Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

Czy w ogólności kazirodztwo jest nienaturalne jak homoseksualizm i w tej mierze złe?

72 views
Skip to first unread message

spit

unread,
Mar 22, 2012, 12:51:02 PM3/22/12
to
http://wiadomosci.onet.pl/regionalne/gorzow-wielkopolski/polski-fritzl-gwalcil-corke-i-wnuczki-przez-lata,1,5066034,region-wiadomosc.html

http://pl.wikipedia.org/wiki/Kazirodztwo

"Zapłodnienie służy przede wszystkim przemieszczaniu materiału genetycznego.
Jako, że u roślin rozwinęły się organy zapobiegające samozapłodnieniu
wskutek obojnactwa przemawia to za tym,
że zapłodnienie krzyżowe jest jednoznacznie pozytywne dla procesów selekcji
naturalnej."

1.Selekcja naturalna ponad dobro jednostki. :>

"Teoria biologiczna wskazuje, że z punktu widzenia korzyści selekcyjnych
unikanie stosunków seksualnych z osobnikami spokrewnionymi zapewnia wymianę
materiału dziedzicznego między możliwie jak najróżniejszymi genetycznie
członkami populacji, przez co unika się genetycznych skutków chowu wsobnego.
Poglądowi temu zarzuca się, że hodowla czystych linii nie zawsze musi być
szkodliwa i bywa często praktykowana w hodowli zwierząt domowych.
Temu znowu przeciwstawia się opinia, że przyroda unika jednak tego typu
krzyżowania."

"Przedstawiciele wczesnej antropologii (na przykład Lewis Henry Morgan)
żywili przekonanie, że związki między krewnymi prowadzą do biologicznego
pogarszania się gatunku ludzkiego. W świetle dzisiejszej wiedzy z zakresu
genetyki ten pogląd jest niezasadny. "

"Wśród Egipcjan (podobnie jak wśród Persów czy Hindusów) rozpowszechnione
były związki kazirodcze, a miłość między rodzeństwem dla „zachowania
czystości krwi” była nawet uświęcona.
Małżeństwo między bratem a siostrą nie było zabronione, a faraonom czasami
nawet nakazane. Wykonane współcześnie badania mumii nie wykazały
zwyrodnienia fizycznego wśród osób pochodzących z rodzin faraonów, co
wspiera pogląd, że kazirodcze spółkowanie między ludźmi, którzy nie są
obciążeni dyspozycjami do chorób dziedzicznych, nie pociąga za sobą
szkodliwych następstw dla potomstwa."

"Według teorii Zygmunta Freuda ludzie mają ukryte skłonności kazirodcze, ale
społeczne tabu i normy pozwalają im opanować te pokusy."
"Współcześni wskazują, że teorie Freuda oparte zostały na błędnych
założeniach."

"Tabu (zakaz) kazirodztwa należy do najbardziej powszechnych zakazów,
występuje w zasadzie we wszystkich kulturach."


2.Rozwój społeczeństwa najważniejszy. :>

___

"Zgodnie z teorią Claude'a Lévi-Straussa zakaz ten jest podstawowym
elementem organizacji społecznej,
on właśnie leży u podstaw rozwoju społeczeństw pierwotnych."
___


"Jego funkcją jest 'uruchamianie' wymiany matrymonialnej, dzięki której
ludzie nawiązują stosunek powinowactwa.
Istotna więc treść zakazu kazirodztwa nie wyczerpuje się w samym fakcie
zakazu czegoś; ona z natury swej ma rodzić wymianę – wymianę mężczyzn i
kobiet między poszczególnymi grupami; ona też stanowi regułę, normę
wyrażającą pragnienie grupy nawiązania przyjaznych stosunków z inną grupą i
wyjścia z izolacji."

"Antropologia strukturalna Claude'a Lévi-Straussa uznaje kazirodztwo za
wręcz swego rodzaju początek kultury, punkt graniczny między naturą a
kulturą, w którym jedna się kończy, a druga zaczyna, przynależny do obydwu
tych sfer (które poza tym są w opozycji)."



glob

unread,
Mar 22, 2012, 5:52:31 PM3/22/12
to


spit napisał(a):
> zakazu czegoś; ona z natury swej ma rodzić wymianę - wymianę mężczyzn i
> kobiet między poszczególnymi grupami; ona też stanowi regułę, normę
> wyrażającą pragnienie grupy nawiązania przyjaznych stosunków z inną grupą i
> wyjścia z izolacji."
>
> "Antropologia strukturalna Claude'a Lévi-Straussa uznaje kazirodztwo za
> wręcz swego rodzaju początek kultury, punkt graniczny między naturą a
> kulturą, w którym jedna się kończy, a druga zaczyna, przynależny do obydwu
> tych sfer (które poza tym są w opozycji)."

W Austrii jest pozostałość kulturowa nacjonalizmu katolickiego, gdzie
kobieta ma być posłuszna rozporkowi męskiemu i polska wiocha jest tym
również bardzo skażona i jeśli ten chłop chce sobie ruchnąć młodszą,
bo stara zbyt zniszczona, to wkłada w córkę, którą niewoli i
wykorzystuje. Nie jednego jeszcze Friza spotkasz tam gdzie dominuje
katolicyzm, bo z niego się te zachowania bardzo wywodzą. Masz również
biblię gdzie jak żona lotta zamienia się w słup soli, Lott zapładnia
swoje córki i miłe jest to Bogu, gdyż przedłuży linię dzieci
bożych.......czyli prawdziwych polaków, fałszywi polacy bzykają
sąsiadki a nie swoją rodzinę:)

Jakub A. Krzewicki

unread,
Mar 22, 2012, 6:59:06 PM3/22/12
to
czwartek, 22 marca 2012 22:52. carbon entity 'glob'
<robert.p...@gmail.com>
contaminated pl.sci.psychologia with the following letter:

> W Austrii jest pozostałość kulturowa nacjonalizmu katolickiego, gdzie
> kobieta ma być posłuszna rozporkowi męskiemu i polska wiocha jest tym
> również bardzo skażona i jeśli ten chłop chce sobie ruchnąć młodszą,
> bo stara zbyt zniszczona, to wkłada w córkę, którą niewoli i
> wykorzystuje. Nie jednego jeszcze Friza spotkasz tam gdzie dominuje
> katolicyzm, bo z niego się te zachowania bardzo wywodzą. Masz również
> biblię gdzie jak żona lotta zamienia się w słup soli, Lott zapładnia
> swoje córki i miłe jest to Bogu, gdyż przedłuży linię dzieci
> bożych.......czyli prawdziwych polaków, fałszywi polacy bzykają
> sąsiadki a nie swoją rodzinę:)

Austria to kraj, gdzie "Josephine Mutzenbacher" napisano. To wszystko
wyjaśnia.

--
tois egregorosin hena kai koinon kosmon einai
ton de koimomenon hekaston eis idion apostrephesthai
http://lordwinterisle.blogspot.com/

Jakub A. Krzewicki

unread,
Mar 22, 2012, 7:00:41 PM3/22/12
to
czwartek, 22 marca 2012 22:52. carbon entity 'glob'
<robert.p...@gmail.com>
contaminated pl.sci.psychologia with the following letter:

> W Austrii jest pozostałość kulturowa nacjonalizmu katolickiego, gdzie
> kobieta ma być posłuszna rozporkowi męskiemu i polska wiocha jest tym
> również bardzo skażona i jeśli ten chłop chce sobie ruchnąć młodszą,
> bo stara zbyt zniszczona, to wkłada w córkę, którą niewoli i
> wykorzystuje. Nie jednego jeszcze Friza spotkasz tam gdzie dominuje
> katolicyzm, bo z niego się te zachowania bardzo wywodzą. Masz również
> biblię gdzie jak żona lotta zamienia się w słup soli, Lott zapładnia
> swoje córki i miłe jest to Bogu, gdyż przedłuży linię dzieci
> bożych.......czyli prawdziwych polaków, fałszywi polacy bzykają
> sąsiadki a nie swoją rodzinę:)

glob

unread,
Mar 22, 2012, 9:30:55 PM3/22/12
to

Jakub A. Krzewicki napisał(a):
Chociaż coś w tym jest, bo we Francji kazirodzctwo jest legalne od
pełnoletności i może dlatego że matki idealizują swoich synów i chcą z
nimi współrzyć, bo jest to kochanek idealny bo jej syn . Znowu u Yunga
też jest ten archetypowy symbol i w czasie osłabienia kultury, gdy
mamy wojnę, często dochodzi do współżycia np brata z siostrą . No i te
wszystkie pierwsze mity kosmologiczne to opis Bogiń, bo to Bogini
stworzyła świat, gdy współżyła ze swoim synem którego z siebie
porodziła i ona podczas stosunku, wydaje z siebie rzeki, góry, ziemię,
gwiazdy itd. Więc rzeczywiście to może być styk natury z kulturą i gdy
ta kultura słabnie następują częściej takie zbliżenia, znowu w
katolicyźmie kobieta jest wypchnięta poza kulturę i na niej dokonuje
dlatego mężczyzna kazirodzctwa. By się zgodziło.

glob

unread,
Mar 22, 2012, 9:32:07 PM3/22/12
to

Jakub A. Krzewicki napisał(a):

homo erectus

unread,
Mar 23, 2012, 3:59:28 AM3/23/12
to
Juz caly cywilzowany swiat uznal ze homoseksualizm jest naturalny i
tylko ciemnogrod ciagle sie upiera ze jest inaczej.

zażółcony

unread,
Mar 23, 2012, 4:43:22 AM3/23/12
to
W dniu 2012-03-22 17:51, spit pisze:

> "Teoria biologiczna wskazuje, że z punktu widzenia korzyści selekcyjnych
> unikanie stosunków seksualnych z osobnikami spokrewnionymi zapewnia
> wymianę materiału dziedzicznego między możliwie jak najróżniejszymi
> genetycznie członkami populacji, przez co unika się genetycznych skutków
> chowu wsobnego.
> Poglądowi temu zarzuca się, że hodowla czystych linii nie zawsze musi
> być szkodliwa i bywa często praktykowana w hodowli zwierząt domowych.
> Temu znowu przeciwstawia się opinia, że przyroda unika jednak tego typu
> krzyżowania."
Hodowla czystych linii jest obarczona silnymi ryzykami i wie o tym każdy
rolnik. Antybiotyki nie przypadkiem królują w takich hodowlach.
Nie przypadkiem też w polskiej ustawie o nasiennictwie wyraźnie
widać, ze różnorodność genetyczna jest uznawana za wartość, która
podlega ochronie.

> "Wśród Egipcjan (podobnie jak wśród Persów czy Hindusów)
> rozpowszechnione były związki kazirodcze, a miłość między rodzeństwem
> dla „zachowania czystości krwi” była nawet uświęcona.
> Małżeństwo między bratem a siostrą nie było zabronione, a faraonom
> czasami nawet nakazane. Wykonane współcześnie badania mumii nie wykazały
> zwyrodnienia fizycznego wśród osób pochodzących z rodzin faraonów, co
> wspiera pogląd, że kazirodcze spółkowanie między ludźmi, którzy nie są
> obciążeni dyspozycjami do chorób dziedzicznych, nie pociąga za sobą
> szkodliwych następstw dla potomstwa."
Ja słyszałem, że jest odwrotnie - są widoczne choroby genetyczne.
Wypadałoby tu po prostu podać wiarygodne źródła. Poza tym temat
nie jest taki jednoznaczny. Są badania, które wskazują, że np.
praktykowane w rodzinach arystokratycznych małżeństwa między
kuzynostwem już nie są tak niebezpieczne a pozwalają utrwalać
pozytywne cechy (ale skoro utrwalają pozytywne, to muszą też
z większym uporem mierzyć się z negatywnymi).
Natomiast w przypadkach kazirodczych jest dużo gorzej.
Z ujawniającymi się masowo negatywnymi cechami recesywnymi
nie ma dyskusji.
Generalnie temat należy rozpatrywać w szerszym kontekście, np.
w kontekście całej populacji. Należy pamiętać, że rodziny
arystokratyczne to były również bardzo liczne związki pozamałżeńskie
i np. królewskie, hrabiowskie, szlacheckie bękarty porozsiewane
po różnych domach. Wydaje się, że taka strategia ogólna sprawdza
się nieźle: idzie główna linia arystokratyczna, która utrwala
wybrane cechy i rozpuszcza ona swoje geny po całej populacji,
gdzie wchodzą one w kombinacje z całym jej bogactwem.
Jednocześnie jednak trzeba znać koszt, jaki ponosi sama
arystokracja, jeśli krzyżuje się zbyt blisko i genetycznie
jest jednak dużo bardziej wrażliwa. Ciekawe byłoby zbadanie
np. wrażliwości linii arystokratycznych na szalejące w Europie
fale różnych epidemii.
Nie znamy liczby poronień, skali problemów z porodami, ukrywanych
kalek i defektów.
Imo kluczowe dla przetrwania w dłuższym okresie czasu 'arystokracji'
jest jednak jej wchodzenie w związki z całą populacją i 'zasysanie'
niektórych genów do siebie (mezalianse, wprowadzanie wyjątkowo udanych
bękartów na salony a nawet na tron itp)

Chiron

unread,
Mar 23, 2012, 4:50:40 AM3/23/12
to

Użytkownik "glob" <robert.p...@gmail.com> napisał w wiadomości
news:b093c022-ab04-449a...@i18g2000vbx.googlegroups.com...
==========================================================
A dlaczego u żydów kazirodztwo jest czynem podlegającym śmierci? Glob-
Fracja zalegalizowała kazirodztwo dorosłych- no ale jednocześnie zaostrzyła
kary dla szefów wykorzystujących swoją zależność służbową w stosunku do
podwładnych-, a także nauczycieli w stosunku do studentów- i namawiających
ich do współżycia. Glob- wszystko Ci tu "sztymuje"?

--

Chiron

zdumiony

unread,
Mar 23, 2012, 5:32:39 AM3/23/12
to
Użytkownik "Chiron" <iluminat...@gmail.com> napisał w wiadomości
news:jkhdgu$1u7$1...@node2.news.atman.pl...
> A dlaczego u żydów kazirodztwo jest czynem podlegającym śmierci? Glob-
> Fracja zalegalizowała kazirodztwo dorosłych- no ale jednocześnie
> zaostrzyła

A fuj. Jednak kazirodcy nie są tak bezczelni jak homoseksualiści, nie
domagają się specjalnych małżeństw, specjalnych przywilejów, zmian w
kulturze mających spowodować aby kazirodztwo było normalne.


zdumiony

unread,
Mar 23, 2012, 5:38:40 AM3/23/12
to
Użytkownik "zdumiony" <zdum...@jestem.pl> napisał w wiadomości
news:jkhfvf$egr$1...@inews.gazeta.pl...
> A fuj. Jednak kazirodcy nie są tak bezczelni jak homoseksualiści, nie
> domagają się specjalnych małżeństw, specjalnych przywilejów, zmian w
> kulturze mających spowodować aby kazirodztwo było normalne.

Trzeba by odróżnić jednak zwykłe osoby mające swoje upodobania seksualne jak
homosekualiści czy onaniści, którzy nikomu nie wadzą od "gejów" - polityków
(marksistów) którzy chcą zniszczyć naszą kulturę.


olo

unread,
Mar 23, 2012, 6:20:42 AM3/23/12
to
Użytkownik "zdumiony"
>
>> A fuj. Jednak kazirodcy nie są tak bezczelni jak homoseksualiści, nie
>> domagają się specjalnych małżeństw, specjalnych przywilejów, zmian w
>> kulturze mających spowodować aby kazirodztwo było normalne.
>
>Trzeba by odróżnić jednak zwykłe osoby mające swoje upodobania seksualne
>jak homosekualiści czy onaniści, którzy nikomu nie wadzą
>
Każdy mający odrobinę zdrowego rozsądku człowiek rozumie prosty fakt, że
seksualność różnych ludzi bardzo się różni. Bez trudu też powinien
zrozumieć, że orientację seksualna czy też fetysze jakim się ulega nie są
sprawami świadomych wyborów. Seksualność i jej różne formy nie są i nie mogą
być złe. Złe mogą być jedynie formy tej seksualności demonstrowania, ale
dotyczy to wszystkich orientacji seksualnych. Odróżnienie polega więc nie na
tym jaką ktoś ma orientację seksualną, tylko na tym czy swoim związanym z
seksualnością postępowaniem nie krzywdzi innych.

> od "gejów" - polityków (marksistów) którzy chcą zniszczyć naszą kulturę.
Obojętnie czy będzie gejem, osobnikiem hetero czy wyimaginowanym politykiem
"marksistą".

pzdr
olo

Ikselka

unread,
Mar 23, 2012, 6:34:46 AM3/23/12
to
Dnia Thu, 22 Mar 2012 18:32:07 -0700 (PDT), glob napisał(a):

> Chociaż coś w tym jest, bo we Francji kazirodzctwo jest legalne od
> pełnoletności i może dlatego że matki idealizują swoich synów i chcą z
> nimi współrzyć, bo jest to kochanek idealny bo jej syn .

http://www.gazetaprawna.pl/wiadomosci/artykuly/110186,francja_dwa_miliony_osob_ofiarami_kazirodztwa.html
--

XL
D.Tuskowi: "Nie możemy kupić swojego bezpieczeństwa, wolności i braku
strachu przed bombą przez popełnienie grzechu tak wielkiego, jak
powiedzenie miliardowi istot ludzkich żyjących obecnie w niewoli za żelazną
kurtyną: "Porzućcie swoje sny o wolności, ponieważ, aby ratować własną
skórę, zamierzamy ubić interes z waszymi panami". " Ronald Wilson Reagan,
40. Prezydent Stanów Zjednoczonych.

