z gory dziekuje za pomoc
ASTRA, Hala Strzegomska, etc.
Uważaj, to naprawdę niebezpieczne urządzenie. Chodziłem do podstawówki z
gościem, któremu takie cudo wybuchło 'w twarz'...
Wrzucil rozpalona do wody?
Mi tez kiedys wybuchla co nie zrazilo mnie do uzywania :-) Wlaczylem ja na
chwile bez wody, zeby sparwdzic czy w ogole dziala. Po bardzo krotkiej
chwili rozerwalo ten zawijas.
Dysiek
Z tego co pamiętam to wyciągnął ze szklanki nie wyłączając z prądu.
no i wszystko jasne, moze teraz maja jakies zabezpieczenia w razie co zyletke
na zwarcie dac i moze cos sie uda zagotowac zanim wywali korki w calej klatce
;P
> jak w temacie
> potrzebuje szybko kupic grzalke
> cos takiego
> http://pics-2.hub30.com/54/53954_s.jpg
Tej grzałki w szklance nie należy używać, szklanka może tego nie
wytrzmać. Garczek metalowy/emaliowany najlepszy.
--
perian
Talk is cheap. Supply exceeds Demand.
A cos jest zlego w _tej_ grzalce, czy to wszystkich grzalek sie tyczy
?
Nie przesadzajcie, ludzie to milionami uzywali. Ofiar widac bylo malo.
J.
> Garczek
Chodziło mi o grzałki tego typu (zanurzeniowe), szklanka jest nieco za
mała, element grzejny grzałki może opierać się na ściance, dnie, a to
nie najlepszy pomysł. Tak przynajmniej mi się zawsze wydawało.
> Nie przesadzajcie, ludzie to milionami uzywali. Ofiar widac bylo malo.
Jak byłem szczylem to na wszelkich rajdach, wycieczkach wszyscy tego
używali i żyjemy.
http://www.spryciarze.pl/zobacz/jak-zrobic-grzalke-w-dwie-minuty
Takie małe...
A co powiesz na użycie brzeszczota do cięcia metalu i wiadra?
Autentyk. Tak robili więźniowie w czasie prac poza ZK, np dla zieleni
miejskiej. Lata chyba 70te.
Cyprian
Hint: metalowe wiadro+brzeszczot = zasada ta sama co w żyletówce (czyli
też bez zwarcia).
--
Marcin "Kenickie" Mydlak
Wrocław, GG:291246, Skype:kenickie_pl
P307 2.0HDi/90
"Z wiekiem spada zapotrzebowanie na zysk, a rośnie popyt na święty spokój."
A patent na pieczenie kiełbasy znacie?
Kabel, bieguny podłączamy do dwóch gwoździ 5-10 centymetrowych.
Jeden gwóźdź wkładamy w kiełbasę z jednej strony, a drugi gwóźdź z
drugiej strony kiełbasy. No i do prądu. :-D
Kilkanaście sekund i upieczona. A jakie doznania wizualne i jakie
walory smakowe, hmm juz mi ślinka leci :-D
--
Krzysiek
Mi grzałka wybuchła, gdy podłączyłem ją do prądu na chwile przed
włożeniem do wody. Upuściłem ją na wykładzinę, która zapaliła się około
0,5 metra od zasłon. Uff ciesze się, że zostało 0,5 metra :) bo by się
ośrodek wczasowy spalił szybciej niż ktokolwiek zdążyłby na straż zadzwonić.
pzdr,
Aa
Czytając te posty, widzę, że nabierają sensu instrukcje typu:
Na deserze Tiramisu, na spodzie pudełka: "Nie odwracać do góry dnem."
Na kostiumie Supermana dla dzieci: "Włożenie tego kombinezonu nie umożliwi
ci latania."
Na szwedzkiej pile mechanicznej: "Nie zatrzymywać łańcucha za pomocą rąk
bądź genitaliów."
itd.
(zaczerpnięte z http://instrukcje-obslugi.humoris.pl/)
;)
--
Pozdrawiam,
Kerry
Pewnie że wybuchnie w ten sposób, w firmie tak kilka czajników padło bo
ktoś zapomniał wody nalać.
ZEC
Nie wybuchnie, a przynajmniej nie powinna w pare sekund.
Zacznie sie grzac, po pewnym czasie rurka sie zrobi czerwona, w srodku
byc moze stopi sie izolacja (piasek ?), jak spirala grzejna w dwoch
miejscach dotknie rurki - o, wtedy moze byc cos na ksztalt malego
wybuchu.
Wczesniej byc moze stopi sie "raczka" i doprowadzi do zwarcia.
>w firmie tak kilka czajników padło bo ktoś zapomniał wody nalać.
Z wybuchem ? One maja zabezpieczenie bimetalem, mozliwe ze jednorazowe
:-)
J.
Podobnie z ogorkiem - dwa widelce i mozna zobaczyc jak ogorek swieci.
J.
> Nie wybuchnie, a przynajmniej nie powinna w pare sekund.
> Zacznie sie grzac, po pewnym czasie rurka sie zrobi czerwona, w srodku
> byc moze stopi sie izolacja (piasek ?), jak spirala grzejna w dwoch
> miejscach dotknie rurki - o, wtedy moze byc cos na ksztalt malego
> wybuchu.
za dawnych czasów w akademiku najpierw jeden kolega przygrzał trochę
pierwszy raz radziecki czajnik, po paru tygodniach inny zrobił to samo,
ale mocniej, po raz drugi. Huknęło tak, że pół piętra z pokojów wybiegło
- pokrywka czajnika wystartowała do góry, odbiła kawałek tynku z sufitu,
uchwyt pokrywki wbił się na płasko w pokrywkę, a biała chmura pary i
piasku kwarcowego zajęła pół pokoju. Bliższe oględziny wykazały, że
solidna grubościenna rurka grzałki była rozerwana na 2/3 długości.
Najprawdopodobniej efektem pierwszego przygrzania czajnika było drobne
rozszczelnienie grzałki i drugie przygrzanie dało już efekt wybuchu
kotła parowego.
--
Pozdr.
Michał
>
> Wczesniej byc moze stopi sie "raczka" i doprowadzi do zwarcia.
>
>> w firmie tak kilka czajnik�w pad�o bo kto� zapomnia� wody nala�.
>
> Z wybuchem ? One maja zabezpieczenie bimetalem, mozliwe ze jednorazowe
> :-)
Te nowoczesne majďż˝ zabezpieczenie, piszďż˝ o starych ceramicznych
czajnikach, co prawda grza�ki mia�y niby jakie� zabezpieczenia ale i tak
potrafi�o waln��.
ZEC