albo jeszcze lepsze:
gdy MPK nie zapewnia mi godnych warunków transportu. np. niesamowity
smród podczas upalnych dni (brak mozliwosci otwarcia mini okienek, nie
mowiac juz o braku klimatyzacji co jest już luksusem przeznaczonym tylko
dla urzędasów).
Sytuacja:
Na dworze 35st.C w cieniu (w słoncu ok 50), wsiadam do autobusu, chce
przejechac z pkt. A do pkt.B i prawie sie dusze od a) tłoku b) smrodu
panującego w pojeździe c) duchoty, przecież tam z braku powietrza
człowiek może zasłabnąć, zawału dostać itp.(potem odszkodowanie ? )
Czy takie warunki upoważniają MPK do pobierania opłat ???
Może ktoś fachowo wytłumaczy jak do tego podejść. i może MPK i cała
elita która wymyśla hasła z samochodów do tramwajów w końcu zacznie
myśleć głową....
Arturrro
> Czy takie warunki upoważniają MPK do pobierania opłat ???
Opłatę pobiera miasto a nie MPK. Standard komunikacji miejskiej jest
taki, jakiego życzy sobie urząd miasta...
--
Mateusz Berlik - berloo
kontakt: http://www.berloo.ovh.org/
A czy jak ważysz 200 kg i kupujesz sobie Tico to też żądasz od sprzedawcy
odszkodowania za ścisk w środku?
Zawierając umowę na wykonanie usługi ze zbiorkomem znasz warunki wykonywania
takiej usługi. Zbiorkom wykonuje ją za pomocą takich środków jakie posiada,
a Twoim obowiązkiem jest się z nimi zapoznać (możesz np. zerknąć do tramwaju
z przystanku). Równie dobrze mógłbyś ich pozwać za to, że nie gwarantują Ci
fotela obitego skórą i podręcznej lodówki z drinkami.
Zbiorkom nie pobiera od Ciebie opłat obligatoryjnych. Nie chcesz płacić to
nie korzystasz. To Twój wybór, a nie przymus nakładany na Ciebie przez jakąś
wyższą instancję.
Możesz oczywiście sprobować wystąpić o odszkodowanie w przypadku udaru z
powodu gorąca panującego w środku, ale raczej nie ma na to przepisu.
--
Pozdrawiam
Tomek
Za równowartość kary za jazdę bez biletu kup sobie rower. Może myslenie
nogami lepiej Ci zrobi.
EWa
> albo jeszcze lepsze:
> gdy MPK nie zapewnia mi godnych warunków transportu. np.
> niesamowity smród podczas upalnych dni (brak mozliwosci otwarcia
> mini okienek, nie mowiac juz o braku klimatyzacji co jest już
> luksusem przeznaczonym tylko dla urzędasów).
Ale o tym wiesz, wiec umowa to obejmuje.
Co innego jakby przewoznik sie oglaszal "nowe klimatyzowane
tramwaje"
a Ty pierwszy raz ..
J.
wiesz ale jak miasto ma wplanach tak skorkować miasto żeby kierowcą się
odechciało jeździć do miasta autami to mam ochotę otoczyć ten kraj szczelnym
murem i zalać do pełna
A to już zupełnie inna sprawa i ciężko się nie zgodzić z takim rozumowaniem.
Nie rozumiem też jednak postawy ludzi, którzy domagają się klimatyzacji w
zbiorkomach. Ciekawe jak sobie wyobrażają jej działanie, jeśli co minutę 1/3
ściany autobusu/tramwaju otwiera się na kilkanaście sekund i wpuszcza gorące
powietrze. Ludzie, zastanówcie się, czy chcecie się trochę spocić, czy przez
4 miesiące w roku mieć zapalenie płuc?
--
Pozdrawiam
Tomek
przy zdroworozsądkowym podejściu wszystko da sie zrobić, przecież nie
chodzi o to, żeby w pojeździe KM zrobić lodówkę, tylko z temperatury
sauny jaka jest obecnie zbliżyć ją do temperatury na zewnątrz
--
sprzedajemy ładny widok przed oknem
www.domdekor.com.pl
Sugerujesz, że siedząc w autobusie w temperaturze 30 stopni się nie spocisz?
:)
--
Pozdrawiam
Tomek
ale w czym problem, jak jest objazd ze wzgledu np. na remonty to nie tylko
tramwaj jezdzi tym objazdem. Jakbys pojechal taksowką to tez bys nie
zaplacił, bo Cie wiózł objazdem?
> albo jeszcze lepsze:
> gdy MPK nie zapewnia mi godnych warunków transportu. np. niesamowity smród
> podczas upalnych dni (brak mozliwosci otwarcia mini okienek, nie mowiac
> juz o braku klimatyzacji co jest już luksusem przeznaczonym tylko dla
> urzędasów).
(...)
płacisz za przejazd a nie za to, zebys mogl sie schlodzic w tramwaju :)
Tomek
tak samo jak na dworze przy tej temperaturze a nie tak jak przy 45-50
stopniach autobusowej szklarni... poza tym napisałem zbliżonej, a nie
30 stopni...
> Nie rozumiem też jednak postawy ludzi, którzy domagają się
> klimatyzacji w zbiorkomach. Ciekawe jak sobie wyobrażają jej działanie,
> jeśli co minutę 1/3 ściany autobusu/tramwaju otwiera się na kilkanaście
> sekund i wpuszcza gorące powietrze.
Z nieznanych powodów mimo to tam, gdzie jest, spełnia swoją funkcję.
Przykłady miast z klimatyzowanymi autobusami: Kraków, Poznań, Gdańsk,
Warszawa (jak ktoś pamięta więcej, to niech doda).
> Ludzie, zastanówcie się, czy chcecie
> się trochę spocić, czy przez 4 miesiące w roku mieć zapalenie płuc?
W w/w miastach jakoś straszliwej epidemii nie ma. Zaraz by lokalne media
trąbiły, że klima przyczynia się do wzrostu zachorowalności na zapalenie
płuc.
Pozdrawiam,
--
Piotr Waszkielewicz - piotrwasz[małpa]o2[kropka]pl
http://psoras.republika.pl
"Jestem katolem i homofobem. I nie mam zamiaru się z tego leczyć"
(c) Wojciech Cejrowski, Gala, 2007
> rozumowaniem. Nie rozumiem też jednak postawy ludzi, którzy domagają się
> klimatyzacji w zbiorkomach. Ciekawe jak sobie wyobrażają jej działanie,
Normalnie, klimatyzacja w zbiorkomach to nic nadzwyczajnego.
--
Ziemo
Spełnia, jest chłodniej, ale wahania temperatury są jednak spore i częste i
nie pozostają bez wpływu na pasażerów.
> W w/w miastach jakoś straszliwej epidemii nie ma. Zaraz by lokalne
> media trąbiły, że klima przyczynia się do wzrostu zachorowalności na
> zapalenie płuc.
Rozumiem, że dysponujesz statystykami? Przecież nikt nie sprawdza ile osób
zachorowało z powodu klimy w autobusach :-) Podróżni są różni. Jeśli klima
będzie, to pewnie część będzie na nią narzekać, że za zimno, że chorują itd.
Nie dogodzisz wszystkim.
--
Pozdrawiam
Tomek
> Może ktoś fachowo wytłumaczy jak do tego podejść. i może MPK i cała elita
> która wymyśla hasła z samochodów do tramwajów w końcu zacznie myśleć
> głową....
Fachowo do tego można podejść na kilka sposobów:
1) Kupic sobie samochód i paliwo do niego (opcja droższa od MPK ze względu
na komfort jaki oferuje samochód)
2) Kupić sobie motor/skuter i paliwo do niego (opcja porównywalna lub
droższa od MPK ze względu na niższy komfort niż samochód) zaleta - nie
stoisz w korkach
3) Kupić sobie rower i zjeść śniadanie (opcja najtańsza bo i najbardziej
upierdliwa)
4) Kupić sobie piwo i się smrodem i tłokiem w MPK nie przejmowac
Innych opcji we Wrocławiu nie uświadczysz, zwłaszcza w dzielnicach z gorszym
dojazdem. A hasła ekooszołomów i urzedników miejskich, promujące
przesiadanie się na rowery czy MPK są rzeczywiście oderwane od realiów w
naszym mieście.
