Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

Temperatura płomienia palników

2,075 views
Skip to first unread message

MarcusElectrus

unread,
Feb 25, 2012, 3:01:47 PM2/25/12
to
Jak to jest z tymi palnikami? Który typ daje największą temperaturę
płomienia? Według wikipedii wygląda to tak:

Bunsena 1300 st C (chyba)
Teclu 1500 st C
Meckera 1750 st C

Natomiast sklepy sprzedające sprzęt podają, że wszystkie palniki dają
1300 st C. Nawet spirytusowe co chyba nie jest prawdą. Ktoś wie jak to
jest naprawdę?

Marek

"Dariusz K. Ładziak"

unread,
Feb 26, 2012, 10:54:14 AM2/26/12
to MarcusElectrus
Użytkownik MarcusElectrus napisał:
Z dawnych czasów pamiętam że te temperatury w praktyce tak się układały
- Bunsen grzał najsłabiej, najmocniej zaś wynalazek (parę razy na czymś
takim pracowałem) który był mieszańcem Teclu i Meckera (znaczy na górze
sitko z Meckera, komora mieszania stożkowa z Teclu.

I jeszcze uwaga zupełnie praktyczna, mało gdzie to opisują - palnik
Teclu ma brzydką przypadłość - płomień potrafi "przeskoczyć" i spalanie
następuje już w komorze mieszania - prowadzi to do szybkiego zniszczenia
palnika a przy próbie jego dotknięcia do poparzeń. Palnika Teclu lepiej
bez nadzoru nie pozostawiać.

A i tak najlepiej grzeje Bunsen na turbulentnym płomieniu - zwiększając
wydatek gazu i powietrza doprowadza się do oderwania płomienia od wylotu
palnika i uformowania turbulentnej strefy spalania pod płytką. Wyższa
szkoła akrobacji, pilnować trzeba stale ale grzeje jak diabli.

--
Darek

MarcusElectrus

unread,
Feb 27, 2012, 3:27:13 PM2/27/12
to
>
> Z dawnych czasów pamiętam że te temperatury w praktyce tak się układały
> - Bunsen grzał najsłabiej, najmocniej zaś wynalazek (parę razy na czymś
> takim pracowałem) który był mieszańcem Teclu i Meckera (znaczy na górze
> sitko z Meckera, komora mieszania stożkowa z Teclu.
>
> I jeszcze uwaga zupełnie praktyczna, mało gdzie to opisują - palnik
> Teclu ma brzydką przypadłość - płomień potrafi "przeskoczyć" i spalanie
> następuje już w komorze mieszania - prowadzi to do szybkiego zniszczenia
> palnika a przy próbie jego dotknięcia do poparzeń. Palnika Teclu lepiej
> bez nadzoru nie pozostawiać.

No właśnie. Trudno znaleźć dobre opisy tych palników. Można też znaleźć
aukcje gdzie ktoś oferuje palnik Bunsena a sprzedaje palnik Teclu.
Wygląda na to, że nie wszyscy widza różnicę.

> A i tak najlepiej grzeje Bunsen na turbulentnym płomieniu - zwiększając
> wydatek gazu i powietrza doprowadza się do oderwania płomienia od wylotu
> palnika i uformowania turbulentnej strefy spalania pod płytką. Wyższa
> szkoła akrobacji, pilnować trzeba stale ale grzeje jak diabli.
>

W starszej literaturze spotkałem się z "metodą z dmuchawką". Polegało to
na wdmuchiwaniu dodatkowego powietrza dyszą w płomień palnika. Może te
turbulencje lepiej zasysają powietrze z otoczenia i stąd ten efekt?
Dzięki za uwagi.

