Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

Przysłowia

1,622 views
Skip to first unread message

MS

unread,
Mar 7, 2009, 6:04:08 AM3/7/09
to
Witam

Któregos razu szukalem w słownikach tlumaczenia słowa "stockdunkler Nacht" i
w jednym ze e-słownikow znalazłem takie tłumaczenie: " ciemno choc oko
wykol". Prosciej mozna powiedziec: bardzo ciemno lub zupelnie ciemno.
Interesuje mnie słowo "wykoleć" uzyte w tym wyrazeniu. Z tym słowem
spotkalem sie jak dotąd w przysłowiu:"kruk krukowi oka nie wykole" czyli nie
wydziubie, nie wydłubie lub nie wykłuje.

Jak słowo "wykol" ma sie do ciemnosci, bo nie czaje bazy? Jesli ktos mi
wykole oko to tym bardziej nie bede widział w ciemnosci :)

Skad sie wzieły i jakie jest znaczenie przysłow:

1) kruk krukowi oka nie wykole -- dlaczego kruk a nie np. gawron lub
dziecioł i dlaczego nie wykole?
2) darowanemu koniowi w zęby sie nie zaglada --- dlaczego koniowi a nie np.
krowie lub psowi , dlaczego w zęby i po co?
3) gość i ryba trzeciego dnia cuchnie - dlaczego gość a nie np. ciocia lub
brat
4) masz babo placek - czemu placek ?
5) nie kupuj kota w worku - dlaczego kota a nie psa lub inne zwierze?

dzieki
MS

agali

unread,
Mar 7, 2009, 6:43:51 AM3/7/09
to
MS wrote:

> Witam
>
> Któregos razu szukalem w słownikach tlumaczenia słowa "stockdunkler Nacht"
> i w jednym ze e-słownikow znalazłem takie tłumaczenie: " ciemno choc oko
> wykol". Prosciej mozna powiedziec: bardzo ciemno lub zupelnie ciemno.
> Interesuje mnie słowo "wykoleć" uzyte w tym wyrazeniu. Z tym słowem
> spotkalem sie jak dotąd w przysłowiu:"kruk krukowi oka nie wykole" czyli
> nie wydziubie, nie wydłubie lub nie wykłuje.
>
> Jak słowo "wykol" ma sie do ciemnosci, bo nie czaje bazy? Jesli ktos mi
> wykole oko to tym bardziej nie bede widział w ciemnosci :)


wykol pochodzi od wykłuć, w znaczeniu (najczęstszym) - wyłupić oko.
"ciemno, choć oko wykol" - istotny jest tutaj spójnik "choć", który służy do
porównania dwóch sytuacji, mający charakter uwypuklający dla pierwszego
członu.
zatem "ciemno, choć oko wykol" należy odczytać jako "ciemno (jak?), tak jak
(choć) dla człowieka pozbawionego oczu", "taka ciemność jakiej doświadcza
ślepy".

[...]

czy aby to właściwa grupa dla twoich pytań?

Robakks

unread,
Mar 7, 2009, 6:44:16 AM3/7/09
to
"MS" <gissen_pr...@o2.pl>
news:gotks3$2n3$1...@nemesis.news.neostrada.pl...

> Witam
>
> Któregos razu szukalem w słownikach tlumaczenia słowa "stockdunkler Nacht"
> i w jednym ze e-słownikow znalazłem takie tłumaczenie: " ciemno choc oko
> wykol". Prosciej mozna powiedziec: bardzo ciemno
> lub zupelnie ciemno. Interesuje mnie słowo "wykoleć" uzyte w tym
> wyrazeniu. Z tym słowem spotkalem sie jak dotąd w przysłowiu:"kruk krukowi
> oka nie wykole"
> czyli nie wydziubie, nie wydłubie lub nie wykłuje.
>
> Jak słowo "wykol" ma sie do ciemnosci, bo nie czaje bazy? Jesli ktos mi
> wykole oko to tym bardziej nie bede widział w ciemnosci :)

Słowo "wykole" pochodzi od słowa kolec. Czynność jaką wykonuje kolec
nosi nazwę wykolenie. Ptasi dziub jest kolcem bowiem kłuje. Kolcem
są również gałęzie drzew. W ciemności nie widać gałęzi, więc idąc
ciemną nocą przez las można sobie wykolić oko.
"ciemno choc oko wykol" = ciemno jak w lesie w bezksiężycową noc.

> Skad sie wzieły i jakie jest znaczenie przysłow:
>
> 1) kruk krukowi oka nie wykole -- dlaczego kruk a nie np. gawron lub
> dziecioł i dlaczego nie wykole?

Kruk jest drapieżnikiem wśród ptaków i jest silniejszy od gawrona czy
dzięcioła, ale słabszy od orła czy jastrzębia. Wybranie akurat tego ptaka
do przysłowia ma znaczenie psychologiczne, bowiem pokazuje w
skrzywionym zwierciadle alegorii animalizmu - ludzkie cechy małostkowości
ludzi podłych, którzy robią krzywdę słabszym ale ze sobą trzymają sztamę.

> 2) darowanemu koniowi w zęby sie nie zaglada --- dlaczego koniowi
> a nie np. krowie lub psowi , dlaczego w zęby i po co?

To przysłowie wywodzi się z targów końskich - zwierząt, które jeszcze
do niedawna były podstawową siłą zaprzęgową. Kupiec przede wszystkim
patrzył koniowi w zęby, bowiem po zębach oceniało się wiek i zdrowie
konia. Przysłowie urosło do rangi przesłania:
"jeśli otrzymasz prezent w dobrej wierze - to nie krytykuj"

> 3) gość i ryba trzeciego dnia cuchnie - dlaczego gość a nie np. ciocia
> lub brat

"gość w dom - Bóg w dom". Radość z gości stopniowo przemienia się
w zmęczenie i w zniechęcenie niezależnie czy gościem jest rodzina czy
znajomi. To przysłowie przypomina, by nie nadużywać gościnności.

> 4) masz babo placek - czemu placek ?

To przysłowie dotyczy konsternacji, gdy efekty zamierzonych działań
są inne niż oczekiwane. Wiejskie baby wymieniały się przepisami
na pieczenie ciasta, ale nieprzestrzeganie reżimu technologicznego
skutkowało zakalcem lub spieczeniem.

> 5) nie kupuj kota w worku - dlaczego kota a nie psa lub inne zwierze?
>
> dzieki
> MS

To przysłowie wynika z tradycji. Koty sprzedawało się w workach i służyły
w gospodarstwach domowych i stodołach do tępienia gryzoni.

Wszystkie przysłowia które wymieniłeś pochodzą z tradycji i są elementem
"Kabały Polskiej" - mądrości ludowej. :-)
Edward Robak* z Nowej Huty
~>°<~
miłośnik mądrości

MS

unread,
Mar 7, 2009, 7:03:58 AM3/7/09
to

Użytkownik "Robakks" <Rob...@gazeta.pl> napisał w wiadomości
news:gotmml$clg$1...@inews.gazeta.pl...

> Wszystkie przysłowia które wymieniłeś pochodzą z tradycji i są elementem
> "Kabały Polskiej" - mądrości ludowej. :-)
> Edward Robak* z Nowej Huty

Dzieki Robakks. Odpowiedzi sa tak kompletne ze nie mam zadnego "ale".
Naprawde ciekawie sie czytało.
Jak trafi mi sie znowu cos niezrozumialego to bede ciagnał temat.

pozdr
MS

lajkonix

unread,
Mar 7, 2009, 7:44:14 AM3/7/09
to
> "MS" <gissen_pr...@o2.pl>
> news:gotks3$2n3$1...@nemesis.news.neostrada.pl...
>
> > Witam
> >
> > Któregos razu szukalem w słownikach tlumaczenia słowa "stockdunkler
Nacht"
> > i w jednym ze e-słownikow znalazłem takie tłumaczenie: " ciemno choc oko
> > wykol". Prosciej mozna powiedziec: bardzo ciemno
> > lub zupelnie ciemno. Interesuje mnie słowo "wykoleć" uzyte w tym
> > wyrazeniu. Z tym słowem spotkalem sie jak dotąd w przysłowiu:"kruk
krukowi
> > oka nie wykole"
> > czyli nie wydziubie, nie wydłubie lub nie wykłuje.
> >
> > Jak słowo "wykol" ma sie do ciemnosci, bo nie czaje bazy? Jesli ktos mi
> > wykole oko to tym bardziej nie bede widział w ciemnosci :)
>
> Słowo "wykole" pochodzi od słowa kolec. Czynność jaką wykonuje kolec
> nosi nazwę wykolenie. Ptasi dziub jest kolcem bowiem kłuje. Kolcem
> są również gałęzie drzew. W ciemności nie widać gałęzi, więc idąc
> ciemną nocą przez las można sobie wykolić oko.
> "ciemno choc oko wykol" = ciemno jak w lesie w bezksiężycową noc.
>
> Edward Robak* z Nowej Huty
> ~>°<~
> miłośnik mądrości
>

Nie od kolca się to zaczęło, ale od koła. Tylko nie od tego koła co to w
mianowniky ma koło, a od tego koła co w mianowniku ma kół.
Kół w staropolskiem to ogromny kołek, lub jeszcze mniejszy kolec, albo
jeszcze mniejszy - kolczyk. Z praindoeuropejskiego keles, czy jakoś tak.
Kół pobrzmiewa jeszcze w staropolskim częstokół - zaostrzone koły ustawione
pionowo, okalające osadę.
Osikowym kołem dobijało się wampiry.
Zaostrzony kół generalnie kłuje albo kole, co pobrzmiewa jeszcze w
mazowieckiej starodawnej pieśni (okolice Falenicy ul. Warszawska, na
melodię "Zachodźze słonecko, bom zmęcona decko"):
"Sidzi bocian na stodole,
a słoma go w doope kole,
Heeeeej... hejze, hej".
Ciemno że nie odróżnisz od nic-niewidzenia gdybyś sobie oko wykolił.

I nie bierz się Dobrodziej za tłomaczenie rzeczy, na których się nie znasz.

Lajkonix



--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/

Robakks

unread,
Mar 7, 2009, 8:07:42 AM3/7/09
to

Użytkownik "lajkonix" <lajk...@NOSPAM.gazeta.pl> napisał w wiadomości
news:gotq6u$12r$1...@inews.gazeta.pl...

> I nie bierz się Dobrodziej za tłomaczenie rzeczy, na których się nie
> znasz.
>
> Lajkonix

Mógłbyś mi wyjaśnić czemu ma służyć to personalne pieniactwo
bez uzasadnienia prawdziwości? Chcesz tak jak troll syzyf zamienić
merytoryczne dyskusje w personalne obszczekiwania nakręcając
spirale oszołomskiego nihilizmu i alefickiego jazgotu?
Po co - pytam?

lajkonix

unread,
Mar 7, 2009, 3:51:10 PM3/7/09
to

No to jak to? Masz się znać na wszystkim, a ja na niczym nie mogę?
A sprawiedliwość gdzie?

Lajkonix


--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl

MS

unread,
Mar 7, 2009, 4:14:37 PM3/7/09
to

No to jedziemy dalej z przysłowiami:

1) gdzie diabeł nie moze tam babe posle - dlaczego baba ma byc zaradniejsza
od diabła. Przeciez nawet jak sie mowi o głowie rodziny to najczesciej jest
nia mezczyzna.

2) kazdy kij ma dwa konce - niby nic odkrywczego ale jaka przenosnia jednak
jest ?

3) jajko mądrzejsze od kury - ?? w czym madrzejsze ?

4) do wesela sie zagoi - dlaczego do wesela? przeciez wesele nie jest w
zyciu ludzi jakims stałym punktem w czasie. Jedni zenia sie wczesniej, inni
pozniej a rana moze wystapic w dowolnym momencie.

5) Jak Kuba Bogu, tak Bog Kubie - watpie. Bóg ma jednak przewage nad
czlowiekiem. O jakiegos konkretnego Kubę tu chodzi ?

6) drzeć z kimś koty - o jakim darciu tu mowa? drzeć mozna pierze z gęsi.
Ale drzeć kota ? hm...

7) stoi jak wół na granicy ? Na jakiej granicy i dlaczego wół?

8) Tylko krowa zdania nie zmienia - czyzby krowa byla taka uparta i tylko
ona stała przy swoim? A co z osłem ?

9) wyszło szydło z worka - a co robi szydło w worku ?

10) nie święci garnki lepią - o so hozi ?

dzieki

Robakks

unread,
Mar 7, 2009, 4:23:37 PM3/7/09
to

Użytkownik "lajkonix" <lajko...@op.pl> napisał w wiadomości
news:2dc3.000001...@newsgate.onet.pl...