Ikselka

unread,
Mar 23, 2012, 6:39:10 AM3/23/12
to
Dnia Fri, 23 Mar 2012 01:59:28 -0600, homo erectus napisał(a):

> Juz caly cywilzowany swiat uznal ze homoseksualizm jest naturalny i
> tylko ciemnogrod ciagle sie upiera ze jest inaczej.

Zostaw ciemnogród heteroseksualnym, jakim jest, a baw sie z całym światem.

Ikselka

unread,
Mar 23, 2012, 6:45:09 AM3/23/12
to
Otóż to.

Chiron

unread,
Mar 23, 2012, 10:28:12 AM3/23/12
to

Użytkownik "zdumiony" <zdum...@jestem.pl> napisał w wiadomości
news:jkhfvf$egr$1...@inews.gazeta.pl...
Jak nie, jak tak? Skoro legalne jest, żeby pełnoletni synuś z mamusią- no to
czego chcieć więcej? Dzieciaka sami sobie zrobią. A zainteresowanie takimi
rozwiązaniami prawnymi jest- teraz Rumunia chce takie prawo wprowadzić

--

Chiron

Nemezis

unread,
Mar 23, 2012, 12:38:12 PM3/23/12
to

Chiron napisał(a):
> U�ytkownik "glob" <robert.p...@gmail.com> napisa� w wiadomo�ci
> news:b093c022-ab04-449a...@i18g2000vbx.googlegroups.com...
>
> Jakub A. Krzewicki napisaďż˝(a):
> > czwartek, 22 marca 2012 22:52. carbon entity 'glob'
> > <robert.p...@gmail.com>
> > contaminated pl.sci.psychologia with the following letter:
> >
> > > W Austrii jest pozosta�o�� kulturowa nacjonalizmu katolickiego, gdzie
> > > kobieta ma by� pos�uszna rozporkowi m�skiemu i polska wiocha jest tym
> > > r�wnie� bardzo ska�ona i je�li ten ch�op chce sobie ruchn�� m�odsz�,
> > > bo stara zbyt zniszczona, to wk�ada w c�rk�, kt�r� niewoli i
> > > wykorzystuje. Nie jednego jeszcze Friza spotkasz tam gdzie dominuje
> > > katolicyzm, bo z niego si� te zachowania bardzo wywodz�. Masz r�wnie�
> > > bibli� gdzie jak �ona lotta zamienia si� w s�up soli, Lott zap�adnia
> > > swoje c�rki i mi�e jest to Bogu, gdy� przed�u�y lini� dzieci
> > > bo�ych.......czyli prawdziwych polak�w, fa�szywi polacy bzykaj�
> > > s�siadki a nie swoj� rodzin�:)
> >
> > Austria to kraj, gdzie "Josephine Mutzenbacher" napisano. To wszystko
> > wyja�nia.
> >
> > --
> > tois egregorosin hena kai koinon kosmon einai
> > ton de koimomenon hekaston eis idion apostrephesthai
> > http://lordwinterisle.blogspot.com/
>
> Chociaďż˝ coďż˝ w tym jest, bo we Francji kazirodzctwo jest legalne od
> pe�noletno�ci i mo�e dlatego �e matki idealizuj� swoich syn�w i chc� z
> nimi wsp�rzy�, bo jest to kochanek idealny bo jej syn . Znowu u Yunga
> te� jest ten archetypowy symbol i w czasie os�abienia kultury, gdy
> mamy wojn�, cz�sto dochodzi do wsp�ycia np brata z siostr� . No i te
> wszystkie pierwsze mity kosmologiczne to opis Bogiďż˝, bo to Bogini
> stworzy�a �wiat, gdy wsp�y�a ze swoim synem kt�rego z siebie
> porodzi�a i ona podczas stosunku, wydaje z siebie rzeki, g�ry, ziemi�,
> gwiazdy itd. Wi�c rzeczywi�cie to mo�e by� styk natury z kultur� i gdy
> ta kultura s�abnie nast�puj� cz�ciej takie zbli�enia, znowu w
> katolicy�mie kobieta jest wypchni�ta poza kultur� i na niej dokonuje
> dlatego m�czyzna kazirodzctwa. By si� zgodzi�o.
> ==========================================================
> A dlaczego u �yd�w kazirodztwo jest czynem podlegaj�cym �mierci? Glob-
> Fracja zalegalizowa�a kazirodztwo doros�ych- no ale jednocze�nie zaostrzy�a
> kary dla szef�w wykorzystuj�cych swoj� zale�no�� s�u�bow� w stosunku do
> podw�adnych-, a tak�e nauczycieli w stosunku do student�w- i namawiaj�cych
> ich do wsp�ycia. Glob- wszystko Ci tu "sztymuje"?
>
> --
>
> Chiron

Pierwsze mity kosmologiczne ludzkości są kazirodcze i nie jest dziwne
że egipcjanie uprawiali kazirodzctwo, bo faraonowie byli bogami i
nawet Neron do tej koncepcji nawiązuje ze swoją matką, bo on chce być
bogiem.W micie o Locie masz spółkowanie córek z lottem po zniszczeniu
sodomy i gomory w jaskini i to sygnalizuje że jest to plemię boże. W
katolicyzmie dziecko i kobieta jest zepchnięta poza kulturę,
katolicyzm to kultura męska, więc na styku kultury i braku kultury
następuje kazirodzctwo, bo katolicyzm to kultura męska, a we francji
prawo jest mocne jeśli się kogoś wykorzystuje, ale jest liberalne gdy
jeden i drugi tego chce.

spit

unread,
Mar 27, 2012, 7:09:57 AM3/27/12
to
Użytkownik "homo erectus" napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:y3War.77$Nv4...@newsfe17.iad...
>
>Juz caly cywilzowany swiat uznal ze homoseksualizm jest naturalny i tylko
>ciemnogrod ciagle sie upiera ze jest inaczej.

Zależy jak rozumiesz i rozróżniasz normę, naturę i rzeczywistość.
Dla mnie homoseksualizm jest tak samo naturalny jak zoofilia, albo
"sękofilia".

To, że homoseksualizm należy do rzeczywistości nie znaczy, że jest
naturalny.


--
pozdr.spit

WLMail QuoteFix -> http://www.dusko-lolic.from.hr/

Jacek Maciejewski

unread,
Mar 27, 2012, 7:35:26 AM3/27/12
to
Dnia Thu, 22 Mar 2012 17:51:02 +0100, spit napisał(a):

> http://pl.wikipedia.org/wiki/Kazirodztwo

Pytań nie zadajemy w temacie a jak już musimy to je powtarzamy w tekście.
Ad meritum. Kazirodztwo czy jest naturalne odpowiem ci jak zdefiniujesz
"naturalność". Sprecyzuj ponadto czy chodzi ci o nawiązywanie stosunków
seksualnych czy o prokreację. Pierwsze jest nieszkodliwe choć w tym kręgu
kulturowym niemoralne a drugie jest i szkodliwe i niemoralne a nawet
gdzieniegdzie karalne. (Moralność tu w znaczeniu "część etyki zajmująca się
seksem")
--
Jacek

spit

unread,
Mar 27, 2012, 8:02:23 AM3/27/12
to
Użytkownik "zażółcony" napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:jkhd3b$54c$1...@news.task.gda.pl...
>
>W dniu 2012-03-22 17:51, spit pisze:
>
>> "Wśród Egipcjan (podobnie jak wśród Persów czy Hindusów)
>> rozpowszechnione były związki kazirodcze, a miłość między rodzeństwem
>> dla „zachowania czystości krwi” była nawet uświęcona.
>> Małżeństwo między bratem a siostrą nie było zabronione, a faraonom
>> czasami nawet nakazane. Wykonane współcześnie badania mumii nie wykazały
>> zwyrodnienia fizycznego wśród osób pochodzących z rodzin faraonów, co
>> wspiera pogląd, że kazirodcze spółkowanie między ludźmi, którzy nie są
>> obciążeni dyspozycjami do chorób dziedzicznych, nie pociąga za sobą
>> szkodliwych następstw dla potomstwa."
>Ja słyszałem, że jest odwrotnie - są widoczne choroby genetyczne.
>Wypadałoby tu po prostu podać wiarygodne źródła.

Nie mam dostępu do wiarygodnych źródeł.

>nie jest taki jednoznaczny. Są badania, które wskazują, że np.
> praktykowane w rodzinach arystokratycznych małżeństwa między
>kuzynostwem już nie są tak niebezpieczne a pozwalają utrwalać
>pozytywne cechy (ale skoro utrwalają pozytywne, to muszą też
>z większym uporem mierzyć się z negatywnymi).
>Natomiast w przypadkach kazirodczych jest dużo gorzej.
>Z ujawniającymi się masowo negatywnymi cechami recesywnymi
>nie ma dyskusji.

Nie do końca rozumiem. :(
http://portalwiedzy.onet.pl/60945,,,,recesywnosc_genetyczna,haslo.html

Jeżeli ewoluowaliśmy to co za problem poprzez recesywność doprowadzić do
pojawienia się,
dodatków fizycznych zdegradowanych ewolucją, które teraz jako dodatki miałby
ciekawe zastosowanie.

Wyobraź sobie że masz dodatkowo skrzela i możesz pływać pod wodą bez
problemu, albo inne ciekawe fizyczne właściwości, o lataniu nie wspominając.

Ciało to jest tylko narzędzie zmyślnej duszy, które możemy kształtować i
żadna religia nie powinna tego zabraniać to bo podkreśla moc wolnej woli.
Rozwój technologiczny i genetyczny może prowadzić do zniewolenia lub
wolności ,ale to my wybieramy zastosowanie.
Jak nie będziemy nic robić w tym temacie to ilość sposobów zniewolenia nie
wzrośnie, ale ilość sposobów uzyskiwania wolności też nie.


>Generalnie temat należy rozpatrywać w szerszym kontekście, np.
>w kontekście całej populacji. Należy pamiętać, że rodziny arystokratyczne
>to były również bardzo liczne związki pozamałżeńskie
>i np. królewskie, hrabiowskie, szlacheckie bękarty porozsiewane
>po różnych domach. Wydaje się, że taka strategia ogólna sprawdza
>się nieźle: idzie główna linia arystokratyczna, która utrwala
>wybrane cechy i rozpuszcza ona swoje geny po całej populacji,
>gdzie wchodzą one w kombinacje z całym jej bogactwem.
>Jednocześnie jednak trzeba znać koszt, jaki ponosi sama
>arystokracja, jeśli krzyżuje się zbyt blisko i genetycznie
>jest jednak dużo bardziej wrażliwa. Ciekawe byłoby zbadanie
>np. wrażliwości linii arystokratycznych na szalejące w Europie
>fale różnych epidemii.
>Nie znamy liczby poronień, skali problemów z porodami, ukrywanych
>kalek i defektów.
>Imo kluczowe dla przetrwania w dłuższym okresie czasu 'arystokracji' jest
>jednak jej wchodzenie w związki z całą populacją i 'zasysanie'
>niektórych genów do siebie (mezalianse, wprowadzanie wyjątkowo udanych
>bękartów na salony a nawet na tron itp)

W rzeczywistości wszystko jest możliwe, dlatego zastanawiam się nad
znaczeniem dopuszczalności i miar moralnych.
Tu musi chodzić o to, że do realizacji pewnych możliwości potrzeba
świadomości na odpowiednio wysokim poziomie.

spit

unread,
Mar 27, 2012, 8:15:15 AM3/27/12
to
Użytkownik "glob" napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:3174aaa9-b705-45d1...@z31g2000vbt.googlegroups.com...
Tu nie chodzi tylko o katolicyzm, a o prawa których sens nie każdy może
dostrzec i zaakceptować, co zazwyczaj powoduje bunt.
Wyobraź sobie na idealnie przygotowanej autostradzie ograniczenie do 20km/h
przez 1000 km.
Dodatkowo wyobraź sobie, że każdy kierowca jedzie z teściową i ma łom pod
ręką.
Teoretycznie powinien się pojawić przypadek, że któryś nie wytrzyma i wyżyje
się na teściowej.
To nic nie ma wspólnego z katolicyzmem.
:)

Nemezis

unread,
Mar 27, 2012, 8:21:02 AM3/27/12
to


spit napisał(a):
> U�ytkownik "glob" napisa� w wiadomo�ci grup
> dyskusyjnych:3174aaa9-b705-45d1...@z31g2000vbt.googlegroups.com...
> >
> >
> >>
> >> ___
> >>
> >> "Zgodnie z teori� Claude'a L�vi-Straussa zakaz ten jest podstawowym
> >> elementem organizacji spo�ecznej,
> >> on w�a�nie le�y u podstaw rozwoju spo�ecze�stw pierwotnych."
> >> ___
> >>
> >>
> >> "Jego funkcj� jest 'uruchamianie' wymiany matrymonialnej, dzi�ki kt�rej
> >> ludzie nawi�zuj� stosunek powinowactwa.
> >> Istotna wi�c tre�� zakazu kazirodztwa nie wyczerpuje si� w samym fakcie
> >> zakazu czego�; ona z natury swej ma rodzi� wymian� - wymian� m�czyzn i
> >> kobiet mi�dzy poszczeg�lnymi grupami; ona te� stanowi regu��, norm�
> >> wyra�aj�c� pragnienie grupy nawi�zania przyjaznych stosunk�w z inn� grup�
> >> i
> >> wyj�cia z izolacji."
> >>
> >> "Antropologia strukturalna Claude'a L�vi-Straussa uznaje kazirodztwo za
> >> wr�cz swego rodzaju pocz�tek kultury, punkt graniczny mi�dzy natur� a
> >> kultur�, w kt�rym jedna si� ko�czy, a druga zaczyna, przynale�ny do
> >> obydwu
> >> tych sfer (kt�re poza tym s� w opozycji)."
> >
> > W Austrii jest pozosta�o�� kulturowa nacjonalizmu katolickiego, gdzie
> >kobieta ma by� pos�uszna rozporkowi m�skiemu i polska wiocha jest tym
> >r�wnie� bardzo ska�ona i je�li ten ch�op chce sobie ruchn�� m�odsz�,
> >bo stara zbyt zniszczona, to wk�ada w c�rk�, kt�r� niewoli i
> >wykorzystuje. Nie jednego jeszcze Friza spotkasz tam gdzie dominuje
> >katolicyzm, bo z niego si� te zachowania bardzo wywodz�. Masz r�wnie�
> >bibli� gdzie jak �ona lotta zamienia si� w s�up soli, Lott zap�adnia
> >swoje c�rki i mi�e jest to Bogu, gdy� przed�u�y lini� dzieci
> >bo�ych.......czyli prawdziwych polak�w, fa�szywi polacy bzykaj�
> >s�siadki a nie swoj� rodzin�:)
>
> Tu nie chodzi tylko o katolicyzm, a o prawa kt�rych sens nie ka�dy mo�e
> dostrzec i zaakceptowaďż˝, co zazwyczaj powoduje bunt.
> Wyobraďż˝ sobie na idealnie przygotowanej autostradzie ograniczenie do 20km/h
> przez 1000 km.
> Dodatkowo wyobra� sobie, �e ka�dy kierowca jedzie z te�ciow� i ma �om pod
> r�k�.
> Teoretycznie powinien si� pojawi� przypadek, �e kt�ry� nie wytrzyma i wy�yje
> si� na te�ciowej.
> To nic nie ma wsp�lnego z katolicyzmem.
> :)
>
>
> --
> pozdr.spit
>
> WLMail QuoteFix -> http://www.dusko-lolic.from.hr/

Ma, trzeba było Jelinek czytać, to byś wiedział dlaczego.

spit

unread,
Mar 27, 2012, 9:19:34 AM3/27/12
to


Użytkownik "spit" napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:jksa8h$k1o$1...@inews.gazeta.pl...

>Z ujawniającymi się masowo negatywnymi cechami recesywnymi
>nie ma dyskusji.

Chodzi ci o w efekcie masową możliwość występowania degeneracji,
nad którymi nie można byłoby zapanować bez eliminowania jednostek już
poczętych,
dlatego można jej nadać wartość złej i zakazać?

Skąd wiesz, że będą masowe, skoro nawet bez prawnego i moralnego zakazu nie
każdy będzie wchodził w takie związki,
a dodatkowo nie z każdego takiego związku musi się coś negatywnego ujawnić?

ps.Zalegalizowanie palenia "trawki" nie oznaczałoby, że każdy by ją palił
tak jak nie każdy pali papierosy.

zażółcony

unread,
Mar 27, 2012, 9:48:10 AM3/27/12
to
W dniu 2012-03-27 15:19, spit pisze:
???
Mówię o tym, że każdy z nas nosi masę drobnych uszkodzeń w genach
(które to uszkodzenia powodują, że np. gen przestaje działać,
jest wyłączony, jakieś ważne białko nie jest produkowane lub
jest zniekształcone i nie pełni swojej funkcji prawidłowo, np.
hemoglobina jest walnieta), które jednak są 'przykrywane' przez
dominujące geny (dominujące, bo nieuszkodzone) z drugiego chromosomu
(każdy z nas ma podwójny zestaw genów). Innymi słowy: dzięki
temu, ze mamy dwa zestawy genów od dwóch różnych rodziców - wiele
uszkodzeń nie ma większych skutków, są ukryte.

