Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

Wrocławskie osobliwości

54 views
Skip to first unread message

Michał Zieliński

unread,
Aug 16, 2005, 2:02:11 PM8/16/05
to
Czy jadąc/wracając z pracy, tudzież spacerując sobie po mieście
napotykacie na niezwykle charakterystyczne osoby, które rzucają
się w oczy i stanowią o "kolorycie" danego miejsca? Np. na
pl. Grunwaldzkim można spotkać kolesia jeżdżącego na pojeździe,
które z wyglądu przypomina skrzyżowanie roweru i statku kosmicznego.
Swego czasu częstym gościem w tym rejonie był też chory
na zespół Downa żebrak, który z wyciągniętą ręką i wysuniętym
językiem podchodził do każdego z nadzieją na parę groszy...
Na Szewskiej od 5 lat starsza kobieta, prosząc w ten sam sposób o
"pieniądze na lekarstwa".

--
Michał Zieliński


Pooh

unread,
Aug 16, 2005, 2:10:11 PM8/16/05
to
Użytkownik "Michał Zieliński" <zio...@siospamerzepoczta.onet.pl> napisał w
wiadomości news:ddt9ne$bqc$1...@nemesis.news.tpi.pl...

> Np. na
> pl. Grunwaldzkim można spotkać kolesia jeżdżącego na pojeździe,
> które z wyglądu przypomina skrzyżowanie roweru i statku kosmicznego.
I motoru trochę :>
Gdzieś mam jego fotkę, ale telefonem z auta zrobioną :> więc tak jakbym jej
nie miał.
Ktoś wi co to za magik? Miałem nawet pytać kiedyś na grupie.


--
Pozdrawiam
Pooh
Oryginalne koszulki na lato:
http://www.pooh.priv.pl/ http://butik.pl/pooh01/

b-i

unread,
Aug 16, 2005, 2:15:43 PM8/16/05
to
Dnia Tue, 16 Aug 2005 20:02:11 +0200, Michał Zieliński
<zio...@siospamerzepoczta.onet.pl> napisał:

> Czy jad±c/wracaj±c z pracy, tudzie¿ spaceruj±c sobie po mie¶cie
> napotykacie na niezwykle charakterystyczne osoby, które rzucaj±
> siê w oczy i stanowi± o "kolorycie" danego miejsca?
1. Król Rynku
2. Człowiek, który gra na Ostrowie na flecie, z takim małym pieskiem
3. Panie z baru Mewa

--
bartek

seba

unread,
Aug 16, 2005, 2:30:28 PM8/16/05
to
Michał Zieliński napisał(a):

> Czy jadąc/wracając z pracy, tudzież spacerując sobie po mieście
> napotykacie na niezwykle charakterystyczne osoby, które rzucają
> się w oczy i stanowią o "kolorycie" danego miejsca? Np. na
> pl. Grunwaldzkim można spotkać kolesia jeżdżącego na pojeździe,
> które z wyglądu przypomina skrzyżowanie roweru i statku kosmicznego.

Mieszkał na podwórku obok mojego. Od dziecka miał manię na punkcie
rowerów. Nigdy nie widziałem go żeby chodził, zawsze jechał na rowerze
i zawsze jakimś dziwnym, np. dorobione amortyzatory do wigry kiedy
jeszcze nikt nawet o tym nie myślał (amory w rowerze). I zawsze tak
samo wyglądał :-)
Pozdrawiam.

satia

unread,
Aug 16, 2005, 2:40:28 PM8/16/05
to

Użytkownik "Michał Zieliński" <zio...@siospamerzepoczta.onet.pl>


> Np. na
> pl. Grunwaldzkim można spotkać kolesia jeżdżącego na pojeździe,
> które z wyglądu przypomina skrzyżowanie roweru i statku kosmicznego.

chłe chłe, jeżdżę tamtedy do pracy codziennie, często koleś jedzie ta samą
ulicą. maniakalnie ludzie fotografują go aparatami w komórkach, z samochodów
oczywiście. To osobliwośc, przyznaję :-)

pozdr
satia


Paszczak

unread,
Aug 16, 2005, 2:51:32 PM8/16/05
to

Dziadek obwieszony kolorowymi, błyszczącymi wstążkami, kapslami i innymi
śmieciami przeskakujący z nogi na nogę w Rynku najczęściej w czasie różnych
imprez masowych.

Babcia łażąca w okolicach Kuźniczej i Nankiera - "Proszę o pomoc - zbieram
na zastrzyki" (od lat identyczna intonacja - zawsze się uśmiecham, bo
wyobrażam sobie babcię-narkomankę zbierającą na działkę).

P.

bAkS

unread,
Aug 16, 2005, 2:57:39 PM8/16/05
to
Po ciężkich namysłach: b-i napisał(a):

> 3. Panie z baru Mewa

A co w nich takiego osobliwego ?:>

--
Pozdrawiam bAkS
GG#351802

Paszczak

unread,
Aug 16, 2005, 2:58:42 PM8/16/05
to
Paszczak <szcz...@huga.pl> wrote:

> "Michał Zieliński" <zio...@siospamerzepoczta.onet.pl> wrote:
> > Na Szewskiej od 5 lat starsza kobieta, prosząc w ten sam sposób o
> > "pieniądze na lekarstwa".
>
> Babcia łażąca w okolicach Kuźniczej i Nankiera - "Proszę o pomoc - zbieram
> na zastrzyki" (od lat identyczna intonacja - zawsze się uśmiecham, bo
> wyobrażam sobie babcię-narkomankę zbierającą na działkę).

O, dopiero teraz doczytałem Twojego posta do końca i doszedłem do wniosku,
że piszemy o tej samej osobie :)

A poza nimi:

"Andrzejek" z Biskupina - siwy pan gadający ni to do siebie, ni to do
przechodniów.

