W dniu poniedziałek, 11 kwietnia 2016 02:21:28 UTC+2 użytkownik
tadeus...@hotmail.com napisał:
> On Sunday, April 10, 2016 at 8:14:54 PM UTC+2, bartekltg wrote:
>
> > Wstydziłbyś się doradzać w tak poważnych sprawach z głowy,
> > bez sprawdzenia, skoro się na tym nie znasz.
> >
> > TO JEST NIEBEZPIECZNE!
> >
> >
> > A jeśli już, to uznanie, z to pracuje na rozciaganie jest własnie
> > objawem braku intuicji 'mechanicznej'. Ludzi żyjących w świecie
> > idelalnie sztywnych belek kratownic;-
>
> Bartek, NIEBEZPIECZNE to jest Twoje bledne przekonanie czy tez cecha większości
> Relatywistow, którzy nie maja za grosz wyobraźni przestrzennej.
>
> Jeśli ktoś mi pisze, ze jetki umieszczone gdzies w polowie krokwi czy nizej
> pracują na sciskanie to wybacz, ale gdybys był moim studentem i takie dyrdymały
> opowiadal to ode mnie nigdy być zaliczenia nie dostal.
>
> Odsylasz człowieka na inzynierie. A wlasnie ja kiedyś wielu z tych tych
> inzynierow, zanim nimi zostali, uczyłem konstrukcji od fundamentow do dachu.
>
> Wiec Ci to po znajomości wytlumacze. Weź sobie dwie zapałki albo lepiej dwie
> cienkie deseczki i sklej z nich daszek. Po prostu krawedz jednej zlep tasma z
> krawedzia drugiej, pod katem prostym. Tak powstanie model daszku.
>
> Postaw ten daszek na stole i lekko naciskaj na jego kalenice, czyli szczyt
> czyli pozioma gorna krawedz, jaka ma każdy dach. Zauwazysz, ze już przy
> niewielkim nacisku, te dwie polacie dachu zaczna się po powierzchni stolu
> rozsuwać na boki. Aby temu zapobiec, zepnij te dwie deseczki tasma, nitka lub
> innym cięgnem i znowu ten daszek postaw na stole. I naciskaj. Wtedy ten daszek
> już się rozlazil na boki nie będzie. Jeśli nitka czy tasma będzie odpowiednio
> mocna to braknie Ci sily nacisku aby go odksztalcic. Nitka czy tasma nie
> przenosi naprezn sciskajacych a daszek będzie stal. Jaki z tego wniosek? Czy
> nadal bedziesz twierdzil, ze jetka pracuje na sciskanie?
>
> W niektórych konstrukcjach dachu zamiast jetek montuje się tzw. kleszcze. Sa
> to dwie cienkie deski montowane po obu stronach krokwi za pomocą srub a to w
> celu umożliwienia przeniesienia dwa razy większych sil rozciągających.
>
> Zwykle jetki montuje się do krokwi, często w zaciosach czyli wyżłobieniach
> po bokach krokwi mających na celu również przeniesienia większych sil rozciagajacych.
> A ja nigdy nie widziałem wiezby dachowej w której jetki zamontowano jako
> rozpory miedzy krokwiami.
> Mysle, ze te przykłady Cie przekonają do tego, ze byles w bledzie twierdzac,
> ze jetki pracują na sciskanie. Owszem one czasem na sciskanie tez pracują np.
> w czasie obciążenia dachu wiatrem czy śniegiem ale to jest ich praca uboczna
> a podstawowa ich funkcja jest zapobieżenie rozjezdzaniu się dachu na boki.
>
> Dlatego napisałem, ze odcinki krokwi poniżej jetek pracują na zginanie i
> oczywiście sciskanie. I z tym jest problem, bo często trudno jest utrzymać
> sume sil w węźle rowna zero. Zawsze pozostaje skladowa pozioma, która
> niekorzystnie obciaza pozioma scianke kolankowa, czy slupki, wieniec czy inna
> podwalinę.
> Ale nie chce Cie dolowac, wiec napisze, ze większość ludzi myśli i wyobraza
> sobie problem podobnie jak Ty.
> Podobnym "paradoksem" jest krokiew czy krokwia na dachu jednospadowym. Te przed
> ulozeniem zacina się tak aby powierzchnie styku pomiędzy krokwia a belkami na
> których ona spoczywa, były poziome. Wtedy takiej krokwi w ogole przybijać do
> belek nie trzeba bo ona nawet pod pelnym granicznym obciążeniem, nigdzie się
> nie przesunie ani z konstrukcji nie zjedzie. Owszem przybija się ja ale tylko
> po to aby wiatr jej nie zwial. Mlodzi, nawet inżynierowie często w to uwierzyć
> nie mogą...
>
> Pzdr
> Tornad
Żły model obciążenia. Tak obciąża krokiew bocian za gniazdem na kalenicy.
Jętki są podporami na które naciskają składowe poziome obciążeń przyłożonych do krokwi. Jak któryś z Kolegów nie wierzy, wystarczy pogo0oglać