Po zastosowaniu w umywalce łazienkowej preparatu
o nazwie Kret (na opakowaniu jest opis: "zawiera
aktywator aluminiowy" oraz "Granulki do udrażniania
i dezynfekcji rur" a także zastosowaniu preparatu
o nazwie Aro, na którego opakowaniu jest napisane:
"Granulki do udrażniania rur i syfonów" pojawił się
na wszystkim w łazience delikatny biały osad.
Jest on widoczny na rzeczach kolorowych, a także
jest wyczuwalny pod palcami. Daje się zmyć wodą,
chociaż nie mam pewności czy do końca.
Użycie tych preparatów (każdego z osobna) polegało
na wsypaniu do otworu w umywalce i zalaniu wrzątkiem.
Pytania:
1) Jaki skład może mieć taki osad i jakie są jego właściwości?
2) Czy może być szkodliwy dla pralki, która przy pierwszej
próbie była otwarta (pralka ładowana od góry, miała otwartą
klapę)?
3) czy należałoby coś zrobić dla zneutralizowania tego co
się stało - w pralce i w łazience
Proszę wybaczyć być może naiwność tych pytań, ale
na chemii się nie znam, a sprawa mnie niepokoi.
Pozdrawiam
> Użycie tych preparatów (każdego z osobna) polegało
> na wsypaniu do otworu w umywalce i zalaniu wrzątkiem.
Uuuu. Te preparaty to w zasadzie :) NaOH. W czasie rozpuszczania mocno
grzeja wode i zalanie wrzatkiem moze doprowadzic do zagotowania roztworu
(wiem co mowie :) Ochalapanie takim gotujacym sie roztworem konczy sie
bardzo paskudnymi obrazeniami.
>
> Pytania:
> 1) Jaki skład może mieć taki osad i jakie są jego właściwości?
A skad Ci sie on w ogole wzial? Gotowalo ci sie w syfonie i para buchala
po okolicy?
> 2) Czy może być szkodliwy dla pralki, która przy pierwszej
> próbie była otwarta (pralka ładowana od góry, miała otwartą
> klapę)?
Zalezy od skladu. Zobacz czy nie jest silnie alkaliczny. jezeli Ci sie
gotowalo w syfonie, to kropelki mgly mogly uniesc NaOH i osadzic.
Generalnie aluminium i stopy zle na lugi reaguja.
> 3) czy należałoby coś zrobić dla zneutralizowania tego co
> się stało - w pralce i w łazience
Najpierw trzeba sie dowiedziec co to.
--
Jaroslaw "Jaros" Berezowski
>> Użycie tych preparatów (każdego z osobna) polegało
>> na wsypaniu do otworu w umywalce i zalaniu wrzątkiem.
> Uuuu. Te preparaty to w zasadzie :) NaOH. W czasie rozpuszczania mocno
> grzeja wode i zalanie wrzatkiem moze doprowadzic do zagotowania roztworu
> (wiem co mowie :) Ochalapanie takim gotujacym sie roztworem konczy sie
> bardzo paskudnymi obrazeniami.
Mnie nic się nie stało. Szal zakrywający usta i noc wystarczył.
>> Pytania:
>> 1) Jaki skład może mieć taki osad i jakie są jego właściwości?
> A skad Ci sie on w ogole wzial? Gotowalo ci sie w syfonie i para buchala
> po okolicy?
Przed Kretem został wlany rzątek do syfonu, poterm wsypany Kret
i znowu wrzątek. Ale nie wydaje mi się żeby para buchała po okolicy.
>> 2) Czy może być szkodliwy dla pralki, która przy pierwszej
>> próbie była otwarta (pralka ładowana od góry, miała otwartą
>> klapę)?
> Zalezy od skladu. Zobacz czy nie jest silnie alkaliczny.
Jak mam to sprawdzić?
> jezeli Ci sie
> gotowalo w syfonie, to kropelki mgly mogly uniesc NaOH i osadzic.
Wygląda na to, że się gotowało, przynajmniej przez chwilę.
> Generalnie aluminium i stopy zle na lugi reaguja.
A co w pralce jest z aluminium lub stopów i jak można sprawdzić
czy jest OK? Czy to może się pogarszać z czasem?
Na wszelki wypadek w jakimś czasie po tym pralka wykonała pranie
bez ciuchów - wszystko przebiegło prawidłowo.
>> 3) czy należałoby coś zrobić dla zneutralizowania tego co
>> się stało - w pralce i w łazience
> Najpierw trzeba sie dowiedziec co to.
No właśnie, tego nie wiem.
Pozdrawiam
>>> Użycie tych preparatów (każdego z osobna) polegało
>>> na wsypaniu do otworu w umywalce i zalaniu wrzątkiem.
