--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
Zaraz, a który to był? Bo dwa kebaby i jeden chińczyk nadal działają.
A kebabów ci u nas mnóstwo, sporo dobrych, więc sprawdzaj.
--
Alf/red/
baraninki?? widac nie odwiedzales Sahary ktora tam na samym rogu jest..
do konca miesiaca..... potem Krucza 51
Wydaje mi się, że jest na pl. Komuny Paryskiej, tfu... Wilsona :)
--
Pozdrawiam - Wiesiaczek
"Ja piję tylko przy dwóch okazjach:
Gdy są ogórki i gdy ich nie ma"
> Zaraz, a który to był? Bo dwa kebaby i jeden chińczyk nadal działają.
> A kebabów ci u nas mnóstwo, sporo dobrych, więc sprawdzaj.
>
on był mniej wiecej w środku tego pierwszego ciągu budek bliżej ulicy. z
jednej strony miał chyba sex shop a z drugiej sklep z fajami wodnymi.
niestety nie ma zadnej kartki, nic. po prostu zamkniety.
wiem że dwa kebaby i jeden chinol zostały, ale nie chodziło mi o tamte.
a gdzie są jeszcze dobre kebaby z baraninką?
gdzieś na saskiej kępie, kilka osób mi mówiło.
podobno dobry jest też w pasażu pod Novotelem, prowadzi go egipcjanin, ale
nie miałem okazji jak narazie sprawdzić.
Potwierdzam
WuKa
> Wydaje mi się, że jest na pl. Komuny Paryskiej, tfu... Wilsona :)
Jest, ale nie Amira tylko Amrit.
www.amrit.pl
Pierwszy lokal otworzyli na Bródnie, potem na pl. Wilsona.
Ale faktycznie polecam, to najlepszy kebab w Warszawie, bije na głowę nawet
Habibi (w którym jest syf i malaria).
--
best regards,
scream
Samobójcy są arystokracją wśród umarłych.
> moje pytanie: wie ktoś gdzie i czy wogóle gdzieś właściciel kebaba
> przeniósł
> swój lokal? bardzo mi na tym zależy, bo nigdzie nie jadłem równie pysznej
> baraninki :)
a kiedy tam byla baranina?
od co najmniej roku tylko kurciak...
Alex.
Jak w okolicy, to Sapko na JP2, strona wschodnia. Amirę też lubiłem.
Fajne te opiekanie na ruszcie.
> gdzieś na saskiej kępie, kilka osób mi mówiło.
Efez na Zwycięzców. Drugi jest na Niepodległości przy Odyńca, ale krótko
czynne.
Raz poszed�em do Sahary. Baranina zupe�nie bez smaku. Pieni�dze w b�oto.
Bywała. Im później, tym mniejsza szansa.
> Raz poszedłem do Sahary. Baranina zupełnie bez smaku. Pieniądze w błoto.
żarcik...
A ja z innej beczki. Ponad rok temu zniknął bardzo dobry kebab
prowadzony przez Syryjczyków u zbiegu ulic Sędziowskiej, Wawelskiej i
Al. Niepodległości, co się zwał "Marhaba Bar". Ktoś może wie coś?
--
A wówczas Midianici naprzód ruszyli do Ram Gilead w Kadesh Bilgemeth,
wzdłuż Shor Ethra Regalion, do domu Gasha-Bila-Bethuela-Bazdy, tego, co
talerz pełen masła do Balshazara był zaniósł oraz śledzia namiotowego do
domu Rashomona.
> A ja z innej beczki. Ponad rok temu zniknął bardzo dobry kebab
> prowadzony przez Syryjczyków u zbiegu ulic Sędziowskiej, Wawelskiej i
> Al. Niepodległości, co się zwał "Marhaba Bar". Ktoś może wie coś?
Tez bym sie chetnie dowiedzial, chociaz niestety niewiele wskazuje
na odtworzenie. Mieli swietnie przyprawione potrawy no i te
ziemniaczory z jakiejs tajemnej marynaty. Tymczasem inne knajpy ktore
powstaja w tym samym miejscu jakos sie nie potrafia utrzymac..
--
memento lorem ipsum
Żarcik, to ten ich kebab.
