>> O niekt�rych ludziach m�wimy: to urodzony k�amca. Czy
>> rzeczywi�cie mo�na przyj�� na �wiat wyposa�onym w zdolno�ci
>> u�atwiaj�ce wprowadzanie innych w b��d?
>>
>> Ju� w latach 20. psychologowie wykazali, �e nie istnieje trwa�a cecha
>> zwana uczciwo�ci�. Nie mo�na zatem r�wnie� urodzi� si� k�amc�.
>> Pomimo takich wynik�w bada� autorytety w dziedzinie bada� nad
>> k�amstwem, a do takich mo�na zaliczy� Paula Ekmana, pisz� o
>> naturalnych k�amcach. Zdaniem Ekmana, ludzie ci ju� w dzieci�stwie
>> nabywaj� przekonania, �e potrafi� wprowadzi� w b��d swoje
>> otoczenie. Nie odczuwaj� �adnego strachu przed przy�apaniem na
>> oszustwie. W badaniach Ekmana nie zidentyfikowano specjalnych cech
>> osobowo�ci, kt�re by odr�nia�y naturalnych k�amc�w od innych ludzi.
>> Nie by�y to osoby psychopatyczne, natomiast charakteryzowa�y si�
>> elastycznym, kombinatorycznym sposobem my�lenia. Wyr�nia� je
>> r�wnie� pewien poziom indywidualizmu. Niestety, niewiele jest bada�
>> na ten temat. Mo�na natomiast natrafi� na do�� interesuj�ce badania
>> dotycz�ce k�amc�w patologicznych.
>> Cďż˝ to za ludzie?
> Super ciekawy materiaďż˝ :)
> Doda�a bym do tego, �e podczas "produkcji k�amstw" m�zg znosi
> niemo�ebne przeci��enie - niemal �wieci ;)
> W Realu jest to w miar� �atwe do wy�apania natomiast tutaj aby to
> wykry� nale�y uwa�nie �ledzi� czy w�tkodawca - rozm�wca, nie mota
> (pl�cze) si� w wyra�anych opiniach. I nie chodzi mi tu o drobiazgi a
> o fundamenty .
>
> J�zefinka :)
Fundamentem Droga J�zefinko jest definicja k�amstwa:
"K�amstwo to przeinaczenie prawdy".
Z definicji jasno wynika, �e nie k�amie kto� kto co� orzeka
je�li nie zna prawdy.
Zmy�lanie, konfabulacje i pieniactwo - a wi�c orzekanie
bez uzasadnienia prawdziwo�ci - ma swoje �r�d�o nie w k�amstwie lecz:
a) w g�upocie
b) interesowno�ci.
pozdrawiam,
Edward Robak* z Nowej Huty
~>ďż˝<~ c:psf,psp
mi�o�nik m�dro�ci
>> Fundamentem Droga J�zefinko jest definicja k�amstwa:
>> "K�amstwo to przeinaczenie prawdy".
>> Z definicji jasno wynika, �e nie k�amie kto� kto co� orzeka
>> je�li nie zna prawdy.
>> Zmy�lanie, konfabulacje i pieniactwo - a wi�c orzekanie
>> bez uzasadnienia prawdziwo�ci - ma swoje �r�d�o nie w k�amstwie lecz:
>> a) w g�upocie
>> b) interesowno�ci.
>> pozdrawiam,
>> Edward Robak* z Nowej Huty
>> ~>ďż˝<~ c:psf,psp
>> mi�o�nik m�dro�ci
[CIACH konfabulacje personalne]
>
> J�zefinka wszystko co jej imputujesz
Przeczytaj moj� wypowied� i wska� w kt�rym miejscu pisz� o Tobie. OK?
Bo zdaje siďż˝ widzisz coďż˝ czego nie ma... :)
Robakks
*�"�'���`�.^:;~>�<��-.,��
>> Bo zdaje siďż˝ widzisz coďż˝ czego nie ma... :)
> A to sie nazywa omamy wzgl�dnie haluny :]
>
> J�zefinka schizofinka :]
> ________________
> ________________
>> Robakks
>> *�"�'���`�.^:;~>�<��-.,��
aaa - to Ci zawsze wolno. :-)
Edzio fryzjer
Pozdrawiam :)
Fragile
>> aaa - to Ci zawsze wolno. :-)
>> Edzio fryzjer
> Dzi�ki O Wileki za dar politowania :]
>
> J�zefinka dumnafizyczna :]
To teraz mnie sk�am, �e m�j wysi�ek by wyja�ni� Ci fundamenty k�amstwa
poszedďż˝ na marne. OK?
Umiesz k�ama�? ;)
Edward Robak* z Nowej Huty
~>ďż˝<~
>> To teraz mnie sk�am, �e m�j wysi�ek by wyja�ni� Ci fundamenty k�amstwa
>> poszedďż˝ na marne. OK?
> Kocham ciďż˝.
>> Umiesz k�ama�? ;)
> Umiem k�ama� ?
Nie umiesz. :)
> J�zefinka X
No to jak hrabino, fryzjerka czy psycho_loszka?
To ju� nie dekoratorka wystaw sklepowych?
Fizjonomia 6x9...
>> >> To teraz mnie sk�am, �e m�j wysi�ek by wyja�ni� Ci fundamenty
>> >> k�amstwa poszed� na marne. OK?
>> > Kocham ciďż˝.
>> >> Umiesz k�ama�? ;)
>> > Umiem k�ama� ?
>> Nie umiesz. :)
> Bo widzisz prawda bywa relatywna jak i k�amstwo.
> Powiadaj� ,�e prawda dzieli si� na :
> - tylko prawda
> - ca�a prawda
> - g�wno prawda
>
> Ja jednak rozumiem to tak:
> - kocham Ci� - prawda niezupe�na, p�prawda b�d� prawda
> niedoko�czona
> - kocham Ci� jak bli�niego - prawda
> - kocham Ci� jak m�czyzn� - kompletna nie prawda
>
> J�zefina relatywnieprawdziwa
Moja pro�ba by�a jednoznaczna:
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
To teraz mnie sk�am, �e m�j wysi�ek by wyja�ni� Ci fundamenty
k�amstwa poszed� na marne. OK?
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Wskazany by� temat na jaki masz mnie sk�ama�.
Ty opowiedzia�a�:
Kocham ciďż˝.
Odpowiedzia�a� wi�c nie na temat.
Fundament:
"k�amstwo to przeinaczenie prawdy"
1. Tak.
Tw�j wysi�ek by wyja�ni� mi fundamenty k�amstwa poszed� na marne.
2. Nie.
Tw�j wysi�ek by wyja�ni� mi fundamenty k�amstwa nie poszed� na marne.
Jedna z tych odpowiedzi by�aby prawd�, a druga k�amstwem.
Pisz�c kocham Ci� ani nie sk�ama�a� ani nie napisa�a� prawdy
a wi�c
nie umiesz k�ama�
Pisz�c nie na temat - konfabulujesz. :-)
________________________
> >> Edward Robak* z Nowej Huty
> >> ~>ďż˝<~
> >> mi�o�nik m�dro�ci- Ukryj cytowany tekst -
>
> - Pokaďż˝ cytowany tekst -
Taaa....jak dla Ciebie jestem ta pierwsz� z lewej :]
http://4.bp.blogspot.com/_utj_WiTT3tU/SLFeHqrijRI/AAAAAAAAApU/T0tTbiybISU/s400/fatso+parade.jpg
J�zefinka pulchna�winka :D
Od knura Jonkauera.
http://www.youtube.com/watch?v=sNslaUHs3b0&translated=1
http://www.youtube.com/watch?v=dKqczheMBn8&feature=channel
__________________ __________________
"J�zefinka" <ktokolwiek_...@poczta.onet.pl>
news:971939b1-b176-41f7...@l9g2000yqi.googlegroups.com...
> O..o..O..o i tego sie trzymajmy,�e konfabuluj� bo nie pami�tam, czy
> Ciďż˝ kocham czy nie.