"Rudy" z ul. Kochanowskiego - pamiętam go od dzieciństwa, bo tam mieszkałem.
Biega w czerwonej czapce za samochodami. Tj. biega po chodniku albo pasie
zieleni dzielącym jezdnie i jak przejeżdża samochód, to robi gest
przypominający 'puszczanie kaczek' (tak jakby rzucał kamykiem w samochód).

"Krzysiu" vel "Samolocik" - także z okolic Kochanowskiego. Gość zachowujący
się jak pijany (być może czasem był pijany), wchodzący do sklepu i
puszczający do ekspedientek takie wiązanki, że scenarzysta "Psów" by
lepszych nie wymyślił. Łaził sobie po ulicach wygięty do tyłu, z prostą,
wysuniętą do tyłu jedną ręką (stąd "samolocik") i bluzgał na przechodniów
(przy tym był całkowicie niegroźny - a wręcz pomocny, potrafił np. przekopać
ogródek czy zgrabić liście - oczywiście non stop bluzgając).

P.

b-i

unread,
Aug 16, 2005, 3:03:47 PM8/16/05
to
Dnia Tue, 16 Aug 2005 20:57:39 +0200, bAkS <baks[usun_to]@sisco.pl>
napisał:

> A co w nich takiego osobliwego ?:>

Moze osobliwe nie sa (na pewno nie bardziej niz klienci) ale jak dla mnie
to "niezwykle charakterystyczne osoby". Gdy tylko dan mi jest mieszkać na
śródmiesciu to widuję je średnio 3 razy w tygodniu.

--
bartek

Sir Piernik

unread,
Aug 16, 2005, 3:16:32 PM8/16/05
to
Michał Zieliński napisał:
...>8

> napotykacie na niezwykle charakterystyczne osoby,

Strasliwy, obrzydliwy babsztyl grasujacy na Swidnickiej, od lat
agresywnie zadajacy "zlotowke na jedzienie...."

Pozdrawiam
Sir Piernik

jaQbek

unread,
Aug 16, 2005, 3:21:29 PM8/16/05
to
> "Andrzejek" z Biskupina - siwy pan gadający ni to do siebie, ni to do
> przechodniów.
Chyba kojarzę tego jegomościa - mieszkałem na studiach na Biskupinie i
widywałem go często w rejonie przychodni na Olszewskiego - wyglądał na
chorego psychicznie, przychodził zawsze do sklepu z odliczonymi pieniędzmi
od matki. Czy to ten sam koleś?
Pamiętam też żebraka z przejścia podziemnego na Świdnickiej, zwanego
"tańczący z wilkami". Siedział zawsze ze swoim psem. Czy ten gościu jeszcze
żyje, bo to było z ładnym 5 lat temu, a ostatnio jak bywam we Wrocławiu to
go nie widuję.


Staff

unread,
Aug 16, 2005, 3:59:32 PM8/16/05
to

Użytkownik "Paszczak" <szcz...@huga.pl> napisał w wiadomości
news:ddtd12$ioo$4...@proxy.provider.pl...

> A poza nimi:
>
> "Andrzejek" z Biskupina - siwy pan gadający ni to do siebie, ni to do
> przechodniów.
>

oj trafić na niego w tramwaju to przerąbana sytuacja :) przez całą trase
siedzi za toba i "przepraszam czy to dziesiątka ?? ale na pewno to
dziesiątka ??"
a jak go olewasz a nie w humorze to jeszsze przez głowe pacnie :)

pzdr.
Staff


Tomek

unread,
Aug 16, 2005, 4:18:31 PM8/16/05
to
Babka z bloku na ul.Orzechowej. Bardzo czesto otwiera okno na osciez i przez
30min daje taki pokaz laciny(absolutnie do powietrza:), ze nie jeden menel
moze sie od niej uczyc poprawnej laciny:)

Tomek


Adam3k

unread,
Aug 16, 2005, 4:19:48 PM8/16/05
to
Michał Zieliński wrote:
> Czy jadąc/wracając z pracy, tudzież spacerując sobie po mieście
> napotykacie na niezwykle charakterystyczne osoby, które rzucają
> się w oczy i stanowią o "kolorycie" danego miejsca?

Starszy pan, żebrak, zawsze ze swoim psem siedzący przy sklepie rybnym
na Jedności Narodowej. Na wroclaw.dolny.slask.pl było nawet zdjęcie, ale
coś znaleść nie mogę. Ostatnimi czasy jednak go już nie widze.

Neo[EZN]

unread,
Aug 16, 2005, 4:42:40 PM8/16/05
to
Paszczak wrote:
> tyłu, z prostą, wysuniętą do tyłu jedną ręką (stąd "samolocik") i
> bluzgał na przechodniów (przy tym był całkowicie niegroźny - a wręcz
> pomocny, potrafił np. przekopać ogródek czy zgrabić liście -
> oczywiście non stop bluzgając).

