Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

Kawiarenka internetowa - za i przeciw

6 views
Skip to first unread message

Xenia Ygrekowska

unread,
Apr 10, 2012, 4:17:30 AM4/10/12
to
Witam

Mam do Państwa pytanie. Otóż na studiach się uczyłam jak sprawić, aby
mieć klientów do firmy, jaką chcę założyć. Otóż według zarządzania
strategicznego - aby znaleźć klientów - najpierw trzeba znaleźć
miejsce, w którym nie ma konkurencji. A więc w przypadku zakładania
firmy sprzedającej usługi "X" należy sprawdzić gdzie są firmy
sprzedające usługę "X" na przykład na mapie. Widząc już punkty tych
firm można zakreślić sobie wolny obszar - taki, w którym tych firm nie
ma, i tam możemy spodziewać się klientów. Oczywiście trzeba potem
robić dalsze prace - wywiad z ludźmi, sprawdzić jak się opłaca lub
popyt, ale mówię tu o kwestii tylko znalezienia klientów.
I chciałabym się spytać Państwa: jeśli napracowałam się nad założeniem
kawiarenki internetowej (czyli obliczyłam wszystko co potrzeba -
sporządzając biznesplan) i zostaje mi oprócz małych korekt znaleźć
klientów, to jak powyższy schemat sprawdzi się w tym przypadku?
Po prostu zlokalizowałam już wszystkie firmy na mapie, zobaczyłam
wolne miejsce (wolne od konkurencyjnych kawiarenek) - i nie wiem co w
wypadku właśnie kafejki skoro ludzie internet mają w domach.
Chciałabym poznać Państwa opinie.
Jeśli będą negatywne, to chciałabym, aby od razu odnieśli Państwo swą
negatywną opinię do teorii, której się uczyłam na studiach (powyższej)
- jak to się będzie z nią miało.
W skrócie mówiąc: czy potrzeba wtedy będzie sprawdzić gdzie i ile osób
łączy się w domu przez internet, czy też wystarczy, że pozostałe
kawiarenki jakoś ciągną mimo domowego u ludzi internetu nie zwracając
na to zupełnie uwagi.
Czy mogę wzorować się na tych firmach, czy też powinnam uwzględnić
internet w ludzkich domach. Za odpowiedź z góry dziękuję,

Wojciech Wrodarczyk

unread,
Apr 23, 2012, 12:41:40 PM4/23/12
to
W dniu 2012-04-10 10:17, Xenia Ygrekowska pisze:
dzisiaj wszyscy mają internet w domach, dodatkowo w komórkach,
palmtopach, tabletach itp.
Na internet sam w sobie możesz liczyć jedynie turystów, i to w dodatku
biednych (bez palmtopa) lub małorozgarnietych (starter 5 zł).
Internet w knajpie jedynie dla pracoholików lub szpanerów, którzy chcą
przyjść na ciacho, piwo, obiad itp. i przy okazji maila wysłać. Ale nie
licz, że za ten komfort zapłacą ekstra. Co najwyżej nie pójdą gdzie
indziej.

Kmicic

unread,
Apr 30, 2012, 4:11:36 PM4/30/12
to
W dniu 2012-04-10 10:17, Xenia Ygrekowska pisze:
> Witam
>
> Mam do Państwa pytanie. Otóż na studiach się uczyłam jak sprawić, aby
[ciach]

