czy orientuje się ktoś gdzie we Wrocławiu mozna ochrzcić dziecko, jeżeli
rodzice nie mają ślubu kościelnego? Na naszej parafii, niestety nam
odmówiono:(
--
Pozdrawiam,
Wiktor Bielachowicz
> czy orientuje się ktoś gdzie we Wrocławiu mozna ochrzcić dziecko, jeżeli
> rodzice nie mają ślubu kościelnego? Na naszej parafii, niestety nam
> odmówiono:(
Jezusa tez by nie ochrzcili, bo nie dosc ze rodzice bez slubu, to jeszcze
dziecko z nieprawego loza ;)
uriuk
I bardzo dobrze, kto to widzial zeby rodzice zyli w grzechu a dziecko
chcieli ochrzcic - najpierw wezcie slub koscielny jak pan Bog przykazal a
potem chrzcic dziecko .
A jesli nie chcecie to odczekajcie 18 lat - dziecko jak bedzie pelnoletnie
samo zadecyduje czy chce zyc z Bogiem czy bez Boga
> najpierw wezcie slub koscielny jak pan Bog przykazal a potem chrzcic
> dziecko .
A podasz nam to przykazanie? Bo jakos nie moglem nigdzie doczytac ;)
uriuk
2b:
"Jeśli rodzice dziecka poprzestają na małżeństwie cywilnym, duszpasterz
powinien starać się o doprowadzenie ich do zawarcia małżeństwa
sakramentalnego przed chrztem dziecka. W przypadku wyraźnej odmowy, należy
żądać na piśmie oświadczenia od rodziców dziecka i chrzestnych, że
zobowiązują się wychować dziecko w wierze katolickiej. Również w wypadku,
gdy rodzice żyją bez ślubu kościelnego z powodu przeszkód kanonicznych,
należy żądać takiego oświadczenia."
r@v
A co, nie ma takiego ?
Wiesz, ja nie znam przykazan za dobrze a moj poprzedni post to byla taka
ironia :-)
Ps. A juz tak na powaznie - to nie wiem po co chrzcic dziecko gdy samemu ma
sie jak widac dosc "luzny" stosunek do religii, nie lepiej odczekac zeby
dziecko samo podjelo decyzje ?
Mnie staruszkowie ochrzcili bez mojej wiedzy i zgody i w wieku lat 20 -
kilku musialem sie "bawic" w "wystepowanie" z kosciola
Al. Pracy - Parafia św. Klemensa Dworzaka
Jezuici zajmą się Twą nieczystą duszą
pzdr
A cóż to za parafia!?
W kościele na św. Antoniego nie robią żadnych problemów - to są chyba
Paulini - także na mojej "rodzinnej" parafii (kościół na Litewskiej)
proboszcz nie robił żadnych wstrętów.
pozdrawiam
Arek
--
To chyba tylko od chrzestnych sie wymaga, a i to tylko na spowiedzi
i nie do konca :-)
Ale jak jestescie tacy praktykujacy katolicy, to po co chrzcic dziecko
:-)
Ja tam nie wiem - ale to chyba wszedzie powinni ?
J.
pozdrawiam
Tomek
A to nieładnie. Nie powinni. A która to? (Samotnym matkom też odmawiają?)
--
__________________________________________MAT_______
> czy orientuje sie ktos gdzie we Wroclawiu mozna ochrzcic dziecko,
> jezeli rodzice nie maja slubu koscielnego? Na naszej parafii,
> niestety nam odm˘wiono:(
Św.Michała.
Pozdrawiam.
--
.lamer
> dziwne, a jak jest samotna matka to tez nie moze ochrzcic? Chyba ksiadz u
> ktorego byliscie jest zbytnio nadgorliwy.
>
Zapewnie by mu nadgorliwość przeszła gdyby otrzymał "poczet królów
polskich" w odpowiedniej ilośći :/
--
SOCAR
monoSOFT
> dziwne, a jak jest samotna matka to tez nie moze ochrzcic? Chyba
> ksiadz u ktorego byliscie jest zbytnio nadgorliwy.
W parafii przy Katedrze nie wyglądało na to, żebym miała mieć jakieś
problemy, za to u św. Michała Archanioła już zaczynały się schody. A
do tego dziecko jest w wieku mocno poniemowlęcym.
