dzieki z gory za odp.
Samoloty będą latać nad Ursynowem
Fatalna informacja dla mieszkańców południowej Warszawy. Remont jednego z
dwóch pasów startowych na lotnisku Okęcie spowoduje, że wielu mieszkańców
będzie narażonych na huk.
Ponad 140 tys. ursynowian i niemal 100 tys. mieszkańców Służewia będzie
prawie nieustannie słyszeć ryczące silniki samolotów. To już kolejny taki
remont na warszawskim lotnisku. Potrwa do 13 maja. Oprócz niedogodności w
stolicy głośniej będzie również pod Warszawą - głównie w Raszynie i
Gołąbkach. Normalnie samoloty nadlatują na Okęcie od południowej strony
lotniska, czyli od mało zaludnionych rejonów Dawidów, Zgorzały i Mysiadła.
- Tego typu prace prowadzone są każdego roku po zimie i są niezbędne do
utrzymania bezpieczeństwa ruchu lotniczego. Przepraszamy za utrudnienia -
mówi Edyta Mikołajczyk, rzecznik lotniska.
http://www.zw.com.pl/apps/a/tekst.jsp?place=zw2_a_ListNews1&news_cat_id=11&n
ews_id=62388
thx za info ;-)
> czy ktoc wie czego nagle samoloty zaczely latac nad ursynowem ?? i czy dlugo
> to potrwa ???
bo zauwazyly ze w innym poscie napisanym juz dzisiaj w odpowiedzi na to
samo pytanie ktos napisal ze jeden z pasow jest w remoncie i musza
teraz ladowac na drugim.
--
einmal, zweimal, dochnal.
> Samoloty będą latać nad Ursynowem
>
> Fatalna informacja dla mieszkańców południowej Warszawy. Remont jednego z
> dwóch pasów startowych na lotnisku Okęcie spowoduje, że wielu mieszkańców
> będzie narażonych na huk.
A tam fatalna, kiedyś tak było, że przez kilka lat samoloty latały tym
korytarzem powietrznym i szło jakoś się przyzwyczaić
To pewnie kabaciarze tak narzekają, to taki gorszy gatunek Ursynowianina :-)
Wybredne to takie i przyzwyczajone do luksusu. Niektórzy nie mogą uwierzyć,
że w czasach przed uruchomieniem metra, na Natolinie kończyła się Warszawa,
dojeżdżały 3 autobusy, po zakupy jeździło się na Wałbrzyską, nie było ulicy
KEN, ulicą Rosoła przejeżdżało 5 samochodów na godzinę, ale za to samoloty
latały non stop.
PS. Jak tak mi się na wspomnienia wzięło to przypomniało mi się, jak w
miejscu dzisiejszego Tesco stała lipa, a wokół niej pole jak okiem sięgnąć.
Pod tą lipą niejedne wagary się spędziło ;)
tak swoja droga co roku pada to pytanie;)
moze FAQ?:) btw jest FAQ grupowe?
Ever
--
Paweł Szymański
"Bądź uczynny, pomagaj innym - a wtedy wszyscy wokół pomyślą,
że to co dla nich robisz, jest twoim zasranym obowiązkiem."
w dodatku owczesne samoloty byly o niebo glosniejsze.
szklanki w szafkach rowno chodzily jak taki przelatywal.
kieeedys to panie robili samoloty;>
Pozdrawiam nostalgicznie.
Pewnie, ze jest. Nazywa sie Szuwaks ;-P
Axel
ja nie narzekam, wrecz przeciwnie, caly czas tylko kartami pamieci w
aparacie wachluje :-) nie spotuje aktywnie, wiec okazja dobra. no i huku
sobie nie przypominam, umiarkowanie glosne sa.
> To pewnie kabaciarze tak narzekają, to taki gorszy gatunek Ursynowianina :-)
dobrze wiedziec, ze jest jeszcze w tym kraju choc jeden "Ubermensch".
"heil five" :-)
--
-------------------------------------------------------------------
Łukasz Jakimowicz | GG: #361012 | jakim(at)dilutism(dot)com
-------------------------------------------------------------------
"I think I'm pretty much like you - only successful."
