Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

zielone muszki

1,082 views
Skip to first unread message

Leda

unread,
Jul 31, 2003, 7:23:51 PM7/31/03
to
Witam!
Mam spory problem. Otóż w moim pokoju pojawiły się zielone muszki- mają ok.
pół cm. długości. Zupełnie nie wiem skąd się wzięły! W pozostałych
pomieszczeniach nie namierzyłam ani jednej, a w moim pokoju zabiłam ich
ok.15 (w ciągu dzisiejszego wieczora). Oprócz tego zabiłam dziś również
jakiegoś robala, który łaził mi po biurku! Czy ktoś wie skąd w moim pokoiku
mogło się wziąć tyle robactwa? Jak je wytępić? Dodam, że na 100% przyczyną
nie jest brud, bo utrzymuję w domu czystość.

Pomóżci zanim oszaleję !

Pozdrawiam ;)
Leda


Michal Kaminski

unread,
Jul 31, 2003, 7:43:45 PM7/31/03
to
Leda <le...@buziaczek.pl> napisał(a):

ehhh najlepiej to sie do nich przyzwyczaic i zaakceptowac. Natomiast jesli
nie mozesz juz wytrzymac to poprostu kup jakiegos raida na owady latajace i
wypryskaj pomieszczenie. Te zielone muszki to pewnie jetki ktore akurat teraz
lataja i szukaja miejsca na zlozenie jaj.

pozdro

michal

--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/

Szymon Bzoma

unread,
Jul 31, 2003, 7:52:12 PM7/31/03
to
Leda <le...@buziaczek.pl> napisał(a):

Jeżeli te muszki są dość "ażurowe" to sprawa jest prosta. Do Twojego pokoju
wpadła jedna samica (ochotki) rozsiewająca feromony. Reszta była kwestią
czasu :-)
Proponuję znaleźć samicę (nie ma pierzastych czułków) i ją zeksterminować lub
po prostu wyrzucić. Polepszy się.
A co do robali to tak już z nimi jest. U mnie wczoraj latał przy żyrandolu
pływak, a mieszkam w środku miasta. Mój żółw utylizuje takich przybłędów jak
mam zły humor.
Pozdrawiam
Szymon

Tomasz Minkiewicz

unread,
Aug 1, 2003, 5:26:53 AM8/1/03
to

Jasne, że nie brud. Przyczyny są dwie; nazywają się "lato" i
"światło elektryczne". :-)
A tak w ogóle, to po co zabijasz te niewinne zwierzątka? Polatają
sobie po mieszkaniu i pójdą (albo skonają gdzieś za komodą).
Krzywdy żadnej nie wyrządzą, a mogą się przydać. Bywa, że taki
owad sobie gdzieś uśnie w kąciku (a może złoży jaja? nie znam się)
i przez parę miesięcy go nie będzie, aż tu nagle w grudniu czy
lutym wyleci zza szafy biedronka czy inny złotook. To bardzo
podnosi na duchu - wokół zawieje, zamiecie, mrozy, śniegi i
wczesny zmierzch, a tu nagle żywa istota się znikąd pojawia!
Człowiek od razu odzyskuje wiarę, że jeszcze kiedyś będzie wiosna.

> Pomóżci zanim oszaleję !

Hmmm... z własnego doświadczenia wiem, że niesamowicie skutecznym
insect-killerem jest kot, ale nie jestem tak do końca pewien, czy
osoba na progu szaleństwa powinna sobie brać kota do domu. ;-)

BTW: Parę dni temu stoczyłem z własnym kotem heroiczną walkę
(zakończoną chwilowym wyeksmitowaniem go na klatkę schodową),
bo przyleciał przepiękny i wielki pasikonik zielony (III piętro,
blokowisko w środku miasta!) i ja bardzo chciałem go wypuścić,
a kot bardzo chciał go zjeść. :-)

--
Tomasz Minkiewicz
tom...@space.pl

Lucyna Dlugolecka

unread,
Aug 1, 2003, 11:32:44 AM8/1/03
to
>BTW: Parę dni temu stoczyłem z własnym kotem heroiczną walkę
(zakończoną chwilowym wyeksmitowaniem go na klatkę schodową),
bo przyleciał przepiękny i wielki pasikonik zielony (III piętro,
blokowisko w środku miasta!) i ja bardzo chciałem go wypuścić,
a kot bardzo chciał go zjeść. :-)

Do mnie też przyleciał przepiękny, duży, żółt-zielony pasikonik. Kota
jeszcze nie mam, pasikonikiem się wzruszyłam i zrobiłam mu zdjęcie :-D.

