--
Michał Zieliński
--
Pozdrawiam
Pooh
Oryginalne koszulki na lato:
http://www.pooh.priv.pl/ http://butik.pl/pooh01/
> Czy jad±c/wracaj±c z pracy, tudzie¿ spaceruj±c sobie po mie¶cie
> napotykacie na niezwykle charakterystyczne osoby, które rzucaj±
> siê w oczy i stanowi± o "kolorycie" danego miejsca?
1. Król Rynku
2. Człowiek, który gra na Ostrowie na flecie, z takim małym pieskiem
3. Panie z baru Mewa
--
bartek
Mieszkał na podwórku obok mojego. Od dziecka miał manię na punkcie
rowerów. Nigdy nie widziałem go żeby chodził, zawsze jechał na rowerze
i zawsze jakimś dziwnym, np. dorobione amortyzatory do wigry kiedy
jeszcze nikt nawet o tym nie myślał (amory w rowerze). I zawsze tak
samo wyglądał :-)
Pozdrawiam.
> Np. na
> pl. Grunwaldzkim można spotkać kolesia jeżdżącego na pojeździe,
> które z wyglądu przypomina skrzyżowanie roweru i statku kosmicznego.
chłe chłe, jeżdżę tamtedy do pracy codziennie, często koleś jedzie ta samą
ulicą. maniakalnie ludzie fotografują go aparatami w komórkach, z samochodów
oczywiście. To osobliwośc, przyznaję :-)
pozdr
satia
Dziadek obwieszony kolorowymi, błyszczącymi wstążkami, kapslami i innymi
śmieciami przeskakujący z nogi na nogę w Rynku najczęściej w czasie różnych
imprez masowych.
Babcia łażąca w okolicach Kuźniczej i Nankiera - "Proszę o pomoc - zbieram
na zastrzyki" (od lat identyczna intonacja - zawsze się uśmiecham, bo
wyobrażam sobie babcię-narkomankę zbierającą na działkę).
P.
> 3. Panie z baru Mewa
A co w nich takiego osobliwego ?:>
--
Pozdrawiam bAkS
GG#351802
O, dopiero teraz doczytałem Twojego posta do końca i doszedłem do wniosku,
że piszemy o tej samej osobie :)
A poza nimi:
"Andrzejek" z Biskupina - siwy pan gadający ni to do siebie, ni to do
przechodniów.
"Rudy" z ul. Kochanowskiego - pamiętam go od dzieciństwa, bo tam mieszkałem.
Biega w czerwonej czapce za samochodami. Tj. biega po chodniku albo pasie
zieleni dzielącym jezdnie i jak przejeżdża samochód, to robi gest
przypominający 'puszczanie kaczek' (tak jakby rzucał kamykiem w samochód).
"Krzysiu" vel "Samolocik" - także z okolic Kochanowskiego. Gość zachowujący
się jak pijany (być może czasem był pijany), wchodzący do sklepu i
puszczający do ekspedientek takie wiązanki, że scenarzysta "Psów" by
lepszych nie wymyślił. Łaził sobie po ulicach wygięty do tyłu, z prostą,
wysuniętą do tyłu jedną ręką (stąd "samolocik") i bluzgał na przechodniów
(przy tym był całkowicie niegroźny - a wręcz pomocny, potrafił np. przekopać
ogródek czy zgrabić liście - oczywiście non stop bluzgając).
P.
> A co w nich takiego osobliwego ?:>
Moze osobliwe nie sa (na pewno nie bardziej niz klienci) ale jak dla mnie
to "niezwykle charakterystyczne osoby". Gdy tylko dan mi jest mieszkać na
śródmiesciu to widuję je średnio 3 razy w tygodniu.
--
bartek
Strasliwy, obrzydliwy babsztyl grasujacy na Swidnickiej, od lat
agresywnie zadajacy "zlotowke na jedzienie...."
Pozdrawiam
Sir Piernik
oj trafić na niego w tramwaju to przerąbana sytuacja :) przez całą trase
siedzi za toba i "przepraszam czy to dziesiątka ?? ale na pewno to
dziesiątka ??"
a jak go olewasz a nie w humorze to jeszsze przez głowe pacnie :)
pzdr.
Staff
Tomek
Starszy pan, żebrak, zawsze ze swoim psem siedzący przy sklepie rybnym
na Jedności Narodowej. Na wroclaw.dolny.slask.pl było nawet zdjęcie, ale
coś znaleść nie mogę. Ostatnimi czasy jednak go już nie widze.
