Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

odkwaszanie wina

1,718 views
Skip to first unread message

piort

unread,
Nov 3, 2007, 3:14:03 AM11/3/07
to
Pomóżcie! Moja żona zrobiła wino z winogron, tak ze czterdzieści litrów i
mimo dodawania coraz to nowych porcji roztworu cukru wino nadal jest kwaśne.
Nie jak ocet, ale jak kwaśne winogrona wyhodowane na działce pod Warszawą.
Już bardziej rozwadniać i dosładzać tego wina nie chcę, chcę je odkwasić i w
mądrej książce wyczytałem, że można to zrobić kredą. Tylko jaką kredą i jak?
Ile kredy na litr wina? Czy to może być zwyczajna kreda szkolna, czy należy
ją sproszkować, ile czasu potrzeba aby odkwaszenie się dokonało? Czy wapno
hydratyzowane (zostało mi trochę tego po remoncie) się nada? I czym grozi,
(chodzi o skutki zdrowotne) przedawkowanie. Będę wdzięczny za rady
fachowców.


Paweł Sroka

unread,
Nov 3, 2007, 4:33:31 AM11/3/07
to
> Pomóżcie! Moja żona zrobiła wino z winogron, tak ze czterdzieści litrów i
> mimo dodawania coraz to nowych porcji roztworu cukru wino nadal jest
kwaśne.

Od samego cukru wino nie będzie mniej kwaśne ;-)
Najłatwiej odkwasić dodając odpowiednią ilość wody z cukrem. Zmniejszamy
wtedy kwasowość, ale takze stężenie składników odpowiadających za tzw.
smakowitość - więc wino będzie bardziej "wodniste".

> Nie jak ocet, ale jak kwaśne winogrona wyhodowane na działce pod Warszawą.
> Już bardziej rozwadniać i dosładzać tego wina nie chcę, chcę je odkwasić i
w
> mądrej książce wyczytałem, że można to zrobić kredą. Tylko jaką kredą i
jak?
> Ile kredy na litr wina? Czy to może być zwyczajna kreda szkolna, czy
należy
> ją sproszkować, ile czasu potrzeba aby odkwaszenie się dokonało?

Węglan wapnia można zastosować do odkwaszania, ale nie kredę szkolnę. Można
go kupic np tu:
http://www.euro-win.pl/kwasomierz.htm

>Czy wapno
> hydratyzowane (zostało mi trochę tego po remoncie) się nada? I czym grozi,
> (chodzi o skutki zdrowotne) przedawkowanie. Będę wdzięczny za rady
> fachowców.

Wapno się nie nadaje! Wapno hydratyzowane to wodorotlenek, a nie węglan
wapnia.

Można zastosować także odkwasznie biologiczne. Zostawiasz wino na dłuższy
czas w cieple, a bakterie zamieniaja kwas jabłkowy w mlekowy
(dekarboksylacja). Obniża to kwasowość oraz zmienia smak wina.

http://en.wikipedia.org/wiki/Malolactic_fermentation


Paweł

Pawel Jaloszynski

unread,
Nov 4, 2007, 11:04:06 PM11/4/07
to
piort <npi...@neostrada.pl> napisał(a):

> I czym grozi,
> (chodzi o skutki zdrowotne) przedawkowanie.

Spaleniem sluzowki przewodu pokarmowego i smiercia.

Pawel

--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/

A

unread,
Nov 8, 2007, 5:10:32 PM11/8/07
to
> Od samego cukru wino nie będzie mniej kwaśne ;-)
> Najłatwiej odkwasić dodając odpowiednią ilość wody z cukrem. Zmniejszamy
> wtedy kwasowość, ale takze stężenie składników odpowiadających za tzw.
> smakowitość - więc wino będzie bardziej "wodniste".


Cukier nie zmienia kwasowości. Drugie Twoje zdanie zaprzecza poprawnemu
pierwszemu. Można użyć - jak piszą - odrobinę czystej kredy czyli CaCO3 albo i
CaO nawet Ca(OH)2. Byle czyste technicznie a najlepiej cz.d.a bo i tak
zużyjesz maks. kilkanaście gram. Ja tam bym zaryzykował i kwaśnym węglanem
amonu ( do pieczenia ciasta tzw. "amoniak" byle dodawać ostrożnie aby nie
popsuć smaku ). Kwasowość wina to skutek utleniania alkoholu do kwasu octowego
( nieszczelna butla fermentacyjna ).

Przy okazji. Kupię kilka gram cyrkonu. Jak ktoś ma to wyjaśnię do czego.


Pozdr. A

--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl

Michał Sobkowski

unread,
Nov 9, 2007, 3:13:14 AM11/9/07
to
Dnia 11/8/2007 11:10 PM, A napisał(a):
>>Od samego cukru wino nie będzie mniej kwaśne ;-)
>>Najłatwiej odkwasić dodając odpowiednią ilość wody z cukrem. Zmniejszamy
>>wtedy kwasowość, ale takze stężenie składników odpowiadających za tzw.
>>smakowitość - więc wino będzie bardziej "wodniste".
>
>
>
> Cukier nie zmienia kwasowości.
Ale roztwór cukru - owszem, poprzez rozcieńczenie.

