nie sadze aby znalazla sie osoba uczeszczajaca na obydwie uczelnie (a
zatem i kompetentna jesli chdzi o porownanie)
chetnie jednak uslysze opinie szczegolnie od studentow, absolwetow
wymienionych wydzialow
Ta 'techniczna' to jest właściwie tylko w nazwie. O ile jeszcze jej nie
skreślono; a były takie zakusy.
Z drugiej strony też chętnie bym się dowiedział o tym co się robi na
kierunku Fizyka Komputerowa.
Za moich czasów były tam dopiero początkowe roczniki (nb. sam głosowałem
na radzie wydziału za utworzeniem tego kierunku - zresztą patrząc z
perspektywy czasu nie jestem już taki przekonany czy słusznie). Z
załozenia chodziło o dwie sprawy:
1. Prace teoretyczne, związane z symulacją zjawisk na komputerze. Czyli
obliczenia numeryczne, krótko mówiąc
2. Obsługa eksperymentów, gdzie aparatura pomiarowa jest podłaczona do
komputerów
Dobrze by było, by ktoż z obecnych studentów wypowiedział się jaka jest
rzeczywistość. W szczególności gdzie pada akcent: czy na 'fizyka', czy
jednak na 'komputerowa'.
Czym zajmuje sie fizyka techniczna ?
Piotr Wojcicki Dracon p...@lodz.pdi.net
At last we will reveal ourselves to the Jedi
Al last we will have revenge
pokryfka napisał(a) w wiadomości:
<36ED681A...@technik.swiebodzin.pl>...
>rozwazam Fizyke Techniczna i Matemetyke Stosowana (Fizyka Komputerowa)
>na Polibudzie warszawskiej i Fizyke Teoretyczna na UW
>
Benedykta
Mysle wiec jestem
Jestem wiec szukam
--
Archiwum listy dyskusyjnej pl-sci-fizyka
http://www.newsgate.gliwice.pl/archive/pl-sci-fizyka/
ja studiuje rownolegle fiz i inf na UW - moge powiedziec conieco o fizyce
ogolnej UW i o MISMaP (tez sie tam dostalem, ale zrezygnowalem, a teraz
wiekszasc moich znajomych jest na mismap).
ogolnie zarowno na fizyce, jak i na mismap masz duza swobode - na fiz.
tylko na I roku musisz robic to, co Ci karza. pozniej robisz co chcesz,
ale wszyscy (fiz i mismap) musza uwazac, aby spelnic wymagania (dot.
zaliczonych przedmiotow) do wyboru specjalizacji i pozniej absolutorium.
zaleta mismap w por. do fiz:
- calkowita swoboda
- praktycznie nie da sie wyleciec ze studiow - bardzo tolerancyjny
dziekanat
- mozna brac bez problemu przedmioty z innych wydzialow (mat, inf, chem,
psychologia)
wady:
- niskie stypendia (2x w por. do fiz)
- aby napisac prace magisterska i tak raczej musisz sie przeniesc na
wydzial fizyki (kolo IV roku)
podejscie wykladowcow jest takie samo - ogolnie bardzo dobre na calym
wydziale fizyki UW. szanse wyjazdu dokladnie identyczne
bardziej szczegolowe odp. na priv, ale jak napiszesz, co chesz wlasciwie w
fizyce robic - od tego wiele zalezy.
Konrad Wawruch
kw...@icm.edu.pl
kw...@okwf.fuw.edu.pl
kw17...@students.mimuw.edu.pl
> - calkowita swoboda
> - praktycznie nie da sie wyleciec ze studiow - bardzo tolerancyjny
> dziekanat
hehehe... ja ide jutro na spotkanie z dziekan :)))) moze po raz
kolejny da mi szanse :)))
>podejscie wykladowcow jest takie samo - ogolnie bardzo dobre na calym
>wydziale fizyki UW. szanse wyjazdu dokladnie identyczne
a nawet czasem jak niedawno pewien wykladowca powiedzial ze nie ma
czasu w wakacje i szuka "jelenia" co by pojechal do niemiec i pracowal
w jakims laboratorium
Patrząc na PW i FTiMS, to w zasadzie z 'technicznej' były tylko wykłady
(o dziwo jedynie dla Fizyki Ciała Stałego) z obliczania elementów
konstrukcyjnych, np. kratownic. Zresztą dla nikogo nieprzydatne i
stworzone zapewne tylko po to, by któryś profesor mógł sobie odhaczyć
prowadzenie wykładu.
