Przestałem być studentem i legitymacja nie ma już nowej "nalepki" na
odwrocie.
Czy w związku z tym mogę na legitymacji studenckiej zakodować bilet
normalny? i bezproblemowo korzystać z ZTM?
Dzięki z góry za odpowiedź
Pozdr
--
http://qos.wawit.pl
Sprawdź w usosie (?nie wiem z jakiej jesteś/byłeś Uczelni) -
systemie elektronicznej obsługi studenta czy jesteś u nich
jeszcze czynnym studentem..jak jesteś to coś tam można jeszcze
naładować na tę karte..ale nie do końca jestem pewna czy bilet
normalny...
Najlepiej może zajdź do jakiegoś punktu mzk i poddpytaj,co jak
Ci nie postęplowali, ale musisz jezdźić i chcesz naładować jak
normalny..
tylko aktywna musi być jeszcze ta karta.
--
Pozdrawiam
nerka
> Czy w związku z tym mogę na legitymacji studenckiej zakodować bilet
> normalny? i bezproblemowo korzystać z ZTM?
Tak, oczywiście.
(uczelnia Ci jej nie zabrała? :P)
--
F♯A♯∞
Nie, nie zabrała ;)
a jest na to jakiś dokument, co by się podeprzeć przy spotkaniu z
kontrolerem?
Chodzi o to, czy nieważna/nieaktualna legitymacja studencka może być
ważnym dokumentem ze zdjęciem na potrzeby biletu normalnego, bo teraz
tylko takie mogą być bilety okresowe... - hmm jakoś takie masło maślane
wyszło, ale mam nadzieję, że zrozumiale to napisałem ;)
Pozdr
--
http://qos.wawit.pl
> a jest na to jakiś dokument, co by się podeprzeć przy spotkaniu z
> kontrolerem?
>
> Chodzi o to, czy nieważna/nieaktualna legitymacja studencka może być
> ważnym dokumentem ze zdjęciem na potrzeby biletu normalnego,
Może być. I nie potrzebujesz na to żadnego dokumentu, i mówi Ci to
kontroler ;-)
--
F♯A♯∞
> Chodzi o to, czy nieważna/nieaktualna legitymacja studencka może być
> ważnym dokumentem ze zdjęciem na potrzeby biletu normalnego, bo teraz
> tylko takie mogą być bilety okresowe... - hmm jakoś takie masło maślane
> wyszło, ale mam nadzieję, że zrozumiale to napisałem ;)
Przecież możesz sobie wyrobić za darmo kartę miejską. Nie masz w
komputerze swojego zdjęcia, żeby wysłać przez internet?
--
animka
||| Chodzi o to, czy nieważna/nieaktualna legitymacja studencka może
być
||| ważnym dokumentem ze zdjęciem na potrzeby biletu normalnego,
||
|| Może być. I nie potrzebujesz na to żadnego dokumentu, i mówi Ci to
|| kontroler ;-)
||
|| --
|| F?A??
Ależ mylisz się..jak miał rozliczenie roczne i powolne
Panie w dziakanacie to jest jeszcze studentem w systemie
aktywnym. Niech wpierw się zaloguje i sobie
sprawdzi co tam ma..
Jak miał rozliczenie półroczne to miał legitymację tylko
do 31.03 i teraz jedyne,co może z nią zrobić to sobie
używać jako zakładki w książce.
Tak jest z wejściem do Buwu,karta jest aktywna
jak masz studenta aktywnego...jak nie masz
aktywnego to masz napis nieczynny czy jakoś tak..
Dane są zapisane na karcie.
Legitymacja= student,to nie jest dokument zaświadczający
o czymśkolwiek innym. Dlatego ją zabierają jak kończysz studiować.
