NASA arszenikowe DNA z "Mono Lake" to wcale NIE przybysze z kosmosu, a dowody na softwarowy zapis "programów zycia i losu" w pamieciach naturalnych komputerków zwanych DNA

4 views
Skip to first unread message

JP3

unread,
Dec 3, 2010, 8:46:12 PM12/3/10
to
Motto: "Jesli dwa komputery zbudowane w dwóch przeciwstawnych koncach
swiata z zupelnie odmiennych podzespolów elektronicznych, wypelniaja
dokladnie te same funkcje i realizuja dokladnie te same algorytmy,
wówczas to tylko oznacza, ze (1) ich dzialanie jest kierowane przez
'sterujace software' przechowywane w ich pamieciach, oraz ze (2) na
owo 'sterujace software', które kazdy z tych komputerów przechowuje w
swojej pamieci i potem realizuje, skladaja sie bardzo podobne lub
identyczne programy."

Ja zawsze jestem zafascynowany uporem z jakim niektórzy dzisiejsi
naukowcy wypaczaja swoje interpretacje otaczajacej ich rzeczywistosci.
W rezultacie, naukowe wypaczenia rzeczywistosci sa juz az tak liczne i
tak wszechobecne, jakby celem zyciowym dzisiejszego pokolenia
naukowców bylo faszerowanie ludzi wszelkimi mozliwymi odcieniami
nieprawdy zanim podana im moze zostac prawda. Przykladem takiej
wypaczonej interpretacji rzeczywistosci, który jednak przyklad
empirycznie podpiera prawde formalnego dowodu z punktu #D7 mojej
strony o nazwie "immortality_pl.htm", sa "NASA'owskie kosmiczne DNA z
arszenikiem" - jakich opisami zachlystywaly sie wszystkie dzienniki
telewizyjne Nowej Zelandii w piatek dnia 3 grudnia 2010 roku. (Na
temat owych "kosmicznych DNA z arszenikiem" pojawily sie takze
publikacje prasowe - przykladowo patrz artykul " 'Aliens' amongst us
on Earth" (tj. " 'Kosmici' wsród nas na Ziemi") ze strony A3 gazety
"The New Zealand Herald" ( http://www.nzherald.co.nz ), wydanie z
piatku (Friday), December 3, 2010.) Zgodnie z tamtymi opisami,
naukowcy NASA wykryli "kosmiczne bakterie" w kalifornijskim jeziorze o
nazwie "Mono Lake". W owym wulkanicznym jeziorze woda jest bowiem az
tak przesiaknieta arszenikiem, ze jakoby ziemskie bakterie nia maja
prawa tam przezyc. Tymczasem naukowcy NASA wykryli w owym jeziorze
bakterie które nie tylko ze zyja w arszenikowej wodzie, ale na dodatek
zaadoptowaly arsen do swej budowy komórkowej, zas w swoim DNA
pozastepowaly atomy fosforu atomami arsenu. W dzisiejszym zas
oficjalnym zrozumieniu DNA jako "hardwarowo odrutowanego na stale"
nosniku informacji zyciowej, takie zastapienie w DNA atomów fosforu
atomami arsenu powinno calkowicie storpedowac zdolnosc owego DNA do
sterowania zyciem komórek. Wniosek wiec z jakim wyskoczyli naukowcy
NASA, to ze owe bakterie z "Mono Lake" musza byc "aliens" (kosmitami)
przybylymi na Ziemie z dalekiego kosmosu. Oczywiscie, naukowcy NASA
którzy tak zinterpretowali owo zastapienie atomów fosforu atomami
arsenu zapewne czuja sie zbyt zajeci aby kiedykolwiek poczytac o moch
skromnych odkryciach. Ja bowiem od dlugiego juz czasu staram sie
zwrócic uwage innych badaczy, ze DNA faktycznie sa miniaturowymi
naturalnymi komputerkami których hardware wcale NIE przenosi
jakiejkolwiek informacji, a jedynie egzekwuje zrealizowanie informacji
przenoszonej softwarowo w "programach zycia i losu" przechowywanych w
pamieciach owych DNA podobnych do pamieci z dzisiejszych komputerów.
Wszakze gdyby naukowcy ci znali moje opracowania, wówczas wiedziliby,
ze rodzaje atomów z jakich zbudowane jest hardware DNA wcale nie maja
znaczenia dla zycia i losu danej komórki. Znaczenie maja bowiem tylko
te softwarowe "programy zycia i losu" które sa przechowywane w pamieci
hardware z owego DNA. Nawet jeszcze bardziej ilustratywnie owa
niewielka istotnosc zastapienia w DNA fosforu atomami arsenu, wyjasnia
moja "komputerowa analogia" z "motto" niniejszego punktu. Motto to
bowiem uzmyslawia, ze "jesli dwa komputery zbudowane w dwóch
przeciwstawnych koncach swiata z zupelnie odmiennych podzespolów
elektronicznych, wypelniaja dokladnie te same funkcje i realizuja
dokladnie te same algorytmy, wówczas to tylko oznacza, ze (1) ich
dzialanie jest kierowane przez 'sterujace software' przechowywane w
ich pamieciach, oraz ze (2) na owo 'sterujace software', które kazdy z
tych komputerów przechowuje w swojej pamieci i potem realizuje,
skladaja sie bardzo podobne lub identyczne programy". Innymi s³owy,
jesli omawiana tu interpretacje NASA dla zamiany pierwiastków w DNA
przyrównac do sytuacji dzisiejszych komputerów, wówczas to co NASA
twierdzi jest odpowiednikiem twierdzenia ze komputery np. koreanskie
musza pochodziæ z kosmosu bowiem maja one inne pierwiastki i inna
kostrukcje niz np. komputery amerykanskie. Wiadomosc która wiec pragne
przekazac niniejszym przykladem "bakterii z kalifornijskiego jeziora
Mono z arsenikowym DNA", stwierdza ze owe bakterie wcale NIE sa
kosmicznego pochodzenia (jak je blednie okrzykuja naukowcy z NASA), a
jedynie sa jeszcze jednym wysoce dowodowym przykladem, jaki dodatkowo
potwierdza mój formalny dowód z punktu #D7 strony o nazwie
"immortality_pl.htm", ze "DNA sa miniaturowymi naturalnymi
komputerkami których hardware egzekwuje przechowywane w swej pamieci
softwarowe zapisy 'programów zycia i losu' ".