Masz okazję wykazać się w temacie bowiem Kolega MS zgłosił
nowe 10 przysłów. Pokaż na czym się znasz bo jak na razie pokazałeś,
że znasz się na mentorskim pouczaniu:
"nie bierz się za rzeczy, na których się nie znasz."
To tylko 10 przysłów i ani jednego człowieka na którego można napluć.
Śmiało - oddaję Ci pole. Wykaż się.
Może wymyślisz jakiś pal, którym wykłówa się oko? Zobaczymy.

MS

unread,
Mar 7, 2009, 4:49:57 PM3/7/09
to

Użytkownik "Robakks" <Rob...@gazeta.pl> napisał w wiadomości
news:gouokt$gju$1...@inews.gazeta.pl...

> Masz okazję wykazać się w temacie bowiem Kolega MS zgłosił
> nowe 10 przysłów.

Panie Edwardzie, ja wole Pana komentarze , krotko zwiezle i na temat bez
filozofii :) !

Robakks

unread,
Mar 7, 2009, 5:16:54 PM3/7/09
to

"MS" <gissen_pr...@o2.pl>
news:gouq9q$du7$1...@atlantis.news.neostrada.pl...
> "Robakks" <Rob...@gazeta.pl>
> news:gouokt$gju$1...@inews.gazeta.pl...

>> Masz okazję wykazać się w temacie bowiem Kolega MS zgłosił
>> nowe 10 przysłów.

> Panie Edwardzie, ja wole Pana komentarze , krotko zwiezle i na temat
> bez filozofii :) !

Rozumiem Twoją ciekawość ale prowadzę pewną rozgrywkę.
Kilku userów non stop atakuje mnie personalnie i bez jakiegokolwiek
uzasadnienia krytykuje moje wypowiedzi na zasadzie pieniactwa.
Teraz Lajkonix ma okazję wykazać co umie skoro publicznie
zarzucił mi nieznajomość rzeczy. Niech pokaże na co go stać.

>> > I nie bierz się Dobrodziej za tłomaczenie rzeczy, na których się nie
>> > znasz.
>> >
>> > Lajkonix

Ja mam swoją godność i dumę. Skoro ten człowiek używający
w stosunku do mnie przezwiska Dobrodziej zarzuca mi rzekomą
nieznajomość rzeczy i zakazuje wyjaśniania niewyjaśnionego
to niech się wykaże sam co potrafi. Jaki to z niego gieroj mocny w gębie.
przepraszam :)

MS

unread,
Mar 7, 2009, 5:23:33 PM3/7/09
to

Użytkownik "Robakks" <Rob...@gazeta.pl> napisał w wiadomości
news:gouroq$4k5$1...@inews.gazeta.pl...

> Ja mam swoją godność i dumę. Skoro ten człowiek używający
> w stosunku do mnie przezwiska Dobrodziej zarzuca mi rzekomą
> nieznajomość rzeczy i zakazuje wyjaśniania niewyjaśnionego
> to niech się wykaże sam co potrafi. Jaki to z niego gieroj mocny w gębie.

Panie Edwardzie, ale z pieniaczami jedyna walka to ignorowac zaczepki.
Najwyzej odpowiadac jesli pieniacz pisze na temat. :)

Robakks

unread,
Mar 7, 2009, 5:44:08 PM3/7/09
to
"MS" <gissen_pr...@o2.pl>
news:gous8q$i4u$1...@atlantis.news.neostrada.pl...
> "Robakks" <Rob...@gazeta.pl>
> news:gouroq$4k5$1...@inews.gazeta.pl...

>> Ja mam swoją godność i dumę. Skoro ten człowiek używający
>> w stosunku do mnie przezwiska Dobrodziej zarzuca mi rzekomą
>> nieznajomość rzeczy i zakazuje wyjaśniania niewyjaśnionego
>> to niech się wykaże sam co potrafi. Jaki to z niego gieroj mocny w gębie.

> Panie Edwardzie, ale z pieniaczami jedyna walka to ignorowac zaczepki.
> Najwyzej odpowiadac jesli pieniacz pisze na temat. :)

To byłaby z mojej strony akceptacja bezkarności. Uważam, że ludzie
także w Internecie powinni ponosić odpowiedzialność za swoje słowa,
a jedyny sposób na bezczelność anonimowego agresora to konfrontacja,
a nie ciche zezwolenie na obrzucanie człowieka błotem.
W tych cytowanych słowach, które czytają ludzie:

>> > I nie bierz się Dobrodziej za tłomaczenie rzeczy, na których się nie
>> > znasz.
>> >
>> > Lajkonix

jest publiczny zarzut, że jakoby tłumaczę rzeczy na których się nie znam.
Gówno rzucone w człowieka się przykleja.
Dlaczego mam się z tym godzić, by bez przerwy i bezkarnie obrzucano
mnie gównem? :) -- Robakks

lajkonix

unread,
Mar 8, 2009, 5:15:22 AM3/8/09
to

No masz ci los! Jaka obrażalska!
W związku z powyższym składam Ci Dobrodzieju najlepsze życzenia z okazji
Dzisiejszego Święta - wyluzuj i spuść trochę powietrza, ciesz się życiem i
dostępem do netu.

Robakks

unread,
Mar 8, 2009, 5:36:56 AM3/8/09
to

"lajkonix" <lajko...@op.pl>
news:2dc3.000001...@newsgate.onet.pl...

Są robole, którzy wymyślili informatykę, procesory, komputery, systemy,
algorytmy i Internet. Są też trolle, których jedynym celem jest zdobycie
WŁADZY nad tą przestrzenią. Większość trolli to administratorzy
sprzętu, którym wydaje się, że mając dostęp do banowania IP-adresów
są ponad zwykłymi użytkownikami gardząc nimi i szargając dobre imię.
Zauważ, że trolle zwykle podpisują się małymi literami tak jakby byli
świadomi, że są rzeczami a nie Ludźmi. To zdalnie sterowane maszyny
biologiczne.
Nie zapominaj, że zarzuciłeś mi publicznie, iż biorę się za "tłomaczenie
rzeczy, na których według Ciebie się nie znam".
Wykaż się więc znajomością rzeczy i odpisz Koledze MS.
Zademonstruj, że nie jesteś pieniaczem i oszczercą.

lajkonix

unread,
Mar 8, 2009, 5:38:57 AM3/8/09
to

Kochany Dobrodzieju,

Ja się przyczepiłem wyłącznie do kolców.
Nie dyskutuję na temat zębów końskich, cuchnących ryb, plackowych zakalców
kotów w workach itp. Bo się na nich nie znam. Nie znam się i nie wstydzę się
do tego przyznać. Tu trzeba być SPECJALISTO. Chcesz powiedzieć, ze cię w tych
obszarach goovnem obrzuciłem?
Ale na kołkach się znam. Jak mało kto. I nikt mi tej wiedzy nie zaprzeczy.
Jest moja i zdobyta ciężko praco. Więc dlaczego mam się nie podzielić to
wiedzo? Tylko dlatego że ktoś nazywa to obrzucaniem goovnem? Nie i już.

Jeśli chodzi o formy zwracania się, to sprawa została już dawno wyjaśniona.
Przypomnę zatem tylko:

1) Kiedyś zwracałeś się do wszystkich "weź Pan", "siadaj Pan", "rusz Pan
doope" i temu podobne. Żądając jednocześnie by Cię nikt nie tykał (godność,
szacunek itp.). Ja takich form nie toleruję i nikt mi tu nie fiknie.

2) Jedynie do Andrzeja AW zwracałeś się z szacunkiem per "proszę Pani",
absolutnie nie nazywając tego obrzucaniem goovnem.

3) Po powrocie z NK tykasz wszystkim, bez względu na płeć, orientację
seksualną, godność własną i szacunek należny. To ja się pytam co jest? No co
jest? Można jednak mieć godność i szacunek za nic? A najważniejsze - można
zmieniać zasady w trakcie gry?
Ano można. Zaraz się znajdzie 150 argumentów że tak cza na necie.
To ja mam to gdzieś. Ja pozostaję konsekwentny (czyt. KONSEKWENTNY).

Mam nadzieję, ze po tych szczerych wyjaśnieniach dokonasz objaśnienia naszemu
nowemu koledze pozostałych przysłów. Gdyby co było o kołkach, to mogę pomóc.
Na reszcie się nie znam.

Robakks

unread,
Mar 8, 2009, 5:55:48 AM3/8/09
to

Użytkownik "lajkonix" <lajko...@op.pl> napisał w wiadomości
news:2dc3.000001...@newsgate.onet.pl...
>>


Rzuciłeś we mnie gównem zarzucając mi, że piszę o rzeczach
na których się nie znam - a więc postawiłeś mnie pod ścianą
i bez sądu rozstrzelałeś. To pieniactwo bez uzasadnienia prawdziwości.
"Fałszywe świadectwo przeciw bliźniemu"

Do Ciebie zwracałem się "panie Lajkonix"
gdybyś był konsekwenty jak się określasz bezpodstawnie
to pisałbyś "dobrodzieju Robakks"
Mam swoje imię, nazwisko i swój nick.
Pisząc samo słowo "Dobrodziej" używasz przezwiska. To pieniactwo.

Lajkonix

unread,
Mar 8, 2009, 6:08:26 AM3/8/09
to

No jakby trochę się mażesz. Na wykalaniu ócz się nie znasz i już. Zdawało ci
się, że to ma związek z kolcem. A ja dopojaśniłem źródłosłów "kół". Tyle.

He he, wtedy jeszcze nie było "Robakksa" był "ksRobak".

> Mam swoje imię, nazwisko i swój nick.
> Pisząc samo słowo "Dobrodziej" używasz przezwiska. To pieniactwo.

OK. Nie będę się spierał. Potraktuję powyższe jako zaproszenie do spoufalenia
się w postaci "dobrodzieju Robakks", A jeśli nie zaprotestujesz
to "Dobrodzieju Robakksie".


> Edward Robak* z Nowej Huty
> ~>°<~
> miłośnik mądrości
>

Jakbyś miał dalej idące propozycje spoufalenia się, to jestem całkiem otwarty.

Robakks

unread,
Mar 8, 2009, 6:20:29 AM3/8/09
to

Użytkownik "Lajkonix" <lajko...@op.pl> napisał w wiadomości

kół (pal) > kołek > kolec
ptasi dziób nie jest palem
Gdzie to Twoje uzasadnienie personalnego pieniactwa, że pisząc
o kolcu nie znam się na rzeczy?
Robakks
*°"˝'´¨˘`˙.^:;~>¤<×÷-.,˛¸

agali

unread,
Mar 8, 2009, 6:36:31 AM3/8/09
to
Robakks wrote:

> Mam swoje imię, nazwisko i swój nick.
> Pisząc samo słowo "Dobrodziej" używasz przezwiska. To pieniactwo.

nie masz nic, jedynie uzupurujesz sobie do tego prawo przyjmując domniemanie
o własności czegokolwiek za obowiązujący dla każdego stan rzeczy. zmuszanie
ludzi by tytułowali cię, to brak poszanowania dla woli innych, zmuszanie
ludzi do tytułowania cię tak, jak sobie mniemasz to deptanie ludzkiej woli
swoim wybujałym ego - inaczej zniewalanie do ułudy, którą traktujesz jako
coś rzeczywistego.

Robakks

unread,
Mar 8, 2009, 7:00:30 AM3/8/09
to
"agali" <ag...@onet.eu>
news:gp073t$t0t$1...@news.onet.pl...
> Robakks wrote:

Pisz agali przez małe "a" o sobie. Ty nie masz nic dlatego traktujesz
siebie jak rzecz odbierając sobie prawo do bycia Kimś
i tę ogłupiającą zasadę pragniesz zaczepiać innym.
Zapamiętaj sobie:
każdy Podmiot ma swoją podmiotowość dlatego własne Imię
pisze z wielkiej litery. Tym różni się Człowiek-podmiot od
człowieka-przedmiotu. Masz wolną wolę by być przedmiotem
ale nie da się tej woli przedmiotu narzucić podmiotom, bowiem
mając wolną wolę nie zgodzą się by ją stracić po oszołomskim
odmóżdżaniu.
Bądź sobie przedmiotem agali skoro tak Cię zaprogramowano
ale nie dziw się, że nie każdego da się otumanić i odebrać mu "Ja".

MS

unread,
Mar 8, 2009, 7:09:20 AM3/8/09
to

Użytkownik "Robakks" <Rob...@gazeta.pl> napisał w wiadomości
news:gp08gj$hm8$1...@inews.gazeta.pl...