> J�zefinka konfabinka :]
Je�li Drogi J�zefinka rozumiesz s�owo pisane, to odpowiedz mi
z �aski swojej: "Dlaczego mia�bym Ci co� wyja�nia�, skoro nie
rozumiesz co do Ciebie piszďż˝?"
Je�li nie rozumiesz o co pytam to odpisz byle co, np. jajco
lub dowolne nic, kt�re Ci si� uroi. OK? :-)
Zatrzyma�a� moje konie w biegu!
http://www.youtube.com/watch?v=HoywgTyh5tc&NR=1
>>> O..o..O..o i tego sie trzymajmy,�e konfabuluj� bo nie pami�tam, czy
>>> Ciďż˝ kocham czy nie.
>>> J�zefinka konfabinka :]
>> Je�li Drogi J�zefinka rozumiesz s�owo pisane, to odpowiedz mi
>> z �aski swojej: "Dlaczego mia�bym Ci co� wyja�nia�, skoro nie
>> rozumiesz co do Ciebie piszďż˝?"
>>
>> Je�li nie rozumiesz o co pytam to odpisz byle co, np. jajco
>> lub dowolne nic, kt�re Ci si� uroi. OK? :-)
>> Robakks
>> *�"�'���`�.^:;~>�<��-.,��
> Je�li Droga Robakksie rozumiesz s�owo pisane, w kt�rym piszesz do
> rozm�wcy:
> spadaj :-)... to zrozum z �aski swojej: " Nie nale�y potem tej pro�by
> podwa�a� w�asnym brakiem stanowczo�ci"
> Je�li masz do mnie s�abo��, to to napisz.OK? :-]
> J�zefinka :]
Dzi�ki. Udowodni�e� Drogi Kolego, �e nie rozumiesz o co pyta�em. :)
Masz jeszcze jakieďż˝ antypytania? :)
Ch�tnie nieodpowiem. ;-)
Edward Robak* z Nowej Huty
~>ďż˝<~
>> >> Je�li Drogi J�zefinka rozumiesz s�owo pisane, to odpowiedz mi
>> >> z �aski swojej: "Dlaczego mia�bym Ci co� wyja�nia�, skoro nie
>> >> rozumiesz co do Ciebie piszďż˝?"
>>
>> >> Je�li nie rozumiesz o co pytam to odpisz byle co, np. jajco
>> >> lub dowolne nic, kt�re Ci si� uroi. OK? :-)
>> >> Robakks
>> >> *�"�'���`�.^:;~>�<��-.,��
>> > Je�li Droga Robakksie rozumiesz s�owo pisane, w kt�rym piszesz do
>> > rozm�wcy:
>> > spadaj :-)... to zrozum z �aski swojej: " Nie nale�y potem tej pro�by
>> > podwa�a� w�asnym brakiem stanowczo�ci"
>> > Je�li masz do mnie s�abo��, to to napisz.OK? :-]
>> > J�zefinka :]
>>
>> Dzi�ki. Udowodni�e� Drogi Kolego, �e nie rozumiesz o co pyta�em. :)
>
> Dzi�ki. Udowodni�a� Droga Kole�anko, �e nie rozumiesz co twierdz�. :)
>
>> Masz jeszcze jakieďż˝ antypytania? :)
>
> Tak. Mog�abym pojutrze nie odwiedzi� Cie W Nowej Hucie?
>
>> Ch�tnie nieodpowiem. ;-)
>
> Nie ch�tnie odpowiedz. ;-)
>
> J�zefinka hybrydzinka :)
> _________________________
>
>> Edward Robak* z Nowej Huty
>> ~>ďż˝<~
>> mi�o�nik m�dro�ci- Ukryj cytowany tekst -
>>
>> - Pokaďż˝ cytowany tekst -
Robakks napisaďż˝:
Wiem co mam zrobiďż˝ Kolego:
odpowiem Ci nie odpowiadaj�c. ;)))
PS. Wiesz co mnie dziwi? Powiem Ci. Dziwi mnie, �e gdy opowiadam
homonidom, �e by� i istnie� to dwa �wiaty - to spotykam si� z rechotem
jako reakcj� na oczywisto��:
"buchahahaha Robak m�wi, �e by� i istnie� to nie to samo, a wszyscy
wiedz�, �e to jest to samo - bo tak kto� wielki i s�ynny za�o�y�,
tylko nie wiadomo kto i nie wiadomo po co; czyli Robak pieprzy
prezentuj�c dowody. Dow�d si� nie liczy."
Edward Robak* z Nowej Huty
~>ďż˝<~ c:psf,psp
mi�o�nik m�dro�ci
"cbnet" <cb...@nospam.pl>
news:havuaf$g5l$1...@node1.news.atman.pl...
> OK, ale on nie jest kobietďż˝.
> To co innego.
> Nie mo�esz si� w tym wzgl�dzie w og�le por�wnywa�.
>
> --
> CB
> U�ytkownik "J�zefinka"
> <ktokolwiek_...@poczta.onet.pl> napisaďż˝:
>
> http://www.youtube.com/watch?v=mCs6i6aga9M
>> "cbnet" <cb...@nospam.pl>news:havuaf$g5l$1...@node1.news.atman.pl...
>> > <ktokolwiek_kogokolw...@poczta.onet.pl> napisaďż˝:
>> > http://www.youtube.com/watch?v=mCs6i6aga9M
> - Ukryj cytowany tekst -
> - Pokaďż˝ cytowany tekst -
> A Ty Edi mnie nie dra�nij z ty pow�tpiewaniem w moja kobieco�� bo ci
> wreszcie cycki poka�e i b�dziesz mia� za swoje :D ;D niedowiarku jeden
>
> J�zefinka:)
hehe he
A co mnie tam jakie� pow�tpiewanie? ;)
Widzďż˝ i opisujďż˝. :-)
W Internecie spotykam dwie typowe postawy facet�w pisz�cych
w formie �e�skiej:
1. pozoranci <= udaj� kobiet� i uwa�aj� to za �wietn� zabaw�
2. geje <= nie udajďż˝ bo sďż˝ kobietami
PS. To czy gej jest gejem z powodu "zbyt bliskich emocjonalnie
kontakt�w syna z matk�" czy genetycznych uwik�a� - to ju� osobny
problem - bo m�wi�, �e "�o�nierz strzela, a Pan B�g kule nosi".
W mojej wypowiedzi istotne by�o rozr�nienie na p�e� fizyczn�
a wi�c biologi�, kt�ra JEST i p�e� pychiczn� a wi�c poczucie,
kt�re ISTNIEJE.
Rozumiesz kobietko? ;)
Edward Robak* z Nowej Huty
~>ďż˝<~
A Ty Edi mnie nie dra�nij z ty pow�tpiewaniem w moja kobieco�� bo ci
wreszcie cycki poka�e i b�dziesz mia� za swoje :D ;D niedowiarku jeden
J�zefinka:)
S�dzisz, �e cyck�w si� wystraszy? Poka� mu smocz� jam�.
S�usznie rechocz�, bo gdyby to co JEST nie ISTNIA�O (oczywi�cie w sensie
robaczywych ZA�O�E�), to Robak nie mia�by o tym zielonego poj�cia.
Dlatego te� takie rozr�nianie jest bez sensu - i stanowi klasyczne UROJENIE
oraz (samo)zaprzeczenie robaczywej tezy. Ale Robak tego nie widzi, bo tak
daleko m�d�kiem nie si�ga.
Robak ma prawo m�wi� tylko i wy��cznie o tym, co (po robaczywemu) ISTNIEJE,
bo w przeciwnym razie insynuuje posiadanie wiedzy poza �wiadomo�ci�. A wi�c
�mia�o tnijmy brzytw� �mieszne pod�wiatki robaczywych nadinterpretacji.
To �WIADOMO�� przypisuje obiektywny byt/istnienie pewnym rodzajom
subiektywnych dozna�. U g�upich czyni to na zasadzie tendencyjnych
domniemywa� o tym co JEST, u m�drych za�, na zasadzie w pe�ni
�wiadomych wybor�w.
AW
.
Sk�d dziecko "wie", �e ma zassac cycka?