Jeśli natomiast dochodzi do krzyżowania wsobnego, to prawdopodobieństwo
spotkania się dwóch tak samo uszkodzonych genów dramatycznie rośnie.
I nie chodzi o jeden gen, ale o dużą ich ilość.

Aha - i nie licz na to, że wszystko wykryjesz i usuniesz na etapie
ciąży - to w najlepszym wypadku pieśń przyszłości. Noworodek może być
zupełnie normalny, ale np. mogą być pouszkadzane geny uzyskujące
ekspresję w późniejszych okresach życia, np. w czasie dojrzewania.

spit

unread,
Mar 27, 2012, 11:04:54 AM3/27/12
to
Użytkownik "zażółcony" napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:jksgeo$efr$1...@news.task.gda.pl...
>
dzięki za wyjaśnienie :)

Ikselka

unread,
Mar 27, 2012, 1:00:54 PM3/27/12
to
Dnia Tue, 27 Mar 2012 13:09:57 +0200, spit napisał(a):

> To, że homoseksualizm należy do rzeczywistości nie znaczy, że jest
> naturalny.

Dokładnie.
Równie "naturalne" są gwałty na dzieciach.
:-/
--

XL wiosenna

Ikselka

unread,
Mar 27, 2012, 1:06:29 PM3/27/12
to
Dnia Tue, 27 Mar 2012 14:15:15 +0200, spit napisał(a):

> Tu nie chodzi tylko o katolicyzm, a o prawa których sens nie każdy może
> dostrzec i zaakceptować, co zazwyczaj powoduje bunt.
> Wyobraź sobie na idealnie przygotowanej autostradzie ograniczenie do 20km/h
> przez 1000 km.
> Dodatkowo wyobraź sobie, że każdy kierowca jedzie z teściową i ma łom pod
> ręką.
> Teoretycznie powinien się pojawić przypadek, że któryś nie wytrzyma i wyżyje
> się na teściowej.
> To nic nie ma wspólnego z katolicyzmem.
> :)

Ale zawsze zdarzy się taki w tej kawalkadzie, który równie dobrze jak łomem
na teściowej wyładuje swoje frustracje na tym jednym jedynym ze wszstkich
grzecznie jadących, który użył łomu... i to są właśnie antykatole.
--

XL wiosenna

olo

unread,
Mar 27, 2012, 1:17:32 PM3/27/12
to
Użytkownik "spit"
>>
>>Juz caly cywilzowany swiat uznal ze homoseksualizm jest naturalny i tylko
>>ciemnogrod ciagle sie upiera ze jest inaczej.
>
>Zależy jak rozumiesz i rozróżniasz normę, naturę i rzeczywistość.
Jasne, norma, natura i rzeczywistość to jest to co ty uznasz za normalne,
naturalne i rzeczywiste.

>Dla mnie homoseksualizm jest tak samo naturalny jak zoofilia, albo
>"sękofilia".
>
Blond ludzi, znacznie rzadziej się zdarzających się od osób homoseksualnych
w populacji z jaką cechą sobie porównujesz?

pzdr
olo

Nemezis

unread,
Mar 27, 2012, 1:19:16 PM3/27/12
to

Ikselka napisał(a):
> Dnia Tue, 27 Mar 2012 13:09:57 +0200, spit napisaďż˝(a):
>
> > To, �e homoseksualizm nale�y do rzeczywisto�ci nie znaczy, �e jest
> > naturalny.
>
> Dok�adnie.
> R�wnie "naturalne" s� gwa�ty na dzieciach.
> :-/
> --
>
> XL wiosenna

Jest naturalny, natura pilnuje różnorodności gatunku, musi mu dawać
innych, by gatunek mógł siebie z boku widzieć, bo inaczej się
zaprzepaści, zniszczy, daltego podczas wojen bardzo krwawych rodzą się
homoseksualiści w ilości największej, aby zrównoważyć nasiąkniętą
psychikę przemocą. Jak też w krajach katolickich gdzie się prześladuje
odmieńców ,rodzi się ich więcej, bo natura dąży do równowagi. A
pedofia bierze się z przemocy tak mocnej i skrywanej nienawiści, że
szuka ujścia w najsłabszych i im więcej homo tym mniej pedofili, która
jest zboczeniem .

Nemezis

unread,
Mar 27, 2012, 2:02:14 PM3/27/12
to

Nemezis napisał(a):
Czy ci nie jest głupio prześladować normalnych ,a modlić się do
zboczeńców i o zgrozo powierzać im dzieci.? Naprawdę głupio, jakbyś
miała spraną mózgownicę jeśli ją kiedyś wogóle miałaś, co jest
wątpliwe. Tylko szkoda że niewinni muszą cierpieć przez osoby
wyziębione emocjonalnie, pozbawione sumienia, co dokładnie widzimy po
tobie i Chironie, gdyż przy oderwaniu od swojej osoby, wstręcie do
siebie, rośnie przepaść w relacjach przyjaznych do innych ludzi.

spit

unread,
Mar 27, 2012, 6:54:14 PM3/27/12
to
Użytkownik "Jacek Maciejewski" napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:1b17bsbiq1570$.t5yyqmnua3fs.dlg@40tude.net...
>
>Dnia Thu, 22 Mar 2012 17:51:02 +0100, spit napisał(a):
>
>> http://pl.wikipedia.org/wiki/Kazirodztwo
>
>Pytań nie zadajemy w temacie a jak już musimy to je powtarzamy w tekście.

Ok.

>Ad meritum. Kazirodztwo czy jest naturalne odpowiem ci jak zdefiniujesz
>"naturalność".

Spróbuję w przybliżeniu. :)
Naturalność w rzeczywistości wyznacza uporządkowanie nieprowadzące do
sprzeczności(konfliktu).
Naturalność z chaotycznej rzeczywistości pozwala na wydobywanie praw i
zasad, które w pewnym stopniu pozwalają na panowanie nad rzeczywistością.

Przykład:
Penis naturalnie służy do oddawania moczu i prokreacji.
W rzeczywistości nienaturalnie możesz go używać do masturbacji i stosunków
ze wszystkim co się porusza i na drzewo nie ucieka, a nawet do stosunków z
drzewem.
Nienaturalnie możesz nim próbować wbijać gwoździe, ale naturalnie do tego
służy młotek.

>Sprecyzuj ponadto czy chodzi ci o nawiązywanie stosunków
>seksualnych czy o prokreację. Pierwsze jest nieszkodliwe choć w tym kręgu
>kulturowym niemoralne a drugie jest i szkodliwe i niemoralne a nawet
>gdzieniegdzie karalne. (Moralność tu w znaczeniu "część etyki zajmująca się
>seksem")



--

Nemezis

unread,
Mar 27, 2012, 8:24:11 PM3/27/12
to


spit napisał(a):
Przede wszystkim jednak zoofilia jest zboczeniem, a jako forma
znęcania się nad zwierzętami, jest w Polsce karalna.
Ciekawe, skąd się bierze przeświadczenie, że w relacji zoofilskiej
obie strony odczuwają zadowolenie?

Mylisz ciągle pojęcia, normalości od zboczeń, jakiej ty naturalnej
normy szukasz, jak z własnej psychiki tą naturę warunkujesz, czyli
stwarzasz sobie interpretację natury jaką sobie chcesz i w tym
momencie nie natura będzie badana, ale dlaczego ty ją taką chcesz
widzieć.

Jacek Maciejewski

unread,
Mar 28, 2012, 4:21:09 AM3/28/12
to
Dnia Wed, 28 Mar 2012 00:54:14 +0200, spit napisał(a):

> Naturalność w rzeczywistości wyznacza uporządkowanie nieprowadzące do
> sprzeczności(konfliktu).
Czego uporządkowanie i konfliktu czego z czym. Bo na razie to brzmi jak "bo
wróbelek ma jedna nóżkę bardziej".
> Naturalność z chaotycznej rzeczywistości pozwala na wydobywanie praw i
> zasad, które w pewnym stopniu pozwalają na panowanie nad rzeczywistością.
Przecież chaos to słowo na coś co nie ma praw. Skoro coś ma prawa to nie
jest chaosem. Skoro rzeczywistość daje się opisać prawami to nie jest
chaotyczna.
>
> Penis naturalnie służy do oddawania moczu i prokreacji.
> W rzeczywistości nienaturalnie możesz go używać do masturbacji
LOL


--
Jacek

spit

unread,
Mar 28, 2012, 5:37:07 AM3/28/12
to
Użytkownik "Jacek Maciejewski" napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:hsypotan8ti8.4...@40tude.net...
>
>Dnia Wed, 28 Mar 2012 00:54:14 +0200, spit napisał(a):
>
>> Naturalność w rzeczywistości wyznacza uporządkowanie nieprowadzące do
>> sprzeczności(konfliktu).
>Czego uporządkowanie i konfliktu czego z czym. Bo na razie to brzmi jak "bo
>wróbelek ma jedna nóżkę bardziej".

Staraj się zrozumieć co piszę, a nie wyśmiać...bo pokazujesz jak ci słoma z
butów wychodzi.
Pisałem o uporządkowaniu rzeczywistości.
Rzeczywistości nie uporządkujesz zupełnie i bezsprzecznie.

> > Naturalność z chaotycznej rzeczywistości pozwala na wydobywanie praw i
>> zasad, które w pewnym stopniu pozwalają na panowanie nad rzeczywistością.
>Przecież chaos to słowo na coś co nie ma praw. Skoro coś ma prawa to nie
>jest chaosem. Skoro rzeczywistość daje się opisać prawami to nie jest
>chaotyczna.

Pisałem o uporządkowaniu w pewnym stopniu, a chaos to aktualny brak
uporządkowania w danym zakresie.



>
>
>
>>
>> Penis naturalnie służy do oddawania moczu i prokreacji.
>> W rzeczywistości nienaturalnie możesz go używać do masturbacji
>LOL

EOT

spit

unread,
Mar 28, 2012, 1:32:10 PM3/28/12
to
Użytkownik "olo" napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:jksspg$efd$1...@mx1.internetia.pl...
>
>Użytkownik "spit"
>>>
>>>Juz caly cywilzowany swiat uznal ze homoseksualizm jest naturalny i tylko
>>>ciemnogrod ciagle sie upiera ze jest inaczej.
>>
>>Zależy jak rozumiesz i rozróżniasz normę, naturę i rzeczywistość.
>Jasne, norma, natura i rzeczywistość to jest to co ty uznasz za normalne,
>naturalne i rzeczywiste.

To chyba jasne.
Jak potem ludzie się grupują to tworzą wspólnie normy.


>
>>Dla mnie homoseksualizm jest tak samo naturalny jak zoofilia, albo
>>"sękofilia".
>>
>Blond ludzi, znacznie rzadziej się zdarzających się od osób homoseksualnych
>w populacji z jaką cechą sobie porównujesz?

Nie wiem dokładnie o co ci chodzi, ale pewnie o to, że możesz sobie stworzyć
określający naturalność porządek genetyczny i twierdzić na tej podstawie
normalność gejów,
tylko, że ja nie znam się na genetyce i w gen homoseksualisty nie wierzę. :)


>
>pzdr
>olo

olo

unread,
Mar 29, 2012, 5:05:14 AM3/29/12
to
Użytkownik "spit"
>>>
>>>>Juz caly cywilzowany swiat uznal ze homoseksualizm jest naturalny i
>>>>tylko ciemnogrod ciagle sie upiera ze jest inaczej.
>>>
>>>Zależy jak rozumiesz i rozróżniasz normę, naturę i rzeczywistość.
>>Jasne, norma, natura i rzeczywistość to jest to co ty uznasz za normalne,
>>naturalne i rzeczywiste.
>
>To chyba jasne.
>Jak potem ludzie się grupują to tworzą wspólnie normy.
>
Wybacz ale to akurat dla mnie nie jasne.
>
>>
>>>Dla mnie homoseksualizm jest tak samo naturalny jak zoofilia, albo
>>>"sękofilia".
>>>
>>Blond ludzi, znacznie rzadziej się zdarzających się od osób
>>homoseksualnych w populacji z jaką cechą sobie porównujesz?
>
>Nie wiem dokładnie o co ci chodzi, ale pewnie o to, że możesz sobie
>stworzyć określający naturalność porządek genetyczny i twierdzić na tej
>podstawie normalność gejów,
>tylko, że ja nie znam się na genetyce i w gen homoseksualisty nie wierzę.
>:)
>
Bo też i takiego nie znaleziono. Natomiast to czy zostaniesz w swoich życiu
osobą homoseksualną czy nie, nie jest sprawą twojego wyboru.
http://wyborcza.pl/1,76842,5415436,Homoseksualizm___geny_czy_srodowisko_.html
Aha, te 65% uwarunkowań środowiskowych to głównie czynniki prenatalne, które
m.in. powodują zaburzenia identyfikacji płciowej u osób transseksualnych.

pzdr
olo

zdumiony

unread,
Mar 29, 2012, 5:10:49 AM3/29/12
to
Użytkownik "olo" <ol...@o2.pl> napisał w wiadomości
news:jl18mg$vbo$1...@mx1.internetia.pl...
> Bo też i takiego nie znaleziono. Natomiast to czy zostaniesz w swoich
> życiu osobą homoseksualną czy nie, nie jest sprawą twojego wyboru.
> http://wyborcza.pl/1,76842,5415436,Homoseksualizm___geny_czy_srodowisko_.html

Oczywiście, ja nie wyobrażam sobie aby podniecali mnie faceci.
Homoseksualizm jest wrodzony, nie z powodu genów homoseksualizmu ale z
powodu "zaburzeń" w rozwoju mózgu we wczesnej fazie rozwoju.


olo

unread,
Mar 29, 2012, 5:23:30 AM3/29/12
to
Użytkownik "zdumiony"
>> Bo też i takiego nie znaleziono. Natomiast to czy zostaniesz w swoich
>> życiu osobą homoseksualną czy nie, nie jest sprawą twojego wyboru.
>> http://wyborcza.pl/1,76842,5415436,Homoseksualizm___geny_czy_srodowisko_.html
>
>Oczywiście, ja nie wyobrażam sobie aby podniecali mnie faceci.
>Homoseksualizm jest wrodzony, nie z powodu genów homoseksualizmu ale z
>powodu "zaburzeń" w rozwoju mózgu we wczesnej fazie rozwoju.
Co dalej nie zmienia faktu, że osoby homoseksualne są tak samo temu faktowi
"winni" jak blondyni kolorowi swego owłosienia.

pzdr
olo

zdumiony

unread,
Mar 29, 2012, 5:30:22 AM3/29/12
to
Użytkownik "olo" <ol...@o2.pl> napisał w wiadomości
news:jl19op$3g7$1...@mx1.internetia.pl...
> Co dalej nie zmienia faktu, że osoby homoseksualne są tak samo temu
> faktowi "winni" jak blondyni kolorowi swego owłosienia.

Religia nie potępia osób homoseksualnych a jedynie stosunki między
mężczyznami.
Prawo nawet takich stosunków nie potępia a gejom to mało i chcą zmienić
kulturę w której
żyją domagając się małżeństw.
Podobnie weźmy inne upodobania seksualne np. onanizm. Prawo nie zabrania
onanizmu, wyobraźmy sobie że powstał związek onanistów, domagają się
małżeństw "samego ze sobą", mówienia o tym, nauczania dzieci itp.


olo

unread,
Mar 29, 2012, 5:49:00 AM3/29/12
to
Użytkownik "zdumiony"

>Religia nie potępia osób homoseksualnych a jedynie stosunki między
>mężczyznami.
>
Niektóre religie tylko.

>Prawo nawet takich stosunków nie potępia a gejom to mało i chcą zmienić
>kulturę w której
>żyją domagając się małżeństw.
>
Małżeństwo to umowa spółki cywilnej pomiędzy dwoma osobami. Nie wnikając w
nazewnictwo, możliwość zawarcia związku partnerskiego powinna być
niezbywalnym prawem osób homoseksualnych, ponieważ w innym przypadku są
poprzez prawo dyskryminowani. Oczywiście w ramach istniejącego prawa mogą
umowy o podobnych skutkach prawnych zawrzeć ale i nie w pełnym przewidzianym
dla małżeństwa zakresie i za pomocą większych nakładów sił i środków.
Pozbawianie ich takiego prawa jest dyskryminacją, dokładnie taką samą jakby
pozbawić tego prawa blondynów.

>Podobnie weźmy inne upodobania seksualne np. onanizm. Prawo nie zabrania
>onanizmu, wyobraźmy sobie że powstał związek onanistów, domagają się
>małżeństw "samego ze sobą", mówienia o tym, nauczania dzieci itp.
Onanizm jest nawykiem zupełnie niezwiązanym z orientacją seksualną.
Oczywiście że powinno się uświadamiać dzieci czym jest, jakie zagrożenia i
korzyści ze sobą niesie. Natomiast nie widzę zupełnie analogii pomiędzy
masturbacją, a związkiem DWOJGA ludzi. Więcej nawet, widzę element absurdu w
związku dwóch onanistów.

pzdr
olo

Jacek Maciejewski

unread,
Mar 29, 2012, 6:05:59 AM3/29/12
to
Dnia Thu, 29 Mar 2012 11:30:22 +0200, zdumiony napisał(a):

> Religia nie potępia osób homoseksualnych a jedynie stosunki między
> mężczyznami.
Nie masz racji. Do seminarium ani do klasztoru nie przyjmą cię jeśli
zadeklarujesz homoseksualizm. Ponadto poczytaj biskupów :), ciekawa to
lektura o tym jak niektórzy rozumieją miłość bliźniego :)

> Prawo nawet takich stosunków nie potępia a gejom to mało i chcą zmienić
> kulturę w której
> żyją domagając się małżeństw.
I bardzo słusznie że wreszcie mogą się domagać i bardzo niesłusznie że
jeszcze im nie pozwolono. Pamiętaj że instytucja małżeństwa jest znaaacznie
dłuższa niż chrześcijaństwo i zawsze była raczej kontraktem handlowym czy
co najmniej ekonomicznym.