Może to jest pewna choroba ale zapomniałem jej nazwy. Polega ona na tym że
człowiek działa pod wpływem bardzo silnego przymusu, robiąc rzeczy których
sam się obawia albo nie chce ich wykonywać. Np. chce być miły dla ludzi i
boi się przeklinać na nich ale przymus sprawia że bluzga. Albo goli się i
wiadomo że trzeba uważać żeby się nie zaciąć - to on pod wpływem przymusu
sam się zatnie. Wychodzi na zewnątrz - chce wyglądać schludnie ale na
przekór swoim chęciom wyleje przed wyjściem kawę na ubranie... Kiedyś był
wywiad z człowiekiem cierpiącym na tę chorobę w "Rozmowach w Toku" -
gościowi co chwilę wyrywały się słowa "jebać" itp. - straszna choroba..
--
Neo[EZN] - GG: 1420038
http://wroclaw.dolny.slask.pl
Dolny Śląsk na fotografii

Neo[EZN]

unread,
Aug 16, 2005, 4:49:16 PM8/16/05
to
Michał Zieliński wrote:
> Czy jadąc/wracając z pracy, tudzież spacerując sobie po mieście
> napotykacie na niezwykle charakterystyczne osoby, które rzucają
> się w oczy i stanowią o "kolorycie" danego miejsca? Np. na

Kilka lat temu przez moją ulicę (Oficerska) co niedzielę przechodziła
nawiedzona babcia. Szła ona zapewne do pobliskiego kościoła, była elegancko
ubrana ale jej zachowanie nie było normalne. Bardzo głośno krzyczała o tym
że nas wszystkich szatan do piekła weźmie, że będzie apokalipsa itp... - tak
po prostu do nikogo. Taka "religijnie pierdyknięta".

Kiedyś w moich rejonach (Gajowicka, Krucza, Pretficza) kręciła się babcia
zwana przez tubylców Peweksiarą. Ubrana była jak cyganka a nawet gorzej -
jakieś takie szmaty, ostry makijaż, korale itp... Gdy byłem dzieciakiem to z
kolegami zawsze na jej widok krzyczeliśmy "PEWEKSIARA!!!!" /hehe ale te
dzieci okrutne :)/ - a ona wydzierała się "Jaka Peweksiara!!! Ja do żadnego
Peweksu nie chodzę!!!" /a było to pod koniec lat 80. i na początku 90./

Neo[EZN]

unread,
Aug 16, 2005, 4:44:16 PM8/16/05
to
Adam3k wrote:
> Starszy pan, żebrak, zawsze ze swoim psem siedzący przy sklepie rybnym
> na Jedności Narodowej. Na wroclaw.dolny.slask.pl było nawet zdjęcie,
> ale coś znaleść nie mogę. Ostatnimi czasy jednak go już nie widze.

http://www.wroclaw.hydral.com.pl/003574,foto.html

Ten?

Olgierd

unread,
Aug 16, 2005, 4:54:45 PM8/16/05
to
Był 16 sierpień 2005 20:02, kiedy tajemnicza osoba przedstawiająca się
jako Michał Zieliński powiedziała:

> Na Szewskiej od 5 lat starsza kobieta, prosząc w ten sam sposób o
> "pieniądze na lekarstwa".

Jeśli mowa o tej rozczochrana to wcześniej brała na dziecko ale jej
wyrosło.

--
Olgierd
||| gsm: 502DEFUNK ||| listel: olgierd(nana)post(kropa)pl ||| JID:
olg...@jabber.org ||| gg: 3657597 |||

Olgierd

unread,
Aug 16, 2005, 4:57:12 PM8/16/05
to
Był 16 sierpień 2005 20:51, kiedy tajemnicza osoba przedstawiająca się
jako Paszczak powiedziała:

> Dziadek obwieszony kolorowymi, błyszczącymi wstążkami, kapslami

To jest folklor a nie śmieci! ;-)

El_Chueco

unread,
Aug 16, 2005, 5:21:03 PM8/16/05
to
A pamieta ktos "lenina" - albo babcie grajaca na dwustrunowej gitarze przed
poczta na rynku? Albo "kozaka" kolo ratusza?

--
--
Tomasz "El_Chueco" Surowiec
GG: 559899
www: http://www.surowiec.org - Moja FotoGaleria
http://www.serafinka.surowiec.org - Moje Koteczki
e-mail: tom...@NOSPAM.surowiec.org


jaQbek

unread,
Aug 16, 2005, 5:28:53 PM8/16/05
to

Użytkownik "El_Chueco" <ta...@NOASPAM.interia.pl> napisał w wiadomości
news:ddtlc3$kh3$1...@nemesis.news.tpi.pl...

>A pamieta ktos "lenina" - albo babcie grajaca na dwustrunowej gitarze przed
>poczta na rynku? Albo "kozaka" kolo ratusza?
>
Pamiętam tą babcię :) Jakoś tak przez mgłę pamiętam nawet, jak to się
zaczęło. Wówczas w tamtym miejscu na owej gitarze przygrywał jakiś student.
Babci cholernie się to podobało i codziennie przychodziła popatrzeć, jak on
gra. Któregoś razu student dał jej na chwilę tą gitarę i babcia zaczęła
brzdąkać. Wciągnęło ją tak, że w końcu koleś sprezentował babci tą gitarę.
Wówczas jednak miała jeszcze wszystkie struny :D

A kojarzycie może gościa, który siedzi też koło poczty na rynku na
elektrycznym wózku inwalidzkim i robi wyklejanki z włóczki ?


metti

unread,
Aug 16, 2005, 5:38:33 PM8/16/05
to
Postawiony/a przed Trybunałem Świętej Inkwizycji Paszczak po
przypiekaniu rozpaloną głownią raczył/a zeznać:

> Łaził sobie po ulicach wygięty do tyłu, z prostą,
> wysuniętą do tyłu jedną ręką (stąd "samolocik") i bluzgał na przechodniów
> (przy tym był całkowicie niegroźny - a wręcz pomocny, potrafił np. przekopać
> ogródek czy zgrabić liście - oczywiście non stop bluzgając).

"Samolot" ma zespół Tourette'a. Przeklina bezwiednie. Chociaż
nie, nie bezwiednie, bo on o tym wie, ale nie może nad tym zapanować.