Wszystko czego uczysz się w szkole to teoria, która wynika z obserwacji
zjawisk. Nie ma to absolutnie żadnego odniesienia do rzeczywistości.
Szkoła to jest miejsce, które przygotowuje Cię do tego jak poruszać się
w otaczającym Cię w tym momencie świecie. Nie bierz tego biznessplanu
jako przepisu na biznes. I miej świadomość, że żaden nauczyciel nie
zrobił nigdy kariery w biznesie. Żeby zrobić biznes trzeba mieć żyłkę do
interesów, wnikliwie obserwować otoczenie, śledzić wydarzenia, politykę
i rozwój technologii.
Można założyć jeszcze jeden sklep spożywczy w miejscu gdzie jest ich
skupisko i osiągnąć sukces. Można założyć sklep spożywczy w miejscu
gdzie właśnie sklepu brakuje i ponieść porażkę.
Żeby osiągnąć sukces trzeba być wiecznie czujnym, obserwować rynek i
błyskawicznie reagować na zmiany. Do sukcesu przede wszystkim potrzebni
są ludzie, którzy będą chcieli do Ciebie przyjść. A jak ich przyciągnąć
to już Twoja w tym głowa. Przede wszystkim musisz mieć trochę miejsca,
żeby mogli czuć się swobodnie i muszą być profesjonalnie obsłużeni.
Czy to będzie sklep spożywczy, piekarnia, knajpa, hotel czy kafejka
internetowa to już nie ma znaczenia.
Ja uważam, że nawet w dobie globalnego dostępu do Internetu, pomysł z
kafejka internetową może się udać. I nie musisz liczyć wyłącznie na
turystów jak to zauważył przedmówca. Możesz założyć kafejkę internetową
na osiedlu. Musisz jednak umieć przyciągnąć klienta. Określić swoją
główną grupę docelową, poboczna grupa sama się utworzy.
Ludzie lubią się spotykać, zwłaszcza zamknięte grona społeczności
internetowej. Jeżeli siedzą na necie w domu to kombinują jak się spotkać
w realu, jeżeli już się spotkają to gadają o tym co tam słychać w naszej
małej zamkniętej społeczności i kto ostatnio coś ciekawego powiedział.
Tacy już są ludzie.
żeby przyciągnąć ich do siebie powinnaś być dobrym organizatorem.
Załóżmy, że Twoją główną grupą docelową będzie młodzież grająca w
Couter-Strika. Powinnaś zorganizować dla nich zawody w swojej kafejce,
najlepiej nocki po obniżonej cenie. Na przykład 10 godzin po 2 PLN za
godzinę ale musi być komplet 10 osób. I już masz dwie stówki.
A w dzień zróżnicowany cennik - im dłużej tym taniej.
Za 15 minut - 2 PLN, za 30 minut - 3 PLN, za 45 minut 4 PLN, za godzinę
5 PLN, za dwie godziny 10 PLN, ale trzecia godzina gratis.
Klient musi być zasypany mnogością opcji. Oczywiście wszystko musi być
skalkulowane wraz z kosztami w biznessplanie. Poza tym musisz mieć
usługi ksero, drukowania i skanowania. Zajrzyj do kafejek
w punktach o dużym ruchu i zobacz jak to jest zorganizowane. Musisz
podglądać konkurencję i stosować analogiczne rozwiązania.
No i do tego jeszcze oczywiście kawa, herbata i napoje, ale oczywiście
to już tylko uzupełnienie.
Ale najważniejsze to znajomość tematu i profesjonalna obsługa.
Nic tak nie zniechęca klienta jak brak zaangażowania ze strony obsługi.
Klient dobrze obsłużony to żywa reklama i taki klient na pewno wróci.
A co do znajomości tematu to powinnaś mieć do pomocy jakiegoś bystrego
informatyka, bo to jest temat bardzo trudny, głęboki i wymagający dużej
wiedzy. Kobiety raczej sobie z nim nie radzą więc nie porywaj się z
motyką na słońce.
Jak już przeżyjesz rok i założenia biznesplanu osiągną 75% to dalej
będzie z górki. Nabierzesz doświadczenia i będziesz mogła nawet u siebie
prowadzić szkolenia dla seniorów oraz szkolnych kółek zainteresowań.
Informatyka to przyszłość, więc radzę w nią inwestować.

Pozdrawiam i życzę powodzenia w biznesie.
--
Hej kto szlachta - za Kmicicem, hajda na Wołmontowicze
0 new messages