--
Pozdrawiam - Aicha
--
Krzysiek
> Ale jak jestescie tacy praktykujacy katolicy, to po co chrzcic dziecko
> :-)
A co by sąsiedzi powiedzieli!? ;-)
mozesz nam coś więcej napisać
zaintrygowała mnie twoja opowieść :D
R
--
ONA: Jeżeli wyjdę z łazienki, a bransoletkę będę miała na lewej ręce -
to nie chcę - jeżeli na prawej to nie mogę
ON: Taaa, a jak ja wyjdę z łazienki w gaciach to nie chcę, jak bez gaci
to mam w dupie twoją bransoletkę
http://www.racjonalista.pl/kk.php/s,609
Aha, a chrztu udzielil ksiadz proboszcz z Polskiej parafii w Essen, Niemcy
wtedy Zachodnie. Bez glupich pytan, bez podpisywania oswiadczen, bez
ceregieli. Nawet zaproponowal ze parafia wystawi chrzestnych rodzicow jak
swoich nie bede miala...
Cyrk, nie?
Maggie's Mom.
"Wiktor B." <dr_e...@poczta.onet.pl> wrote in message
news:fv49vg$ja2$1...@atena.e-wro.net...
Wiesz, co do chrztu to szeroko rozumiany protestantyzm pozostawia to
osobistej, swiadomej decyzji osoby, która jest chrzczona, wręcz odmawia
chrztu jesli osoba chrzona nie sprawia wrazenia ze wie co robi, albo
oswiadcza ze robi to dla innych. Tak wiec nie ma co uogolniac, ale to juz
inny temat nie mieszczacy sie na tej grupie....
monoSOFT
Ale przecież to oświadczaja na gębę przy chrzcie, wiec to jest bez sensu
takie oswiadczenie, jak umowa na papierze. Pan Bóg sie podpisuje jako
druga strona na tej kartce?
--
Cyneq
> Ale przecież to oświadczaja na gębę przy chrzcie, wiec to jest bez sensu
> takie oswiadczenie, jak umowa na papierze. Pan Bóg sie podpisuje jako
> druga strona na tej kartce?
>
na kartce nie, ale w życiu na całe życie ta - jest w sakramencie
Od momentu przyjęcia przez Benedykta XVI dokumentu 'Nadzieja zbawienia
dla dzieci umierających bez chrztu' w zasadzie argumenty dotyczące
konieczności chrztu dzieci na wszelki wypadek są bez sensu. Każdy kto
uznaje Kościół Katolicki powinien wbić sobie do głowy, że szkrab jest
zbawiony, niezależnie od tego czy rodzice ochrzczą malucha czy też
nie. Więcej można sobie doczytać np. tutaj http://www.ultramontes.pl/vaillancourt_limbus.htm
I teraz to dopiero jest problem, no bo w zasadzie czemu aż tak bardzo
zależy dwójce ludzi bez ślubu kościelnego na ochrzczeniu dziecka?
Podstawowa obawa jest zażegnana, a oni sami z jakichś przyczyn wolą
nie włączać się w pełni do Kościoła. Więc włączą dziecko, przy czym
sami niestety nie będą mogli dać swoim zachowaniem pełnego przykładu?
Na pewno znajdzie się jakiś ksiądz który udzieli Waszemu maluchowi
tego sakramentu, pogadajcie z jakimiś młodszymi księżmi lub
zakonnikami. Ale warto na prawdę odpowiedzieć sobie na pytanie - po co
to robicie? Żeby uszczęśliwić dziadków? Żeby z Pierwszą Komunią nie
było problemu?
Ale czy to jest na prawdę uczciwe wobec tego malucha, że chcecie
wepchnąć go na siłę w szeregi Kościoła, z którym sami do końca nie
trzymacie?
taki ślub wg księdza katolickiego może być nieważny...;)
ciekawe co na to Pan Bóg
ja jestem za tym żeby osoba sama decydowała czy chce być ochrzczona - i to
dopiero w wieku pełnoletnim (dzieciakowi zbyt łatwo zrobić pranie mózgu)
kobiety 18l mężczyżni 21lat bo zwykle i tak są niedojrzali emocjonalnie...
--
pozdrawiam
P.
> http://www.racjonalista.pl/kk.php/s,609
Wygląda to na doskonały sposób zmarnowania nieco własnego czasu.
tzn chrzest...