--

pozdrowienia, Meteusz
__________________________________________________________________
Rzeczywiście, pokaz jak pokaz, ale z koszykówką i sportem ma
to już coraz mniej wspólnego. Trochę w tym cyrku, trochę zabawy,
a najwięcej robienia z nas tak zwanego "Tata wariata".

Klaudiusz "gALL"

unread,
Aug 16, 2005, 6:02:16 PM8/16/05
to
> A pamieta ktos "lenina" - albo babcie grajaca na dwustrunowej gitarze
przed
> poczta na rynku? Albo "kozaka" kolo ratusza?

"Lenin" a tym bardziej Kozak to nie osobliwosci a artysci uliczni.

Kozak ostatnio byl na BuskerBusie, swoja droga bardzo mily czlowiek.

Ciekawostka jest tez inny artysta uliczny, chodzi mi o tego Anglika z
magnetofonem (kiedys byl o nim artykul w GW), tez wystepowal na BuskerBusie.

gALL

--

"po co mi mózg - mam cyfrówkę"
-----------------------------
http://www.fotogalleria.info


uriuk

unread,
Aug 16, 2005, 6:08:46 PM8/16/05
to

Historycznie rzecz biorac najwieksza osobliwosca byl "Jasiu Pawie Oczko".
Niestety nie zyje od ladnych kilku lat, o czym donosily zreszta wroclawskie
gazety.


uriuk


PawcioO

unread,
Aug 16, 2005, 6:10:22 PM8/16/05
to
Sir Piernik wrote:

> Strasliwy, obrzydliwy babsztyl grasujacy na Swidnickiej, od lat
> agresywnie zadajacy "zlotowke na jedzienie...."

Hmm, nie wiem czy masz na mysli taka staruszkę...
Na poczatku grzecznie prosi, ale potrafi byc bardzo niemiła.
Kiedyś mnie zaczepiła, więc wysypałem jej zawartośc kieszeni,
ale okazało się, że to za mało i zostałem zwyzywany okrutnie.

--
Pozdrawiam, PawcioO

Paszczak

unread,
Aug 16, 2005, 6:17:49 PM8/16/05
to
"Klaudiusz \"gALL\"" <fotoga...@wywalto.wp.pl> wrote:
> "Lenin" a tym bardziej Kozak to nie osobliwosci a artysci uliczni.
>
> Kozak ostatnio byl na BuskerBusie, swoja droga bardzo mily czlowiek.
>
> Ciekawostka jest tez inny artysta uliczny, chodzi mi o tego Anglika z
> magnetofonem (kiedys byl o nim artykul w GW), tez wystepowal na BuskerBusie.

Zależy jak interpretować 'osobliwości' - ja to zrozumiałem jako nietypowych
ludzi przyciągających uwagę. Kozak i Anglik niewiątpliwie takimi są.

P.

El_Chueco

unread,
Aug 16, 2005, 6:21:46 PM8/16/05
to
A kto to byl?

metti

unread,
Aug 16, 2005, 7:14:58 PM8/16/05
to
Postawiony/a przed Trybunałem Świętej Inkwizycji El_Chueco po
przypiekaniu rozpaloną głownią raczył/a zeznać:
> A kto to byl?
>

Pawie Oczko aka Jasiu spod PeDeTu. Lokalna gwiazda żebraczego
stadła. Miał charakterystyczną fizys; defekt polegał na bardzo
wyłupiastych oczach, z czego jedno było sztuczne (sic!), i
połączonych czymś w rodzaju błony pławnej palców u nóg i rąk.
Ludziom siedzącym w ogródkach lubił wkładać owe błoniaste palce
do piwa albo talerza z jedzeniem - ktoś kiedyś pisał, że jeden
delikwent zjadł to następnie na oczach Jasia, co wywołało niemałe
zdumienie, ale to już może być urban legend :>

Waldek Brygier

unread,
Aug 17, 2005, 12:43:28 AM8/17/05
to
Klaudiusz "gALL" wrote:
> Ciekawostka jest tez inny artysta uliczny, chodzi mi o tego Anglika z
> magnetofonem (kiedys byl o nim artykul w GW), tez wystepowal na
> BuskerBusie.

Ten rzeczywiście jest charakterystyczny :-)
A wiecie gdzie go ostatnio spotkałem? Na Pragauerstrasse w Dreźnie :-)))

--
pozdrawiam
Waldek Brygier
www.naszesudety.pl - Prawie wszystko o Sudetach. Zapraszam!
mój e-mail: kliknij na http://cerbermail.com/?qVvHiHNwHr - GG 415880

Pooh

unread,
Aug 17, 2005, 1:49:13 AM8/17/05
to
Użytkownik "jaQbek" <nos...@adres.w.stopce> napisał w wiadomości
news:ddtlqj$9ul$1...@julia.coi.pw.edu.pl...

> A kojarzycie może gościa, który siedzi też koło poczty na rynku na
> elektrycznym wózku inwalidzkim i robi wyklejanki z włóczki ?
ANo siedzi, siedzi... Lat już wiele....
O ile się nie mylę mieszka gdzieś w okolicach Al. Piastów.


--
Pozdrawiam
Pooh
Oryginalne koszulki na lato:
http://www.pooh.priv.pl/ http://butik.pl/pooh01/

moze usun_@poczta.onet.pl Piter

unread,
Aug 17, 2005, 2:08:17 AM8/17/05
to

Użytkownik "Michał Zieliński" <zio...@siospamerzepoczta.onet.pl> napisał w
wiadomości news:ddt9ne$bqc$1...@nemesis.news.tpi.pl...

> Czy jadąc/wracając z pracy, tudzież spacerując sobie po mieście
> napotykacie na niezwykle charakterystyczne osoby, które rzucają
> się w oczy i stanowią o "kolorycie" danego miejsca?