> Podobnie weźmy inne upodobania seksualne np. onanizm. Prawo nie zabrania
> onanizmu, wyobraźmy sobie że powstał związek onanistów, domagają się
> małżeństw "samego ze sobą", mówienia o tym, nauczania dzieci itp.
Naprawdę nie dostrzegasz różnic miedzy onanistami a gejami? :))


--
Jacek

zdumiony

unread,
Mar 29, 2012, 6:10:25 AM3/29/12
to
Użytkownik "olo" <ol...@o2.pl> napisał w wiadomości
news:jl1b8i$7nt$1...@mx1.internetia.pl...
>>Religia nie potępia osób homoseksualnych a jedynie stosunki między
>>mężczyznami.
>>
> Niektóre religie tylko.

Ta prawdziwa mówi że stosunki między dwoma meżczyznami to grzech.

> nazewnictwo, możliwość zawarcia związku partnerskiego powinna być
> niezbywalnym prawem osób homoseksualnych, ponieważ w innym przypadku są
> poprzez prawo dyskryminowani. Oczywiście w ramach istniejącego prawa mogą

W ten sposób dyskryminuje się normalne małżeństwa. Gdy ktoś chce zawrzeć
małżeństwo ze swoją ukochaną, to chce aby było to czymś wyjątkowym a nie
czymś co mogą zawrzeć ze sobą dwóch gejów.


zażółcony

unread,
Mar 29, 2012, 6:21:01 AM3/29/12
to
W dniu 2012-03-29 12:10, zdumiony pisze:

> W ten spos�b dyskryminuje si� normalne ma��e�stwa. Gdy kto� chce zawrze�
> ma��e�stwo ze swoj� ukochan�, to chce aby by�o to czym� wyj�tkowym a nie
> czym� co mog� zawrze� ze sob� dw�ch gej�w.

ja nie miałem takich oczekiwań, kiedy się żeniłem. Ktoś po prostu
wymyśla jakieś niestworzone rzeczy.
Moje małżeństwo ma w sobie tę wyjątkowość zupełnie niezależnie od tego,
co robią inni ludzie.

spit

unread,
Mar 29, 2012, 6:30:49 AM3/29/12
to
Użytkownik "olo" napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:jl18mg$vbo$1...@mx1.internetia.pl...
>

>>Nie wiem dokładnie o co ci chodzi, ale pewnie o to, że możesz sobie
>>stworzyć określający naturalność porządek genetyczny i twierdzić na tej
>>podstawie normalność gejów,
>>tylko, że ja nie znam się na genetyce i w gen homoseksualisty nie wierzę.
>>:)
>>
>Bo też i takiego nie znaleziono. Natomiast to czy zostaniesz w swoich życiu
>osobą homoseksualną czy nie, nie jest sprawą twojego wyboru.

Pedofile i inni zboczeńcy też nie mają wyboru, a nikt im nie odpuszcza.
Patrząc z pozycji osoby zdrowiej taki wybór istnieje, ale nie dla zboczeńca.
Przypuszczam, że nawet przekonanie go do łykania jakichś tabletek, które nie
leczą, a hamują popędy np.otępiając umysł,
w końcu doprowadzi do jego buntu, albo zrobi mu wodę z mózgu, czyli po cichu
zgodnie z prawem będzie uśmiercany.

A patrząc w innej skali i na inny temat, myślisz, że od ciebie zależy czy:
zostaniesz milionerem, miliarderem, premierem, prezydentem?
Możesz bardzo tego chcieć i się starać, ale czy to na pewno zmieni
ostateczny wynik?

To co osiągamy i kim się stajemy, zawsze może być przesterowane niezależnie
od nas,
ale to nie oznacza, że wszystko jest naturalne i stanowi normę.
Wszystko stanowi rzeczywistość.



>http://wyborcza.pl/1,76842,5415436,Homoseksualizm___geny_czy_srodowisko_.html
>Aha, te 65% uwarunkowań środowiskowych to głównie czynniki prenatalne,
>które m.in. powodują zaburzenia identyfikacji płciowej u osób
>transseksualnych.
>
>pzdr
>olo

Qrczak

unread,
Mar 29, 2012, 6:34:44 AM3/29/12
to
Dnia dzisiejszego niebożę zażółcony wylazło do ludzi i marudzi:
>
> W dniu 2012-03-29 12:10, zdumiony pisze:
>
>> W ten sposób dyskryminuje się normalne małżeństwa. Gdy ktoś chce zawrzeć
>> małżeństwo ze swoją ukochaną, to chce aby było to czymś wyjątkowym a nie
>> czymś co mogą zawrzeć ze sobą dwóch gejów.
>
> ja nie miałem takich oczekiwań, kiedy się żeniłem. Ktoś po prostu wymyśla
> jakieś niestworzone rzeczy.
> Moje małżeństwo ma w sobie tę wyjątkowość zupełnie niezależnie od tego,
> co robią inni ludzie.

Żółty, Ty się dziecko drogie nie przejmuj.
Weź namiar na to, że być może zdumiony, wypowiadając się na temat
małżeństwa, po prostu przybiera pozę faceta, który opisuje "bóle porodowe".
Niby się naczytał tych mundrych książków, ale i tak to dla niego abstrakcja
jest.

TaQra, Today, cudzysłów zamierzony

olo

unread,
Mar 29, 2012, 6:35:42 AM3/29/12
to
Użytkownik "zdumiony"
>>>
>> Niektóre religie tylko.
>
>Ta prawdziwa mówi że stosunki między dwoma meżczyznami to grzech.
>
Masz która z tych ok. 20 000 znanych religii jest prawdziwa?

>> nazewnictwo, możliwość zawarcia związku partnerskiego powinna być
>> niezbywalnym prawem osób homoseksualnych, ponieważ w innym przypadku są
>> poprzez prawo dyskryminowani. Oczywiście w ramach istniejącego prawa mogą
>
>W ten sposób dyskryminuje się normalne małżeństwa.
????? dyskryminacja to pozbawienie, co utracą obecne małżeństwa na
legalizacji związków partnerskich?

>Gdy ktoś chce zawrzeć małżeństwo ze swoją ukochaną, to chce aby było to
>czymś wyjątkowym a nie czymś co mogą zawrzeć ze sobą dwóch gejów.
Ależ nie słyszałem aby ktoś się upierał przy nazwie, niech jest małżeństwo i
związek partnerski.

pzdr
olo
--

zażółcony

unread,
Mar 29, 2012, 6:44:47 AM3/29/12
to
W dniu 2012-03-29 12:34, Qrczak pisze:
>> ja nie miałem takich oczekiwań, kiedy się żeniłem. Ktoś po prostu
>> wymyśla jakieś niestworzone rzeczy.
>> Moje małżeństwo ma w sobie tę wyjątkowość zupełnie niezależnie od tego,
>> co robią inni ludzie.
>
> Żółty, Ty się dziecko drogie nie przejmuj.
> Weź namiar na to, że być może zdumiony, wypowiadając się na temat
> małżeństwa, po prostu przybiera pozę faceta, który opisuje "bóle
> porodowe". Niby się naczytał tych mundrych książków, ale i tak to dla
> niego abstrakcja jest.
>
> TaQra, Today, cudzysłów zamierzony

Jak mam się nie przejmować. Dwa razy przez to przechodziłem, a tu się
teraz dowiaduję, że geje mi wszystko popsuli ...
Znaczy się co, mam zfuckować gejów i zrobić trzecie podejście ?

olo

unread,
Mar 29, 2012, 7:10:16 AM3/29/12
to
Użytkownik "spit"
>>>
>>Bo też i takiego nie znaleziono. Natomiast to czy zostaniesz w swoich
>>życiu osobą homoseksualną czy nie, nie jest sprawą twojego wyboru.
>
>Pedofile i inni zboczeńcy też nie mają wyboru, a nikt im nie odpuszcza.
Czego nie odpuszcza? Przestępstw? Przestępstw nie powinno się nikomu
odpuszczać. Seksualność tu nie ma nic do rzeczy, najwięcej przestępstw o
podłożu seksualnym popełniają osoby heteroseksualne.

>Patrząc z pozycji osoby zdrowiej taki wybór istnieje, ale nie dla
>zboczeńca.
Homoseksualizm nie jest chorobą. Mylisz przestępczą realizację z powodu
odmiennością z samą odmiennością.

>Przypuszczam, że nawet przekonanie go do łykania jakichś tabletek, które
>nie leczą, a hamują popędy np.otępiając umysł,
>w końcu doprowadzi do jego buntu, albo zrobi mu wodę z mózgu, czyli po
>cichu zgodnie z prawem będzie uśmiercany.
Zbyt daleko idące przekonanie.
>
>A patrząc w innej skali i na inny temat, myślisz, że od ciebie zależy czy:
>zostaniesz milionerem, miliarderem, premierem, prezydentem?
>Możesz bardzo tego chcieć i się starać, ale czy to na pewno zmieni
>ostateczny wynik?
>
>To co osiągamy i kim się stajemy, zawsze może być przesterowane niezależnie
>od nas,
>ale to nie oznacza, że wszystko jest naturalne i stanowi normę.
>Wszystko stanowi rzeczywistość.
I w tej rzeczywistości naturalne i normalne jest występowanie mniejszości
seksualnych, mniejszości blondynów i rudych. Koniec kropka.

pzdr
olo

Qrczak

unread,
Mar 29, 2012, 7:12:47 AM3/29/12
to
Dnia dzisiejszego niebożę zażółcony wylazło do ludzi i marudzi:
Wyjdź za mnie. Będziesz miał 3in1

Qra

zdumiony

unread,
Mar 29, 2012, 7:27:37 AM3/29/12
to
Użytkownik "olo" <ol...@o2.pl> napisał w wiadomości
news:jl1g0v$p18$1...@mx1.internetia.pl...
> odpuszczać. Seksualność tu nie ma nic do rzeczy, najwięcej przestępstw o
> podłożu seksualnym popełniają osoby heteroseksualne.

?? gdyt się słyszy o aferach pedofilskich to nawet wiecej chłopców jest
molestowanych niż dziewczynek. A homoseksualistów jest mniej


zażółcony

unread,
Mar 29, 2012, 7:32:39 AM3/29/12
to
W dniu 2012-03-29 13:12, Qrczak pisze:

>> Jak mam się nie przejmować. Dwa razy przez to przechodziłem, a tu się
>> teraz dowiaduję, że geje mi wszystko popsuli ...
>> Znaczy się co, mam zfuckować gejów i zrobić trzecie podejście ?
>
> Wyjdź za mnie. Będziesz miał 3in1

... eee, a co olo na to ? ...

spit

unread,
Mar 29, 2012, 7:42:42 AM3/29/12
to
Użytkownik "olo" napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:jl1g0v$p18$1...@mx1.internetia.pl...
>
>Użytkownik "spit"
>>>>
>>>Bo też i takiego nie znaleziono. Natomiast to czy zostaniesz w swoich
>>>życiu osobą homoseksualną czy nie, nie jest sprawą twojego wyboru.
>>
>>Pedofile i inni zboczeńcy też nie mają wyboru, a nikt im nie odpuszcza.
>Czego nie odpuszcza? Przestępstw? Przestępstw nie powinno się nikomu
>odpuszczać. Seksualność tu nie ma nic do rzeczy, najwięcej przestępstw o
>podłożu seksualnym popełniają osoby heteroseksualne.

Wrodzonych bądź zaszczepionych zachowań.
Odbierasz to jako przestępstwo, a przecież to już efekt akceptowanych przez
ciebie norm i porządku określającego normalność.
Wyobraź sobie kulturę bądź całą cywilizację gdzie prawa są inne.
Przecież jak miałeś kiedyś niewolnika, to mogłeś robić z nim co ci się
podobało - zgodnie z prawem. :)

>
>>Patrząc z pozycji osoby zdrowiej taki wybór istnieje, ale nie dla
>>zboczeńca.
>Homoseksualizm nie jest chorobą. Mylisz przestępczą realizację z powodu
>odmiennością z samą odmiennością.

Jest odejściem od norm większości, czyli normalnym zboczeniem. :)
Nie zmienia to faktu, że jak większość będzie gejami to doprowadzą do tego,
że zboczeńcami(choćby podświadomie) będą czuć się hetero.

Możesz odrzucić normy i wszystko akceptować, ale wtedy nie będziesz wstanie
przewidywać dokąd to wszystko zmierza.
To też jest jakaś filozofia.

Nikt nie każe ci piętnować gejów.
Ty robisz swoje, oni robią swoje, a wyniku mamy wspólną rzeczywistość.


>
>>Przypuszczam, że nawet przekonanie go do łykania jakichś tabletek, które
>>nie leczą, a hamują popędy np.otępiając umysł,
>>w końcu doprowadzi do jego buntu, albo zrobi mu wodę z mózgu, czyli po
>>cichu zgodnie z prawem będzie uśmiercany.
>Zbyt daleko idące przekonanie.

Jak się leczy pedofilów i innych zboczeńców seksualnych?

>>
>>A patrząc w innej skali i na inny temat, myślisz, że od ciebie zależy czy:
>>zostaniesz milionerem, miliarderem, premierem, prezydentem?
>>Możesz bardzo tego chcieć i się starać, ale czy to na pewno zmieni
>>ostateczny wynik?
>>
>>To co osiągamy i kim się stajemy, zawsze może być przesterowane
>>niezależnie od nas,
>>ale to nie oznacza, że wszystko jest naturalne i stanowi normę.
>>Wszystko stanowi rzeczywistość.

>I w tej rzeczywistości naturalne i normalne jest występowanie mniejszości
>seksualnych, mniejszości blondynów i rudych. Koniec kropka.

No jasne! Naturalnie, że mniejszości występują takie czy siakie, ale co się
za nimi kryje, to już inny poziom rozpatrywania normalności.

olo

unread,
Mar 29, 2012, 7:50:51 AM3/29/12
to
Użytkownik "zażółcony"
>>
>> Wyjdź za mnie. Będziesz miał 3in1
>
>... eee, a co olo na to ? ...
>
Wiesz, co prawda miałem już pewne plany związane z posagiem Qrki, ale jeżeli
to wielkie uczucie, to gdybym miał talent AA pewnie rzekłbym tak:
[...]
Niech cię nie straszy długość mojej kaźni,
Ani zasmuca wierzchnej pleśni zgniłość.
Stąpaj bez wspomnień, żalu i bojaźni

I zerwij dawną z grobami zażyłość,
I całą przeszłość marzeń chciej zostawić,
Aby cię znowu nie zbłąkała miłość.
[...]

pozdr
olo

olo

unread,
Mar 29, 2012, 8:00:42 AM3/29/12
to
Użytkownik "zdumiony"

>> odpuszczać. Seksualność tu nie ma nic do rzeczy, najwięcej przestępstw o
>> podłożu seksualnym popełniają osoby heteroseksualne.
>
>?? gdyt się słyszy o aferach pedofilskich to nawet wiecej chłopców jest
>molestowanych niż dziewczynek. A homoseksualistów jest mniej
Na pewno rozróżniasz heteroseksualizm od homoseksualizmu?
Najwięcej przestępstw seksualnych to gwałty. Jednocześnie tutaj jest też
największa ciemna liczba przestępstw. Twoja wiara potępiająca stosunki
homoseksualne sankcjonuje również gwałt w obrębie małżeństwa. Niektórzy
badacze tego problemu uważają że większość kobiet była ofiarą gwałtu.

pzdr
olo

Qrczak

unread,
Mar 29, 2012, 8:18:30 AM3/29/12
to
Dnia dzisiejszego niebożę zażółcony wylazło do ludzi i marudzi:
Adoptujemy go.

Qra

olo

unread,
Mar 29, 2012, 8:29:05 AM3/29/12
to
Użytkownik "spit"

>>>Pedofile i inni zboczeńcy też nie mają wyboru, a nikt im nie odpuszcza.
>>Czego nie odpuszcza? Przestępstw? Przestępstw nie powinno się nikomu
>>odpuszczać. Seksualność tu nie ma nic do rzeczy, najwięcej przestępstw o
>>podłożu seksualnym popełniają osoby heteroseksualne.
>
>Wrodzonych bądź zaszczepionych zachowań.
>Odbierasz to jako przestępstwo, a przecież to już efekt akceptowanych przez
>ciebie norm i porządku określającego normalność.
Nie, to normy prawne. Ich celem nie jest określenie co jest normalne,
moralne a li tylko co jest krzywdzące. Moralność akurat w prawie o łacińskim
rodowodzie jest dla prawa nadrzędna, ale obawiam się że tego zupełnie nie
zrozumiesz.

>Wyobraź sobie kulturę bądź całą cywilizację gdzie prawa są inne.
>Przecież jak miałeś kiedyś niewolnika, to mogłeś robić z nim co ci się
>podobało - zgodnie z prawem. :)
Bredzisz, niewolnicy nie byli podmiotem tego prawa po prostu. Obecnie nawet
zwierzęta są w pewnym zakresie tym prawem chronione.