--
Archiwum grupy: http://niusy.onet.pl/pl.regionalne.warszawa
>A tam fatalna, kiedyś tak było, że przez kilka lat samoloty latały tym
>korytarzem powietrznym i szło jakoś się przyzwyczaić
>To pewnie kabaciarze tak narzekają, to taki gorszy gatunek Ursynowianina :-)
Ja tam nie narzekam a mieskzma na Kabatach :-P
>Wybredne to takie i przyzwyczajone do luksusu. Niektórzy nie mogą uwierzyć,
>że w czasach przed uruchomieniem metra, na Natolinie kończyła się Warszawa,
>dojeżdżały 3 autobusy, po zakupy jeździło się na Wałbrzyską, nie było ulicy
>KEN, ulicą Rosoła przejeżdżało 5 samochodów na godzinę, ale za to samoloty
>latały non stop.
KEN był tylko rozkopany, Autobusów było więcej bo 3 to Już było A, 195
i co najmniej dwa Nowousrynowską (nie pamiętam, numerków ale często
jeździłęm). Na Rosoła też było więcej aut.
>
>PS. Jak tak mi się na wspomnienia wzięło to przypomniało mi się, jak w
>miejscu dzisiejszego Tesco stała lipa, a wokół niej pole jak okiem sięgnąć.
>Pod tą lipą niejedne wagary się spędziło ;)
A ja jak z 15 lat temu tylko dzięki kompasowi i mapie udało mi się z
identycznych blokowisk Ursynowa wyrwać na Puławską. ;-)
Zdrówko
--
Maciek 'Babcia' Dobosz
http://www.banshee.org.pl
N.A.S.K. Nieudolny Administrator Sieci Komputerowej
http://paintball.info.pl
> > Fatalna informacja dla mieszkańców południowej Warszawy. Remont
> > jednego z dwóch pasów startowych na lotnisku Okęcie spowoduje, że
> > wielu mieszkańców będzie narażonych na huk.
>
> A tam fatalna,
zwlaszcza, ze powtarzalna :-)
> To pewnie kabaciarze tak narzekają, to taki gorszy gatunek
> Ursynowianina :-)
no, mozna zgadywac po
"czy ktoc wie czego nagle samoloty zaczely latac nad ursynowem ??" ;-)
widac, ze przynajmniej nowy :-)
> Wybredne to takie i przyzwyczajone do luksusu.
> Niektórzy nie mogą uwierzyć, że w czasach przed uruchomieniem metra,
> na Natolinie kończyła się Warszawa, dojeżdżały 3 autobusy, po zakupy
> jeździło się na Wałbrzyską, nie było ulicy KEN, ulicą Rosoła
> przejeżdżało 5 samochodów na godzinę, ale za to samoloty latały non
> stop.
stare, dobre (?) czasy... ;-)
> PS. Jak tak mi się na wspomnienia wzięło to przypomniało mi się, jak w
> miejscu dzisiejszego Tesco stała lipa, a wokół niej pole jak okiem
> sięgnąć. Pod tą lipą niejedne wagary się spędziło ;)
oj tak... i generlanie tam bylo sporo drzew, po ktorych mozna bylo lazic :-)
zreszta - tam gdzie aktualne kabaty/moczydlo rowniez - sady, drzewa - teraz
domki sieką
Sierp
> > tak swoja droga co roku pada to pytanie;)
> > moze FAQ?:) btw jest FAQ grupowe?
>
> Pewnie, ze jest. Nazywa sie Szuwaks ;-P
nie nie - to bot :)
Sierp
> To pewnie kabaciarze tak narzekają, to taki gorszy gatunek Ursynowianina
> :-)
Kabaty, phiii - kiedyś tam sie po polach ganialismy :)
> Wybredne to takie i przyzwyczajone do luksusu. Niektórzy nie mogą
> uwierzyć,
> że w czasach przed uruchomieniem metra, na Natolinie kończyła się
> Warszawa,
> dojeżdżały 3 autobusy,
do autobusu to musialem latać na pętle przy Płaskowickiej, do szkoły
musiałem jezdzić na "stare śmieci" - Mokotów
> PS. Jak tak mi się na wspomnienia wzięło to przypomniało mi się, jak w
> miejscu dzisiejszego Tesco stała lipa, a wokół niej pole jak okiem
> sięgnąć.