Chyba nie s�dzisz, �e istnieje wiedza �wiadoma, lecz raczej wiedza bez
�wiadomo�ci?
>> A sk�d wiesz, czy J�zefinka albo michal nie jest kobiet�?
>> Psychika, a biologia - to r�ne �wiaty.
>> Nie spotka�e� nigdy baby z penisem? :)
>> psychika istnieje
>> fizyczno�� jest
>> psychicznie kobieta
>> fizycznie facet
>> I na odwr�t te�. :-)
>>
>> PS. Wiesz co mnie dziwi? Powiem Ci. Dziwi mnie, �e gdy opowiadam
>> homonidom, �e by� i istnie� to dwa �wiaty - to spotykam si� z rechotem
>> jako reakcj� na oczywisto��:
>>
>> "buchahahaha Robak m�wi, �e by� i istnie� to nie to samo, a wszyscy
>> wiedz�, �e to jest to samo - bo tak kto� wielki i s�ynny za�o�y�,
>> tylko nie wiadomo kto i nie wiadomo po co; czyli Robak pieprzy
>> prezentuj�c dowody. Dow�d si� nie liczy."
>>
>> Edward Robak* z Nowej Huty
>> ~>ďż˝<~ c:psf,psp
>> mi�o�nik m�dro�ci
> S�usznie rechocz�, bo gdyby to co JEST nie ISTNIA�O (oczywi�cie w sensie
> robaczywych ZA�O�E�), to Robak nie mia�by o tym zielonego poj�cia.
> Dlatego te� takie rozr�nianie jest bez sensu - i stanowi klasyczne
> UROJENIE oraz (samo)zaprzeczenie robaczywej tezy. Ale Robak tego nie
> widzi, bo tak daleko m�d�kiem nie si�ga.
>
> Robak ma prawo m�wi� tylko i wy��cznie o tym, co (po robaczywemu)
> ISTNIEJE, bo w przeciwnym razie insynuuje posiadanie wiedzy poza
> �wiadomo�ci�. A wi�c �mia�o tnijmy brzytw� �mieszne pod�wiatki robaczywych
> nadinterpretacji.
>
> To �WIADOMO�� przypisuje obiektywny byt/istnienie pewnym rodzajom
> subiektywnych dozna�. U g�upich czyni to na zasadzie tendencyjnych
> domniemywa� o tym co JEST, u m�drych za�, na zasadzie w pe�ni
> �wiadomych wybor�w.
>
>
> AW
>
> .
�le Andrzejku, a udowodni� Ci to na przykladzie.
W Twojej �wiadomo�ci istnieje krasnoludek i istnieje moja sperma.
Krasnoludka nie mo�esz po�kn��, bo cho� istnieje w Twojej �wiadomo�ci
to go nie ma w �wiecie obiektywnym.
Moj� sperm� mo�esz po�kn��, bo nie tylko istnieje w Twojej �wiadomo�ci
ale r�wnocze�nie JEST jako desygnat tego co istnieje.
Po�ykaj�c moj� sperm� do�wiadczasz tego co by�o poza Twoj�
�wiadomo�ci�, a wi�c obiektywno�ci �wiata fizycznego.
Mo�esz delektowa� si� smakiem mojej spermy, o czym nie mia�e� poj�cia,
bo nazwa istniej�ca w Twojej �wiadomo�ci "sperma Robaka"
to by� tylko mem informacyjny - zanim nie po�kn��e� prawdziwej spermy.
Smacznego (i nie wypluwaj) :-)
> A ja jestem kto:
> a) kobieca kobieta heteroseksualna
> b) kobieta biseksualna
> c) kobieta homoseksualna
> d) m�czyzna podszywaj�cy si� pod kobiet� heteroseksualn�
> e) -----II-------- -----II---------- pod kobietďż˝ biseksualnďż˝
> f) --------------II----------------- pod kobietďż˝ homoseksualnďż˝
>
> Czekam na zadowalaj�ce wyja�nienie :D
>
> J�zefinka :)
Przyjd� na moj� kozetk� to zbadam, czy w og�le jeste� seksualna,
co Ci� jara, co Ci� kr�ci i co wywo�uje odraz�.
Bez szczeg�owego zbadania w kontakcie 1-szego stopnia
nie da siďż˝ postawiďż˝ wiernej diagnozy. :)
To tak jaby bada� grup� krwi na podstawie s��w - hehe
np. masz A Rh- bo robisz sobie yaya ;DDD
>> [CIACH by�o na psf,psp]
> CO za herezjeeeeeeeeeeee :D
> No tak, krasnoludka nie ma w �wiecie obiektywnym fizycznym wi�c
> nie mo�e rozkoszowa� sie Twoimi p�ynami biologicznymi. OK
> Jednak m�wi�e�, �e istnieje co� takiego jak rzeczywisto�� fizyczna i
> psychiczna- bo istnieje w umy�le- wi�c jest.
> No wiec w�a�nie... skoro ten krasnal istnieje w jego �wiadomo�ci
> psychicznej to mo�e po�kn�� Twoja sperm�, kt�ra r�wnie� na moment
> zakotwiczy si� w jego rzeczywisto�ci psychicznej. A jak nie, to
> ostatecznie mo�e sobie wyobrazi� najmniejszego cz�owieka �wiata
> chi�czyka i juz ten chi�czyk b�dzie m�g� po�kn�� twoje cenne p�yny z
> genialnym DNA...
> Co Ty na to?
> J�zefinka :) :D LOL
Ja na to to samo co Ty, a wi�c LOL :)
PS.
Wiesz czym r�ni si� LOL, kt�ry ISTNIEJE (psychicznie) od LOL'a, kt�ry
JEST (fizycznie)? :-)
>> Przyjd� na moj� kozetk� to zbadam, czy w og�le jeste� seksualna,
>> co Ci� jara, co Ci� kr�ci i co wywo�uje odraz�.
>> Bez szczeg�owego zbadania w kontakcie 1-szego stopnia
>> nie da siďż˝ postawiďż˝ wiernej diagnozy. :)
>> To tak jaby bada� grup� krwi na podstawie s��w - hehe
>> np. masz A Rh- bo robisz sobie yaya ;DDD
>> Robakks
>> *�"�'���`�.^:;~>�<��-.,��
> A nie chcia� by� najpierw oceni� moj� fizyczn� pow�ok�- czy w og�le
> chcesz mnie do�wiadczy�?
A cďż˝ mi tam uroda pacjenta/pacjentki? ;)
> To� ja mog� bys zupe�nie nie w Twoim typie ;))))
O mein Got! Mam gazety - zawsze mo�na przykry� niedoskona�o�ci. :)
> Mog� by� na ten przyk�ad brzydkim kaszalotem z nogami tak
> krzywymi.... jak by pies z budďż˝ przeleciaďż˝ ....yyyy
kompleksy teďż˝ leczďż˝ ;)
> Ja tam przynajmniej wiem kto by mnie do�wiadcza� bo widzia�am Cie
> na NK hďż˝ hďż˝ hďż˝
> J�zefinka :D
Mam nowe fotki na kom�rce LG, ale nie chce mi si� dokupi� kabelka,
kt�rego nie dali w standartowym wyposa�eniu - a wi�c nie zgrywam
fotek na kompa. Mo�e kiedy� przy okazji. :-)
Edward Robak z domu Robak :-)
> Ja to rozumiem tak... bardziej po ludzku
> LOL fizyczne objawia si� w fizyczno�ci(w rzeczywisto�ci fizycznej),
> LOL psychiczne(istniej�ce w rzeczywisto�ci umys�owej) mo�e prze�o�y�
> sie na fizyczno�� a lol istniej�ce to jedno i drugie lol. Tak czynie?
> J�zefinka LOLLLLLLLLLLLLLL
Dok�adnie - przy czym uszczeg�owienia wymaga ten fragment:
"a lol istniej�ce to jedno i drugie lol"
uszczeg�owienie:
Tw�j lol nie jest moim lolem, a m�j lol nie jest Twoim lolem
M�j lol jest dla mnie, a Tw�j lol jest dla Ciebie
Tw�j lol dla mnie istnieje, a m�j lol istnieje dla Ciebie
Chcesz mojego lola? ;)
Edward Robak* z Nowej Huty
~>ďż˝<~
>> > A nie chcia� by� najpierw oceni� moj� fizyczn� pow�ok�- czy w og�le
>> > chcesz mnie do�wiadczy�?
