Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

czy banan to warzywo, czy owoc?

1,814 views
Skip to first unread message

marcin

unread,
Apr 23, 2004, 3:03:06 PM4/23/04
to
jestem silnie przekonany (nie pamietam zrodla przekonan ;) ze jest to
warzywko, tyle tylko, ze rosnace na wysokich krzakach...
niestety kobieta mojego zycia twierdzi, ze - owoc.
co gorsza slowniki wszelkie (a to cambridge, a to encarta) potwierdzaja, ze
owoc.
Ratunku!!! Moja reputacja!!! A w dodatku zalozylem sie o zmywanie naczyn!!!
Prosze o rzeczowe wyjasnienie - dlaczego banan to warzywo ;)

marek


Dawid Mazurek

unread,
Apr 23, 2004, 3:19:03 PM4/23/04
to
W sensie biologicznym określenie, czy jakas część jest owocem, łodygą czy
czymkolwiek innym jest prosta. W sensie biologicznym banan to owoc.
Natomiast na płaszczyźnie podziałów na gruncie żywieniowym, nie ma prostych
kryteriów podziału i to, co u nas jest warzywem moze być za granicą owocem,
i na odwrót. Należy tez pamietać, że owoc jako częśc rośliny, to nie to
samo co owoc jak produkt spozywczy. Te pojęcia sie nie pokrywają. Stąd ta
rozbieżność
Podsumowując: banan jest w sensie biologicznym owocem, w sensie spożywczym w
Polsce tez jest traktowany jako owoc, jak to za granicą wyglada nie wiem,
ale w więksozsci, jesli nei we wszystkich krajach, tez jest zapewne
traktowany jako owoc.
Pozdrawiam, Dawid.


Pszemol

unread,
Apr 23, 2004, 5:17:59 PM4/23/04
to
"marcin" <mar...@tpsasa.pl> wrote in message news:6751076966147f6f...@news.bubbanews.com...

> Prosze o rzeczowe wyjasnienie - dlaczego banan to warzywo ;)

A nie pomylieś się z ogórkiem?
Banan to owoc, zarówno w sensie biologicznym jak i kulinarnym.
A teraz do zmywania - i ma być na błysk! ;-)

Ajatollah

unread,
Apr 23, 2004, 5:35:03 PM4/23/04
to
Zarówno banany jak i ogórki to zdecydowanie owoce !!!


--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl

Pszemol

unread,
Apr 23, 2004, 6:01:01 PM4/23/04
to
"Ajatollah" <ajatolla...@vp.pl> wrote in message news:4783.000003...@newsgate.onet.pl...

> Zarówno banany jak i ogórki to zdecydowanie owoce !!!

Ogórki czy pomidory to warzywa dla kucharza a owoce dla biologa :-)

ajat...@vp.pl

unread,
Apr 23, 2004, 6:04:16 PM4/23/04
to
skoro ta grupa dyskusyjna jest dla biologów to nie śmiałbym odpowiedzieć tak
jak kucharz :)))

crabro

unread,
Apr 24, 2004, 2:58:43 AM4/24/04
to
Użytkownik "Pszemol" napisał w wiadomości

>
> Ogórki czy pomidory to warzywa dla kucharza a owoce dla biologa :-)

Witam
Wszystko zalezy jeszcze od kraju. Np marchewka. Dla nas to warzywo
a dla Anglikow owoc, bo robia z niego soki i ciasta.
pozdrawiam
crabro
--
www.vespis.prv.pl
GG: 2464693


pebe

unread,
Apr 24, 2004, 3:26:02 AM4/24/04
to
> Witam
> Wszystko zalezy jeszcze od kraju. Np marchewka. Dla nas to warzywo
> a dla Anglikow owoc, bo robia z niego soki i ciasta.
> pozdrawiam
> crabro

Ale w sensie biologicznym marchewnka na pewno nie jest owocem. Nie rośnie na
drzewach, ani krzaczkach i jest korzeniem.


crabro

unread,
Apr 24, 2004, 7:23:05 AM4/24/04
to
Użytkownik "pebe" napisał w wiadomości

>
> Ale w sensie biologicznym marchewnka na pewno nie jest owocem. Nie rośnie
na
> drzewach, ani krzaczkach i jest korzeniem.

