Na twoim miejscu nie szukałbym chętnego na żółwia w sieci. Albo zgłosi
się ktoś, kto lubi zupę żółwiową, albo zadzwoni policja, albo celnicy,
bo jest to gatunek chroniony i trzeba mieć na takowego zezwolenie
(śmieszny i chory przepis). Więc jeśli nie masz papierka to z możesz
udać się z dowodem zakupu do urzędu i go sobie zarejestrować. Odkąd
wprowadzili ten chory przepis ceny żółwi poszły w górę, zawsze można
zalegalizować żółwia dając łapówkę urzędowemu weterynarzowi. Więc
jeśli nie masz papierów to chowaj żółwia do piwnicy i nie ogłaszaj się
z tym.
No i oczywiście pozdrowienia dla Ziutka.
No i oczywiście pozdrowienia dla Ziutka.
> Na twoim miejscu nie szukałbym chętnego na żółwia w sieci. Albo zgłosi
> się ktoś, kto lubi zupę żółwiową, albo zadzwoni policja, albo celnicy,
> bo jest to gatunek chroniony i trzeba mieć na takowego zezwolenie
> (śmieszny i chory przepis). Więc jeśli nie masz papierka to z możesz
> udać się z dowodem zakupu do urzędu i go sobie zarejestrować.
Po grupie dyskusyjnej raczej do nich nie dotrą. Po Allegro to już co innego.
Z dowodem zakupu akurat nie zarejestruje, bo do października 2004 roku
była tzw. amnestia, i do tego czasu można było zarejestrować żółwia na
oświadczenie woli. Po tym terminie już tylko na CITES, który należy
otrzymać wraz z żółwiem.
Oczywście można opowiedzieć bajkę o znalezieniu żółwia, ale wtedy raczej
każą go oddać do zoo. Akurat teraz gady mają w zoo całkiem przyzwoite
warunki, więc przynajmniej jak to było za Gucwińskich nie męczą się.
--
* Mimo wysokich kosztów, życie jest nadal bardzo popularne...
* Pozdrawiam, sez.
* mail: http://cerbermail.com/?hHgQBdOOrK
* GyGY: 1327427
Czyli co - trzeba znalezc posiadacza zarejestrowanego zolwia ... i
rozmnozyl sie ? :-)
J.