--
Pozdrawiam
nerka
Karta miejska nie jest okresowa. Dokument może przestać być ważny dla jego
wystawcy, ale spełniać wymogi personalizacyjne ZTM. I pozostaje ważnym
nośnikiem biletu. To różne sprawy.
|| Karta miejska nie jest okresowa. Dokument może przestać być ważny
|| dla jego wystawcy, ale spełniać wymogi personalizacyjne ZTM. I
|| pozostaje ważnym nośnikiem biletu. To różne sprawy.
Karta miejska nie jest okresowa. Zgadza się.
Ale na co chcesz ładować bilet skoro legitymacja po określonej
dacie 'deaktywuje się'?
--
Pozdrawiam
nerka
To juďż˝ jest inna kwestia. Karty miejskie teďż˝ siďż˝ starzejďż˝ i po jakimďż˝ czasie
przestajďż˝ byďż˝ sprawne.
Może nie chce rozdawać peselu.
--
Alf/red/
Czy kanar odczyta czytnikiem mój PESEL i go w jakimś celu wykorzysta?
Jeszcze mi kanary tej karty nie sprawdzali.
--
animka
Właśnie czy kanar widzi na czytniku nasz pesel?
Bo mnie to osobiście drażni, że mzk sobie przechowuje
dane ludzi..dlatgo nie mam jeszcze tej nowej karty.
Skończyła mi się w marcu stara i jakoś jestem na nie,
co do tej spersonalizowanej.
--
Pozdrawiam
nerka
Jasne, że mam ;)
Ale myślałem, że skoro mam dokument ze zdjęciem w postaci legitymacji
studenckiej, to mogę ładować bilet na nią.
/*nerka*/ napisała, że legitymacja się "deaktywuje" - ale to w systemie
uczelni, a chip'u na niej chyba nikt w sposób magiczny nie "deaktywuje"?;)
/*Fikander*/ dzięki za info!
Pozdr
--
http://qos.wawit.pl
Skądże - nie widzi.
> Bo mnie to osobiście drażni, że mzk sobie przechowuje [...]
MZK??? Jak już tak szalejesz, to czemu nie napiszesz MPA albo MPK?
--
Pozdrawiam
Piotr
> Właśnie czy kanar widzi na czytniku nasz pesel?
Nie. Widzi datę ważności biletu, jego rodzaj, linię na którą jest ważny w
przypadku biletów jednoliniowych i datę, godzinę i linię, w której ostatnio
skasowano bilet.
--
F♯A♯∞
> /*nerka*/ napisała, że legitymacja się "deaktywuje" - ale to w systemie
> uczelni, a chip'u na niej chyba nikt w sposób magiczny nie "deaktywuje"?;)
Nie. Z punktu widzenia systemu WKM, ELS to taka sama karta miejska, jak
normalna, tylko ma inne nadruki.
--
F♯A♯∞
>> Właśnie czy kanar widzi na czytniku nasz pesel?
>
> Nie. Widzi datę ważności biletu, jego rodzaj, linię na którą jest ważny w
> przypadku biletów jednoliniowych i datę, godzinę i linię, w której ostatnio
> skasowano bilet.
A orientujesz się czy dane o kasowaniu są zbierane jakoś centralnie,
zapamiętywane? Chodzi mi o to, czy warto przeciągać wcześniej skasowaną
kartę na jakiejś linii w nadziei że wpłynie to na decyzje urzędników i
linii nie skasują/zmienią w przyszłości. Bo chyba panowie liczący
"ręcznie" to nie jedyny sposób sprawdzania obłożenia.
--
Saiko Kila
Unregistered Windows User #7.29581131e8
> A orientujesz się czy dane o kasowaniu są zbierane jakoś centralnie,
> zapamiętywane?
Nie mam pojęcia, ale mogę *spróbować* się dowiedzieć.
> Bo chyba panowie liczący
> "ręcznie" to nie jedyny sposób sprawdzania obłożenia.