No teraz to juz mam wyrzuty sumienia ze przez moj watek dochodzi do
przepychanek słownych nie na temat. Dyskutujcie na privie o sprawach innych
niz watek. Jestem szczesliwy w zyciu ze moge zadawac pytania i dlatego
udzielam sie m.in. w usenecie jak chce sie czegos dowiedziec. Dlatego PROSZE
Was o powrót do watku! :))))

MS

Robakks

unread,
Mar 8, 2009, 7:21:53 AM3/8/09
to

"MS" <gissen_pr...@o2.pl>
news:gp094k$kv0$1...@atlantis.news.neostrada.pl...
> "Robakks" <Rob...@gazeta.pl>

List swój adresujesz do mnie lecz nie zauważyłeś, że w temacie
dopisane jest [OT] co oznacza "nie na temat wątku". Jak widzisz
nikt nie ma ochoty dyskutować o przysłowiach, natomiast każdy
chce się wyżyć: Lajkonix twierdząc, że w wątku pisałem nie znając
się narzeczy a agali, że nie mam podmiotowości.
Czy masz do mnie zarzut, że się bronię i wyjaśniam prawdę jaka jest?
Ludzie nie piszą o rzeczy, ale projektują swoje personalne konfabulacje
tak jakby poza szarpaniem się za jaja i reklamą swoich mantr
nie było o czym mówić
na grupie poświęconej umiłowaniu mądrości... :)


Edward Robak* z Nowej Huty
~>°<~
miłośnik mądrości

PS. Powyższe to podpis autoryzujący moją wypowiedź. :-)

Lajkonix

unread,
Mar 8, 2009, 8:27:45 AM3/8/09
to
MS <gissen_pr...@o2.pl> napisał(a):

No dobra, Dobrodzieju Rokakksie. Jest post. Czas przebaczenia.
Cofam słowa, ze się nie znasz na kolcach. Szczerze - znasz się na kolcach.
Tłomacz dalej w temacie i bez filozofowania,
bo kolega MS (przez wszystko duże) nikogo innego nie bedzie słuchał.

Lajkonix

--

Robakks

unread,
Mar 8, 2009, 8:59:18 AM3/8/09
to

"Lajkonix" <lajk...@NOSPAM.gazeta.pl>
news:gp0dk1$fi4$1...@inews.gazeta.pl...
> MS <gissen_pr...@o2.pl> napisał(a):

>> No to jedziemy dalej z przysłowiami:
>>
>> 1) gdzie diabeł nie moze tam babe posle - dlaczego baba ma byc
>> zaradniejsza od diabła. Przeciez nawet jak sie mowi o głowie
>> rodziny to najczesciej jest nia mezczyzna.

Łatwo sobie wyobrazić kobietę i diabła jako petenta w urzędzie.
Determinacja kobiety i wytrwałość - a także wdzięki to znacznie
silniejsze atuty na urzędnika niż chytrość. Urzędnik swoje wie. :)

>> 2) kazdy kij ma dwa konce - niby nic odkrywczego ale jaka przenosnia
>> jednak jest ?

Najlepiej się o tym przekonać stając nieopatrznie na grabie, gdy drugi
koniec kija wali w głowę.

>> 3) jajko mądrzejsze od kury - ?? w czym madrzejsze ?

Młodzież lubi się wymądrzać przed starszymi nie mając żadnego
doświadczenia. Młodzież to jajko a starsi - kura.

>> 4) do wesela sie zagoi - dlaczego do wesela? przeciez wesele nie
>> jest w zyciu ludzi jakims stałym punktem w czasie. Jedni zenia sie
>> wczesniej, inni pozniej a rana moze wystapic w dowolnym momencie.

Szpetota ogranicza liczbę konkurentów, a powierzchowna rana nie
zostawia blizn. "Nie martw się! Na pewno znajdziesz swoją miłość"

>> 5) Jak Kuba Bogu, tak Bog Kubie - watpie. Bóg ma jednak
>> przewage nad czlowiekiem. O jakiegos konkretnego Kubę tu chodzi ?

To jedno z przysłów mówiących o konsekwencji:
"jak sobie pościelisz tak się wyśpisz"
"człowiek kowalem swego losu jest"
"nie ma dymu bez ognia" itd

>> 6) drzeć z kimś koty - o jakim darciu tu mowa? drzeć mozna pierze
>> z gęsi. Ale drzeć kota ? hm...

"iść na udry"
Jeśli jest jeden kot a dwóch lub więcej chętnych, to każdy łapie kota
i ciągnie w swoją stronę, drąc (rozrywając) go na kawałki tak jak skóre
na niedźwiedziu.

>> 7) stoi jak wół na granicy ? Na jakiej granicy i dlaczego wół?

"Wół" to była nazwa rogatki, którą zamykało się przejście graniczne.
por. "masz szlaban". "Wół" stał jak skała blokując możliwość przejazdu.

>> 8) Tylko krowa zdania nie zmienia - czyzby krowa byla taka uparta i tylko
>> ona stała przy swoim? A co z osłem ?

To próba manipulacji płcią. Nie mówi się osioł czy byk - bowiem chodzi
o kobiety. Kobieta zmienną jest i zmienia zdanie. :-)

>> 9) wyszło szydło z worka - a co robi szydło w worku ?

Szydłem można zrobić komuś "kuku" podobnie jak rurką żelazną
zawiniętą w gazetę. Jeśli ktoś odsłania złe zamiary to wychodzi
szydło z worka. Widać, że chce kogoć ukłuć. :-)

>> 10) nie święci garnki lepią - o so hozi ?

Chodzi o odróżnienie świata duchowego (psychicznego) od świata
fizycznego. Święci istniejący w wyobraźni mogą lepić garnki z tej materii
z której zrobiona jest wyobraźnia, ale do takiego garnka nie naleje się
prawdziwej zupy. :-)

>> dzieki
>>
> No dobra, Dobrodzieju Rokakksie. Jest post. Czas przebaczenia.

przebaczam. :-)

> Cofam słowa, ze się nie znasz na kolcach. Szczerze - znasz się na
> kolcach.

hehe
znam się na kolcach jak wilk na gwiazdach ;)

> Tłomacz dalej w temacie i bez filozofowania,
> bo kolega MS (przez wszystko duże) nikogo innego nie bedzie słuchał.
>
> Lajkonix

Zgodnie z życzeniem: bez filozofowania i najkrócej jak się dało.
Pisałem to dla Ciebie Lajkonix. :-)

lajkonix

unread,
Mar 8, 2009, 12:05:48 PM3/8/09
to
> Zgodnie z życzeniem: bez filozofowania i najkrócej jak się dało.
> Pisałem to dla Ciebie Lajkonix. :-)
> Edward Robak* z Nowej Huty
> ~>°<~
> miłośnik mądrości
>

Wychodzi na to, ze raptus jesteś, ale ręki wyciągniętej nie odrzucisz. Nadto
zachętę do poufałości wyczuwam, zatem ok. Robakksie. Chociaż bym wolał -
Choleryxie.

Skoro jeszcze dla mnie, to pozwalam sobie dodać parę ciepłych słów:

>
> >> No to jedziemy dalej z przysłowiami:
> >>
> >> 1) gdzie diabeł nie moze tam babe posle - dlaczego baba ma byc
> >> zaradniejsza od diabła. Przeciez nawet jak sie mowi o głowie
> >> rodziny to najczesciej jest nia mezczyzna.
>
> Łatwo sobie wyobrazić kobietę i diabła jako petenta w urzędzie.
> Determinacja kobiety i wytrwałość - a także wdzięki to znacznie
> silniejsze atuty na urzędnika niż chytrość. Urzędnik swoje wie. :)

Wyraz meskiego szowinizmu. Wszak wskazuje, że baba dyjabła warta, a nawet go
przerasta, choć ten wiele może. Używane dla wyrażenia pochwały dla żony, gdy
udało się jej obniżyć domiar z PITa w Urzędzie skarbowym.


>
> >> 2) kazdy kij ma dwa konce -  niby nic odkrywczego ale jaka przenosnia
> >> jednak jest ?
>
> Najlepiej się o tym przekonać stając nieopatrznie na grabie, gdy drugi
> koniec kija wali w głowę.

Chodzi o skutki uboczne każdego działania. Tzw. uproszczona zasada
Heissenberga w wydaniu staropolskim.


>
> >> 3) jajko mądrzejsze od kury - ??  w czym madrzejsze ?
>
> Młodzież lubi się wymądrzać przed starszymi nie mając żadnego
> doświadczenia. Młodzież to jajko a starsi - kura.

Wyraz wiary w zasadę przyczynowości w wersji wskazujacej absurd braku takiej
zasady. W wersji domowej: Siedź cicho goovniarzu.

>
> >> 4) do wesela sie zagoi - dlaczego do wesela? przeciez wesele nie
> >> jest w zyciu ludzi jakims stałym punktem w czasie. Jedni zenia sie
> >> wczesniej, inni pozniej a rana moze wystapic w dowolnym momencie.
>
> Szpetota ogranicza liczbę konkurentów, a powierzchowna rana nie
> zostawia blizn. "Nie martw się!  Na pewno znajdziesz swoją miłość"

Wynika z chęci maskowania wszelkich niedostatków, żeby młody się nie
rozmyślił. A po weselu mogą już być wory, zmary i wary.


>
> >> 5) Jak Kuba Bogu, tak Bog Kubie   - watpie. Bóg ma jednak
> >> przewage nad czlowiekiem. O jakiegos konkretnego Kubę tu chodzi ?
>
> To jedno z przysłów mówiących o konsekwencji:
> "jak sobie pościelisz tak się wyśpisz"
> "człowiek kowalem swego losu jest"
> "nie ma dymu bez ognia" itd

Kuba jest reprezentantem dowolnego człowieka. Przysłowie sugeruje, ze Dobry
Bóg jest mściwy - w co osobiście nie wierzę.

>
> >> 6) drzeć z kimś koty - o jakim darciu tu mowa? drzeć mozna pierze
> >> z gęsi. Ale drzeć kota ? hm...
>
> "iść na udry"
> Jeśli jest jeden kot a dwóch lub więcej chętnych, to każdy łapie kota
> i ciągnie w swoją stronę, drąc (rozrywając) go na kawałki tak jak skóre
> na niedźwiedziu.

No nie wiem nie wiem.
Ja to kojarzyłem zawsze z pieśniami spotykających się kocurów. Potrafią
godzinę siedzieć naprzeciwko siebie i drzeć się. Drzeć z kimś koty - to
wzajemnie się nienawidzieć jak te kocury drące się naprzeciwko siebie.

>
> >> 7) stoi jak wół na granicy ?  Na jakiej granicy i dlaczego wół?
>
> "Wół" to była nazwa rogatki, którą zamykało się przejście graniczne.
> por. "masz szlaban". "Wół" stał jak skała blokując możliwość przejazdu.

A możesz napisać gdzie rogatka nazywała się "Wół"?
Ja zwasze kojarzyłem "stać jak wół na granicy" w ten sposób, że woła
prowadzono do miasta na sprzedaż lub na rzeź; gdy ten poczuł tylko granice
zapierał się, wszak reprezentował życie poczęte.

>
> >> 8) Tylko krowa zdania nie zmienia - czyzby krowa byla taka uparta i tylko
> >> ona stała przy swoim? A co z osłem ?
>
> To próba manipulacji płcią. Nie mówi się osioł czy byk - bowiem chodzi
> o kobiety. Kobieta zmienną jest i zmienia zdanie. :-)

Krowa jest wyjątkowo nieruchawa i inercyjna. Za grosz nie ma w sobie gracji
gazeli. Jak weźmie azymut, to trudno ją zbić z trajektorii. Policz sobie np.
moment obrotowy krowy.


>
> >> 9) wyszło szydło z worka - a co robi szydło w worku ?
>
> Szydłem można zrobić komuś "kuku" podobnie jak rurką żelazną
> zawiniętą w gazetę. Jeśli ktoś odsłania złe zamiary to wychodzi
> szydło z worka. Widać, że chce kogoć ukłuć. :-)

Nie znam się na szydłach w workach.


>
> >> 10) nie święci garnki lepią - o so hozi ?
>
> Chodzi o odróżnienie świata duchowego (psychicznego) od świata
> fizycznego. Święci istniejący w wyobraźni mogą lepić garnki z tej materii
> z której zrobiona jest wyobraźnia, ale do takiego garnka nie naleje się
> prawdziwej zupy. :-)

Nie trzeba być kimś wyjatkowym, zeby być przydatnym w swoim zawodzie. I tak
np. Kałuża nie musiał być Einsteinem zeby wprowadzić piąty wymiar.