Jeśli chodzi o resztę, to klasyka. Przynajmniej gdy porównywałem z
zajęciami kolegów, którzy poszli na fizykę na UW.
Aha, moje informacje mogą być już nieaktualne - pochodzą sprzed kilku
lat.
Moja hierarchia:
fizyka UW
fizyka UJ
MISMaP UW
SMP - ze smutkiem - nie polecam. To nie był udany eksperyment, bo
"opór materii" okazał się zbyt duży. AGH też nie, bo po pierwsze
sądzę, że my (UJ) jesteśmy lepsi, a po drugie nie mogę polecać
konkurencji ;-) MISMaP idzie za obiema fizykami, bo jeśli wiesz,
że chcesz zajmować się fizyką, to po co się rozpraszać? I na fizyce
UW, i na fizyce UJ masz (pewną - na UJ mniejszą) swobodę wyboru,
wybierając MISMaP niewiele zatem zyskujesz.
Oceniając naukowo (nie pod względem "atrakcyjności" studiów)
fizyka najlepsza jest na UW, poźniej mniej więcej równorzędnie
UJ-UMK (Toruń)-Uniwersytet Wrocławski, później reszta Polski.
Paweł Góra
Institute of Physics, Jagellonian University, Cracow, Poland
For every problem there is one solution which is simple, neat and wrong.
Lukasz Kalnik wrote:
> pokryfka wrote:
> >
> > rozwazam Fizyke Techniczna i Matemetyke Stosowana (Fizyka Komputerowa)
> > na Polibudzie warszawskiej i Fizyke Teoretyczna na UW
>
> Hmm, spory rozrzut zainteresowan... Teoretyczna i techniczna to prawie
> ze dwa przeciwne bieguny.
>
> --
> _
> | |
> | | __
> | |/ / mailto:L.Ka...@pegaz.if.uj.edu.pl
> | | /
> | /
> | |
> | |_______
> |_________|UKASZ KALNIK
zasadniczo wole podejscie uniwersyteckie
rzecz w tym, ze fizyka komputerowa zbiega sie z fizyka teorytyczna
(tak mi sie przynajmniej wydaje) nawet jesli z dwoch roznych stron
Mariusz Krukowski wrote:
> Piotr Wojcicki wrote:
> >
> > >Hmm, spory rozrzut zainteresowan... Teoretyczna i techniczna to prawie
> > >ze dwa przeciwne bieguny.
> >
> > Czym zajmuje sie fizyka techniczna ?
>
> Patrząc na PW i FTiMS, to w zasadzie z 'technicznej' były tylko wykłady
> (o dziwo jedynie dla Fizyki Ciała Stałego) z obliczania elementów
> konstrukcyjnych, np. kratownic. Zresztą dla nikogo nieprzydatne i
> stworzone zapewne tylko po to, by któryś profesor mógł sobie odhaczyć
> prowadzenie wykładu.
> Jeśli chodzi o resztę, to klasyka. Przynajmniej gdy porównywałem z
> zajęciami kolegów, którzy poszli na fizykę na UW.
> Aha, moje informacje mogą być już nieaktualne - pochodzą sprzed kilku
> lat.
a co z komputrami? czesc zajec brzmiala dla mnie interesujanc
Edison wrote:
> Nie wiem gdzie studiować fizykę. Waham się pomiędzy:
> - MISMaP na UW
> - SMP na UJ
> - fizyka ogólna na UW
> - fizyka na UJ
> - fizyka na AGH
> Niech mi ktoś doradzi. Gdzie jest najlepiej? Gdzie jest najłatwiej? Gdzie
> można uzyskać wysokie sypendium? Gdzie można najłatwiej wyjechać za granicę
> w trakcie i po studiach? Gdzie wykładowcy traktują studenta poważnie?