>>>Patrząc z pozycji osoby zdrowiej taki wybór istnieje, ale nie dla
>>>zboczeńca.
>>Homoseksualizm nie jest chorobą. Mylisz przestępczą realizację z powodu
>>odmiennością z samą odmiennością.
>
>Jest odejściem od norm większości, czyli normalnym zboczeniem. :)
To ty jesteś chory na homofobię.

>Nie zmienia to faktu, że jak większość będzie gejami to doprowadzą do tego,
>że zboczeńcami(choćby podświadomie) będą czuć się hetero.
Fantazjujesz prawda.
>
>Możesz odrzucić normy i wszystko akceptować, ale wtedy nie będziesz wstanie
>przewidywać dokąd to wszystko zmierza.
>To też jest jakaś filozofia.
>
Na razie bełkot, filozofia jak sama nazwa wskazuje to całkiem co innego.

>Nikt nie każe ci piętnować gejów.
>Ty robisz swoje, oni robią swoje, a wyniku mamy wspólną rzeczywistość.
no i co w związku z tym?
>
>>Zbyt daleko idące przekonanie.
>
>Jak się leczy pedofilów i innych zboczeńców seksualnych?
>
Nie leczy się rzeczy NIEULECZALNYCH. Z wyroku sądu lub na życzenie można
używać jakiś terapii ograniczających popęd.

>
>>I w tej rzeczywistości naturalne i normalne jest występowanie mniejszości
>>seksualnych, mniejszości blondynów i rudych. Koniec kropka.
>
>No jasne! Naturalnie, że mniejszości występują takie czy siakie, ale co się
>za nimi kryje, to już inny poziom rozpatrywania normalności.
>
Może napiszesz w sposób zrozumiały o co ci chodzi? Jak w kawale o bacy, ty
prawdopodobnie też masz przy sobie narzędzie do gwałtu - więc zgodnie z
twoją pożal się boże logiką należy cię co najmniej pozbawić praw ale
najlepiej od razu skazać?

pzdr
olo

Chiron

unread,
Mar 29, 2012, 9:04:22 AM3/29/12
to

Użytkownik "olo" <ol...@o2.pl> napisał w wiadomości
news:jl1g0v$p18$1...@mx1.internetia.pl...
> Użytkownik "spit"
>>>>
>>>Bo też i takiego nie znaleziono. Natomiast to czy zostaniesz w swoich
>>>życiu osobą homoseksualną czy nie, nie jest sprawą twojego wyboru.
>>
>>Pedofile i inni zboczeńcy też nie mają wyboru, a nikt im nie odpuszcza.
> Czego nie odpuszcza? Przestępstw? Przestępstw nie powinno się nikomu
> odpuszczać. Seksualność tu nie ma nic do rzeczy, najwięcej przestępstw o
> podłożu seksualnym popełniają osoby heteroseksualne.
Wśród mężczyzn- homo to około 4 procent. Wśród kobiet- około 1. Reszta- to
hetero. Nic dziwnego, że popełniają najwięcej przestępstw. Chyba, że chcesz
napisać- że najwięcej per capita. No ale trudno by Ci było to obronić.

--

Chiron

zdumiony

unread,
Mar 29, 2012, 9:08:35 AM3/29/12
to
Użytkownik "Chiron" <iluminat...@gmail.com> napisał w wiadomości
news:jl1mkk$9qg$1...@node2.news.atman.pl...
> Wśród mężczyzn- homo to około 4 procent. Wśród kobiet- około 1. Reszta- to
> hetero. Nic dziwnego, że popełniają najwięcej przestępstw. Chyba, że
> chcesz napisać- że najwięcej per capita. No ale trudno by Ci było to
> obronić.

Myślałem że wiecej jet kobiet homo niż mężczyzn


spit

unread,
Mar 29, 2012, 9:09:05 AM3/29/12
to
Użytkownik "olo" napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:jl1kko$c4d$1...@mx1.internetia.pl...
>
>Użytkownik "spit"
>
>>>>Pedofile i inni zboczeńcy też nie mają wyboru, a nikt im nie odpuszcza.
>>>Czego nie odpuszcza? Przestępstw? Przestępstw nie powinno się nikomu
>>>odpuszczać. Seksualność tu nie ma nic do rzeczy, najwięcej przestępstw o
>>>podłożu seksualnym popełniają osoby heteroseksualne.
>>
>>Wrodzonych bądź zaszczepionych zachowań.
>>Odbierasz to jako przestępstwo, a przecież to już efekt akceptowanych
>>przez ciebie norm i porządku określającego normalność.
>Nie, to normy prawne. Ich celem nie jest określenie co jest normalne,
>moralne a li tylko co jest krzywdzące. Moralność akurat w prawie o
>łacińskim rodowodzie jest dla prawa nadrzędna, ale obawiam się że tego
>zupełnie nie zrozumiesz.

Normy prawne stanowią rodzaj porządku rzeczywistości.
Możesz sobie mówić, że to nie jest określanie normalności - twoja sprawa.
Możesz nawet sobie mówić, że prawo w Polsce jest nienormalne i wielu przyzna
ci rację. :)

Ciesz się, że nie żyjesz w państwie religijnym, gdzie normalnie o 12 w
południe staje ruch i wszyscy wrzeszczą wniebogłosy.
Jeśli zaś chodzi o twoje oceny moich możliwości zrozumienia, to sobie sam
wystawiasz laurkę.

>
>>Wyobraź sobie kulturę bądź całą cywilizację gdzie prawa są inne.
>>Przecież jak miałeś kiedyś niewolnika, to mogłeś robić z nim co ci się
>>podobało - zgodnie z prawem. :)
>Bredzisz, niewolnicy nie byli podmiotem tego prawa po prostu. Obecnie nawet
>zwierzęta są w pewnym zakresie tym prawem chronione.

Prawnie co nie jest zabronione to jest dozwolone, dlatego takie larmo robili
z acta,
"ale obawiam się że tego zupełnie nie zrozumiesz".

>
>>>>Patrząc z pozycji osoby zdrowiej taki wybór istnieje, ale nie dla
>>>>zboczeńca.
>>>Homoseksualizm nie jest chorobą. Mylisz przestępczą realizację z powodu
>>>odmiennością z samą odmiennością.
>>
>>Jest odejściem od norm większości, czyli normalnym zboczeniem. :)
>To ty jesteś chory na homofobię.

Przez grzeczność od tego miejsca nie skomentuję.
Dzięki za dyskusję, to co chciałem ci przekazać - przekazałem, to co zrobisz
z tym dalej to twoja sprawa.

Ikselka

unread,
Mar 29, 2012, 10:36:42 AM3/29/12
to
Dnia Thu, 29 Mar 2012 11:30:22 +0200, zdumiony napisał(a):

Dobre :-)
--

XL wiosenna

Ikselka

unread,
Mar 29, 2012, 10:37:32 AM3/29/12
to
Albo pan z kozą...
--

XL wiosenna

Ikselka

unread,
Mar 29, 2012, 10:37:04 AM3/29/12
to
Dnia Thu, 29 Mar 2012 11:49:00 +0200, olo napisał(a):

> Małżeństwo to umowa spółki cywilnej pomiędzy dwoma osobami.

Smutne, współczuję.
--

XL wiosenna

olo

unread,
Mar 29, 2012, 11:03:04 AM3/29/12
to
Użytkownik "Ikselka"

>> Małżeństwo to umowa spółki cywilnej pomiędzy dwoma osobami.
>
>Smutne, współczuję.
>
Wątek dotyczy regulacji prawnych. Współczujesz tym regulacjom prawnym??? To
po co zawierałaś ślub cywilny?

pzdr
olo

Ikselka

unread,
Mar 29, 2012, 1:56:21 PM3/29/12
to
Dnia Thu, 29 Mar 2012 17:03:04 +0200, olo napisał(a):

Ponieważ miałam dwie cudne sukienki oraz ponieważ goscie nie mieliby co ze
sobą zrobić przed południem 333-)


--

XL wiosenna

Nemezis

unread,
Mar 29, 2012, 6:53:50 PM3/29/12
to


spit napisał(a):
O znalazłem ten wywiad z Jelinek, wątek o tym prowadziłem, link
niestety nie działa ale mam to co najważniejsze_______________


Właśnie. Wiemy, że wstrząsnęła panią w ostatnim czasie sprawa Josepha
Fritzla, a przedtem jeszcze Nataschy Kampusch. Pomyślała pani sobie:
"To przecież tak jak w moich książkach!"?

-Potworne zbrodnie, które popełniono wobec Nataschy Kampusch czy
rodziny Fritzlów w Amstetten, nie dziwią mnie (i nie chciałabym
wiedzieć, ile podobnych przypadków jeszcze istnieje,o których nikt
się nigdy nie dowie). Stosunki panujące w kraju klerykofaszystowskim
(uważam, że klerykofaszyzm - to świętoszkowate połączenie katolicyzmu
i posłuszeństwa wobec władzy - jest w Austrii
ideologią państwową, pod tym względem Austria jest prawdopodobnie
dość
podobna do Polski) wręcz prowokują do takich rzeczy.

---Dlatego pisała pani tak dużo (na przykład w"Żądzy",
"Pożądaniu","Wykluczonych") o tego rodzaju zbrodniach?


--Tak, w przeciwieństwie do wielu innych, którzy twierdzą, że taka
potworność może zdarzyć się zawsze i wszędzie (i że już się
zdarzyła), widzę w tym coś modelowo austriackiego. Systemem panującym
w Austrii jest nadal klerykofaszyzm z okresu międzywojennego,co
oznacza,że
Pater familias jest w rodzinie jakby panem życia i śmierci. Kobieta
musi zaś być podporządkowana mężczyźnie.To bardzo katolickie (ten
Kościół przecież nadal niedopuszcza kobiet do kapłaństwa). Wątku
seksualnych nadużyć księży katolickich wobec dzieci nie muszę zaś
chyba w ogóle rozpoczynać. Krótko mówiąc,
w Austrii, która zawsze była krajem posłusznym władzy i jest nim
nadal, fetyszyzacja prawa ojca (szefa, przełożonego) i pogarda dla
kobiety przynajmniej dla mnie szczególnie rzucają się w oczy.

zażółcony

unread,
Mar 30, 2012, 2:51:11 AM3/30/12
to
W dniu 2012-03-29 14:18, Qrczak pisze:
No dobra !

To przejdźmy do następnego etapu:
Olo chyba się psuje. Trzeba coś z tym
zrobić przed adopcją, bo nam jeszcze
pleśń zajmie łoże małżeńskie albo cuś ...

zażółcony

unread,
Mar 30, 2012, 2:55:57 AM3/30/12
to
W dniu 2012-03-29 15:09, spit pisze:

> Moralność akurat w prawie o łacińskim rodowodzie jest dla prawa nadrzędna

A mógłbyś wyjaśnić, jak to rozumiesz ?
Jestem ciekaw :)

Chiron

unread,
Mar 30, 2012, 3:06:23 AM3/30/12
to


Użytkownik "zażółcony" napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:jl3lds$340$3...@news.task.gda.pl...
Nasze prawo (przynajmniej ta jego "łacińska" część)- opiera się na
moralności. Nie kradnij- no ale dlaczego? Można by przecież ustalić, że np w
piątki wolno kraść w hipermarketach. Nie wolno współżyć z osobami
przysposobionymi.
Może tu coś znajdziesz:
http://gps65.nowyekran.pl/post/1755,cywilizacja-lacinska-w-punktach

"
Trzy fundamenty Cywilizacji Łacińskiej:
1.Rzymskie prawo.
2.Filozofia grecka.
3.Moralność chrześcijańska.


Podstawowe zasady Cywilizacji Łacińskiej:
1.Moralność zgodna z nauką Kościoła katolickiego.
2.Nawet polityka i wojna nie są wolne od ograniczeń etycznych.
3.Wyższość moralności nad prawem - źródłem prawa jest moralność - nie znaczy
to, że prawo to kodyfikacja moralności, ale że prawo musi być zgodne z
moralnością, czyli mogą istnieć nieskodyfikowane prawa moralne, ale wszelkie
ustawy muszą być zgodne z moralnością.
4.Stale rosnące wymogi etyczne i doskonalenie prawa w oparciu o nie.
5.Władzę i poddanych obowiązują te same prawa moralne.
"
--

Chiron

zażółcony

unread,
Mar 30, 2012, 3:17:00 AM3/30/12
to
W dniu 2012-03-30 09:06, Chiron pisze:
>
>
> Użytkownik "zażółcony" napisał w wiadomości grup
> dyskusyjnych:jl3lds$340$3...@news.task.gda.pl...
>
> W dniu 2012-03-29 15:09, spit pisze:
>
>>> Moralność akurat w prawie o łacińskim rodowodzie jest dla prawa
>>> nadrzędna
>
>> A mógłbyś wyjaśnić, jak to rozumiesz ?
>> Jestem ciekaw :)
> Nasze prawo (przynajmniej ta jego "łacińska" część)- opiera się na
> moralności.

Pytanie było do spita :) i dotyczyło 'zrozumienia'.

olo

unread,
Mar 30, 2012, 4:17:10 AM3/30/12
to
Użytkownik "zażółcony"
>>
>> Adoptujemy go.
>
>No dobra !
>
>To przejdźmy do następnego etapu:
>Olo chyba się psuje. Trzeba coś z tym
>zrobić przed adopcją,
>
Ajtam, to tylko łatwo uleczalna licentia poetica ;)
Skoro jesteśmy przy adopcji to wolałbym negocjować moje kieszonkowe.

pzdr
olo

olo

unread,
Mar 30, 2012, 4:24:31 AM3/30/12
to
Użytkownik "zażółcony"
>
>> Moralność akurat w prawie o łacińskim rodowodzie jest dla prawa nadrzędna
>
>A mógłbyś wyjaśnić, jak to rozumiesz ?
>Jestem ciekaw :)
>
Ale to akurat do mnie pytanie. Ja to rozumiem podobnie jak tutaj:
http://lubczasopismo.salon24.pl/PupillaLibertatis/post/391603,etyka-a-prawo
Ale obawiam się że spit będzie wywodził dalej że moralność wynika z
normalności a ta zaś normalność z Gaussa czyli wielkości populacji. Ja mam
po prostu uczulenie na wszelkiej maści rasistów.

pzdr
olo

spit

unread,
Mar 30, 2012, 4:34:50 AM3/30/12
to
Użytkownik "zażółcony" napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:jl3lds$340$3...@news.task.gda.pl...
O rodowodzie prawa olo pisał,
niech więc wyjaśni tym, którzy, według niego, to zrozumieć mogą.

zażółcony

unread,
Mar 30, 2012, 5:17:23 AM3/30/12
to
W dniu 2012-03-30 10:17, olo pisze:
To będzie 'trudna miłość rodzicielska', jak widzę ...
Masz już gąbkę i wiaderko ?

spit

unread,
Mar 30, 2012, 5:33:55 AM3/30/12
to
Użytkownik "olo" napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:jl3qm6$9eo$1...@mx1.internetia.pl...
Nie jestem żadnej maści rasistą, ty nie chcesz zrozumieć o czym ja piszę i
tyle.
Geje należą do rzeczywistości i ja ich nie skreślam.
Nie wymagaj jednak ode mnie, żebym przyznał ,że gej to hetero w sensie
skłonności seksualnych.
Obaj są ludźmi, ale różnią się w pewnym aspekcie i te różnice można
opisywać,
co w większej skali pozwala to normalizować rzeczywistość.
Realnie nie hamując rozwoju cywilizacji, nie da się prawem zaspokoić
zachcianek wszystkich.

Jeśli pary gejowskie i pary lesbijskie nie mogą naturalnie mieć dzieci tylko
poprzez adopcje albo sztuczne zapłodnienie,
to tam widać sztuczność, a sztuczność nie jest naturalna i może doprowadzić
do zagłady cywilizacji.

Jeśli zaś chodzi o moralność i ten artykuł co przytoczyłeś to za dużo
musiałbym pisać, a tamte metapoziomy bez relacji pochodzenia to tylko
pobożne życzenia.
Wszystko od "Logosu" pochodzi. :)




>pzdr
>olo

zażółcony

unread,
Mar 30, 2012, 6:32:36 AM3/30/12
to
W dniu 2012-03-30 10:34, spit pisze:
> Użytkownik "zażółcony" napisał w wiadomości grup
> dyskusyjnych:jl3lds$340$3...@news.task.gda.pl...
>>
>> W dniu 2012-03-29 15:09, spit pisze:
>>
>>> Moralność akurat w prawie o łacińskim rodowodzie jest dla prawa
>>> nadrzędna
>>
>> A mógłbyś wyjaśnić, jak to rozumiesz ?
>> Jestem ciekaw :)
>>
>>
>
> O rodowodzie prawa olo pisał,
> niech więc wyjaśni tym, którzy, według niego, to zrozumieć mogą.