--
pozdr
P.
jako młody ale dostatecznie dojrzały emocjonalnie rodzic jestem za tym,
by moje dziecko wraz z całą naszą opieką - czy mu się ona podoba, czy
też nie (sądząc po tym jak często płacze, chyba nie :)) przyjęło też
chrzest jako symbol wartości chrześcijańskich, którym hołdujemy. To czy
w przyszłości będąc osobą pełnoletnią zechce wystąpić z KK ma dla mnie
takie samo znaczenie jak to czy będzie jadało mięso. Ze swoim dorosłym
życiem zrobi co zechce, lecz póki my za nie odpowiadamy musi zdać się na
rodziców zarówno w kwestii wiary jak i każdej innej.
> czy orientuje się ktoś gdzie we Wrocławiu mozna ochrzcić dziecko, jeżeli
> rodzice nie mają ślubu kościelnego? Na naszej parafii, niestety nam
> odmówiono:(
Powiem, jako ciekawostkę, że w podobnej sytuacji, pan w czarnej sukience w
katedrze na wejściu krzyczał 500zł. Cóż...
Poza tym, będę twardy i nie dam się wciągnąć w dyskusje... :]
--
Pozdrawiam,
Kerry
Odpowiadasz zupełnie bez sensu. Przeczytaj jeszcze raz post na który
odpowiadałem a potem moją odpowiedź, pomyśl i wróc.
--
Cyneq
> jako młody ale dostatecznie dojrzały emocjonalnie rodzic jestem za tym,
> by moje dziecko wraz z całą naszą opieką - czy mu się ona podoba, czy
> też nie (sądząc po tym jak często płacze, chyba nie :)) przyjęło też
> chrzest jako symbol wartości chrześcijańskich, którym hołdujemy. To czy
> w przyszłości będąc osobą pełnoletnią zechce wystąpić z KK ma dla mnie
> takie samo znaczenie jak to czy będzie jadało mięso. Ze swoim dorosłym
> życiem zrobi co zechce, lecz póki my za nie odpowiadamy musi zdać się na
> rodziców zarówno w kwestii wiary jak i każdej innej.
I w ten sposob mamy 95 % katoli w kraju :)
podobnie mamy średnie wynagrodzenie na poziomie 3600 brutto (sic!),
bezrobocie 7% i inne perełki statystyczne.
Nie, z kościołem to jest tak, że przynależność do niego nie pociąga za sobą
żadnych obowiązków. Ja całą drogę katolika (chrzest-bierzmowanie) załatwiłem
w kilka dni i od tego czasu nie pojawiłem się ani razu w kościele aż do
ślubu który i tak mam kościelny. Generalnie całą tą wiarę to mam centralnie
w 4 literach i równie dobrze mogliby mnie zaciągnąć do buszu by tam się
żenić przy obrzędzie jakiegoś szamana. W zasadzie mógłbym się wypisać z tego interesu
(KRK) ale tego nie robie bo bycie katolikiem nie wymaga ode mnie żadnej
aktywności. Ale gdyby już mi kazali płacić np. podatek na kościół to stałbym
jako jeden z pierwszych w kolejce do wypisania się. Dlatego cała ta
statystyka to jest srocz. Rodzice ochrzczą, dziecko ma to w d. i tak się
kręci ten kraj.
i tu się mylisz
Ja całą drogę katolika (chrzest-bierzmowanie) załatwiłem
> w kilka dni i od tego czasu nie pojawiłem się ani razu w kościele aż do
> ślubu który i tak mam kościelny. Generalnie całą tą wiarę to mam centralnie
> w 4 literach i równie dobrze mogliby mnie zaciągnąć do buszu by tam się
> żenić przy obrzędzie jakiegoś szamana.
z tego tekstu wynika tylko tyle, że swoje własne słowa masz za nic,
czyli sam siebie nie szanujesz, ale to już inna historia niż tytuł
Ze statystyką oczywiście masz rację.
W drugiej tezie generalizujesz. Wielu spośród dzieci i młodzieży - w tym
ja gdy byłem zaliczany do tych grup to osoby, które cenią sobie
przynależność do KRK. Chcę by moje dziecko należało do KRK - gdyby był
podatek płaciłbym za nie. Dzieciak staje się dorosły, nie chce należeć,
nie chce płacić - wypisuje się. Sprawa prosta. Bicie piany jest tu
niezasadne. Problem nie istnieje i sprowadza się jedynie do błędnych
interpretacji statystyk. Zresztą by być dokładniejszym wystarczy sięgnąć
do źródeł i przytoczyć dane kościelne, z których wynika że praktykuje
46% mężczyzn i 55% kobiet.
>z tego tekstu wynika tylko tyle, że swoje własne słowa masz za nic, czyli
>sam siebie nie szanujesz, ale to już inna historia niż tytuł
Jakos nie moge przypomniec, zebym sie zapisywal, a oni twierdza ze jestem w
rejestrach i podpieraja sie ta statystyka przy roznych okazjach. Czy mi tez
powiesz ze nie szanuje swoich slow? Nie mam zamiaru sie wypisywac, bo sie
nie zapisywalem. Jak beda podatki koscielne to sprostuje (albo poszczuje
inspektorem danych osobowych)
Masz jakies przykazanie o klamliwych statystykach?
uriuk
> Ze statystyką oczywiście masz rację.
> W drugiej tezie generalizujesz. Wielu spośród dzieci i młodzieży - w tym
> ja gdy byłem zaliczany do tych grup to osoby, które cenią sobie
> przynależność do KRK. Chcę by moje dziecko należało do KRK - gdyby był
> podatek płaciłbym za nie. Dzieciak staje się dorosły, nie chce należeć,
> nie chce płacić - wypisuje się. Sprawa prosta. Bicie piany jest tu
> niezasadne. Problem nie istnieje i sprowadza się jedynie do błędnych
> interpretacji statystyk. Zresztą by być dokładniejszym wystarczy sięgnąć
> do źródeł i przytoczyć dane kościelne, z których wynika że praktykuje
> 46% mężczyzn i 55% kobiet.
Kto to liczy? Wg. deklaracji czy wg tego co jest naprawde?
Bo miedzy tymi dwiema rzeczami jest szeroka szerokosc ;)
Mam za nic ten kościół więc to implikuje, że cała ta historia z chrztem nic
dla mnie nie znaczy. Nie jestem jakiś straszliwie zasadniczy więc
można by mnie zapisać nawet do klubu miłośników żabich odchodów i dopóki ci
mnie nie zmuszaliby do robienia czegokolwiek to nie wypisałbym się bo i po co?
Lenistwo rulex.
To sami księża nie szanują swojej instytucji. Ja na miejscu tego księdza
wywaliłbym mnie na zbity pysk a nie robił dobrej miny do złej gry. Jest mi
to obojętnie czy jestem tam w metryczce czy nie. Im jest też obojętne czy
uczestniczę czy nie. Ale katolikiem oficjalnie jestem mimo, że mi jest
czasem z tego powodu wstyd.
> Zresztą by być dokładniejszym wystarczy sięgnąć do źródeł i przytoczyć
> dane kościelne, z których wynika że praktykuje 46% mężczyzn i 55% kobiet.
Chyba na jakiejs zabitej wiosce. Wg danych KK we Wrocku odbembnili kolede w
50% mieszkan. Wychodziloby na to, ze wszyscy w mieszkaniach w ktorych
ksiedza przyjeto sa wierzacy, a cos mi sie widzi ze nawet nie polowa (dzieci
maja to w dupie, bo maja religie w szkole i sa trwale zniecheceni do
kosciola, a faceci w wiekszosci chodza do kosciola, tylko dlatego zeby zona
z tesciowa nie gderala). Tak na oko to w duzych miastach nie ma nawet 25%
praktykujacych dobrowolnie :).
Jak to jest ze statystykami mialem sie okazje przekonac rok temu w Meksyku.
Byla wlasnie jakas wieksza balanga na rynku 100-tysiecznego miasta (San
Miguel de Allende doklaniej). Meksykanie lubia sie zabawic, wiec byla
muzyczka, piwko i pelen rynek ludziow. Nagle, wieczorem, pojawilo sie
kilkunastu smutasow z krzyzem namalowanym na czole i zaczeli cos marudzic,
zanim im nie pogoniono kota. Zaczalem dociekac o co chodzi (a z hiszpanskim
u mnie nietego ;) i okazalo sie ze jest sroda popielcowa, a ci pomalowani z
kosciola wyszli i maja za zle.
A ponoc Meksyk to katolicki kraj ;).
Nie wiem skad u katolikow przekonanie o tym, ze trza sie innym narzucac ze
swoimi praktykami. Sa na wymarciu i w ich dobrze pojetym interesie jest
siedziec cicho (we wszystkich krajach osciennych jest kilka %
praktykujacych, a religia w szkole spowoduje, ze w Poslce bedzie tak juz za
kilkanascie lat).
uriuk
A moze w Polsce teraz katole sie tez tak uwzieli jak ci cholerni baptysci?
Tak z ciekawosci...
;) Maggie's Mom
"uriuk" <wywal-...@uriuk.com> wrote in message
news:fva2j5$39v$1...@atlantis.news.neostrada.pl...
> Katolicy sie narzucaja? Kochany, znasz jakichs baptystow, a szczegolnie
> takich Southern Baptists? Ci to chodza po domach, sie dobijaja i domagaja
> sie zebys studiowal biblie i sie modlil. Szczegolnie natretni sa w
> niedziele i inne chrzescijanskie swieta. Swiadkowie Jehowy to przy nich
> pestka. U nas sie takich nazywa bible thumpers, cholernie upierdliwi
> ludzie, beda cie nawracac przy kazdej okazji, nawet najmniej stosownej.
>
> A moze w Polsce teraz katole sie tez tak uwzieli jak ci cholerni baptysci?
> Tak z ciekawosci...
"Chamstwu w zyciu nalezy sie przeciwstawiac silom i godnosciom osobistom"
Mysle ze pomoze zwykla dyngusowa polewaczka ;)
Zauwazylem ze to najlepszy sposob na histetykow roznej masci (uzylem kiedys
przeciw radiomaryjnej babie, fajny efekt, polecam ;).
uriuk
PS Gdzie ty mieszkasz?? Przemierzylem USA od Kalifornii po NY i od Texasu po
Niagare i nikt nie usilowal mnie nawracac ;)
>
> Jakos nie moge przypomniec, zebym sie zapisywal, a oni twierdza ze jestem w
> rejestrach i podpieraja sie ta statystyka przy roznych okazjach.
zapisaniem się do Kościoła jest chrzest
> To sami księża nie szanują swojej instytucji.
niestety, masz rację, ale tacy księża się zdarzają, a nie stanowią normę
Ja na miejscu tego księdza
> wywaliłbym mnie na zbity pysk a nie robił dobrej miny do złej gry.
nie widziałam sytuacji
po jednej rozmowie trudno człowieka wywalić, poza tym to człowiek sam
decyduje czym żyje
Jest mi
> to obojętnie czy jestem tam w metryczce czy nie. Im jest też obojętne czy
> uczestniczę czy nie. Ale katolikiem oficjalnie jestem mimo, że mi jest
> czasem z tego powodu wstyd.
>
wstyd, że się ochrzciłeś? że jesteś tylko oficjalnie katolikiem? że ktoś
Cię może podejrzewać o katolickość? że ktoś Cię identyfikuje z kościołem
czy z Kościołem? wstyd, że Ci to obojętne?
>> Jakos nie moge przypomniec, zebym sie zapisywal, a oni twierdza ze jestem
>> w rejestrach i podpieraja sie ta statystyka przy roznych okazjach.
>zapisaniem się do Kościoła jest chrzest
No przeciez pisze jak do kogo madrego, ze nie przypominam sobie tego faktu.
A kosciol wyciera sobie mna gebe podajac ze w Polsce jest 95% katolikow.
Takich jak ja jest wiekszosc!
Komunie przyjmuje 14% Polakow (dane koscielne). Z tego co mi wiadomo nie da
sie byc praktykujacym katolikiem nie przystepujac do komunii.
Wychodzi wiec na to, ze katolikow jest 3x mniej niz osob utrzymujacych
stosunki seksualne z osobnikami swojej plci (w seksuologow 40% populacji
miało w swoim życiu co najmniej jedno doświadczenie homoseksualne prowadzące
do orgazmu).
uriuk
>6 przykazanie - nie cudzołóż daje wstęp
Ciekawe jak z tego slub zrobisz ;)
Myslisz ze autor tych przykazan byl tak glupi, ze nie dalby rady sam napisac
o co mu chodzi?
Wiecej pokory!
uriuk
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
> wstyd, ?e si? ochrzci?e?? ?e jeste? tylko oficjalnie katolikiem? ?e kto?
> Ci? mo?e podejrzewa? o katolicko??? ?e kto? Ci? identyfikuje z ko?cio?em
> czy z Ko?cio?em? wstyd, ?e Ci to oboj?tne?
Wstyd byc katolikiem, szczegolnie patrzac na to kto ta organizacje zasila i
zasilal w przeszlosci.
> "Chamstwu w zyciu nalezy sie przeciwstawiac silom i godnosciom osobistom"
> Mysle ze pomoze zwykla dyngusowa polewaczka ;)
> Zauwazylem ze to najlepszy sposob na histetykow roznej masci (uzylem kiedys
> przeciw radiomaryjnej babie, fajny efekt, polecam ;).
Spoko, zapis "w Boga wierzacy i ..." w konstytucji to nie narzucanie, tak
samo jak religia w szkole, zycie od zaplodnienia nie mowiac juz "wartosciach
chrzescijanskich" w telewizorze. Wcale w publicznej TV nie ma "ziarna", "slowa
na niedziele" czy "nie-warto rozmawiac".
O taki smieszny kraj.
> Wstyd byc katolikiem, szczegolnie patrzac na to kto ta organizacje zasila
> i
> zasilal w przeszlosci.
To troche nie tak ;)
Lubie podrozowac i przejechalem juz kilka kontynentow. Podrozowalem czym sie
dalo, przewaznie sam. Umiem i lubie, wiec sobie jade gdzie mnie oczy
poniosa, ale rozumiem, ze sa ludzie niezdolni do zorganizowania
jakiegokolwiek wyjazdu, ktorzy korzystaja z biur podrozy. Maja tam wszystko
gotowe i podsuniete pod nos, ale w zamian musza sie podporzadkowac. Tak samo
jest z religia, jak ktos nie potrafi sobie sam swiata poukladac, to musi sie
zapisac do jakiejs organizacji, ktora to zrobi za niego.
Z religiami jest ten sam problem co z niektorymi grupami wycieczkowymi, tzn,
zbyt sie utozsamiaja ze swoja grupa, uwazaja ze inne grupy bladza i usiluja
je naprowadzac na dobra droge (czyli zamieniaja sie w ekipy kiboli). Wynika
to wg mnie z glebokiej niepewnosci ktora legnie sie w danej grupie na widok
innej grupy, podazajacej w inna strone (bo moze nasz kierunek nie jest
sluszny?). Wiec grupy sie od czasu do czasu naparzaja, ale solidarnie palaja
nienawiscia do samotnych trampow, bo sa oni dobitnym swiadectwem bezsensu
podrozowania grupa.
Osobiscie znam kilku porzadnych katolikow, ktorzy bardziej wierza w Jezusa
niz w kosciol (bo ich nauki sa wzajemnie sprzeczne ;).
Faktem jest, ze potrzeba nalezenia do jakiejs wspolnoty religijnej swiadczy
o pewnych brakach w samodzielnosci myslenia, tak samo jak korzystanie z biur
podrozy swiadczy o nieumiejetnosci podrozowania ;).
uriuk
> Faktem jest, ze potrzeba nalezenia do jakiejs wspolnoty religijnej swiadczy
> o pewnych brakach w samodzielnosci myslenia, tak samo jak korzystanie z biur
> podrozy swiadczy o nieumiejetnosci podrozowania ;).
Wiarę, którą próbujesz sprowadzić do wyboru biura podróży, nie da się w
taki prosty sposób ocenić.
--
Paulinka ateistka
Ja ochrzciłem dziecko zaraz po urodzeniu. Każdy chrześcijanin może
ochrzcić.
Pewnie inni rodzice robią podobnie, a i słyszałem, że pielęgniarki taki
motyw odstawiają.
Chrzest w kościele to już tylko pic na wodę fotomontaż.
pozdrawiam
Arek
--
Tu się mylisz.
> Wychodzi wiec na to, ze katolikow jest 3x mniej niz osob utrzymujacych
> stosunki seksualne z osobnikami swojej plci (w seksuologow 40% populacji
> miało w swoim życiu co najmniej jedno doświadczenie homoseksualne prowadzące
> do orgazmu).
Buacha cha cha cha cha !!!
Pomijając ta bzdurkę to na pewno nie świadczy ona o "utrzymywaniu stosunków"
pozdrawiam
Arek
--
Wiesz, polewaczka to chyba za maly kaliber. Moze sprobuje waz ogrodowy...
zostalo mi jeszcze kilku ktorzy sie nie poddali i usiluja nawrocic.
Przedstawicielce Temple Baptist Church powiedzialam ze jak jeszcze raz
przyjdzie, to poszczuje psami (nie mam psa, ale ona nie wie). Redeemer
Baptist Church przedstawiciel zostal sklety w 4 jezykach bardzo glosno, ten
juz pewnie tez nie przyjdzie. Swiadkowie Jehowy sa bardzo systematyczni,
jako ze oni przewiduja koniec swiata regularnie w co drugi czwartek miedzy 3
a 6 po poludniu, i na nich chyba uzyje weza.
Jak tak podrozujesz, to moze wdepniesz do Pueblo?
Maggie's Mom.
"uriuk" <wywal-...@uriuk.com> wrote in message
news:fva8rg$h5g$1...@atlantis.news.neostrada.pl...
> Jak tak podrozujesz, to moze wdepniesz do Pueblo?
W Texasie bylem tamta wiosna i eksterminowalem jakies zmutowane dziki tak z
70 mil na S od San Antonio
http://www.uriuk.com/galeria/displayimage.php?album=1&pos=7
Ale troche przedawkowalem Ameryke i teraz przerzucilem sie na Afryke ;).
uriuk
PS Ale w maju wubieram sie do Republiki Naddniestrzanskiej ;)
wg tego co jest naprawdę. Liczą ministranci.
Mylisz się. Religia RK nie jest na wymarciu. Zdumiewa mnie wręcz twoja
prostolinijność i ignorowanie faktów. Zwłaszcza, że próbujesz uchodzić
za człowieka o szerokich horyzontach. Do tego nie wystarczy znajomość
meksykańskich miast. Tego można nauczyć się z atlasu świata...Od takich
ludzi wymaga się poszanowania wartości, nawet gdy sam im nie hołdujesz.
Urządzanie libacji alkoholowej w środę popielcową w kraju katolickim
jest równie nie na miejscu co grilowanie w ramadan w kraju muzułmańskim.
W kolejnej podróży zmień nastawienie. Skieruj swą uwagę na ludzi i ich
kulturę i wyznanie. Wrażenia z podróży i wnioski jakie wyciągniesz będą
znacznie bogatsze od polowania na zmutowane dziki...
Miłego weekendu.
> Urządzanie libacji alkoholowej w środę popielcową w kraju katolickim jest
> równie nie na miejscu co grilowanie w ramadan w kraju muzułmańskim. W
> kolejnej podróży zmień nastawienie. Skieruj swą uwagę na ludzi i ich
> kulturę i wyznanie.
Widac Meksyk nie jest krajem katolickim ;). Tam balowalo tysiace meksykanow,
duzo wiecej niz siedzialo w kosicolach. Nie na miejscu jest psucie ludzim
zabawy jakas demonstracja religijna.
Niedawno przez wroclawski rynek przewalila sie jakas procesja ze spiewem (o
ile to wycie mozna nazwac spiewem, nie ma nawet porownania do
prawoslawnych).
Imprezujacy w rynku, w tym angole, irlandzycy, holendrzy czy japonczycy
patrzyli na to z duuuzym zdziwieniem. To tak, jakby podczas imprezki w twoim
domu do pokoju nagle wpadla babcia i zaczela sie glosno modlic. Wg mnie
komplety brak kultury i taktu. Po to sa koscioly zeby sie w nich modlic, a
nie szlajac sie z krzyzem pod knajpami
KK usiluje sprawic wrazeni ze jest silniejszy niz jest. Przejedz sie do
Czech czy Niemiec i zajrzyj w niedziele do kosciola, zobaczysz na wlasne
oczy jaka to "potega". U nas bedzie tak samo, poniewaz ta polska religijnosc
nie ma zadnych solidnych podstaw. Wg mnie polega na tym, ze jak malorolny
caly tydzien biega w kufai, to chce raz w tygodniu wbic sie w garnitur czy
turecka skore i pokazac sie swiatu, najlepiej w jakims "eleganckim" miejscu.
Do tej pory byl to kosciol, a teraz jakkis supermarket (fajniej graja, jest
jeszcze bardziej kolorowo, a odpust trwa caly rok). To tlumaczy dlaczego
kosciol zajmuje sie z uporem maniaka sprawa zakazu handlu w niedziele,
zamiast powazniejszymi problemami. Po prostu zwalcza konkurencje.
Z drugiej strony religia w szkole zabije polski katolicyzm w ciagu
kilkunastu lat. Za mojej mlodosci ruch oazowy byl potega, a na pielgrzymki
chodzil prawie kazdy. Wiem cos o tym, bo importowalem prezerwatywy i wiem
ile tego szlo w okolicach Czestochowy w sezonie pielgrzymkowym (musialem
brac wieksze auto w tamte strony). Znasz teraz jakiegos mlodego czlowieka
ktory byl na pielgrzymce? Albo nalezy do oazy? Te oazy jeszcze wogole
istnieja?. Mlodzi zostali wychowani przez katechetow na ateistow. Pytalem
syna czy zna jakiegos kolege co chodzi do kosciola z wlasnej inicjatywy
(sterroryzowancyh przez rodziny jest sporo). Zeznal ze jest JEDEN taki.
Na razie ludziska chodza do kosciola bo "wszyscy" chodza. Ale jest taka
granica, kiedy ludzie zorientuja sie ze "wszyscy" wlasnie nie chodza i
bedzie jak w Czechach czy Meksyku. Czyli puchy.
uriuk
Ale chyba nie w takim Kościele, o który chodziło wątkodawcy, więc OT.
> Ja całą drogę katolika (chrzest-bierzmowanie)
To nie jest "cała droga"
> W zasadzie mógłbym się wypisać z tego interesu
> (KRK) ale tego nie robie bo bycie katolikiem nie wymaga ode mnie żadnej
> aktywności.
Od ciebie nie, ale od katolika wymaga.
pzdrw
gl12d4
Paulinka <paulinka503@precz_ze_spamem.wp.pl>
napisał:fvanqb$k5t$2...@atlantis.news.neostrada.pl...
>
> Wiarę, którą próbujesz sprowadzić do wyboru biura podróży, nie da się
w
> taki prosty sposób ocenić.
Da się, przecież _to_ właśnie zrobił :-)
Zawsze zastanawia mnie, dlaczego dla niektórych tylko _ich_ sposób
rozumowania jest jedynie słuszny (to przeczy logice - nawet prawda
wynikająca z fałszu pozostaje _prawdą_ tak samo, jak fałsz wynikający z
prawdy pozostaje _fałszem_).
> Paulinka ateistka
Czyli widzisz - doszedł do podobnych wniosków, ale wytłumaczył to
inaczej. W czym ten sposób gorszy?
Kiedyś religia zasadzała się na prostym:
"Cudzoziemskich ksiąg nie czytaj, czego nie wiesz księdza pytaj".
:-)
Religia miała tłumaczyć świat i legitymizować zasady stosunków
społecznych.
Dziś coraz więcej ludzi ma _szansę_ pomyśleć samodzielnie, co Uriuk
tylko zgrabnie zobrazował.
Pozostaje jeszcze jedna zabawna rzecz - duże rzesze katolików mają
sceptyczny stosunek do zasad wiary: "Wierzę, ale na swój sposób. Nawet
jeśli bywam w kościele, nie interesuje mnie co mówi ksiądz - zwłaszcza,
że księża miewają często sprzeczne poglądy".
To źle rokuje dla kościoła.
Serdeczności - Wojtek H.
--
Pooh Homepage: http://www.pooh.priv.pl/
--
Pooh Homepage: http://www.pooh.priv.pl/
Blog rowerowy: http://Pooh.bikestats.pl/
> Wiesz, polewaczka to chyba za maly kaliber. Moze sprobuje waz ogrodowy...
> zostalo mi jeszcze kilku ktorzy sie nie poddali i usiluja nawrocic.
Jesli waz nie pomoze to siegnij po bron duzego kalibru:
http://www.watchersweb.com/sub_preview.php?sub_no=g2mvf91209813365
uriuk
Co się dziwisz, dla stałych klientów pewnie są zniżki ;-). Nie znam obecnego
cennika KRK, ale podejrzewam że 500 zł i tak nie wyjdzie drożej niż "normalny"
ślub plus "normalny" chrzest.
pozdrawiam,
G.
Niekatoliccy rodzice musza zrozumiec ze chrzescijanskie wychowanie
laczy sie z dawaniem ofiar :-)
J.