>
>> A cďż˝ mi tam uroda pacjenta/pacjentki? ;)
>
>> > To� ja mog� bys zupe�nie nie w Twoim typie ;))))
>
>> O mein Got! Mam gazety - zawsze mo�na przykry� niedoskona�o�ci. :)
> nie bedzie takiej potrzeby...z twarzy jestem podobna zupe�nie
> do nikogo :D
>> > Mog� by� na ten przyk�ad brzydkim kaszalotem z nogami tak
>> > krzywymi.... jak by pies z budďż˝ przeleciaďż˝ ....yyyy
>> kompleksy teďż˝ leczďż˝ ;)
> A kto Twoje leczy?
Swoje oswoi�em. :-)
>> > Ja tam przynajmniej wiem kto by mnie do�wiadcza� bo widzia�am Cie
>> > na NK hďż˝ hďż˝ hďż˝
>> > J�zefinka :D
>> Mam nowe fotki na kom�rce LG, ale nie chce mi si� dokupi� kabelka,
>> kt�rego nie dali w standartowym wyposa�eniu - a wi�c nie zgrywam
>> fotek na kompa.
> Oj k�amiesz....wa�ci....masz tu cos o k�amstwie i o motto ;)
>
> http://www.youtube.com/watch?v=OhoKJHeM_NQ
>
>
> Mo�e kiedy� przy okazji. :-)
>> Edward Robak z domu Robak :-)
> J�zefinka z domu niebeskokrwista :D
diagnoza:
pacjentka co� ukrywa, by� mo�e tak�e sama przed sob�.
wzkazania:
hipnoza
:-)
Widz�, �e bardzo si� starasz aby mnie przekona� o swojej racji obrazowym
przyk�adem. Niestety, fakt �e buzia pe�na spermy ma dla ciebie
realistyczn� wymow�, wcale nie oznacza �e tak r�wnie� musi by� dla innych.
Skoro jednak to do ciebie przemawia, spr�bujmy wi�c w ten spos�b:
po�ykaj�c sperm� doznajesz jej zmys�owo, za� my�l�c o niej doznajesz jej
jako poj�cia. W obydwu przypadkach masz do czynienia z doznaniam
�wiadomym, cho� nieco innej kategorii.
A wi�c wype�niaj�c sobie na wszelkie sposoby �wiadomo�� sperm�,
prawdopodobine doznajesz jakie� satysfakcji, ale poza �wiadomo�� nie
wychodzisz ani na jot�. Wszystko wi�c ISTNIEJE dla ciebie i wewn�trz
ciebie. Za� o tym co ewentualnie JEST poza tob� nie wiesz absolutnie nic.
Najwy�ej domniemujesz.
No jak, dociera? M�wi� do ciebie twoim jezykiem, wi�c powiniene� tym
razem zrozumie�. A teraz id� i umyj buzi�.
AW
.
>>>> A sk�d wiesz, czy J�zefinka albo michal nie jest kobiet�?
>>>> Psychika, a biologia - to r�ne �wiaty.
>>>> Nie spotka�e� nigdy baby z penisem? :)
>>>> psychika istnieje
>>>> fizyczno�� jest
>>>> psychicznie kobieta
>>>> fizycznie facet
>>>> I na odwr�t te�. :-)
>>>>
>>>> PS. Wiesz co mnie dziwi? Powiem Ci. Dziwi mnie, �e gdy opowiadam
>>>> homonidom, �e by� i istnie� to dwa �wiaty - to spotykam si� z rechotem
>>>> jako reakcj� na oczywisto��:
>>>>
>>>> "buchahahaha Robak m�wi, �e by� i istnie� to nie to samo, a wszyscy
>>>> wiedz�, �e to jest to samo - bo tak kto� wielki i s�ynny za�o�y�,
>>>> tylko nie wiadomo kto i nie wiadomo po co; czyli Robak pieprzy
>>>> prezentuj�c dowody. Dow�d si� nie liczy."
>>>>
>>>> Edward Robak* z Nowej Huty
>>>> ~>ďż˝<~ c:psf,psp
>>>> mi�o�nik m�dro�ci
>>> S�usznie rechocz�, bo gdyby to co JEST nie ISTNIA�O (oczywi�cie w sensie
>>> robaczywych ZA�O�E�), to Robak nie mia�by o tym zielonego poj�cia.
>>> Dlatego te� takie rozr�nianie jest bez sensu - i stanowi klasyczne
>>> UROJENIE oraz (samo)zaprzeczenie robaczywej tezy. Ale Robak tego nie
>>> widzi, bo tak daleko m�d�kiem nie si�ga.
>>>
>>> Robak ma prawo m�wi� tylko i wy��cznie o tym, co (po robaczywemu)
>>> ISTNIEJE, bo w przeciwnym razie insynuuje posiadanie wiedzy poza
>>> �wiadomo�ci�. A wi�c �mia�o tnijmy brzytw� �mieszne pod�wiatki
>>> robaczywych nadinterpretacji.
>>>
>>> To �WIADOMO�� przypisuje obiektywny byt/istnienie pewnym rodzajom
>>> subiektywnych dozna�. U g�upich czyni to na zasadzie tendencyjnych
>>> domniemywa� o tym co JEST, u m�drych za�, na zasadzie w pe�ni
>>> �wiadomych wybor�w.
>>>
>>>
>>> AW
>>>
>>> .
>> �le Andrzejku, a udowodni� Ci to na przykladzie.
>> W Twojej �wiadomo�ci istnieje krasnoludek i istnieje moja sperma.
>> Krasnoludka nie mo�esz po�kn��, bo cho� istnieje w Twojej �wiadomo�ci
>> to go nie ma w �wiecie obiektywnym.
>> Moj� sperm� mo�esz po�kn��, bo nie tylko istnieje w Twojej �wiadomo�ci
>> ale r�wnocze�nie JEST jako desygnat tego co istnieje.
>> Po�ykaj�c moj� sperm� do�wiadczasz tego co by�o poza Twoj�
>> �wiadomo�ci�, a wi�c obiektywno�ci �wiata fizycznego.
>> Mo�esz delektowa� si� smakiem mojej spermy, o czym nie mia�e� poj�cia,
>> bo nazwa istniej�ca w Twojej �wiadomo�ci "sperma Robaka"
>> to by� tylko mem informacyjny - zanim nie po�kn��e� prawdziwej spermy.
>> Smacznego (i nie wypluwaj) :-)
>> Robakks
>> *�"�'���`�.^:;~>�<��-.,��
> Widz�, �e bardzo si� starasz aby mnie przekona� o swojej racji obrazowym
> przyk�adem. Niestety, fakt �e buzia pe�na spermy ma dla ciebie
> realistyczn� wymow�, wcale nie oznacza �e tak r�wnie� musi by� dla innych.
>
> Skoro jednak to do ciebie przemawia, spr�bujmy wi�c w ten spos�b:
> po�ykaj�c sperm� doznajesz jej zmys�owo, za� my�l�c o niej doznajesz jej
> jako poj�cia. W obydwu przypadkach masz do czynienia z doznaniam
> �wiadomym, cho� nieco innej kategorii.
>
> A wi�c wype�niaj�c sobie na wszelkie sposoby �wiadomo�� sperm�,
> prawdopodobine doznajesz jakie� satysfakcji, ale poza �wiadomo�� nie
> wychodzisz ani na jot�. Wszystko wi�c ISTNIEJE dla ciebie i wewn�trz
> ciebie. Zaďż˝ o tym co ewentualnie JEST poza tobďż˝ nie wiesz absolutnie nic.
> Najwy�ej domniemujesz.
>
> No jak, dociera? M�wi� do ciebie twoim jezykiem, wi�c powiniene� tym
> razem zrozumieďż˝. A teraz idďż˝ i umyj buziďż˝.
