W dniu 2011-11-15 20:07, root pisze:
> Można to zrobić, ale "wysterylizowanie" tego zakupu obligacji poprzez
> podniesienie stopy rezerw, musiałoby wpłynąć na gospodarkę negatywnie.
> Dlatego zamiast podnosić rezerwy lepiej by było zaproponować bankom nowe
> obligacje, bony skarbowe lub cokolwiek innego, co ściągnęłoby pieniądze bez
> potrzeby podnoszenia stopy rezerw.
>
> Coś takiego robi teraz ECB z toksycznymi obligacjami. Nie wiem tylko czy
> ściąga pieniądze w postaci depozytów, czy sprzedaje wzamian obligacje
> niemieckie i francuskie (jeśli je sprzedaje, to skąd je ma?)
>
> Oczywiście to nic by nie zmieniło poza rolowaniem długu. Prawdopodobnie do
> czegoś takiego dojdzie w przyszłym roku, bą wątpię żeby rząd było stać na
> rolowanie swoich zobowiązań zwłaszcza w obliczu malejącego rejtingu.
> Płynie stąd jedna nauka: takie, rzeczy jak proponujesz, robić się powinno w
> czasie dobrej koniunktury, kiedy chłodzenie gospodarki jest wskazane. Można
> wtedy upiec dwie pieczenie na jednym ogniu.
A czy znasz może szanowny kolego jakiś symulator ekonomiczny
współczesnego państwa. Najlepiej on-line i po polsku. Ja też jestem
informatykiem i wychowałem się na grach strategiczno-ekonomicznych,
gdzie królowała logika (Cesar 3). Chętnie pobawiłbym się w
przewodniczącego RPP, ale po pierwsze mamy tam już kompetentną osobę a
po drugie real to chyba zbyt duże ryzyko, nawet jak dla mnie :-).
Poza ekonomią ostatnio interesuje mnie również logistyka, taka
międzynarodowa i w taki symulator też chętnie bym zagrał.
To co mogę polecić z gier of-line w tym temacie to X-Reunion.
Klimat kosmiczny, wprost niesamowity, przepiękne scenerie. A ekonomia na
dobrym poziomie. No i otoczenie naprawdę dopracowane. Jest wszystko, i
kontrabanda i handel międzyrasowy, można też zostać piratem i iść
ścieżką przestępczą. Coś jak EVE-online tylko w zamkniętym świecie, ale
solidna niemiecka robota.
Pozdrawiam
--
Hej kto szlachta - za Kmicicem, hajda na Wołmontowicze