Pozdrawiam
K
> swój lokal? bardzo mi na tym zależy, bo nigdzie nie jadłem równie pysznej
> baraninki :)
tam nie bylo baraninki tylko dwunożne. Indyk and cura;-)
Jak chcesz baranine to Habibi na Mińskiej.
--
Pozdrawiam
Piotr Biegała
Warszawa - South Praga
o patrz, a mi nie smakuje ten na Zwycięzców, doszłam do wniosku że
tak się przyzwyczaili do dobrej opinii że przestali dbać o dobre
jedzenie.
A z Sahary bardzo lubię.
--
Pozdrawiam,
O.K.
> Jak chcesz baranine to Habibi na Mińskiej.
Habibi to syf i brud, a jak byłem w tym lokalu to karaluchy łaziły po
podłodze. Lepiej tam nie chodzić.
>> Jak chcesz baranine to Habibi na Mińskiej.
>
> Habibi to syf i brud, a jak byłem w tym lokalu to karaluchy łaziły po
> podłodze. Lepiej tam nie chodzić.
Nie wiem kiedy tam byles, ale ja nie zauwazylem tego typu atrakcji.
Bywalem tam wielokrotnie, aczkolwiek ze 3 mce tam nie jadlem.
p.
> To ja polecê knajpê z kebabem tureckim na rogu ¯elaznej i Chmielnej, mo¿na
> tam normalnie przy stoliku zje¶æ, kelnerka obs³uguje, i maj± tzw szisz kebab
> mielone miêso baranie pieczone na grillu albo zwyk³y kebab barani. Szisz
> kebab jest na ostro ale jest rewelacyjny w smaku.
To jest filia znajdujacej sie nieopodal w Alejach "Balbinki" ;). Niezly,
owszem.
--
memento lorem ipsum
>> Habibi to syf i brud, a jak byłem w tym lokalu to karaluchy łaziły po
>> podłodze. Lepiej tam nie chodzić.
> Nie wiem kiedy tam byles, ale ja nie zauwazylem tego typu atrakcji.
> Bywalem tam wielokrotnie, aczkolwiek ze 3 mce tam nie jadlem.
W połowie lipca. Syf niemiłosierny, pozatym w środku chyba nie mają
wentylacji. Facet który robił te kebaby, tymi samymi ręcami obsługiwał też
ścierkę do wycierania blatu, przyjmował pieniądze i macał bułki :) Wodniste
sosy wylały mi się zaraz po wyjściu z lokalu, natomiast cały kebab okazał
się odrobiną mięsa, smażoną cebulą (w bardzo dużej ilości) i jednym
plasterkiem ogórka (!). Więcej tam nie zjem.
Mają filię na Chmielnej. A na Francuskiej jest też coś miłego niedaleko,
blisko ronda. Fenicja chyba.
Dla mnie narazie bezkonkurencyjny jest Amrit z Kondratowicza 25 ;)
Pozdrawiam !!
> Jest, ale nie Amira tylko Amrit.
> www.amrit.pl
> Pierwszy lokal otworzyli na Bródnie, potem na pl. Wilsona.
> Ale faktycznie polecam, to najlepszy kebab w Warszawie, bije na głowę nawet
> Habibi (w którym jest syf i malaria).
>
W końcu jest ktoś kto ma odczucia podobne co ja w stosunku do Amrita :)
Pozdrawiam !!
No i co, a ty nie chodzisz po podlodze? Do tego podloga jest, zeby po niej
chodzic.
Miedzy podloga a jedzeniem jest minimum metr odleglosci.
Dzisiaj ludziom sie w glowach poprzewracalo z higiena, sanepidami a potem
wietrzyk zawieje i chorzy, zje i zle przelknie i sraczka... Ruszczie sie
poza Europe to sie uodpornicie troche.
/JR
>
> A ja z innej beczki. Ponad rok temu zniknął bardzo dobry kebab
> prowadzony przez Syryjczyków u zbiegu ulic Sędziowskiej, Wawelskiej i
> Al. Niepodległości, co się zwał "Marhaba Bar". Ktoś może wie coś?
>
To i ja się podłączę - można gdzieś jeszcze zjeść kebab w wydaniu
bardziej syryjskim tudzież mocno południowo-bliskowschodnim niż czysto
turecko-europejski?