W niektórych nowych autobusach są fotokomórki liczące wsiadających i
wysiadających pasażerów. Jednak, ZTCW, dane od pomiarowców są podstawą
wiadomości nt. zapełnienia.
--
F♯A♯∞
>> A orientujesz się czy dane o kasowaniu są zbierane jakoś centralnie,
>> zapamiętywane?
>
> Nie mam pojęcia, ale mogę *spróbować* się dowiedzieć.
Gdybyś przy okazji mógł... Bo jeśli są zbierane to znaczy że do jakichś
analiz mogą służyć, a jeśli są tracone (szybko nadpisywane) to nie.
Wtedy bym się nie męczył ;)
>> Bo chyba panowie liczący
>> "ręcznie" to nie jedyny sposób sprawdzania obłożenia.
>
> W niektórych nowych autobusach są fotokomórki liczące wsiadających i
> wysiadających pasażerów. Jednak, ZTCW, dane od pomiarowców są podstawą
> wiadomości nt. zapełnienia.
OK, dziękuję.
Mnie najgorzej wkurza co innego.
Przysłali jakiś czas temu nową umowę z gazowni i na tym druku trzeba
było wpisać: Nazwisko i imię, adres, NIP, PESEL, Numer dowodu, adres
e-mail, numer telefonu.
Aha: jeszcze sobie zażyczyli akt własności mieszkania!
Tego już było za wiele. Moja poprzednia umowa u nich jest i takich
informacji kiedyś nie żądali. Miałam nie podawać numeru dowodu, wreszcie
dla świętego spokoju podałam.
Nie podałam tylko numeru telefonu, maila i nie dołączyłam aktu własności
mieszkania i ten druk/umowę zaniosłam na pocztę do wysłania. Znaczka nie
trzeba było kupować, poleconym też nie trzeba było wysyłać, tylko
zostawić w okienku na poczcie. Nie mam zaufania do tej poczty, ale cóż
miałam zrobić-podałam pani w okienku. Ze 2 tygodnie już minęły odzewu z
tej gazowni żadnej nie mam. Ciekawa jestem co będzie dalej, czy doszło
czy nie doszło.
--
animka
Dzięki za tę informację. Kanarowi to raczej te dane nie są potrzebne,
tylko jest obawa, że ZTM będzie handlował danymi osobowymi, bo tak może
być.
--
animka
Czy ktoś komuś broni załadować bilet emerycki na legitymację studencką?
Kontroler powie, że bilet niewłaściwy -nieważny i tyle.
--
PH
No tak..ale jak to wyjaśnicie..
Studiowałam dwa kierunki naraz w pewnym okresie
czasu,na UW i innym Uniwersytecie w Polsce.
Dostałam dwie legitymacje. Nie różnią się wizualnie wcale..
Z tym, że na ta drugą legitymację z innego miasta nie można
było naładować biletu.Dlaczego?
--
Pozdrawiam
nerka
| Mnie najgorzej wkurza co innego.
| Przysłali jakiś czas temu nową umowę z gazowni i na tym druku trzeba
| było wpisać: Nazwisko i imię, adres, NIP, PESEL, Numer dowodu, adres
| e-mail, numer telefonu.
| Aha: jeszcze sobie zażyczyli akt własności mieszkania!
| Tego już było za wiele. Moja poprzednia umowa u nich jest i takich
| informacji kiedyś nie żądali. Miałam nie podawać numeru dowodu,
| wreszcie dla świętego spokoju podałam.
| Nie podałam tylko numeru telefonu, maila i nie dołączyłam aktu
| własności mieszkania i ten druk/umowę zaniosłam na pocztę do
| wysłania. Znaczka nie trzeba było kupować, poleconym też nie trzeba
| było wysyłać, tylko zostawić w okienku na poczcie. Nie mam zaufania
| do tej poczty, ale cóż miałam zrobić-podałam pani w okienku. Ze 2
| tygodnie już minęły odzewu z tej gazowni żadnej nie mam. Ciekawa
| jestem co będzie dalej, czy doszło czy nie doszło.
