Dzieki za zainteresowanie i opinie. Cos w tym jest. Po pierwsze ten olej ma kolor czerwonawy. Po drugie smierdzi. Zatem mozna przypuszczac, ze celowo zarowno kolor jak i cos smierdzacego, podobnie jak do gazu, do niego dodaja. Probowalem wegiel drzewny, potem wysypalem pol worka wegla aktywowanego, ktory znalazlem dopiero w firmie uzdatniajacej wode. Posypalem na czarno ale zapach nadal byl, zapewne mniejszy niz przed zabiegami ale ja, palacy, z przytlumionym zmyslem wechu, go nadal czulem.
Jeszcze wczesniej stosowalem sode (baking soda), ktora zachowala sie dziwnie. Otoz warstwa okolo centymetrowa, lekko skamieniala do twardosci skamienialego cukru. Musialemm ja plastykowa szufelka pokruszac aby dala sie zamiesc. Z tym, ze akurat w tym czasie temperatura na zewnatrz byla powyzej zera zatem mogla w tej sodzie kondensowac woda z wilgotnego powietrza.
W koncu posadzke odkurzylem odkurzaczem przemyslowym i zastosowalem ten wegiel.
Byc moze on ten zapach pochlanial ale posadzaka pod nim nadal byla wilgotna, nie od wody lecz zawilgocona olejem.
Od dwu dni lezy tam okolo 1 cm grubosci warstwa tego wapna. Ono ma bardzo drobne wymiary czastek gdyz jak pisalem, w czasie wysypywania, dosc pylilo. Po kwadransie zaczelo mi w nosie "wiercic" ale akurat te zawilgocona czesc poadzki nim pokrylem.
Dzis sprawdzilem, wizualnie nic sie nie zmienilo ale w pokojach, nad drewnianym stropem piwnicy, zapachu oleju juz nie czuc. Czyli niby pomoglo. Jutro znowu go usune i zobacze co sie podzialo.
Dodatkowy problem powstal na zewnatrz domu, gdzie, jak pisalem, po zamarznietej ziemi, przez snieg przesaczylo sie tego oleju na tyle duzo, ze ten snieg sie zarumienil. I tym razem smierdzi ten rozowy snieg...
Ten problem "rozwiazalem" posypujac go "kocim piaskiem". Nie jest to piasek lecz granulowany wytwor chemii, ktory sypie sie do kuwety, w ktorej zalawiaja swoje potrzeby kotki. A poniewaz te sa bardzo porzadne i swoje odchody gleboko w tym "piasku" zakopuja wiec nie smierdza. I co rowniez ciekawe, smierdzenie sniegu posypanego tym medium, stalo sie rowniez nieodczuwalne.
Przeprawszam za dlugosc tekstu ale musialem sie komus wyzalic i efektami swej dzialalnosci podzielic.
Pzdr
Tornad