Zdecydowanie nie jest owocem niezależnie od tego co "owocowego"
można z niej zrobić.

porshe

unread,
Apr 24, 2004, 11:17:17 AM4/24/04
to
trudno mi określić czy to zrozumiesz bo w poprzednich postach to jakoś
nie za bardzo wyjaśnili różnicę.
Owoc to jest to co powstaje z zapłodnionego kwiatu (np śliwka jest
owocem i chyba to rozumie się samo przez siebie, prawda?).
Banan to też nic innego jak to co powstało z zapłodnionego kwiatu
bananowca (jeśli się mylę to mnie poprawcie, ale on chyba ma kwiaty)
W każdym razie banan to owoc bo powstał z kwiatu, dlatego wspomniane
wyżej ogórki też są owocami podobnie jak banany bo powstają po prostu z
kwiatów.

Mam nadzieję, że teraz nie będzie kłopotów z odróżnieniem warzywa od owocu.
Sorry za doczepkę do interesującej dyskusji

pozdrawiam
porshe

--
It is not worth an intelligent man's time to be in the majority. By
definition, there are already enough people to do that. (G. H. Hardy)

Pszemol

unread,
Apr 24, 2004, 11:54:39 AM4/24/04
to
"crabro" <cra...@o2.pl> wrote in message news:c6dius$pt2$1...@nemesis.news.tpi.pl...

> Zdecydowanie nie jest owocem niezależnie od tego co "owocowego"
> można z niej zrobić.

A jaka jest granica między owocem a warzywem w sensie kulinarnym?

crabro

unread,
Apr 25, 2004, 4:03:29 AM4/25/04
to
Użytkownik "Pszemol" napisał w wiadomości
>
> A jaka jest granica między owocem a warzywem w sensie kulinarnym?

Nie wiem, nie jestem kucharzem. Pamiętam tylko z angielskiego przykład
tej marchewki. Może więc dla kucharza, owoc to to z czego można
zrobić sok lub upiec ciasto a warzywo nie. Ale to tylko przypuszczenia.
pozdrawiam
crabro


Katarzyna Adamala

unread,
Apr 25, 2004, 6:33:26 AM4/25/04
to
Użytkownik "marcin" napisal:

> jestem silnie przekonany (nie pamietam zrodla przekonan ;)
> ze jest to
> warzywko,

Warzywko jak najbardziej.
Zbierasz takie jeszcze zielonkawe, obierasz ze skorki, podsmazasz
na kozim tluszczu, dodajesz miesko swiezo upolowanej kozy, inne
warzywa (duzo pomidorow, jakiegos poziotka kabaczka,
czerwona cebule), doprawiasz takimi dziwnymi proszkami (jedno
to byla kurkuma, innych nie kojarze...) i gulasz gotowy.
Na moj rozum wszystko co do gulaszu, to warzywa. Wiec
i banan tez. ;-)

BTW, pyszna jest tez zupa bananowa, tym razme juz z
dojrzalych (a najlepiej nawet przejrzalych), doprawiona
zielonymi kawami.

W Polsce jednak banan to zdecydowanie owoc. ;-)

Pozdrawiam
Kaska

Polski Serwis Ewolucyjny
www.ewolucja.org

Paweł Poręba

unread,
Apr 25, 2004, 6:41:30 AM4/25/04
to
Czesc!
Dnia 4/25/2004 12:33 PM, Pan / Pani Katarzyna Adamala nawrotal:

> Użytkownik "marcin" napisal:
>
>> jestem silnie przekonany (nie pamietam zrodla przekonan ;)
>> ze jest to
>> warzywko,
>
> Warzywko jak najbardziej.
> Zbierasz takie jeszcze zielonkawe, obierasz ze skorki, podsmazasz

Wg encyklopedii PWN

WARZYWNE ROŚLINY, warzywa,
jednoroczne, dwu- lub wieloletnie rośliny zielne,
służące w całości lub części (np. owoce, nasiona,
pędy, liście, kwiatostany) jako pokarm człowieka

;)

pozdrawiam
Pawel Poreba

Katarzyna Adamala

unread,
Apr 25, 2004, 7:09:04 AM4/25/04
to
Użytkownik "Paweł Poręba" napisal:


> WARZYWNE ROŚLINY, warzywa,
> jednoroczne, dwu- lub wieloletnie rośliny zielne,
> służące w całości lub części (np. owoce, nasiona,
> pędy, liście, kwiatostany) jako pokarm człowieka

Czyli wszystkie owoce to warzywa? ;-)

Pszemol

unread,
Apr 25, 2004, 1:37:46 PM4/25/04
to
"crabro" <cra...@o2.pl> wrote in message news:c6frgq$gu0$1...@atlantis.news.tpi.pl...