Kiedyś był Egipt na tyłach Forum z takim właśnie kebabem, ale tam się
zmieniło na "po naszemu" czyli bezsmakowa mielonka i sosy bez wyrazu
żadnego.... a kiedyś tam była fantastycznie doprawiona baranina...
Pozdr,
Tomek
Byłem ostatnio rok temu, więc nie powiem, jak jest dziś. Jeśli chodzi o
Efez, to częściej na Odyńca korzystamy i jest spox.
> A z Sahary bardzo lubię.
My raz byliśmy. Niedosmaczone toto było i tyle.
> To i ja się podłączę - można gdzieś jeszcze zjeść kebab w wydaniu
> bardziej syryjskim tudzież mocno południowo-bliskowschodnim niż czysto
> turecko-europejski?
Le Cedre w Al. Solidarnosci mniej wiecej vis a vis ogrodu zoologicznego
no i kiedys to obowiazkowo Samira, ale teraz juz raczej nieobowiazkowo.
--
memento lorem ipsum
> To i ja się podłączę - można gdzieś jeszcze zjeść kebab w wydaniu
> bardziej syryjskim tudzież mocno południowo-bliskowschodnim niż czysto
> turecko-europejski?
A czym to się różni? Wg mnie nie ma takiej odmiany :) Kebab w takiej formie
jak u nas się sprzedaje pochodzi z Niemiec a nie z Syrii czy Turcji. To tam
wymyślono żeby kebab podawać w bułce/picie i żeby było to danie fastfood. W
Turcji kebab to po prostu szaszłyk ze specjalnymi przyprawami i podany w
specjalny sposób. Jeszcze 40 lat temu nikt tam nie słyszał o kebabie w
formie buły z mięsem i surówkami.
> W dniu 2010-03-28 00:58, Roberto pisze:
>
> >
> > A ja z innej beczki. Ponad rok temu znikn�� bardzo dobry kebab
> > prowadzony przez Syryjczyk�w u zbiegu ulic S�dziowskiej, Wawelskiej i
> > Al. Niepodleg�o�ci, co si� zwa� "Marhaba Bar". Kto� mo�e wie co�?
> >
>
> To i ja si� pod��cz� - mo�na gdzie� jeszcze zje�� kebab w wydaniu
> bardziej syryjskim tudzie� mocno po�udniowo-bliskowschodnim ni� czysto
> turecko-europejski?
>
w�a�nie o co� takiego mi chodzi. kebab w cienkim cie�cie /co� jak nale�nik/
zamkni�ty w kszta�cie du�ego pieroga. potem ten pier�g jest przypiekany z
dw�ch stron na blacie w piecu w jaki� specjalnych oliwach. w �rodku
baraninka - podstawa, ewentualnie baraninka + wo�owina czy kurak.
--
Wys�ano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
> właśnie o coś takiego mi chodzi. kebab w cienkim cieście /coś jak naleśnik/
> zamknięty w kształcie dużego pieroga.
W takim nalesnikowatym lawaszu to podaja np. w Sapko w pawilonach miedzy
Femina a Nowolipiem. Albo w Efesie.
--
memento lorem ipsum
Ano Fenicja. Też mi smakuje. Ale Amira to było to.... Sahara raz a dobrze mi
podpadła i więcej tam nie poszedłem.
jak Ci zaszkodzilo, to szukaj problemow u siebie...
Alex.
biedactwo.
po co wentylacja? zeby obsluga i klienci marzli?
przeciez te wasze "upaly w lipcu" to akurat zeby nie musiec w polarze
chodzic.
> Facet który robił te kebaby, tymi samymi ręcami obsługiwał też
> ścierkę do wycierania blatu, przyjmował pieniądze i macał bułki :)
> Wodniste
> sosy wylały mi się zaraz po wyjściu z lokalu, natomiast cały kebab okazał
> się odrobiną mięsa, smażoną cebulą (w bardzo dużej ilości) i jednym
> plasterkiem ogórka (!). Więcej tam nie zjem.
