"WM" <
cie...@poczta.onet.pl> wrote in message
news:mjqjvp$ufc$1...@news.icm.edu.pl...
> W dniu 2015-05-20 o 18:22, Pszemol pisze:
>> Wyczytałem właśnie że aby przyspieszyć gnicie ściętych pniaków
>> wierci się w nich dziury i do tych dziur podaje saletrę potasową
>> jako papu dla bakterii.
>
> Ja mam problem z usunieciem pniaka na cmentarzu.
> Pniak jest miedzy grobami i nie ma jak do niego podejsc.
Ale dlaczego to Twój problem? Przecież cmentarz nie jest Twój, wynajmujesz
pewnie tylko na nim działkę, więc pniak między grobami jest zmartwieniem
zarządcy cmentarza.
> Dowiedzialem sie, ze drewno mozna zmiekczyc lugiem,
> dzieki czemu traci odpornosc na grzyby.
O ługu nie słyszałem - saletry się używa aby była pożywką.
>
http://pl.wikipedia.org/wiki/Lignina
> Lug jest skladnikiem ''kreta'' do udrazniania kanalizacji.
> Tylko nie bardzo wiem jak ta operacje przeprowadzic na cmentarzu,
> tak zeby nikt z odwiedzajacych sie nie poparzyl.
Jakoś nie widzę sensu stosowania takiej trucizny...
Może zainteresuj się tą saletrą?
Wywiercić wiertarką w pniaku kilka/kilkanaście otwórów
o średnicy około cala (2.5cm) i głębokości kilkunastu cm
i tam wsypać saletrę.
Zalać wodą... przykryć warstwą ziemii/mchów/folią aby
wilgoć się utrzymywała... Poczekać kilka miesięcy.
Podobno bakterie/grzyby żywią się drewnem i saletra im
pomaga budować ich białka bo jest niedomiar azotu...
> Celuloze rozpuszcza odczynnik Schweizera.
No ale chyba poza labolatorium takich trucizn nie powinieneś używać.