Ja jednak pytam Ciebie :)

spit

unread,
Mar 30, 2012, 7:41:57 AM3/30/12
to
Użytkownik "zażółcony" napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:jl4242$mrv$3...@news.task.gda.pl...
Ja mam wyjaśnić stwierdzenie olo ,którego podstawy sam podał w linku do
strony www?
Ja nie mam nic przeciwko do nadrzędności moralności względem prawa, tylko to
dla mnie na dzień dzisiejszy jest to nadrzędność ewolucyjna.

glob

unread,
Mar 30, 2012, 8:50:07 AM3/30/12
to
On 30 Mar, 11:33, "spit" <spit...@gazeta.pl> wrote:
> Użytkownik "olo"  napisał w wiadomości grup
> dyskusyjnych:jl3qm6$9e...@mx1.internetia.pl...
>
>
>
> >Użytkownik "zażółcony"
>
> >>> Moralność akurat w prawie o łacińskim rodowodzie jest dla prawa
> >>> nadrzędna
>
> >>A mógłbyś wyjaśnić, jak to rozumiesz ?
> >>Jestem ciekaw :)
>
> >Ale to akurat do mnie pytanie. Ja to rozumiem podobnie jak tutaj:
> >http://lubczasopismo.salon24.pl/PupillaLibertatis/post/391603,etyka-a...
Homofobia, bo gdy mamy błąd natury lub coś niezgodne z naturą, natura
sama likwiduje takie wypaczenia, a homo jest od zawsze więc nie jest
czymś sztucznym. Natura musi mieć różnorodność gatunkową bo gdyby jej
nie było to hetero zginie. Leczonko świniopasie.

Lamesz

unread,
Mar 30, 2012, 1:05:16 PM3/30/12
to
W dniu 2012-03-28 00:54, spit pisze:
> Użytkownik "Jacek Maciejewski" napisał w wiadomości grup
> dyskusyjnych:1b17bsbiq1570$.t5yyqmnua3fs.dlg@40tude.net...
>>
>> Dnia Thu, 22 Mar 2012 17:51:02 +0100, spit napisał(a):
>>
>>> http://pl.wikipedia.org/wiki/Kazirodztwo
>>
>> Pytań nie zadajemy w temacie a jak już musimy to je powtarzamy w tekście.
>
> Ok.
>
>> Ad meritum. Kazirodztwo czy jest naturalne odpowiem ci jak zdefiniujesz
>> "naturalność".
>
> Spróbuję w przybliżeniu. :)
> Naturalność w rzeczywistości wyznacza uporządkowanie nieprowadzące do
> sprzeczności(konfliktu).
> Naturalność z chaotycznej rzeczywistości pozwala na wydobywanie praw i
> zasad, które w pewnym stopniu pozwalają na panowanie nad rzeczywistością.
>
> Przykład:
> Penis naturalnie służy do oddawania moczu i prokreacji.
> W rzeczywistości nienaturalnie możesz go używać do masturbacji i
> stosunków ze wszystkim co się porusza i na drzewo nie ucieka, a nawet do
> stosunków z drzewem.
> Nienaturalnie możesz nim próbować wbijać gwoździe, ale naturalnie do
> tego służy młotek.

Moment, moment. Rozumiem, dlaczego wbijanie gwoździ penisem jest
"nienaturalne" - bo są młotki, bo to mało wydajne, bo boli etc. Ale
dlaczego właściwie masturbacja miałaby być nienaturalna? Penis wydaje
się być do niej wprost idealnie stworzony. Inaczej mówiąc, to po prostu
działa. :)

Pozdrawiam,
Lamesz

spit

unread,
Mar 30, 2012, 3:33:52 PM3/30/12
to
Użytkownik "Lamesz" napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:jl4p4a$5ag$1...@inews.gazeta.pl...
>Moment, moment. Rozumiem, dlaczego wbijanie gwoździ penisem jest
>"nienaturalne" - bo są młotki, bo to mało wydajne, bo boli etc. Ale
>dlaczego właściwie masturbacja miałaby być nienaturalna? Penis wydaje się
>być do niej wprost idealnie stworzony. Inaczej mówiąc, to po prostu działa.
>:)
>
>Pozdrawiam,
>Lamesz

He he zależy jakby do tego podejść, w swoim porządkowaniu. :)
Zawsze może przecież zdarzyć się stwierdzenie, że bierna partnerka jest jak
narzędzie masturbującego.
http://pl.wikipedia.org/wiki/Masturbacja "Masturbacja odbywa się bez udziału
partnera lub przy jego wyłącznie biernym udziale."

Na pewnym poziomie możesz przyjąć, że sperma powinna trafić do celu, dlatego
nie mówię o malowaniu sufitu.
Oczywiście to był prosty i głupi przykład i nie czepiaj się okresu poza
owulacją, bo to jest inny poziom szczegółowości
i tego, że z sufitu może kapnąć na partnerkę itd. i szansa osiągnięcia celu
jakaś jest,
bo grawitacja we wnętrzu Ziemi też nie zmienia z kwadratem odległości. :)

Ciekawiło mnie bardziej kazirodztwo, bo wychodzi, że nie każde potomstwo
będzie wzmacniało "złe geny" i dla mnie nie powinno być tępione,
a co najwyżej objaśnione jakie niesie ze sobą konsekwencje, tak jak kiedyś
było z partnerami o różnych grupach krwi "Rh".

Lamesz

unread,
Mar 30, 2012, 4:13:37 PM3/30/12
to
W dniu 2012-03-30 21:33, spit pisze:

> Na pewnym poziomie możesz przyjąć, że sperma powinna trafić do celu,

OK. Rozumiem ideę. Można by się wykłócać, ale wiadomo, o co chodzi.

> dlatego nie mówię o malowaniu sufitu.
> Oczywiście to był prosty i głupi przykład i nie czepiaj się okresu poza
> owulacją, bo to jest inny poziom szczegółowości
> i tego, że z sufitu może kapnąć na partnerkę itd. i szansa osiągnięcia
> celu jakaś jest,
> bo grawitacja we wnętrzu Ziemi też nie zmienia z kwadratem odległości. :)
>
> Ciekawiło mnie bardziej kazirodztwo, bo wychodzi, że nie każde potomstwo
> będzie wzmacniało "złe geny" i dla mnie nie powinno być tępione,
> a co najwyżej objaśnione jakie niesie ze sobą konsekwencje, tak jak
> kiedyś było z partnerami o różnych grupach krwi "Rh".

No i tu jest punkt, w którym się okazuje, że chyba nie wszystko da się
wyjaśnić "gołą" biologią. Ogólnie - statystycznie - kazirodztwo
faktycznie wydaje się być mało "efektywne" z punktu widzenia genetyki
populacyjnej... ale przecież gdyby ludzie kierowali się tylko biologią,
to taka typowa statystyczna stara panna bez widoków na chłopa powinna po
prostu poprosić swojego ojca/brata/kuzyna o małą przysługę, którą oni
powinni ze względu na dobro swoich genów z radością spełnić... ;>

Cóż, nigdy do mnie nie trafiały do końca "biologiczne podstawy ludzkich
zachowań".

Pzdr. L.

Jacek Maciejewski

unread,
Mar 31, 2012, 4:51:42 AM3/31/12
to
Dnia Fri, 30 Mar 2012 22:13:37 +0200, Lamesz napisał(a):

> Cóż, nigdy do mnie nie trafiały do końca "biologiczne podstawy ludzkich
> zachowań".

Lameszu, a jakież by jeszcze mogły być??
--
Jacek

Lamesz

unread,
Mar 31, 2012, 7:11:06 AM3/31/12
to
W dniu 2012-03-31 10:51, Jacek Maciejewski pisze:
Społeczne choćby.

Nemezis

unread,
Mar 31, 2012, 10:29:03 AM3/31/12
to

spit napisał(a):
> U�ytkownik "Lamesz" napisa� w wiadomo�ci grup
> dyskusyjnych:jl4p4a$5ag$1...@inews.gazeta.pl...
> >Moment, moment. Rozumiem, dlaczego wbijanie gwo�dzi penisem jest
> >"nienaturalne" - bo s� m�otki, bo to ma�o wydajne, bo boli etc. Ale
> >dlaczego w�a�ciwie masturbacja mia�aby by� nienaturalna? Penis wydaje si�
> >by� do niej wprost idealnie stworzony. Inaczej m�wi�c, to po prostu dzia�a.
> >:)
> >
> >Pozdrawiam,
> >Lamesz
>
> He he zale�y jakby do tego podej��, w swoim porz�dkowaniu. :)
> Zawsze mo�e przecie� zdarzy� si� stwierdzenie, �e bierna partnerka jest jak
> narz�dzie masturbuj�cego.
> http://pl.wikipedia.org/wiki/Masturbacja "Masturbacja odbywa si� bez udzia�u
> partnera lub przy jego wy��cznie biernym udziale."
>
> Na pewnym poziomie mo�esz przyj��, �e sperma powinna trafi� do celu, dlatego
> nie m�wi� o malowaniu sufitu.
> Oczywi�cie to by� prosty i g�upi przyk�ad i nie czepiaj si� okresu poza
> owulacj�, bo to jest inny poziom szczeg�owo�ci
> i tego, �e z sufitu mo�e kapn�� na partnerk� itd. i szansa osi�gni�cia celu
> jakaďż˝ jest,
> bo grawitacja we wn�trzu Ziemi te� nie zmienia z kwadratem odleg�o�ci. :)
>
> Ciekawi�o mnie bardziej kazirodztwo, bo wychodzi, �e nie ka�de potomstwo
> b�dzie wzmacnia�o "z�e geny" i dla mnie nie powinno by� t�pione,
> a co najwy�ej obja�nione jakie niesie ze sob� konsekwencje, tak jak kiedy�
> by�o z partnerami o r�nych grupach krwi "Rh".
>
>
> --
> pozdr.spit
>
> WLMail QuoteFix -> http://www.dusko-lolic.from.hr/

Masturbacja jest uzasadniona biologicznie, jeśli jej się zabrania
następują zwyrodnienia. Jak bierzesz się za temat ,to przeczytaj
cokolwiek bo ma się wrażenie że fronda pisze. Gdyż propagujesz tu
dewiację, gdyż z punktu widzenia biologii, zwierzęta używają seksu do
rozpłodu, a nie człowiek, któremu seks tworzy więzi seksualno-
emocjonalne aby trzymać związek. Dewiacja polega na tym że spycha się
ludzi do rangi zwierząt , czyli jedynie do rozpłodu. A u ludzi oprócz
rozpłodu masz też seks, który ma spajać związek. Dlatego możemy cały
rok i dostarczać sobie przyjemności seksualnej ,która jest jedną z
więzi miłości. Seks do rozpłodu wśród katolików powoduje
zezwierzęcenie ludzi i chłód emocjonalny partnerów. Wychodzisz z
dewiacji i porównujesz do niej zachowania ludzkie, a założenie jest
błędne. Opisujesz seks zwierząt a nie ludzi.

Jacek Maciejewski

unread,
Mar 31, 2012, 10:38:57 AM3/31/12
to
Dnia Sat, 31 Mar 2012 13:11:06 +0200, Lamesz napisał(a):

> Społeczne choćby.

Przecież społeczeństwo ma ewidentnie ewolucyjną genezę :) Gdzieżbyśmy się
nauczyli mówić jakby nie było do kogo i po co :)
--
Jacek

Nemezis

unread,
Mar 31, 2012, 11:09:01 AM3/31/12
to

Lamesz napisał(a):
> W dniu 2012-03-30 21:33, spit pisze:
>
> > Na pewnym poziomie mo�esz przyj��, �e sperma powinna trafi� do celu,
>
> OK. Rozumiem ide�. Mo�na by si� wyk��ca�, ale wiadomo, o co chodzi.
>
> > dlatego nie m�wi� o malowaniu sufitu.
> > Oczywi�cie to by� prosty i g�upi przyk�ad i nie czepiaj si� okresu poza
> > owulacj�, bo to jest inny poziom szczeg�owo�ci
> > i tego, �e z sufitu mo�e kapn�� na partnerk� itd. i szansa osi�gni�cia
> > celu jakaďż˝ jest,
> > bo grawitacja we wn�trzu Ziemi te� nie zmienia z kwadratem odleg�o�ci. :)
> >
> > Ciekawi�o mnie bardziej kazirodztwo, bo wychodzi, �e nie ka�de potomstwo
> > b�dzie wzmacnia�o "z�e geny" i dla mnie nie powinno by� t�pione,
> > a co najwy�ej obja�nione jakie niesie ze sob� konsekwencje, tak jak
> > kiedy� by�o z partnerami o r�nych grupach krwi "Rh".
>
> No i tu jest punkt, w kt�rym si� okazuje, �e chyba nie wszystko da si�
> wyja�ni� "go��" biologi�. Og�lnie - statystycznie - kazirodztwo
> faktycznie wydaje si� by� ma�o "efektywne" z punktu widzenia genetyki
> populacyjnej... ale przecieďż˝ gdyby ludzie kierowali siďż˝ tylko biologiďż˝,
> to taka typowa statystyczna stara panna bez widok�w na ch�opa powinna po
> prostu poprosi� swojego ojca/brata/kuzyna o ma�� przys�ug�, kt�r� oni
> powinni ze wzgl�du na dobro swoich gen�w z rado�ci� spe�ni�... ;>
>
> C�, nigdy do mnie nie trafia�y do ko�ca "biologiczne podstawy ludzkich
> zachowaďż˝".
>
> Pzdr. L.

Nie, podstawy są biologiczne, to autor wątku patrzy na seks przez
okulary kultury, kultury katolickiej na dodatek, czyli z punktu
widzenia seksuologii propaguje dewiację, którą autor w tym wątku uznał
za normę biologiczną a nie kulturową.
1. Seks do rozpłodu mamy u zwierząt, bo ich potomstwo szybko dorasta.
2. U ludzi seks i rozpłód to dwie różne rzeczy, potomstwo wychowuje
się bardzo długo, więc oprócz rozpłodu natura dała seks, który ma być
jednym z elementów więzi spajającej rodziców przy potomstwie, więc
seks u ludzi może być tylko przygotowaniem do więzi między ludźmi i w
to przygotowanie służy masturbacja i wszelkie pieszczoty które sobie
ofiarujemy, tak też seks kazirodczy może być również tworzeniem więzi
jedynie.

olo

unread,
Apr 1, 2012, 8:22:59 AM4/1/12
to
Użytkownik "spit"
>
>>Ale obawiam się że spit będzie wywodził dalej że moralność wynika z
>>normalności a ta zaś normalność z Gaussa czyli wielkości populacji. Ja mam
>>po prostu uczulenie na wszelkiej maści rasistów.
>>
>
>Nie jestem żadnej maści rasistą, ty nie chcesz zrozumieć o czym ja piszę i
>tyle.
>Geje należą do rzeczywistości i ja ich nie skreślam.
>Nie wymagaj jednak ode mnie, żebym przyznał ,że gej to hetero w sensie
>skłonności seksualnych.
>Obaj są ludźmi, ale różnią się w pewnym aspekcie i te różnice można
>opisywać,
>co w większej skali pozwala to normalizować rzeczywistość.
>Realnie nie hamując rozwoju cywilizacji, nie da się prawem zaspokoić
>zachcianek wszystkich.
>
Prawo nie ma na celu zaspakajanie zachcianek. Dokładnie odwrotnie, ma
wszelkie zachcianki w jakiś naruszające dobra innych karać. Nie potrafiłeś
wyjaśnić w jaki sposób, prawo do życia w związku partnerskim narusza dobra
tych innych ludzi.

>Jeśli pary gejowskie i pary lesbijskie nie mogą naturalnie mieć dzieci
>tylko poprzez adopcje albo sztuczne zapłodnienie,
>to tam widać sztuczność, a sztuczność nie jest naturalna i może doprowadzić
>do zagłady cywilizacji.
>
Rozbawiłeś mnie. Dawaj scenariusz tej katastrofy, Sodoma-Gomora bis?
Co w takim razie z osobami bezpłodnymi których zapewne też jest więcej niż
osób homoseksualnych, też są sztuczni i nienaturalni? Należy im i kobietom
po klimakterium uniemożliwić zawieranie małżeństw?
>Jeśli zaś chodzi o moralność i ten artykuł co przytoczyłeś to za dużo
>musiałbym pisać, a tamte metapoziomy bez relacji pochodzenia to tylko
>pobożne życzenia.
>
>Wszystko od "Logosu" pochodzi. :)
>
No i logos niektórych ludzi jest ograniczony. W ich poczuciu normalnym
człowiekiem jest jedynie płodna osoba heteroseksualna. Reszta ponieważ jest
"nienaturalna" jest również niemoralna. Jakby zezwolić im na zawieranie
związków partnerskich może dojść do zagłady cywilizacji. Powalający na
kolana, rzetelny argument rasisty :(

pzdr
olo

olo

unread,
Apr 1, 2012, 8:27:44 AM4/1/12
to
Użytkownik "zażółcony"
>>>
>> Ajtam, to tylko łatwo uleczalna licentia poetica ;)
>> Skoro jesteśmy przy adopcji to wolałbym negocjować moje kieszonkowe.
>
>To będzie 'trudna miłość rodzicielska', jak widzę ...
>Masz już gąbkę i wiaderko ?
>
Argumenty Qrki mnie przekonały.
Zmieniam stanowisko negocjacyjne.
Ze względu na możliwą zmianę prawa, proponuję związek partnerski ;)

pzdr
olo

Lamesz

unread,
Apr 1, 2012, 12:35:53 PM4/1/12
to
W dniu 2012-03-31 16:38, Jacek Maciejewski pisze:
No wiesz, ma też genezę chemiczną, ale bez sensu jest twierdzić, że
istnieją wyłącznie "chemiczne podstawy ludzkich zachowań" ;)

Ileśtam wyjaśnisz biologią, ale potem będziesz potrzebował bardziej
precyzyjnego i bogatego języka, np. socjologii, psychologii,
fenomenologii czy czegotamjeszcze.

