Co sądzicie o postaci "mesylan"? W sieci widzę ją kilkanaście razy, a
mojemu wyczuciu językowemu bardziej odpowiada tłumaczenie "mezylan"
znalezione w sieci raz. Gógiel to jednak nie zawsze dobre źródło
informacji, więc pytam się was, którzy może używacie tej nazwy prawie na
co dzień...
Swoją drogą, wszechwiedzący polski gógiel zna tylko sól (ester?), a
kwasu mes/zylowego nie zna...
pzdr
piotrek
Hmm... Czyli etymologia tego to metasulfonian > me(ta)sul(foni)an >
mesylan :-) Może kiedyś spolszczy się jeszcze bardziej do mezylan :-)
Dzięki
> a czemu uwazasz iz forma mezylan bylaby bardziej "polska"?
Bo przy przejmowaniu słów z "s" między samogłoskami zwykle zamienialiśmy
je na "z" (mezo-cośtam, izo-cośtam, przez pewnien czas - cośtam-zom).
Nie mam tak naprawdę jakichś mocnych argumentów, trochę mi się jednak
wydaje, że gdyby takie słowo wprowadzić do obiegu wśród "ludu", to
zrobiłoby się albo "mezylan" albo "mesilan" (z wymową "ś"). Oczywiście,
to nie ma zbyt dużego znaczenia - jest utrwalony mesylan, jak napsylan,
to niech będzie - wymówić się da :-)
pzdr
piotrek