>> witam, jestem zupelnym laikiem, ale mam ogromny problem. wszyscy
>> mysla,ze przesadzam,ale oto moja historia; koncem stcznia wybuchla
>> nam swiecaca goraca zarowka energooszczedna, wylala sie z niej
>> jakas ciecz, zapach byl nieprzyjemny, gryzacy. pozbieralam ja
>> rekami, a ciecz starlam papierem I wyzucilam do kosza w kuchni I
>> wyszlam. byla zima okna zamkniete. jak wrocilismy do domu swad byl
>> ogromny, nie wiedzielismy skad...bo nigdy nie slyszalam zeby
>> zarowki byly tak trujace. wynioslam kubel na zewnatrz, ale smrod
>> az powalal...nawdychalam sie, poczulam metaliczny smak...nastepnego
>> dnia mialam zatoki ,bol glowy, nudnosci. potem goraczka I poty w
>> nocy. pomyslalam ze to wirus grypy brzusznej bo wszyscy tak sie
>> czulismy. potem biegunka krwista I rozowy mocz...nie skojarzylam
>> faktow ze to wszystko of tej zarowki. I tak mieszkalismy sobie
>> jeszcze 2 missiace, bez wiekszego wietrzenia... I teraz moje
>> pytanie, jak bardzo nasz dom I my jestesmy skarzeni rtecia z tej
>
> Rteci to tam jest tyle co nic - pare mg, czyli ok 1mm szesciennego.
> Taka mala kropelka.
> A w ogole pekla ta szklana rurka, co swieci? Bo rtec w srodku niej.
Widzę że ludziska tutaj zaczynają wprowadzać biedną kobitę w błąd!!!
Rtęć jest jedną z najbardziej toksycznych substancji dla człowieka!!!
Jeśli ta żarówka energooszczędna to była żarówka diodowa to pewnie pękł
kondensator i nie ma się co martwic, ale jeśli to była żarówka ze świetlówką
wewnątrz i ta rurka się rozbiła to sprawa jest SMIERTELNIE poważna!!! Proszę
zwrócić uwagę że te wszystkie niepokojące dolegliwości nie wzięły się z
znikąd.
Jest film dokumentalny o tym jak w pewnym domku na korytarzu przewrócił się
lampka nocna i stłukła świetlówka w takiej żarówce energooszczędnej. W
pokoju obok spało małe dziecko, któremu po tygodniu od zdarzenia wyszły
wszystkie włosy jak po chemioterapii a po miesiącu dziecko gwałtownie
cofnęło się w rozwoju, zaczęło mieć problemy z chodzeniem, mówieniem, oraz
poruszaniem się, to cofniecie się w rozwoju było tak gwałtowne że samo
dziecko się wystraszyło bo zaczęło rozumieć co się dzieje. Tam nie było
wielkiego smrodu, dzi9ecko spało daleko od miejsca stłuczki, dom był
wietrzony a efekt przerażający.
Świetlówka w takich żarówkach energooszczędnych zawiera, poza trującą
rtęcią, równie silnie trujący luminofor, gdy stłuczenie następuje w trakcie
świecenia jarzeniówki to na zewnątrz wydostaje się jeszcze bardziej trująca
mieszanka rtęci i luminoforu, te trucizny głównie uszkadzają układ nerwowy,
czyli mózg.
Film, nie pamiętam tytułu, można znaleźć w sieci, jak pamiętam, to leczenie
dziecka było bardzo długie, a największym problemem było znalezienie lekarza
potrafiącego leczyć zatrucia toksynami i leczenie polegało właśnie na
powolnym usuwaniu tej trucizny z organizmu dziecka.
Jeśli tej kobiecie stłukła się świetlówka, to sprawa jest bardzo poważna,
mogąca przynieść trwałe kalectwo dla całej rodziny. Te wszystkie nowoczesne
żarówki energooszczędne są projektowane tak żeby po cichu zabijały, może
zgony są rzadkością, ale trwałe pogorszenie zdrowia gwarantowane.