> >
> > Lajkonix
>


--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl

Robakks

unread,
Mar 8, 2009, 1:10:17 PM3/8/09
to

Użytkownik "lajkonix" <lajko...@op.pl> napisał w wiadomości
news:2dc3.000001...@newsgate.onet.pl...
>> Zgodnie z życzeniem: bez filozofowania i najkrócej jak się dało.
>> Pisałem to dla Ciebie Lajkonix. :-)
>> Edward Robak* z Nowej Huty
>> ~>°<~
>> miłośnik mądrości
>>
>
> Wychodzi na to, ze raptus jesteś, ale ręki wyciągniętej nie odrzucisz.
> Nadto
> zachętę do poufałości wyczuwam, zatem ok. Robakksie. Chociaż bym wolał -
> Choleryxie.

hehe
Miałeś prawo się wymądrzać ;D

> Skoro jeszcze dla mnie, to pozwalam sobie dodać parę ciepłych słów:
>
>>
>> >> No to jedziemy dalej z przysłowiami:
>> >>
>> >> 1) gdzie diabeł nie moze tam babe posle - dlaczego baba ma byc
>> >> zaradniejsza od diabła. Przeciez nawet jak sie mowi o głowie
>> >> rodziny to najczesciej jest nia mezczyzna.
>>
>> Łatwo sobie wyobrazić kobietę i diabła jako petenta w urzędzie.
>> Determinacja kobiety i wytrwałość - a także wdzięki to znacznie
>> silniejsze atuty na urzędnika niż chytrość. Urzędnik swoje wie. :)
>
> Wyraz meskiego szowinizmu. Wszak wskazuje, że baba dyjabła warta, a nawet
> go
> przerasta, choć ten wiele może. Używane dla wyrażenia pochwały dla żony,
> gdy
> udało się jej obniżyć domiar z PITa w Urzędzie skarbowym.

Wyniar praktyczny: komplement niewiele kosztuje wysiłku ;)

>> >> 2) kazdy kij ma dwa konce - niby nic odkrywczego ale jaka przenosnia
>> >> jednak jest ?
>>
>> Najlepiej się o tym przekonać stając nieopatrznie na grabie, gdy drugi
>> koniec kija wali w głowę.
>
> Chodzi o skutki uboczne każdego działania. Tzw. uproszczona zasada
> Heissenberga w wydaniu staropolskim.

:-)

>> >> 3) jajko mądrzejsze od kury - ?? w czym madrzejsze ?
>>
>> Młodzież lubi się wymądrzać przed starszymi nie mając żadnego
>> doświadczenia. Młodzież to jajko a starsi - kura.
>
> Wyraz wiary w zasadę przyczynowości w wersji wskazujacej absurd braku
> takiej
> zasady. W wersji domowej: Siedź cicho goovniarzu.

Właśnie. Zależy od tonacji, siły i modulacji. To jeno z przysłów, które
zmienia znaczenie w zależności od sposoby jego wyrażenia. :)


>> >> 4) do wesela sie zagoi - dlaczego do wesela? przeciez wesele nie
>> >> jest w zyciu ludzi jakims stałym punktem w czasie. Jedni zenia sie
>> >> wczesniej, inni pozniej a rana moze wystapic w dowolnym momencie.
>>
>> Szpetota ogranicza liczbę konkurentów, a powierzchowna rana nie
>> zostawia blizn. "Nie martw się! Na pewno znajdziesz swoją miłość"
>
> Wynika z chęci maskowania wszelkich niedostatków, żeby młody się nie
> rozmyślił. A po weselu mogą już być wory, zmary i wary.

hehe
dokładnie. Gdy było 7-mioro gęb do wyżywienia bo nie było antykoncepcji
to dzieciom przy lada okazji przypominało się, że mają odfrunąć z
gniazdka. :)

>> >> 5) Jak Kuba Bogu, tak Bog Kubie - watpie. Bóg ma jednak
>> >> przewage nad czlowiekiem. O jakiegos konkretnego Kubę tu chodzi ?
>>
>> To jedno z przysłów mówiących o konsekwencji:
>> "jak sobie pościelisz tak się wyśpisz"
>> "człowiek kowalem swego losu jest"
>> "nie ma dymu bez ognia" itd
>
> Kuba jest reprezentantem dowolnego człowieka. Przysłowie sugeruje,
> ze Dobry Bóg jest mściwy - w co osobiście nie wierzę.

Zależy od księdza. Dawniej choroby to była kara za grzechy.
Ten Bóg ze Starego Testamentu taki właśnie był: oko za oko, ząb za ząb.
Dokładnie jak Hammurabi.
Dopiero Jezus próbował to zmienić ucząc ludzi przebaczania ;)


>> >> 6) drzeć z kimś koty - o jakim darciu tu mowa? drzeć mozna pierze
>> >> z gęsi. Ale drzeć kota ? hm...
>>
>> "iść na udry"
>> Jeśli jest jeden kot a dwóch lub więcej chętnych, to każdy łapie kota
>> i ciągnie w swoją stronę, drąc (rozrywając) go na kawałki tak jak skóre
>> na niedźwiedziu.
>
> No nie wiem nie wiem.
> Ja to kojarzyłem zawsze z pieśniami spotykających się kocurów. Potrafią
> godzinę siedzieć naprzeciwko siebie i drzeć się. Drzeć z kimś koty - to
> wzajemnie się nienawidzieć jak te kocury drące się naprzeciwko siebie.

Tu zdaje się obaj mamy rację, bo jedno drugiego nie wyklucza
a sens ten sam. Drzeć koty to żyć w niezgodzie. :-)

>> >> 7) stoi jak wół na granicy ? Na jakiej granicy i dlaczego wół?
>>
>> "Wół" to była nazwa rogatki, którą zamykało się przejście graniczne.
>> por. "masz szlaban". "Wół" stał jak skała blokując możliwość przejazdu.

> A możesz napisać gdzie rogatka nazywała się "Wół"?
> Ja zwasze kojarzyłem "stać jak wół na granicy" w ten sposób, że woła
> prowadzono do miasta na sprzedaż lub na rzeź; gdy ten poczuł tylko granice
> zapierał się, wszak reprezentował życie poczęte.

;)
W odróżnieniu od baranów, które szły na rzeź jak barany i w odróznieniu
od indyka, który myślał o niedzieli a w sobotę mu łeb ścięli. ;)
(koń Trojański był z drewna - wół także) :)
W tym co napisałeś jest dużo racji. Niektóre zwierzęta przeczuwają
własną śmierć.

>> >> 8) Tylko krowa zdania nie zmienia - czyzby krowa byla taka uparta i
>> >> tylko
>> >> ona stała przy swoim? A co z osłem ?
>>
>> To próba manipulacji płcią. Nie mówi się osioł czy byk - bowiem chodzi
>> o kobiety. Kobieta zmienną jest i zmienia zdanie. :-)
>
> Krowa jest wyjątkowo nieruchawa i inercyjna. Za grosz nie ma w sobie
> gracji
> gazeli. Jak weźmie azymut, to trudno ją zbić z trajektorii. Policz sobie
> np.
> moment obrotowy krowy.

:-)
Dowcip o kobiecie i kurze był taki, że kobieta ma jeden zwój mózgowy
więcej od kury a ten zwój ma po to by nie sikać na podwórku.
Chwyt psychologiczny: "przecież nie jesteś krową kobieto, a tylko
krowa {moja ty krowo} nie zmienia zdania" ;DDD

>> >> 9) wyszło szydło z worka - a co robi szydło w worku ?
>>
>> Szydłem można zrobić komuś "kuku" podobnie jak rurką żelazną
>> zawiniętą w gazetę. Jeśli ktoś odsłania złe zamiary to wychodzi
>> szydło z worka. Widać, że chce kogoć ukłuć. :-)
>
> Nie znam się na szydłach w workach.

Czasem intencja jest jawna - to szydło gdy ukłuje. :)

>> >> 10) nie święci garnki lepią - o so hozi ?
>>
>> Chodzi o odróżnienie świata duchowego (psychicznego) od świata
>> fizycznego. Święci istniejący w wyobraźni mogą lepić garnki z tej materii
>> z której zrobiona jest wyobraźnia, ale do takiego garnka nie naleje się
>> prawdziwej zupy. :-)
>
> Nie trzeba być kimś wyjatkowym, zeby być przydatnym w swoim zawodzie. I
> tak
> np. Kałuża nie musiał być Einsteinem zeby wprowadzić piąty wymiar.
>
>> >
>> > Lajkonix


aaacha Kałuża
to ten Gość, który w czasach rozdziału na matematykę czystą i fizyczną
chciał wprowadzić energię w pustą objętość.
Chciał chłop dobrze opierając się na Maxwellu i Newtonie
ale fizycy przegrali. Moc boga Alefa okazała się silniejsza.
Wystarczyła interpretacja doświadczenia MM i można było
wylać energię razem z próżnią (dziecko z kąpielą). :)

MS

unread,
Mar 8, 2009, 2:10:22 PM3/8/09
to
Lajkonix i Robakks - dzieki bardzo za interpretacje i wyjasnienia przysłow
;))) Mimo swoich 30 lat jeszcze wiele nie wiem. Cogito ergo sum - zawsze
aktualne powiedzenie.

dzieki
pozdr
MS

lajkonix

unread,
Mar 8, 2009, 2:22:51 PM3/8/09
to

> >> >> 5) Jak Kuba Bogu, tak Bog Kubie - watpie. Bóg ma jednak
> >> >> przewage nad czlowiekiem. O jakiegos konkretnego Kubę tu chodzi ?
> >>
> >> To jedno z przysłów mówiących o konsekwencji:
> >> "jak sobie pościelisz tak się wyśpisz"
> >> "człowiek kowalem swego losu jest"
> >> "nie ma dymu bez ognia" itd
> >
> > Kuba jest reprezentantem dowolnego człowieka. Przysłowie sugeruje,
> > ze Dobry Bóg jest mściwy - w co osobiście nie wierzę.
>
> Zależy od księdza. Dawniej choroby to była kara za grzechy.
> Ten Bóg ze Starego Testamentu taki właśnie był: oko za oko, ząb za ząb.
> Dokładnie jak Hammurabi.
> Dopiero Jezus próbował to zmienić ucząc ludzi przebaczania ;)

Bóg w Starym Testamencie jest taki, jakim umieli lub chcieli Go narysować
żydzi. Ja wierzę, że On szanuje zdanie każdego Kuby, ale danego Słowa
dotrzymuje.


>
> >> >> 9) wyszło szydło z worka - a co robi szydło w worku ?
> >>
> >> Szydłem można zrobić komuś "kuku" podobnie jak rurką żelazną
> >> zawiniętą w gazetę. Jeśli ktoś odsłania złe zamiary to wychodzi
> >> szydło z worka. Widać, że chce kogoć ukłuć. :-)
> >
> > Nie znam się na szydłach w workach.
>
> Czasem intencja jest jawna - to szydło gdy ukłuje. :)

No tak. Znaczenie to raczej każdy zna, o czym świadczy dodzisiejsze używanie
przysłowia. Chodzi mi natomiast o pochodzenie i o to zdaje się chodzi także
pytaczowi. Zaryzykuję domysł, ze worek kojarzy się z macaniem wewnątrz
przedmiotów. Czasem macając można nadziać się na szydło pozostawione przez
łatacza worków. To kojarzy się w bolesnym ukłuciem pzrez gołą prawdę.

> >> >> 10) nie święci garnki lepią - o so hozi ?
> >>
> >> Chodzi o odróżnienie świata duchowego (psychicznego) od świata
> >> fizycznego. Święci istniejący w wyobraźni mogą lepić garnki z tej materii
> >> z której zrobiona jest wyobraźnia, ale do takiego garnka nie naleje się
> >> prawdziwej zupy. :-)
> >
> > Nie trzeba być kimś wyjatkowym, zeby być przydatnym w swoim zawodzie. I
> > tak
> > np. Kałuża nie musiał być Einsteinem zeby wprowadzić piąty wymiar.
> >
> >> >
> >> > Lajkonix
>
>
> aaacha Kałuża
> to ten Gość, który w czasach rozdziału na matematykę czystą i fizyczną
> chciał wprowadzić energię w pustą objętość.
> Chciał chłop dobrze opierając się na Maxwellu i Newtonie
> ale fizycy przegrali. Moc boga Alefa okazała się silniejsza.
> Wystarczyła interpretacja doświadczenia MM i można było
> wylać energię razem z próżnią (dziecko z kąpielą). :)
> Robakks
> *°"˝'´¨˘`˙.^:;~>¤<×÷-.,˛¸
>

Kałużę przedyskutuję później.

