Wyszukałem, że wiązanie jonowe tworzy się gdy różnica elektroujemności
wynosi >1.7
I tak, według skali Paulinga
(pl.wikipedia.org/wiki/Elektroujemno%C5%9B%C4%87)
np. MgI2 czy MgS to *nie są* wiązania jonowe
ackolwiek mogłoby się wydawać że tak, skoro H2S i HI to kwasy a Mg(OH)2
to zasada. A przynajmniej taka była moja intuicja.
Pewnie mam słabą intuicję albo sprawa jest bardziej skomplikowana -
podpowiedzcie coś.
--
pozdrowienia
http://free.of.pl/e/ekonometria
Zapraszam na moja strone
> Zrobi�em sobie krótk� powtórk� chemii z LO :)
>
> Wyszuka�em, şe wi�zanie jonowe tworzy si� gdy róşnica elektroujemno�ci
> wynosi >1.7
>
> I tak, wed�ug skali Paulinga
> (pl.wikipedia.org/wiki/Elektroujemno%C5%9B%C4%87)
> np. MgI2 czy MgS to *nie s�* wi�zania jonowe
>
> ackolwiek mog�oby si� wydawa� şe tak, skoro H2S i HI to kwasy a Mg(OH)2
> to zasada. A przynajmniej taka by�a moja intuicja.
>
> Pewnie mam s�ab� intuicj� albo sprawa jest bardziej skomplikowana -
> podpowiedzcie co�.
>
Bardziej skomplikowana. Było niedawno:
http://usenet.gazeta.pl/usenet/0,47943.html?group=pl.sci.chemia&tid=1027968&MID=%3C287afb06-d09b-4ca0-a24e-8f019216a706%4032g2000yqz.googlegroups.com%3E
Według Paulinga w HF jest wiązanie jonowe (F=4,0, H=2,1)!
--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
Skale elektroujemności to tylko wskazówka co do ew. natury wiązania.
Jest to zresztą napisane w tym haśle w Wikipedii. W dodatku granica
między wiązaniem walencyjnym i jonowym jest płynna i często właściwie
mocno umowna.
--
--------------------------------------
Tomek "Poli_merek" Ganicz
http://www.ceti.pl/kganicz/poli/kontakt.html
--------------------------------------
Na intuicyjności w chemii mozna się mocno przejechać. :)
Wynika to uproszczeń, którymi faszeruje sie głowy uczniów i
studentów, zresztą nauczyciele też mają mgliste pojęcie o pewnych
rzeczach. Sam pamietam w szkole sredniej gdy zapytałem nauczycielke o
strukture B2H6, to tak sie biedaczka meczyła, żeby to klasycznie
narysować :)
W każdym razie uczą dzieci o hybrydyzacjach, orbitalach,
elektroujemności bez zaznaczenia, ze to tylko ogromne uproszczenie, a
sprawa jest o wiele bardziej złożona. Jak np. na podstawie wiedzy z
liceum wyjaśnić, że czasteczka O2 jest dwurodnikiem i ma 2 niesparowane
elektrony, etc?
Co do elektroujemnosci i charakteu wiazania: zalezy on takze od
otoczenia. Ta sama czasteczka rozpuszczona w niepolarnym
rozpuszczalniku jest normalna czasteczka z wiazaniem atomowym,
podczas gdy w zetknieciu z rozpuszczalnikiem bardziej polarnym (np.
woda, acetonitryl) natychmiast gwałtownie dysocjuje i reaguje.
To z kolei zalatuje pewnym defetyzmem :-)
W chemii (która jest nauką ścisłą), a dokładniej w chemii kwantowej,
są pojęcia bardzo ściśle zdefiniowane (np. potencjał jonizacyjny), ale
są też takie, które zakrawają na intuicję chemiczną. Do tych drugich
należy np. ładunek atomowy, rząd wiązania, a także *charakter
wiązania*. Jeśli chodzi o ładunki atomowe, to co analiza populacyjna,
to inny wynik :-) Tam, gdzie mechanika kwantowa nie zna tzw.
obserwabli (czyli wielkości mierzalnych), tam pojawia się miejsce dla
"machania rękami".
Taka drobna uwaga, ale z grubsza zgadzam się z przedmówcami.
W2023