Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

Restauracja Odra

117 views
Skip to first unread message

Szuwaks

unread,
Aug 19, 2011, 2:38:59 PM8/19/11
to
Witam,

Pytanie do starszych warszawiaków.

Dostałem fajne opowiadanie do opublikowania.
Jest z większego zbioru opowiadań Romka Woźniaka, które będą już niedługo
opublikowane w książce o roboczym tytule "Przespany życiorys".
Będzie w niej około 40 opowiadań. Spanie w samolocie i inne

W opowiadaniu Autobus 114 Roman wspomina o restauracji Odra na
Marszałkowskiej przy Hożej.
To rok 1973.
Ja wtedy byłem szczawiem, który nie bywał w knajpach :)
Poszukuję jakiegoś zdjęcia tego miejsca, które ubarwi artykuł.

Może ktoś z Was coś takiego ma?
Byłbym dzwięczny jak orkiestra symfoniczna. :)


--
Pozdrawiam
Szuwaks


Animka

unread,
Aug 19, 2011, 6:52:11 PM8/19/11
to
W dniu 2011-08-19 20:38, Szuwaks pisze:

> W opowiadaniu Autobus 114 Roman wspomina o restauracji Odra na
> Marszałkowskiej przy Hożej.
> To rok 1973.
> Ja wtedy byłem szczawiem, który nie bywał w knajpach :)
> Poszukuję jakiegoś zdjęcia tego miejsca, które ubarwi artykuł.
>
> Może ktoś z Was coś takiego ma?
> Byłbym dzwięczny jak orkiestra symfoniczna. :)

Zdjęć nie mam, ale mogę napisać pewną ciekawostkę (być może). Wybraliśmy
się tam raz (ja pierwszy i ostatni), bo akurat tam były wolne miejsca. W
tym dniu knajpy były niedostępne ze względu na tłumy ludzi, był zlot czy
zjazd pszczelarzy. Na scenie zatańczyła jakaś poobijana (w siniakach)
striptiserka. Czy zespól grał dobrze czy nie to tego nie pamiętam.
Straszny smród ryb, nie do wytrzymania dolatywał z baru piętro niżej.
Jak na parkiecie (obok siebie) zobaczyłam dyrektora Rotundy i kadrową
pijanych w d* to oniemniałam. Ona w czapce z lisa zsuniętej na część
twarzy i rozpiętym rozporkiem w zielonych spodniach. Właściwie nie
tańczyli, bo nie mieli sił, tylko stali na środku i patrzyli na siebie.
W pewnym momencie ona go odepchnęła i powiedziała mu: odp* się. Dobrze,
że byl silny i się nie zwalił na parkiet.
Nic i nikogo nie widzieli, mnie nie poznali. Na drugi dzień wyklepałam o
tym takiej starszej pani, która miała biurko obok mojego, no i ona, żeby
się podlizać poleciała do tej kadrowej i jej wszystko powtórzyła. Za
jakies 2 dni zostałam zaproszona do pokoiku kadrowej i ona mi mówi: "tu
moje imię", nie możemy Ci już przedłużyć umowy. Wiedziałam co jest grane
i powiedziałam: trudno się mówi, zatrudnię sie gdzie indziej.
Pracowałam tam 9 miesięcy, umowe przedłużali mi co 3 m-ce, bo się
jeszcze wtedy uczyłam. No i tak to leciało. Wkrótce (nie pamiętam ile
czasu upłynęło) stałam z dzieckiem w kolejce na poczcie i spotkałam
swojego brata, a on zdenerwowany krzyczy: Rotunda w powietrze wyleciała!
Co było dalej to już wszyscy wiedzą.
Dodam jeszcze tylko, że najważniejsze osobistości, w tym kierownicy
przeżyli. Spotkałam po jakimś czasie parę osób (już nie pamiętam czy to
był bank) pracujących na parterze budynku w Alejach Jerozolimskich 87.
Tu był też Pewex.