A możesz mi wskazać jakiś encyklopedię lub słownik angielski
w którym marchewka jest wytłumaczona jako owoc? Bo ja też
się angielskiego uczyłem i raczej na 100% pamiętam, że to
jest vegetable, czyli warzywko.
A to, że robi się "carrot pie" czyli marchewkowe ciasto, niczego
nie dowodzi - w końcu znane są też "pampkin pie" albo "chicken pie"
a jednak ani dyni ani kurczaka owocem byś chyba nie nazwał? :-)

Katarzyna Adamala

unread,
Apr 25, 2004, 4:09:05 PM4/25/04
to
Użytkownik "Pszemol"


> albo "chicken pie"

chicken pie? What is it??
nigdy nie slyszalam... jak to sie je? ;-)

quasi-biolog

unread,
Apr 25, 2004, 8:01:11 PM4/25/04
to
Pszemol <Psz...@PolBox.com> napisał(a):

>... dyni (...) owocem byś chyba nie nazwał? :-)

Hmm, dynia to chyba nie najlepszy przyklad... ;-)

pzdr
quasi-biolog


--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/

Pszemol

unread,
Apr 26, 2004, 12:03:46 AM4/26/04
to
"Katarzyna Adamala" <kata...@ewolucja.org> wrote in message news:c6h601$jel$1...@atlantis.news.tpi.pl...

> Użytkownik "Pszemol"
> > albo "chicken pie"
>
> chicken pie? What is it??
> nigdy nie slyszalam... jak to sie je? ;-)

Hm... widelcem? :-)
Tak a'propos, "chicken pie" to wielka sprawa w USA.
Robi się to-to na różne sposoby i przepisów jest sporo.
Zacznij tutaj: http://southernfood.about.com/library/rec03/bl30425c.htm

p.s. Proponuje przeniesc sie z tym na news:pl.rec.kuchnia

Pszemol

unread,
Apr 26, 2004, 12:02:10 AM4/26/04
to
"quasi-biolog " <quasi-...@WYTNIJ.gazeta.pl> wrote in message news:c6hjg7$r36$1...@inews.gazeta.pl...

> Pszemol <Psz...@PolBox.com> napisał(a):
>
> >... dyni (...) owocem byś chyba nie nazwał? :-)
>
> Hmm, dynia to chyba nie najlepszy przyklad... ;-)

Dlaczego? Toż to warzywko... jak ogórek.

Wladyslaw Los

unread,
Apr 26, 2004, 3:26:38 AM4/26/04
to
In <c6dgvv...@poczta.onet.pl> Pszemol wrote:
> "crabro" <cra...@o2.pl> wrote in message news:c6dius$pt2$1@nemesis.

> news.tpi.pl...
>> Zdecydowanie nie jest owocem niezależnie od tego co "owocowego"
>> można z niej zrobić.
>
> A jaka jest granica między owocem a warzywem w sensie kulinarnym?

Z pewnością nie ma tu ostrej granicy. Jednak spróbuję to wytłumaczyć.
Przede wszystkim inne są kryteria uznawania czegoś za owoc w sensie
kulinarnym, a inne uznawania za warzywo. Po drugie w inych krajach, w
innych językach niuanse znaczeniowe mogą być inne i praktyczna
klasyfikacja inna.
U nas, w naszym języku wszystkie owoce w sensie kulinarnym są owocami w
sensie biologicznym, (z drobnymi wyjątkami np. ananasem) ale nie
odwrotnie. Większość owoców jest też mniej lub bardziej słodka.
Wyjątkiem może tu być z kolei awokado.

_Warzywa_ natomiast to rośliny, których rozmaite części jadało się _
warzone_ czyli gotowane. Gdzieś do pierwszej części dwudziestego wieku
nie jadano bowiem surówek ze świeżych warzyw (wyjątkiem tu jest zapewne
mizeria ze śmietaną i zielona sałata) , a zwłaszca całych warzyw na
surowo. Natomiast owoce i owszem, od Adama i Ewy jadano tak surowe jak
gotowane w całości i rozdrobnione.

Co do wyjątków, to podejrzewam, że są to głównie rośliny egzotyczne,
które dotarły do Polski kiedy już terminologia była ustalona , a z
kwalifikacją których były kłopoty. Więc ananas został zaliczony do
owoców bo jest słodki i jadany także na surowo. Podobnie awokado, bo
jest w sensie biologicznym owocem a jadane jest głównie na surowo i w
całości.