Pozdr. L.

spit

unread,
Apr 1, 2012, 1:56:41 PM4/1/12
to
Użytkownik "olo" napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:jl9hdc$tua$1...@mx1.internetia.pl...

>Prawo nie ma na celu zaspakajanie zachcianek. Dokładnie odwrotnie, ma
>wszelkie zachcianki w jakiś naruszające dobra innych karać. Nie potrafiłeś
>wyjaśnić w jaki sposób, prawo do życia w związku partnerskim narusza dobra
>tych innych ludzi.

Jaja sobie robisz na prima aprilis. :)

Pisałem o różnicach naturalności i rzeczywistości.
Nie pisałem o normach prawnych tylko o normach, które wykształcają się w
człowieku, kiedy porządkuje rzeczywistość.
To jak sobie ją uporządkujemy ostatecznie zależy od nas.

Z normami prawnymi i z politykami to to jest tak jak z reklamą podpasek z
udziałem zawodowego aktora teatralnego.
Geje należą do rzeczywistości i są potencjalnymi wyborcami.
Tylko politycy skrajnie konserwatywnych partii mogą świadomie z nich
zrezygnować.
Normalny polityk działa jak układ ze sprzężeniem zwrotnym, bo bycie
prostolinijnym nie ułatwia zdobycia władzy.

Mamy, więc:
"Skutki prawne rejestrowanych związków partnerskich są podobne do małżeństwa
w sensie prawnym – ale jednak są to dwa różne pojęcia."

>
>>Jeśli pary gejowskie i pary lesbijskie nie mogą naturalnie mieć dzieci
>>tylko poprzez adopcje albo sztuczne zapłodnienie,
>>to tam widać sztuczność, a sztuczność nie jest naturalna i może
>>doprowadzić do zagłady cywilizacji.
>>
>Rozbawiłeś mnie. Dawaj scenariusz tej katastrofy, Sodoma-Gomora bis?
>Co w takim razie z osobami bezpłodnymi których zapewne też jest więcej niż
>osób homoseksualnych, też są sztuczni i nienaturalni? Należy im i kobietom
>po klimakterium uniemożliwić zawieranie małżeństw?

Małżeństwo jest prawnie regulowane.
http://pl.wikipedia.org/wiki/Ma%C5%82%C5%BCe%C5%84stwo
Możemy sobie podyskutować, co komu pasuje do jego naturalnego porządku
rzeczywistości w przypadkach, które wymieniłeś,
ale to nie zmieni tego, że regulacje prawne nie muszą zawierać takiego
poziomu szczegółowości.
Jak na razie jego podstawą jest różnica płci.

>>Jeśli zaś chodzi o moralność i ten artykuł co przytoczyłeś to za dużo
>>musiałbym pisać, a tamte metapoziomy bez relacji pochodzenia to tylko
>>pobożne życzenia.
>>
>>Wszystko od "Logosu" pochodzi. :)
>>
>No i logos niektórych ludzi jest ograniczony.

Wszyscy ludzie są częścią rozumu świata, czyli logosu.

>W ich poczuciu normalnym człowiekiem jest jedynie płodna osoba
>heteroseksualna. Reszta ponieważ jest "nienaturalna" jest również
>niemoralna. Jakby zezwolić im na zawieranie związków partnerskich może
>dojść do zagłady cywilizacji. Powalający na kolana, rzetelny argument
>rasisty :(

Jak zwykle wyciągnąłeś złe wnioski, ale od początku tej wypowiedzi zakładam,
że żartujesz.
Dzięki za rozmowę i kończę w tym temacie, bo wyjaśniłem go wystarczająco.

Nemezis

unread,
Apr 1, 2012, 2:19:38 PM4/1/12
to


spit napisał(a):
> Użytkownik "olo" napisał w wiadomości grup
> dyskusyjnych:jl9hdc$tua$1...@mx1.internetia.pl...
>
> >Prawo nie ma na celu zaspakajanie zachcianek. Dokładnie odwrotnie, ma
> >wszelkie zachcianki w jakiś naruszające dobra innych karać. Nie potrafiłeś
> >wyjaśnić w jaki sposób, prawo do życia w związku partnerskim narusza dobra
> >tych innych ludzi.
>
> Jaja sobie robisz na prima aprilis. :)
>
> Pisałem o różnicach naturalności i rzeczywistości.
> Nie pisałem o normach prawnych tylko o normach, które wykształcają się w
> człowieku, kiedy porządkuje rzeczywistość.
> To jak sobie ją uporządkujemy ostatecznie zależy od nas.
>
> Z normami prawnymi i z politykami to to jest tak jak z reklamą podpasek z
> udziałem zawodowego aktora teatralnego.
> Geje należą do rzeczywistości i są potencjalnymi wyborcami.
> Tylko politycy skrajnie konserwatywnych partii mogą świadomie z nich
> zrezygnować.
> Normalny polityk działa jak układ ze sprzężeniem zwrotnym, bo bycie
> prostolinijnym nie ułatwia zdobycia władzy.
>
> Mamy, więc:
> "Skutki prawne rejestrowanych związków partnerskich są podobne do małżeństwa
> w sensie prawnym - ale jednak są to dwa różne pojęcia."
Prawie wszyscy zauważyli że potrzebujesz gruntownego leczenia, więc
rzeczywiście zakończyłeś temat.

Jacek Maciejewski

unread,
Apr 2, 2012, 4:01:11 AM4/2/12
to
Dnia Sun, 01 Apr 2012 18:35:53 +0200, Lamesz napisał(a):

>>> Społeczne choćby.
>>
>> Przecież społeczeństwo ma ewidentnie ewolucyjną genezę :) Gdzieżbyśmy się
>> nauczyli mówić jakby nie było do kogo i po co :)
>
> No wiesz, ma też genezę chemiczną, ale bez sensu jest twierdzić, że
> istnieją wyłącznie "chemiczne podstawy ludzkich zachowań" ;)
Zbytnio upraszczasz sprowadzając ewolucję do chemii. Natomiast jeśli chodzi
o zachowanie (behawior) osobniczy to oczywiście u jego podłoża tkwi czysta
fizykochemia, jedynie uorganizowana czy skanalizowana ewolucyjnie. Mylące
niektórych bogactwo ludzkich zachowań jest jedynie prostą konsekwencją
złożoności mózgu i liczności dzisiejszego społeczństwa.
>
> Ileśtam wyjaśnisz biologią, ale potem będziesz potrzebował bardziej
> precyzyjnego i bogatego języka, np. socjologii, psychologii,
> fenomenologii czy czegotamjeszcze.
Ja dostrzegam wielki potencjał tkwiący w socjobiologii. To prawdziwie
pierwsza udana próba postawienia kropki nad i w dziedzinie tłumaczenia
ludzkich motywacji i mechanizmów społecznych. Cała reszta nauk to jedynie
opisy motywów i mechanizmów, oparte o budowane ad hoc teorie a ich wielość
świadczy dowodnie o ich błędności :)
Oczywiście, ocena wagi nauki to rzecz zupełnie subiektywna i nie oczekuję
abyś ją podzielił tak z marszu.


--
Jacek

Lamesz

unread,
Apr 2, 2012, 7:59:35 AM4/2/12
to
W dniu 2012-04-02 10:01, Jacek Maciejewski pisze:
> Dnia Sun, 01 Apr 2012 18:35:53 +0200, Lamesz napisał(a):
>
>>>> Społeczne choćby.
>>>
>>> Przecież społeczeństwo ma ewidentnie ewolucyjną genezę :) Gdzieżbyśmy się
>>> nauczyli mówić jakby nie było do kogo i po co :)
>>
>> No wiesz, ma też genezę chemiczną, ale bez sensu jest twierdzić, że
>> istnieją wyłącznie "chemiczne podstawy ludzkich zachowań" ;)
> Zbytnio upraszczasz sprowadzając ewolucję do chemii.

Zbytnio upraszczasz, sprowadzając psychologię do biologii. :)

> Natomiast jeśli chodzi
> o zachowanie (behawior) osobniczy to oczywiście u jego podłoża tkwi czysta
> fizykochemia, jedynie uorganizowana czy skanalizowana ewolucyjnie. Mylące
> niektórych bogactwo ludzkich zachowań jest jedynie prostą konsekwencją
> złożoności mózgu i liczności dzisiejszego społeczństwa.

Wszystko OK z wyjątkiem słów "prostą" oraz "mylące". Bogactwo jest
oszałamiające, a sposób, na jaki wynika ono z praw biologicznych - czy
nawet: socjobiologicznych - jest dla nas wciąż tajemnicą.

Sukcesy odnoszone są na razie w dziedzinach w niewielkim stopniu
odróżniających nas od zwierząt, np. kwestii opieki rodzicielskiej,
strategii reprodukcyjnych itp. Próby wyjaśnienia np. zjawisk
artystycznych czy religijnych na bazie psychologii ewolucyjnej itp. są
raczej słabiutkie. Jestem akurat trochę na bieżąco, bo chodzę teraz na
bardzo fajnie prowadzony i nowoczesny fakultet z psychologii ewolucyjnej
- i wszystkie wyjaśnienia mają niestety charakter retrodykcyjny.

>>
>> Ileśtam wyjaśnisz biologią, ale potem będziesz potrzebował bardziej
>> precyzyjnego i bogatego języka, np. socjologii, psychologii,
>> fenomenologii czy czegotamjeszcze.
> Ja dostrzegam wielki potencjał tkwiący w socjobiologii. To prawdziwie
> pierwsza udana próba postawienia kropki nad i w dziedzinie tłumaczenia
> ludzkich motywacji i mechanizmów społecznych. Cała reszta nauk to jedynie
> opisy motywów i mechanizmów, oparte o budowane ad hoc teorie a ich wielość
> świadczy dowodnie o ich błędności :)

Hehe. Wiesz co, ja jednak bym był ostrożny. Człowiek to taka trochę
śmieszna bestia i póki co znacznie lepiej wychodzi atakowanie "problemu
człowieka" z bardzo wielu bardzo różnych stron niż czepianie się jednego
paradygmatu. Moim skromnym zdaniem "prawda o człowieku" wychodzi na jaw
gdzieś na skrzyżowaniu socjobiologii i psychologii ewolucyjnej z typowo
humanistyczną filozofią a la personalizm czy filozofia dialogu, nie
mówiąc już o literaturze.

> Oczywiście, ocena wagi nauki to rzecz zupełnie subiektywna i nie oczekuję
> abyś ją podzielił tak z marszu.

No ja myślę. :)

Pzdr. L.

Jacek Maciejewski

unread,
Apr 2, 2012, 11:13:11 AM4/2/12
to
Dnia Mon, 02 Apr 2012 13:59:35 +0200, Lamesz napisał(a):

> Sukcesy odnoszone są na razie w dziedzinach w niewielkim stopniu
> odróżniających nas od zwierząt, np. kwestii opieki rodzicielskiej,
> strategii reprodukcyjnych itp. Próby wyjaśnienia np. zjawisk
> artystycznych czy religijnych na bazie psychologii ewolucyjnej itp. są
> raczej słabiutkie.
No, ja bym polemizował. Wszelka twórczość artystyczna da się podciągnąć pod
taktykę zmierzającą do promocji swojej osoby w społeczeństwie, co
ewidentnie zwiększa sukces reprodukcyjny. Taka ciekawostka - słyszałeś o
plemieniu wietnamskim w którym chłopiec nie ma szans na wybrankę o ile nie
umie wystarczająco fajnie grać na flecie? Oczywiście, w ostatnich setkach
lat a szczególnie w ostatnim stuleciu nastąpiło w naszym kręgu kulturowym
znaczne zmniejszenie osobowych kosztów pozyskania pożywienia więc pojawiła
się możliwość oddawania się sztuce na nieznaną dotychczas miarę, co jest
już karykaturalne z rozrodczego punktu widzenia. Tym niemniej, to wciąż
metoda promocji, a do efektu "rogów jelenia" czy "ogona pawia" jeszcze
trochę nam brakuje.
Co do religii, to temat rzeka i nie będę go tu otwierał, zamiast tego
mógłbyś ty rzucić jakimś materiałem z twojego fakultetu, może co nowego
usłyszę.

> Jestem akurat trochę na bieżąco, bo chodzę teraz na
> bardzo fajnie prowadzony i nowoczesny fakultet z psychologii ewolucyjnej
> - i wszystkie wyjaśnienia mają niestety charakter retrodykcyjny.
Ach, zazdroszczę. Prośba powyżej :)


>>> Ileśtam wyjaśnisz biologią, ale potem będziesz potrzebował bardziej
>>> precyzyjnego i bogatego języka, np. socjologii, psychologii,
>>> fenomenologii czy czegotamjeszcze.
>> Ja dostrzegam wielki potencjał tkwiący w socjobiologii. To prawdziwie
>> pierwsza udana próba postawienia kropki nad i w dziedzinie tłumaczenia
>> ludzkich motywacji i mechanizmów społecznych. Cała reszta nauk to jedynie
>> opisy motywów i mechanizmów, oparte o budowane ad hoc teorie a ich wielość
>> świadczy dowodnie o ich błędności :)
>
> Hehe. Wiesz co, ja jednak bym był ostrożny. Człowiek to taka trochę
> śmieszna bestia i póki co znacznie lepiej wychodzi atakowanie "problemu
> człowieka" z bardzo wielu bardzo różnych stron niż czepianie się jednego
> paradygmatu. Moim skromnym zdaniem "prawda o człowieku" wychodzi na jaw
> gdzieś na skrzyżowaniu socjobiologii i psychologii ewolucyjnej z typowo
> humanistyczną filozofią a la personalizm czy filozofia dialogu, nie
> mówiąc już o literaturze.
Dopóki nie usiłujesz wkręcić tu chyłkiem jakichś transcendencji, zgoda :)
Nie żebym komu zabraniał (jego strata) ale "ta hipoteza nie była mi
potrzebna", a czas odsieje plewy.


--
Jacek

Lamesz

unread,
Apr 2, 2012, 5:38:50 PM4/2/12
to
W dniu 2012-04-02 17:13, Jacek Maciejewski pisze:
> Dnia Mon, 02 Apr 2012 13:59:35 +0200, Lamesz napisał(a):
>
>> Sukcesy odnoszone są na razie w dziedzinach w niewielkim stopniu
>> odróżniających nas od zwierząt, np. kwestii opieki rodzicielskiej,
>> strategii reprodukcyjnych itp. Próby wyjaśnienia np. zjawisk
>> artystycznych czy religijnych na bazie psychologii ewolucyjnej itp. są
>> raczej słabiutkie.
> No, ja bym polemizował. Wszelka twórczość artystyczna da się podciągnąć pod
> taktykę zmierzającą do promocji swojej osoby w społeczeństwie, co
> ewidentnie zwiększa sukces reprodukcyjny. Taka ciekawostka - słyszałeś o
> plemieniu wietnamskim w którym chłopiec nie ma szans na wybrankę o ile nie
> umie wystarczająco fajnie grać na flecie? Oczywiście, w ostatnich setkach
> lat a szczególnie w ostatnim stuleciu nastąpiło w naszym kręgu kulturowym
> znaczne zmniejszenie osobowych kosztów pozyskania pożywienia więc pojawiła
> się możliwość oddawania się sztuce na nieznaną dotychczas miarę, co jest
> już karykaturalne z rozrodczego punktu widzenia. Tym niemniej, to wciąż
> metoda promocji, a do efektu "rogów jelenia" czy "ogona pawia" jeszcze
> trochę nam brakuje.

Ale ja to wszystko rozumiem. Sama "idea" twórczości artystycznej może i
daje się obronić jako strategia "szpanu", ale to cały czas jest
wyjaśnienie bardzo ogólnikowe. Po co powstało tyle bajecznie bogatych
gałęzi sztuki, a nie np. prosty konkurs, kto ustawi więcej kamieni jeden
na drugim? Dlaczego powstało malarstwo, a nie np. dekorowanie drzew
kolorowymi koralikami? Dlaczego rzeźbienie na podobieństwo Natury, a nie
od razu abstrakcja? ..... itd. itp. itd.

To wszystko cały czas trochę przypomina takie uspokajające
pseudowyjaśnienie, np. - Skąd się wzięło życie? - No jak to, to przecież
reakcje chemiczne. :)

> Co do religii, to temat rzeka i nie będę go tu otwierał, zamiast tego
> mógłbyś ty rzucić jakimś materiałem z twojego fakultetu, może co nowego
> usłyszę.

Bardzo chętnie, ale z braku czasu w następnym poście.

> Dopóki nie usiłujesz wkręcić tu chyłkiem jakichś transcendencji, zgoda :)
> Nie żebym komu zabraniał (jego strata) ale "ta hipoteza nie była mi
> potrzebna", a czas odsieje plewy.

Ja wiem, że nie lubisz; nie będę rozgrzebywał sprawy. :)

Pzdr. L.


olo

unread,
Apr 3, 2012, 4:37:44 AM4/3/12
to
Użytkownik "spit"
>
>>Prawo nie ma na celu zaspakajanie zachcianek. Dokładnie odwrotnie, ma
>>wszelkie zachcianki w jakiś naruszające dobra innych karać. Nie potrafiłeś
>>wyjaśnić w jaki sposób, prawo do życia w związku partnerskim narusza dobra
>>tych innych ludzi.
>
>Jaja sobie robisz na prima aprilis. :)
>
Nie, pytam o konkret. Ani ja ani Redi nie dostrzegliśmy uszczerbku jakie
nasze związki małżeńskie mogłyby ponieść skutkiem usankcjonowania
istniejącej rzeczywistości związków partnerskich. Ty widzisz nie tylko
zagrożenie dla takich związków ale twoja prekognicja wykazuje zagrożenie
katastrofą cywilizacyjną. Pytam więc o tę szkodę dla instytucji małżeństwa i
o to katastrofalne zagrożenie?.