Robakks

unread,
Mar 8, 2009, 2:51:04 PM3/8/09
to

Użytkownik "lajkonix" <lajko...@op.pl> napisał w wiadomości
news:2dc3.000001...@newsgate.onet.pl...
>
>> >> >> 5) Jak Kuba Bogu, tak Bog Kubie - watpie. Bóg ma jednak
>> >> >> przewage nad czlowiekiem. O jakiegos konkretnego Kubę tu chodzi ?
>> >>
>> >> To jedno z przysłów mówiących o konsekwencji:
>> >> "jak sobie pościelisz tak się wyśpisz"
>> >> "człowiek kowalem swego losu jest"
>> >> "nie ma dymu bez ognia" itd
>> >
>> > Kuba jest reprezentantem dowolnego człowieka. Przysłowie sugeruje,
>> > ze Dobry Bóg jest mściwy - w co osobiście nie wierzę.
>>
>> Zależy od księdza. Dawniej choroby to była kara za grzechy.
>> Ten Bóg ze Starego Testamentu taki właśnie był: oko za oko, ząb za ząb.
>> Dokładnie jak Hammurabi.
>> Dopiero Jezus próbował to zmienić ucząc ludzi przebaczania ;)

> Bóg w Starym Testamencie jest taki, jakim umieli lub chcieli Go
> narysować żydzi. Ja wierzę, że On szanuje zdanie każdego Kuby,
> ale danego Słowa dotrzymuje.

No cóż... życie nie jest usiane różami i na ogół
kto sieje wiatr
ten zbiera burzę

>> >> >> 9) wyszło szydło z worka - a co robi szydło w worku ?
>> >>
>> >> Szydłem można zrobić komuś "kuku" podobnie jak rurką żelazną
>> >> zawiniętą w gazetę. Jeśli ktoś odsłania złe zamiary to wychodzi
>> >> szydło z worka. Widać, że chce kogoć ukłuć. :-)
>> >
>> > Nie znam się na szydłach w workach.
>>
>> Czasem intencja jest jawna - to szydło gdy ukłuje. :)
>
> No tak. Znaczenie to raczej każdy zna, o czym świadczy dodzisiejsze
> używanie
> przysłowia. Chodzi mi natomiast o pochodzenie i o to zdaje się chodzi
> także
> pytaczowi. Zaryzykuję domysł, ze worek kojarzy się z macaniem wewnątrz
> przedmiotów. Czasem macając można nadziać się na szydło pozostawione przez
> łatacza worków. To kojarzy się w bolesnym ukłuciem pzrez gołą prawdę.

To wielce prawdopodobne.
Goła prawda bezpośredniego kontaktu.
Zgoda. :-)

>> >> >> 10) nie święci garnki lepią - o so hozi ?
>> >>
>> >> Chodzi o odróżnienie świata duchowego (psychicznego) od świata
>> >> fizycznego. Święci istniejący w wyobraźni mogą lepić garnki z tej
>> >> materii
>> >> z której zrobiona jest wyobraźnia, ale do takiego garnka nie naleje
>> >> się
>> >> prawdziwej zupy. :-)
>> >
>> > Nie trzeba być kimś wyjatkowym, zeby być przydatnym w swoim zawodzie. I
>> > tak
>> > np. Kałuża nie musiał być Einsteinem zeby wprowadzić piąty wymiar.
>> >
>> >> >
>> >> > Lajkonix
>>
>>
>> aaacha Kałuża
>> to ten Gość, który w czasach rozdziału na matematykę czystą i fizyczną
>> chciał wprowadzić energię w pustą objętość.
>> Chciał chłop dobrze opierając się na Maxwellu i Newtonie
>> ale fizycy przegrali. Moc boga Alefa okazała się silniejsza.
>> Wystarczyła interpretacja doświadczenia MM i można było
>> wylać energię razem z próżnią (dziecko z kąpielą). :)
>> Robakks
>> *°"˝'´¨˘`˙.^:;~>¤<×÷-.,˛¸
>>
> Kałużę przedyskutuję później.

Słusznie. :)

lajkonix

unread,
Mar 8, 2009, 4:12:00 PM3/8/09
to
>
>
> >> >> >> 10) nie święci garnki lepią - o so hozi ?
> >> >>
> >> >> Chodzi o odróżnienie świata duchowego (psychicznego) od świata
> >> >> fizycznego. Święci istniejący w wyobraźni mogą lepić garnki z tej
> >> >> materii
> >> >> z której zrobiona jest wyobraźnia, ale do takiego garnka nie naleje
> >> >> się
> >> >> prawdziwej zupy. :-)
> >> >
> >> > Nie trzeba być kimś wyjatkowym, zeby być przydatnym w swoim zawodzie. I
> >> > tak
> >> > np. Kałuża nie musiał być Einsteinem zeby wprowadzić piąty wymiar.
> >> >
> >> >> >
> >> >> > Lajkonix
> >>
> >>
> >> aaacha Kałuża
> >> to ten Gość, który w czasach rozdziału na matematykę czystą i fizyczną
> >> chciał wprowadzić energię w pustą objętość.
> >> Chciał chłop dobrze opierając się na Maxwellu i Newtonie
> >> ale fizycy przegrali. Moc boga Alefa okazała się silniejsza.
> >> Wystarczyła interpretacja doświadczenia MM i można było
> >> wylać energię razem z próżnią (dziecko z kąpielą). :)
> >> Robakks
> >> *°"˝'´¨˘`˙.^:;~>¤<×÷-.,˛¸
> >>
> > Kałużę przedyskutuję później.
>
> Słusznie. :)
>

Kałuża miał nieszczcie w życiu. Nieszczęściem tym był Einstein, bez którego
błogosławieństwa nie pzrebiła się żadna poważniejsza idea. Połączenie
grawitacji i elektromagnetyzmu przez Kałużę przez wprowadzenie piątego wymiaru
(czwartego przestrzennego) było genialne w swojej prostocie. Wyobrażam sobie
co poczuł Kałuża gdy to mu błysnęło - to jest jak piorun z nieba, nagła
jasność w której wszystko się upraszcza i daje się ogarnąć jednym taktem
wyobraźni. Wiedział Kałuża że bez Einsteina tego nie przepchnie...
Einstein łaskawie trzymał jego pomysł w szufladzie trzy lata. Trzy lata!
Czujesz Robakksie stan Kałuży? To jak trzy lata więzienia. W ciągu trzech lat
każdy ma prawo zwątpić we wszystko.
Podejrzewam, ze wtedy Kałuża obmyślił einsteinowski plan zwinięcia czwartego
wymiaru przestrzennego do niewidzialnych rozmiarów. Iście einseteinowski
pomysł - chcesz badać masę przy prędkości światła to się rozpędź! Przy takiej
konstrukcji pomysłu nikt nie fiknie. Poszedł w niego Kałuża, licząc, ze tym
eisteinowskim wybiegiem utrąci argumenty ówczesnych alefiutów.
A nie powinien. Powinien czwarty wymiar przestrzenny utrzymać na prawach
wymiaru przestrzennego. Przecież trzy wymiary przestrzenne muszą się gdzieś
pomieścić. Zagięcia przestrzeni fizycznej w wymiarze czasowym mogą dawać
grawitację, to podobne fluktuacje w czwartym wymiarze przestrzennym mogą dawać
elektromagnetyzm.

Nie święci garnki lepio.
Nie trzeba się nazwywać Einstein, zeby być geniuszem.
Respect Kałuża!

Lajkonix
panta rei - wszystko w płynie

agali

unread,
Mar 9, 2009, 2:10:03 AM3/9/09
to
Robakks wrote:

> "agali" <ag...@onet.eu>
> news:gp073t$t0t$1...@news.onet.pl...
>> Robakks wrote:
>
>>> Mam swoje imię, nazwisko i swój nick.
>>> Pisząc samo słowo "Dobrodziej" używasz przezwiska. To pieniactwo.
>
>> nie masz nic, jedynie uzupurujesz sobie do tego prawo przyjmując
>> domniemanie o własności czegokolwiek za obowiązujący dla każdego
>> stan rzeczy. zmuszanie ludzi by tytułowali cię, to brak poszanowania
>> dla woli innych, zmuszanie ludzi do tytułowania cię tak, jak sobie
>> mniemasz to deptanie ludzkiej woli swoim wybujałym ego - inaczej
>> zniewalanie do ułudy, którą traktujesz jako coś rzeczywistego.
>
> Pisz agali przez małe "a" o sobie.

pisałem o tobie, przyznaję, iż nadzwyczaj celnie.

> Ty nie masz nic

zgoda.

> dlatego traktujesz
> siebie jak rzecz odbierając sobie prawo do bycia Kimś

to tylko twoje domniemanie.

> i tę ogłupiającą zasadę pragniesz zaczepiać innym.

jak narazie próbujesz szczepić swoje bojaźnie innym.

> Zapamiętaj sobie:

to ja decyduję co mam pamiętać.

> każdy Podmiot ma swoją podmiotowość dlatego własne Imię
> pisze z wielkiej litery.

tkwisz w obyczajowości na dodatek jesteś niebezpieczny dla innych, którzy w
jakikolwiek sposób wystają poza twoje klapki oglądu.

> Tym różni się Człowiek-podmiot od
> człowieka-przedmiotu. Masz wolną wolę by być przedmiotem
> ale nie da się tej woli przedmiotu narzucić podmiotom, bowiem
> mając wolną wolę nie zgodzą się by ją stracić po oszołomskim
> odmóżdżaniu.

ależ na to za późno, dawno ją utraciłeś, może stąd ta nienawiść do każdego
kto się z tobą niezgadza, jesteś jak niewolnik, który nie wie co począć gdy
odzyskał wolność i próbuje na siłe zatrzymać w łańcuchach innych z obawy
przed tym czego nigdy nie zaznał.

> Bądź sobie przedmiotem agali skoro tak Cię zaprogramowano

w twojej urojonej fantazji, mogę być kimkolwiek zapragniesz, ale dla ciebie
będe tym który jest.

> ale nie dziw się,

nie ty bedziesz mi odbierał zadziwienie i nie ty będziesz przyczyczyną
mojego zdziwienia.

> że nie każdego da się otumanić i odebrać mu "Ja".

nie da się tego zrobić z tym kto już jest otumaniony i nie odbieram ci twego
ja, tylko je odrzucam, bowiem liczy się człowiek a nie zbitek liter pisany
czy to z małej czy wielkiej litery.

Robakks

unread,
Mar 9, 2009, 3:31:10 AM3/9/09
to

"agali" wrote:
> "Robakks" <Rob...@gazeta.pl>
> news:gp08gj$hm8$1...@inews.gazeta.pl...

>> "agali" <ag...@onet.eu>
>> news:gp073t$t0t$1...@news.onet.pl...
>>> Robakks wrote:

>>>> Mam swoje imię, nazwisko i swój nick.
>>>> Pisząc samo słowo "Dobrodziej" używasz przezwiska. To pieniactwo.

>>> nie masz nic, jedynie uzupurujesz sobie do tego prawo przyjmując
>>> domniemanie o własności czegokolwiek za obowiązujący dla każdego
>>> stan rzeczy. zmuszanie ludzi by tytułowali cię, to brak poszanowania
>>> dla woli innych, zmuszanie ludzi do tytułowania cię tak, jak sobie
>>> mniemasz to deptanie ludzkiej woli swoim wybujałym ego - inaczej
>>> zniewalanie do ułudy, którą traktujesz jako coś rzeczywistego.

>> Pisz agali przez małe "a" o sobie. Ty nie masz nic dlatego traktujesz


>> siebie jak rzecz odbierając sobie prawo do bycia Kimś

>> i tę ogłupiającą zasadę pragniesz zaczepiać innym.

>> Zapamiętaj sobie:


>> każdy Podmiot ma swoją podmiotowość dlatego własne Imię

>> pisze z wielkiej litery. Tym różni się Człowiek-podmiot od


>> człowieka-przedmiotu. Masz wolną wolę by być przedmiotem
>> ale nie da się tej woli przedmiotu narzucić podmiotom, bowiem
>> mając wolną wolę nie zgodzą się by ją stracić po oszołomskim
>> odmóżdżaniu.

>> Bądź sobie przedmiotem agali skoro tak Cię zaprogramowano

>> ale nie dziw się, że nie każdego da się otumanić i odebrać mu "Ja".
>> Edward Robak* z Nowej Huty
>> ~>°<~
>> miłośnik mądrości

> pisałem o tobie, przyznaję, iż nadzwyczaj celnie.
> zgoda.
> to tylko twoje domniemanie.


> jak narazie próbujesz szczepić swoje bojaźnie innym.

> to ja decyduję co mam pamiętać.

> tkwisz w obyczajowości na dodatek jesteś niebezpieczny dla innych,
> którzy w jakikolwiek sposób wystają poza twoje klapki oglądu.

> ależ na to za późno, dawno ją utraciłeś, może stąd ta nienawiść do
> każdego kto się z tobą niezgadza, jesteś jak niewolnik, który nie wie
> co począć gdy odzyskał wolność i próbuje na siłe zatrzymać w łańcuchach
> innych z obawy przed tym czego nigdy nie zaznał.

> w twojej urojonej fantazji, mogę być kimkolwiek zapragniesz, ale dla
> ciebie
> będe tym który jest.