>> Uuuu. Te preparaty to w zasadzie :) NaOH. W czasie rozpuszczania mocno
>> grzeja wode i zalanie wrzatkiem moze doprowadzic do zagotowania roztworu
>> (wiem co mowie :) Ochalapanie takim gotujacym sie roztworem konczy sie
>> bardzo paskudnymi obrazeniami.
> Mnie nic się nie stało. Szal zakrywający usta i noc wystarczył.
Chodzilo mi raczej o bryzgi wrzacego stezonego roztworu NaOH. Robi
paskudne poparzenia, a oczy mozna sobie zalatwic na reszte zycia. Miales
okulary ochronne do tej zabawy?
>>> 2) Czy może być szkodliwy dla pralki, która przy pierwszej
>>> próbie była otwarta (pralka ładowana od góry, miała otwartą
>>> klapę)?
>> Zalezy od skladu. Zobacz czy nie jest silnie alkaliczny.
> Jak mam to sprawdzić?
Wilgotnym wacikiem do uszu zbierz ta substacje i uzyj jakiegos wskaznika
(np. papierek lakmusowy, jak nie masz to np.
http://www.eioba.pl/a80059/czerwona_kapusta_wskaznik_ph :)
>> Generalnie aluminium i stopy zle na lugi reaguja.
> A co w pralce jest z aluminium lub stopów i jak można sprawdzić
> czy jest OK? Czy to może się pogarszać z czasem?
> Na wszelki wypadek w jakimś czasie po tym pralka wykonała pranie
> bez ciuchów - wszystko przebiegło prawidłowo.
Jak wyplukales to raczej problemu nie bedzie.
--
Jaroslaw "Jaros" Berezowski
>>>> Użycie tych preparatów (każdego z osobna) polegało
>>>> na wsypaniu do otworu w umywalce i zalaniu wrzątkiem.
>>> Uuuu. Te preparaty to w zasadzie :) NaOH. W czasie rozpuszczania mocno
>>> grzeja wode i zalanie wrzatkiem moze doprowadzic do zagotowania roztworu
>>> (wiem co mowie :) Ochalapanie takim gotujacym sie roztworem konczy sie
>>> bardzo paskudnymi obrazeniami.
>> Mnie nic się nie stało. Szal zakrywający usta i noc wystarczył.
> Chodzilo mi raczej o bryzgi wrzacego stezonego roztworu NaOH. Robi
> paskudne poparzenia, a oczy mozna sobie zalatwic na reszte zycia. Miales
> okulary ochronne do tej zabawy?
Rozumiem, że zagrożenie dla oczu też stanowioby jakieś pryśnięcie.
Mnie tylko odrobinę szczypało. Zresztą nie była to moja pierwsza próba
z Kretem, tyle, że wcześniejsze były bez wrzątku i co dziwne wydaje
mi się, że bez wrzątku było "ostrzej". Najgorsze w tym jest to, że tym
razem nawet z wrzątkiem nie pomogło przetkać umywalki, a miało być
skuteczniejsze.
>>>> 2) Czy może być szkodliwy dla pralki, która przy pierwszej
>>>> próbie była otwarta (pralka ładowana od góry, miała otwartą
>>>> klapę)?
>>> Zalezy od skladu. Zobacz czy nie jest silnie alkaliczny.
>> Jak mam to sprawdzić?
> Wilgotnym wacikiem do uszu zbierz ta substacje i uzyj jakiegos wskaznika
> (np. papierek lakmusowy, jak nie masz to np.
> http://www.eioba.pl/a80059/czerwona_kapusta_wskaznik_ph :)
Może gdzieś kupię papierek lakmusowy. Zobaczę na ZUMI gdzie są sklepy
chemiczne. Tylko, że tego osadu jest już bardzo mało i nie wiem czy wystarczy
do takiej próby.
Ponadto nie wiem co z tego badania ma wynikać - to znaczy jakie działania
należałoby wykonać w zależności od wyniku?
>>> Generalnie aluminium i stopy zle na lugi reaguja.
>> A co w pralce jest z aluminium lub stopów i jak można sprawdzić
>> czy jest OK? Czy to może się pogarszać z czasem?
>> Na wszelki wypadek w jakimś czasie po tym pralka wykonała pranie
>> bez ciuchów - wszystko przebiegło prawidłowo.
> Jak wyplukales to raczej problemu nie bedzie.
I to jest dobra wiadomość. Z tym, że wypłukanie dotyczyło wnętrza pralki.
A co z obudową i instalacją z tyłu? Ponadto przez szczeliny mogło się
coś dostać do miejsc z których się steruje, na przykład między klawisze.