Wojtek
To nie jedź kierowcą. Jedź autobusem albo tramwajem.
Skupiles sie tylko na klimatyzacji, podczs gdy Arturro pisał o mega tłoku,
smrodzie i innych niedogodnościach które można rozwiązać czy to za pomocą
większej ilosci taboru czy lepszą wentylacją czy po chociażby otwierającymi
się okienkami.
--
Urko
1521634
Wsiadając do tramwaju jeszcze nie wie, że w nim śmierdzi z powodu braku
wentylacji.
> Zbiorkom wykonuje ją za pomocą takich
> środków jakie posiada, a Twoim obowiązkiem jest się z nimi zapoznać
> (możesz np. zerknąć do tramwaju z przystanku). Równie dobrze mógłbyś
> ich pozwać za to, że nie gwarantują Ci fotela obitego skórą i
> podręcznej lodówki z drinkami. Zbiorkom nie pobiera od Ciebie opłat
> obligatoryjnych. Nie chcesz
> płacić to nie korzystasz. To Twój wybór, a nie przymus nakładany na
> Ciebie przez jakąś wyższą instancję.
Otóż NIE. Pamiętając o coraz większej ilości zamkniętych ulic w mieście
człowiek czasem jest skazany na MPK.
--
Urko
1521634
Dla niektórych dobra wentylacja to niewiadomo jaki luksus, niektórzy
skupiają się tylko na klimatyzacji która też już jest standartem, a nie
luksusem..., dla niektórych to norma że w lecie w tramwaju śmierdzi od potu
kilkudziesięciu ludzi... - :(.
Tak na moje to nie wygrasz z wielką machiną. KM we Wrocławiu jest droga,
niepunktualna, niskiej jakości itd.
Mnie śmieszą oszołomi próbujący totalitarnie wcisnąć na siłę wszystkich do
tych "cudownych" środków MPK.
--
Urko
1521634
Co nie znaczy, że może z tego powodu mieć pretensje do zbiorkomu. Nie chce -
nie płaci.
> Otóż NIE. Pamiętając o coraz większej ilości zamkniętych ulic w
> mieście człowiek czasem jest skazany na MPK.
Otóż nie. Wiem, że to może być trudne, ale zawsze może pójść na piechotę,
pojechać rowerem, albo zaparkować w nieco większej odległości od miejsca
pracy. Nie bronię zbiorkomów ani nie pochwalam planów zamykania ulic, ale
bez przesady - ulice są zamykane w promieniu, który można przejść szybkim
krokiem w ciągu maksymalnie 20 minut. Sam jeżdżę na co dzień samochodem, ale
zdarza mi się też pojechać tramwajem lub autobusem a i nie rozpaczam jak
muszę zaparkować na Nowym Targu i przejść na piechotę zawrotną odległość na
Solny. Więc nie mów mi, że jest skazany na MPK. Czasem wystarczy ruszyć
szanowne 4 litery i zaczerpnąć powietrza pochodzącego z innego źródła niż
samochodowa klimatyzacja.
--
Pozdrawiam
Tomek
Owszem, można. Można też zbudować parkingi w mieście i nie blokować ulic :-)
Ale wątek dotyczy czegoś innego - ponoszenia opłat za jeżdżenie MPK. Mi też
się jakość nie podoba, ale nie kombinuję jak by tu z tego powodu nie
zapłacić za bilet, jeśli już korzystam.
--
Pozdrawiam
Tomek
Dokładnie to znaczy. Za prawdę powiadam Ci że mamy XXI a nie XIX wiek, dobra
wentylacja to naprawdę norma.
Tomek, dlaczego bronisz niskiego standartu tramwaju czy autobusu, podoba Ci
się smród spoconych ludzi w pojeździe?
Dobra wentylacja czy lekko otwierające się okna, czy przyciemnione szyby ...
przecież to nic wielkiego...
>> Otóż NIE. Pamiętając o coraz większej ilości zamkniętych ulic w
>> mieście człowiek czasem jest skazany na MPK.
>
> Otóż nie. Wiem, że to może być trudne, ale zawsze może pójść na
> piechotę, pojechać rowerem, albo zaparkować w nieco większej
> odległości od miejsca pracy.
:)mozna tez na wrotkach deskorolce piechotą itd. .. w ogóle po co KM, to złe
myślenie, Twoje wypowiedzi to woda na młyn kierownictwa MPK.
> Nie bronię zbiorkomów ani nie pochwalam
Dokładnie to wynika z Twojej wypowiedzi. A niech łaskawie uruchomią
wentylacje, a nie motorniczy ruszy się i pootwiera okna a wcześniej
konserwatorzy przesmarują uszczelki żeby okna się lekko otwierały.
> planów zamykania ulic, ale bez przesady - ulice są zamykane w
> promieniu, który można przejść szybkim krokiem w ciągu maksymalnie 20
> minut. Sam jeżdżę na co dzień samochodem, ale zdarza mi się też
> pojechać tramwajem lub autobusem a i nie rozpaczam jak muszę
> zaparkować na Nowym Targu i przejść na piechotę zawrotną odległość na
> Solny. Więc nie mów mi, że jest skazany na MPK. Czasem wystarczy
> ruszyć szanowne 4 litery i zaczerpnąć powietrza pochodzącego z innego
> źródła niż samochodowa klimatyzacja.
Ja też korzystam z KM _kilka_ razy w roku, rzecz w tym zeby nie tolerować
niskiej jakości usług. I tak jak z klimą to faktycznie cięzko by było bo
ciągle drzewi się otwierają ale porządna wentylacja conajmniej usuwająca
zapachy ze srodka...
--
Urko
1521634
Faktycznie Arturro jakby szukał pretekstu do niezaplacenia ale tak naprawdę
do chyyba główną przyczyną była niska jakosc uslug.
A budowanie parkingów i uruchomienie dobrej klimatyzacji to zupelnie inne
koszty takze nei wiem czemu to porównales.
--
Urko
1521634
Racja, to nie jest nic wielkiego i powinno zostać zrobione. Ale niestety
pisanie o tym na grupie do niczego nie doprowadzi. Powinniśmy zrobić jakąś
bardziej zorganizowaną akcję wymierzoną w odpowiedzialnych za MPK :-)
> :)mozna tez na wrotkach deskorolce piechotą itd. .. w ogóle po co KM,
> to złe myślenie, Twoje wypowiedzi to woda na młyn kierownictwa MPK.
MPK jest potrzebne, bo nie każdego stać na samochód, a przez miasto jakoś
przejechać trzeba.
> Dokładnie to wynika z Twojej wypowiedzi. A niech łaskawie uruchomią
> wentylacje, a nie motorniczy ruszy się i pootwiera okna a wcześniej
> konserwatorzy przesmarują uszczelki żeby okna się lekko otwierały.
Uwierz mi, że daleko mi do pochwalania jakości MPK we Wrocławiu. I nie
porównuję tego wcale do jeżdżenia samochodem, tylko np. do komunikacji w
Szczecinie, w którym przez długi czas mieszkałem. Tam jest o niebo lepiej,
chociaż też bez klimatyzacji.
> Ja też korzystam z KM _kilka_ razy w roku, rzecz w tym zeby nie
> tolerować niskiej jakości usług. I tak jak z klimą to faktycznie
> cięzko by było bo ciągle drzewi się otwierają ale porządna wentylacja
> conajmniej usuwająca zapachy ze srodka...
