Przez dlugi czas zamawialismy suchy lod, ale problem w tym ze dosc szybko
sublimuje. Podobno istnieje jakas metoda na jego otrzymywanie przez
rozprezanie gazowego CO2 z butli. Tak byloby duzo ekonomiczniej - tyle ile
potrzeba i kiedy potrzeba, bez niepotrzebnych strat. Zanim jednak zamowie
butle chcialbym sie dowiedziec, czy to prawda i jak to zrobic? :))
Pozdrawiam doswiadczonych,
Michal
http://wiem.onet.pl/wiem/0057bd.html
"
Lód suchy, zestalony dwutlenek węgla CO2, otrzymywany z ciekłego CO2,
znajdującego się pod ciśnieniem, przez szybkie rozprężanie do ciśnienia
atmosferycznego i następnie sprasowanie.
"
http://www.isinfo.pl/greentech/metoda.htm
"
Jak powstaje "suchy lód" ?
Ciekły CO2 znajduje
się w zbiorniku (zdjęcie nr 1),
z którego
doprowadzony zostaje do specjalnego
urządzenia
"granulatora" (zdjęcie nr 2), gdzie następuje
jego rozprężenie do
ciśnienia atmosferycznego.
W rezultacie tego
procesu następuje zmiana stanu
skupienia dwutlenku
węgla z ciekłego w stały
o temperaturze -79 °C
w postaci śniegu. Tak
przygotowane medium
zostaje następnie sprasowane
i uformowane przez
specjalną matrycę (zdjęcie nr 3) w
grudki suchego lodu o
wielkości zbliżonej do wielkości
ziarenek ryżu (ok.
3mm) tzw. "peletów" (zdjęcie nr 4).
"
Jacek
> Przez dlugi czas zamawialismy suchy lod, ale problem w tym ze dosc szybko
> sublimuje. Podobno istnieje jakas metoda na jego otrzymywanie przez
> rozprezanie gazowego CO2 z butli. Tak byloby duzo ekonomiczniej - tyle ile
> potrzeba i kiedy potrzeba, bez niepotrzebnych strat. Zanim jednak zamowie
> butle chcialbym sie dowiedziec, czy to prawda i jak to zrobic? :))
Uruchom gaśnicę śniegową. Działa właśnie na tej zasadzie, a "śnieg" to
zestalony CO2.
Michał
--
Michał Sobkowski, IChB PAN, Poznań
http://www.man.poznan.pl/private/users/msob.html
"Każdy złożony problem ma proste, błędne rozwiązanie!"
[U. Eco]
Kiedys probowalem, tyle ze niezbyt mocno, ale za to z mizernym skutkiem.
Zasada znana - oziebianie przy rozprezaniu. Problem w tym ze duzy
strumien, duze rozproszenie przez co i duza wymiana ciepla z oto-
czeniem i duze straty. MSZ jak nie wymyslisz jakiejs specjalnej
do tego komory to nawet nie warto probowac.
Poza tym, bardzo smiem watpic czy wyjdzie to oszczedniej, no chyba
ze potrzebujesz kilkanascie gram suchego lodu na miesiac :)
--
Marcin Dębowski
W gasnicy jest to jednak calkiem wydajne. A tak w temacie, to jest podobno do
tego jakas specjalna dysza i wychodzi tego calkiem sporo. Dlatego liczylem na
glosy praktykow. :)) A z wrazen co do uzytkowania, to chwale sobie
postac "sniezna", bo latwiej w niej "zakopac ependorfki - wtykam i juz. A jak
mialem CO2 w bryle to wszystko mi zjezdzalo :)) Acha i w proszku moge trzymac w
termosie - w miare dopasowuje sie do ksztaltu naczynia! :)
Pozdrawiam,
michal
PS. Jak sie dowiem jak to dziala, dam znac dla zainteresowanych...
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
> W gasnicy jest to jednak calkiem wydajne. A tak w temacie, to jest podobno
do
> tego jakas specjalna dysza i wychodzi tego calkiem sporo. Dlatego liczylem
na
> glosy praktykow. :))
pietro wyzej ;-) robia suchy lod rozprezajac CO2 w specjalnej drewnianej
skrzyneczce - czasem z tego korzystam - twardosc bryly zalezy od czasu
'pompowania'. W poniedzialek postaram sie dac namiary na ta maszynke.
pozdrawiam
Mirek
A u mnie w lab robii się tak.
Worek z grubego brezentu jakieś 25X40 cm, do worka zamocowana jest rurka z
nakrętką pasująca do gwintu zaworu butli, Jedna strona worka jest wolna.
załączkę zakręca się na zawór butli "otwarty" koniec worka odpowiednio się
zawija.
Bytla jest na stojaku pozwajającym na jej przechylenie, i w takiej pozycji
odkręca się zarór na full. C02 zestala się w tym worze.
Potem zawartość przesypuje się do termosu i po sprawie.
Ale uwaga przy "wylewaniu" CO2 z butli należy zachować ostrozność można sie
nim poparzyć, wskazane rękawice.
--
Pozdrawiam
Przemo
******************************************************
jap...@poczta.onet.pl http://www.japrzem.republika.pl
******************************************************
Oczywiscie mozna. U nas w laborce tak wlasnie otrzymujemy suchy lod.
Jest to sposob tani i szybki. Na glowny zawor butli mamy zalozona
dysze rozszerzajaca sie przy koncu. Zakladamy na nia szczelny, gruby worek
i odkrecamy zawor na max. Napelnianie worka (0.5 kg lodu) trwa ok 1 min.