Jaroslaw Sakowski

unread,
May 19, 2012, 5:16:20 PM5/19/12
to
"Dariusz K. �adziak" <dariusz...@neostrada.pl> writes:

> U�ytkownik MarcusElectrus napisa�:
>> Jak to jest z tymi palnikami? Kt�ry typ daje najwi�ksz� temperatur�
>> p�omienia? Wed�ug wikipedii wygl�da to tak:
>>
>> Bunsena 1300 st C (chyba)
>> Teclu 1500 st C
>> Meckera 1750 st C
>>
>> Natomiast sklepy sprzedaj�ce sprz�t podaj�, �e wszystkie palniki daj�
>> 1300 st C. Nawet spirytusowe co chyba nie jest prawdďż˝. Ktoďż˝ wie jak to
>> jest naprawdďż˝?
>>
>> Marek
>
>
>
> Z dawnych czas�w pami�tam �e te temperatury w praktyce tak si�
> uk�ada�y - Bunsen grza� najs�abiej, najmocniej za� wynalazek (par�
> razy na czym� takim pracowa�em) kt�ry by� miesza�cem Teclu i Meckera
> (znaczy na g�rze sitko z Meckera, komora mieszania sto�kowa z Teclu.

Czyta�em o palnikach turbulentnych gaz-powietrze o temperaturze 1900
oC. Co prawda zasilane s� zdaje si� paliwem (c) Mapp co ma du�e
znaczenie ale zawsze. Nie mia�em czego� takiego niestety w r�ku, typowe
propanowo-butanowo powietrzne majďż˝ jakieďż˝ 1200-1300 oC i kiepskďż˝
pr�dko�� spalania. Mo�e si� tym jak�� blaszk� do 800-1000 oC nagrzeje
ale malutk�. Pr�ba lutowania mosi�dzem drut�w od okular�w ma�ym
palnikiem tego typu sko�czy�a si� popisow� klap� :) Wi�kszym palnikiem
pewnie by si� da�o ale to rozgrzewasz ca�o�� szerokim p�omieniem a
nieraz nie o to chodzi.

Jak potrzebujesz temperatury i szybkiego nagrzania to kup sobie zestaw
propanowo-butanowo-tlenowy, praktycznie jest 2200- 2500 oC na
turystycznej butli 2 kg z mieszankďż˝ B. Zyskuje siďż˝ teďż˝ bardzo na
g�sto�ci energetycznej p�omienia i pr�dko�ci spalania co jest chyba
najwa�niejsze. Je�eli zestaw wyposa�ony jest w sprawne bezpieczniki przy
reduktorach z tlenem i mieszankďż˝ palnďż˝ i masz dobry palnik (ja mam taki
malutki, Peruna PL-006PZ, naprawde fajny) to nie gro�� �adne
niespodzianki, powroty p�omienia, kichania, stekania itp. Oczywi�cie
nale�y ustawi� w�a�ciwe ci�nienia medi�w roboczych na reduktorach i
przestrzega� instrukcji. S� tanie cz�ci wymienne do tego palnika,
dzioby, uszczelki. Przy najwi�kszym dziobie (100 l/h gazu do 350 l/h
tlenu) mo�e w zimie zamarzn�� butla 2 kg i wtedy nale�y zastosowa�
wi�ksz� np.11 kg. Wad� mieszanki propan-butan-tlen jest du�e zu�ycie
tlenu w por�wnaniu z acetylenem.

Palniki dmuchawkowe to s� chyba u�ywane s� do obr�bki szk�a. Jakie�
zaawansowane wersje posiadajďż˝ 3 media (powietrze, tlen, gaz), jakieďż˝
specjalne dysze, jakby jeden palnik w drugim koncentrycznie niezale�nie
regulowany (nie wiem do czego to s�u�y) i podobnie. Te� si� mo�na
zainsteresowa�. Z tym �e dla powietrza-gaz to ja bym si� nie spodziewa�
rewelacji.

--
JS

Paweł Pawłowicz

unread,
May 20, 2012, 7:07:33 AM5/20/12
to
W dniu 2012-05-19 23:16, Jaroslaw Sakowski pisze:

> Czyta�em o palnikach turbulentnych gaz-powietrze o temperaturze 1900
> oC. Co prawda zasilane s� zdaje si� paliwem (c) Mapp co ma du�e
> znaczenie ale zawsze. Nie mia�em czego� takiego niestety w r�ku, typowe
> propanowo-butanowo powietrzne majďż˝ jakieďż˝ 1200-1300 oC i kiepskďż˝
> pr�dko�� spalania. Mo�e si� tym jak�� blaszk� do 800-1000 oC nagrzeje
> ale malutk�. Pr�ba lutowania mosi�dzem drut�w od okular�w ma�ym
> palnikiem tego typu sko�czy�a si� popisow� klap� :) Wi�kszym palnikiem
> pewnie by si� da�o ale to rozgrzewasz ca�o�� szerokim p�omieniem a
> nieraz nie o to chodzi.
>
> Jak potrzebujesz temperatury i szybkiego nagrzania to kup sobie zestaw
> propanowo-butanowo-tlenowy, praktycznie jest 2200- 2500 oC na
> turystycznej butli 2 kg z mieszankďż˝ B. Zyskuje siďż˝ teďż˝ bardzo na
> g�sto�ci energetycznej p�omienia i pr�dko�ci spalania co jest chyba
> najwa�niejsze. Je�eli zestaw wyposa�ony jest w sprawne bezpieczniki przy
> reduktorach z tlenem i mieszankďż˝ palnďż˝ i masz dobry palnik (ja mam taki
> malutki, Peruna PL-006PZ, naprawde fajny)

"Ruscy" sprzedawali palniki tlenowo-wodorowe z niewielkim generatorem
elektrolitycznym. �adnych butli, reduktor�w etc. Pod��cza�o si� do
zwyk�ego gniazdka i mo�na by�o lutowa� nawet platyn�.

Pozdrawiam,
Paweďż˝

J.F.

unread,
May 20, 2012, 7:27:03 AM5/20/12
to
Dnia Sun, 20 May 2012 13:07:33 +0200, Pawe� Paw�owicz napisa�(a):
> "Ruscy" sprzedawali palniki tlenowo-wodorowe z niewielkim generatorem
> elektrolitycznym. �adnych butli, reduktor�w etc. Pod��cza�o si� do
> zwyk�ego gniazdka i mo�na by�o lutowa� nawet platyn�.

I co ciekawe - zadnych dwoch wezy.
Elektrolizer z jedna przestrzenia produkowal od razu mieszanke, ktora
doprowadzono do palnika.
Ze tez to nie wybuchalo ... a moze wybuchalo ?


J.

Jaroslaw Sakowski

unread,
May 20, 2012, 3:47:35 PM5/20/12
to
"J.F." <jfox_x...@poczta.onet.pl> writes:

> I co ciekawe - zadnych dwoch wezy.
> Elektrolizer z jedna przestrzenia produkowal od razu mieszanke, ktora
> doprowadzono do palnika.
> Ze tez to nie wybuchalo ... a moze wybuchalo ?

No tego to nie kapuje wlasnie za bardzo.
Może ten palnik był tylko na wodór a tlen w powietrze ?

To jest też sprzedawane u nas, kosztuje chyba ze 4 tysiaki.
Są różne konstrukcje, główne parametry to wydajność i czas działania.
Konkretne zasilanie trzeba mieć.

Ja tam jednak wole zwyczajny na propan-butan i tlen, nic nie wybuchnie.

Ogólnie to źle zaczeliśmy dyskusje, trzeba się było dopytać o jakie
parametry palnika chodzi pytającemu.

--
JS

J.F

unread,
May 21, 2012, 4:18:33 AM5/21/12
to
U�ytkownik "Jaroslaw Sakowski" napisa� w wiadomo�ci
"J.F." <jfox_x...@poczta.onet.pl> writes:
>> I co ciekawe - zadnych dwoch wezy.
>> Elektrolizer z jedna przestrzenia produkowal od razu mieszanke,
>> ktora
>> doprowadzono do palnika.
>> Ze tez to nie wybuchalo ... a moze wybuchalo ?

>No tego to nie kapuje wlasnie za bardzo.
>Mo�e ten palnik by� tylko na wod�r a tlen w powietrze ?