Ah mnie wkurza wiele rzeczy ;-)
Kilka lat temu Panie z Urzędu Skarbowego w wyniku anonimowego donosu
przyszły do mnie do domu szukać człowieka w szafie, że niby wynajmuję
i
nie płacę podatków..po jakiś 6 h przepychanek, wezwania policji itd
okazało się. Panie źle odczytały nr mieszkania w donosie 3 zamiast
5 i powinny znajdować się w innej klatce..Chociaż była awantura,że mają
prawo wejść do mojego domu..jak już gadamy o paradoksalnych
sytuacjach;-)
nie mnożyć bytów ponad miarę..choć nie sądze, żebyśmy wszyscy byli
obserwowani
i podsłuchiwani;-) System obsługują jednak ludzie..ostatnio przysłali
mi,że zostałam
złapana bez biletu wtramwaju i żebym zapłaciła. Otworzyłam
odruchowo,mój adres
moja skrzynka..a tu patrze,że ktoś mnie zwyczajnie nie lubi. Bo mój
adres ale inne
imie i nazwisko /przeciez koś to spisał z czyjejś legitymacji albo nie
daj boże
dowodu osobistego/ Imię inazwisko mojej bardzo starej koleżanki jeszcze
ze szkoły
podstawowej..dzwonię..aPani mówi mi,że:dane adresowe,to nie są
dane osobowe? Naprawdę? :-) A po za tym to mi nie powie skąd te dane
zostały spisane.
czy nie z dowodu? /Bo to by znaczylo ze ktos posluguje sie falszywym
dowodem z moim adresem/
Uzasadniajac ze jest ochrona danych osobowych.Śmieszne co nie?
--
Pozdrawiam
nerka
> Z tym, że na ta drugą legitymację z innego miasta nie można
> było naładować biletu.Dlaczego?
Bo tylko niektóre (warszawskie) uczelnie mają podpisaną umowę z ZTM W-wa i
wydają ELS, na której można kodować bilety. Pozostałe ELSy takiej
możliwości nie mają.
--
F♯A♯∞
||| Właśnie czy kanar widzi na czytniku nasz pesel?
|| Skądże - nie widzi.
||| Bo mnie to osobiście drażni, że mzk sobie przechowuje [...]
|| MZK??? Jak już tak szalejesz, to czemu nie napiszesz MPA albo MPK?
||
|| --
|| Pozdrawiam
||
|| Piotr
Nie rzecz w przejęzyczeniu, a w tym,że te dane to jednak
przechowują.. To nie jest żaden urząd przecież..innej opcji nie
ma, tylko spersonalizowana karta..więc czemu jest tylko jedna
możliwość? Czemu muszę? Czy chcą liczyć Warszawiaków i
przyjezdnych..bo w związku z obowiązkiem meldunkowym,nikt
się nie melduje..czy chcą liczyć ludzi korzystających z komunikacji?
Czy po co im te adresy?
Niedługo studentów też Szanowna Pani Kudrycka wstawi również
w jeden system,żeby kontrolować każdego z osobna..
dziwna ta demokracja :-)
--
Pozdrawiam
nerka
Więc nie zawsze, jak pisałeś wcześniej 'to taka sama karta miejska,
jak normalna, tylko ma inne nadruki' ;-)
Myslę, że to martwe postanowienie/czy to jest w jakimś przepisie
ZTM?/..a co z 'lojalką' podpisywaną na Uczelni..co zobowiązkiem oddania
legitki jak wywalą kogoś, albo kończy się studia?
--
Pozdrawiam
nerka
> a co z 'lojalką' podpisywaną na Uczelni..co zobowiązkiem oddania
> legitki jak wywalą kogoś, albo kończy się studia?
Mnie (ani nikogo w ZTMie) nie obchodzą rozliczenia między studentem, a
uczelnią.