W języku polskim mamy jeszcze "jarzyny". Obecnie znaczy to tyle to samo
co "warzywa", znaczenia i zakresy obu słów się zlały ze sobą, ale
pierwotnie "jarzyna" to był antonim do "ozimina" i oznaczał rośliny
jadalne siane wczesną wiosną i zwykle dostępne na przednówku, jak ogórki.
W tym miejscu ponownie przypomimy mizerię, która, jak nazwa wskazuje,
była jedzeniem biedoty na przednówku, oraz zieloną sałatę, kulinarny
import z zagranicy, która była u wyznawców tradycyjnej kuchni polskiej
długo w pogardzie.

Władysław

malpa isez kropka pan kropka krakow kropka pl a to@taka.zmyłka Andrzej Garapich

unread,
Apr 26, 2004, 5:06:55 AM4/26/04
to
Sat, 24 Apr 2004 10:54:39 -0500, "Pszemol" <Psz...@PolBox.com> pisze:


>A jaka jest granica między owocem a warzywem w sensie kulinarnym?

Owoce - na słodko
Warzywa - na słono

pozdrawiem serdecznie
Andrzej Garapich

--
Kto w młodości był socjalistą
ten na starość będzie świnią

Tomasz Minkiewicz

unread,
Apr 24, 2004, 12:14:30 PM4/24/04
to

Ale za to i dla biologa, i dla kucharza owocem herbaty jest
torebka. :-)

--
Tomasz Minkiewicz
tom...@space.pl

Tomasz Minkiewicz

unread,
Apr 24, 2004, 12:16:19 PM4/24/04
to
On 24-04-2004 08:58, crabro wrote:

> Użytkownik "Pszemol" napisał w wiadomości
>>
>> Ogórki czy pomidory to warzywa dla kucharza a owoce dla biologa :-)
>
> Witam
> Wszystko zalezy jeszcze od kraju. Np marchewka. Dla nas to warzywo
> a dla Anglikow owoc, bo robia z niego soki i ciasta.

Soki to i u nas robią. Niedaleko mam punkt, gdzie w sezonie
sprzedają lody oraz świeżutki (i wcale przez to nie mniej
obrzydliwy) sok z marchewki.

--
Tomasz Minkiewicz
tom...@space.pl

Wladyslaw Los

unread,
Apr 26, 2004, 2:41:21 PM4/26/04
to
In <c6dgvv...@poczta.onet.pl> Pszemol wrote:
> "crabro" <cra...@o2.pl> wrote in message news:c6dius$pt2$1@nemesis.

> news.tpi.pl...
>> Zdecydowanie nie jest owocem niezależnie od tego co "owocowego"
>> można z niej zrobić.
>
> A jaka jest granica między owocem a warzywem w sensie kulinarnym?


Ma gruncie polskiej terminologi kulinarnej żaden z tych terminów nie
jest ściśle zdefiniowany, a ponieważ kryteria stosowania tych nazw są
zupełnie różne, nie można chyba w ogóle mówić o jakiejś granicy.

Owoce w sensie kulinarnym zwykle, ale nie wiem czy zawsze są owocami w
sensie biologicznym. Z drugiej strony zdecydowanie nie wszystko co jest
owocem z punktu widzenia biologii, a zarazem jest jadalne nazwiemy
owocem z kulinarnego punktu widzenia -- przykładem pomidory, papryka,
cukinie, ogórki i wiele innych.
Po owocach w kuchni spodziewamy się też, że będą soczyste i raczej
słodkie, ewentualnie kwaśne z mniejsą lub większą słodyczą. Jednak
awokado zaliczamy do owoców, chociaż takie nie jest.

Z kolei warzywa. Ich nazwa wywodzi się od "warzyć" -- "gotować". Są to
więc takie rośliny, które w całości lub części gotuje się, by je zjeść.
Należy pamiętać, że jeszcze w początku dwudziestego wieku nie jadało się
świeżych surowych warzyw. Oczywiście są tu też wyjątki -- np. mizeria,
jadana przez biedotę na przednówku, skąd jej nazwa, i zielona sałata,
kulinarny import, z którego dawnymi czasy wyśmiewano się, mówiąc o
jedzących ją zwolennikach cudzoziemszczyzny, że jakby jedli trawę.

Owoce , w przeciwieństwie do warzyw, od Adama i Ewy jadano natomiast
także, a może nawet głównie, na surowo. W tym leży chyba historyczna
przyczyn odróżnienia w polszczyźnie owoców w sensie botanicznym, które
są warzywami w sensie kulinarnym od tych, które w sensie kulinarnym są
owocami. Przypuszczam, że to właśnie wpłynęło na tp, że awokado,
jadane na surowo, zaliczamy do owoców, nie warzyw.