Zgadza się, nie można tolerować niskiej jakości usług. Ja zazwyczaj głosuję
nogami i portfelem i po prostu z takich usług nie korzystam. Rozumiem
jednak, że nie każdy ma możliwość, ale niech w takim wypadku ludzie się
jakoś zorganizują, napiszą petycję, cokolwiek, zamiast bezproduktywnego
wylewania żali, których nie słyszą ludzie odpowiedzialni za ten stan rzeczy.
Natomiast odnośnie nieprzyjemnych zapachów - fakt, śmierdzi w takie dni jak
dzisiaj, ale co śmierdzi? Siedzenia? Podłoga? A może kierowca? Otóż nie,
śmierdzą użytkownicy, a więc zapewne także część tutaj zgromadzonych. Myjcie
się ludzie, a będzie śmierdzieć nieco mniej ;-)
--
Pozdrawiam
Tomek
I m.in. o tym pisal Arurro :)
> Ale
> niestety pisanie o tym na grupie do niczego nie doprowadzi.
Pewnie tak ale o ilu tu sie pisze sprawach o tkórych pisanie tu do nieczego
nie doprowadzi...
Ale być może ktoś właściwy przegląda to miejsce i wyciągnie wnioski co do
choćby tych niskonakladowych spraw.
> Powinniśmy zrobić jakąś bardziej zorganizowaną akcję wymierzoną w
> odpowiedzialnych za MPK :-)
A to juz zupelnie inna sprawa.
>> :)mozna tez na wrotkach deskorolce piechotą itd. .. w ogóle po co KM,
>> to złe myślenie, Twoje wypowiedzi to woda na młyn kierownictwa MPK.
>
> MPK jest potrzebne, bo nie każdego stać na samochód, a przez miasto
> jakoś przejechać trzeba.
Oczywiscie, ale nie sami nie zaniżajmy poziomu świadczonych przez nich
uslug, nie karćmy Artura za to ze oczekuje dobrej wentylacji, częstszego
kursowania... sami sobie wytrącamy argumenty wobec MPK.
I dla jasnosci: ja mam to w 4ce bo i tak mi taniej wygodniej szybciej i
bezpieczniej autem.
>> Dokładnie to wynika z Twojej wypowiedzi. A niech łaskawie uruchomią
>> wentylacje, a nie motorniczy ruszy się i pootwiera okna a wcześniej
>> konserwatorzy przesmarują uszczelki żeby okna się lekko otwierały.
>
> Uwierz mi, że daleko mi do pochwalania jakości MPK we Wrocławiu. I nie
> porównuję tego wcale do jeżdżenia samochodem, tylko np. do
> komunikacji w Szczecinie, w którym przez długi czas mieszkałem. Tam
> jest o niebo lepiej, chociaż też bez klimatyzacji.
To nieh i tu będzie lepiej.
>> Ja też korzystam z KM _kilka_ razy w roku, rzecz w tym zeby nie
>> tolerować niskiej jakości usług. I tak jak z klimą to faktycznie
>> cięzko by było bo ciągle drzewi się otwierają ale porządna wentylacja
>> conajmniej usuwająca zapachy ze srodka...
>
> Zgadza się, nie można tolerować niskiej jakości usług. Ja zazwyczaj
> głosuję nogami i portfelem i po prostu z takich usług nie korzystam.
> Rozumiem jednak, że nie każdy ma możliwość, ale niech w takim wypadku
> ludzie się jakoś zorganizują, napiszą petycję, cokolwiek, zamiast
> bezproduktywnego wylewania żali, których nie słyszą ludzie
> odpowiedzialni za ten stan rzeczy.
No to chyba dochodzimy do porozumienia ze narzekanie Arurra nie było takie
bezzasadne...
> Natomiast odnośnie nieprzyjemnych zapachów - fakt, śmierdzi w takie
> dni jak dzisiaj, ale co śmierdzi? Siedzenia? Podłoga? A może
> kierowca? Otóż nie, śmierdzą użytkownicy, a więc zapewne także część
> tutaj zgromadzonych. Myjcie się ludzie, a będzie śmierdzieć nieco
> mniej ;-)
Tomek, w trakie dni, kiedy w tramwaju jest 50-60 osób jakbys nie byl czysty
to w ok.16ej jestes spocony, pomnóż to przez 50 osób i masz smrodek potu.
gdyby byla porzadna wentylacja to by pomoglo.
--
Urko
1521634
Myślisz?
Nie raz słyszałem od pań w nieco bardziej zaawansowanym wieku, że im
wieje i mimo 30-to stopniowego upału za oknem, klapy w dachu i okienka
mają być zamknięte...
Aha, tramwaje nie mają wentylacji wymuszonej - nagrzewnice do ogrzewania
wnętrza pojazdu czerpią powietrze z wnętrza wagonu, zatem nie ma jak
włączyć wentylacji - można co najwyżej pootwierać okienka i klapy w
dachu.
Pozdrawiam
Wojtek
klimatyzacje bedziesz mial za hala stulecia/ludowa. Ta nowa fontanna za iles
tam mln zlotych. Jesli te volvo ktore mamy nie maja klimy to dlaczego NIE bylo
wymogu posiadania chociaz duzych szyb jak w ikarusach?
Klimatyzacja jest troche dobrem luksusowym i chlodzic autobus na pewno nie jest
latwo (kubatura i otwieranie drzwi - duzych) ale jak sie chce to mozna jak
widac. Przynajmniej zbiorkom na trasach uczeszczanych przez turystow powinien
miec klime. Swoja droga to tych tras duzo by nie bylo ;)
> Z nieznanych powodów mimo to tam, gdzie jest, spe?nia swoj? funkcj?.
> Przyk?ady miast z klimatyzowanymi autobusami: Kraków
Krak??wakurat nie jest najlepszym przykladem. To ze z odzysku udalo im sie
trafic 6 uzywanych manow z klima to o niczym nie swiadczy. Swego czasu
mielismy 8 Neoplanow z DLA z klima.
Cały czas, a Ty?
:)
> Nie raz słyszałem od pań w nieco bardziej zaawansowanym wieku, że im
> wieje i mimo 30-to stopniowego upału za oknem, klapy w dachu i okienka
> mają być zamknięte...
A co to ma do tego czy smierdzi od ludzi czy tramwaju?
A i owszem, i ja wcale się trym paniom nie dziwię, bardzo łątwo się
przeziębić albo przewiać mocnym pędem powietrza dlatego piszę cały czas o
wentylacji a nie tylko pootwieranych oknach. Można tez pootwierac tylne
czesci dachów i nie bedzie wiało na ludzi a gorące powietrze będize
uciekało.
> Aha, tramwaje nie mają wentylacji wymuszonej - nagrzewnice do
> ogrzewania wnętrza pojazdu czerpią powietrze z wnętrza wagonu, zatem
> nie ma jak włączyć wentylacji - można co najwyżej pootwierać okienka
> i klapy w dachu.
A to może czas najwyższy żeby miały zwykłą wentylację jeśli dla kogoś
klimatyzacja w XXIw do super luksus...
--
Urko
1521634
> Na dworze 35st.C w cieniu (w słoncu ok 50), wsiadam do autobusu, chce
> przejechac z pkt. A do pkt.B i prawie sie dusze od a) tłoku b) smrodu
> panującego w pojeździe c) duchoty, przecież tam z braku powietrza
> człowiek może zasłabnąć, zawału dostać itp.(potem odszkodowanie ? )
>
> Czy takie warunki upoważniają MPK do pobierania opłat ???
czepiasz sie drobnych niedociagniec (plusow ujemnych)
zamiast zauwazac plusy dodatnie
to wszystko dlatego (ten tlok i scisk), ze spoleczenstwo w duchu
postepu rozumie, ze najlepiej po miescie poruszac sie zbiorkomem,
a tylko badylarze i inni wiesniacy woza swoje 4litery samochodami..
ale juz nie dlugo
oni rowniez zrozumieja, ze zbiorkom jest najlepszy, ze to nasza
przyszlosc, wolnosc i wybawienie
i nie badz taki francuski piesek - jak tracisz oddech, to pora sie
wziac za siebie
jogging za uciekajacym autobusem, czy cos
szukasz tylko winnych dookola
;o)
--
c l i c k ' n ' r i d e | MSPANC
Cigarettes and coffee, man, that's a combination
;-)
np.?