A czy starszego pana, ktory pomaga w pubach zbierac szklanki i sprzatac tez
mozna zaliczyc do osobliwosci? Taki siwy w okularach gosc Kiedys (jakies 5-7
lat temu) przychodzil do Alibii, teraz widuje go na rynku i czasem na dworcu
kolejowym. W knajpach chyba nie jest zatrudniany bo obsluga go olewa. On
chodzi, zbiera szklanki, sciera stoly itp. zawsze jakos ladnie ugrany
chociaz czasem smierdzacy. Zagadniety za lyka piwka recytuje wiersze po
rosyjsku, mowi tez chyba po angielsku i niemiecku. Mieszka chyba gdzies na
zaciszu.
Znacie go?
Pozdrawiam
Piter


Arti

unread,
Aug 17, 2005, 2:44:00 AM8/17/05
to
Pooh napisał(a):

> Użytkownik "jaQbek" <nos...@adres.w.stopce> napisał w wiadomości
> news:ddtlqj$9ul$1...@julia.coi.pw.edu.pl...
>
>> A kojarzycie może gościa, który siedzi też koło poczty na rynku na
>> elektrycznym wózku inwalidzkim i robi wyklejanki z włóczki ?
>
> ANo siedzi, siedzi... Lat już wiele....
> O ile się nie mylę mieszka gdzieś w okolicach Al. Piastów.
>
A dokladnie w domu pomocy spolecznej na ulicy Karmelkowej.

Pozdrawiam

--
Arti

robo

unread,
Aug 17, 2005, 4:04:39 AM8/17/05
to
Piter napisał(a):
Ostatnio tego pana widuje w "Spiżu".
robo

domi

unread,
Aug 17, 2005, 4:56:37 AM8/17/05
to
No a "Król Cyganów"? Postawny osobnik z warkoczem i wąsami, przeważnie w
czarnej pelerynie i kapeluszu. Kiedyś był nawet o nim program w TV i
okazało się, że wbrew pozorom nie jest wcale Cyganem. ostatnio jakoś
rzadko go widuję.

A tańczący na Rynku gałgankowy dziadek pracuje ponoć (lub pracował
kiedyś, nie tak całkiem dawno) w zieleni miejskiej

Adam3k

unread,
Aug 17, 2005, 5:57:14 AM8/17/05
to

Łagoda

unread,
Aug 17, 2005, 5:49:43 AM8/17/05
to
> Ten rzeczywiście jest charakterystyczny :-)
> A wiecie gdzie go ostatnio spotkałem? Na Pragauerstrasse w Dreźnie :-)))

Może to taka "migracja osobliwości"? Ja się kiedyś nieźle zdziwiłem, gdy
zobaczyłem pewną panią z na odwrót zginającymi się kolanami w Opolu, podczas
gdy niewile wcześniej widziałem ja na dworcu w rumuńskiej wiosce.

--
___________________________________________MAT________

człowiek

unread,
Aug 17, 2005, 7:44:44 AM8/17/05
to
Michał Zieliński disseminated foul capitalist propaganda:

>Czy jadąc/wracając z pracy, tudzież spacerując sobie po mieście
>napotykacie na niezwykle charakterystyczne osoby, które rzucają

>się w oczy i stanowią o "kolorycie" danego miejsca? Np. na
>pl. Grunwaldzkim można spotkać kolesia jeżdżącego na pojeździe,
>które z wyglądu przypomina skrzyżowanie roweru i statku kosmicznego.

Mi sie przypomina pewna bardzo zgarbiona starsza pani zebrajaca
wlasciwie codziennie na Dworcu Glownym. Czesto spotykam ja na Pereca
zmierzajaca w strone przystanku tramwajowego, przypuszczam ze mieszka w
tych okolicach.
Jest tez na Pereca facet, ktory praktycznie non stop wyglada z okna
swego mieszkania na parterze w jednej z tych kamienic kolo lodziarni.
Gosc sprawia wrazenie jakby prowadzil tam jakis biznes - zastanawialismy
sie ze znajomymi czy czasem nie pedzi bimbru :)

pozdrawiam, lukasz


Ziemo

unread,
Aug 17, 2005, 7:51:34 AM8/17/05
to
Użytkownik b-i napisał:

> 2. Człowiek, który gra na Ostrowie na flecie, z takim małym pieskiem

Jakies 2-3 lata temu widzialem go jesienia na Ostrowie w stanie mocno
"zejsciowym", wygladalo na to ze juz wiosny moze nie dociagnac a tu
prosze, wyciagnal sie :-)

--
Ziemo
[WRO][MuShellka]
ziemo małpa mushellka org
gg #3520686

Ziemo

unread,
Aug 17, 2005, 7:59:59 AM8/17/05
to
Cyprian Kamil Norwid - nie wiem skad ta ksywka, pojawia sie rozczochrany
z obledem w oczach w roznych miejscach, czesto w odmiennych stanach
świadomości

"Tramwajarz" - nie pamietam wlasciwej ksywki, na 1 Maja przeklada
zwrotnice i zagaduje motorniczych

--
Ziemo

Olleo

unread,
Aug 17, 2005, 8:17:07 AM8/17/05
to
> Historycznie rzecz biorac najwieksza osobliwosca byl "Jasiu Pawie Oczko".
> Niestety nie zyje od ladnych kilku lat, o czym donosily zreszta
> wroclawskie gazety.