Polszczyzna zna jeszcze termin "jarzyna". Eymologicznie "jarzyna" to
antynonim "oziminy" -- określało się tak rośliny "jare", siane na wiosnę
i możliwe do jedzenia jeszce latem, nawet na przednówku, tak właśnie jak
ogórki czy sałata. Tak więc ogórki to owoce w sensie biologicznym, zaś
historyczno-kulinarnie rzecz ujmując to to nie owoc, bo nie słodki i nie
warzywo, bo nie gotowany, lecz jarzyna. Oczywiście sens i zakres słów
"warzywo" i "jarzyna" zlały się od dawna w jedno i nie czynimy takich
rozróżnień.
Co do banana -- to owoc w sensie zarówno biologijego bliski krewniak
plantan, mało słodki i jadany tylko po ugotowaniu, może być uznany za
warzywo.

Władysław

Katarzyna Adamala

unread,
Apr 26, 2004, 4:07:22 PM4/26/04
to
Użytkownik "Wladyslaw Los"

> Jednak
> awokado zaliczamy do owoców, chociaż takie nie jest.

awokado jest owocem?
to ja mam chyba jakies pomieszanie pojec, bo dla mnie
to zawsze bylo/jest warzywo... i wszystkie sposoby
przyrzadzania awokado jakie znam sa typowo
"warzywne"... ;-)

Pozdraiwam

Kristoff

unread,
Apr 26, 2004, 3:52:48 PM4/26/04
to
Użytkownik "Andrzej Garapich" napisał:

> >A jaka jest granica między owocem a warzywem w sensie kulinarnym?
>
> Owoce - na słodko
> Warzywa - na słono

Śliwki w occie słodkie nie są. :)

Pozdrawiam,
K.


malpa isez kropka pan kropka krakow kropka pl a to@taka.zmyłka Andrzej Garapich

unread,
Apr 26, 2004, 7:02:38 PM4/26/04
to

Znaczy - warzywo.

pozdrawiam serdecznie,

Lech Trzeciak

unread,
Apr 27, 2004, 9:21:20 AM4/27/04
to
porshe wrote:

> Owoc to jest to co powstaje z zapłodnionego kwiatu (np śliwka jest
> owocem i chyba to rozumie się samo przez siebie, prawda?).


PLUMS ARE NOT FRUITS !!! - wykrzyknęła oburzona Ritsuko, gdy próbowałem
jej wytłumaczyć, że owszem, ona też jada ryż z owocami ...

Leszek

radioakty...@vp.pl

unread,
Oct 8, 2012, 12:07:30 PM10/8/12
to
Oglądałam kiedyś program, gdzie mówiono, że banan to warzywo, gdyż nie ma pestek. Idąc tym samym torem słynnego pomidora musimy zakwalifikować jako owoc.

Chyba oboje jesteśmy silnie przekonani o bananie ;D

Pszemol

unread,
Oct 9, 2012, 12:12:53 AM10/9/12
to
<radioakty...@vp.pl> wrote in message
news:9615bcad-9bde-4406...@googlegroups.com...
> Ogl�da�am kiedy� program, gdzie m�wiono, �e banan to warzywo,
> gdy� nie ma pestek. Id�c tym samym torem s�ynnego pomidora
> musimy zakwalifikowaďż˝ jako owoc.
>
> Chyba oboje jeste�my silnie przekonani o bananie ;D

Du�o ludzi si� w tym gubi... a przecie� to proste!
To co w kategoriach biologicznych jest owocem jest czasem
w kuchni nazywane warzywem, tak jak ten pomidor...
Podzia� kuchenny nie jest wy��czny z podzia�em biologicznym
i ta sama ro�lina mo�e by� jednocze�nie owocem i warzywem.

rafa...@gmail.com

unread,
Jun 10, 2014, 9:58:44 AM6/10/14
to
banan jest owocem bo czytałem w encyklopedij że owoce roznom na drzewach a banany roznom na drzewach

Pszemol

unread,
Jun 10, 2014, 9:00:54 PM6/10/14
to
<rafa...@gmail.com> wrote in message
news:0aab2ff8-05c4-4222...@googlegroups.com...
> banan jest owocem bo czyta�em w encyklopedij �e owoce
> roznom na drzewach a banany roznom na drzewach

Czyli owoce o nazwie bor�wki rosn� na drzewach? :-)
Rozumiem, �e ananasy to te� musz� by� drzewa... :-)

0 new messages