Lucy


Leda

unread,
Aug 3, 2003, 6:41:33 PM8/3/03
to

Dziękuje wszystkim za odpowiedź.
Rzeczywiście przyczyną pojawienia się zielonych muszek okazało się lato oraz
światło elektryczne (pojawiają się tylko wieczorem i siadają sobie na
monitorze).
Udało mi się już do nich przywyknąć i zaniechałam zabijania ;) ...
przekonały mnie argumenty Tomasza M.- biedroneczka zimą faktycznie
poprawiłaby mi nastrój :) i faktycznie zielone muszki nie wyrządzają mi
żadnej krzywdy- nie gryzą ani nawet nie bzyczą :)))

Serdecznie pozdrawiam.
Leda

piotr panek

unread,
Aug 4, 2003, 5:04:43 AM8/4/03
to
Szymon Bzoma <szy...@NOSPAM.gazeta.pl> napisał(a):

> A co do robali to tak już z nimi jest. U mnie wczoraj latał przy żyrandolu
> pływak, a mieszkam w środku miasta. Mój żółw utylizuje takich przybłędów
jak
> mam zły humor.

To masz fajnie (a twój żółw - jeszcze fajniej). Choć, swoją drogą, to sam
trochę obawiałbym się o nienaruszalność palców przy łapaniu pływaka (chociaż
dorosły w porównaniu z larwą, to pikuś :-) )

Niestety, kiedy miszkałem w akademiku, moja szczurka nie przejawiała
zbytniego zainteresowania rolą usuwacza karaluchów :-)

pzdr
piotrek

Kazik Warminski

unread,
Aug 4, 2003, 7:04:35 AM8/4/03
to
> Jak je wytępić?

> >
> > nie mozesz juz wytrzymac to poprostu kup jakiegos raida na owady latajace i
> > wypryskaj pomieszczenie. Te zielone muszki to pewnie jetki ktore akurat

Odradzam stosowania wszelkiego rodzaju insektycydow w pomieszczeniu. Narzekamy
na chemizacje rolnictwa, a okazuje sie ze sami sobie skazamy zycie spayami i
elektrofumigatorami. Szczegolnie te ostatnie sa niepozadane. A jesli juz
zdecydujecie sie zastosowac insektycyd przeczytajcie uwaznie instrukcje, a NIE
sugerujcie sie REKLAMAMI!!! Hasla reklamowe mowia "Spijcie spokojnie", a
przeciez ani elektrofumigatorow ani spayow nie mozna stosowac w pomieszczeniach
sypialnych. Wiec uwazajcie - insektycydy te sa to te same zwiazki, ktore
stosuje sie w ochronie roslin.

Na zakonczenie ciekawostka prawno-zdrowotna.
Metomyl - insektycyd z grupy karbaminianow - jak ma byc stosowany w ochronie
roslin trzeba miec specjalne zezwolenie na jego zakup ze wzgledu na
toksycznosc, natomiast w preparatach do stosowania w higienie sanitarnej moze
go kupic kazdy :-(

Wniosek - niech sobie te muszki lataja.

Kazik W.

--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl

Konrad Szałwiński

unread,
Aug 16, 2003, 2:51:57 AM8/16/03
to
Witam!

Też mam ten problem. Niesety nie mogłem pogodzić
się z obecnością tego towarzystwa w moim pokoju,
wiec po prostu zasłoniłem okno żaluzjami. Nic teraz już
nie wlatuje.

Kreślę się
wyrazami sympatii

Konrad Szałwiński


0 new messages