--
pozdrawiam,
Michwelt (adres e-mail w polu nadawcy, bez "-")
Gdybyś spytał o stosunek grubości pokrywy lodowca do owłosienia
białych myszek w czwartorzędzie na parterze, byłoby o wiele łatwiej.
Oj kuna łatwiej. ;-)
Dlaczego nie bierzesz się za konkrety, jak Grzegorczyk Zarys logiki
matematycznej?
Ach, sorry Michu, nie zauważyłem tej subtelnej analogii.
paradyg_mat
aksjo_mat
No przecież! Oba kończą się na _mat!
Dlaczego od razu na to nie wpadłem? ;-O
Patrz Michał:
Analfabeta Wtórny
Analny Wibrator
szAmboWóz
Asshole Wanker
Myślisz, że to przypadkowa zbieżność? Nie sądzę. Patrz dalej:
ZZWW
ZZVVomitroN
ZZAW
Wszystko to zostało opisane:
www.cum-on-whore.cum\zzAnalVVibrator
P.S. AWciu, sorry. Przejdź na moją stronę i zostańmy przyjaciółmi.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
;-)
> Kto z mądrzejszych ode mnie (czyli wszyscy) podejmie się próby odpowiedzi
> na pytanie o stosunek między paradygmatem (w sensie kuhnowskim i tradycji
> post-kuhnowskiej, współczesnej humanistyki) a aksjomatem? Czy w ogóle jakiś
> stosunek między tymi pojęciami zachodzi? Czy, np. aksjomaty są elementami
> paradygmatu?
Nie ma żadnego związku. Paradygamt jest pojęciem z zakresu socjologii
nauk przyrodniczych. Aksjomat z zakresu metodologii nauk dedukcyjnych.
Władysław
A czy nie jest tak, że pewne pojęcia w obu tych gałęziach nauki (w naukach
dedukcyjnych i naukach przyrodniczych) są identyczne? Albo że ich język ma
wiele wspólnych elementów - w końcu bazuje na logice...?
Panie doktorze jak Pan moze?
> Panie doktorze jak Pan moze?
Ghost ma rację. Nieładnie Michwelt, nieładnie. Tak zadawać pytania
Wosiowi.
Masz mu przytaknąć na jego pierdoły, wtedy Cię polubie i może Cię
przewiezie.
> Dnia Sun, 22 Jun 2008 17:31:20 +0200, Władysław Łoś napisał(a):
>
> > In article <dsij6auxn923$.dlg@michwelt.michwelt>,
> > Michwelt <mi.c.hw.e.l.t.@y.ah.o-o.com> wrote:
> >
> >> Kto z mądrzejszych ode mnie (czyli wszyscy) podejmie się próby odpowiedzi
> >> na pytanie o stosunek między paradygmatem (w sensie kuhnowskim i tradycji
> >> post-kuhnowskiej, współczesnej humanistyki) a aksjomatem? Czy w ogóle jakiś
> >> stosunek między tymi pojęciami zachodzi? Czy, np. aksjomaty są elementami
> >> paradygmatu?
> >
> >
> > Nie ma żadnego związku. Paradygamt jest pojęciem z zakresu socjologii
> > nauk przyrodniczych. Aksjomat z zakresu metodologii nauk dedukcyjnych.
> >
> > Władysław
>
> A czy nie jest tak, że pewne pojęcia w obu tych gałęziach nauki (w naukach
> dedukcyjnych i naukach przyrodniczych) są identyczne?
Są. Ale akurat nie te dwa. Co wiParadygmat jest pojęciem z zakresu nauk
humanistycznych (socjologii nauki) a aksjomat z dziedziny metodologii
nauk dedukcyjnych.
> Dnia Sun, 22 Jun 2008 17:31:20 +0200, Władysław Łoś napisał(a):
>
> > In article <dsij6auxn923$.dlg@michwelt.michwelt>,
> > Michwelt <mi.c.hw.e.l.t.@y.ah.o-o.com> wrote:
> >
> >> Kto z mądrzejszych ode mnie (czyli wszyscy) podejmie się próby odpowiedzi
> >> na pytanie o stosunek między paradygmatem (w sensie kuhnowskim i tradycji
> >> post-kuhnowskiej, współczesnej humanistyki) a aksjomatem? Czy w ogóle jakiś
> >> stosunek między tymi pojęciami zachodzi? Czy, np. aksjomaty są elementami
> >> paradygmatu?
> >
> >
> > Nie ma żadnego związku. Paradygamt jest pojęciem z zakresu socjologii
> > nauk przyrodniczych. Aksjomat z zakresu metodologii nauk dedukcyjnych.
> >
> > Władysław
>
> A czy nie jest tak, że pewne pojęcia w obu tych gałęziach nauki (w naukach
> dedukcyjnych i naukach przyrodniczych) są identyczne?
Są. Ale akurat nie te dwa. Co więcej ani jedno ani drugie, ściśle rzecz
biorąć nie należy do nauk przyrodniczych ani dedukcyjnych. Paradygmat
jest pojęciem z zakresu nauk humanistycznych (socjologii nauki) a
aksjomat z dziedziny metodologii nauk dedukcyjnych.
Władysław
> ble
Próżna gadka, Władek. Michwelt okazał się pozerem a kiedy się wydało
zniknął.
Już Ci nie odpowie.
Ściśle rzecz ujmując masz rację. Ale sam doskonale wiesz, że język podlega
zmianom (potocznie mówi się o tym zjawisku: "język żyje"). Zmiany te
polegają, między innymi na tym, iż pojęcia z języka nauki stają się częścią
języka potocznego oraz na tym, że pojęcia z języka jednej nauki stają się
pojęciami języka innej nauki. Przy takim rozumowaniu nie jest chyba błędem
mówić o aksjomacie w naukach humanistycznych oraz społecznych, o ile jest
zrozumiałe, co się chce w komunikacie z użyciem tego terminu przekazać.