Pozdrawiam
Używam kreta od lat i czytając zastanawiam się ile ty tego kreta użyłeś
- całe opakowanie na raz? Bo w życiu sie nie spotkałem z jakimikolwiek
osadami po jego użyciu. Jak odpływ jest solidnie zapchany włosami itp.
to taki zabieg trzeba powtarzać czasem kilka razy i zostawiać roztwór na
kilka godzin.
--
pozdrawia
yorgus
> Używam kreta od lat i czytając zastanawiam się ile ty tego kreta użyłeś - całe opakowanie na raz?
Były w sumie 2 próby, ,jedna z granulkami Aro (chyba niewiele albo wcale
nie różnią się od Kreta) i z Kretem - ilość to około 2-3 nakrętki za każdym
razem, nie więcej, zgdonie z opisem.
> Bo w życiu sie nie spotkałem z jakimikolwiek osadami po jego użyciu.
Być może dlatego, że wpierw przed kupieniem granulek, były próby z solą
(jadalną), a że w końcowym okresie już nie było odpływu i reszta wody była
"wyciągana", więc może sól tam została i w sumie doszło do takiej reakcji.
Sól jednak wydawała mi się całkowicie bezpieczna i kiedyś była w takich
sytuacjach wystarczająca.
> Jak odpływ jest solidnie zapchany włosami itp. to taki zabieg trzeba powtarzać czasem kilka razy i zostawiać roztwór na kilka
> godzin.
Kilka razy na przestrzeni kilku lat Kret mi pomógł, ale tym razem nie.
W tej chwili jest tam coś w rodzaju "skały". Chyba nie obejdzie się bez
wizyty hydraulika.
Ale najbardziej w tej chwili martwią mnie ewentualne skutki tych nieudolnych
prób "chemicznych", głównie dla pralki.
Pozdrawiam
Podstawić miskę pod zlew i odkręcić spód odstojnika to prawie każdy potrafi.
Po usunięciu stałych zanieczyszczeń tak samo ręcznie się przykręca dno
odstojnika. Kret bardzo dobrze konserwuje instalację i poprawia zapach, nie
dopuszcza do zapchania. Jak już się zapcha mocno to kret nie poradzi.
Nie musi się aż zagotować. Podczas rozpuszczania stałego NaOH w wodzie
tworzy się mgiełka rozpylonego roztworu ługu, który ma wyraźnie
drażniące/duszące właściwości. W przypadku reakcji z glinem, tworzy się o
wiele więcej owej mgiełki. Jeśli jest to duża ilość Kreta, to zawiesina może
pzostawiać ślad na błyszczących powierzchniach. Ponieważ ta stała substancja
to głównie K2CO3, może zostać trwały ślad na np aluminium. Dla pewności
przemyć tamponem z rozcieńczonym octem lub kwasem borowym (słabszy od
octowego).
tpl
Chciałbym się podzielić moimi doświadczeniami ze stosowania Kreta
niezgodnie z przepisami :)
Otóż czasem jest tak że niektóre uparte substancje albo zbitki ciał
stałych nie są usuwane przez 2-3 nakrętki Kreta. W takim wypadku
używam pół opakowania (nie pamiętam ile to gramów) i zalewam
wrzątkiem, po godzinie spłukuję letnią wodą. Przed wsypaniem nie
wlewam niczego - zakładam że nie warto bo część NaOH wsypana na
początku zdąży się rozpuścić i ewentualnie odpłynąć z tego miejsca a
przecież chodzi o to żeby w 1 chwili (tzn. wlania wody) uzyskać jakieś
krytyczne warunki - stężenie+temperaturę które dokonają spustoszenia w
osadzie :)
To jest może ryzykowny sposób z tym wrzątkiem ale przynajmniej nie
trzeba czekać kilku dni aż letni roztwór się przeżre przez brud.
Neutralizacji nie stosuję oprócz długiego wypłukiwania wodą.
Pozdrawiam
t.
A co aluminiowego lub innego wrażliwego na K2CO3 mogę mieć w typowej łazience?
Tył pralki, baterie, klamkę?
Pozdrawiam
Z doświaczenia powiem, że używanie ponad miarę, tzn sypanie zbyt dużych
ilości kreta może stworzyć coś w rodzaju kamiennego czopa, złożonego z
hmmm.. jakby półrozpuszczonych granulek, zbitych w jedną, praktycznie
nierozpuszczalną masę.
Rozbierałem taki syfon, to wiem :) trzeba było nieźle dłutować :)
Tak więc ostrożnie i z tym.