Nie, elektrolizer szeregowy bez separacji - mieszanka jak nic.

J.

Jaroslaw Sakowski

unread,
May 21, 2012, 12:23:45 PM5/21/12
to
"J.F" <jfox_x...@poczta.onet.pl> writes:

>>No tego to nie kapuje wlasnie za bardzo.
>>Może ten palnik był tylko na wodór a tlen w powietrze ?
>
> Nie, elektrolizer szeregowy bez separacji - mieszanka jak nic.

To jak to działa w samym palniku? Bo znane mi konstrukcje które
widzialem w działaniu (tlen- wodór na butle) to mają normalny smoczek
itp.

Mieszanka spalając nie może się cofnąć? Bo tak na logikę to przecież
tlen do reakcji jest. To co powstrzyma cofnięcie - prędkość spalania?


--
JS

Paweł Pawłowicz

unread,
May 21, 2012, 5:19:06 PM5/21/12
to
W dniu 2012-05-20 21:47, Jaroslaw Sakowski pisze:

> Konkretne zasilanie trzeba mieć.

To zeżerało jakieś 100W :-)

Pozdrawiam,
PP

"Dariusz K. Ładziak"

unread,
May 21, 2012, 7:34:19 PM5/21/12
to
Użytkownik Jaroslaw Sakowski napisał:
> "J.F."<jfox_x...@poczta.onet.pl> writes:
>
>> I co ciekawe - zadnych dwoch wezy.
>> Elektrolizer z jedna przestrzenia produkowal od razu mieszanke, ktora
>> doprowadzono do palnika.
>> Ze tez to nie wybuchalo ... a moze wybuchalo ?
>
> No tego to nie kapuje wlasnie za bardzo.
> Może ten palnik był tylko na wodór a tlen w powietrze ?

Elementarne. Lampa Davy'ego się kłania. Płomień nie propaguje się orzez
cienkie otwory w dobrze przewodzących ciepło, zimnych materiałach -
takich jak metale... Czym w końcu różni się mieszanka tlen - wodór od
mieszanki tlen - acetylen? A palnik acetylenowy znają wszyscy i jakoś
się nie dziwią że nie wybucha (a stechiometryczna mieszanka tlen -
acetylen potrafi walnąć niewiele słabiej od tlen - wodór...)

--
Darek

J.F.

unread,
May 22, 2012, 1:56:27 AM5/22/12
to
Dnia Tue, 22 May 2012 01:34:19 +0200, "Dariusz K. Ładziak" napisał(a):
> Elementarne. Lampa Davy'ego się kłania. Płomień nie propaguje się orzez
> cienkie otwory w dobrze przewodzących ciepło, zimnych materiałach -
> takich jak metale... Czym w końcu różni się mieszanka tlen - wodór od
> mieszanki tlen - acetylen? A palnik acetylenowy znają wszyscy i jakoś
> się nie dziwią że nie wybucha (a stechiometryczna mieszanka tlen -
> acetylen potrafi walnąć niewiele słabiej od tlen - wodór...)

Ale acetylen z tlenem zmieszany jest dopiero w palniku.

A tu elektrolizer wypelniony lekko zraca ciecza i mieszanka dwoch
wybuchowych gazow ..

J.

Jaroslaw Sakowski

unread,
May 22, 2012, 2:38:01 AM5/22/12
to
"Dariusz K. Ładziak" <dariusz...@neostrada.pl> writes:

> Użytkownik Jaroslaw Sakowski napisał:
>> "J.F."<jfox_x...@poczta.onet.pl> writes:
>>
>>> I co ciekawe - zadnych dwoch wezy.
>>> Elektrolizer z jedna przestrzenia produkowal od razu mieszanke, ktora
>>> doprowadzono do palnika.
>>> Ze tez to nie wybuchalo ... a moze wybuchalo ?
>>
>> No tego to nie kapuje wlasnie za bardzo.
>> Może ten palnik był tylko na wodór a tlen w powietrze ?
>
> Elementarne. Lampa Davy'ego się kłania. Płomień nie propaguje się
> orzez cienkie otwory w dobrze przewodzących ciepło, zimnych
> materiałach -
> takich jak metale... Czym w końcu różni się mieszanka tlen - wodór od
> mieszanki tlen - acetylen? A palnik acetylenowy znają wszyscy i jakoś