> Drugie Twoje zdanie zaprzecza poprawnemu
> pierwszemu.

Nie, w drugim jest woda, której nie było w pierwszym. :-)

> Można użyć - jak piszą - odrobinę czystej kredy czyli CaCO3 albo i
> CaO nawet Ca(OH)2.

Trochę ryzykowne. Niby można, ale trzeba porządnie kontrolować pH.

> Byle czyste technicznie a najlepiej cz.d.a bo i tak
> zużyjesz maks. kilkanaście gram.

Gramów. :->

Ja tam bym zaryzykował i kwaśnym węglanem
> amonu ( do pieczenia ciasta tzw. "amoniak" byle dodawać ostrożnie aby nie
> popsuć smaku ).

Mam wątpliwości co do smaku wina po takim potraktowaniu.

> Kwasowość wina to skutek utleniania alkoholu do kwasu octowego
> ( nieszczelna butla fermentacyjna ).

Kwasowość wina to skutek zawartości kwasów w moszczu. Jeśli jest ich
zbyt dużo, to i wino wychodzi zbyt kwaśne. Aby wino zoctowało w
gąsiorze, to trzeba się naprawdę postarać.

MS

--
Michał Sobkowski, IChB PAN, Poznań
http://www.man.poznan.pl/~msob/
"Każdy złożony problem ma proste, błędne rozwiązanie!"
[U. Eco]

A

unread,
Nov 9, 2007, 3:32:57 AM11/9/07
to

> > Cukier nie zmienia kwasowości.
> Ale roztwór cukru - owszem, poprzez rozcieńczenie.

Czasami piszemy o czymś w sposób częściowo domyślny więc autorowi wątku na
pewno nie chodziło o takie rozcieńczenie wina aby stracić kwasowość i mieć
wina cały basen :-)

> > Kwasowość wina to skutek utleniania alkoholu do kwasu octowego
> > ( nieszczelna butla fermentacyjna ).  
> Kwasowość wina to skutek zawartości kwasów w moszczu. Jeśli jest ich
> zbyt dużo, to i wino wychodzi zbyt kwaśne. Aby wino zoctowało w
> gąsiorze, to trzeba się naprawdę postarać.

No tak, autor nie pisze o tym, że wino jemu skwaśniało tylko użył kwaśne owoce
co zmienia postać rzeczy. Najrozsądniejszą więc metodą na zmianę kwasowości
wina będzie wprowadzenie słodkich owoców ( najlepiej rodzynki ) czy nawet
cukru i jego sfermentowanie. Metoda z rodzynkami wg mnie jest najwłaściwsza.

Paweł Sroka

unread,
Nov 9, 2007, 5:18:44 PM11/9/07
to
>>>Można użyć - jak piszą - odrobinę czystej kredy czyli CaCO3 albo i
>>>CaO nawet Ca(OH)2. Byle czyste technicznie a najlepiej cz.d.a bo i tak

Wodorotlenku i tlenku wapnia NIE DODAJE się do wina. Odczynników o
czystości technicznej nie dodaje się do żywnosci.

> > > Cukier nie zmienia kwasowości.
> > Ale roztwór cukru - owszem, poprzez rozcieńczenie.
>
> Czasami piszemy o czymś w sposób częściowo domyślny więc autorowi wątku na
> pewno nie chodziło o takie rozcieńczenie wina aby stracić kwasowość i mieć
> wina cały basen :-)

Tak się składa, że rozcieńczenie moszczu jest najłatwiejszą i w wielu
przypadkach najlepszą metodą obniżenia kwasowości nastawu.
W przypadku gotowego wina, zamiast dodatku węglanu wapnia, można stosować
kupażowanie z winem o niskiej kwasowości.

> No tak, autor nie pisze o tym, że wino jemu skwaśniało tylko użył kwaśne
owoce
> co zmienia postać rzeczy. Najrozsądniejszą więc metodą na zmianę
kwasowości
> wina będzie wprowadzenie słodkich owoców ( najlepiej rodzynki ) czy nawet
> cukru i jego sfermentowanie. Metoda z rodzynkami wg mnie jest
najwłaściwsza.

Wsypanie rodzynek (lub samego cukru) nie zmieni istotnie kwasowości gotowego
wina. Po wsypaniu dodatkowej porcji cukru (rodzynek) ciśnienie osmotyczne i
obecny w winie alkohol mogą przy wysokiej kwasowości uniemożliwić dalszą
fermentację (trzeba znać w tym wypadku moc wina, ekstrakt, kwasowość oraz
żywotność pozostałych w winie drożdży).

Wtórna fermentacja (z bakteriami np. Oenococcus oeni) może obniżyć kwasowość
w wyniku dekarboksylacji kwasu jabłkowego.

Paweł


0 new messages