Może to jest pewna choroba ale zapomniałem jej nazwy. Polega ona na tym że
człowiek działa pod wpływem bardzo silnego przymusu, robiąc rzeczy których
sam się obawia albo nie chce ich wykonywać. Np. chce być miły dla ludzi i
boi się przeklinać na nich ale przymus sprawia że bluzga. Albo goli się i
wiadomo że trzeba uważać żeby się nie zaciąć - to on pod wpływem przymusu
sam się zatnie. Wychodzi na zewnątrz - chce wyglądać schludnie ale na
przekór swoim chęciom wyleje przed wyjściem kawę na ubranie... Kiedyś był
wywiad z człowiekiem cierpiącym na tę chorobę w "Rozmowach w Toku" -
gościowi co chwilę wyrywały się słowa "jebać" itp. - straszna choroba..
--
Neo[EZN] - GG: 1420038
http://wroclaw.dolny.slask.pl
Dolny Śląsk na fotografii
Kilka lat temu przez moją ulicę (Oficerska) co niedzielę przechodziła
nawiedzona babcia. Szła ona zapewne do pobliskiego kościoła, była elegancko
ubrana ale jej zachowanie nie było normalne. Bardzo głośno krzyczała o tym
że nas wszystkich szatan do piekła weźmie, że będzie apokalipsa itp... - tak
po prostu do nikogo. Taka "religijnie pierdyknięta".
Kiedyś w moich rejonach (Gajowicka, Krucza, Pretficza) kręciła się babcia
zwana przez tubylców Peweksiarą. Ubrana była jak cyganka a nawet gorzej -
jakieś takie szmaty, ostry makijaż, korale itp... Gdy byłem dzieciakiem to z
kolegami zawsze na jej widok krzyczeliśmy "PEWEKSIARA!!!!" /hehe ale te
dzieci okrutne :)/ - a ona wydzierała się "Jaka Peweksiara!!! Ja do żadnego
Peweksu nie chodzę!!!" /a było to pod koniec lat 80. i na początku 90./
http://www.wroclaw.hydral.com.pl/003574,foto.html
Ten?
> Na Szewskiej od 5 lat starsza kobieta, prosząc w ten sam sposób o
> "pieniądze na lekarstwa".
Jeśli mowa o tej rozczochrana to wcześniej brała na dziecko ale jej
wyrosło.
--
Olgierd
||| gsm: 502DEFUNK ||| listel: olgierd(nana)post(kropa)pl ||| JID:
olg...@jabber.org ||| gg: 3657597 |||
> Dziadek obwieszony kolorowymi, błyszczącymi wstążkami, kapslami
To jest folklor a nie śmieci! ;-)
--
--
Tomasz "El_Chueco" Surowiec
GG: 559899
www: http://www.surowiec.org - Moja FotoGaleria
http://www.serafinka.surowiec.org - Moje Koteczki
e-mail: tom...@NOSPAM.surowiec.org
A kojarzycie może gościa, który siedzi też koło poczty na rynku na
elektrycznym wózku inwalidzkim i robi wyklejanki z włóczki ?
> Łaził sobie po ulicach wygięty do tyłu, z prostą,
> wysuniętą do tyłu jedną ręką (stąd "samolocik") i bluzgał na przechodniów
> (przy tym był całkowicie niegroźny - a wręcz pomocny, potrafił np. przekopać
> ogródek czy zgrabić liście - oczywiście non stop bluzgając).
"Samolot" ma zespół Tourette'a. Przeklina bezwiednie. Chociaż
nie, nie bezwiednie, bo on o tym wie, ale nie może nad tym zapanować.
--
pozdrowienia, Meteusz
__________________________________________________________________
Rzeczywiście, pokaz jak pokaz, ale z koszykówką i sportem ma
to już coraz mniej wspólnego. Trochę w tym cyrku, trochę zabawy,
a najwięcej robienia z nas tak zwanego "Tata wariata".
"Lenin" a tym bardziej Kozak to nie osobliwosci a artysci uliczni.
Kozak ostatnio byl na BuskerBusie, swoja droga bardzo mily czlowiek.
Ciekawostka jest tez inny artysta uliczny, chodzi mi o tego Anglika z
magnetofonem (kiedys byl o nim artykul w GW), tez wystepowal na BuskerBusie.
gALL
--
"po co mi mózg - mam cyfrówkę"
-----------------------------
http://www.fotogalleria.info
uriuk
> Strasliwy, obrzydliwy babsztyl grasujacy na Swidnickiej, od lat
> agresywnie zadajacy "zlotowke na jedzienie...."
Hmm, nie wiem czy masz na mysli taka staruszkę...
Na poczatku grzecznie prosi, ale potrafi byc bardzo niemiła.
