i prosze o fachowa porade.
Chcialbym chemicznie usunac farbe olejna ze starych drzwi. Wiem, ze
specjalisci w tym celu wykorzystuja roztwor chemiczny prawdopodobnie z sody
i amoniaku. Czy ktos moze mi powiedziec jaki to dokladnie roztwor i w jakich
proporcjach nalezy go zrobic?
Pozdrowienia
Lucasdm
Do usuwania farby olejnej można chyba użyć benzyny albo rozpuszczalnika.
W sklepach farbiarskich są dostępne preparaty do usuwania farby olejnej.
Po nałożeniu tej substancji, następuje jej puchnięcie i mięknienie.
WM
--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
Pnie i Panowie. Wiem co jest w sklepach farbiarskich ;-)) dlatego zadaje to
pytanie na grupie chemia a nie budowanie.
Musze oczyscic bardzo duze powierzchnie drewniane i preparaty ze sklepowej
polki szybko by mnie wykonczyly finansowo.
Dzieki znajomosciom w zakladach chemicznych mam sode i amoniak. W polaczeniu
z woda (i moze jeszcze z czyms) powinienem uzyskac preparat podobny do tego
ze sklepu. Pytanie bylo:
Co i w jakich proporcjach zmieszac aby powstal preparat do usuwania farby
olejnej ?
Pozdrawiam
Lucasdm
Z pomocą sody i amoniaku możesz co najwyżej upiec ciasto. To po pierwsze.
Po drugie, zajrzyj do książki "Chemia praktyczna dla wszystkich" - tam
znajdziesz przepis.
AW
o! to juz jakis konkret ;-))
Ale krety do udrazniania rur to przeciez tez soda ?!?
> Po drugie, zajrzyj do książki "Chemia praktyczna dla wszystkich" - tam
> znajdziesz przepis.
Nie jestem chemikiem i ni mam tej ksiazki. Moglbys zacytowac ?
Pozdrawiam
Lucasdm
No to wybrac najlepszy, po czym na chromatograf z nim :-)
Albo zadzwonic do producenta i spytac sie ile beczka kosztuje :-)
J.
>Pnie i Panowie. Wiem co jest w sklepach farbiarskich ;-)) dlatego zadaje to
>pytanie na grupie chemia a nie budowanie.
>Musze oczyscic bardzo duze powierzchnie drewniane i preparaty ze sklepowej
>polki szybko by mnie wykonczyly finansowo.
daj sobie Lukasz spokoj ze zraca chemia na drewnie, nigdy tego
swinstwa potem z drewna dobrze nie wypluczesz. Najlepiej zrob to albo
mechanicznie (skrobak,szlifierka) albo przygrzej opalarka.
Pozdr
Michal
--
Pozdr
Michal
>Nie jestem chemikiem i ni mam tej ksiazki. Moglbys zacytowac ?
nie jestem chemikiem i mam te ksiazke. Odradzaja chemie, polecaja
opalarke albo skrobanie.
--
Pozdr
Michal
Pozdrawiam
Artur Gołdyn
W sklepach jest scansol albo inne świństwa. To jest taki glut który parzy
porządnie i który się nakłada na powłokę. Przysięgam na biblię że nie
usuniesz spukchnionej pozostałości na tyle aby pokryć nową farbą trwale to
drewno. To działa dobrze w miarę na metalach.
Ten glut zawiera chlorek metylenu który fajnie rozpuszcza wszelkie lakiery,
emolaki, chlorokauczuki blablabla i świetnie parzy - tak że myjesz i boli
;-) super...
Tak jak przedmówcy też doradzam opalarkę, szlifirkę i inne mechaniczne.
Z załatwioną soda i amoniakiem to nie wiem co możesz zrobić, ale nie piecz
na tym ciasta bo zasmradza się dom - amoniaczków robić nie cierpię, chociaż
mnie zmuszano rodzinnie.
Na sodzie kaustycznej (NaOH) też lepiej nie rób ciasta. Do tego nadaje się
KULAWO NaHCO3 czyli soda oczyszczona a nie jak niektórzy mylą Na2CO3 - to
nie spulchnia bo się nie rozkłada w temperaturze piekarnika. A w ogóle to
proszek do pieczenia lepiej brać. Po sodzie zostaje mydlany posmak.
Starczy bo się robi kuchnia.
Bierz się za opalarkę i szmergiel.
pozdro opalona i przetarta (kuchennie),
Grażyna
Dzieki wszystkim za rady. Chyba faktycznie odpale ta opalarke, ughh ;-))
Jak pisalem o sodzie, oczywiscie chodzilo mi o kaustyczna. Mam caly worek
99%....
Moze jeszcze do czegos ja wykorzystam ;-))
Pozdrawiam serdecznie
Lucasdm