Rozważmy przykład. Jeśli historyk A powiada: "W swojej pracy przyjąłem, iż
głównym celem polityki zagranicznej Jagiellonów było wzmocnienie własnej
dynastii. Uznaję to za aksjomat.", to komunikat taki jest zrozumiały.
(Niezależnie od tego, czy z takim "założeniem" się zgadzamy, czy nie!)
Możemy się mianowicie spodziewać, że kolejne hipotezy oraz teorie w pracy
historyka A, będą opierać się na tym "założeniu", które z kolei nie będzie
podlegać dyskusji. Jak widać, użycie terminu "założenie" w tym wypadku nie
do końca oddawałoby inetncje autora - założenie bowiem nie ma tak silnego
znaczenie jak aksjomat w tym właśnie kontekście. (Natomiast mówienie o
paradygmacie tutaj w ogóle nie ma sensu.)
Czy Twoim zdaniem zatem, biorąc uwagę owe zmiany i ewolucję języka (zmiany
znaczeń wyrazów, rozszerzanie bądź zawężanie ich znaczenia) oraz podany
przykład, można mówić o celowości używania terminu "aksjomat" w naukach
społecznych i humanistycznych?
> Przy takim rozumowaniu nie jest chyba błędem
> mówić o aksjomacie w naukach humanistycznych oraz społecznych
He he. Racja! ;-)
> ble
Biorąc poprawkę na konfabulacje o doktoracie i psychologii, można się
z Tobą zgodzić, aczkolwiek... ;-)
> i humanistycznych?
i humanistycznych też?! Acha. OK.
;-)
Michwelt, idź do psychiatry.
>>>>> Kto z mądrzejszych ode mnie (czyli wszyscy) podejmie się próby odpowiedzi
>>>>> na pytanie o stosunek między paradygmatem (w sensie kuhnowskim i tradycji
>>>>> post-kuhnowskiej, współczesnej humanistyki) a aksjomatem? Czy w ogóle jakiś
>>>>> stosunek między tymi pojęciami zachodzi? Czy, np. aksjomaty są elementami
>>>>> paradygmatu?
> Ściśle rzecz ujmując masz rację. Ale sam doskonale wiesz, że język podlega
> zmianom (potocznie mówi się o tym zjawisku: "język żyje"). Zmiany te
> polegają, między innymi na tym, iż pojęcia z języka nauki stają się częścią
> języka potocznego oraz na tym, że pojęcia z języka jednej nauki stają się
> pojęciami języka innej nauki. Przy takim rozumowaniu nie jest chyba błędem
> mówić o aksjomacie w naukach humanistycznych oraz społecznych, o ile jest
> zrozumiałe, co się chce w komunikacie z użyciem tego terminu przekazać.
>
> Rozważmy przykład. Jeśli historyk A powiada: "W swojej pracy przyjąłem, iż
> głównym celem polityki zagranicznej Jagiellonów było wzmocnienie własnej
> dynastii. Uznaję to za aksjomat.", to komunikat taki jest zrozumiały.
> (Niezależnie od tego, czy z takim "założeniem" się zgadzamy, czy nie!)
> Możemy się mianowicie spodziewać, że kolejne hipotezy oraz teorie w pracy
> historyka A, będą opierać się na tym "założeniu", które z kolei nie będzie
> podlegać dyskusji. Jak widać, użycie terminu "założenie" w tym wypadku nie
> do końca oddawałoby inetncje autora - założenie bowiem nie ma tak silnego
> znaczenie jak aksjomat w tym właśnie kontekście. (Natomiast mówienie o
> paradygmacie tutaj w ogóle nie ma sensu.)
>
> Czy Twoim zdaniem zatem, biorąc uwagę owe zmiany i ewolucję języka (zmiany
> znaczeń wyrazów, rozszerzanie bądź zawężanie ich znaczenia) oraz podany
> przykład, można mówić o celowości używania terminu "aksjomat" w naukach
Oczywiście. W sensie potocznym można mówić o aksjomacie jako o pewnym
przyjętym wstępnie założeniu, czy dowolnym twierdzeniu, przyjętym za
prawdziwe, nad którym w dalszym postępowaniu już się nie dyskutuje.
Tutaj jednak mamy grupę dyskusyjną filozoficzną i dobrze byłoby chyba
używać terminów mających w metodologii ścisłe znaczenie w taki właśnie
znaczeniu, a tam gdzie chcemy stosować pojęcia lużniejsze, używać mniej
ściśle określonych terminów, np. tu "założenie".
Tak czy inaczej nawet w lużnym sensie aksjomat to co innego niż
paradygmat ( sensie kuhnowskim, o które pytałeś). Aksjomata to zawsze
takie czy inne twierdzenie, a pojęcie paradygmatu odnosi się do grupy
społecznej.
Władysław
> Tak czy inaczej nawet w lużnym sensie aksjomat to co innego niż
> paradygmat ( sensie kuhnowskim, o które pytałeś).
Rozumiem. Dzięnks Łosiu. HEHEHE ;-)
> Aksjomata to zawsze takie czy inne twierdzenie, a pojęcie paradygmatu odnosi się do grupy
> społecznej.
Acha. Hm... ale to mądre! Łosiu, zrób se jakieś papiery na mózg. No
wiesz, doktorat czy cuś.
Nikt nie uwierzy, że Łoś zna się na filozofii, ale jakbyś zrobił dobry
papier ze zdjęciem, to już mógłbyś nawet wykłady prowadzić...
HAHAHAHAHAHAHA..!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
;-)