> Doradźcie!
>
> pokryfka napisał(a) w wiadomości:
> <36ED681A...@technik.swiebodzin.pl>...
> >rozwazam Fizyke Techniczna i Matemetyke Stosowana (Fizyka Komputerowa)
> >na Polibudzie warszawskiej i Fizyke Teoretyczna na UW
> >
> >nie sadze aby znalazla sie osoba uczeszczajaca na obydwie uczelnie (a
> >zatem i kompetentna jesli chdzi o porownanie)
> >
> >chetnie jednak uslysze opinie szczegolnie od studentow, absolwetow
> >wymienionych wydzialow
> >
wybacz niewiedze, ale czy moglbys rozwinac smp i mismap
Uciekł mi początek dyskusji.
A chciałem od siebie dorzucić:
na FTiMS na PW to już niestety nikt nie zdąży pójść, bo od września
wydział dzieli się na Wydział Fizyki i Wydział Matematyki i Nauk
Informatycznych czy jakoś tak.
Co do wyjazdów zagranicznych to zdarzają się, ale trudno mi ocenić
skalę zjawiska. Jestem na trzecim semestrze i dotąd z naszego roku
wyjechały trzy osoby na jeden semestr do Anglii, ale to było
jednorazowe i sie więcej nie powtórzy. Od 3-go roku jest to
łatwiejsze, ale szczegółów nie znam.
Dowolność i wybieralność jest niewielka, chociaż chyba możliwe jest
branie przedmiotów z innych wydziałów, jak sie bardzo postarasz.
Od paru lat odrzut jest niewielki. Jak dotąd chyba z naszego roku nie
wywalili nikogo, kto sam nie zrezygnował
Pozdrawiam - Merlok
--
mer...@polbox.com
Dziękuję za odpowiedź.
Pawel F. Gora napisał(a) w wiadomości: <36F677...@if.uj.edu.pl>...
>Edison wrote:
>>
>> Nie wiem gdzie studiować fizykę. Waham się pomiędzy:
>> - MISMaP na UW
>> - SMP na UJ
>> - fizyka ogólna na UW
>> - fizyka na UJ
>> - fizyka na AGH
>
pozdrawiam,
Merlok napisał(a) w wiadomości: <37061bce...@news.tpnet.pl>...
Na UJ jest też trudno na pierwszym roku i też można wylecieć, choć
ostatnio (na skutek świadomej polityki instytutu) jest mniej trudno i
wylatuje mniej studentów, niż to wyżej bywało. Nie wiem, czy któraś z
tych informacji stanowi pociechę/zachętę do studiowania na UJ ;-)
Jeśli z bagażem biologiczno-chemicznym wpuścisz się w studia
interdyscyplinarne (MISMaP, SMP), to albo życie zmusi cię do pójścia
w (skąd inąd piękny i ważny) kanał biologiczno-chemiczny, albo
_i_tak_ bedziesz musiał nadrobić zaległości (patrz niżej), albo na
początku bedziesz brał "łatwiejszą" matematykę, której później będzie
ci bardzo brakować. Dlatego - jeżeli rzeczywiście myślisz o fizyce -
odradzam studia interdyscyplinarne; studiuj fuzykę, do odważnych
świat należy!
> Wstyd mi isć na fizykę skoro prawie wogóle nie znam całek!!! Czy na UJ
> byłoby mi łatwiej?
A kto po liceum zna całki? A tak poważnie, to
a) w pierwszym semestrze na UJ jest organizowane "repetytorium ze
szkoły średniej", mające na celu uzupełnienie braków MATEMATYCZNYCH
oraz wyrównanie poziomu pomiedzy studentami z różnych liceów. To
repetytorium plus ciężka praca pozwolą ci przeżyć ćwiczenia z fizyki
ogólnej, gdzie coś rzeczywiście trzeba liczyć.
b) Natomiast na kurs matematyki i tak nie ma siły. Dość powiedzieć,
że jeżeli wybierzesz tzw. "duży" kurs analizy, to całą (całą, CAŁĄ)
wiedzę z analizy matematycznej w zakresie liceum "powtórzysz" (z musu)
w pierwsze dwa-trzy tygodnie. Dalej będą już same nowe rzeczy.