Byl jeszcze Franek, ktory mial rzekomo ulec wypadkowi na lotnisku.

ps. ale ten temat juz byl - poszukajcie w archiwum o Urban Legends.
--
Olleo

Olleo

unread,
Aug 17, 2005, 8:19:35 AM8/17/05
to
> No a "Król Cyganów"? Postawny osobnik z warkoczem i wąsami, przeważnie w
> czarnej pelerynie i kapeluszu. Kiedyś był nawet o nim program w TV i
> okazało się, że wbrew pozorom nie jest wcale Cyganem. ostatnio jakoś
> rzadko go widuję.

czesto na Krzykach widac jeszcze Marynarza (gosc kolo 70-80tki, wyprostowany
jak struna, w garniturze a'la mundur, laseczka i nienagannie przystrzyzonymi
wasami i broda) przechadzajacego sie chodnikami. Swoja droga chcialbym w
jego wieku zachowac taka klase i postawe =)
--
Olleo

jaQbek

unread,
Aug 17, 2005, 1:30:15 PM8/17/05
to
> Mi sie przypomina pewna bardzo zgarbiona starsza pani zebrajaca wlasciwie
> codziennie na Dworcu Glownym.
Taka siwa babinka ? Widywałem ją za studenckich czasów, tak z 6-7 lat temu i
będąc w ostatni weekend we Wrocławiu też ją spotkałem. Zdaje mi się, że
coraz bardziej zgarbiona jest.


Przemek

unread,
Aug 17, 2005, 2:17:30 PM8/17/05
to

> 1. Król Rynku

któż to taki?

> 3. Panie z baru Mewa

gdzie jest ten slynny bar mewa (dokladne polozenie)? czy naprawde nie warto
tam jesc? koles mi cos kiedys o nim wspominal, ze jest to "stolowka
studencka", ale jak tam jest to zobacz sobie i sprawdz smiejac sie pod
nosem - tak mowil, wiec?

-------------------------
http://dla.wroclawia.com


b-i

unread,
Aug 17, 2005, 2:42:52 PM8/17/05
to
Dnia Wed, 17 Aug 2005 20:17:30 +0200, Przemek <prz...@wp.pl> napisał:

>> 1. Król Rynku
> któ¿ to taki?
Tadeusz Złotorzycki; film tvp o nim do sciagniecia z
http://hyperreal.info/tadeusz/

>> 3. Panie z baru Mewa
> gdzie jest ten slynny bar mewa (dokladne polozenie)? czy naprawde nie
> warto tam jesc?

Bar Mewa jest między mostem uniwersyteckim a Dubois. Nie warto tam jesc?
Toz to najlepszy bar mleczny w miescie. Jak dzisiaj zamowilem schab
zawijany to mi sie sam w ustach rozpuszczal. Polecam tez pierogi i
nalesniki z rodzynkami. Ceny nizsze niż w Misiu a porcje chyba większe.

A tak swoją drogą to się machnąłem bo myślałem o barze Duet na
Nowowiejskiej, gdzie są o wiele bardziej charakterystyczne panie, a
napisałem Mewa. Obojętnie kiedy się przyjdzie są te same kobity. Piątek i
światek. Do tego Duet jest tańszy niż Mewa i ciekawsi ludzie do niego
przychodzą.

pozdrawiam

--
bartek

Przemek

unread,
Aug 17, 2005, 3:00:12 PM8/17/05
to

Użytkownik "domi" <dom...@wp.pl> napisał w wiadomości
news:dduu30$31p$1...@atlantis.news.tpi.pl...

> No a "Król Cyganów"? Postawny osobnik z warkoczem i wąsami, przeważnie w
> czarnej pelerynie i kapeluszu. Kiedyś był nawet o nim program w TV i

moglby ktos go bardziej okreslic, bo jakos nie kojarze o kogo chodzi

------
http://dla.wroclawia.com


jaQbek

unread,
Aug 17, 2005, 3:31:05 PM8/17/05
to
> A tak swoją drogą to się machnąłem bo myślałem o barze Duet na
> Nowowiejskiej,
Duet jest na Poniatowskiego, nie na Nowowiejskiej. Zaraz za pl. Bema.
Klimatyczne miejsce :)