Zaprezentowany powyzej kolejny material dowodowy jest czescia juz
poddanego pod publiczna dyskusje formalnego dowodu naukowego ze "DNA
przechowuja w pamieciach softwarowe 'programy zycia i losu' ".
Pierwsza czesc tego materialu, a takze caly mój formalny dowód
naukowy, byly juz zaprezentowane na internetowych forach dyskusyjnych
"Google" pod adresami wskazywanymi w punkcie #E2 strony o nazwie
"faq_pl.htm", np. pod adresem
http://groups.google.com/group/pl.sci.filozofia/browse_thread/thread/775c067e6f0b4e90#
. Ponadto dowód ten i podpierajacy go material dowodowy zostaly
wlaczone do podrozdzialu M1.6 mojej najnowszej monografii oznaczanej
"[1/5]".

* * *

Powyzszy wpis jest adaptacja fragmentu dowodu z punktu #D7 z
totaliztycznej strony o nazwie "immortality_pl.htm" (aktualizacja z 3
grudnia 2010 roku, lub pozniej). Stad czytanie powyzszych opisow
byloby nawet bardziej efektywne z tamtej strony internetowej
"immortality_pl.htm" niz z niniejszego wpisu - wszakze na owej stronie
dzialaja wszystkie (zielone) linki do pokrewnych stron z dodatkowymi
informacjami, tekst zawiera polskie literki, uzyte sa kolory i
ilustracje, zawartosc jest powtarzalnie aktualizowana, itp. Najnowsza
aktualizacja strony "immortality_pl.htm" juz zostala udostepniona
m.in. pod nastepujacymi adresami:
http://members.fortunecity.com/timevehicle/immortality_pl.htm
http://malbork.20megsfree.com/immortality_pl.htm
http://pigs.20megsfree.com/immortality_pl.htm
http://totalizm.20fr.com/immortality_pl.htm
http://prawda.20fr.com/immortality_pl.htm
http://prism.20fr.com/immortality_pl.htm
http://energia.sl.pl/immortality_pl.htm
http://propulsion.250free.com/immortality_pl.htm (ten ostatni adres
ma bardzo maly tzw. "monthly bandwidth" - a stad dziala on tylko na
poczatkach miesiecy az do dnia kiedy owo "monthly bandwidth" mu sie
wyczerpie).
Kazdy z powyzszych adresów zawiera równiez wszystkie inne strony
totalizmu, w tym strone "tekst_1_5.htm" z darmowymi egzemplarzami
monografii [1/5]. Jednak sprowadzenie sobie tomow 1 i 11 monografii
[1/5] rekomendowalbym z adresu http://energia.sl.pl/tekst_1_5.htm
bowiem tam owa monografia jest najczesciej aktualizowana.

Kazdy wpis który ja dyskutuje na tym forum, w tym i powyzszy, jest
pózniej powtarzany na wszystkich lustrzanych blogach totalizmu jakie
ciagle istnieja (niniejszy wpis jest tam fragmentem postu numer #190).
Dwa ostatnie takie blogi totalizmu, jakie ciagle nie zostaly
polikwidowane przez wrogów wyników moich badan, mozna znalezc pod
nastepujacymi adresami:
http://totalizm.wordpress.com
http://totalizm.blox.pl/html
Warto tam tez przegladnac wpisy pokrewne do niniejszego, np. wpisy
#175, #163, czy #161 - które wyjasniaja zasade dzialania moich
"wehikulów czasu" wykorzystujaca wlasnie owe "programy zycia i losu" z
DNA dla cofania ludzi w czasie, oraz wskazuja material dowodowy jaki
potwierdza mozliwosc takiego podrózowania przez czas.

Z totaliztycznym salutem,
Jan Pajak

P.S. Powinienem tu tez polecic uwadze czytelników mój poprzedni wpis
który dyskutuje moralna wymowe owego niedawnego odkrycia
amerykanskiego historyka z Uniwersytetu w Duke (Pólnocna Karolina,
USA), ze Krzysztof Kolumb faktycznie byl Polakiem - synem polskiego
króla Wladyslawa III Jagiello (Warnenczyka). Tamtem mój wpis o
Kolumbie wystawiony poprzednio pod dyskusje mozna znalezc pod
adresami:
http://groups.google.com/group/pl.soc.polityka/browse_thread/thread/0c5456c44449f56e#
oraz
http://groups.google.com/group/pl.pregierz/browse_thread/thread/0c5456c44449f56e#
.

Reply all
Reply to author
Forward
0 new messages