> nie ty bedziesz mi odbierał zadziwienie i nie ty będziesz przyczyczyną
> mojego zdziwienia.

> nie da się tego zrobić z tym kto już jest otumaniony i nie odbieram ci
> twego
> ja, tylko je odrzucam, bowiem liczy się człowiek a nie zbitek liter pisany
> czy to z małej czy wielkiej litery.

Nie masz żadnych szans agali w tej konfrontacji pomiędzy mną a Tobą,
bowiem co JA mam to wiem sam. Mam nie tylko swoje imię, nazwisko
i swój nick, ale także ciało, Serce i umysł.
Na nic się więc nie zdadzą Twoje totalitarne zakusy by wejjść do mojego
świata z buciorami żołdaka i wrzaskiem po samo niebo "nie masz nic"
próbować narzucić mi swoje/nie_swoje wyimaginowane i niezgodne
z prawdą pieniactwa. Jak nie mam skoro MAM?
Mam także rozum, zasady moralne i etyczne oraz zdolność by żołdakom,
pachołkom systemu powiedzieć: "w dupie byłeś - gówno wiesz".
Rozumiesz agali przez małe "a"?
Nie masz własnego zdania, a realizujesz wszczepiony Ci program
odmóżdżania filozofów. Chcesz zabić mądrość i zasłonić prawdę
socjopatycznymi pieniactwami i zakazami.
Takie sztuczki mogą się udać na pokornych i ufnych, którzy boją się
anonimów podpisujących się małą literą. Anonimów demostrujących brak
własnej niezależnej podmiotowości. To trybiki systemu - rzeczy martwe
duchowo. :-)
Czujesz się agali komputerem biologicznym zaprogramowanym przez
system do zwalczania Ludzi? Napisz prawdę. OK?

AW

unread,
Mar 9, 2009, 4:23:19 AM3/9/09
to

"Robakks" <Rob...@gazeta.pl> wrote in message
news:gp2gk1$hav$1...@inews.gazeta.pl...


Tyś przewrotności jest miłośnikiem
Lecz dla mądrości jesteowsikiem.


AW

.


agali

unread,
Mar 9, 2009, 12:06:52 PM3/9/09
to
Robakks wrote:

> Nie masz żadnych szans agali w tej konfrontacji pomiędzy mną a Tobą,

niestety tego się obawiam, że głupota taka jak w twoim przypadku
przezwycięży wszystko, gratuluję pyrrusowego zwycięstwa, bowiem jakbyś nie
zauważył, wygrałeś zanim podjęłeś walkę, w momencie gdy jako podmiot
zidentyfikowałeś się z tym czym nie jesteś, majuskułowany zbitku
literek...


Robakks

unread,
Mar 9, 2009, 1:11:07 PM3/9/09
to

Użytkownik "agali" wywrote:
> Robakks wrote:

hehe
Napisałeś jedno zdanie złożone w którym wyraziłeś całą swoją bezradność
wobec potęgi 'Imienia własnego' podmiotu - identyfikatora osobowego.
To imię to nie jest nazwa nadana rzeczy jak numer zapinany krowie
w kolczyku na uchu np. krowa agali, ale duma ze świadomości własnej
osobowości (personalia).
Oczywiście, że nie jestem majuskułowanym zbitkiem literek, więc nie sil
się na przezwiska, które nic nie znaczą - wszak wyraziłem się jasno:
nie napisałem ja jestem imieniem, nazwiskiem i swoim nickiem ale
napisałem:


"Mam swoje imię, nazwisko i swój nick"

Ja mam.
Rozumiesz?
I nikt mi tego nie odbierze dopóki jestem świadomy i przytomny.
Żadna krowa agali i żaden żandarm, choćby konfrontację nazwało
pyrrusowym zwycięstwem, a więc okupionym stratami.
Nic nie tracę JA - Edward Robak.
To zwycięstwo PEŁNE jak zbiór gości w hotelu Hilberta. :-)

agali

unread,
Mar 9, 2009, 1:21:15 PM3/9/09
to
Robakks wrote:

>
> Użytkownik "agali" wywrote:
>> Robakks wrote:
>
>>> Nie masz żadnych szans agali w tej konfrontacji pomiędzy mną a Tobą,
>
>> niestety tego się obawiam, że głupota taka jak w twoim przypadku
>> przezwycięży wszystko, gratuluję pyrrusowego zwycięstwa, bowiem
>> jakbyś nie zauważył, wygrałeś zanim podjęłeś walkę, w momencie
>> gdy jako podmiot zidentyfikowałeś się z tym czym nie jesteś,
>> majuskułowany zbitku literek...

> hehe

śmiech na nic się tu nie zda, uprzedmiotowiony zbitku literek, choć śmiejąc
się z własnej głupoty, mimo wszystko dobrze ci to wróży na przyszłość.

Janusz Wiszniewski

unread,
Mar 9, 2009, 1:52:06 PM3/9/09
to
agali pisze:

Cóż to, odkrywasz teraz swoją naturę człowieka we flejmie?
Poza tym pyrrusowe zwycięstwo oznacza chyba troszkę coś innego i w jego
przypadku raczej nie bardzo jest co gratulować ;P

agali

unread,
Mar 9, 2009, 2:07:16 PM3/9/09
to
Janusz Wiszniewski wrote:

> agali pisze:
>> Robakks wrote:
>>
>>> Nie masz żadnych szans agali w tej konfrontacji pomiędzy mną a Tobą,
>>
>> niestety tego się obawiam, że głupota taka jak w twoim przypadku
>> przezwycięży wszystko, gratuluję pyrrusowego zwycięstwa, bowiem jakbyś
>> nie zauważył, wygrałeś zanim podjęłeś walkę, w momencie gdy jako podmiot
>> zidentyfikowałeś się z tym czym nie jesteś, majuskułowany zbitku
>> literek...
>
> Cóż to, odkrywasz teraz swoją naturę człowieka we flejmie?

jakim flejmie? robakks wciąż opluwa ludzi, którzy jego zdaniem nie są
ludźmi, ponieważ nie podpisują się jak wyuczone małpki.
kwestia brania narzuconej mu nazwy za swoją własność, decydującą w jego
mniemaniu o człowieczeństwie jest chyba dobrym tematem na tę grupę?

bowiem nazwanie nienazwanego, w żaden sposób nie wpływa na istotę
nazywanego, człowiek bez imienia jest nadal człowiekiem. i za tym się
opowiadam.

> Poza tym pyrrusowe zwycięstwo oznacza chyba troszkę coś innego

nie pisałem nic o znaczeniu "pyrrusowego zwycięstwa", więc sugerowanie
jakoby znaczenie zostało przeinaczone wynika chyba z niedokładnego
przeczytania tego co napisałem. mógłbyś co najwyżej powiedzieć o
niewłaściwym kontekście użycia lecz na to odpowiedź jest poniżej.

> i w jego
> przypadku raczej nie bardzo jest co gratulować ;P

istnieje coś takiego jak ironia...


Robakks

unread,
Mar 9, 2009, 2:34:43 PM3/9/09
to

Użytkownik "agali" wywrote:
> Robakks wrote:
>> Użytkownik "agali" wywrote:
>>> Robakks wrote:

>>>> Nie masz żadnych szans agali w tej konfrontacji pomiędzy mną a
>>>> Tobą,

>>> niestety tego się obawiam, że głupota taka jak w twoim przypadku
>>> przezwycięży wszystko, gratuluję pyrrusowego zwycięstwa, bowiem
>>> jakbyś nie zauważył, wygrałeś zanim podjęłeś walkę, w momencie
>>> gdy jako podmiot zidentyfikowałeś się z tym czym nie jesteś,
>>> majuskułowany zbitku literek...

>> hehe


>> Napisałeś jedno zdanie złożone w którym wyraziłeś całą swoją
>> bezradność wobec potęgi 'Imienia własnego' podmiotu - identyfikatora
>> osobowego.
>> To imię to nie jest nazwa nadana rzeczy jak numer zapinany krowie
>> w kolczyku na uchu np. krowa agali, ale duma ze świadomości własnej
>> osobowości (personalia).
>> Oczywiście, że nie jestem majuskułowanym zbitkiem literek, więc nie sil
>> się na przezwiska, które nic nie znaczą - wszak wyraziłem się jasno:
>> nie napisałem ja jestem imieniem, nazwiskiem i swoim nickiem ale
>> napisałem:
>> "Mam swoje imię, nazwisko i swój nick"
>> Ja mam.
>> Rozumiesz?
>> I nikt mi tego nie odbierze dopóki jestem świadomy i przytomny.
>> Żadna krowa agali i żaden żandarm, choćby konfrontację nazwało
>> pyrrusowym zwycięstwem, a więc okupionym stratami.
>> Nic nie tracę JA - Edward Robak.
>> To zwycięstwo PEŁNE jak zbiór gości w hotelu Hilberta. :-)
>> Robakks
>> *°"˝'´¨˘`˙.^:;~>¤<×÷-.,˛¸

> śmiech na nic się tu nie zda

Tylko płacz może Cię oczyścić z wyrzutów sumienia i szczera skrucha. :)

Janusz Wiszniewski

unread,
Mar 9, 2009, 2:35:24 PM3/9/09
to
agali pisze:

> Janusz Wiszniewski wrote:
>> agali pisze:
>>> Robakks wrote:
>>>
>>>> Nie masz żadnych szans agali w tej konfrontacji pomiędzy mną a Tobą,
>>> niestety tego się obawiam, że głupota taka jak w twoim przypadku
>>> przezwycięży wszystko, gratuluję pyrrusowego zwycięstwa, bowiem jakbyś
>>> nie zauważył, wygrałeś zanim podjęłeś walkę, w momencie gdy jako podmiot
>>> zidentyfikowałeś się z tym czym nie jesteś, majuskułowany zbitku
>>> literek...
>> Cóż to, odkrywasz teraz swoją naturę człowieka we flejmie?
>
> jakim flejmie? robakks wciąż opluwa ludzi, którzy jego zdaniem nie są
> ludźmi, ponieważ nie podpisują się jak wyuczone małpki.

Zawsze możesz odmówić dyskusji, której reguł nie honorujesz. Czy jak
ktoś zaprosi ciebie do swojego domu i rażąco naruszysz jego protokół, to
też będziesz dalej uparcie w nim siedział i odmawiał zrozumienia, czemu
ciebie opluł? ;-P

Robakks

unread,
Mar 9, 2009, 2:45:55 PM3/9/09
to

Użytkownik "agali" wywrote:
> Janusz Wiszniewski wrote:

>> Cóż to, odkrywasz teraz swoją naturę człowieka we flejmie?

> jakim flejmie? robakks wciąż opluwa ludzi, którzy jego zdaniem nie są
> ludźmi, ponieważ nie podpisują się jak wyuczone małpki.

Człowiek nie rzuca się z pazurami na drugiego człowieka, który twierdzi,


"Mam swoje imię, nazwisko i swój nick."

Człowiek nie pyskuje, że "nie masz nic"
Opis prawdy to nie jest plucie - głupcze.

AW

unread,
Mar 9, 2009, 8:44:08 PM3/9/09
to

"Robakks" <Rob...@gazeta.pl> wrote in message
news:gp3o59$4b7$1...@inews.gazeta.pl...


Sik, sik, owsiku, szczysz na mądrości,
Ot tak, z nawyku, dla przyjemności,

Cóż mądrość tobie? Grunt hałas wzniecić!
O każdej dobie śmiecisz na sieci...

Tyś wredna szuja, miłośnik sików,
Obyś utonął gdzieś w Pacyfiku.

Pacyfik siki wypłuka łatwo,
Miłośnik sików baczy za tratwą.

Nie, tyś nie godzien, wszawy owsiku,
Skończysz w nocniku lub na śmietniku...


http://cmncore.org/Pac%20i%20fik.JPG

AW

.


agali

unread,
Mar 10, 2009, 12:22:45 AM3/10/09
to
Janusz Wiszniewski wrote:

zanim udam się zaproszony do czyjegoś domu to znam panujące tam zasady,
zatem nie naruszam niczego. innymi słowy nie zabijam węża tylko dlatego, że
mnie ukąsił...

agali

unread,
Mar 10, 2009, 12:31:49 AM3/10/09
to
Robakks wrote:

>
> Użytkownik "agali" wywrote:
>> Janusz Wiszniewski wrote:
>
>>> Cóż to, odkrywasz teraz swoją naturę człowieka we flejmie?
>
>> jakim flejmie? robakks wciąż opluwa ludzi, którzy jego zdaniem nie są
>> ludźmi, ponieważ nie podpisują się jak wyuczone małpki.
>
> Człowiek nie rzuca się z pazurami na drugiego człowieka, który twierdzi,
> "Mam swoje imię, nazwisko i swój nick."

jest to jak najbardziej możliwe, że się nie rzuca, nawet jeśli plecie
banialuki.