Jakub Turski

unread,
Aug 17, 2005, 3:44:34 PM8/17/05
to
._ The little penguin sat on the shore,
_@__ watching Paszczak write the letter
~~~~~ on the memorable day of wto, 16 sie 2005 at 18:51 GMT

>Dziadek obwieszony kolorowymi, błyszczącymi wstążkami, kapslami i innymi
>śmieciami przeskakujący z nogi na nogę w Rynku najczęściej w czasie różnych
>imprez masowych.

Taki wrocławski lajkonik? 8)

Warto jeszcze nadmienić, że ma pluszowego miśka zamontowanego na patyczku,
takie berło.

Pozdrawiam,

KT
--
__ __.---------------------------------------------------------------.__
(oo) | (A)bort, (R)etry, (T)ake down entire network? |
/ \/ \ | |
`V__V' `--.__penguin_#128720______________________________________________.--'

Martin McKey Ltd.

unread,
Aug 17, 2005, 3:51:23 PM8/17/05
to
Użytkownik "Micha������������������������������������������������" napisał:

> Czy jad�c/wracaj�c z pracy, tudzie� spaceruj�c sobie po mie�cie
> napotykacie na niezwykle charakterystyczne osoby...

Pewnie. Jest ich kilka co najmniej.
Wspominane już tu i nie wspominane:

- zgarbiona babinka na dworcu
- babcia "mandolinka"
- "Tuptuś" w tramwaju (gościu, co w tramwaju chodził i
charakterystycznie tupał, zbierał na coś tam na kartce miał napisane)
- Andrzejek(??) tak siwy facet, pytający ciągle"przepraszam, czy to jest
czwórka?"
- kolorowy obwieszony dziadek na imprezach, często widywany na dworcu
- babcia chodząca po ulicach i wołająca "na jedzenie", dość niewyraźnie
- gościu od wajchy i zwrotnicy na placu 1 Maja...
- gość na wózku sprzedający wyszywanki
- niewidoma śpiewająca wysokim głosem (Rynek, przejście podziemne pl. 1
Maja)
- Anglik z magnetem
- Lenin
- trochę figur Arlekinów (kobita i facet, kobita-Arlekin, facet - taki
złoty)
- Jasiu "pawie oczko", ale go już nie ma

To tyle z moich obserwacji.

> --
> Micha� Zieli�ski

--
Szanowanko!
McKey
May the synth be with you, always


Przemek

unread,
Aug 17, 2005, 5:52:32 PM8/17/05
to

> Czy jadąc/wracając z pracy, tudzież spacerując sobie po mieście


1. koleś w śmieciach na imprezach masowych, zazwyczaj artysci nie lubia sie
do niego przyznawac, dla mnie osobicie nie reprezentuje soba wyzszego
poziomu, czy ktos wie o nim coś wiecej?

2. anglik z magnetofonem na rynku

3. koieta okolo 50-tki w siwych wlosach z opaska, wygladajaca niczym dzieci
kwiaty, najczesciej spotykana w okolicy rejmonta

4. facet zagadujacy w tramwajach a przedewszystkim osiedlu na ktorym mieszka
czyli szczepinie (slubicka), wbrew pozorom bardzo mily ale gadajcy do ludzi
niezrozumiale slowa

5. szczepin, starszy dziadek ktory podchodzi do ludzi siedzacych na lawkach
i zaczyna opowiadac dowcipy, zazwyczaj o pierdzeniu, zazwyczaj adorujacy
kobiety, zazwyczaj podchodzi (niepamieta ze juz kiedys bylem w grupie i ze
mna romawial) i mowi "czy moze pani oddac ten kluczyk?", po czasie okazuje
sie ze jest to kluczyk do jej serca (ciekawe czy nie trafil nigdy na faceta
ktory dal mu w morde za teksty jakie powiedzial do jej kobiety)

6. kasyno na pilsudskiego - czlowiek po 80, ktory tam "mieszka", mieszka bo
do domu idzie sie tylko przespac, ma tam wszystkie niezbedne do zycia
przedmioty, pije parzona kawe z 8 czubatych lyzeczek w swoim wieku - to jest
po prostu jego mieszkanie

7. bukmacherka we wroclawiu - dawno temu kiedy gralem stalym bywalecem
wroclawskich zakladow sportowych (w roznych miejscach) byl niski facet w
srednim wieku z czapeczka ORLANDO - to byl chyba czlowiek najbardziej
zorientowany w swoim fachu

jesli ktos zna kogos to niech sie wypowie


Olleo

unread,
Aug 18, 2005, 5:49:49 AM8/18/05
to
> jesli ktos zna kogos to niech sie wypowie


jest jeszcze gosc na gruby gosc na wozku z dwoma wilczuro-kundlami siedzacy
pod sklepami i groznym glosem obwieszczajacy: ZBIERAM NA JEDZENIE!!
Czasem mozna go zobaczyc pod wieczor jak powozi swoim wozkiem inwalidzkim (a
w zaprzegu owe psy).
--
Olleo

Przemek

unread,
Aug 18, 2005, 6:04:21 AM8/18/05
to

9. Dla tych, którzy w ostatnich czasach zalatwiali jakas sprawe w wydziale
komunikacji na zapolskiej, przed wejsciem, facet na wozku - "Bardzo państwa
proszę, tylko jeden, jeden grosik"- stała jego gadka.


Asia Witek

unread,
Aug 18, 2005, 6:29:33 AM8/18/05
to
Użytkownik "Michał Zieliński" <zio...@siospamerzepoczta.onet.pl> napisał w
wiadomości news:ddt9ne$bqc$1...@nemesis.news.tpi.pl...
>
> Czy jadąc/wracając z pracy, tudzież spacerując sobie po mieście
> napotykacie na niezwykle charakterystyczne osoby, które rzucają
> się w oczy i stanowią o "kolorycie" danego miejsca?

w tramawajach mniej więcej na trasie Nowowiejska- dworzec gł. PKP* czasami
można spotkać dość charakterystyczną babcię. Pomarszczona, przygarbiona, ale
na propozycję żeby usiadła człowiek słyszy "ooo, nie, ja muszę stać żeby
mnie wszyscy dobrze słyszeli" i zaczyna się- pani informuje cały tramwaj np.
o inwazji Chińczyków na Wrocław, o porwaniu przez nich prezydenta
Dutkiewicza, o materiałach wybuchowych w centrum Wrocka itd w tych
