W dniu 2011-11-13 13:38, Włodek pisze:
>
>> Ten 0:25 - 0.32?
>> No nie. To nie oszustwo, to marketing;)
>>
> Może i marketing.
Sam pytałeś czy to oszustwo. Dostałeś odpowiedź, na czym
polega manipulacja widzem. Reklamy proszków robią
to samo, porównując siebie ze 'zwykłym proszkiem'
składającym się z czegokolwiek;)
> Łągiewka został jednak doceniony wbrew opinii niektórych z
> tego tematu. I bardzo dobrze, to powinno być zrobione już wcześniej.
Wcześniej to powinni uciąć pierdoły o zmienianiu fizyki,
opatentować i zacząć szukać miejsc do wdrożenia.
Sprawa ma kilkanaście lat, jeśli na rynku jest zapotrzebowanie
na taki bardziej wymyślny amortyzator, dawno powinno być to w produkcji.
> "Istnieje cały szereg zjawisk, których nie można opisać istniejącymi prawami
> fizyki."Istnieją jednak takie elementy tego zjawiska, które wytłumaczyć na
> bazie istniejącej fizyki jest trudno, nad tym pracujemy." To wypowiedź
> Stanisława Gumuły z Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie" Uważam, że ma
> rację.Panowie fizycy wytłumaczcie mi istotę siły grawitacji. Newton i Einstein
Wszytko ok. Istota grawitacji jest chwilowo tajemnicą.
Ale istota działania zderzaka taką tajemnicą nie jest
i nie była.
> podali tylko definicje i wzory. Wiadomo jakie efekty wywołuje i gdzie
> występuje.Ale co to jest i skąd się bierze tego tak naprawdę nikt nie wie.
To pytanie do filozofa i teologa. Fizyk nawet jak odpowiada
na pytanie "co to jest i skąd się bierze" odpowiada wzorami
z głębszej teorii (jeśli taka istnieje).
> Podobnie może być jeszcze długo w stosunku do tego zderzaka.Tylko tutaj wiemy
> skąd ta siła (pęd) pochodzi i jak ją zmniejszamy a naukowcy nie potrafią jej
> ująć w znane dotychczas definicje i wzory.
Dopiero co podawałem linki:
http://www-control.eng.cam.ac.uk/Homepage/officialweb.php?id=3
http://www-control.eng.cam.ac.uk/~mcs/lecture_j.pdf
http://www-control.eng.cam.ac.uk/~mcs/Japan_mtns_06.pdf
http://www-control.eng.cam.ac.uk/Homepage//papers/cued_control_859.pdf
Sam jakiś czas temu popełniałem podobną analizę (ok, znacznie
mniej ogólną, brzydziej zrobioną, bo facet bardzo ładnie
uporządkował, jak to elegancko liczyć) i zbierałem
się weilokrotnie do wysłania tego jako propozycja zadania
na olimpiadę fizyczną.
Tak, to jest fizyka na poziomie zdolniejszego licealisty,
a gość po pierwszym roku politechniki czy fizyki z drobnymi
wskazówkami zrobi całą analizę. Jedyny problem to wpaść
na to. Wpadł Łągiewka w latach 90, ale przez kiepski
dobór współpracujących fizyków nie potrafili tego poprawnie
zamodelować.
> Ja jestem inż. mechanikiem i zjawiska zachodzące w zderzaku tłumaczę sobie
> bardziej intuicyjnie niż naukowo.
To ja bym się na Twoim miejscu głośno nie przyznawał, bo obciach:(
> Energia czy pęd zderzenia zostaje przekazany
> do koła zamachowego dzięki przekładni w sposób bardziej łagodny tzn. w
> dłuższym czasie w odróżnieniu od zdrzenia przy tradycyjnym zderzaku nawet
> wyposażonym w super amortzatory sprężynowe z tłumikami. I najważniejsze,
> energia tego koła po zderzeniu nie jest przekazywana z powrotem do karoserii
> samochodu czy innego urządzenia, które ma chronić zderzak. Następuje stopniowe
Tak jak i w przypadku amortyzatora.
Obraz dość poprawny. Ale jako inżynier bez trudu przerobisz to na
wzorki i zrobisz porządną analizę. Jeśli nie masz czasu, zanalizowanie
podesłanych wyżej prac tez nie będzie problemem (choć są przegadane
i 'przeakademizowane':)
> rozproszenie energii kinetycznej koła do otoczenia bez szkody dla urządzenia i
> ludzi. Dla zabezpieczenia przed uszkodzeniem przekładni przy zderzeniu
> (przenoszenie dużych sił) można przecież wykonać kilka równoległych mniejszych
> układów przekładnia-koło zamachowe, a samo koło umieścić w solidnej obudowie.
Nie widzę sensu takiego działania, co by to miało poprawić.
Może jakiś rysunek?
> możemy jeszcze uszkodzić zabawkę.Czyli jaki z tego wniosek ? Łatwiej przekazać
> tą samą energię przez przekładnię w dłuższym czasie niż przez uderzenie
> (impuls)w krótszym. I o to właśnie chodzi w zderzaku Łągiewki.
Odebranie energii to jedna kwestia. Nie odbierając energii
uzyskujesz odbicie i zmiana prędkości zamiast z V do 0
jest z v do -v. Amortyzator/strefa zgniotu/wirnik temu
w większy lub mniejszy sposób zapobiegają.
Ale samo przeciążenie wiążę się ze zmianą prędkości.
Na wykresie przeciążania od czasu pole pod krzywą
musi być równe V. Musi i tyle, bez rozerwania
czasoprzestrzeni nic się z tym nie da zrobić.
Aby przeciążenia były mniejsze, należy wydłużać
czas, a więc droge hamowania.
Drugim efektem jest kształt profilu przeciążenia.
Manipulując nim można osiągnąć inne rezultaty,
np większa szklankoodporność, większy komfort
w czasie niewielkiego zderzenia, czy mniejszą
śmiertelność w czasie dużego (choć te cele nie muszą
być zbieżne).
pozdrawiam
bartekltg