>
>
> AW
>
> .
Wym�drzasz si� Andrzejku, a nie wiesz czy smak mojej spermy
dla Ciebie:jest czy istnieje?
Na razie istnieje bo sobie wyobra�asz, �e to smak ambrozji
ale tego nie wiesz, bo ten smak mojej spermy JEST poza Twojďż˝
�wiadomo�ci�, a zaistnieje dopiero gdy j� we�miesz w usta i poczujesz.
W usta nie we�miesz swoich wyobra�e�, ale rzeczywisty obiekt
obiektywnego �wiata - mojego penisa, kt�ry dla mnie JEST, bo go mam
a dla Ciebie istnieje bo go sobie wyobra�asz.
Nie ma dw�ch penis�w Robaka. Jest jeden obiektywny i wiele
sybiektywnych, a wi�c wyobra�onych. Gdy my�lisz o tym, to
w Twojej g�owie zaistnia� m�j huj - ale to tylko mem.
Rzeczywisty penis JEST gdzie indziej. Nie masz huja w g�owie
cho�by� bardzo tego pragn��. :-)
Edward Robak* z Nowej Huty
~>ďż˝<~
Widzisz jak �atwo wykaza�, �e nic si� nie kryje pod lawin� pustych s��w,
kt�rymi tu zalewasz grup�? Wystarczy�y dwa posty.
Jeste� starym ko�lawym dziadkiem i tw�j flaczek napewno ju� dawno ci
nie staje. S�u�y ci tylko do sikania, i dlatego szczysz na m�dro�ci. Tylko
po to lecisz w chujki aby odwr�ci� uwag� od faktu, �e brakuje ci argument�w.
Nie potrafisz broni� swej absurdalnej tezy, �e 'istnie�' a 'by�' to rzekomo
dwie r�ne rzeczy. Chujowa ta twoja m�dro��, co by�o do wykazania. Raz
jeszcze, cho� nie pierwszy i nie ostatni. �wietnie, niech wszyscy wiedz�!
AW
.
To pytanie ma si� nijak do tego o czym napisa�em powy�ej. Ale wiedzy bez
�wiadomo�ci nie ma. �wiadomo�� to podstawa. Musisz j� jednak rozumie�
og�lnie, jako zdolno�� do odczuwania/odbierania ca�ego spektrum wszelkich
doznaďż˝.
Mechanizm zassysania cycka mo�e by� nieznany mnie czy nawet Tobie. Z
pewno�cia nie jest on znany dziecku, jednak�e, aby dokona� aktu, dziecko
musi by� �wiadome danej chwili, cycka oraz w�asnych impuls�w.
AW
.
--
Wys�ano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
>> Wym�drzasz si� Andrzejku, a nie wiesz czy smak mojej spermy
>> dla Ciebie:jest czy istnieje?
>> Na razie istnieje bo sobie wyobra�asz, �e to smak ambrozji
>> ale tego nie wiesz, bo ten smak mojej spermy JEST poza Twojďż˝
>> �wiadomo�ci�, a zaistnieje dopiero gdy j� we�miesz w usta i poczujesz.
>> W usta nie we�miesz swoich wyobra�e�, ale rzeczywisty obiekt
>> obiektywnego �wiata - mojego penisa, kt�ry dla mnie JEST, bo go mam
>> a dla Ciebie istnieje bo go sobie wyobra�asz.
>> Nie ma dw�ch penis�w Robaka. Jest jeden obiektywny i wiele
>> sybiektywnych, a wi�c wyobra�onych. Gdy my�lisz o tym, to
>> w Twojej g�owie zaistnia� m�j huj - ale to tylko mem.
>> Rzeczywisty penis JEST gdzie indziej. Nie masz huja w g�owie
>> cho�by� bardzo tego pragn��. :-)
>> Edward Robak* huj z Nowej Huty
>> ~>ďż˝<~
>> mi�o�nik m�dro�ci
> Widzisz jak �atwo wykaza�, �e nic si� nie kryje pod lawin� pustych s��w,
> kt�rymi tu zalewasz grup�? Wystarczy�y dwa posty.
>
> Jeste� starym ko�lawym dziadkiem i tw�j flaczek napewno ju� dawno ci
> nie staje. S�u�y ci tylko do sikania, i dlatego szczysz na m�dro�ci.
> Tylko
> po to lecisz w chujki aby odwr�ci� uwag� od faktu, �e brakuje ci
> argument�w.
>
> Nie potrafisz broni� swej absurdalnej tezy, �e 'istnie�' a 'by�' to
> rzekomo
> dwie r�ne rzeczy. Chujowa ta twoja m�dro��, co by�o do wykazania. Raz
> jeszcze, cho� nie pierwszy i nie ostatni. �wietnie, niech wszyscy
> wiedzďż˝!
>
> AW
>
> .
Poczytaj Andrzej 3 wycinki z aktualnych dyskusji
1. w�tek: Tropiciele sekt
a "STranger"
"Natomiast �ydzi khazarscy nie mieli w sobie prawdziwej krwi �ydowskiej;"
b "AW"
"Khazarowie to azjaci, kt�rzy do chwili przyj�cia judaizmu wyznawali kult
fallusa (patrz: penisowe fascynacje robaka)."
c "Robakks"
"�adnie to wyrazi� Jakub A. Krzewicki pisz�c o �yciu znaczonym
�ladem spermy. Symbol 666 seks-seks-seks (seksualizowanie)."
2. w�tek: Zmar� wielki Irving Gelfand
a "Marcin"
"Zmarďż˝ wielki Irving Gelfand Niech spoczywa w pokoju"
b "Robakks"
"Israil Moiseevich Gelfand urodzi� si� w �ydowskiej rodzinie w ma�ym
miasteczku Okny (nast�pnie Krasnyje Okny) na Ukrainie."
c "Prawusek"
"Ma�e parchy dodaj� sobie wzrostu..."
3. w�tek: [NTG] Teraz mog� si� chwali� m�wi�c "Ja mam go w KF"
a "zielski"
"Dla weteran�w tej grupy.
http://www.polityka.pl/notki-z-kominka/Lead33,935,302706,18/ "
b "Qrczak"
"Kominek... Szanujmy wspomnienia...
Qra, a� si� wzruszy�am"
c ""
""
ki kuj? :)
Edward Robak* z Nowej Huty
~>ďż˝<~
mi�o�nik m�dro�ci i nie tylko :)
| Hmmm....Edi,zrobisz coďż˝ dla mnie ?
| J�zefinka
A ,muszďż˝? /Robakks/
||| Hmmm....Edi,zrobisz coďż˝ dla mnie ?
||| J�zefinka
|| A ,muszďż˝? /Robakks/
| Tak...proszďż˝ Cie o prywatna audiencjďż˝...co proponujesz...poczta
| czy gg...powa�nie/J�zefinka/
Bardzo "sprytnie" omin�a� temat kreowania g�b� "Wielkich",
kultu penisa i jego idoli oraz wyznaw�w (zielski, Qra)
i roli w tym procederze �rodk�w masowego przekazu.
Co jeszcze chcesz wiedzieďż˝?
Czy to widzďż˝? - Tak, widzďż˝.
|||| A ,muszďż˝? /Robakks/
| Czy Tobie Edi biega wy��cznie o tutejszy blichtr ...czy dajesz czasem
| dost�p do swojego umys�u i cz�owiecze�stwa inaczej jak tylko przez
| pryzmat mem�w i innego g�wna? Ja Ci� prosz� o prywatna dyskusj� i
| proponuje grzecznie, dowolnďż˝ formďż˝ komunikacji ...czy to za przyziemne
| dla Ciebie by nie szuka� 20tego dna...obiecuje b�dzie wy��cznie
| jednoznacznie i nie b�d� Ci� napastowa�(podrywa�)?Ja jestem stety lub
| niestety poza tym co tu uprawiacie ...ale nadal proszďż˝ o prywatna
| rozmow� ...po raz ostatni zreszt�/J�zefinka/
| ps nie ma to nic wsp�lnego z Qr� i zielskiem
| ps oszala�es z tego geniuszu imo...nie ma w Tobie cz�owieka?
