Sprawa nadaje się jak najbardziej na tę listę, bo dotyczy Warszawy oraz może
ostrzec przed zmarnowaniem wielu cennych godzin życia, a również pieniędzy.
Może również uchronić przed popełnieniem zbrodni.
Sprawa dotyczy, wydawałoby się, markowych zegarków firmy Roamer. I to
niezbyt tanich bo za ponad 600 zł./szt. Pewnego więc pamiętnego popołudnia
zakupiłem pierwszy z zegarków - zegarek męski. Wow. Działał pół roku, po
czym trzeba było wymienić baterię, trochę stania w korkach, niechętne
spojrzenie zegarmistrza i już.
Drugi zegarek - prezent urodzinowy dla żony - to przykład robienia nam wody
z mózgu. Reklama: tradycja (rok 1800 coś tam), niezawodność (dupa), serwis
(potężna dupa), itp. Zegarek działał jeden dzień. Bliżej było do serwisu -
zegar"mistrz" spojrzał niechętnie, zajrzał i powiedział, że nie da się
naprawić w tym tygodniu. W ZIBI wymienili na nowy po kilku dniach. Super,
ale działał 5 miesięcy. Zegar"mistrzowie" to chyba zawód upadający, i
słusznie, do z reguły to wredota i nieudolne chamy. Nie polecam na pewno tej
instytucji na pl. Konstytucji, a punkt na Brackiej 2 nadaje się do Księgi
Głupoty Guinessa.
UWAGA! Jeżeli oddajesz zegarek na Brackiej 2 ABSOLUTNIE nie proś o
jakiekolwiek pokwitowanie! Jest to bowiem obrazą dla mistrza od zegarów i
zamiast 5 minutowego wypisywania świstka będziecie musieli wysłuchać 20
minutowego wykładu (z pianą na ustach) o historii przed- i powojennego
zergarmistrzostwa.
Po czym zegarek ląduje do brudnego pudła, po wcześniejszym naklejeniu
trudnozmywalnej naklejki z nieczytelnym nazwiskiem.
Odbiór - 11.00 - zamknięte. Czekam dalej, może był na imprezie i faktycznie
11.15 zaczyna otwierać kratę. 11.30 - ok. odbieram. Pan grzebie w pudle i
znajduje jakieś zegarki, ale mojego nie może. W końcu pogrzebał gdzieś
indziej i jest! Parę rys na kopercie, ale co tam. Zegarmistrz spojrzał
niechętnie, powiedział, że teraz będzie dobrze, więc sobie poszedłem.
Zegarek działał prawie 2 tygodnie. Poczekałem jeszcze 2, a może sam
przyjdzie po rozum do głowy, ale nic z tego. Przez tydzień ładowałem się
pozytywną energią i poszedłem.
11.00 - nic, 11.30 - daję zegarek. Spojrzał niechętnie, pogrzebał w środku,
wyjął coś i powiedział, że coś się ukruszyło, ale teraz będzie dobrze i że
może pójdę do innego serwisu. Poza tym " to tani zegarek i czego się Pań
spodziewa, gdyby był za 20000 to...". Tu pomyślałem o rodzinie i ewentualnym
więzieniu i .... poszedłem.
Zegarek.... nie działa. Dupa a nie Roamer.
Gdzie naprawić ten złom?
Pozdrawiam - Tomek
> Moja propozycja: kup trzeci tej samej firmy.
Na części? ;-)
--
Konrad J. Brywczyński Riding on a unicorn
kon...@brywczynski.tk Stranded in my mind
www.brywczynski.tk Electric raven met me there
GG:1528179 To see what we could find
> Muszę coś napisać, chociażby dlatego że udało mi się uniknąć popełnienia
> morderstwa.
(...)
Zaraz, zaraz, to co napisałeś, bardziej dotyczyłoby chyba kiepskiego
zegarmistrza, do którego oddałeś zegarek niż samego zegarka. BTW:
polecam zegarmistrza na Krakowskim Przedmieściu, tuż obok księgarni
Prusa. Fachowiec, w normalnej cenie, naprawiający drobniejsze rzeczy "od
ręki". Godny polecenia.
Z poważaniem
Piotr Zawadzki
--
Już samo zdrowie jest zwycięstwem
Sama historia może i niezbyt przyjemna dla Ciebie, ale czytając Twój opis
zdrowo się obśmiałem (zwłaszcza z tego zegarmistrza przy Brackiej)
:-)))
Pozdrawiam
--
PiotRek
bell...@wp.pl
--
Serwis Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
no prosze a ja mam Roamera od 7 lat i jedyne co z nim robilem to zmiana
baterii
pozdr.
Shameck
PS a tak naprawde to decydujac sie na nizsza lige zegarkow szwajcarskich
niestety trzeba miec na uwadze ze czasem moga sie popsuc
Użytkownik Marco <mar...@poczta.onet.pl> w wiadomości do grup dyskusyjnych
napisał:aoebv1$bs4$1...@news.onet.pl...
[...]
chyba masz wyjatkowego pecha albo nie lubia cie przedmioty ( mam takiego
kumpla -wszystko mu sie psuje ). 3 ( trzy ) lata temu kupilem swojego
roamer'a, tez za niecale 700, dziala do dzis bez najmniejszych
problemow, nawet nie zmienialem jeszcze baterii. A co do zegarmistrza na
brackiej to chyba musialo sie cos zmienic bo ja go milo wspominam -
jeszcze przed uplywem gwarancji zglosilem sie do niego z problemem
ciemniejacych wskazowek ( fosforyzujacych ), problem nieco wydumany a
mimo to zegarmistrz bez szemrania przyjal zegarek i po dwoch dniach
odebralem go z nowiutkim werkiem!!!
pozdrawiam
--
Mariusz a.k.a MaZi at ma...@hot.pl
ICQ# 124942440
GG 1199353