> Pod tą lipą niejedne wagary się spędziło ;)
wspaniale wspominam jedno z ulubionych miejsc zabawy - metro :) - tyle lat
dobrej zabawy, min. ganianie sie po tunelach z strażnikami :))
--
pozdrawiam
Arti - od stycznia 85 na Natolinie :) (niestety przenoszacy sie w
najblizszym czasie do centrum :( - oby tylko na jakiś czas)
>
> > > tak swoja droga co roku pada to pytanie;)
> > > moze FAQ?:) btw jest FAQ grupowe?
> >
> > Pewnie, ze jest. Nazywa sie Szuwaks ;-P
>
> nie nie - to bot :)
chyba u-bot ;-P
Axel
> > > > moze FAQ?:) btw jest FAQ grupowe?
> > >
> > > Pewnie, ze jest. Nazywa sie Szuwaks ;-P
> >
> > nie nie - to bot :)
>
> chyba u-bot ;-P
w sumie - w-bot
(Warsaw-bot ;-)
Sierp
> w dodatku owczesne samoloty byly o niebo glosniejsze.
> szklanki w szafkach rowno chodzily jak taki przelatywal.
> kieeedys to panie robili samoloty;>
>
> Pozdrawiam nostalgicznie.
>
> Ever
IŁy i Tupolevy potrafiły dać czadu, pogłos szedł taki, że strach był o szyby
w oknach :-)
Pozdrawiam
> Ja tam nie narzekam a mieskzma na Kabatach :-P
No to szacuneczek, widać na Kabatach są i porządni ludzie :-) bo jak
rozmawiam z niektórymi mieszkańcami nowych Kabat, to wyłania się z tego
obraz człowieka, dla którego tragedią życiową jest to, że Tesco przez jeden
dzień będzie zamknięte. Trudno im sobie wyobrazić, że kiedyś nie było metra,
że nie było supermarketów a na Ursynowie właściwie tylko spać można było, bo
z każdą sprawą trzeba było jechać "na miasto"
> KEN był tylko rozkopany,
KEN był rozkopany tam gdzie akurat metro budowali, bo kiedyś tunele robili
metodą "odkrywkową", potem jak już wybudowali to między poszczególnymi
stacjami były parkingi. Działał tylko odcinek Beli Bartoka - Rzymowskiego,
niedługo potem przedłużony do Ciszewskiego.
>Autobusów było więcej bo 3 to Już było A, 195
> i co najmniej dwa Nowousrynowską (nie pamiętam, numerków ale często
> jeździłęm). Na Rosoła też było więcej aut.
Pisałem jak to wyglądało z punktu widzenia Natolina. Autobusy były trzy -
134, 177 i 508, potem w drodze kolejnych zmian pojawiały się 436, 505, 513.
Dopiero od Płaskowickiej zaczynał się jakiś większy wybór jeśli chodzi o
komunikację miejską
> A ja jak z 15 lat temu tylko dzięki kompasowi i mapie udało mi się z
> identycznych blokowisk Ursynowa wyrwać na Puławską. ;-)
>
> Zdrówko
Heh, kiedyś jak ktoś 'obcy' przyjeżdżał taksówką na Ursynów musiał się
liczyć z tym, że zapłaci potrójnie, bo taksówkarzom bardzo trudno było się
przyzwyczaić, że adres bloku, wcale nie musiał się pokrywać z nazwą ulicy i
błądzili niemiłosiernie.
--
pozdrawiam
Paweł Łukawski
>No to szacuneczek, widać na Kabatach są i porządni ludzie :-) bo jak
Dzięki - w sumie to tam mnie serce zagnało bo do zeszłego roku
mieszkałem po drugioej stronie Warszawy - w Legionowie.
>rozmawiam z niektórymi mieszkańcami nowych Kabat, to wyłania się z tego
>obraz człowieka, dla którego tragedią życiową jest to, że Tesco przez jeden
Ja tam nie narzekam - meiszkałem wtedy na Wilczej i jak uruchomili
pierwszy odcinek metra to pojechałem w drugi dzień gdy było jeszcze za
darmo z Politechniki na Kabaty zobaczyć gdzie to jest. Wieczór był.
Wyszedłem ze stacji rozejrzałem się po ciemnej łace i wpadłem w błoto
po kostki ;-) Zakląłem i zacząłem się zastanawiać gdzie tam jest
jakieś miasto. Wróciłem z głuszyh dop Centrum a teraz - co za ironia -
mieszakm tak ze 200 metrów od tej stacji i z metra korzystam
codziennie na dojazd do pracy,
>dzień będzie zamknięte. Trudno im sobie wyobrazić, że kiedyś nie było metra,
>że nie było supermarketów a na Ursynowie właściwie tylko spać można było, bo
>z każdą sprawą trzeba było jechać "na miasto"
Ja zakupy nadal robię gdzie indziej - Tesco po prostu nie zawsze ma
towar najlepszej jakości. A zawsze można zrobić zakupy po drodze z
pracy. Fajnie natomiast że wreszcie powstaje dość dużo nowych knajpek
czy restauracji - jest gdzie lokalnie zjeść. Np. Wąwozowa od KEN w
kierunku Rosoła w ciągu ostatnich miesięcy przerodziła się w mini
centrum kulinarne - jest tam w sumie 7 czy 8 kawiari i restauracji.
Tego w sumei mi najbardziej brakowało.
>KEN był rozkopany tam gdzie akurat metro budowali, bo kiedyś tunele robili
>metodą "odkrywkową", potem jak już wybudowali to między poszczególnymi
>stacjami były parkingi. Działał tylko odcinek Beli Bartoka - Rzymowskiego,
>niedługo potem przedłużony do Ciszewskiego.
Wiesz ja budowę metra oglądam tak od połowy lat 80-tych choć wtedy
jeździłem raczej w okolice Al. Niepodległości. Natomiast często
jeździłem na SGGW na Nowoursynowską więc okolice Rosoła też siłą rzczy
odwiedzałem. Pamiętamjek przez wykopki pod metro A które miało pętle
na Rosoła na wysokości akademików SGGW (treaz tam jest jakaś stacja
benzynowa) krążył od zjazdu z Puławskiej ponad 20 minut by tam
dotrzeć.
>Pisałem jak to wyglądało z punktu widzenia Natolina. Autobusy były trzy -
>134, 177 i 508, potem w drodze kolejnych zmian pojawiały się 436, 505, 513.
>Dopiero od Płaskowickiej zaczynał się jakiś większy wybór jeśli chodzi o
>komunikację miejską
Ja zapuszczałem się wtedy bliżej - na Natolin nie miałem potzreby
jeździć a do Powsina jeździłem przez Wilanów.
>Heh, kiedyś jak ktoś 'obcy' przyjeżdżał taksówką na Ursynów musiał się
>liczyć z tym, że zapłaci potrójnie, bo taksówkarzom bardzo trudno było się
>przyzwyczaić, że adres bloku, wcale nie musiał się pokrywać z nazwą ulicy i
>błądzili niemiłosiernie.
To samo w tym samym czasie było na Gocławiu. Pamiętam jakim szokiem
było dla mnie że każda klataka w bloku może mieć oddzielny numer
budynku. Na dodatek nijak mający się do rzeczywistego położenia. Albo
np. taka Al. 1000-lecia która nigdy nie powstała na Pradze ale jedne
budynek ma jej adres. I to na dodatek nie wiedzieć czemu bodajże 131
> Działał tylko odcinek Beli Bartoka - Rzymowskiego,
^^^^^^^^^^^^
Dolina Służewiecka.
MJ
> Ja tam nie narzekam - meiszkałem wtedy na Wilczej i jak uruchomili
> pierwszy odcinek metra to pojechałem w drugi dzień gdy było jeszcze za
> darmo z Politechniki na Kabaty zobaczyć gdzie to jest. Wieczór był.
> Wyszedłem ze stacji rozejrzałem się po ciemnej łace i wpadłem w błoto
> po kostki ;-) Zakląłem i zacząłem się zastanawiać gdzie tam jest
> jakieś miasto.
LOL, to prawda :)
wysiadales, i tylko pole bylo ;-)
no, ja tam mieszkalem (i nadal mieszkam) na natolinie, wiec nie jezdzilem
a chodzilem :-)
anyway - nadal sie tam mocno rozbudowywuje - niedawno sobie spacerek
urzadzilem zobaczyc co sie pobudowalo i bylem w szoku - w okolicach stacji
energetycznej od diabla sie pobudowalo domkow - w krotkim czasie, bo
przeciez jeszcze... rok? dwa nic tam nie bylo
Sierp
> anyway - nadal sie tam mocno rozbudowywuje - niedawno sobie spacerek
> urzadzilem zobaczyc co sie pobudowalo i bylem w szoku - w okolicach stacji
> energetycznej od diabla sie pobudowalo domkow - w krotkim czasie, bo
> przeciez jeszcze... rok? dwa nic tam nie bylo
>
Kiedyś czytałem wypowiedź jakiegoś profesora z SGGW, że osiedla za ulicą
Wąwozową z ekologicznego punktu widzenia nie mają racji bytu, ponieważ tam
już się zaczyna strefa ochronna lasu kabackiego. Głęboko osadzone w ziemii
bloki podobno wpływają niekorzystnie na wody gruntowe, czy cuś takiego. W
każdym razie jak się się popatrzy na las kabacki od strony Kabat i od strony
Klarysewa (druga strona lasu, gdzie też wyrosło całkiem spore osiedle domków
jednorodzinnych) to coraz bardziej zaczyna on przypominać Pola Mokotowskie,
tylko czekać jak wybetonują leśne alejki :-(
> Wiesz ja budowę metra oglądam tak od połowy lat 80-tych choć wtedy
> jeździłem raczej w okolice Al. Niepodległości. Natomiast często
> jeździłem na SGGW na Nowoursynowską więc okolice Rosoła też siłą rzczy
Hehe, bylem kiedys na Ursynowie w czasach budowy metra. Szedlem sobie
od polnocy ladnych pare kilometrow wzdluz wykopu wsrod pustych pol, po
czym na koncu sie okazalo, ze jestem wewnatrz ogrodzonego (ze
wszystkich pozostalych stron oprocz tego korytarza wzdluz wykopu)
terenu, a oprocz mnie jest tam ciec i jego zle psy. A moze raczej zly
ciec i jego psy.
MJ
no troche czesciej - miedzy 17 a 20 wczoraj srednio co jakies 4-5 minut.
wszystkie rodzaje, ATRy, Airbusy, Boeingi, Tupolevy... mniam :-) choc
wojskowych nie widzialem, a ostatnio ponoc byl C-17 Globemaster.
mozliwe, ze krazyly, bo jeden ATR wymalowany jak Air Polonia (niby padlo
a lata) to kilka razy przelecial. raj dla spotterow mieszkajacych wysoko
w wiezowcach, bo niektore naprawde niziutko lataja. rok temu o tej porze
jeden lecial najwyzej na wysokosci 12-13 pietra, az mialem czarne wizje...
> no troche czesciej - miedzy 17 a 20 wczoraj srednio co jakies 4-5 minut.
> wszystkie rodzaje, ATRy, Airbusy, Boeingi, Tupolevy... mniam :-) choc
> wojskowych nie widzialem, a ostatnio ponoc byl C-17 Globemaster.
> mozliwe, ze krazyly, bo jeden ATR wymalowany jak Air Polonia (niby padlo
> a lata) to kilka razy przelecial. raj dla spotterow mieszkajacych wysoko
> w wiezowcach, bo niektore naprawde niziutko lataja
A czy kolega uchwycił może E4B?, we wtorek wylądował na Okęciu, jako
zabezpieczenie wizyty Busha na wschodzie.
jak mi sasiad zbyt glosno slucha radia po godz. 22 to go grzecznie
prosze o sciszenie, a jak nie ma ochoty to wzywam straz miejska
i po problemie, a co zrobic z samolotami o godz 23:30 latajacymi nad glowa?
gdyby powiedzmy inwestor dostal 80 % znizki za grunt ze wzgledu na mozliwe
halasy
(bez prawa reklamacji) to sprawa bylaby czysta, ale nie slyszalem o takim
przypadku?
pozdrawiam WM
nie bardzo rozmiem jaki stad wniosek?
kiedys ludzie mieszkali w jaskiniach i tez bylo OK, czy to znaczy
ze mamy tam wrocic?
za Gomulki budowano mieszkania z ciemna kuchnia, i byly plany
zeby byl jeden sracz na pietro (na szczescie nie wyszlo), czy uwazasz
ze to bylo OK
w koncu nikt nie dawal ulgi przy kupnie ziemi na Kabatach ze wzgledu na
halasy?
wiec czy to dzwne ze oczekuje towaru bez wad kupionego za normalne
pieniadze?
pozdrawiam WM
nie zlapalem, ladowal ponoc okolo 14.50 wczoraj, w tym czasie jeszcze
bylem w pracy, ale zdjecia sa od wczoraj na http://www.airfoto.pl
> nie bardzo rozmiem jaki stad wniosek?