>
jakis pechowy jestes.
pare razy jadlem (daleko na azje mam), i zyje. zadnych problemow.
eh, dzieciarnia wychowana na sanepidzie i "hygenie" ue.
byle wietrzyk i "morderca".
Alex.
Alex.
Kebab wszędzie smakuje tak samo, bo mięso jest brane od tego samego
dostawcy, conajwyżej jest bardziej doprawione lub przypalone.
Wyjątkiem jest rzeczywiście Efes, gdzie mięso smakuje zupełnie inaczej,
lepiej, aczkolwiek rzeczywiście na Zwyciężców jakość jakby się pogorszyła.
--
ŁT
> witam
> nie jestem z Wawy ale tak się złożyło że 80% czasu w roku jestem tam na
> delegacji. mój ulubiony Kebab w stolicy, do tego czynny do 3 w nocy, to
> Kebeb Amira na rogu marszałkowska/królewska. jednak od jakiegoś czasu ten
> bar jak i wiekszość budek pozamykali, ostały się tylko jakieś niedobitki.
> chyba będą równać z ziemią ten teren i budować tam coś innego.
> moje pytanie: wie ktoś gdzie i czy wogóle gdzieś właściciel kebaba przeniósł
> swój lokal? bardzo mi na tym zależy, bo nigdzie nie jadłem równie pysznej
Jak Ci Amir smakował to jedź do Amrita. Mi też tam smakował i Amrit
faktycznie w smaku się do nich zbliża.
--
www.baseciq.org
"Rozmowa z Kolejami Mazowieckimi tym się różni od rozmowy z
terrorystami, że z terrorystami można negocjować".
>Kebab wszędzie smakuje tak samo, bo mięso jest brane od tego samego
>dostawcy, conajwyżej jest bardziej doprawione lub przypalone.
Nie od jednego a od kilku w sumie. Ale tak naprawdę to jest na rynku
warszawskim paru dużych hurtowych dostawców mięsa u których oni
zamwiaja gotowe mięso nabite na sztyce. I najczęsceij już
przyprawione. Ewentualnie to samo z Makro. Nei spotkałem w Polsce
taniego grilla który by sam od podstaw przygotowywał mięso.
Zdrówko
>> W połowie lipca. Syf niemiłosierny, pozatym w środku chyba nie mają
>> wentylacji.
> biedactwo.
> po co wentylacja? zeby obsluga i klienci marzli?
Po prostu w środku było 50 stopni i kucharz zlany potem. Jeśli pasuje ci
żeby do żarcia kapał cudzy pot, to twoja sprawa. Mi nie pasuje, dlatego już
tam nie jem.
> pare razy jadlem (daleko na azje mam), i zyje. zadnych problemow.
No i niby czego to dowodzi? Niczego.
> eh, dzieciarnia wychowana na sanepidzie i "hygenie" ue.
> byle wietrzyk i "morderca".
Chyba uderzyłeś się czymś w głowę albo nie wziąłeś leków.
> A czym to się różni? Wg mnie nie ma takiej odmiany :) Kebab w takiej formie
> jak u nas się sprzedaje pochodzi z Niemiec a nie z Syrii czy Turcji. To tam
> wymyślono żeby kebab podawać w bułce/picie i żeby było to danie fastfood. W
> Turcji kebab to po prostu szaszłyk ze specjalnymi przyprawami i podany w
> specjalny sposób. Jeszcze 40 lat temu nikt tam nie słyszał o kebabie w
> formie buły z mięsem i surówkami.
>
Różni się znacznie. Choćby sposobem przyprawiania mięsa, to chyba
najistotniejsze, oraz nie wrzucaniem niepotrzebnych (IMO) składników.
Swojego czasu to największym powodzeniem cieszyły się kebaby z jakimiś
ogórkami kiszonymi, pieczarkami marynowanymi itp. dodatkami. To wybitnie
niemiecko-turecki wymysł.
Co do rodzajów kebabu, i sposobów jego podawanie w zależności od
geografii: http://en.wikipedia.org/wiki/Kebab
Ja po prostu lubię ten bardziej na płd-wsch. niż jakiś inny, gdzie mięso
jest bez smaku i fruwa mi sałata zielona + pomidor ew. kapusta kiszona ;)
Pozdr,
Tomek