--
Pozdrawiam,
Kerry
> Z doświaczenia powiem, że używanie ponad miarę, tzn sypanie zbyt dużych ilości kreta może stworzyć coś w rodzaju kamiennego czopa,
> złożonego z hmmm.. jakby półrozpuszczonych granulek, zbitych w jedną, praktycznie nierozpuszczalną masę.
> Rozbierałem taki syfon, to wiem :) trzeba było nieźle dłutować :)
> Tak więc ostrożnie i z tym.
U mnie właśnie do tego doszło. :-(
Pozdrawiam
> to głównie K2CO3, może zostać trwały ślad na np aluminium. Dla pewności
W tym wypadku raczej Na2CO3 :)
> przemyć tamponem z rozcieńczonym octem lub kwasem borowym (słabszy od
> octowego).
Mozna tez Fernoxem.
--
Jaroslaw "Jaros" Berezowski
>> to głównie K2CO3, może zostać trwały ślad na np aluminium. Dla pewności
> W tym wypadku raczej Na2CO3 :)
>
>> przemyć tamponem z rozcieńczonym octem lub kwasem borowym (słabszy od
>> octowego).
> Mozna tez Fernoxem.
Tylko co mam przemyć? Nie widzę w swojej łazience nic co by było z aluminium.
Odsunąć pralkę i zobaczyć co jest z tyłu?
Baterie nad umywalką lub wanną?
Końcówki rurek przy spłuczce?
Klamkę?
To nie było moje pierwsze doświadczenie z Kretem, tylko, że tym razem
"siłę działania" miał zwiększyć wątek. Przy poprzednich próbach (bez wrzątku)
nic się nie zepsuło ani nic nie było przemywane. Z tym, że wtedy jakoś nie
było widać takiego (lekkiego) osadu.
Pozdrawiam
Ale przeciez NaOH jest swietnie rozpuszczalne. Moze nalezalo uzyc wody
?
J.
>>Z doświaczenia powiem, że używanie ponad miarę, tzn sypanie zbyt dużych
>>ilości kreta może stworzyć coś w rodzaju kamiennego czopa, złożonego z
>>hmmm.. jakby półrozpuszczonych granulek, zbitych w jedną, praktycznie
>>nierozpuszczalną masę.
>>Rozbierałem taki syfon, to wiem :) trzeba było nieźle dłutować :)
>>Tak więc ostrożnie i z tym.
> Ale przeciez NaOH jest swietnie rozpuszczalne. Moze nalezalo uzyc wody
> ?
Owszem, piasek z kranu nie leci. Mówię o nadmiernym uzyciu i tak to się
kończy.
--
Pozdrawiam,
Kerry
Ale przeciez ten czop powinien sie w wodzie rozpuscic, byleby ciepla
byla i w duzej ilosci. Owszem - cyrkulacja by sie przydala ..
J.
>>>>Z doświaczenia powiem, że używanie ponad miarę, tzn sypanie zbyt dużych
>>>>ilości kreta może stworzyć coś w rodzaju kamiennego czopa, złożonego z
>>>>hmmm.. jakby półrozpuszczonych granulek, zbitych w jedną, praktycznie
>>>>nierozpuszczalną masę.
>>> Ale przeciez NaOH jest swietnie rozpuszczalne. Moze nalezalo uzyc wody
>>> ?
>>Owszem, piasek z kranu nie leci. Mówię o nadmiernym uzyciu i tak to się
>>kończy.
> Ale przeciez ten czop powinien sie w wodzie rozpuscic, byleby ciepla
> byla i w duzej ilosci. Owszem - cyrkulacja by sie przydala ..
Otóż to, cyrkulacja była bliska zeru ;)
Poza tym, sam nie widziałem co jest przyczyną, rozkręciłem i okazało się, że
to właśnie czop. Stąd wiem, że nie należy przesadzać, jak ze wszystkim ;)
--
Pozdrawiam,
Kerry
Nie rozpuszcza się, jest bardzo twarda. Tak bardzo, że nawet grubym
śrubokrętem nie mogę tego rozbić.
Zakupiona, doradzona tutaj, sprężyna hydrauliczna też okazała się
nieskuteczna. Po prostu nie można jej wbić tak, żeby mogła drążyć
dalej ten zator.
Pozdrawiam
Pralka z tyłu też nic nie ucierpiała, pomimo, że praktycznie
cały tył jest, albo przynajmniej wygląda, na aluminiowy.
Natomiast chyba ucierpiał przewód prysznicowy, bo jest
jakiś matowy.
Także pewne przybory kosmetyczne PLASTIKOWE, jak
grzebień, obudowa szczotki itp. też są miejscami matowe,
pomimo przetarcia wodą z octem.
Ale najważniejsze, że nic się nie stało pralce. :-), jest
bowiem nowa i byłoby szkoda.
Pozdrawiam
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl