--
> Ostatnio czesto spotykam w sklepie lepkow kupujacych kwasek cytrynowy? Co
> oni z tym robia?
Heh, za moich czasów polowało się na saletrę potasową... :-)
M.
2003.03.12 /Wed/, 21:25:28 CET, seba wysyła list...
> Ostatnio czesto spotykam w sklepie lepkow kupujacych kwasek cytrynowy? Co
> oni z tym robia?
Do ćpania to mają.
--
czach.
To to kopie? Jak?
hym, ja mieszalem z cukrem i do kapsla, co ten kwasek daje ? katalizator ?
2003.03.12 /Wed/, 22:44:34 CET, seba wysyła list...
> To to kopie? Jak?
Używają jako rozpuszczalnik.
--
czach.
Irek K
> Używają jako rozpuszczalnik.
Ale co rozpuszczaja i co pozniej pija ? Bo chyba nie wachaja
--
Pozdrawiam
Rafal Kostecki
--
Serwis Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
Jak masz zasyfiony czajnik kamieniem to wsypujesz do gorącej wody w czajniku
taki kwasek i masz czysty za 10 miut. Oczywiście sypać należy z umiarem.
Mozna stosować do garnków i innych takich rzeczy co osadza się na nich
kamień. Pozdrawiam B
i nie smierdzi jak ocet ;)
2003.03.13 /Thu/, 08:12:16 CET, Rafal Kostecki wysyła list...
> > Używają jako rozpuszczalnik.
> Ale co rozpuszczaja i co pozniej pija ? Bo chyba nie wachaja
Do heroiny.
--
czach.
Ze tez ich stac na takie rzeczy
No właśnie zawsze zastanawiałem się, jak oni z proszku robią płyn do
wstrzyknięcia. Na filmach dolewali wody (?) i podgrzewali na łyżeczce.
;)
--
Samotność to pułapka
> Do ćpania to mają.
do cpania? to raczej gałka muszkatałowa :)
looki
2003.03.13 /Thu/, 13:59:44 CET, Rafal Kostecki wysyła list...
> > Do heroiny.
> Ze tez ich stac na takie rzeczy
Niestety, aż tak drogie to to nie jest. :-(
Zwróć uwagę na osoby, które kupują ten rzeczony kwasek. Niestety -
'kompociarze' wyglądają tragicznie. Co gorsze, oni wiedzą, że "sami sobie
zgotowali ten los". Czasami krańcowe upodlenie, niestety.
--
czach.
2003.03.13 /Thu/, 14:06:40 CET, Samotnik wysyła list...
> No właśnie zawsze zastanawiałem się, jak oni z proszku robią płyn do
> wstrzyknięcia. Na filmach dolewali wody (?) i podgrzewali na łyżeczce.
> ;)
Tak, podgrzewa się na folii aluminiowej - jedną z oznak uzależnienia jest
właśnie: znikanie kwasku cytrynowego, noszenie zapalniczki (osoby niepalące
tytoniu, rzecz jasna), kawałki folii aluminiowej po kieszeniach, części
długopisów... Ech, szkoda gadać. :-(
--
czach.
Czekaj, a te długopisy to do czego?
--
Samotność to pułapka
2003.03.13 /Thu/, 14:36:44 CET, Looki wysyła list...
> do cpania? to raczej gałka muszkatałowa :)
No wyobraź sobie, że do ćpania. Nie chodzi mi o to, że ćpają kwasek.
--
czach.
2003.03.13 /Thu/, 15:22:24 CET, Samotnik wysyła list...
> Czekaj, a te długopisy to do czego?
Do wdychania?
--
czach.
Czekaj -> zmieszanie heroiny z płynem skutkuje chyba powstaniem
jakiegoś roztworu, który się wstrzykuje. Co tu wdychać?
--
Samotność to pułapka
2003.03.13 /Thu/, 16:52:05 CET, Samotnik wysyła list...
> Czekaj -> zmieszanie heroiny z płynem skutkuje chyba powstaniem
> jakiegoś roztworu, który się wstrzykuje. Co tu wdychać?
Heroinę można:
- wdychać
- połykać
- palić
- podawać dożylnie
W zależności od sposobu, używa się różnych środków ku temu.
A teraz nie personalnie lecz do ogółu:
Bez względu na sposób, ludzie tacy wyglądają koszmarnie. Społeczne dno.
I nikt mnie nie przekona, że to wina społeczeństwa, warunków. Na to _trzeba_
się na początku zgodzić. Osobom zainteresowanym polecam poznanie
'kompociarza', który zaczynał od 'trawki', posłuchać, co maja do
przekazania, czego żałuje, co chciełby zmienić.
--
czach.
> Osobom zainteresowanym polecam poznanie
> 'kompociarza', który zaczynał od 'trawki', posłuchać, co maja do
> przekazania, czego żałuje, co chciełby zmienić.
>
Zgadzam się, poza jednym: nikt nie zaczyna od trawki. Praktycznie nie ma
takich przypadków. Zaczyna się od innych narkotyków - alkoholu i nikotyny.
Są nieporównanie bardziej szkodliwy od trawki, do tego mocno uzależniają.
Tyle, że są legalne.
Pozdro,
Rafalski
>> Czekaj -> zmieszanie heroiny z płynem skutkuje chyba powstaniem
>> jakiegoś roztworu, który się wstrzykuje. Co tu wdychać?
> Heroinę można:
> - wdychać
> - połykać
> - palić
> - podawać dożylnie
Próbowałeś? ;)
BP, MSPANC.
--
Pozdrawiam, Kwieciu
http://www.sportlink.w.pl
gg# 1248658 mailto:kwi...@pf.pl
2003.03.13 /Thu/, 17:59:51 CET, Kwieciu wysyła list...
> > Heroinę można:
[...]
>
> Próbowałeś? ;)
Tak, próbowałem rozmawiać z takimi ludźmi.
> BP, MSPANC.
Zaciśnij uda - skuteczna metoda powstrzymania. :-P
--
czach.
2003.03.13 /Thu/, 18:16:53 CET, Rafalski wysyła list...
> Zgadzam się, poza jednym: nikt nie zaczyna od trawki. Praktycznie nie ma
Rafalski? Rozmawiałeś z takimi ludźmi? Tak normalnie? Albo gdy są na
'zgięciu'? Bo brzmi to tak, że jeżeli ktoś korzysta z nikotyny czy alkoholu
to jest to prosta droga do narkotyków. Jakoś, nie posądzam Ciebie o to, jak
i ja nie mam taki zapędów, pomio tego, że lubię co jakiś czas wypić piwo czy
winko jakieś wytrawne.
--
czach.
Trawka to też nie jest prosta droga do narkotyków.
--
Samotność to pułapka
2003.03.13 /Thu/, 19:39:24 CET, Samotnik wysyła list...
> Trawka to też nie jest prosta droga do narkotyków.
Nie, można zacząć od czegoś 'grubszego', jednakże spora liczba narkomanów to
właśnie osoby, które 'chciały skosztować trawki'.
--
czach.
Najpierw chciały skosztować peta, a potem jabola. Potem trawki. Potem
speeda, a potem kompotu. Dlaczego akurat trawkę wybrałeś jako punkt
'wpadki'? Bo na niej kończy się powszechna popularność używek? Bo przeciętny
wsiowy pijak jej nie pali? A moze chodzi o legalność? To wszystko to jest
tylko kwestia kulturowa, w Holandii ta granica jest przesunięta o jeden
element tego ciągu dalej.
--
Samotność to pułapka
2003.03.13 /Thu/, 20:07:03 CET, Samotnik wysyła list...
> Najpierw chciały skosztować peta, a potem jabola. Potem trawki. Potem
A może inaczej? Skoro kolego 'jara' to ja chcę być 'lepszy'.
> speeda, a potem kompotu. Dlaczego akurat trawkę wybrałeś jako punkt
Gdyż jej posiadanie jest w Polsce przestępstwem? Gdyż jej używanie jest
jednak bardziej szkodliwe niż palenie papierosów?
> wsiowy pijak jej nie pali?
Zarówno alkoholizm jak i uzależnienie od narkotyków się leczy. Jednakże,
IMHO, łatwiej obecnie uzależnić się do tych drugich.
> tylko kwestia kulturowa, w Holandii ta granica jest przesunięta o jeden
> element tego ciągu dalej.
Przypuszczam również, iż gdyby 'trawka' nie była 'nielegalna' byłaby mniej
popularna. "To co zakazane smakuje najlepiej", jak śpiewał Piotr Klatt.
--
czach.
> Przypuszczam również, iż gdyby 'trawka' nie była 'nielegalna' byłaby mniej
> popularna. "To co zakazane smakuje najlepiej",
..., kazda substancja ktora ma wpyw na ilosc dopaminy smakuje najlepiej :),
poczawszy od czekolady, marichuany, lsd a na uprawianiu sportu, skokow na
linie, graniu w kasynie konczac. wszyscy lubia czuc sie lepiej :) ,...
..., mapet
www.eryk.art.pl
> > Zgadzam się, poza jednym: nikt nie zaczyna od trawki. Praktycznie nie
ma
> Rafalski? Rozmawiałeś z takimi ludźmi? Tak normalnie? Albo gdy są na
> 'zgięciu'? Bo brzmi to tak, że jeżeli ktoś korzysta z nikotyny czy
alkoholu
> to jest to prosta droga do narkotyków. Jakoś, nie posądzam Ciebie o to,
jak
> i ja nie mam taki zapędów, pomio tego, że wypić piwo czy
> winko jakieś wytrawne.
Rozmawiałem. Zaczyna się od papierosów i piwka. Nikotyna jest bardzo silnie
uzależniającym narkotykiem dającym relatywnie mały odlot - chwilę
przyjemności.
Ze statystyk - papierosy zabijają ok 500000 Amerykanów rocznie.
Alkohol jest jednym z niewielu narkotyków, którego nagłe odstawienie może
spowodować śmierć. Nawet heroina nie powoduje takich efektów. Alkohol zabija
ok. 100000 Amerykanów rocznie. Jeśli komuś te dragi nie wystarczają, sięgają
po inne, aż w okńcu niektórzy z nich będą walili kompot w żyłę.
Nie zaczyna się od trawki, tylko od piwka. Nie ma tak, że "palił trawę, ale
to było za słabe". Jest "pił piwko, wódkę, czuł niedosyt, więc potem palił
trawę, a dziś przerzucił się na kompocik".
Palenie trawy nie zabija żadnych Amerykanów, chyba, że przez tytoń, z którym
jest mieszana.
Coraz więcej krajów europejskich zezwala na posiadanie na użytek własny.
Miliony ludzi nie ma zapędów heroinowych, mimo, że "lubią co jakiś czas
zapalić sobie suszone konopie"
Pozdro,
Niepalący i osobiście nielubiący trawy Rafalski
Jaki test - na pl. test nic takiego nie bylo testowane
;-PPP
--
Pozdro to @ll.
neous
> Jak znajomi mają szklarnię (sic!) i biorę prosto z krzaczka to też są
> w
> tym każdym liściu te gówna, pewnie. Zależy z jakiego źródła sie
> bierze.
> Liść liściowi nierówny ;] Do tego testu pewnie kupili gdzieś na jakimś
> disko banjo, gdzie kolesie zrywają samosieje i dodają syfu żeby wogóle
> coś było po tym
Trawa hodowana prywatnie to tylko malusieńka część towaru na rynku.
Pozostały towar jest rasowany różnymi substancjami, żeby mocniej walić w
czajnik i uzależniać. To tak, jak z coca-colą. Dawno już wymyślili
bezkofeinową, ale się słabo sprzedaje, bo nie uzależnia.
Rafalski
>wtrące swoje trzy grosze :
>1. to co jest do nabycia dzisiaj to syf a nie trawka teścik wykazał że jest
>w tym czyś :
>eter,amoniak, heroina i takie tam syfy zbliżone do syfu papierosowego.
Z tym doprawianiem trawki to mity i jest to margines. Oczywiście że są
takie młotki co moczą zioło w eterze czy nawet domestosie bo ktoś im
naopowiadał głupot, że to wzmacnia moc, ale z tym dodawaniem heroiny
to już bajki - któ dodawałby drogie prochy do relatywnie taniego zioła
? Tylko nie pisz że to po to aby bardziej uzależniało ;)
>Zycze miłego palenia.
również :)
pozdro
--
KRiZBi
> to już bajki - któ dodawałby drogie prochy do relatywnie taniego zioła
> ? Tylko nie pisz że to po to aby bardziej uzależniało ;)
Producent dodaje. Nie kosztuje go to wiele. Żeby uzależniało i żeby waliło w
czoło. Dawniej trawa nie miała właściwości halucynogennych, a teraz miewa,
jak mówią mi znajomi smakosze.
Pozdro,
Rafalski
2003.03.15 /Sat/, 11:53:54 CET, Chewie wysyła list...
> Weź mnie nie rozśmieszaj stary. Jak ktoś kto pali heroine kiedyś pił
> alkohol to trzeba powiedzieć że alkohol prowadzi do sięgania po heroine?
> A kawe pewnie też kiedyś pił. O ja, trzeba było napisać że zaczynał od
Idąc Twym tropem to wina mleka.
> podobnego, bo pojęcia o tym nie masz kolego. To, że od trawki sie
> zaczyna brać cięzkie narkotyki to najgłupszy argument jaki w życiu
Chcesz podyskutować? Zapraszam Cię na taką rozmowę do mnie do biura. Ok? Z
'pokazem' i 'eksponatami'. :-)
--
czach.