I zęby w mur...
Nie znam szczegółów, ale nie sądzę, żeby na UW było jakoś dramatycznie
inaczej.
>Dlaczego SMP to nieudany eksperyment?
To długa opowieść. Sprawa być może sprowadza się do tzw. "Krakówka",
gdzie każdy sobie panem, każdy wie najlepiej i każdy uważa, że jego
przedmiot jest najważniejszy. Istota SMP polega na tym, że przez
dwa pierwsze lata studenci mogą wybierać w zasadzie dowolne przedmioty
z partycypujących kierunków (astronomia, biologia, chemia, fizyka,
geografia, geologia, informatyka, matematyka, ochrona środowiska),
natomiast od trzeciego roku wybierają "instytut kierunkowy" (jeden
z powyższej dziewiątki) i jeśli mają jakieś braki w minimum programowym
danego kierunku, muszą te braki uzupełnić - to, co zrobili z innych
kierunków liczy im się jako "extra credit". Wszystko OK, ale ponieważ
każdy profesor uważa, że Jego Przedmiot jest najważniejszy i MUSI
znaleźć się w minimum programowym, w wielu wypadkach okazuje się, że
mimnimum programowe staje się tożsame z pełnym programem danego
kierunku. Przykład: Chłopak uczy się na fizyka-teoretyka, oprócz
przedmiotów fizycznych brał poważne przedmioty na analizie (równania
różniczkowe itp). I oto przy przejściu do instututu kierunkowego,
w tym wypadku fizyki, instytut zmusza go do "uzupełnienia braków",
brakiem zaś jest - uwaga, uwaga (a Jarek niech się nie obraża)
- pracownia elektroniczna. Całą interdyscyplinarność diabli biorą:
miało być "na pograniczu", jest zaś "wszystko z naszego kierunku"
i łaskawie pozwalamy na zaliczanie czegoś spoza - często at no
extra credit. Drugi przykład: dziewczyna uczy się na biochemika.
W tym celu zalicza przedmioty biologiczne na biologii, matematykę na
chemii, przedmioty chemiczne na chemii - w tym kurs chemii
organicznej (potworna kobyła, cztery semestry). Tymczasem "instytut
kierunkowy", biologia, zalicza jej tę chemię organiczną jako tzw.
duży kurs chemii dla biologów (dwa semestry, przedmiot łatwiejszy
co najmniej o rząd wielkości), zaś za dwa dodatkowe semestry nie
daje jej NIC, zmuszając ją do zaliczania jakichś (dla tej dziewczyny)
głupawych i niepotrzebnych jednosemestralnych wykładów
monograficznych. Czysty nonsens. Jedyne, co bezpiecznie chodzi,
to branie trudniejszych równoważników przedmiotów z "instytutu
kierunkowego" (na przykład analizę matematyczną dla fizyków zamiast
matematyki dla chemików, algebrę liniową na matematyce zamiast na
informatyce) - ale oczywiście nie należy liczyć na żaden extra
credit, jedynym zyskiem (istotnym skąd inąd) jest to, co zostaje
w głowie.
W Warszwie (MISMaP), dzięki innej strukturze organizacyjnej
i, zapewne, dzięki nieobecności pewnych absurdów występujących
na najstarszym uniwersytecie polskim, takich zawikłań udało się
uniknąć (ale występują inne, there ain't no free lunches).
Wiadoma rzecz, stolyca ;-)
Wiem o czym piszę - przez trzy lata byłem sekretarzem Rady
Programowej SMP.
EwaP
--
All power corrupts, but we all need electricity.