Kiedyś mnie zaczepiła, więc wysypałem jej zawartośc kieszeni,
ale okazało się, że to za mało i zostałem zwyzywany okrutnie.
--
Pozdrawiam, PawcioO
Zależy jak interpretować 'osobliwości' - ja to zrozumiałem jako nietypowych
ludzi przyciągających uwagę. Kozak i Anglik niewiątpliwie takimi są.
P.
Pawie Oczko aka Jasiu spod PeDeTu. Lokalna gwiazda żebraczego
stadła. Miał charakterystyczną fizys; defekt polegał na bardzo
wyłupiastych oczach, z czego jedno było sztuczne (sic!), i
połączonych czymś w rodzaju błony pławnej palców u nóg i rąk.
Ludziom siedzącym w ogródkach lubił wkładać owe błoniaste palce
do piwa albo talerza z jedzeniem - ktoś kiedyś pisał, że jeden
delikwent zjadł to następnie na oczach Jasia, co wywołało niemałe
zdumienie, ale to już może być urban legend :>
Ten rzeczywiście jest charakterystyczny :-)
A wiecie gdzie go ostatnio spotkałem? Na Pragauerstrasse w Dreźnie :-)))
--
pozdrawiam
Waldek Brygier
www.naszesudety.pl - Prawie wszystko o Sudetach. Zapraszam!
mój e-mail: kliknij na http://cerbermail.com/?qVvHiHNwHr - GG 415880
--
Pozdrawiam
Pooh
Oryginalne koszulki na lato:
http://www.pooh.priv.pl/ http://butik.pl/pooh01/
A czy starszego pana, ktory pomaga w pubach zbierac szklanki i sprzatac tez
mozna zaliczyc do osobliwosci? Taki siwy w okularach gosc Kiedys (jakies 5-7
lat temu) przychodzil do Alibii, teraz widuje go na rynku i czasem na dworcu
kolejowym. W knajpach chyba nie jest zatrudniany bo obsluga go olewa. On
chodzi, zbiera szklanki, sciera stoly itp. zawsze jakos ladnie ugrany
chociaz czasem smierdzacy. Zagadniety za lyka piwka recytuje wiersze po
rosyjsku, mowi tez chyba po angielsku i niemiecku. Mieszka chyba gdzies na
zaciszu.
Znacie go?
Pozdrawiam
Piter
Pozdrawiam
--
Arti
A tańczący na Rynku gałgankowy dziadek pracuje ponoć (lub pracował
kiedyś, nie tak całkiem dawno) w zieleni miejskiej
Może to taka "migracja osobliwości"? Ja się kiedyś nieźle zdziwiłem, gdy
zobaczyłem pewną panią z na odwrót zginającymi się kolanami w Opolu, podczas
gdy niewile wcześniej widziałem ja na dworcu w rumuńskiej wiosce.
--
___________________________________________MAT________
>Czy jadąc/wracając z pracy, tudzież spacerując sobie po mieście
>napotykacie na niezwykle charakterystyczne osoby, które rzucają
>się w oczy i stanowią o "kolorycie" danego miejsca? Np. na
>pl. Grunwaldzkim można spotkać kolesia jeżdżącego na pojeździe,
>które z wyglądu przypomina skrzyżowanie roweru i statku kosmicznego.
Mi sie przypomina pewna bardzo zgarbiona starsza pani zebrajaca
wlasciwie codziennie na Dworcu Glownym. Czesto spotykam ja na Pereca
zmierzajaca w strone przystanku tramwajowego, przypuszczam ze mieszka w
tych okolicach.
Jest tez na Pereca facet, ktory praktycznie non stop wyglada z okna
swego mieszkania na parterze w jednej z tych kamienic kolo lodziarni.
Gosc sprawia wrazenie jakby prowadzil tam jakis biznes - zastanawialismy
sie ze znajomymi czy czasem nie pedzi bimbru :)
pozdrawiam, lukasz
> 2. Człowiek, który gra na Ostrowie na flecie, z takim małym pieskiem
Jakies 2-3 lata temu widzialem go jesienia na Ostrowie w stanie mocno
"zejsciowym", wygladalo na to ze juz wiosny moze nie dociagnac a tu
prosze, wyciagnal sie :-)
--
Ziemo
[WRO][MuShellka]
ziemo małpa mushellka org
gg #3520686
"Tramwajarz" - nie pamietam wlasciwej ksywki, na 1 Maja przeklada
zwrotnice i zagaduje motorniczych
--
Ziemo
Byl jeszcze Franek, ktory mial rzekomo ulec wypadkowi na lotnisku.
ps. ale ten temat juz byl - poszukajcie w archiwum o Urban Legends.
