Pomóżci zanim oszaleję !
Pozdrawiam ;)
Leda
ehhh najlepiej to sie do nich przyzwyczaic i zaakceptowac. Natomiast jesli
nie mozesz juz wytrzymac to poprostu kup jakiegos raida na owady latajace i
wypryskaj pomieszczenie. Te zielone muszki to pewnie jetki ktore akurat teraz
lataja i szukaja miejsca na zlozenie jaj.
pozdro
michal
--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
Jeżeli te muszki są dość "ażurowe" to sprawa jest prosta. Do Twojego pokoju
wpadła jedna samica (ochotki) rozsiewająca feromony. Reszta była kwestią
czasu :-)
Proponuję znaleźć samicę (nie ma pierzastych czułków) i ją zeksterminować lub
po prostu wyrzucić. Polepszy się.
A co do robali to tak już z nimi jest. U mnie wczoraj latał przy żyrandolu
pływak, a mieszkam w środku miasta. Mój żółw utylizuje takich przybłędów jak
mam zły humor.
Pozdrawiam
Szymon
Jasne, że nie brud. Przyczyny są dwie; nazywają się "lato" i
"światło elektryczne". :-)
A tak w ogóle, to po co zabijasz te niewinne zwierzątka? Polatają
sobie po mieszkaniu i pójdą (albo skonają gdzieś za komodą).
Krzywdy żadnej nie wyrządzą, a mogą się przydać. Bywa, że taki
owad sobie gdzieś uśnie w kąciku (a może złoży jaja? nie znam się)
i przez parę miesięcy go nie będzie, aż tu nagle w grudniu czy
lutym wyleci zza szafy biedronka czy inny złotook. To bardzo
podnosi na duchu - wokół zawieje, zamiecie, mrozy, śniegi i
wczesny zmierzch, a tu nagle żywa istota się znikąd pojawia!
Człowiek od razu odzyskuje wiarę, że jeszcze kiedyś będzie wiosna.
> Pomóżci zanim oszaleję !
Hmmm... z własnego doświadczenia wiem, że niesamowicie skutecznym
insect-killerem jest kot, ale nie jestem tak do końca pewien, czy
osoba na progu szaleństwa powinna sobie brać kota do domu. ;-)
BTW: Parę dni temu stoczyłem z własnym kotem heroiczną walkę
(zakończoną chwilowym wyeksmitowaniem go na klatkę schodową),
bo przyleciał przepiękny i wielki pasikonik zielony (III piętro,
blokowisko w środku miasta!) i ja bardzo chciałem go wypuścić,
a kot bardzo chciał go zjeść. :-)
--
Tomasz Minkiewicz
tom...@space.pl
Do mnie też przyleciał przepiękny, duży, żółt-zielony pasikonik. Kota
jeszcze nie mam, pasikonikiem się wzruszyłam i zrobiłam mu zdjęcie :-D.
Lucy
Serdecznie pozdrawiam.
Leda
> A co do robali to tak już z nimi jest. U mnie wczoraj latał przy żyrandolu
> pływak, a mieszkam w środku miasta. Mój żółw utylizuje takich przybłędów
jak
> mam zły humor.
To masz fajnie (a twój żółw - jeszcze fajniej). Choć, swoją drogą, to sam
trochę obawiałbym się o nienaruszalność palców przy łapaniu pływaka (chociaż
dorosły w porównaniu z larwą, to pikuś :-) )
Niestety, kiedy miszkałem w akademiku, moja szczurka nie przejawiała
zbytniego zainteresowania rolą usuwacza karaluchów :-)
pzdr
piotrek
> >
> > nie mozesz juz wytrzymac to poprostu kup jakiegos raida na owady latajace i
> > wypryskaj pomieszczenie. Te zielone muszki to pewnie jetki ktore akurat
Odradzam stosowania wszelkiego rodzaju insektycydow w pomieszczeniu. Narzekamy
na chemizacje rolnictwa, a okazuje sie ze sami sobie skazamy zycie spayami i
elektrofumigatorami. Szczegolnie te ostatnie sa niepozadane. A jesli juz
zdecydujecie sie zastosowac insektycyd przeczytajcie uwaznie instrukcje, a NIE
sugerujcie sie REKLAMAMI!!! Hasla reklamowe mowia "Spijcie spokojnie", a
przeciez ani elektrofumigatorow ani spayow nie mozna stosowac w pomieszczeniach
sypialnych. Wiec uwazajcie - insektycydy te sa to te same zwiazki, ktore
stosuje sie w ochronie roslin.
Na zakonczenie ciekawostka prawno-zdrowotna.
Metomyl - insektycyd z grupy karbaminianow - jak ma byc stosowany w ochronie
roslin trzeba miec specjalne zezwolenie na jego zakup ze wzgledu na
toksycznosc, natomiast w preparatach do stosowania w higienie sanitarnej moze
go kupic kazdy :-(
Wniosek - niech sobie te muszki lataja.
Kazik W.
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
Też mam ten problem. Niesety nie mogłem pogodzić
się z obecnością tego towarzystwa w moim pokoju,
wiec po prostu zasłoniłem okno żaluzjami. Nic teraz już
nie wlatuje.
Kreślę się
wyrazami sympatii
Konrad Szałwiński