pozdrawiam
szym
Chemicznie to niestety usuniesz powierzchnie, a poxipol zostanie.
Odporne bydle jest.
Ale malo elastyczne, wiec moze samo si wykruszy.
J.
--
S.G.T.
Pisząc do mnie zamien piątki na czwórki w moim adresie.
jest to jakas koncepcja.
tyle ze mam pewne obawy. ale nazlezy przyblizyc temat:
poprzednia uzytkowniczka auta sluzbowego mojej zony przykleila
poxipolem uchwyt na ukulary do zaslepki poduszki powietrznej pasazera!!!!
zgroza!
uchwyt zostal oderwany, ale klej pozostal. i troche boje sie mrozic
takie newralgiczne miejsce, a poza tym obawiam sie ze plastik moze takiego
chlodzenia nie wytrzymac.
szym
Widac sluzbowo jezdzi bez pasazerow :-)
>uchwyt zostal oderwany, ale klej pozostal. i troche boje sie mrozic
>takie newralgiczne miejsce, a poza tym obawiam sie ze plastik moze takiego
>chlodzenia nie wytrzymac.
Chodzi o bezpieczenstwo czy estetyke ? Ile sie da - papierem sciernym,
reszta nie przeszkodzi, a estetyka ... no coz, sugeruje troche farby
:-)