>Pisałem o różnicach naturalności i rzeczywistości.
>Nie pisałem o normach prawnych tylko o normach, które wykształcają się w
>człowieku, kiedy porządkuje rzeczywistość.
>To jak sobie ją uporządkujemy ostatecznie zależy od nas.
>
Nie tylko od nas. Widzisz że sam jesteś ofiarą doktryny katolickiej która
piętnuje grzechem współżycie nieheteroseksualnych osobników, zresztą idzie w
tym potępieniu dalej zabraniając przedmałżeńskiego współżycia. Co gorsza
jeszcze, potępia antykoncepcję co w dobie HIV jest zupełnie nie tylko
niezrozumiałe ale jest również zachętą do ryzykowania zdrowiem i życiem.
Proszę w odpowiedzi nie używać argumentu że gdyby wszyscy spełniali nauki to
...
bo nie zaklnie to otaczającej nas rzeczywistości.


>Z normami prawnymi i z politykami to to jest tak jak z reklamą podpasek z
>udziałem zawodowego aktora teatralnego.
>
Którą konkretnie bo nie kojarzę?

>Geje należą do rzeczywistości i są potencjalnymi wyborcami.
>Tylko politycy skrajnie konserwatywnych partii mogą świadomie z nich
>zrezygnować.
>Normalny polityk działa jak układ ze sprzężeniem zwrotnym, bo bycie
>prostolinijnym nie ułatwia zdobycia władzy.
>
Pisz wprost - uważasz że politycy tylko i wyłącznie w celu pozyskania głosów
mniejszości nie demonstrują jawnie swojej niechęci do nich?

>Mamy, więc:
>"Skutki prawne rejestrowanych związków partnerskich są podobne do
>małżeństwa w sensie prawnym – ale jednak są to dwa różne pojęcia."
>
>>
>>>Jeśli pary gejowskie i pary lesbijskie nie mogą naturalnie mieć dzieci
>>>tylko poprzez adopcje albo sztuczne zapłodnienie,
>>>to tam widać sztuczność, a sztuczność nie jest naturalna i może
>>>doprowadzić do zagłady cywilizacji.
>>>
>>Rozbawiłeś mnie. Dawaj scenariusz tej katastrofy, Sodoma-Gomora bis?
>>Co w takim razie z osobami bezpłodnymi których zapewne też jest więcej niż
>>osób homoseksualnych, też są sztuczni i nienaturalni? Należy im i kobietom
>>po klimakterium uniemożliwić zawieranie małżeństw?
>
>Małżeństwo jest prawnie regulowane.
>http://pl.wikipedia.org/wiki/Ma%C5%82%C5%BCe%C5%84stwo
>Możemy sobie podyskutować, co komu pasuje do jego naturalnego porządku
>rzeczywistości w przypadkach, które wymieniłeś,
>ale to nie zmieni tego, że regulacje prawne nie muszą zawierać takiego
>poziomu szczegółowości.
Strzelasz sobie w kolano.

>Jak na razie jego podstawą jest różnica płci.
>
I niech będzie, brak różnic może zostać zarezerwowany dla związków
partnerskich.

>>>Jeśli zaś chodzi o moralność i ten artykuł co przytoczyłeś to za dużo
>>>musiałbym pisać, a tamte metapoziomy bez relacji pochodzenia to tylko
>>>pobożne życzenia.
>>>
>>>Wszystko od "Logosu" pochodzi. :)
>>>
>>No i logos niektórych ludzi jest ograniczony.
>
>Wszyscy ludzie są częścią rozumu świata, czyli logosu.
>
Więc część logosu, rozumu świata jest częścią każdego człowieka - widzisz że
twoje zdanie to bełkot?

>>W ich poczuciu normalnym człowiekiem jest jedynie płodna osoba
>>heteroseksualna. Reszta ponieważ jest "nienaturalna" jest również
>>niemoralna. Jakby zezwolić im na zawieranie związków partnerskich może
>>dojść do zagłady cywilizacji. Powalający na kolana, rzetelny argument
>>rasisty :(
>
>Jak zwykle wyciągnąłeś złe wnioski, ale od początku tej wypowiedzi
>zakładam, że żartujesz.
>Dzięki za rozmowę i kończę w tym temacie, bo wyjaśniłem go wystarczająco.
>
Ani nic nie wyjaśniłeś ani nic nie zrozumiałeś i będziesz nadal tkwił w
swoim "normalno-moralnym" rasiźmie.:(

pzdr
olo

Lamesz

unread,
Apr 3, 2012, 11:27:48 AM4/3/12
to
W dniu 2012-03-31 17:09, Nemezis pisze:
No cóż, autora wątku od początku zdradziło "uporządkowanie" - slangowe
określenie teologii katolickiej. ;) W nowym Katechizmie to słowo pojawia
się regularnie, m.in. właśnie przy okazji omawiania wszelakich rozpust
cielesnych.

Pzdr. L.

Biofil

unread,
Apr 3, 2012, 11:43:11 PM4/3/12
to

Lamesz napisał(a):
> W dniu 2012-03-31 17:09, Nemezis pisze:
> >
> > Lamesz napisaďż˝(a):
> >> W dniu 2012-03-30 21:33, spit pisze:
> >>
> >>> Na pewnym poziomie mo�esz przyj��, �e sperma powinna trafi� do celu,
> >>
> >> OK. Rozumiem ide�. Mo�na by si� wyk��ca�, ale wiadomo, o co chodzi.
> >>
> >>> dlatego nie m�wi� o malowaniu sufitu.
> >>> Oczywi�cie to by� prosty i g�upi przyk�ad i nie czepiaj si� okresu poza
> >>> owulacj�, bo to jest inny poziom szczeg�owo�ci
> >>> i tego, �e z sufitu mo�e kapn�� na partnerk� itd. i szansa osi�gni�cia
> >>> celu jakaďż˝ jest,
> >>> bo grawitacja we wn�trzu Ziemi te� nie zmienia z kwadratem odleg�o�ci. :)
> >>>
> >>> Ciekawi�o mnie bardziej kazirodztwo, bo wychodzi, �e nie ka�de potomstwo
> >>> b�dzie wzmacnia�o "z�e geny" i dla mnie nie powinno by� t�pione,
> >>> a co najwy�ej obja�nione jakie niesie ze sob� konsekwencje, tak jak
> >>> kiedy� by�o z partnerami o r�nych grupach krwi "Rh".
> >>
> >> No i tu jest punkt, w kt�rym si� okazuje, �e chyba nie wszystko da si�
> >> wyja�ni� "go��" biologi�. Og�lnie - statystycznie - kazirodztwo
> >> faktycznie wydaje si� by� ma�o "efektywne" z punktu widzenia genetyki
> >> populacyjnej... ale przecieďż˝ gdyby ludzie kierowali siďż˝ tylko biologiďż˝,
> >> to taka typowa statystyczna stara panna bez widok�w na ch�opa powinna po
> >> prostu poprosi� swojego ojca/brata/kuzyna o ma�� przys�ug�, kt�r� oni
> >> powinni ze wzgl�du na dobro swoich gen�w z rado�ci� spe�ni�... ;>
> >>
> >> C�, nigdy do mnie nie trafia�y do ko�ca "biologiczne podstawy ludzkich
> >> zachowaďż˝".
> >>
> >> Pzdr. L.
> >
> > Nie, podstawy s� biologiczne, to autor w�tku patrzy na seks przez
> > okulary kultury, kultury katolickiej na dodatek
>
> No c�, autora w�tku od pocz�tku zdradzi�o "uporz�dkowanie" - slangowe
> okre�lenie teologii katolickiej. ;) W nowym Katechizmie to s�owo pojawia
> si� regularnie, m.in. w�a�nie przy okazji omawiania wszelakich rozpust
> cielesnych.
>
> Pzdr. L.

To ty czytasz takie straszne rzeczy? Ja po tym seksie do rozpłodu
byłem pewien że to katolicyzm. Każdy ten autora tekst przepuścił przez
swoje pojmowanie, a mnie ten rozpłód katolicki od dłuższego czasu
prześladuje. Uczuliłem się na ten aspekt. A druga rzecz to homofobia,
do której już nie przywiązuje dużej wagi, rzeczywistość się przesuneła
i te ataki na homo już są jakby " wybielałe" , dlatego że teraz mamy
konsekwencje tego prześladowania, gdyż problemem jest obecnie iż homo
wychodzą za mąż za kobiety, płodzą dzieci i skrycie realizują swoje
potrzeby miłosne, żona staje się przyrywką i mamy tragedię wszystkich
w tym związku. I co się dzieje w realacji tej trójki wsadzonej w
jakieś tam sąsiedctwo jest interesujące , znaczy zbieramy już
konsekwencje, bo przegraliśmy tą walkę o poszanowanie odmienności.

Lamesz

unread,
Apr 4, 2012, 3:35:57 PM4/4/12
to
W dniu 2012-04-02 17:13, Jacek Maciejewski pisze:

> Co do religii, to temat rzeka i nie będę go tu otwierał, zamiast tego
> mógłbyś ty rzucić jakimś materiałem z twojego fakultetu, może co nowego
> usłyszę.

Jedna klasyczna opcja to wyjaśnianie religijności jako zjawiska
wzmacniającego spójność grupy społecznej. To myślenie wywodzi się
właściwie od klasyków socjologii, Durkheima, Malinowskiego itd., ale oni
mieli wystarczająco dużo dobrego smaku, żeby nie robić z tego
"ostatecznej teorii religii".

To wszystko działa, ale tylko "do tyłu". To znaczy łatwo jest spojrzeć
na istniejącą na całym świecie religijność i WSTECZ wyjaśniać, że
powstała, bo zwiększała spójność społeczeństwa. Ale nikt nie zastanawia
się, dlaczego w tym celu "wyewoluowała" idea działającego w świecie na
tajemne sposoby Boga-Stwórcy. Przecież równie dobrze mógłby
"wyewoluować" rytuał spotykania się co tydzień z najbliższymi sąsiadami
i czesania sobie nawzajem włosów. Albo powszechnie akceptowana idea, że
wszyscy będziemy bogaci, jeżeli chmury wejdą w kontakt z mchem, więc
trzeba w specjalnym miejscu na brzegu wioski budować wspólnie wielką
wieżę z omszałych kamieni. Albo ...........


Bardziej nowoczesna jest np. teoria Hyperactive Agency Detection Device,
czyli mniej więcej Nadaktywnego Urządzenia Wykrywającego Sprawstwo. Idea
jest taka, że człowiek ma tendencję do nadgorliwego wyszukiwania w
świecie czyjegoś "działania" - co ma rzekomo podnosić jego fitness, jako
że lepiej się przeliczyć niż niedoliczyć. ;) Ale znowu to jest koncepcja
wybitnie niespecyficzna. Religia jest tłumaczona równie dobrze, co jej
brak - działanie HADD mogłoby doprowadzić do setek innych zjawisk
kulturowych, np. rytualnego opukiwania wielkim czerwonym kijem
wszystkich obiektów podejrzewanych o związek z "siłą sprawczą" albo
weryfikacji domniemanego sprawstwa przez rytualne przepytywanie całej
społeczności w obecności rady starszych, albo w końcu wymyślenia sobie
sąsiedniego plemienia niewidzialnych ludzi-krokodyli, którzy .............


To dlatego uważam tego typu wyjaśnienia za pseudowyjaśnienia - bo można
za ich pomocą równie dobrze wyjaśnić nierzeczywiste stany rzeczy, co
rzeczywiste stany rzeczy.

To wszystko bardzo gładko brzmi i autorzy tych koncepcji lubią
posługiwać się magicznymi terminami typu "hipokamp" albo "nacisk
selekcyjny", ale za dużo w tym wszystkim machania rękami, potężnego
parcia na szkło i bardzo mało subtelnej propagandy ateistycznej. Teorie
publikuje się od razu w książkach popularnonaukowych i nie ma porządnego
etapu "dojrzewania teorii" w czasopismach naukowych - między innymi
dlatego, że są to zwykle teorie bardzo fatalnie wypadające we wszystkich
standardowych miarach naukowości, z mocą predykcyjną na pierwszym miejscu.

Pzdr. L.

Jacek Maciejewski

unread,
Apr 5, 2012, 3:56:49 AM4/5/12
to
Dnia Wed, 04 Apr 2012 21:35:57 +0200, Lamesz napisał(a):

> Bardziej nowoczesna jest np. teoria Hyperactive Agency Detection Device,
> czyli mniej więcej Nadaktywnego Urządzenia Wykrywającego Sprawstwo. Idea
> jest taka, że człowiek ma tendencję do nadgorliwego wyszukiwania w
> świecie czyjegoś "działania"

O! Widzisz, usłyszałem coś nowego :) Brzmi całkiem interesująco, zważywszy
że już daaawmo ustalono że człowiek jest twórcą sensów. Dodam, namiętnym do
tego stopnia że nie przepuści nawet wszechświatowi :)
Od siebie zrewanżuję się spostrzeżeniem neotenicznym. Wielu twierdzi że
gatunek nasz wyodrębnił się w dużej mierze dzięki temu zjawisku. Zatem w
wieku dorosłym pozostają w naszej psychice potrzeby właściwe dzieciństwu
czyli m.i. potrzeba posiadania opiekuna. No więc skoro rodzice pomrą (a
dawniej następowało to zdecydowanie szybciej) to rozglądamy się po świecie
go poszukując. Stąd kulty przodków, idee duchów itd a dalej już z górki.
Zapewne religie wyewoluowały nie z jednogo ale z wielu cząstkowych powodów,
więc próżno szukać jednej przyczyny.

--
Jacek

Lamesz

unread,
Apr 6, 2012, 10:47:11 AM4/6/12
to
W dniu 2012-04-05 09:56, Jacek Maciejewski pisze:
Szczerze mówiąc mam problem z tym "dalej już z górki". Myślę, że - wbrew
pozorom - bardzo trudno jest "wymyślić Boga". Teraz po fakcie to
oczywiście wydaje się banalne; podobnie jak prościutka wydaje się nam
teraz idea internetu albo w analogii do tego, co zawsze się mówi o
dziełach sztuki współczesnej - "sam bym mógł takie zrobić". Tymczasem
wydaje mi się, że to nie jest takie prościutkie, a na pewno nie jest
intuicyjne. Znowu pojawia się tu problem retrodykcji.

Żeby się przekonać, czy teoria ma moc predykcyjną, najprościej robić to,
co ja robię od 2 postów - skontrastować realne wyjaśniane zjawisko z
"pseudozjawiskiem" analogicznym do tego wyjaśnianego i zobaczyć, czy
teoria radzi sobie z tym problemem równie dobrze. Przykładowo: piszesz,
że ludzie mają potrzebę posiadania opiekuna, skąd narodziła się idea
niewidzialnego nad-Opiekuna. OK. Ludzie mają też potrzebę posiadania
dachu nad głową i dostępu do pożywienia. Czy pojawiła się np. idea
nieistniejącego źródła wszelkiego pokarmu; albo niematerialnego
"substratu", którego obecność sprawia, że coś staje się jadalne. Takiego
"żywnika" (odpowiednik cieplika;) )?


Myślę - prywatnie - że wszystkie te "psycho-ewolucyjne" próby
wyjaśnienia religii opierają się na dwóch niepisanych błędnych
założeniach: a) religia jest prostym, głupawym pomysłem; b) ludzie są
prości i głupawi.

Kilka moich prywatnych spostrzeżeń: ludzie jako gatunek są raczej
praktyczni niż teoretyczni. Są raczej ostrożni niż innowacyjni. Są
raczej konkretni niż abstrakcyjni. Wobec powyższego nie wydaje mi się
zgodne z psychologią ludzką dokonanie tego typu bardzo prostej operacji
"moi opiekunowi umarli -> ale istnieje pewien niewidzialny Opiekun,
który nie umiera". Jest to operacja abstrakcyjna, teoretyczna i
innowacyjna, czyli wg moich skromnych spostrzeżeń kompletnie niezgodna z
ludzką psychologią. Nawet po "podpięciu" całego tego procesu pod "obwód
emocjonalny" wciąż tego nie widzę.

Wbrew pozorom nie da się tak łatwo wcisnąć ludziom kitu. Pokazują to
socjologiczne badania religijności, gdzie systematycznie wychodzi, że
ludzie nawet w najbardziej religijnych społeczeństwach są nieufni wobec
tradycją uświęconych detali (dziewictwo Maryi), a nawet wobec
fundamentalnych twierdzeń teologicznych (Trójca Św.). Najmocniej
zakorzenione są zawsze przekonania nieteologiczne, nieabstrakcyjne i
nieteoretyczne, tylko konkretne, "fenomenologiczne", przeżywane
przeświadczenia typu "Bóg działa w moim życiu". Znaczna część polskiego
społeczeństwa - jednego z najbardziej "monoreligijnych" społeczeństw
tego kontynentu! - powie Ci wprost, że jest zajedno, jaką kto ma religię.


Pzdr. L.
0 new messages