Ewa Pawelec, Zaklad Optyki Atomowej IF UJ
http://www.cyf-kr.edu.pl/~ufpawele
>Czy mowa jest ciągle o PW? W sumie UW czy PW..... Jedno co mi się podoba w
>PW, to to że jest tam stacja metra - ale czy to właśnie koło fizyki?
>
Tak, od metra do Gmachu Fizyki PW jest może ze 3-4 minuty.
> Czy mowa jest ciągle o PW? W sumie UW czy PW..... Jedno co mi się
> podoba w PW, to to że jest tam stacja metra - ale czy to właśnie
> koło fizyki?
Fizyka UW jest niestety w dwoch polowkach - jedna (na Hozej) ma dobry
dojazd od metra tramwajem, druga jest niestety na rogu Banacha i
Pasteura. Ale spacer przez Pole Mokotowskie dobrze robi na kondycje...
MJ
> Edison wrote:
> >
> > Słyszałem jednak, że na UW bardzo trudno jest na pierwszym roku i łatwo
> > wylecieć, a do tego ja chodziłem do klasy biol.-chem (stąd pomysł MISMaP).
>
> Na UJ jest też trudno na pierwszym roku i też można wylecieć, choć
> ostatnio (na skutek świadomej polityki instytutu) jest mniej trudno i
> wylatuje mniej studentów, niż to wyżej bywało. Nie wiem, czy któraś z
> tych informacji stanowi pociechę/zachętę do studiowania na UJ ;-)
Z fizyki na UW rzeczywiscie sporo wylatuje (wylatywalo... ostatnio
tego tak dokladnie nie sledze) po pierwszym roku/semestrze, ale
wydzial od dawna robil wszystko (bez przesadnego obnizania poziomu 8-)
), zeby wylecialo jak najmniej.
Jak sie przyjmuje bez egzaminu, to potem nic dziwnego, ze polowa
przyjetych "nie odnajduje sie" na tych studiach.
Natomiast faktem jest, ze bez solidnego przylozenia sie do matematyki
to pierwszego roku sie nie zaliczy...
MJ
To lepiej bedzie jak pojde na cos innego?
Sam nie wiem.
E.
Have a look at this - http://friko5.onet.pl/rz/plurban/
Benedykta napisał(a) w wiadomości:
<1999032109...@dumb.iinf.polsl.gliwice.pl>...
>No coz....
>Wedlug mnie powinienes zapytac gdzie mnie najwiecej naucza.....
>albo gdzie sa najciekawsze studia fizyczne :-)
>
>Benedykta
>
>Mysle wiec jestem
>Jestem wiec szukam
>
>uj...@loniep.szymanow.ids.pl
>
>
>
>
>>Nie wiem gdzie studiować fizykę. Waham się pomiędzy:
>>- MISMaP na UW
>>- SMP na UJ
>>- fizyka ogólna na UW
>>- fizyka na UJ
>>- fizyka na AGH
>>Niech mi ktoś doradzi. Gdzie jest najlepiej? Gdzie jest najłatwiej? Gdzie
>>można uzyskać wysokie sypendium? Gdzie można najłatwiej wyjechać za
granicę
>>w trakcie i po studiach? Gdzie wykładowcy traktują studenta poważnie?
>>Doradźcie!
>>
>>
>>
>>pokryfka napisał(a) w wiadomości:
>><36ED681A...@technik.swiebodzin.pl>...
>>>rozwazam Fizyke Techniczna i Matemetyke Stosowana (Fizyka Komputerowa)
>>>na Polibudzie warszawskiej i Fizyke Teoretyczna na UW
>>>
>>>nie sadze aby znalazla sie osoba uczeszczajaca na obydwie uczelnie (a
>>>zatem i kompetentna jesli chdzi o porownanie)
>>>
>>>chetnie jednak uslysze opinie szczegolnie od studentow, absolwetow
>>>wymienionych wydzialow
>>>
>>
>>
>
Pozdrawiam,
Merlok napisał(a) w wiadomości: <37061bce...@news.tpnet.pl>...
>Witam
>
>Uciekł mi początek dyskusji.