Obecnie stosujemy nieco zmodyfikowany sposob. Zawor odkrecamy tylko
troche. Napelnianie worka trwa kilka minut, jednak straty CO2 sa mniejsze.
--
=========================
Jakub Rozanski
TechChemSrLecz; AM Poznan
jro...@usoms.poznan.pl
Taką bryłę zawija się w materiał (np. stary ręcznik) i tłucze młotkiem
na bryłki, kawałki, kawałeczki czy proszek - co potrzeba. Robiliśmy tak
przez całe lata! :-)
: Taką bryłę zawija się w materiał (np. stary ręcznik) i tłucze młotkiem
: na bryłki, kawałki, kawałeczki czy proszek - co potrzeba. Robiliśmy tak
: przez całe lata! :-)
Hehe... a na ćwiczeniach z chemii organicznej przerabiamy ostatnio związki
diazowe i trzeba tłuc lód... w takim fajnym 'malutkim' moździerzu... ;)
Iluzja
--
"Luck is my middle name," said Rincewind, indistinctly.
"Mind you, my first name is Bad."
> Taką bryłę zawija się w materiał (np. stary ręcznik) i tłucze młotkiem
> na bryłki, kawałki, kawałeczki czy proszek - co potrzeba. Robiliśmy tak
> przez całe lata! :-)
Takie troche glupie pytanie - gdzie osoba prywatna moze kupic 1kg
suchego lodu albo piec litrow plynnego azotu? Nie chodzi mi o konkretna
lokalizacje tylko o typ firmy - gazy techniczne? Tak sobie niedawno
przegladnalem archiwum swiata nauki i trafilem na artykul o budowie
pompy prozniowej w oparciu o sita molekularne (ten material mial jakas
inna nazwe tylko zapomnialem jaka - ogolnie jakas porowata ceramika) -
konstrukcja dosc prosta tylko maly zgryz - do pracy potrzebuje plynnego
azotu.
GRG
> Michał
> --
> Michał Sobkowski, IChB PAN, Poznań
> http://www.man.poznan.pl/private/users/msob.html
> "Każdy złożony problem ma proste, błędne rozwiązanie!"
> [U. Eco]
--
Tak, gazy techniczne, ale nie wiem czy takie ilosci, bo np. dla ciekłego
azotu, na dzień dobry są straty wynikające z konieczności oziębiebnia
części instalacji - pewnie nie traci się 5l, ale już 0.5-1l całkiem
prawdopodobne. Z tym, że kiedyś (nie orientuję się w tej chwili) ciekły
azot był na tyle tani, że mógłbyś śmiało kupić np 25l, a tyle zwykle
brałem, nalać ile Ci było trzeba, za resztę podziękować i na pewno nie
czułbyś się bankrutem (o ile dobrze pamiętam było to ca 2zł/l). Jak jest z
suchym lodem, nie wiem, ale powinno być prościej. Natomiast nikogo i nigdy
nie obchodziło, że jesteś osobą prywatna, tak że po ciekły azot zdarzało
mi sie jeździć maluchem i nikt nie miał obiekcji :)
--
Marcin
> --
> Marcin
--
Porządne? Majątek. Nasz (25l) kosztował ca 1000USD. A teraz patrzę po
Aldrichu i widzę, że 4-ro litrowy to 443.60 USD a dwu - 159.30 USD.
Pewnie mozna taniej, ale nie 10x taniej. A wozic woziłem we wmiarę
porządnym dewarze niesławnej f-my union-carbide. Do przechowywania możesz
użyć normalnego szklanego termosu, ale nie umywa się to do profesjonalnego
dewara. Metalowych termosów nie testowałem. Termos najpierw ostrożnie
wypróbuj zabezpieczony (Ty, nie termos :) rekawiczkami i maską
przykrywającą całą twarz - całkiem sporo termosów wybucha. Te ktore raz
zdadzą egzamin są już dalej na ogół bezpieczne. Możesz też w akcie
rozpaczy zrobić odpowiednio duży pojemnik ze styropianu, ale trzyma bardzo
słabo.
--
Marcin
> --
> Marcin
--
Grzegorz
Widziałem użądzenie do suchego lodu w katalogu krakowskiej firmy ze sprzętem
lab. nazwy dokładnie nie pamiętam coś jak "CONBEST" lub tym podobnie. Firma
rozsyła katalogi więc poszukaj u Siebie lub w sieci (napewno mają stronę
www.)
Grzegorz Ż
Użytkownik "Asca" <mis...@poczta.onet.pl> napisał w wiadomości
news:a6rcif$3qd$1...@news.tpi.pl...
> Widziałem użądzenie do suchego lodu w katalogu krakowskiej firmy ze sprzętem
> lab. nazwy dokładnie nie pamiętam coś jak "CONBEST" lub tym podobnie. Firma
> rozsyła katalogi więc poszukaj u Siebie lub w sieci (napewno mają stronę
> www.)
> Grzegorz Ż
Maja chore ceny - chociaz z drugiej strony moze to sa normalne ceny ?
W kazdym razie - za plastikowa strumienice zazyczyli sobie 170zl.
GRG
-
>Maja chore ceny - chociaz z drugiej strony moze to sa normalne ceny ?
>W kazdym razie - za plastikowa strumienice zazyczyli sobie 170zl.
Niby drogo ... ale plastyk specjalny [-80 powinien wytrzymac], ksztalt
specjalny, produkcja jednostkowa - to moze i cena odpowiednia :-)
J.
> J.
--