> Człowiek nie pyskuje, że "nie masz nic"

nie mierz swoją miarką wszystkiego, to po prostu zaprzeczenie twojej tezy.

> Opis prawdy to nie jest plucie - głupcze.

prawdę omijasz szerokim łukiem, jak zatem mógłbyś opisać coś czego nie
jesteś w stanie pojąć? otóż nie możesz, zatem i kłamiesz i plujesz...


Robakks

unread,
Mar 10, 2009, 1:17:25 AM3/10/09
to

"agali" wywrote:

> Robakks wrote:
>> Użytkownik "agali" wywrote:
>>> Janusz Wiszniewski wrote:

>>>> Cóż to, odkrywasz teraz swoją naturę człowieka we flejmie?

>>> jakim flejmie? robakks wciąż opluwa ludzi, którzy jego zdaniem nie są
>>> ludźmi, ponieważ nie podpisują się jak wyuczone małpki.

>> Człowiek nie rzuca się z pazurami na drugiego człowieka, który twierdzi,
>> "Mam swoje imię, nazwisko i swój nick."

> jest to jak najbardziej możliwe, że się nie rzuca, nawet jeśli plecie
> banialuki.

To co piszesz to łgarstwo w żywe oczy bowiem każdy obywatel
cywilizowanego państwa otrzymuje po urodzeniu dane personalne.
Ty także anonimie agali przez małe "a" masz swoje prawdziwe
nazwisko i imię - jeśli jesteś Obywatelem. Automaty nie mają.

>> Człowiek nie pyskuje, że "nie masz nic"

> nie mierz swoją miarką wszystkiego, to po prostu zaprzeczenie twojej tezy.

To nie jest kwestia mierzenia miarką wszystkiego, a więc nie jest Twoja
projekcja jak byś chciał by było - ale stwierdzenie obiektywnego faktu:
jeśli jesteś Obywatelem RP osiągającym przychody, to musisz
rozliczyć się z Izbą Skarbową i podać prawdziwe dane w deklaracji
podatkowej PIT, a więc prawdziwe Imię, Nazwisko i pesel.
Jeśli tego nie zrobisz to pójdziesz do paki jak All Capone.

>> Opis prawdy to nie jest plucie - głupcze.

> prawdę omijasz szerokim łukiem, jak zatem mógłbyś opisać coś czego
> nie jesteś w stanie pojąć? otóż nie możesz, zatem i kłamiesz i plujesz...

Co nie jest prawdą? Że masz prawdziwe nazwisko, czy to że jesteś
głupcem? Tego pierwszego nie jestem pewny bowiem automaty
nie mają nazwiska, ale te drugie jest oczywiste. Tylko głupiec mając
nazwisko twierdzi, że nie ma - usiłując zagłuszyć w sobie prawdę o rzeczy.
Sam sobie robisz ku-ku na muniu Kolego :)

Robakks

unread,
Mar 10, 2009, 1:26:27 AM3/10/09
to

"AW" <one_at...@hotmail.com>
news:sJitl.1712$im1...@nlpi061.nbdc.sbc.com...
> "Robakks" <Rob...@gazeta.pl>

hehe
A teraz Drogi Andrzeju napisz rymowankę o pewnym pachołku
illuminati z Hameryki, który gębą się przedstawia jako obrońca
podmiotowości, a w czynach wychodzi prawda goła, że tępi
obrońców podmiotowości trucizną na owsiki pijąc własne siki.
Nazywa się poetycko A. Wodolej. Znasz może takiego? :)

agali

unread,
Mar 10, 2009, 1:53:38 AM3/10/09
to
Robakks wrote:

> To co piszesz to łgarstwo w żywe oczy bowiem każdy obywatel
> cywilizowanego państwa otrzymuje po urodzeniu dane personalne.

to że państwo wykonuje pewną procedurę, nijak ma się do twojego
kłamstwa: "Mam swoje imię, nazwisko i swój nick.". bowiem to, że ktoś cię w
jakiś sposób nazwał, a ową nazwę uwiecznił na papierku, tworzywie, nie
znaczy w żaden sposób, iż ową nazwę posiadasz, znaczy to jedynie tyle, że
skorelowano z toba pewną rzecz, na której zapisane słowa odnoszą się do
ciebie.

zatem twoje kłamstwo wynika z ignorancji, nie byłoby w tym nic złego, bowiem
zło wyłania się dopiero w momencie, gdy zahukany w swoje kłamliwe banały,
zaczynasz lżyć ludzi.

i temu się sprzeciwiam i temu mówię zdecydowane nie.
eot

Robakks

unread,
Mar 10, 2009, 2:20:10 AM3/10/09
to

Użytkownik "agali" wywrote:
> Robakks wrote:
>> "agali" wywrote:
>>> Robakks wrote:
>>>> Użytkownik "agali" wywrote:
>>>>> Janusz Wiszniewski wrote:

>>>>>> Cóż to, odkrywasz teraz swoją naturę człowieka we flejmie?

>>>>> jakim flejmie? robakks wciąż opluwa ludzi, którzy jego zdaniem nie
>>>>> są ludźmi, ponieważ nie podpisują się jak wyuczone małpki.

>>>> Człowiek nie rzuca się z pazurami na drugiego człowieka, który

>>>> twierdzi, "Mam swoje imię, nazwisko i swój nick."

>>> jest to jak najbardziej możliwe, że się nie rzuca, nawet jeśli plecie
>>> banialuki.

>> To co piszesz to łgarstwo w żywe oczy bowiem każdy obywatel


>> cywilizowanego państwa otrzymuje po urodzeniu dane personalne.

>> Ty także anonimie agali przez małe "a" masz swoje prawdziwe
>> nazwisko i imię - jeśli jesteś Obywatelem. Automaty nie mają.

>>>> Człowiek nie pyskuje, że "nie masz nic"

>>> nie mierz swoją miarką wszystkiego, to po prostu zaprzeczenie twojej
>>> tezy.

>> To nie jest kwestia mierzenia miarką wszystkiego, a więc nie jest Twoja
>> projekcja jak byś chciał by było - ale stwierdzenie obiektywnego faktu:
>> jeśli jesteś Obywatelem RP osiągającym przychody, to musisz
>> rozliczyć się z Izbą Skarbową i podać prawdziwe dane w deklaracji
>> podatkowej PIT, a więc prawdziwe Imię, Nazwisko i pesel.
>> Jeśli tego nie zrobisz to pójdziesz do paki jak All Capone.

>>>> Opis prawdy to nie jest plucie - głupcze.

>>> prawdę omijasz szerokim łukiem, jak zatem mógłbyś opisać coś czego
>>> nie jesteś w stanie pojąć? otóż nie możesz, zatem i kłamiesz i
>>> plujesz...

>> Co nie jest prawdą? Że masz prawdziwe nazwisko, czy to że jesteś
>> głupcem? Tego pierwszego nie jestem pewny bowiem automaty
>> nie mają nazwiska, ale te drugie jest oczywiste. Tylko głupiec mając
>> nazwisko twierdzi, że nie ma - usiłując zagłuszyć w sobie prawdę o

>> rzeczy . Sam sobie robisz ku-ku na muniu Kolego :)


>> Edward Robak* z Nowej Huty
>> ~>°<~
>> miłośnik mądrości

> to że państwo wykonuje pewną procedurę, nijak ma się do twojego


> kłamstwa: "Mam swoje imię, nazwisko i swój nick.". bowiem to, że
> ktoś cię w jakiś sposób nazwał, a ową nazwę uwiecznił na papierku,
> tworzywie, nie znaczy w żaden sposób, iż ową nazwę posiadasz,
> znaczy to jedynie tyle, że skorelowano z toba pewną rzecz, na której
> zapisane słowa odnoszą się do ciebie.
>
> zatem twoje kłamstwo wynika z ignorancji, nie byłoby w tym nic złego,
> bowiem zło wyłania się dopiero w momencie, gdy zahukany w swoje
> kłamliwe banały, zaczynasz lżyć ludzi.
>
> i temu się sprzeciwiam i temu mówię zdecydowane nie.
> eot

Wyjaśniam Lajkonixowi, że "Mam swoje imię, nazwisko i swój nick."
a Ty agali przez małe "a" włączasz się do rozmowy z oszołomską
projekcją, że nie mam nic, a więc niby nie mam nazwiska, co jest
oczywistym fałszowaniem obiektywnej rzeczywistości.
Gdybym głupcze nie miał nawiska to nie mógłbym rozliczyć się
z Izbą Skarbową i poszedł do więzienia jak All Capone.
Chcesz tego bym wyparł się własnego nazwiska i poszedł do paki?
Źle mi życzysz agali - jesteś wrogiem publicznym siejącym
antypaństwowe, destrukcyjne poglądy.
Gdyby ludzie uwierzyli Tobie, że nie mają nazwiska to powstałaby
społeczność smutnych bezimiennych krów z przydomkami.
Krówko! jak ci na imię?
muuuuu agali
PS. Wiesz agali czym się różni moje nazwisko od niemojego?
Personifikacją.

Robakks

unread,
Mar 10, 2009, 5:36:05 AM3/10/09
to

"lajkonix" <lajko...@op.pl>
news:2dc3.000001...@newsgate.onet.pl...

>>> Kałużę przedyskutuję później.

>> Słusznie. :)

Wstrzymałem się z odpowiedzią na Twój post bo "co nagle to po diable" :)
Zawsze przy takich kontrowersyjnych wypowiedziach mam dylemat:
czy prostować skrzywione czy kontynuować proste. :-)
I tak źle i tak niedobrze. Gdy brak fundamentów to każda konstrukcja
runie przy byle podmuchu jak domek z kart lub zamki z suchego piasku...
W największym skrócie:
koncepcja fizyka Einsteina sformalizowana przez Lorentza teoretyka
i koncepcja fizyka Kałuży sformalizowana przez Kleina teoretyka
różnią się tym, że ta pierwsza używa Pi i c
a ta druga e (liczba Eulera) i pierwiastek z 3
Ilość wymiarów (3, 4, 5, 10, 16, 26) oraz zakrzywienia, zawinięcia itp
- bez mianowania liczb - przypomina rozmowę głuchego z niemową:
niby coś tam jest zakrzywione, a coś iinego zawinięte
ale co, gdzie i jak to nikt nie wie - "czeski film" :-)
Wiesz dlaczego tak się dzieje?
Bo ludzie nie znają orginalnych koncepcji Einsteina, Kałuży, Cantora
a to co znają to interpretacje stworzone przez poprawiaczy
a poprawiacze mogą wcisnąć w usta nieboszczyków każdą bzdurę
często nie podpisując się własnym nazwiskiem lecz powołując się na
rzekome autorstwo mistrza. :-)
Kiedyś Jerzy Turyński (JeT) pisywał na Usenecie, a jeden z jego postów
poświęcony był komentarzom do komentarzy, a więc produkcji nowomowy.
Tak to się właśnie dzieje: im dalszy komentarz tym mniej ma wspólnego
z orginałem. :-)
pozdrawiam,

Lajkonix

unread,
Mar 10, 2009, 1:54:01 PM3/10/09
to
Drogi Robakksie,

Masz taki stosunek do wymiarów Kałżuy, jak nie przymierzając egipcjanie do
poprawki Alergixa - czyściciela sandałów głównego budowniczego piramidy
Cheopsa.
Otóż wspomniany budowniczy zapatrzony w panującą miłościwie planimetrię,
mierzył, wytyczał, cyrklował i na nic. Żaden bok mu się nie zgadzał, zadne
przekątne się nie schodziły, i żaden kąt nie miał 100 stopni Celcjusza.
A ubogi Alergix mu wciskał stale "Ziemia jest krzywa!"
Mało go krokodylom nie podarowali.
Jak plaska ziemia może się zakrzywiać? Kto śmie bluźnić planimetrii!

Pewnego razu Alergix zaproponował "wprowadź jełopie poprawkę Alergixa".
Jaką?
A sraką - dumnie odpowiadał Alergix - Poprawkę na sfereometrię!
Albo wyrównajcie sferę.

Wybrano wyrównanie wycinka sfery. I tak szczęśliwie powstała piramida Cheopsa.

Jak się nie chce przyjąć do wiadomości zakrzywienia przestrzeni, to trzeba ją
prostować.
Będziesz Robakksie prostował przestrzeń? Na co ci to? Ważniejsza jest
rzeczywistość czy jej prosty model?

Lajkonix

Robakks

unread,
Mar 10, 2009, 2:28:18 PM3/10/09
to

Użytkownik "Lajkonix" <lajko...@op.pl> napisał w wiadomości
news:71a0.000000...@newsgate.onet.pl...