>A chciałem od siebie dorzucić:
>
>na FTiMS na PW to już niestety nikt nie zdąży pójść, bo od września
>wydział dzieli się na Wydział Fizyki i Wydział Matematyki i Nauk
>Informatycznych czy jakoś tak.
>
>Co do wyjazdów zagranicznych to zdarzają się, ale trudno mi ocenić
>skalę zjawiska. Jestem na trzecim semestrze i dotąd z naszego roku
>wyjechały trzy osoby na jeden semestr do Anglii, ale to było
>jednorazowe i sie więcej nie powtórzy. Od 3-go roku jest to
>łatwiejsze, ale szczegółów nie znam.
>
>Dowolność i wybieralność jest niewielka, chociaż chyba możliwe jest
>branie przedmiotów z innych wydziałów, jak sie bardzo postarasz.
>
>Od paru lat odrzut jest niewielki. Jak dotąd chyba z naszego roku nie
>wywalili nikogo, kto sam nie zrezygnował
>
>
>
>
> Słyszałem jednak, że na UW bardzo trudno jest na pierwszym roku i łatwo
> wylecieć, a do tego ja chodziłem do klasy biol.-chem (st±d pomysł MISMaP).
> Wstyd mi isć na fizykę skoro prawie wogóle nie znam całek!!! Czy na UJ
> byłoby mi łatwiej? Dlaczego SMP to nieudany eksperyment?
Na MISMaP, a nawet na Fizyce UW nie bedzie tak zle: mozesz wybierac
poziomy trudnosci, tak wiec nie znajac calek idziesz na matematyke
zakladajaca nizsza wiedze wyjsciowa.
Konrad Wawruch
kw...@icm.edu.pl
>Tzn., od wrzesnia bedziesz na Wydziale Fizyki?
Tak. Troche szkoda, bo FTiMS brzmialo lepiej ;-)
>Czy tam tez nie ma egzaminow? Ile jest osob na miejsce?
Z egzaminami na PW jest tak: Sa jezeli liczba studentow przekracza
liczbe miejsc (chyba zawsze), takie same dla calej polibudy, ale
osobno, tzn. 90 punktow egzamine na jednym wydziale nie daje wstepu na
drugi wydzial, gdzie przyjmuja od 15 punktow.
Egzaminy sa 1 lipca - matematyka (0-100 pkt.)
2 lipca - fizyka (0-100 pkt.)
(jak nic sie nie zmienilo)
Dwa lata temu potrzebna ilosc punktow wynosila 50-pare na fizyke,
ponad 100 na informatyke i na matemat. cos posrodku. W ramach wydzialu
przesuwano, stad ci ktorzy chcieli isc na fizyke stanowili mniejszosc
na fizyce. ( z czasem ja polubili ;-) )
Teraz, jak sa dwa wydzialy, to nie wiem jak to bedzie wygladalo.
>Czy profesorowie sa w porzadku?
Raczej tak. Profesorowie z FTiMSu ucza tez na innych wydzialach, i
tych ktorzy nie sa w porzadku dziekan stara sie tam przerzucac.
>Czy atmosfera jest zdrowa?
:-)) Zdrowa. Chyba jak wszedzie, to zalezy od ludzi z grupy.
A w ogole to dosc malo jest studentow na fizyce, kolo 40 na roku
(na poczatku bylo jakies 60)
>Na jakie stypendium mozna liczyc?
O naukowe jest bardzo trudno, chyba wiecej pieniedzy idzie na
socjalne, ale nie orientuje sie jakie sa kwoty.
>Czy mozesz podac adres, ew. www - czy mozna juz kupic informator i do kiedy
>sie sklada podania?
Plac Politechniki 1, ten najladniejszy budynek, pok. 206 chyba,
sekretariat FTiMSu. www.pw.edu.pl.
Na stronach wydzialu nic ciekawego nie ma.
Prawdopodobnie niedlugo zajda jakies zmiany programowe, wiec moze sie
za pol roku okazac, ze to co przeczytasz w informatorze jest troche
nieprawdziwe.