--
Olleo
czesto na Krzykach widac jeszcze Marynarza (gosc kolo 70-80tki, wyprostowany
jak struna, w garniturze a'la mundur, laseczka i nienagannie przystrzyzonymi
wasami i broda) przechadzajacego sie chodnikami. Swoja droga chcialbym w
jego wieku zachowac taka klase i postawe =)
--
Olleo
któż to taki?
> 3. Panie z baru Mewa
gdzie jest ten slynny bar mewa (dokladne polozenie)? czy naprawde nie warto
tam jesc? koles mi cos kiedys o nim wspominal, ze jest to "stolowka
studencka", ale jak tam jest to zobacz sobie i sprawdz smiejac sie pod
nosem - tak mowil, wiec?
-------------------------
http://dla.wroclawia.com
>> 1. Król Rynku
> któ¿ to taki?
Tadeusz Złotorzycki; film tvp o nim do sciagniecia z
http://hyperreal.info/tadeusz/
>> 3. Panie z baru Mewa
> gdzie jest ten slynny bar mewa (dokladne polozenie)? czy naprawde nie
> warto tam jesc?
Bar Mewa jest między mostem uniwersyteckim a Dubois. Nie warto tam jesc?
Toz to najlepszy bar mleczny w miescie. Jak dzisiaj zamowilem schab
zawijany to mi sie sam w ustach rozpuszczal. Polecam tez pierogi i
nalesniki z rodzynkami. Ceny nizsze niż w Misiu a porcje chyba większe.
A tak swoją drogą to się machnąłem bo myślałem o barze Duet na
Nowowiejskiej, gdzie są o wiele bardziej charakterystyczne panie, a
napisałem Mewa. Obojętnie kiedy się przyjdzie są te same kobity. Piątek i
światek. Do tego Duet jest tańszy niż Mewa i ciekawsi ludzie do niego
przychodzą.
pozdrawiam
--
bartek
moglby ktos go bardziej okreslic, bo jakos nie kojarze o kogo chodzi
------
http://dla.wroclawia.com
>Dziadek obwieszony kolorowymi, błyszczącymi wstążkami, kapslami i innymi
>śmieciami przeskakujący z nogi na nogę w Rynku najczęściej w czasie różnych
>imprez masowych.
Taki wrocławski lajkonik? 8)
Warto jeszcze nadmienić, że ma pluszowego miśka zamontowanego na patyczku,
takie berło.
Pozdrawiam,
KT
--
__ __.---------------------------------------------------------------.__
(oo) | (A)bort, (R)etry, (T)ake down entire network? |
/ \/ \ | |
`V__V' `--.__penguin_#128720______________________________________________.--'
> Czy jad�c/wracaj�c z pracy, tudzie� spaceruj�c sobie po mie�cie
> napotykacie na niezwykle charakterystyczne osoby...
Pewnie. Jest ich kilka co najmniej.
Wspominane już tu i nie wspominane:
- zgarbiona babinka na dworcu
- babcia "mandolinka"
- "Tuptuś" w tramwaju (gościu, co w tramwaju chodził i
charakterystycznie tupał, zbierał na coś tam na kartce miał napisane)
- Andrzejek(??) tak siwy facet, pytający ciągle"przepraszam, czy to jest
czwórka?"
- kolorowy obwieszony dziadek na imprezach, często widywany na dworcu
- babcia chodząca po ulicach i wołająca "na jedzenie", dość niewyraźnie
- gościu od wajchy i zwrotnicy na placu 1 Maja...
- gość na wózku sprzedający wyszywanki
- niewidoma śpiewająca wysokim głosem (Rynek, przejście podziemne pl. 1
Maja)
- Anglik z magnetem
- Lenin
- trochę figur Arlekinów (kobita i facet, kobita-Arlekin, facet - taki
złoty)
- Jasiu "pawie oczko", ale go już nie ma
To tyle z moich obserwacji.
> --
> Micha� Zieli�ski
--
Szanowanko!
McKey
May the synth be with you, always
1. koleś w śmieciach na imprezach masowych, zazwyczaj artysci nie lubia sie
do niego przyznawac, dla mnie osobicie nie reprezentuje soba wyzszego
poziomu, czy ktos wie o nim coś wiecej?