Ale w palniku typowym masz mieszanke w smoczku (w sensie przestrzeń za
otworkami smoczka), komorze mieszankowej i dziobie tylko. Jak dotkniesz
do metalu i przytkasz dziobek (albo źle dokręci się dziobek jak wymienny
albo moduł smoczek-komora mieszankowa - dziobek jest nieszczelny) to
strzeli. Tyle że objętość jest niewielka i nic się nie stanie. Można
też przegrzać dziobek albo resztę konstrukcji i też pójdzie seria
strzałów. Palniki (typu kompakt) mają też często bezpieczniki
przypalnikowe suche w rękojeści (siatka ala Davy, zawór jednostronny i
bimatal odcinający zupełnie dopływ w takim bezpieczniku
jest). Obowiązkowo masz też takie przy reduktorach (o czym pisałem) -
jak gaz nie ma skłonności do rozkładu wybuchowego (nie acetylen tylko
propan, wodór w smoczkowym też może być tyle że z wodorem to jest
problem dyfuzji przez wszystko) to nie wyobrażam sobie jakiejś awarii
wybuchowej podczas pracy (zakładając szczelność instalacji naturalnie) .

W przypadku tych ruskich generatorów (schemat był publikowany chyba w
Radio z lat 80) to jakoś żadnych zabezpieczeń nie widziałem.

Na youtube są filmy z takimi generatorami i obętości są z respektem,
obrys modułów potrafi miec 1 m^3. Zwarcie w komorze to już pomijam. Wg
mnie palnik wodorowy większej mocy z takim generatorem to może zrobić
czasem mały problem. Może te fabryczne to są jakoś dodatkowo
zabezpieczane.

Znam z teorii palniki równoprężne (acetylenowo-tlenowe). Nie widziałem
takiego ale były specjalne wymogi co do instalowania reduktora rónoprężnego
poza budynkiem itp.

--
JS

J.F

unread,
May 22, 2012, 3:27:41 AM5/22/12
to
Użytkownik "Jaroslaw Sakowski" napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:x7pq9wb...@budrys.loc...
>Na youtube są filmy z takimi generatorami i obętości są z respektem,
>obrys modułów potrafi miec 1 m^3. Zwarcie w komorze to już pomijam.
>Wg
>mnie palnik wodorowy większej mocy z takim generatorem to może zrobić
>czasem mały problem. Może te fabryczne to są jakoś dodatkowo
>zabezpieczane.

One moga miec rozdzielony obieg wodoru i tlenu.
W koncu to zwykly elektrolizer, jakich wiele w elektrowni - a one
potrzebuja czystego wodoru, niewybuchowego.

Natomiast to ruskie domowe nie mialo rozdzielenia.

J.

Paweł Pawłowicz

unread,
May 22, 2012, 9:17:57 AM5/22/12
to
W dniu 2012-05-22 01:34, "Dariusz K. Ładziak" pisze:
> Użytkownik Jaroslaw Sakowski napisał:
>> "J.F."<jfox_x...@poczta.onet.pl> writes:
>>
>>> I co ciekawe - zadnych dwoch wezy.
>>> Elektrolizer z jedna przestrzenia produkowal od razu mieszanke, ktora
>>> doprowadzono do palnika.
>>> Ze tez to nie wybuchalo ... a moze wybuchalo ?
>>
>> No tego to nie kapuje wlasnie za bardzo.
>> Może ten palnik był tylko na wodór a tlen w powietrze ?
>
> Elementarne. Lampa Davy'ego się kłania. Płomień nie propaguje się orzez
> cienkie otwory w dobrze przewodzących ciepło, zimnych materiałach -
> takich jak metale... Czym w końcu różni się mieszanka tlen - wodór od
> mieszanki tlen - acetylen?