To co Ty nazywasz "pryzmat mem�w i inne g�wna"
jest wiedz� u�yteczn� zbieran� w skarbnicy wiedzy od tysi�cy lat.
Chcia�aby� abym zast�pi� to co ludzkie tym co zwierz�ce:
szapraniem si� za jaja o kt�rym Salomon pisa�: "marno�ci"
�yj� w tym �wiecie, widz� i opisuj�.
Widz� w jaki spos�b steruje si� opini� publiczn�, jak kreuje idoli, guru,
autorytety, kto w tym uczestniczy - i jak pr�buje si� zwalcza� takie
g�osy jak moje poprzez wyszydzanie tekst�w i personalne insynuacje,
wi�c to czy nie ma we mnie cz�owieka bo nie chc� szarpa� si�
za jaja - to juďż˝ jest problematyczne.
Zale�y co kto ma na my�li pisz�c cz�owiek.
homonid homonidowi wilkiem
hominid hominidowi przyjacielem
Taka ma�a literka na 4-tej pozycji, a tak wiele zmienia...
PS.
Z anonimami maj�cymi w "wielkim powa�aniu" rozum
siďż˝ po prostu nie zadajďż˝ - bo po co traciďż˝ czas?
|||||| A ,muszďż˝? /Robakks/
| I chcia�aby� �ebym o te m�dro�� skamla�a z pozycji pro publico bono,
| �eby� Ty m�g� sie tu pi�trzy� pod niebiosa chwa�y i splendoru. ..no
| tak... niby oferujesz m�dro��, ale "zawieszon� na 3m ludziom co
| maj�150cm"nie.. nie po to by zrozumieli ...po to bys Ty sie
| wybi� ...prawda? Napisa�e� co� co mnie prywatnie zaniepokoi�o wi�c
| chcia�am temat pog��bi� juz poza widowni� ...hehehe...nie w Twoim
| stylu ....nie b�dziesz gada� do jednostek ...po co ci jednostki ...to
| sie nazywa parcie na szk�o.
| basta
| takiego wa�a Misztrzu :]
No widzisz Kolego jak si� pi�knie obna�asz? :)
To siďż˝ nazywa "drang,drang,drang"
Oboj�tnie co si� odpisze oszo�omowi to w odpowiedzi zawsze
b�dzie to samo: personalne insynuacje, a wyobra�nia pieniacza
jest niesko�czona jak g�upota, o kt�rej pisa� Einstein.
Pami�tasz jeszcze, �e w tym odga��ziniu w�tku jest mowa o
kreowaniu g�b� idoli, wielkich tf�rc�w, kulcie chuja itd?
Pami�tasz, ale to Ciebie Kolego nie obchodzi: masz jeden cel:
zajeba� rozm�wc�, kt�ry inaczej pachnie ni� Ty, a wi�c robisz
to samo: kreujesz fa�szywe �wiadectwo przeciw bli�niemu... :)
>> No widzisz Kolego jak si� pi�knie obna�asz? :)
>> To siďż˝ nazywa "drang,drang,drang"
>> Oboj�tnie co si� odpisze oszo�omowi to w odpowiedzi zawsze
>> b�dzie to samo: personalne insynuacje, a wyobra�nia pieniacza
>> jest niesko�czona jak g�upota, o kt�rej pisa� Einstein.
>> Pami�tasz jeszcze, �e w tym odga��ziniu w�tku jest mowa o
>> kreowaniu g�b� idoli, wielkich tf�rc�w, kulcie chuja itd?
>> Pami�tasz, ale to Ciebie Kolego nie obchodzi: masz jeden cel:
>> zajeba� rozm�wc�, kt�ry inaczej pachnie ni� Ty, a wi�c robisz
>> to samo: kreujesz fa�szywe �wiadectwo przeciw bli�niemu... :)
>> Edward Robak* z Nowej Huty
>> ~>ďż˝<~
>> mi�o�nik m�dro�ci i nie tylko :)
> To jakaďż˝ paronoja...jakieďż˝ wielkie absurdalne nieporozumienie...Ty
> mnie z kim� mylisz...nie wiem czemu bierzesz mnie za Micha�a..nie wiem
> czemu Micha� znikn�� ...nie wiem czemu w og�le bierzesz mnie za
> faceta ...dobra mniejsza o t� bonanz� ...powiem Ci jedno, wy�y�e� si�
> na niew�a�ciwej osobie.
Nie pisz� o wy�yciu i nie interesuje mnie jak OKRZYKNIESZ moje posty.
Pisz� o kreowaniu idoli g�b�, o fa�szywym pomawianiu personalnym,
kt�re demonstrujesz, o kulcie chuja (khujowie) i drangu seksofob�w,
manipulacji opini� publiczn� i sterowaniu nastawieniem - a wi�c
mechanizmach socjopatycznego trzymania spo�ecze�stw za mordy.
Wyszukuje si� tematy zast�pcze, by nie m�wi� o istotnych. :)
Masz jeszcze Kolego jakieďż˝ pytania? :-)
O jakim konkretnie ty sporcie piszesz?
> - Ukryj cytowany tekst -
>
> - Pokaďż˝ cytowany tekst -
> Ok... przyjmijmy, �e rzeczywi�cie chcia�abym zrozumie� i rozumie�, co
> Ty masz ludziom do przekazania.
teoria zaczyna si� od s��w przyjmijmy - nie teoretyzuj�
> Przyjmijmy, �e uwierz� (cho� nic poza tym co sam tu piszesz mi nie
> wiadomo),�e kto� rzeczywi�cie stara si� ogranicza� Tw�j przekaz
> ludziom.
Pisz w swoim imieniu. Nigdzie nie pisa�em tego co mi imputujesz.
> Tylko widzisz ...jak mi kto� kiedy� jak by�am dzieckiem, nie powiedzia�
> (pokaza�),�e nocnik s�u�y do siku, to pewnikiem b�d�c nawet ju�
> 20dziewczyn� ,pr�dzej bym si� z niego najad�a lub napi�a . Bo sk�d
> niby mia�abym wiedzie� co� co nie jest tak oczywiste. A poniewa� tak
> to jest, �e przekazujemy sobie r�n� wiedz� z pokolenia na pokolenie
> r�nymi no�nikami , to wiemy co do czego. Tak wi�c mo�e od pocz�tku.
> Um�wmy si�, �e �eby� nie cz� si� dotkni�ty personalnymi przytykami,
> kt�rych faktycznie u�ywam cz�sto...po prostu nie wyobra�am sobie innej
> wymiany s��w.(by� mo�e nie mia�am zdrowych wzorc�w) to b�d� w
> odniesieniu do Ciebie stosowa� zwroty:(my�l�,�e ty;s�dz�,�e Ty,byc
> mo�e Ty itd)
Nie umawiam siďż˝ - to juďż˝ wiesz.
> Ot� ...wesz�am na grupy przypadkiem ca�kiem niedawno a psp
> czytywa�am, ale z zaanga�owaniem jeszcze kr�cej ni� moje tu egzyst.
> Zrozum zatem, �e t� "dziwn� ksi��k�" zacz�am czyta� w po�owie...
> Nie jestem a� tak ambitna �eby mi si� chcia�o czyta� j� od pocz�tku.
> Cho� by� mo�e zrozumia�a bym autora lepiej, niemniej zrozum ...po
> prostu mi sie nie chce ...nie �yj� wy��cznie wirtualem ...wirtual to
> dla mnie rozrywka z nie sens w �yciu ...Rozumiesz?
A mnie nie chce siďż˝ szarpaďż˝ z Tobďż˝ za jaja i snuďż˝ teoretyczne
urojenia. Rozumiesz?
> Kiedy zaczepi�am Ciebie personalnie twierdz�c, �e jeste� manipulantem
> s�owami, to to nie by�a forma odwr�cenia uwagi od Twojej osoby
> teorii ,kt�ra g�osisz, przekazujesz(jak zawa� tak zwa�).
Nigdzie nie g�osz� �adnych teorii.