--
F♯A♯∞
Na Senatorskiej mogą przekodować niewykorzystaną część kontraktu
na nową WKM.
--
Pozdrawiam
Piotr
> Ah mnie wkurza wiele rzeczy ;-)
> Kilka lat temu Panie z Urzędu Skarbowego w wyniku anonimowego donosu
> przyszły do mnie do domu szukać człowieka w szafie, że niby wynajmuję
> i
> nie płacę podatków..po jakiś 6 h przepychanek, wezwania policji itd
> okazało się. Panie źle odczytały nr mieszkania w donosie 3 zamiast
> 5 i powinny znajdować się w innej klatce..Chociaż była awantura,że mają
> prawo wejść do mojego domu..jak już gadamy o paradoksalnych
> sytuacjach;-)
Ja bym nie wpuściła do mieszkania. Wezwałabym od razu policję.
>
> nie mnożyć bytów ponad miarę..choć nie sądze, żebyśmy wszyscy byli
> obserwowani
> i podsłuchiwani;-) System obsługują jednak ludzie..ostatnio przysłali
> mi,że zostałam
> złapana bez biletu wtramwaju i żebym zapłaciła. Otworzyłam
> odruchowo,mój adres
> moja skrzynka..a tu patrze,że ktoś mnie zwyczajnie nie lubi. Bo mój
> adres ale inne
> imie i nazwisko /przeciez koś to spisał z czyjejś legitymacji albo nie
> daj boże
> dowodu osobistego/ Imię inazwisko mojej bardzo starej koleżanki jeszcze
> ze szkoły
> podstawowej..dzwonię..aPani mówi mi,że:dane adresowe,to nie są
> dane osobowe? Naprawdę? :-) A po za tym to mi nie powie skąd te dane
> zostały spisane.
> czy nie z dowodu? /Bo to by znaczylo ze ktos posluguje sie falszywym
> dowodem z moim adresem/
> Uzasadniajac ze jest ochrona danych osobowych.Śmieszne co nie?
Na 99% ktoś z Twoich znajomych znal Twój adres i kanarowi podał, albo
ktoś sobie po prostu na poczekaniu wymyślił i padło na Ciebie.
--
animka
Nie wpuściłam:-) Przyjechała jedna policja..potem następna od
przestępstw gospodarczych..Wpuściłam tylko tych od przestępstw
gospodarczych. Przeszli po mieszkaniu,policzyli
ilość łóżek..nawet im szafę otworzyłam co by sprawdzili,że nikogo tam
nie ukrywam..dobrze,ze porządek akurat miałam :-P
ale wiesz jak się Panie z US zorientowały to nawet
przepraszam nie usłyszałam..tylko cicho,dyskretnie i do windy...
|
| Na 99% ktoś z Twoich znajomych znal Twój adres i kanarowi podał, albo
| ktoś sobie po prostu na poczekaniu wymyślił i padło na Ciebie.
Pani od windykacji Ztm twierdziła,że te dane są z dokumentu
spisane..tak
się przejełam,że zadzwoniłam do gminy, do meldunkowego..że może jakaś
pomyłka.
Wyprosiłam żeby mi podała, kto jest zameldowany w moim mieszkaniu..
upierała się, że nie,że dane, ze nie można przez telefon..ale jakoś tam
doszłam z nią do porozumienia..i mi powiedziała, że z tym ok jest. ale
zapytałam ją co jak ktoś ma podrobiony dowód z moim adresem?
Aona mi na to - że to nie jest możliwe podrobić dowód. Że ona jeszcze
nie
słyszała o takim przypadku..oburzyła się.. dziwna kobieta.. Zadzwoniłam
później na policję,ale akurat dyżurny jadł kanapkę..bardzo wyraźnie
słyszałam
mlaskanie w słuchawce (serio)..powiedział mi,żeby się lepiej
zaasekurować i
złożyć odpowiednie pismo, jakby to miało się powtórzyć to będzie
argument..