W lampie Davy'ego problemem jest niewywołanie wybuchu mieszanki
powietrze-metan. w takiej mieszance prędkość rozchodzenia się płomienia
jest bardzo mała (po wybuchu w kopalni problemem są poparzenia, nie
mechaniczne efekty detonacji), i siatka bardzo skutecznie przeciwdziała
problemowi. W przypadku wodoru prędkość jest bardzo duża, dlatego trudno
skonstruować bezpieczny palnik wodorowy (dotyczy to głównie dużych
palników, w małych łatwiej uniknąć sytuacji, w której prędkość mieszanki
w dyszy spada poniżej prędkości detonacji. A i "bum" jest mniej
nieprzyjemne).

P.P.

bartekltg

unread,
May 22, 2012, 10:23:24 AM5/22/12
to
W dniu 2012-05-21 23:19, Paweł Pawłowicz pisze:
> W dniu 2012-05-20 21:47, Jaroslaw Sakowski pisze:
>
>> Konkretne zasilanie trzeba mieć.
>
> To zeżerało jakieś 100W :-)

Palnik 100W to chyba dość mało.
Chyba nikt nie wierzy, że pobierało 100W a dawało
5kW mocy cieplnej na wyjściu;)

pzdr
bartekltg

J.F

unread,
May 22, 2012, 10:37:21 AM5/22/12
to
Użytkownik "bartekltg" napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:jpg7h0$nv7$1...@node1.news.atman.pl...
Jak malutki palniczek np do celow jubilerskich, to nie musi miec 5kW
..

J.

Jaroslaw Sakowski

unread,
May 22, 2012, 4:56:42 PM5/22/12
to
Paweł Pawłowicz <pa...@wnoz.up.wroc[kropka]pl> writes:

> W lampie Davy'ego problemem jest niewywołanie wybuchu mieszanki
> powietrze-metan. w takiej mieszance prędkość rozchodzenia się
> płomienia jest bardzo mała (po wybuchu w kopalni problemem są
> poparzenia, nie mechaniczne efekty detonacji), i siatka bardzo
> skutecznie przeciwdziała problemowi.

W lampie masz maleńki płomień i ogromną siatkę (i to u góry poza
pancernym szkłem które skutecznie ochładza spaliny). Przynajmniej obecnie
tak to wygląda. Siatka się w ogóle nie nagrzewa (nie może
zresztą). Dzibek typowego palnika możesz przegrzać, komore mieszankową i
smoczek też, starczy że się bawisz w nagrzewanie zaślepionej rurki od
środka. Albo roztopisz metal i dotkniesz dziobkiem.

> W przypadku wodoru prędkość jest

Tu masz mieszankę wodór - tlen. Jedyny palnik typowy popularny (znany
mi) w którym można mieć mieszankę bez smoczka (a zatem pewien
odpowiednik generatora szeregowego i pojedynczego przewodu do palnika)
to jest palnik równoprężny. Mieszankę tworzysz w samym palniku tak samo
jak w smoczkowych (tylko tu nie ma smoczka), gazy o wyrównanym w
reduktorze równoprężnym ciśmieniu doprowadzsz dwoma przewodami. Jak
łupnie to w komorze mieszankowej i dziobie, podobnie jak w smoczkowym.

W reduktorze równoprężnym masz membramę rozdzielającą tlen od acetylenu
(nie wiem czy w ogóle są równoprężne na wodór) więc przy awarii może
dojść do wymieszania się gazów już w reduktorze i napełnienia mieszaniną
przewodów doprowadzających normalnie rozdzielone gazy do palnika. Jak
łupnie to może rozwalić przewody i reduktor (jest to pewien odpowiednik
tych reaktorów szeregowych o których dyskutujemy). I z tego powodu są
bardzo poważne obostrzenia co do takich palników i reduktorów i ja
czegoś takiego nie widziałem praktycznie (co nie znaczy że takich nie
ma).

--
JS
0 new messages