> to wszystko dlatego (ten tlok i scisk),
Bo mało taboru.
--
Urko
1521634
na przyklad ironii und sarkazmu nie dostrzegles
ufff, powiem tak: owszem wydawalo mi sie ze go widzialem ale po rozmowach o
KM na tej grupie juz niczemu sie nie dziwię
--
Urko
1521634
> Skupiles sie tylko na klimatyzacji, podczs gdy Arturro pisał o mega tłoku,
Kurde, ja jakos jezdze codziennie autobusem i tego tloku nie widze. Mze w
innym miescie jezdze??
> smrodzie
Na caly miesiac zdarzylo mi sie raz. O wiele latwiej jest trafic na
wyperfumowana laske niz menela.
>i innych niedogodnościach które można rozwiązać czy to za pomocą
> większej ilosci taboru czy lepszą wentylacją czy po chociażby otwierającymi
> się okienkami.
Okna sie w autobusach otwieraja, tylko trzeba je otworzyc.
Proponuje parking pod pregierzem i poszerzenie olawskiej do czterech pasow.
:P
Pisz o tym do Arturra, ja KM używam sporadycznie.
Może po prostu w innych godzinach jeździcie.
>> smrodzie
>
> Na caly miesiac zdarzylo mi sie raz. O wiele latwiej jest trafic na
> wyperfumowana laske niz menela.
Nie ważne co, wazne że ta niskiej jakosci KM nie ma wentylacji.
Na szczeście nie muszę znosić ani niskiej jakosci perfum ani zapachu potu
czy innych smrodów.
>> i innych niedogodnościach które można rozwiązać czy to za pomocą
>> większej ilosci taboru czy lepszą wentylacją czy po chociażby
>> otwierającymi się okienkami.
>
> Okna sie w autobusach otwieraja, tylko trzeba je otworzyc.
Czasem ciężko, czasem się zacinają...
--
Urko
1521634
> Nie ważne co, wazne że ta niskiej jakosci KM nie ma wentylacji.
> Na szczeście nie muszę znosić ani niskiej jakosci perfum ani zapachu potu
> czy innych smrodów.
Jest wentylacja i na pewno lepsza niz w samochodzie osobowym.
jak ktoś chce ponarzekać to zawsze sobie powód znajdzie.
> Czasem ciężko, czasem się zacinają...
Jezdzisz sporadycznie to nie wiesz.
>
>> Czasem ciężko, czasem się zacinają...
>
> Jezdzisz sporadycznie to nie wiesz.
Chyba jeździmy różną komunikacją. Szczytem było parę lat temu
wypadnięcie okna przy próbie otwarcia. Na szczęście to nie ja, bo
chłopak oskarżony został przez kierowcę oskarżony o umyślne wybicie
szyby. To że spadła na jego dziewczynę nie miało żadnego znaczenia :-/ .
Marzena
--
Robótki Marzeny
http://fanturia.googlepages.com/home
Ja jezdze codziennie komunikacja i to ze sie okna nie otwieraja to sie
zglasza na warsztat i oni to robia lub nie. To ze raz komus wypadla szyba to
nie oznacza ze jest to nagminne. Czasem sie zdarza ze cos nie dziala, ale
nie jest to nagminne.
> Jest wentylacja i na pewno lepsza niz w samochodzie osobowym.
> jak ktoś chce ponarzekać to zawsze sobie powód znajdzie.
No teraz to już grubo przesadziłeś... Albo ściemniasz i tak na prawdę
nigdy nie korzystałeś z wrocławskiej KM albo nigdy nie jechałeś
samochodem.
--
Mateusz Berlik - berloo
kontakt: http://www.berloo.ovh.org/
> No teraz to już grubo przesadziłeś... Albo ściemniasz i tak na prawdę
> nigdy nie korzystałeś z wrocławskiej KM albo nigdy nie jechałeś
> samochodem.
Przeciez te autobusy sa dziurawe jak sito! Czesto jest tak ze jak siedze w
srodku to widze ziemie :P
A auto to ma z przodu silnik i jest oplywowe i najczesciej bardziej
szczelne. Co z tego ze sie okno otwworzy jak ukosna szyba powoduje ze jestes
jak w piekarniku za szyba.
a swistak siedzi i zawija w sreberka
--
c l i c k 'n' r i d e | kto nie pije, ten nie jedzie
"Who wants to pedal bike uphill?
The fun is going DOWNHILL" [John Breeze]
ROTFL
Jeśli dla Ciebie wentylacja w KM jest lepsza niż w samochodzie to przestaje
się dziwić że nie jeździsz autem.
>> Czasem ciężko, czasem się zacinają...
>
> Jezdzisz sporadycznie to nie wiesz.
Jassne.... hahaha
--
Urko
1521634
No wlasnie... "lub nie" lub nikt tego nie zgłasza bo chyba nie miałeś na
myśli tego że oto pasażer ma zgłąszać na wartszat...
> To ze raz komus wypadla
> szyba to nie oznacza ze jest to nagminne. Czasem sie zdarza ze cos
> nie dziala, ale nie jest to nagminne.
A może Ty pracujesz w MPK i masz prowizję od jej wizerunku... :)
--
Urko
1521634
Jednak jeździsz inną niż wrocłąwska KM.
> A auto to ma z przodu silnik i jest oplywowe i najczesciej bardziej
> szczelne. Co z tego ze sie okno otwworzy jak ukosna szyba powoduje ze
> jestes jak w piekarniku za szyba.
Samochodem widzę też jechał bardzo dawno, uprzejmie Cię informuję że jest w
nich coś takiego jak nawiew, generalnie z przody wlatuje z tyłu wylatuje...
--
Urko
1521634
> Przeciez te autobusy sa dziurawe jak sito! Czesto jest tak ze jak siedze w
> srodku to widze ziemie :P
>
> A auto to ma z przodu silnik i jest oplywowe i najczesciej bardziej
> szczelne. Co z tego ze sie okno otwworzy jak ukosna szyba powoduje ze jestes
> jak w piekarniku za szyba.
Wiesz co? Myślałem dziś o Twoim poprzednim poście kiedy na 0,5h utknąłem
w autobusie na Legnickiej. Pomimo, że temperatura była dziś znośna, to w
przegubowym Volvo ciężko było wytrzymać. Śmiem twierdzić, że tą opinię
podzielała reszta pasażerów - zwłaszcza ci, którzy po "ucieczce" z
pojazdu (po tym jak dwóch typów wysiadło rozciągając na chama drzwi,
kierowca zlitował się i wypuścił ludzi na środku ulicy) z ulgą mówili:
"wreszcie można oddychać". Kierowcy samochodów, których obserwowałem,
zdecydowanie lepiej niż pasażerowie autobusu znosili całą tę sytuację.
Nadal podtrzymujesz tezę o lepszej wentylacji w autobusach?
Tylko nie wyjeżdżaj teraz z argumentem, że z samochodu nie tak łatwo
wysiąść na środku drogi :)
>> Ja jezdze codziennie komunikacja i to ze sie okna nie otwieraja to sie
>> zglasza na warsztat i oni to robia lub nie.
>
> No wlasnie... "lub nie" lub nikt tego nie zgłasza bo chyba nie miałeś na
> myśli tego że oto pasażer ma zgłąszać na wartszat...
Idzie się do kierowcy i się zgłasza.
>> To ze raz komus wypadla
>> szyba to nie oznacza ze jest to nagminne. Czasem sie zdarza ze cos
>> nie dziala, ale nie jest to nagminne.
>
> A może Ty pracujesz w MPK i masz prowizję od jej wizerunku... :)
Staram się patrzeć na to obiektywnie. Aktualnie mamy z 70 na 300 autobusów z
przesuwnymi oknami, z czego 10% ma usterki w tym zakresie. Więc wychodzi 7
wozów, daj se na luz.