Na temat wymiarów można snuć opowieści równie fascynyjące jak
opowieści Semiramidy, która chcąc uniknąć śmierci z ręki katów kalifa
wzbogacała baśnie 1000-ca i jednej nocy w coraz to ciekawsze fantazje.
Banalna prawda, że są tylko 3 rzeczywiste wymiary geometryczne:
1 długość, 2 pole, 3 objętość, że wyższe wymiary to tendencjały, że
niższe wymiary to potencjały - więc ta banalna prawda ma się nijak
do zapotrzebowania społecznego, wyrażanego w taki sposób:
nie wiadomo co to są wymiary ale na pewno nie jest to to o czym pisze
Robakks.
Nie wiadomo kto pierwszy nazwał osie układu współrzędnych Kartezjusza
słowem "wymiary" ale tak już zostało w świadomości nauczycieli i tak
powtarzają uczniom.
Jak przejść do drugiego wymiaru według tych założeń?
Banalnie prosto:
krok do przodu 1 wymiar
krok w bok 2 wymiar
podskok 3 wymiar
krok na skos 1,5 wymiar
A zegarek tyka dla całej objętości, aż dziw.
A tyka krzywo bo przestrzeń jest krzywa. Gdy wyprostować przestrzeń
to tyka prosto: tik-tak, w rytmie cza-cza
hehehe

lajkonix

unread,
Mar 10, 2009, 2:56:30 PM3/10/09
to

No dobra, nie bedę się o duperele wykłócał.
Sam widzę, ze ulokować wymiary w objetości jest rzeczą trudną. Innymi słowy:
jak je skierować. Można tak, albo siak, albo jak się chce. Dostrzegam to.

Nawet łatwiej powiedzieć, ze mamy objętość i nie martwić się jak poukładać w
niej kierunki wymiarów liniowych. Zgoda.

Wymiary krawieckie lokuje się jednak w objętości i nazywa je długość,
szerokość i wysokość, bowiem ułatwia to porozumiewanie się w kwestii
lokalizacji. W objętości mozesz powiedzieć tylko "tu" albo "tam", albo co
najwyżej pokazać paluchem. Jak lokalizujesz punkty w objętości nie uzywając
współrzędnych? Paluchem?

I druga kwestia. Dlaczego, kochany Robakksie, dopuszczasz zakrzywienie pola w
objętości, a nie dopuszczasz zakrzywienia objętości w tendencjale 4 rzędu?
Komu chcesz zrobić krzywdę? Sobie?

Lajkonix
panta rei - wszystko w płynie

--

Robakks

unread,
Mar 10, 2009, 3:16:59 PM3/10/09
to

Użytkownik "lajkonix" <lajko...@op.pl> napisał w wiadomości
news:71a0.000000...@newsgate.onet.pl...
>> >


hehe Drogi Lajkonixie. Wymyśliłeś sobie, że ja odkrywca przestrzeni
wielowymiarowej nie dopuszczam większych wymiarów niż 3.
Czym wobec tego byłyby tendencjały, gdyby nie były 4-tym, 5-tym, n-tym
wymiarem?
Zwróć uwagę na rzecz następującą. Weź dla przykładu człowieka.
Archimedes wstawiał go do wanny i badał objętość, Pitagoras
wrysował go w okrąg i badał kwadraturę, a my umieszczamy go w próżni
i obojętnie jak go wykręcimy to zawsze będzie w swoim wymiarze.
Zmienić się może jego położenie w stosunku do wymyślonego
układu wsółrzędnych, Kartezjusza, kołowego, Minkowskiego, ważonego
i jakiegokolwiek sobie wymyślimy, ale sam na siebie geometrycznie
będzie zawsze objętościowy.
Inną sprawą są pozostałe wymiary fizyczne: masa, stytuktura energetyczna,
temperatura, naprężenia i upływ czasu - ale to już są liczby mianowane,
a więc "wyższa szkoła jazdy". :-)
Czytałeś mój post do Simpa o ubytku masy?
Skąd wiesz, czy ta masa nie "zawija się" do wyższego wymiaru?
Przecież wielowymiarowość to nie tylko geometria długościi. :)

lajkonix

unread,
Mar 10, 2009, 6:07:49 PM3/10/09
to
>
> hehe Drogi Lajkonixie. Wymyśliłeś sobie, że ja odkrywca przestrzeni
> wielowymiarowej nie dopuszczam większych wymiarów niż 3.
> Czym wobec tego byłyby tendencjały, gdyby nie były 4-tym, 5-tym, n-tym
> wymiarem?

No jak to? To Euler, Leibnitz, Kałuża i Einstein poodkrywali jakieś badziewie.
To popacz Drogi Robakksie, ile to jeszcze przed nami do odkrycia: całki,
różniczki, przestrzenie Banacha, dywany Sierpińskiego i co tam jeszcze! Nie
przerobisz z tymi nowymi odkryciami. He, he...


> Zwróć uwagę na rzecz następującą. Weź dla przykładu człowieka.
> Archimedes wstawiał go do wanny i badał objętość, Pitagoras
> wrysował go w okrąg i badał kwadraturę, a my umieszczamy go w próżni
> i obojętnie jak go wykręcimy to zawsze będzie w swoim wymiarze.
> Zmienić się może jego położenie w stosunku do wymyślonego
> układu wsółrzędnych, Kartezjusza, kołowego, Minkowskiego, ważonego
> i jakiegokolwiek sobie wymyślimy, ale sam na siebie geometrycznie
> będzie zawsze objętościowy.

Zgoda. Człowiek bydle przestrzenne. Ale ...
...ale ma fantazję wykraczająco poza jego przestrzenno ograniczoność. I ta
fantazja poprowadziła go DOOKOŁA świata, i na Księżyc, i do gwiazd oddalonych
o 13,7 mld lat swietlnych. No to co człowiekowi szkodzi przewidywać istnienie
zewnętrza dla tego grajdołka? A nuż da się go opuścić?


> Inną sprawą są pozostałe wymiary fizyczne: masa, stytuktura energetyczna,
> temperatura, naprężenia i upływ czasu - ale to już są liczby mianowane,
> a więc "wyższa szkoła jazdy". :-)

To powierzchnia i objętość są niemianowane?

> Czytałeś mój post do Simpa o ubytku masy?

No czytałem.

> Skąd wiesz, czy ta masa nie "zawija się" do wyższego wymiaru?

No tu to pojechałeś po bandzie.... Czarna dziurka w jądrze?


> Przecież wielowymiarowość to nie tylko geometria długościi. :)

No to co Ci przeszkadza zagięcie wymiary objętościowego? Tego nie mogę na
razie zrozumieć. Moze powinieneś takie zakrzywienie odkryć?? No moze kuna tak!


> Edward Robak* z Nowej Huty
> ~>°<~
> miłośnik mądrości
>

Lajkonix


panta rei - wszystko w płynie

--

AW

unread,
Mar 10, 2009, 7:26:32 PM3/10/09
to

"Robakks" <Rob...@gazeta.pl> wrote in message
news:gp50qr$80e$1...@inews.gazeta.pl...

_____
/˛,.,¸\
* | *
`~´
*------^-------*
|||
|||
/\|/\
/ | \
| . |
| . |
-- Re1 --


Sik, sik, owsiku...


Robakks

unread,
Mar 11, 2009, 3:40:47 AM3/11/09
to

"AW" <one_at...@hotmail.com>
news:YGCtl.15444$as4....@nlpi069.nbdc.sbc.com...
> "Robakks" <Rob...@gazeta.pl>

Chech, Andrzej, Andrzej...
Ty jako wróg demokracji chciałbyś odmówić społeczeństwom prawa
decydowania o swoim losie - nie uznajesz więc mądrości zbiorowej.

Robakks

unread,
Mar 11, 2009, 4:15:20 AM3/11/09
to

"lajkonix" <lajko...@op.pl>
news:71a0.000000...@newsgate.onet.pl...

>> hehe Drogi Lajkonixie. Wymyśliłeś sobie, że ja odkrywca przestrzeni
>> wielowymiarowej nie dopuszczam większych wymiarów niż 3.
>> Czym wobec tego byłyby tendencjały, gdyby nie były 4-tym, 5-tym, n-tym
>> wymiarem?

> No jak to? To Euler, Leibnitz, Kałuża i Einstein poodkrywali jakieś
> badziewie. To popacz Drogi Robakksie, ile to jeszcze przed nami
> do odkrycia: całki, różniczki, przestrzenie Banacha, dywany
> Sierpińskiego i co tam jeszcze! Nie przerobisz z tymi nowymi
> odkryciami. He, he...

hehe
Zapomniałeś wymienić Newtona oraz Hindusów z rejonu Kerala
którzy 250 lat przed Newtonem znali już szeregi nieskończone
dające skończone sumy, a więc filar na którym opiera się rachunek
różniczkowy i całkowy. :-)

>> Zwróć uwagę na rzecz następującą. Weź dla przykładu człowieka.
>> Archimedes wstawiał go do wanny i badał objętość, Pitagoras
>> wrysował go w okrąg i badał kwadraturę, a my umieszczamy go w próżni
>> i obojętnie jak go wykręcimy to zawsze będzie w swoim wymiarze.
>> Zmienić się może jego położenie w stosunku do wymyślonego
>> układu wsółrzędnych, Kartezjusza, kołowego, Minkowskiego, ważonego
>> i jakiegokolwiek sobie wymyślimy, ale sam na siebie geometrycznie
>> będzie zawsze objętościowy.

> Zgoda. Człowiek bydle przestrzenne. Ale ...
> ...ale ma fantazję wykraczająco poza jego przestrzenno ograniczoność.
> I ta fantazja poprowadziła go DOOKOŁA świata, i na Księżyc, i do
> gwiazd oddalonych o 13,7 mld lat swietlnych. No to co człowiekowi
> szkodzi przewidywać istnienie zewnętrza dla tego grajdołka?
> A nuż da się go opuścić?

Dyć Drogi Lajkonixie o tym piszę. Zewnętrzem dla rzeczywistości
objętościowej są zarówno nadwymiary (tendencjały) jak i podwymiary
(potencjały) bowiem obie mają wpływ na fizyczność Świata. :)
Wystarczy, że sobie podgrzejsz gaz w jakiejś określonej objętości
a zobaczysz jak nadwymiar (tendencjał) sprawia, że wzrasta ciśnienie. :-)

>> Inną sprawą są pozostałe wymiary fizyczne: masa, struktura


>> energetyczna, temperatura, naprężenia i upływ czasu - ale to już
> są liczby mianowane, a więc "wyższa szkoła jazdy". :-)

> To powierzchnia i objętość są niemianowane?

Powierzchnia i objętość są mianowane wówczas gdy wyrażają
wielokrotność długości uznanej za wzorzec np. metr.
metr kwadratowy m*m to jednostka wymiaru powierzchniowego,
a metr sześcienny m*m*m to jednostka wymiaru objętościowego
Kilogramometry kg*m można sobie narysować w wymiarze
powierzchniowym opisując jedną oś w kilogramach, a drugą w metrach
ale to już jest geometria wielowymiarowa.
Podobnie możesz sobie opisać osie w zupełnie innych jednostkach
np. wspomniane ciśnienie, temperatura i objętość uzyskując
to co Ciebie tak frapuje a więc "czwarty i piąty wymiar w tym układzie"
Objętość xyz nazywasz wymiarem 3D a więc temperatura jest
czwartm wymiarem a ciśnienie piątym dla tego układu.

>> Czytałeś mój post do Simpa o ubytku masy?
>
> No czytałem.
>
>> Skąd wiesz, czy ta masa nie "zawija się" do wyższego wymiaru?
>
> No tu to pojechałeś po bandzie.... Czarna dziurka w jądrze?

haha
"Czarna dziura" to twór abstrakcyjny oparty na założeniu, że nie ma
w przyrodzie ubytku masy, a więc nie ma wirtualności (zawinięcia). ;)))
W teorii można sobie zakładać takie dyrdymały i dziwić się, że
empiria pokazuje coś wręcz przeciwnego. :-)

>> Przecież wielowymiarowość to nie tylko geometria długościi. :)

>> Edward Robak* z Nowej Huty
>> ~>°<~
>> miłośnik mądrości

> No to co Ci przeszkadza zagięcie wymiary objętościowego? Tego nie
> mogę na razie zrozumieć. Moze powinieneś takie zakrzywienie odkryć??
> No moze kuna tak!
>
> Lajkonix
> panta rei - wszystko w płynie

No przecież odsłaniam rąbek tajemnicy. Czy to moja wina, że ludzie
patrzą - a nie widzą
słuchają - a nie słyszą?
Jestem cierpliwy Drogi Lajkonixie. Przyjdzie dzień, że strzała wypuszczona
z łuku zacznie żyć swoim życiem. Łucznik (ja) nie będzie już potrzebny... ;)

0 new messages