebie
teorie tarcia? Jakie tarcie, statyczne czy dynamiczne zachodzi i umozliwia to,
ze ziarna piasku utrzymuja się na i w pionowej sciance?
Moja, czyli wyznawana przeze mnie teoria, prosto to zjawisko tłumaczy. Otoz
przy pewnym optymalnym zawilgoceniu piasku, takim, ze miedzy jego ziarnami
tworza się meniski wodne, ziarna piasku przyciagaja się wzajemnie. Czyli
pomiedzy tymi ziarnami powstaje naprezenie normalne, ziarno naciska jedno na
drugie. A ponieważ piasek ma duzy, jeden z największych, wspolczynnik tarcia,
zatem powstaje, tworzy się opor na przesuwania się wzajemne tych ziarn a opor
na przesuniecie to jest tarcie. Tarcie wewnetrzene dla scislosci.
I wielkosc tego tarcia nie zależy od tego czy ten piasek będzie sciskany czy
nie, ta wartość sily tarcia bedzie miała stala wartość. A stala wartość sily
tarcia, niezalezna od nacisku, jest wlasnie tym co Coulomb nazwal kohezja. Ta
kohezja ma stala wartość i ona pozwala na budowanie budowli do np pol metra.
I znowu ani centymetra wyższych gdyż to tarcie, ta kohezja powstaje wskutek
stalej wartości sil przylegania,powodujących wznios kapilarny, wielkości i
krzywizny meniskow tworzących się na powierzchni ziarn piasku. a zatem od jego
rodzaju.
W ostatnich latach, tak gdzies w czerwcu, w gazetach ukazywaly się reklamy
plaz. Wlasciciel hotelu i jednej z plaz na południu wysp brytyjskich
reklamuje, ze na ich plazach można budowac najwyższe w swiecie domki z piasku;
chyba 3 stopy czyli okolo 0.9 m. Ani laurowego nieba, ani slonca, ani ciepla,
zapewenic nie mogl to reklamowal babki z piasku...
Nastepny przykład, którego tez wasza teoria nie wytłumaczy a moja tak.
Zawodnicy pilki nożnej, biegacze, glownie krótkodystansowcy, w podeszwach
butow maja kolce. I dzięki tym kolcom uzyskują znakomita przyczepność buta do
podloza i przyspieszenia. I nijak nie da się tego wytlumaczyc tarciem, bo
praktycznie tam tarcia w rozumieniu tradycyjnym, nie ma. A Coulomb to
tłumaczy. Kolec wbity w grunt, zuzel czy trawe, daje opor na przesuniecie,
opor, który nie zalezy od obciążenia czyli ciężaru zawodnika.
Ja utozsamiam ten opor z kohezja. Owszem tam wystepuje naruszenie struktury
gruntu ale jakiegoś sklejania się gumy do gruntu nie ma. Ale wypadkowy efekt
jest taki, ze ten opor jest niezależny od obciazenia. Zatem można uznac go czy
otozsamic z kohezja.
Mozemy tez popatrzec na YT. Tramwaj, o masie rzedu 20t, moze pociagnac
> jeden Pudzian, lub 8 osilkow pospolitych :-)
>
> > zrywem czy sila w impulsie, aby przekroczyć ten prog kohezji, który
> > od
> > obciążenia nie zależy, ale stanowi integralna skladowa oporu tarcia.
>
> Taa ... tylko gdzie ty tu te kohezje widzisz ?
> Tu sie nic nie trze, tu sie toczy.
Ja ja widze w glownie w lozyskach. Smar ma mala, ale lepkość czyli opor na
scinanie. Opor ten nie zależy od wielkości obciążenia wiec to jest kohezja.
Potem wszelkie odkształcenia, wszelkie niedokladnsci np kształtu kol, opon, ich
zużycie inne zjwiska, w tym reologiczne, czyli powoli zmieniające się
właściwości materiałów w czasie, tworza zespol zjawisk, które spoko możemy
wrzucić do wspólnego worka i traktować go jako staly, niezalezny od obciążenie,
tylko od samej konstrukcji i uzytych do jej budowy materiałów - parametr tarcia.
Dlatego namawiam do niejako zintegrowanego przeprowadzenia pomiarow tarcia o
podloze całego pojazdu. Charakterystyka tarcia takiego pojazdu winna być
okresowo kontrolowana. Tym sposobem mozna szybka i bezblednie stwierdzic np
nierównomierne zużycie się opon, bledy w geometrii podwozia, wywazenie kol, uszkodzenia lozysk i wiele innych, na długo przed ich zniszczeniam ponadto jakość hamulcow i jeszcze wielu innych, nie uwzglednianych dotad, a czesto ukrytych wad samochodow.
Wystarczy do samochodu na luzie przypiac dynamometr, pociaganac go powoli po
poziomej powierzchni i odczyt porownac z okreslonym w normie czy danych technicznych pojazdu. Dla pojazdow dostawczych nalezaloby wykonać pomiary pod zmiennym obciążeniem czyli ladunkiem na pace.
Czy to nie rokuje pewnego postepu nie tylko dla wlasciciela ale i kupujacego
samochod, szczegolnie uzywany? A wszystko tylko dzięki panu Coulombowi i Mohrze.
Pzdr
Tornad
J