>Usador KRiZBi escribió:
>
>> to już bajki - któ dodawałby drogie prochy do relatywnie taniego zioła
>> ? Tylko nie pisz że to po to aby bardziej uzależniało ;)
>
>Producent dodaje. Nie kosztuje go to wiele.
Ale zawsze coś kosztuje i nikt o zdrowych zmysłach nie będzie dokładał
niepotrzebnie do interesu. Działka hery która by jakoś zadziałała jest
wiecej warta niż to zioło do którego by ją dodano - nawet u
producenta. Podobnie jest z większościainnych prochów.
>Żeby uzależniało i żeby waliło w czoło.
Tak, a dilerzy rozdają za darmo pierwszą działkę pod każdą szkołą.
Obudź się :P
>Dawniej trawa nie miała właściwości halucynogennych, a teraz miewa,
>jak mówią mi znajomi smakosze.
LOL Widocznie ci twoi smakosze wreszcie mają dostęp do normalnego
towaru a nie jakiejś samosiejki :) BTW opiaty nie są halucynogenne a
lsd nie da się palić ;)
pozdro
--
KRiZBi
2003.03.14 /Fri/, 02:20:52 CET, Mapet wysyła list...
> poczawszy od czekolady, marichuany, lsd a na uprawianiu sportu, skokow na
> linie, graniu w kasynie konczac. wszyscy lubia czuc sie lepiej :) ,...
Cholera, nic mnie z tego nie rajcuje. :-)
--
czach.
2003.03.14 /Fri/, 16:42:02 CET, Rafalski wysyła list...
> Rozmawiałem. Zaczyna się od papierosów i piwka. Nikotyna jest bardzo silnie
> uzależniającym narkotykiem dającym relatywnie mały odlot - chwilę
> przyjemności.
Na 'piwku' i 'papierosach' jednak wielu poprzestaje. Z 'trawką' jest nieco
inaczej. :-)
> to było za słabe". Jest "pił piwko, wódkę, czuł niedosyt, więc potem palił
> trawę, a dziś przerzucił się na kompocik".
Też zabawne. :-)
> Palenie trawy nie zabija żadnych Amerykanów, chyba, że przez tytoń, z którym
> jest mieszana.
A co z organizmem?
> Coraz więcej krajów europejskich zezwala na posiadanie na użytek własny.
Mhm. Wystarczy posłuchać opinii mieszkańców Amsterdamu.
> Miliony ludzi nie ma zapędów heroinowych, mimo, że "lubią co jakiś czas
> zapalić sobie suszone konopie"
To już nie mój problem. :-) I tak leczymy ich z naszych podatków. :-)
--
czach.
>> Rozmawiałem. Zaczyna się od papierosów i piwka. Nikotyna jest
>> bardzo silnie uzależniającym narkotykiem dającym relatywnie mały
>> odlot - chwilę przyjemności.
> Na 'piwku' i 'papierosach' jednak wielu poprzestaje. Z 'trawką' jest
> nieco inaczej. :-)
To patologiczne przypadki. Jestem pewien, że 100% tych, którzy poszli dalej
po trawce zaczynali od silnie uzależniających narkotyków: piwka i
papierosów.
Trawka nie uzależnia mocniej od kawy.
>> to było za słabe". Jest "pił piwko, wódkę, czuł niedosyt, więc
>> potem palił trawę, a dziś przerzucił się na kompocik".
> Też zabawne. :-)
Poczytaj, co mówią fachowcy od psychoneurologii, a nie od propagandy:
http://hyperreal.info/drugs/go.to/art/1225
>> Palenie trawy nie zabija żadnych Amerykanów, chyba, że przez tytoń,
>> z którym jest mieszana.
> A co z organizmem?
Co ma być? W porządku. Nie ma takiego spustoszenia, jak po legalnym
alkoholu, czy papieroskach.
>> Coraz więcej krajów europejskich zezwala na posiadanie na użytek
>> własny.
> Mhm. Wystarczy posłuchać opinii mieszkańców Amsterdamu.
Pewnie tak, kiedy byłeś ostatnio w Amsterdamie? Masz jakieś świeże opinie?
Ponownie kieruję do wywiadu z Prof. Vetulanim.
>> Miliony ludzi nie ma zapędów heroinowych, mimo, że "lubią co jakiś
>> czas zapalić sobie suszone konopie"
> To już nie mój problem. :-) I tak leczymy ich z naszych podatków. :-)
Leczymy? Z czego? Nic im nie dolega. W odróżnieniu od tych, ktorzy palą
papierosy.
Wiesz, że np. picie piwka co drugi dzień przez lekarzy kwalifikowane jest
jako alkoholizm?
Pozdro,
Rafalski