>> Przeciez te autobusy sa dziurawe jak sito! Czesto jest tak ze jak
>> siedze w srodku to widze ziemie :P
>
> Jednak jeździsz inną niż wrocłąwska KM.
Mam zdjęcia porobić?
>> A auto to ma z przodu silnik i jest oplywowe i najczesciej bardziej
>> szczelne. Co z tego ze sie okno otwworzy jak ukosna szyba powoduje ze
>> jestes jak w piekarniku za szyba.
>
> Samochodem widzę też jechał bardzo dawno, uprzejmie Cię informuję że jest w
> nich coś takiego jak nawiew, generalnie z przody wlatuje z tyłu wylatuje...
No jakieś 5 minut temu do pracy przyjechałem.
> Nadal podtrzymujesz tezę o lepszej wentylacji w autobusach?
Tak. Codziennie nimi jezdze to wiem jak w nich pizga. :/
> Tylko nie wyjeżdżaj teraz z argumentem, że z samochodu nie tak łatwo
> wysiąść na środku drogi :)
Podaj numer autobusu a doniesie sie tam gdzie trzeba i kierowca poniesie
konsekwencje za wypuszczanie ludzi poza przystankami.
Ta... jasne. Wczoraj jechałem w jednym z tych pozostałych 230 -
lufciki w dachu otwierane elektronicznie przez kierowcę, tylko fiut
jeden ich nie otworzył, mimo że pasażerowie prosili . Może to akurat
właśnie ty nim kierowałeś.
Pomijam to, że autobus miał na dachu klimę, tylko jej tez nikt nie
włączył. Po 1 przystanku wysiedliśmy, bo w tych korkach w skwarze i
woni pijących piwo i bekających śmierdzieli nie dało się wytrzymać. No
ale przecie podobno autobusy mają lepsza wentylację i chłodzenie niż
osobowe, więc to chyba my jacyś pojebani jesteśmy, prawda?
> Pomijam to, że autobus miał na dachu klimę, tylko jej tez nikt nie
> włączył. Po 1 przystanku wysiedliśmy, bo w tych korkach w skwarze i
> woni pijących piwo i bekających śmierdzieli nie dało się wytrzymać. No
> ale przecie podobno autobusy mają lepsza wentylację i chłodzenie niż
> osobowe, więc to chyba my jacyś pojebani jesteśmy, prawda?
Tu się z tobą zgadzam, jesteś pojebany :)
W środku masz więcej powietrza, częściej otwiera się drzwi i częściej się
zatrzymuje.
PS. To u góry to NIE JEST KLIMATYZACJA!
Ja też jeżdżę codziennie i mam to wątpliwe szczęście, że np. na linii
132 jedzie zawsze Ikarus, w którym pizga, ale spalinami przez rozdarty
przegub. W autobusach i tramwajach śmierdzi i jest brudno. Nawet
wczesnym rankiem w wozach, które dopiero co wyjechały z zajezdni.
Wczoraj jechałem Skodą, która miała stare ślady po czymś rozlanym.
Tramwaj nie kosztował 5 zł, a jednak MPK o niego nie dba.
Na żuli chlejących piwo też często się natykam. Niestety muszę korzystać
z komunikacji miejskiej i nie jestem jej fanem.
>
>
>> Tylko nie wyjeżdżaj teraz z argumentem, że z samochodu nie tak łatwo
>> wysiąść na środku drogi :)
>
> Podaj numer autobusu a doniesie sie tam gdzie trzeba i kierowca poniesie
> konsekwencje za wypuszczanie ludzi poza przystankami.
>
>
Czasy Pawlika Morozowa minęły dawno temu.
--
Pozdrawiam
Daniel I. Michalak
> Ja też jeżdżę codziennie i mam to wątpliwe szczęście, że np. na linii
> 132 jedzie zawsze Ikarus, w którym pizga, ale spalinami przez rozdarty
> przegub. W autobusach i tramwajach śmierdzi i jest brudno. Nawet
> wczesnym rankiem w wozach, które dopiero co wyjechały z zajezdni.
To że autobus jedzie rano to nie oznacza ze wyjechal właśnie z zajezdni.
Często jest tak, że wóz zjeżdża z nocki jest tankowany i z powrotem na
trase.
> Na żuli chlejących piwo też często się natykam. Niestety muszę korzystać
> z komunikacji miejskiej i nie jestem jej fanem.
To wina MPK ze pasazerowie to bydlo?
Trzymasz poziom...
> W środku masz więcej powietrza, częściej otwiera się drzwi i częściej się
> zatrzymuje.
Buahahahahahahaha...
> PS. To u góry to NIE JEST KLIMATYZACJA!
I co z tego? Wcześniej opisane zachowanie kierowcy i tak nieczego w
tej sytuacji nie zmienia.
I tak od kilku miesięcy jeździ sobie non stop napierdzielając
spalinami do środka z dziurawego układu wydechowego. Następnym razem
jak nim pojadę naślę na twoich kolegów inspekcję transportu drogowego,
może wtedy go naprawicie.
widzisz
"granatowe swetry" nie maja pojecia o tym co dzieje sie w powozonym
przez nich autobusie
jak mi sie juz zdarzy do zbiorkomu wsiasc, staram sie wybrac miejsce z
nawiewem - okno, szyber
to dziala jak pojazd jedzie
ale
najlepszy nawiew jest w "kabinie" "granatowego swetra"
stan kiedys w volvo obok szyby kierownika
(tak regulamin zabrania jazdy "na przednim pomoscie")
chlodny wiaterek wieje bez przerwy
wiec nie dziw mu sie ze bredzi o nawiewie
--
Mam wrażenie, że w osobówkach zwożą go tylko w bagażniku, skoro
autobusy MPK są dla niego takie przewiewne i świeże w użytkowaniu,
zwłaszcza po południu w szczycie i korkach.
No i co z tego? Powinni go posprzątać, a jeżeli trzeba, to umyć. Często
nie można usiąść, bo siedzenia się lepią. Tramwaje w nocy nie jeżdżą,
więc tu argument nie jest właściwy.
>
>> Na żuli chlejących piwo też często się natykam. Niestety muszę korzystać
>> z komunikacji miejskiej i nie jestem jej fanem.
>
> To wina MPK ze pasazerowie to bydlo?
>
W tej sytuacji tak, to ich wina, zgodnie z regulaminem przewozu osób
powinni odmówić przewozu tych osób.
No ale przecież to taki znawca komunikacji miejskiej i wszystko wie
lepiej... Ciekawe czy posty na grupę pisze w miejscu publicznym, bo
można by go ścigać o nieobyczajne zachowanie - czasem tak strasznie
pier...
>> wiec nie dziw mu sie ze bredzi o nawiewie
>
> No ale przecież to taki znawca komunikacji miejskiej i wszystko wie
> lepiej... Ciekawe czy posty na grupę pisze w miejscu publicznym, bo
> można by go ścigać o nieobyczajne zachowanie - czasem tak strasznie
> pier...
Obcowanie z chamami w internecie sprawia mi niebywałą przyjemność, dlatego
odpisuje na twoje posty.
> No i co z tego? Powinni go posprzątać, a jeżeli trzeba, to umyć. Często
> nie można usiąść, bo siedzenia się lepią. Tramwaje w nocy nie jeżdżą,
> więc tu argument nie jest właściwy.
A ty będziesz w tym czasie zapieprzał na piechotę. Często jest tak, że nie
ma czym wyjechać.
>> To wina MPK ze pasazerowie to bydlo?
> W tej sytuacji tak, to ich wina, zgodnie z regulaminem przewozu osób
> powinni odmówić przewozu tych osób.
LOL. Idz i podejdz i odmów. Kto ma to zrobić? Kierowca? By na następnym
kółku wpierdol dostać? Zza ekranu to każdy mądry.
>> To że autobus jedzie rano to nie oznacza ze wyjechal właśnie z zajezdni.