> kiedys ludzie mieszkali w jaskiniach i tez bylo OK, czy to znaczy
> ze mamy tam wrocic?
Nie dostrzegasz ironii w całym tym wątku. Po prostu czytając i słysząc
wypowiedzi "nowych" mieszkańców Ursynowa uświadamiam sobie jak wiele się
zmieniło na przestrzeni lat i jaka jest różnica w skali problemów między
"wczoraj i dziś", a przy okazji jest to dobra okazja żeby powspominać sobie
"stare, dobre czasy" i przy okazji uśmiechnąć się pod nosem.
> nie zlapalem, ladowal ponoc okolo 14.50 wczoraj, w tym czasie jeszcze
> bylem w pracy, ale zdjecia sa od wczoraj na http://www.airfoto.pl
>
Wielkie dzięki za linka!
> anyway - nadal sie tam mocno rozbudowywuje - niedawno sobie spacerek
> urzadzilem zobaczyc co sie pobudowalo i bylem w szoku - w okolicach stacji
> energetycznej od diabla sie pobudowalo domkow - w krotkim czasie, bo
> przeciez jeszcze... rok? dwa nic tam nie bylo
ja prawie cale zycie mieszkalen na ursynowie ale
w pewnym momencie sie na pare lat wyprowadzilem.
i nie zapomne szoku jaki przezylem przyjezdzajac na kabaty -
z miejsc gdzie byly pola i gdzie sie narowerze jezdzili,
zrobilo sie mega blokowisko. tam z 10 lat temu
nie bylo kompletnie nic.
swoja droga kiedys by mozna jakies spotkanie ursynowskiej
frakcji prw odstawic bo widze, ze mnogo ns;)
Ever
--
Paweł Szymański
"Bądź uczynny, pomagaj innym - a wtedy wszyscy wokół pomyślą,
że to co dla nich robisz, jest twoim zasranym obowiązkiem."
> Phi. To i tak zaden ruch :)
> Do tego jak rozumiem wyjscie jest z innego pasa? Czy z tego samego?
Z tego samego, przecież drugi jest w remoncie, a trzeciego i następnych nie
ma.
> Do tego jak rozumiem wyjscie jest z innego pasa? Czy z tego samego?
Z tego samego oczywiscie - z braku innych.
Ale "z tego samego" to nie znaczy "naprzeciwko". Jak lądują ze
wschodu, to startują na zachód...
MJ
>swoja droga kiedys by mozna jakies spotkanie ursynowskiej
>frakcji prw odstawic bo widze, ze mnogo ns;)
Gdzie i kiedy? Może np. Melanż na Belgradzkiej? Lanego Staropramena
mają.
Melanz? co za slownictwo;)
Mieszkam w sumie nie daleko, Sierp chyba tez nie. w sumie
kazdy termin oprocz tego weekendu (no moze w niedziele bede
miec czas). Wiec jestem otwarty na propozycje;)
A gdzie tego Starocostam maja?
Pozdrawiam.
>Melanz? co za slownictwo;)
A co ja poradze że knajpka tak się nazywa? Belgradzka 2 przy Rosoła
zaraz.
>Mieszkam w sumie nie daleko, Sierp chyba tez nie. w sumie
>kazdy termin oprocz tego weekendu (no moze w niedziele bede
>miec czas). Wiec jestem otwarty na propozycje;)
Ja już mam weekend zaplanowany ale od poniediząłku w sumei kazdy dzięń
mi pasuje tak po 19-tej.
>A gdzie tego Starocostam maja?
W Meelanżu ;-) I nie Starocostam tylko Staropramena - smaczne czeskie
piwko z browaru w Pradze jak nazwa wskazuje ;-)
czyli 50 metrów od mojego mieszkanka
--
pozdrawiam
Arti
z tego co czytałem na pl.rec.lotnictwo to w najblizsza niedziele bedzie
ladował 747 (przed 12). Bedzie na co popatrzeć nawet nie ruszając sie z
domku :)
--
pozdrawiam
Arti
> ja prawie cale zycie mieszkalen na ursynowie ale
> w pewnym momencie sie na pare lat wyprowadzilem.