2. anglik z magnetofonem na rynku
3. koieta okolo 50-tki w siwych wlosach z opaska, wygladajaca niczym dzieci
kwiaty, najczesciej spotykana w okolicy rejmonta
4. facet zagadujacy w tramwajach a przedewszystkim osiedlu na ktorym mieszka
czyli szczepinie (slubicka), wbrew pozorom bardzo mily ale gadajcy do ludzi
niezrozumiale slowa
5. szczepin, starszy dziadek ktory podchodzi do ludzi siedzacych na lawkach
i zaczyna opowiadac dowcipy, zazwyczaj o pierdzeniu, zazwyczaj adorujacy
kobiety, zazwyczaj podchodzi (niepamieta ze juz kiedys bylem w grupie i ze
mna romawial) i mowi "czy moze pani oddac ten kluczyk?", po czasie okazuje
sie ze jest to kluczyk do jej serca (ciekawe czy nie trafil nigdy na faceta
ktory dal mu w morde za teksty jakie powiedzial do jej kobiety)
6. kasyno na pilsudskiego - czlowiek po 80, ktory tam "mieszka", mieszka bo
do domu idzie sie tylko przespac, ma tam wszystkie niezbedne do zycia
przedmioty, pije parzona kawe z 8 czubatych lyzeczek w swoim wieku - to jest
po prostu jego mieszkanie
7. bukmacherka we wroclawiu - dawno temu kiedy gralem stalym bywalecem
wroclawskich zakladow sportowych (w roznych miejscach) byl niski facet w
srednim wieku z czapeczka ORLANDO - to byl chyba czlowiek najbardziej
zorientowany w swoim fachu
jesli ktos zna kogos to niech sie wypowie
jest jeszcze gosc na gruby gosc na wozku z dwoma wilczuro-kundlami siedzacy
pod sklepami i groznym glosem obwieszczajacy: ZBIERAM NA JEDZENIE!!
Czasem mozna go zobaczyc pod wieczor jak powozi swoim wozkiem inwalidzkim (a
w zaprzegu owe psy).
--
Olleo
w tramawajach mniej więcej na trasie Nowowiejska- dworzec gł. PKP* czasami
można spotkać dość charakterystyczną babcię. Pomarszczona, przygarbiona, ale
na propozycję żeby usiadła człowiek słyszy "ooo, nie, ja muszę stać żeby
mnie wszyscy dobrze słyszeli" i zaczyna się- pani informuje cały tramwaj np.
o inwazji Chińczyków na Wrocław, o porwaniu przez nich prezydenta
Dutkiewicza, o materiałach wybuchowych w centrum Wrocka itd w tych
klimatach. Nawet ciekawie jej to wychodzi ;)))
*- ok, ja ją przynajmniej tylko w tej okolicy widywałam.
pozdr
Asiek
Pozdrawiam,
Agata W.
Taaaak :)
P.
s_s
> To jest folklor a nie śmieci! ;-)
Na slowianski nie wyglada wiec raczej smieci :P
--
<a href="http://www.spreadfirefox.com/?q=affiliates&id=0&t=1">Get
Firefox!</a>
gg 1017982 erazmus|AT|tlen.pl
> /hehe ale te
> dzieci okrutne :)/
Tak Ci zostalo do dzisiaj :)
"przepraszam czy to 10tka?"
CanoE
_____________________________________
Time is on my side
kozak nie jest wroclawski... widzialam jego zdjecia zrobione w gdansku
i innych miastach.. pewnie jezdzi sobie po calym kraju i zarabia
Nie jest to przypadkiem Syndrom Tourette'a ?
Cały czas sie zastanawiam czy on tylko podkład ma nagrany na tym
magnetofonie czy całe utwory i spiewa z totalnego "plejbeku" ;)
Czasem jeszce siedzi obok przychodni na piłsudzkiego.
To jest to (zespół Tourette'a).
--
Neo[EZN] - GG: 1420038
http://wroclaw.dolny.slask.pl
Dolny Śląsk na fotografii
> To jest to (zespół Tourette'a).
Podobny - acz IMHO silniejszy - przebieg ma hebefrenia.
--
Olgierd
||| gsm: 502DEFUNK ||| listel: olgierd(nana)post(kropa)pl ||| JID:
olg...@jabber.org ||| gg: 3657597 |||
to chyba on kiedys urzedowal w Barakudzie (obecnie chyba Dobre czasy)
pamietam ze na poczatku oproznial popielniczki i zbieral szklanki... a
gdzies kolo polnocy tak sie rozkrecil ze tanczyl przy takiej kolumnie
- pokaz prawie jak taniec na rurce :)
Ja go widziałem na targu na Niskich Łąkach - pewnie tam dorabia po
tygodniu spędzonym w urzędach. A przyznam że ma bardzo
charakterystyczny głos, dalej mi siedzi w głowie.
Wojtek
--
cyphelf()