Bo np Pani ztm też z początku rozmowy naszej telefonicznej zaraz na
mnie
naskoczyła,że udaje i nie chce płacić ot co.
taaak ktoś mnie nie lubi :-) Szkoła podstawowa była
już dawno dawno temu i ludziom różnie się ułożyło w życiu.
Dla niektórych jest to powód do nie-lubienia.
--
Pozdrawiam
nerka
Czyli wpuściłaś chyba policję skarbową tę od Urzędu Skarbowego. Kolegów
tych pań.
> ale wiesz jak się Panie z US zorientowały to nawet
> przepraszam nie usłyszałam..tylko cicho,dyskretnie i do windy...
Bo to przecież chamice.
>
> |
> | Na 99% ktoś z Twoich znajomych znal Twój adres i kanarowi podał, albo
> | ktoś sobie po prostu na poczekaniu wymyślił i padło na Ciebie.
>
> Pani od windykacji Ztm twierdziła,że te dane są z dokumentu
> spisane..tak
> się przejełam,że zadzwoniłam do gminy, do meldunkowego..że może jakaś
> pomyłka.
> Wyprosiłam żeby mi podała, kto jest zameldowany w moim mieszkaniu..
> upierała się, że nie,że dane, ze nie można przez telefon..ale jakoś tam
> doszłam z nią do porozumienia..i mi powiedziała, że z tym ok jest. ale
> zapytałam ją co jak ktoś ma podrobiony dowód z moim adresem?
> Aona mi na to - że to nie jest możliwe podrobić dowód. Że ona jeszcze
> nie
> słyszała o takim przypadku..oburzyła się.. dziwna kobieta.. Zadzwoniłam
> później na policję,ale akurat dyżurny jadł kanapkę..bardzo wyraźnie
> słyszałam
> mlaskanie w słuchawce (serio)..powiedział mi,żeby się lepiej
> zaasekurować i
> złożyć odpowiednie pismo, jakby to miało się powtórzyć to będzie
> argument..
Złożyłaś potem zawiadomienie o przestępstwie?
> Bo np Pani ztm też z początku rozmowy naszej telefonicznej zaraz na
> mnie
> naskoczyła,że udaje i nie chce płacić ot co.
No i co było dalej? Przeprosiła póżniej, czy mandat zapłaciłaś?
--
animka
> MZK??? Jak już tak szalejesz, to czemu nie napiszesz MPA albo MPK?
Wiesz, tak to jest, jak w Warszawie 75% mieszkańców miasta jest z... a z
reszta sam wiesz ;)
--
mostlycloudy
NIP musi mieć każdy obywatel, który się rozlicza z US, więc ja mam.
Podałam na odczepnego. Tylko tak się zastanawiałam jak numer dowodu to
po co PESEL i po co NIP. Pies ich ganiał.
Ktoś kazał Ci wpisać e-mail?
Na odwrocie był wzór jak wypełnić. Nie wpisałam jednak maila.
> Nie. Co do PESELu - nie
> chce mi się wyciągać starej umowy, ale na 99% tam jest PESEL.
Pewnie był. Pamiętam, że do Stoenu na Stegnach zanosiłam, bo ludzie
musieli ponawiać umowy. Przedtem za gaz się płaciło Stoenowi (było to na
jedej fakturze Stoenu).
>
>> Aha: jeszcze sobie zażyczyli akt własności mieszkania!
>
> Gdzie? Nigdzie nic takiego nie chcą. Masz tylko zaznaczyć, z jakiego
> tytułu w tym lokalu jesteś.
To dla jakichś nowych mieszkańców. Starzy nie muszą. Pod tym względem
moje dane się nie zmieniły, więc aktu wł. im nie wysłałam.
--
animka
Pewnie nie przeczytałam.
--
animka