>> Często jest tak, że wóz zjeżdża z nocki jest tankowany i z powrotem na
>> trase.
>
> I tak od kilku miesięcy jeździ sobie non stop napierdzielając
> spalinami do środka z dziurawego układu wydechowego. Następnym razem
> jak nim pojadę naślę na twoich kolegów inspekcję transportu drogowego,
> może wtedy go naprawicie.
Naślij. Zawsze jakaś atrakcja będzie, tylko obawiam się, że to co jeździ w
MPK to jest o wiele bardziej sprawne niż duża część osobówek która jeździ po
mieście.
A czy ja cię zmuszam? Wiem, ze jesteś z tych co to muszą mieć ostatnie
zdanie, wiec pisz do woli.
Arnold się uspokoił, więc musiał na grupie pojawić się kierowca MPK -
równowaga w trollowaniu musi być.
Zwłaszcza te dziurawe ikarusy, one są najsprawniejsze ze wszystkich. I
te pozostałe autobusy, których hamowanie słychać w promieniu kilkuset
metrów.
Jak widać, ciągnie wilka do lasu.
A co mnie to obchodzi? Jest XXI wiek, środek Europy. W nocy jeździ 5
autobusów na krzyż, czasu na umycie pozostałych jest aż nadto. Poza tym
nie sądzę, żeby te autobusy, które jeżdżą w nocy, jeździły też rano, te
które w nocy widzę to zazwyczaj stare krótkie rzęchy.
>
>>> To wina MPK ze pasazerowie to bydlo?
>
>> W tej sytuacji tak, to ich wina, zgodnie z regulaminem przewozu osób
>> powinni odmówić przewozu tych osób.
>
> LOL. Idz i podejdz i odmów. Kto ma to zrobić? Kierowca? By na następnym
> kółku wpierdol dostać? Zza ekranu to każdy mądry.
>
A co mnie to obchodzi? Ja nie jestem kierowcą w MPK. Niech wezwie
policję, jak się boi. MPK ma zapewnić bezpieczeństwo i właściwe warunki
przewozu. Ja jestem pasażerem, nie wyrywam gąbki z siedzeń, płacę i chcę
jechać we właściwych warunkach.
>
>>> To wina MPK ze pasazerowie to bydlo?
>
>> W tej sytuacji tak, to ich wina, zgodnie z regulaminem przewozu osób
>> powinni odmówić przewozu tych osób.
>
> LOL. Idz i podejdz i odmów. Kto ma to zrobić? Kierowca? By na następnym
> kółku wpierdol dostać? Zza ekranu to każdy mądry.
>
Wg regulaminu tak. I wg regulaminu do pomocy ma Policję. Poza tym mam
wrażenie, ze nie jest tak łatwo dostać się do kierowcy zza tych
wszystkich szyb i drzwi. Na telefon po pomoc czasu na pewno wystarczy.
Marzena
--
Robótki Marzeny
http://fanturia.googlepages.com/home
Za to też bierzecie wypłaty. W autobusie to kierowca odpowiada za
zachowanie porządku i takie prawo daje mu zdaje się regulamin. Widzę,
że wy z MPK to też chojrakami jesteście tylko zza ekranu albo przy
zatrzaskiwaniu babciom drzwi przed nosem.
Nie, po prostu bawi mnie to co piszesz.
> Arnold się uspokoił, więc musiał na grupie pojawić się kierowca MPK -
> równowaga w trollowaniu musi być.
Jak na razie burdel to robisz ty.
> Zwłaszcza te dziurawe ikarusy, one są najsprawniejsze ze wszystkich. I
> te pozostałe autobusy, których hamowanie słychać w promieniu kilkuset
> metrów.
Fachowiec który stan techniczny autobusu ocenia po głośności hamulców :)
Powinieneś stację diagnostyczną otworzyć.
pewnie tez na podstawie klebow sadzy dobywajacych sie z wydechu
autobusu, tez nie mozna orzekac o jego kondycji?
Nie pięć a dwadzieścia.
> Poza tym
> nie sądzę, żeby te autobusy, które jeżdżą w nocy, jeździły też rano, te
> które w nocy widzę to zazwyczaj stare krótkie rzęchy.
Które to później normalnie dalej jeżdżą na A, K, 705. Ale co to ignoranta
obchodzi.
> A co mnie to obchodzi? Ja nie jestem kierowcą w MPK. Niech wezwie
> policję, jak się boi.
A co to mnie obchodzi ze jakiś żul sobie śmierdzi ;)
> MPK ma zapewnić bezpieczeństwo i właściwe warunki
> przewozu. Ja jestem pasażerem, nie wyrywam gąbki z siedzeń, płacę i chcę
> jechać we właściwych warunkach.
Napisz skargę :P
> Wg regulaminu tak. I wg regulaminu do pomocy ma Policję. Poza tym mam
> wrażenie, ze nie jest tak łatwo dostać się do kierowcy zza tych
> wszystkich szyb i drzwi. Na telefon po pomoc czasu na pewno wystarczy.
Jakieś dwa tygodnie temu była jatka na grunwaldzkim, trzech kierowców vs
gównażeria - w szpitalu to ja co najwyżej na odwiedziny. W starych ikarusach
i jelczach jest kabina ale w volvo już nie ma a dla brzydkiego zapachu w
autobusie to ja ryzykował zdrowia i życia nie będę.
Zmień pracę. Albo regulamin. Tylko pasażerów ma obowiązywać?
Wypłaty to kierowcy biorą za wożenie ludzi a nie szarpanie się żulami.
> W autobusie to kierowca odpowiada za
> zachowanie porządku i takie prawo daje mu zdaje się regulamin. Widzę,
> że wy z MPK to też chojrakami jesteście tylko zza ekranu albo przy
> zatrzaskiwaniu babciom drzwi przed nosem.
Ja nie udaje bohatera i nie udaje że jest idealnie. Jak ktoś sobie sączy
piwko w wozie to go nie wywalam, jak sobie przyśnie to sobie pojeździ.
Z przytrzaskiwania babć to słyną takie chamy jak ty, tylko że ty nie masz
okazji.
Nie jestem fachowcem od autobusów i nie zamierzam otwierać stacji
diagnostycznej. Nie uwierzę jednak w to, że w 100% sprawny pojazd
hałasuje tak bardzo podczas hamowania jak te autobusy.
> pewnie tez na podstawie klebow sadzy dobywajacych sie z wydechu
> autobusu, tez nie mozna orzekac o jego kondycji?
Tak samo jak na podstawie pisków hamulców.
Więc cytując twoje dane - 280 stoi w zajezdniach. Macie wystarczająco
dużo czasu żeby je umyć i posprzątać. Brudasy jesteście i tyle.
> A co to mnie obchodzi ze jakiś żul sobie śmierdzi ;)
Bo ci za to kołku płacą, żeby cię obchodziło.
> > MPK ma zapewnić bezpieczeństwo i właściwe warunki
> > przewozu. Ja jestem pasażerem, nie wyrywam gąbki z siedzeń, płacę i chcę
> > jechać we właściwych warunkach.
>
> Napisz skargę :P
Powiedz którym autobusem ty jeździsz i na której linii, przejadę się
czasem i czegoś do skargi poszukam, zdjęcia porobię... Ucieszysz się
przecież.
> Nie jestem fachowcem od autobusów i nie zamierzam otwierać stacji
> diagnostycznej. Nie uwierzę jednak w to, że w 100% sprawny pojazd
> hałasuje tak bardzo podczas hamowania jak te autobusy.
Głośność hamulców nie jest wyznacznikiem ich sprawności.
jestes przewidywalny jak klimat w autobusie
>> Jakieś dwa tygodnie temu była jatka na grunwaldzkim, trzech kierowców vs
>> gównażeria - w szpitalu to ja co najwyżej na odwiedziny. W starych ikarusach
>> i jelczach jest kabina ale w volvo już nie ma a dla brzydkiego zapachu w
>> autobusie to ja ryzykował zdrowia i życia nie będę.