> Zrobi�am to dla tego, ze istotnie tak uwa�a�am i uwa�am odno�nie
> tamtej wypowiedzi a po wt�re dlatego, �e wydawa�o mi si� ,�e
> dr�czysz z lubo�ci� globa.
> Teraz ju� mi wiadomo, ze Wy lubicie "ten sport" wi�c sie wyatutowa�am
> "z wsadzaniem palca miedzy tryby".
Glob jest niekontaktowy i nie chodzi�o bynajmniej o dr�czenie go.
> Potem, jak obwie�ci�e�, �e Twoje dane s� autentyczne to zajrza�am z
> fejkowego konta na Twoje w NK i dlatego mia�am o Tobie ambiwalentne
> zdanie ...resztďż˝ na ten temat opisze na NK.
Nie interesuje mnie niczyje zdanie na m�j temat. Nie po to pisz�
by kto� z ambicjami krytyka ocenia� mnie. Prezentuj� my�li i nie po
to by je oceniaďż˝ ale by rozumieďż˝.
> Wracaj�c do tematu, skoro ksi��k� zacz�am czyta� od �rodka a Ty
> (chyba) mniemasz ,�e jestem jakim� facetem podszywaj�cym sie pod
> kobiet� stoj�cym do Ciebie w opozycji i knuj�cym jakie� dziwne spiski,
> te�orie itp.
To si� dzieje wy��cznie w Twojej g�owie.
> Atakujesz mnie mniemaj�c ,�e dobrze wiem o czym piszesz
> cho� de facto ja nie mam zielonego poj�cia o co Ci chodzi. ..czy Wam.
> Szczerze powiedziawszy, nie za bardzo mnie to interesuje �eby
> przy��cza� si� do kogokolwiek ...ja sie lubie w teoriach buja� raczej
> na sw�j spos�b.
Sram na teorie. Czy to jasne?
> ..raczej �adna propaganda do mnie nie przemawia, a to
> dla tego, �e jestem ignorancko przekorna. Chodz� drogami ludzi i
> w�asnymi drogami, ale zawsze to musi by� pod jaki� pr�d ...taka ju�
> moja natura. I je�eli co� mi kto� "proponuje" to ja tego nie bior�,
> mog� co najwy�ej spraw� obada� i zaproponowa�, �e co� od kogo�
> wezm� jak zechc�. Hmmm troch� pokr�tnie, ale do�� logicznie.
Ja w tym nie widz� �adnej logiki poza nastawieniem kontrowania
wszystkiego a wi�c "na opak". Burzenie zamiast budowania.
> Nie rozumiem Ciebie bo:
> Piszesz o szanowaniu bli�niego a epatujesz antypati� do �yd�w i
> innowierc�w(tak my�l�)
Fa�szywe oskar�enie.
> Piszesz o tym, �e atakuj� Ciebie personalnie a Ty robisz dos�ownie
> to samo ze mnďż˝.)--||--
Nie mam �adnego powodu Ci� atakowa�. Odp�dzam si� jak od
upierdliwej muchy. Podj��em pr�b� co� Ci wyja�ni�, ale Twoja zasada
odwracania na opak i ignorancji skutecznie mnie zniech�ci�a.
Tracďż˝ czas.
> Piszesz o ludziach, �e maj� w g�owie kult falliczny, a przecie� B�g
> stworzyďż˝ nas z fallusami i waginami - do czego... tylko do sikania i
> p�odzenia?
Piszďż˝ o fanatykach i seksofobach. Nie myl tego z erotyzmem
i naturaln� potrzeb� wsp�ycia p�ciowego.
> Skoro jeste� stworzeniem Bo�ym i przyznajesz si� ,�e wyznajesz Go to
> dlaczego dziwisz sie ludziom, �e szukaj� mi�o�ci i seksu... przecie�
> taka kolej rzeczy?!
Nigdzie nie pisz�, �e si� dziwi�. Dlaczego wci�� mi co� wmawiasz?
Piszesz do mnie czy chcesz zab�ysn�� przed innymi jakie potafisz
wymy�la� pierdo�y na m�j temat osoby z nazwiska i imienia?
Chcesz przykleja� do mnie g�wna?
> Nie licz na to ,�e walne tu ekschbicjum i napisz� o CV to nie miejcse
> na takie rzeczy...r�wnie� tego musia�m si� nauczy� - nawiasem m�wi�c.
> Czy teraz mnie rozumiesz? Czy mo�esz wyja�ni� mi w �wietle tego co
> napisa�am, o co Ci w�a�ciwie chodzi z tym Micha�em i innymi
> insynuacjami?
> Dzi�kuj� ...je�li wyja�nisz jak nie te� b�d� �y�.
>
> J�zefinka :)
Chodzi mi o to, �eby� si� zamk�a, bo na kolejny taki post j.w.
na pewno nie odpisz�. Za du�o teoretyzowania i za du�o fa�szywych
pom�wie� a zero tre�ci. Je�li nie masz nic do powiedzenia w temacie
prezentowanych tre�ci - to po co ten personalny szum?
Tre�� by�a taka:
ki kuj? :)
Jesteś osobą o niewielkim wykształceniu jeśli nie dostrzegasz różnicy,
bo glob i Robakks to jak dzień do nocy.
Ale to też jest właściwość dużej ilości kobiet , taką zauroczy wiersz
najgłubszego grafomana, jakby był czystą genialną poezją i myślę że ta
forma wśród kobiet bierze się z tego , że wy oszukujecie jeśli chodzi
o własne piękno, a konsekwencje są takie że ludzi zakłamanych
najłatwiej nabrać, bo w kłamstwie zatracili wartościowanie.
Tak, łatwość z jaką myli się smak kobiety i jej intuicja w wyborze
mężczyzny, sprawia wrażenie jakiejś niepojętej ślepoty, i zarazem
głupoty-- ona zakocha się w mężczyźnie dlatego że taki dystyngowany,
albo taki '' subtelny'' drugorzędne wartości socjalne, towarzyskie
będą dla niej ważniejsze kształtów ciała, wartości ducha, kobieta
skarpetkę kocha, a nie ciało, wąsik a nie twarz, krój marynarki nie
zaś klatkę piersiową. Kobietę odurzy brudny liryzm grafomana ,
zachwyci tani patos głupca, uwiedzie szyk wykwintnisia, kobieta nie
umie demaskować, daje się nabrać ponieważ sama nabiera. Ale ona na
własnej poezji zna się tyleż, co na męskiej i w tym jest równie , a
może bardziej nieudolna.
Trochę jednak o tobie piszę, a to co mogę obecnie zaproponować to
swoje posty, bo więcej to co , a na marginesie, a to co napisał
Robakks to bełkot, często to mu się zdarza.
> ...
>>>>> "robaczywego" oka jak belka szerokiego.
>>>> hehe
>>>> a więc myślisz o mnie i tworzysz sobie miłe wizje, o szerokości
>>>> mojego pięknego, piwnego lewego oka (lekko zaropiałego bo sobie
>>>> zatarłem) :) To mi schlebia. :-)
>>> To dziwne, bo to oko ma około dwóch metrów szerokości, a belka
>>> przesłania całą zawartość pomiędzy rościągniętymi jak gumka od
>>> majtek powiekami. Odległość między rzęsami jakieś dwa centymetry.
>>> Ale spokojnie, zatarcia i ropy nie widzę. -- pozdrawiam michał
>> Nie widzisz zatarcia i ropy bo już się wygoiło, a więc potwierdzasz
>> prawdę obiektywną. Gorzej byłoby, gdybyś widział to czego nie ma. :-)
> 36 godzin czekałeś z odpowiedzią, po takim czasie możesz mieć
> już nową zelówkę pod drugim okiem. -- pozdrawiam michał
Znów napisałeś prawdę obiektywną:
faktycznie tyle godzin upłynęło co łatwo sprawdzić
w nagłówkach postów.
Dlaczego mówisz prawdę w wątku "Kłamcy..." ?
Czy to chodzi o przekorę ? ?? ??? :)
Edward Robak* z Nowej Huty
Nie, chodzi o koperkową rozmowę.
