No więc w końcu pytanie: ktoś się spotkał z "chińską kredą"? Co to
właściwie jest i dlaczego załatwia mrówki? Może po prostu dodają do
tego jakichś insektycydów? Ale żeby tak działały w kredzie? - przecież
mrówy tego nie jedzą... Może to się jakoś dostaje do tchawek?
--
Pozdrówka .., ...
Kreték z Olsztyna_____________ ,-"-"-. \@/
\ /,,`,,`,\ `|, jb
"Jestem chory, dziki wariat" \""""/"',,`.,,'\""`|,"""""
http://ens.lycos.com/ens/nov98/1998L-11-13-02.html
pozdrawiam,
Pawel
--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
> http://ens.lycos.com/ens/nov98/1998L-11-13-02.html
Dzięki. Co prawda przypadki były jedzenia tej kredy (?!!!), ale
zakonotuję sobie. Chociaż, z kredy to praktycznie dowolne cholerstwo
nie powinno się chyba uwalniać na tyle szybko żeby zaszkodzić...