>
> Zmień pracę. Albo regulamin. Tylko pasażerów ma obowiązywać?
Nie jest moim obowiązkiem szarpanie się żulami. Mogę ewentualnie poprosić o
opuszczenie pojazdu i zgłosić dyżurnemu i moja rola się kończy.
Lub zjechać z trasy do komisariatu. Czy może znów się regulamin zmienił?
Zawsze mogą wezwać policję. A nawet powinni.
>
>> W autobusie to kierowca odpowiada za
>> zachowanie porządku i takie prawo daje mu zdaje się regulamin. Widzę,
>> że wy z MPK to też chojrakami jesteście tylko zza ekranu albo przy
>> zatrzaskiwaniu babciom drzwi przed nosem.
>
> Ja nie udaje bohatera i nie udaje że jest idealnie. Jak ktoś sobie sączy
> piwko w wozie to go nie wywalam, jak sobie przyśnie to sobie pojeździ.
> Z przytrzaskiwania babć to słyną takie chamy jak ty, tylko że ty nie masz
> okazji.
>
Jak sobie przyśnie, to piwko wyleje, sam się odleje i będziemy mieli
piękny, brudny i śmierdzący autobus. Ale Tobie to nie przeszkadza.
Nie ma to znaczenia, ponieważ nadal jest to znikoma liczna w stosunku do
wszystkich sprawnych autobusów. Tramwaje nie jeżdżą w nocy i też są rano
brudne.
>
>> Poza tym
>> nie sądzę, żeby te autobusy, które jeżdżą w nocy, jeździły też rano, te
>> które w nocy widzę to zazwyczaj stare krótkie rzęchy.
>
> Które to później normalnie dalej jeżdżą na A, K, 705. Ale co to ignoranta
> obchodzi.
Akurat tymi trasami nie jeżdżę, więc zapewne spotykam autobusy, które w
nocy nie jeździły, a są brudne, bo są nieumyte. Zapewne jestem
ignorantem, jeżeli chodzi o komunikację miejską, ale nie mam potrzeby
być fachowcem w tej dziedzinie. Płacę fachowcom za usługi, które powinny
być na właściwym poziomie i rzeczywiście guzik mnie obchodzi, kto i
kiedy umyje pojazdy, mają być czyste i już.
>
>> A co mnie to obchodzi? Ja nie jestem kierowcą w MPK. Niech wezwie
>> policję, jak się boi.
>
> A co to mnie obchodzi ze jakiś żul sobie śmierdzi ;)
Jesteś kierowcą w MPK? Kierowcę powinno obchodzić, bo tak mówi regulamin
przedsiębiorstwa, którego jest pracownikiem. Normalnym ludziom z reguły
smród żuli przeszkadza, nie przeszkadza innym żulom.
Zadziwia mnie też, jak bierni w stosunku do żuli kierowcy stają się
groźni i bojowi np. w stosunku do dzieciaków ładujących się z rowerem do
autobusu.
>
>> MPK ma zapewnić bezpieczeństwo i właściwe warunki
>> przewozu. Ja jestem pasażerem, nie wyrywam gąbki z siedzeń, płacę i chcę
>> jechać we właściwych warunkach.
>
> Napisz skargę :P
Na lepszy argument nie wpadłeś?
>> Tak samo jak na podstawie pisków hamulców.
>
> jestes przewidywalny jak klimat w autobusie
Bzdury piszesz to tak masz.
Uciążliwości się nie kontroluje.
bzdury misiu ty wypisujesz
jest norma emisji
i nie ma bata, zeby ikarus (ale nie tylko) ktory "dymi" te normy spelnial
dymienie jest efektem takiej(wadliwej), a nie innej pracy silnika
popytaj starszych kolegow, jak pare lat temu policja stanela z
czujnikiem pod zajezdnia i ile autobusow wrocilo
(ciekawe tez z jakiego to powodu teraz tego nie sprawdzaja)
ty oczywiscie masz to w dupie, jak generalnie wiekszosc rzeczy - co
zreszta tu ujawniasz
jak ze starej piosenki
"moj stary star, w pogode gna i w deszcz... dwie gwiazdy wroclawskiego
transportu zbiorowego)
Jako ignorant nie muszę tego wiedzieć.
ale bystry ignorant rozni sie tym od glupiego "fachowca", ze
powodowany ciekawoscia moze zerknac do stosownych przepisow:
Art. 66. 1. Pojazd uczestniczący w ruchu ma być tak zbudowany,
wyposażony i _utrzymany_, aby korzystanie z niego:
1) nie zagrażało bezpieczeństwu osób nim jadących lub innych
uczestników ruchu, nie naruszało porządku ruchu na drodze i nie
narażało kogokolwiek na szkodę;
2) nie zakłócało spokoju publicznego przez powodowanie _hałasu_
przekraczającego poziom określony w przepisach szczegółowych;
3) nie powodowało _wydzielania_szkodliwych_substancji_ w stopniu
przekraczającym wielkości określone
w przepisach szczegółowych;
> Akurat tymi trasami nie jeżdżę, więc zapewne spotykam autobusy, które w
> nocy nie jeździły, a są brudne, bo są nieumyte. Zapewne jestem
> ignorantem, jeżeli chodzi o komunikację miejską, ale nie mam potrzeby
> być fachowcem w tej dziedzinie. Płacę fachowcom za usługi, które powinny
> być na właściwym poziomie i rzeczywiście guzik mnie obchodzi, kto i
> kiedy umyje pojazdy, mają być czyste i już.
Chcesz się dowiedzieć przyczyn czy sobie ponarzekać? Jeśli chcesz się
dowiedzieć to ci napisze, jak sobie chcesz ponarzekać to napisz do MPK.
>>
>>> A co mnie to obchodzi? Ja nie jestem kierowcą w MPK. Niech wezwie
>>> policję, jak się boi.
>>
>> A co to mnie obchodzi ze jakiś żul sobie śmierdzi ;)
>
> Jesteś kierowcą w MPK? Kierowcę powinno obchodzić, bo tak mówi regulamin
> przedsiębiorstwa, którego jest pracownikiem. Normalnym ludziom z reguły
> smród żuli przeszkadza, nie przeszkadza innym żulom.
Już mówiłem, że nasze autobusy są dziurawe. Z przodu nic nie czuć.
> Zadziwia mnie też, jak bierni w stosunku do żuli kierowcy stają się
> groźni i bojowi np. w stosunku do dzieciaków ładujących się z rowerem do
> autobusu.
Akurat mi dzieciaki pakujące się do wozu z rowerem zupełnie nie
przeszkadzają. Mówie im tylko aby go trzymały bo się może wywrócić.
Ale oczywiście jak się rower wypieprzy to będzie kierowca odpowiadał :P
>>> MPK ma zapewnić bezpieczeństwo i właściwe warunki
>>> przewozu. Ja jestem pasażerem, nie wyrywam gąbki z siedzeń, płacę i chcę
>>> jechać we właściwych warunkach.
>>
>> Napisz skargę :P
>
> Na lepszy argument nie wpadłeś?
TO jest najlepszy. Ja ci mówię, jak to wygląda z punktu widzenia kierowcy.
Pewnie, że bym wolał jeździć nowym autobusem w którym sam się nie ujebię
z kulturalnymi pasażerami i mijać samych kulturalnych użytkowników dróg.
Tymczasem po autobusie walają się słoneczniki, kubki z makdonalda, puszki po
piwie, sam autobus a to nie chce jechać, a to drzwi się nieotwierają a to
hamulce są na papierze. I co z tym mogę zrobić?
- panie dyżurny - ten autobus nei nadaje się do jazdy bo cośtam.
- no to niech pan zjedzie
- a coś będzie jeździć za mnie?
- nie mam nic.
I tym sposobem w ogóle nic nie pojedzie.
Pasażer jedyne co może zrobić to pisać skargi i pisma. Bo kierowca akurat
gówno ma do gadania i gówno od niego zależy.