--
pozdrawiam
michał
>> Czy to chodzi o przekorę ? ?? ??? :)
> Nie, chodzi o koperkową rozmowę. -- pozdrawiam michał
Rozumiem.
Garujący git-ludzie dziakają kminą
a Ty nawijasz koperkiem. OK :)
To logiczne.
Staruch w koperczaki?!
>> >> Czy to chodzi o przekorďż˝ ? ?? ??? :)
>> > Nie, chodzi o koperkowďż˝ rozmowďż˝. -- pozdrawiam michaďż˝
>> Rozumiem.
>> Garuj�cy git-ludzie dziakaj� kmin�
>> a Ty nawijasz koperkiem. OK :)
>> To logiczne.
>> Edward Robak* z Nowej Huty
>> ~>ďż˝<~
>> mi�o�nik m�dro�ci i nie tylko :)
> Staruch w koperczaki?!
Jakieďż˝ z lekka buraczane - Panie dzieju hehe :)
Takie czasy.
> Rozumiem.
> Garujący git-ludzie dziakają kminą
> a Ty nawijasz koperkiem. OK :)
> To logiczne.
Raczej nic nie rozumiesz.
--
pozdrawiam
michał
No pewnie, że nie rozumiem. Przecież "koperkowa rozmowa"
to nie jest żaden slang i wszyscy wiedzą, że rozmowy mogą być
koperkowe, czosnkowe albo buraczane - jak Twoje michal
urojenia. /Robakks/
PS. Czy ta rozmowa zeszła już na wystarczający poziom absurdu
aby ją przerwać bez żadnych wniosków - czy mam czekać, aż
zabijesz mnie doświadczeniem w tej materii?
>> Raczej nic nie rozumiesz. -- pozdrawiam michał
> No pewnie, że nie rozumiem. Przecież "koperkowa rozmowa"
> to nie jest żaden slang i wszyscy wiedzą, że rozmowy mogą być
> koperkowe, czosnkowe albo buraczane - jak Twoje michal
> urojenia. /Robakks/
> PS. Czy ta rozmowa zeszła już na wystarczający poziom absurdu
> aby ją przerwać bez żadnych wniosków - czy mam czekać, aż
> zabijesz mnie doświadczeniem w tej materii?
Moja propozycja jest taka:
Poczekajmy, aż przejdziesz samego siebie, żeby mieć ostatnie "mądre" zdanie.
Przecież inni nas czytają... :)
--
pozdrawiam
michał
>>>> Rozumiem.
>>>> Garuj�cy git-ludzie dziakaj� kmin�
>>>> a Ty nawijasz koperkiem. OK :)
>>>> To logiczne.
>>> Raczej nic nie rozumiesz. -- pozdrawiam michaďż˝
>> No pewnie, �e nie rozumiem. Przecie� "koperkowa rozmowa"
>> to nie jest �aden slang i wszyscy wiedz�, �e rozmowy mog� by�
>> koperkowe, czosnkowe albo buraczane - jak Twoje michal
>> urojenia. /Robakks/
>> PS. Czy ta rozmowa zesz�a ju� na wystarczaj�cy poziom absurdu
>> aby j� przerwa� bez �adnych wniosk�w - czy mam czeka�, a�
>> zabijesz mnie do�wiadczeniem w tej materii?
> Moja propozycja jest taka:
> Poczekajmy, a� przejdziesz samego siebie, �eby mie� ostatnie "m�dre"
> zdanie. Przecieďż˝ inni nas czytajďż˝... :) -- pozdrawiam michaďż˝
A pami�tasz micha�ku, gdy pisa�em, �e nie m�wisz do mnie
lecz przeze mnie ? Teraz to w�a�nie udowodni�e�. Nie jeste�
k�amc� bo zdradzaj� Ci� odruchy, a one nie k�ami�. :-)
"chcesz dobrze wypa��" - hehe
Edward Robak* z Nowej Huty
>>>> Raczej nic nie rozumiesz. -- pozdrawiam michaďż˝
>>> No pewnie, �e nie rozumiem. Przecie� "koperkowa rozmowa"
>>> to nie jest �aden slang i wszyscy wiedz�, �e rozmowy mog� by�
>>> koperkowe, czosnkowe albo buraczane - jak Twoje michal
>>> urojenia. /Robakks/
>>> PS. Czy ta rozmowa zesz�a ju� na wystarczaj�cy poziom absurdu
>>> aby j� przerwa� bez �adnych wniosk�w - czy mam czeka�, a�
>>> zabijesz mnie do�wiadczeniem w tej materii?
>> Moja propozycja jest taka:
>> Poczekajmy, a� przejdziesz samego siebie, �eby mie� ostatnie "m�dre"
>> zdanie. Przecieďż˝ inni nas czytajďż˝... :) -- pozdrawiam michaďż˝
> A pami�tasz micha�ku, gdy pisa�em, �e nie m�wisz do mnie
> lecz przeze mnie ? Teraz to w�a�nie udowodni�e�. Nie jeste�
> k�amc� bo zdradzaj� Ci� odruchy, a one nie k�ami�. :-)
> "chcesz dobrze wypa��" - hehe
Mam rozumie�, �e jeste� inny i chcesz wypa�� �le? :)
--
pozdrawiam
michaďż˝
:-)
Masz okazj� pozna� cech� charakteru, kt�ra nas r�ni.
Mnie nie zale�y co inni sobie pomy�l� o mnie, bo pisz� do Ciebie.
Nie jest te� dla mnie wa�ne co Ty sobie pomy�lisz o mnie.
Wa�ne jest natomiast, by s�owa kt�re przekazuj� i tre�ci
zawarte w tych s�owach pozostawi�y �lad w pami�ci czytaj�cych
tak jak na przyk�ad niesko�czono�� ograniczona, zbi�r PE�NY
model �liwki, odr�nianie by� od istnie� i wiele, wiele innych.
W pewnym sensie jestem podobny do siewcy, kt�ry sieje ziarno
i umiera, a ziarno po jakimďż˝ czasie kielkuje i wschodzi. :-)
Ty odpowiadaj�c my�lisz o ludziach, a ja my�l� o "jutrze". :-)
"Ludzie odchodz� - s�owa zostaj�."
Edward Robak* z Nowej Huty
~>ďż˝<~
mi�o�nik m�dro�ci i nie tylko :)
PS. Ty micha�ku wycinaj�c m�j podpis te� chcesz co� wyrazi�
i na pewno wiesz co chcesz. :-)
>> Mam rozumie�, �e jeste� inny i chcesz wypa�� �le? :)
>> -- pozdrawiam michaďż˝
> :-)
> Masz okazj� pozna� cech� charakteru, kt�ra nas r�ni.
> Mnie nie zale�y co inni sobie pomy�l� o mnie, bo pisz� do Ciebie.
> Nie jest te� dla mnie wa�ne co Ty sobie pomy�lisz o mnie.
> Wa�ne jest natomiast, by s�owa kt�re przekazuj� i tre�ci
> zawarte w tych s�owach pozostawi�y �lad w pami�ci czytaj�cych
> tak jak na przyk�ad niesko�czono�� ograniczona, zbi�r PE�NY
> model �liwki, odr�nianie by� od istnie� i wiele, wiele innych.
> W pewnym sensie jestem podobny do siewcy, kt�ry sieje ziarno
> i umiera, a ziarno po jakimďż˝ czasie kielkuje i wschodzi. :-)
> Ty odpowiadaj�c my�lisz o ludziach, a ja my�l� o "jutrze". :-)
> "Ludzie odchodz� - s�owa zostaj�."
To troch� tak, jakby� by� w ci��y.
> PS. Ty micha�ku wycinaj�c m�j podpis te� chcesz co� wyrazi�
> i na pewno wiesz co chcesz. :-)
Pisa�em o tym. Chodzi�o o netykiet�...
Wymy�lon� przez �yd�w, dla ofiar postmodernizmu. :)
--
pozdrawiam
michaďż˝
> Chodzi�o o netykiet�...
> Wymy�lon� przez �yd�w, dla ofiar postmodernizmu. :) /micha�/
Zgoda. :) /Robak/