> i nie zapomne szoku jaki przezylem przyjezdzajac na kabaty -
> z miejsc gdzie byly pola i gdzie sie narowerze jezdzili,
> zrobilo sie mega blokowisko. tam z 10 lat temu
> nie bylo kompletnie nic.
> swoja droga kiedys by mozna jakies spotkanie ursynowskiej
> frakcji prw odstawic bo widze, ze mnogo ns;)
>
> Ever
>
No to ja jestem chętny :-)
Pozdrawiam
> I co? Hałas przy starcie nikomu nie przeszkadza, ale lądujące już tak?
Chyba od strony Ursynowa sa raczej ladowania.
Poza tym wydaje mi sie, ze po starcie samolot daje w rure i szybko
wzbija sie w gore oraz wykreca na wlasciwy tor, a przy ladowaniu dosc
dlugo leci pomalutku, nisko i more or less po prostej.
MJ
> No ja przepraszam, a jak startuja to co? Dysze na bok? :)
To leca w przeciwna strone.
> Nie wiem co prawda jak to jest na Ursynowie, ale ja tutaj słyszę dużo
> głośniej (i dokuczliwiej) to co startuje niż to co ląduje. Pomimo tego, że
> startujące jest jakieś 1.5km ode mnie, a lądujące nad głową lata.
Z lotniska do blokowisk Ursynowa jest >3km i naprawde startujacych to
ja tam nie slysze. Przelatujace nad glowa - owszem.
MJ
> Michał. Naprawdę udajesz, że nie rozumiesz? Wylot gazów jest wtedy w
> tę samą stronę.
I samolot robi halas wylacznie do tylu? I to na 3 kilometry w miescie?
Nie przecze, _z bliska_ to moze miec znaczenie. Ale z 3 kilometrow...
> Cóż. Trzeba było zamieszkać na Pradze :)
A po co? Ja na Ursynowie nie mieszkam...
MJ
Sierp wrote:
> On Fri, 6 May 2005 09:48:33 +0200
> "Axel" <al...@polbox.NOSPAM.com> wrote:
>>>>> moze FAQ?:) btw jest FAQ grupowe?
>>>> Pewnie, ze jest. Nazywa sie Szuwaks ;-P
>>> nie nie - to bot :)
>> chyba u-bot ;-P
> w sumie - w-bot
> (Warsaw-bot ;-)
Ciesze sie, ze dostarczam Wam rozrywki :))
BTW, Axel, wróciles juz?
--
Pozdrawiam
Szuwaks
>> Chyba od strony Ursynowa sa raczej ladowania.
> No ja przepraszam, a jak startuja to co? Dysze na bok? :)
Nie, ale sa zdecydowanie wyzej.
>> Poza tym wydaje mi sie, ze po starcie samolot daje w rure i szybko
>> wzbija sie w gore oraz wykreca na wlasciwy tor, a przy ladowaniu dosc
>> dlugo leci pomalutku, nisko i more or less po prostej.
> Tak. Na ~minimalnym ciągu.
No nie - na klapach to tak z polowa bedzie, bo inaczej by sie przeciagnal.
D.
--
50 ways to FREAK your roommate:
9. Set up meetings with your roommate's faculty advisor. Inquire about
his/her academic potential. Take lots of notes, and then give your
roommate a full report. Insist that he/she do the same.
> Jakoś mi się wydawało, że na Okęciu są więcej niż 2 pasy.
Są dwie betonowe drogi a że można lądować i z jednej i z drugiej strony, to
są 4 pasy.
Jak jedna droga w remoncie, to zostaje druga czyli 2 pasy. :)
--
Rico - antylepperyzm i antyradiomaryjność gwarantowane.
"W czasach najnowszych okazało się, że humanizm jest z gruntu
antyreligijny" - Czesław S. Bartnik w www.naszdziennik.pl
> ale zdjecia sa od wczoraj na http://www.airfoto.pl
Polecam też fotkę Alexa D.B., wczoraj zrobioną:
http://strony.aster.pl/ags/IMG_2386.JPG
>
> Polecam też fotkę Alexa D.B., wczoraj zrobioną:
> http://strony.aster.pl/ags/IMG_2386.JPG
>
ehem, to surowa i clkowicie nie obrobiona fotka.
potrzebuje kilku dni, zeby obrobic sobotnie lowy.
a na lotnisko bedzie warto wybrac sie w srode rano ;-)
planowy przylot 10.50
Alex.