klimatach. Nawet ciekawie jej to wychodzi ;)))

*- ok, ja ją przynajmniej tylko w tej okolicy widywałam.

pozdr
Asiek


Agata W.

unread,
Aug 18, 2005, 12:50:43 PM8/18/05
to
Paszczak <szcz...@huga.pl> napisał(a):

> Dziadek obwieszony kolorowymi, błyszczącymi wstążkami, kapslami i innymi
> śmieciami przeskakujący z nogi na nogę w Rynku najczęściej w czasie
> różnych imprez masowych.
Ten? http://www.apanonar.riders.pl/klub/wyjazdy/sezon05/wosp.html - zdjecie
na samym dole.

Pozdrawiam,
Agata W.


Paszczak

unread,
Aug 18, 2005, 1:10:58 PM8/18/05
to

Taaaak :)

P.

jaQbek

unread,
Aug 18, 2005, 2:10:39 PM8/18/05
to
> o inwazji Chińczyków na Wrocław, o porwaniu przez nich prezydenta
> Dutkiewicza, o materiałach wybuchowych w centrum Wrocka itd w tych
> klimatach. Nawet ciekawie jej to wychodzi ;)))
>
Pamiętam, jak któregoś razu, a było to za studenckich czasów - z jakieś 6-7
lat temu, siedziałem w "Misiu" zajadając ruskie. W pewnym momencie do dość
zatłoczonego baru wszedł pewien starszy gościu, stanął na środku i zaczął
opowiadać historię, jak to on w czasie wojny przemierzył z armią świat.
Zaczął od Polski, posuwając się coraz bardziej na wschód. Każdą jedną bitwę
opisywał tak szczegółowo, jakby był tam na miejscu. Część osób, w tym ja, z
wrażenia zapomniała o obiedzie :D. W pewnym momencie, będąc gdzieś pod
Władywostokiem, wyszedł na kilka minut z baru. Po chwili wrócił, a ja
zacząłem się zastanawiać, co będzie dalej. I nie myliłem się - koleś
przeszesł do Ameryki :)
Niestety, więcej go nie spotkałem


svenja_svensson

unread,
Aug 18, 2005, 6:36:44 PM8/18/05
to
"Parkingowy" na Wita Stwosza :)

s_s


Jacek Erazmus

unread,
Aug 19, 2005, 5:44:16 PM8/19/05
to
Dnia Tue, 16 Aug 2005 22:57:12 +0200, Olgierd napisał(a):

> To jest folklor a nie śmieci! ;-)

Na slowianski nie wyglada wiec raczej smieci :P
--
<a href="http://www.spreadfirefox.com/?q=affiliates&amp;id=0&amp;t=1">Get
Firefox!</a>
gg 1017982 erazmus|AT|tlen.pl

Jacek Erazmus

unread,
Aug 19, 2005, 5:48:39 PM8/19/05
to
Dnia Tue, 16 Aug 2005 22:49:16 +0200, Neo[EZN] napisał(a):

> /hehe ale te
> dzieci okrutne :)/

Tak Ci zostalo do dzisiaj :)

CanoE

unread,
Aug 20, 2005, 6:19:46 AM8/20/05
to

>"Andrzejek" z Biskupina - siwy pan gadający ni to do siebie, ni to do
>przechodniów.

"przepraszam czy to 10tka?"

CanoE
_____________________________________
Time is on my side

CanoE

unread,
Aug 20, 2005, 6:24:42 AM8/20/05
to

>Zależy jak interpretować 'osobliwości' - ja to zrozumiałem jako nietypowych
>ludzi przyciągających uwagę. Kozak i Anglik niewiątpliwie takimi są.

kozak nie jest wroclawski... widzialam jego zdjecia zrobione w gdansku
i innych miastach.. pewnie jezdzi sobie po calym kraju i zarabia

kroll2

unread,
Aug 20, 2005, 8:08:50 AM8/20/05
to
> Może to jest pewna choroba ale zapomniałem jej nazwy.

Nie jest to przypadkiem Syndrom Tourette'a ?

kroll2

unread,
Aug 20, 2005, 8:13:21 AM8/20/05
to
> Ciekawostka jest tez inny artysta uliczny, chodzi mi o tego Anglika z
> magnetofonem (kiedys byl o nim artykul w GW), tez wystepowal na
> BuskerBusie.

Cały czas sie zastanawiam czy on tylko podkład ma nagrany na tym
magnetofonie czy całe utwory i spiewa z totalnego "plejbeku" ;)

kroll2

unread,
Aug 20, 2005, 8:27:59 AM8/20/05
to

Czasem jeszce siedzi obok przychodni na piłsudzkiego.

Neo[EZN]

unread,
Aug 20, 2005, 9:45:19 AM8/20/05
to
kroll2 wrote:
>> Może to jest pewna choroba ale zapomniałem jej nazwy.
>
> Nie jest to przypadkiem Syndrom Tourette'a ?

To jest to (zespół Tourette'a).
--
Neo[EZN] - GG: 1420038
http://wroclaw.dolny.slask.pl
Dolny Śląsk na fotografii

Olgierd

unread,
Aug 20, 2005, 9:53:46 AM8/20/05
to
Był 20 sierpień 2005 15:45, kiedy tajemnicza osoba przedstawiająca się
jako Neo[EZN] powiedziała:

> To jest to (zespół Tourette'a).

Podobny - acz IMHO silniejszy - przebieg ma hebefrenia.

--
Olgierd
||| gsm: 502DEFUNK ||| listel: olgierd(nana)post(kropa)pl ||| JID:
olg...@jabber.org ||| gg: 3657597 |||

CanoE

unread,
Aug 20, 2005, 11:31:17 AM8/20/05
to
\
>> A czy starszego pana, ktory pomaga w pubach zbierac szklanki i sprzatac tez
>> mozna zaliczyc do osobliwosci? Taki siwy w okularach gosc Kiedys (jakies 5-7
>> lat temu) przychodzil do Alibii, teraz widuje go na rynku i czasem na dworcu
>> kolejowym. W knajpach chyba nie jest zatrudniany bo obsluga go olewa. On
>> chodzi, zbiera szklanki, sciera stoly itp.

to chyba on kiedys urzedowal w Barakudzie (obecnie chyba Dobre czasy)
pamietam ze na poczatku oproznial popielniczki i zbieral szklanki... a
gdzies kolo polnocy tak sie rozkrecil ze tanczyl przy takiej kolumnie
- pokaz prawie jak taniec na rurce :)

cyphelf

unread,
Aug 24, 2005, 5:15:26 PM8/24/05
to

Ja go widziałem na targu na Niskich Łąkach - pewnie tam dorabia po
tygodniu spędzonym w urzędach. A przyznam że ma bardzo
charakterystyczny głos, dalej mi siedzi w głowie.

Wojtek
--
cyphelf()

0 new messages