>> Nie pięć a dwadzieścia.
>
> Więc cytując twoje dane - 280 stoi w zajezdniach. Macie wystarczająco
> dużo czasu żeby je umyć i posprzątać. Brudasy jesteście i tyle.
Wymyj w 4 osoby 200 autobusów między 0:00 a 4:00, powodzenia!
Myjka myje z zewnątrz wóz przez 8 minut, 1600 min na samą myjkę :P
>> A co to mnie obchodzi ze jakiś żul sobie śmierdzi ;)
>
> Bo ci za to kołku płacą, żeby cię obchodziło.
Debilu, mi płacą za wożenie ludzi a nie za wyganianie pasażerów z autobusu.
>> > MPK ma zapewnić bezpieczeństwo i właściwe warunki
>> > przewozu. Ja jestem pasażerem, nie wyrywam gąbki z siedzeń, płacę i chcę
>> > jechać we właściwych warunkach.
>>
>> Napisz skargę :P
>
> Powiedz którym autobusem ty jeździsz i na której linii, przejadę się
> czasem i czegoś do skargi poszukam, zdjęcia porobię... Ucieszysz się
> przecież.
A nie będziesz próbował wyłudzić OC, już jeden taki tu był/ jest.
Catch me if you can.
>> Nie jest moim obowiązkiem szarpanie się żulami. Mogę ewentualnie poprosić o
>> opuszczenie pojazdu i zgłosić dyżurnemu i moja rola się kończy.
>
> Lub zjechać z trasy do komisariatu. Czy może znów się regulamin zmienił?
Nie wolno mi samowolnie zmienić trasy. Może mi to jedynie kazać dyżurny.
>> Wypłaty to kierowcy biorą za wożenie ludzi a nie szarpanie się żulami.
>
> Zawsze mogą wezwać policję. A nawet powinni.
Takie rzeczy się zgłasza dyżurnemu, ja sam nigdzie nie dzwonię :P
> Jak sobie przyśnie, to piwko wyleje, sam się odleje i będziemy mieli
> piękny, brudny i śmierdzący autobus. Ale Tobie to nie przeszkadza.
Jak będzie brudny i śmierdzący to się zjedzie na zajezdnie na mycie - a
pasażerowie pójdą sobie czysto na piechotę.
Na razie mi się takie coś nie zdarzyło.
>>> Nie jest moim obowiązkiem szarpanie się żulami. Mogę ewentualnie poprosić o
>>> opuszczenie pojazdu i zgłosić dyżurnemu i moja rola się kończy.
>> Lub zjechać z trasy do komisariatu. Czy może znów się regulamin zmienił?
>
> Nie wolno mi samowolnie zmienić trasy. Może mi to jedynie kazać dyżurny.
>
Regulamin mówi coś innego. Mam szukać i cytować? Szczerze mówiąc mi się
nie chce, ale ...
"A co mnie to obchodzi?" - twoje słowa
> >> A co to mnie obchodzi ze jakiś żul sobie śmierdzi ;)
> > Bo ci za to kołku płacą, żeby cię obchodziło.
> Debilu, mi płacą za wożenie ludzi a nie za wyganianie pasażerów z autobusu.
To przejrzyj jeszcze raz regulamin i swój zakres obowiązków. Najlepiej
go tutaj w całości zacytuj.
> >> Napisz skargę :P
> > Powiedz którym autobusem ty jeździsz i na której linii, przejadę się
> > czasem i czegoś do skargi poszukam, zdjęcia porobię... Ucieszysz się
> > przecież.
> A nie będziesz próbował wyłudzić OC, już jeden taki tu był/ jest.
> Catch me if you can.
A na ch... mi OC skoro jeszcze muszę jeździć MPK?
Mnie nie interesuje przyczyna. Ja chcę, żeby było czysto. Chcę mieć
czysty garnitur po wyjściu z autobusu czy tramwaju, bo w czystym
wsiadam. Chcę wyjść z pojazdu suchy, skoro nie wsiadam spocony. Nie chcę
mieć odruchów wymiotnych od smrodu.
A co do przyczyny - jak ktoś nie chce czegoś zrobić, to znajdzie stos
argumentów, że się nie da. Od Ciebie można się co najwyżej dowiedzieć,
że się jest chamem, ignorantem, mośkiem itp.
> Już mówiłem, że nasze autobusy są dziurawe. Z przodu nic nie czuć.
Chyba na miejscu kierowcy nic nie czuć pod warunkiem, że żul za nim nie
siedzi albo na przednim zderzaku.
>
>> Zadziwia mnie też, jak bierni w stosunku do żuli kierowcy stają się
>> groźni i bojowi np. w stosunku do dzieciaków ładujących się z rowerem do
>> autobusu.
>
> Akurat mi dzieciaki pakujące się do wozu z rowerem zupełnie nie
> przeszkadzają. Mówie im tylko aby go trzymały bo się może wywrócić.
> Ale oczywiście jak się rower wypieprzy to będzie kierowca odpowiadał :P
To kierowca ma gówno do gadania czy nie ma? Przecież nie wolno przewozić
rowerów, a nie jest to pozostawione do decyzji kierowcy.
> Pasażer jedyne co może zrobić to pisać skargi i pisma. Bo kierowca akurat
> gówno ma do gadania i gówno od niego zależy.
>
Po co pasażer ma pisać skargi, skoro trafi ona do gościa, który powie,
że jest czysto, a jak nie jest, to tak ma być, nie śmierdzi, a nawet jak
śmierdzi, to nie czuć, okna się otwierają, a jak się nie otwierają, to
są dziury i wieje... długo by tak można pisać.
Ikarus ma normę Euro-0 i tyle :)
> i nie ma bata, zeby ikarus (ale nie tylko) ktory "dymi" te normy spelnial
> dymienie jest efektem takiej(wadliwej), a nie innej pracy silnika
> popytaj starszych kolegow, jak pare lat temu policja stanela z
> czujnikiem pod zajezdnia i ile autobusow wrocilo
Pare lat temu to mielismy 300 ikarusow, teraz ich mamy 30.
> (ciekawe tez z jakiego to powodu teraz tego nie sprawdzaja)
> ty oczywiscie masz to w dupie, jak generalnie wiekszosc rzeczy - co
> zreszta tu ujawniasz
> jak ze starej piosenki
> "moj stary star, w pogode gna i w deszcz... dwie gwiazdy wroclawskiego
> transportu zbiorowego)
Nie będę się martwił i tłumaczył za coś co nie jest w moich kompetencjach.
> ale bystry ignorant rozni sie tym od glupiego "fachowca", ze
> powodowany ciekawoscia moze zerknac do stosownych przepisow:
> Art. 66. 1. Pojazd uczestniczący w ruchu ma być tak zbudowany,
> wyposażony i _utrzymany_, aby korzystanie z niego:
> 1) nie zagrażało bezpieczeństwu osób nim jadących lub innych
> uczestników ruchu, nie naruszało porządku ruchu na drodze i nie
> narażało kogokolwiek na szkodę;
> 2) nie zakłócało spokoju publicznego przez powodowanie _hałasu_
> przekraczającego poziom określony w przepisach szczegółowych;
> 3) nie powodowało _wydzielania_szkodliwych_substancji_ w stopniu
> przekraczającym wielkości określone
> w przepisach szczegółowych;
Zgłoście to na policję. Przyjadą, pomierzą, zobaczą. Najwyżej Nowy Dwór
zostanie bez komunikacji, ale w sumie to i lepiej, może ktoś coś naprawi
przy okazji.
> Regulamin mówi coś innego. Mam szukać i cytować? Szczerze mówiąc mi się
> nie chce, ale ...
Mnie obowiazuje instrukcja zakladowa. Ostatnio kanary prosily mnie bym
wysadzil jednego pod komisariatem i tez im odmowilem.
Gdyby sobie kazdy tak jezdzil gdzie chcial to dopiero bysmy mieli
komunikacje :)