--
animka

Szuwaks

unread,
Aug 22, 2011, 2:53:00 PM8/22/11
to
Witam,

Użytkownik "Animka" <ani...@to.nie.ja.wp.pl> napisał w wiadomości
news:j2mpfi$tem$1...@node2.news.atman.pl...

> Zdjęć nie mam, ale mogę napisać pewną ciekawostkę (być może).

No to sobie nagrabiłaś zwolnionko.
I po co było tyle gadać?
:)

A tymczasem zobacz czy zgadza się lokalizacja Restauracji Odra i poczytaj
wspomnienie Romana.

http://www.warszawa.pl/Wiadomosci/3,7728,0,1,0,0-Autobus_linii_114.html


--
Pozdrawiam
Szuwaks

Animka

unread,
Aug 22, 2011, 3:19:12 PM8/22/11
to
W dniu 2011-08-22 20:53, Szuwaks pisze:

> Witam,
>
> Użytkownik "Animka"<ani...@to.nie.ja.wp.pl> napisał w wiadomości
> news:j2mpfi$tem$1...@node2.news.atman.pl...
>
>> Zdjęć nie mam, ale mogę napisać pewną ciekawostkę (być może).
> No to sobie nagrabiłaś zwolnionko.

Praca wtedy była, więc problemu nie było :-) Po prostu nie dali mi
następnej umowy, którą mi dawali co 3 m-ce.
Nie powiem, dobrze mi się tam pracowało, chociaz harówa w księgowości
była. Komputerów wtedy nie było.


> I po co było tyle gadać?
> :)

Bo to powinno się nawet na całą Warszawę rozgłosić.
Na tego dyrektora mówili: woźny. On nigdy żadnej kobiecie/pracownikowi
nie powiedział dzień dobry.

>
> A tymczasem zobacz czy zgadza się lokalizacja Restauracji Odra i poczytaj
> wspomnienie Romana.
>
> http://www.warszawa.pl/Wiadomosci/3,7728,0,1,0,0-Autobus_linii_114.html

To był - jak pisze Roman 1973 rok, więc dużo wcześniej. Autobus 114 może
jeździł Marszałkowską. Nie pamiętam w którym roku Rotunda wyleciala,
nie chce mi się sprawdzać.


--
animka

Szuwaks

unread,
Aug 22, 2011, 4:13:56 PM8/22/11
to
Witam,

Użytkownik "Animka" <ani...@to.nie.ja.wp.pl> napisał w wiadomości

news:j2ua5k$mgi$1...@node2.news.atman.pl...

>> No to sobie nagrabiłaś zwolnionko.
> Praca wtedy była, więc problemu nie było :-) Po prostu nie dali mi
> następnej umowy, którą mi dawali co 3 m-ce.
> Nie powiem, dobrze mi się tam pracowało, chociaz harówa w księgowości
> była. Komputerów wtedy nie było.

Ale były liczydła :)

>> I po co było tyle gadać?
>> :)
> Bo to powinno się nawet na całą Warszawę rozgłosić.


A co kogo obchodzi kto z kim?

> Na tego dyrektora mówili: woźny. On nigdy żadnej kobiecie/pracownikowi nie
> powiedział dzień dobry.

Szanuj szefa swojego, możesz mieć gorszaego.
Buców w około na pęczki.

>> A tymczasem zobacz czy zgadza się lokalizacja Restauracji Odra i poczytaj
>> wspomnienie Romana.
>> http://www.warszawa.pl/Wiadomosci/3,7728,0,1,0,0-Autobus_linii_114.html
> To był - jak pisze Roman 1973 rok, więc dużo wcześniej. Autobus 114 może
> jeździł Marszałkowską. Nie pamiętam w którym roku Rotunda wyleciala, nie
> chce mi się sprawdzać.

To ja Ci przypomnę:
15 lutego 1979 roku o godzinie 12:37

--
Pozdrawiam
Szuwaks

Animka

unread,
Aug 22, 2011, 4:34:14 PM8/22/11
to
W dniu 2011-08-22 22:13, Szuwaks pisze:

> Ale były liczydła :)

Tak, maszyny Ascota.

> Szanuj szefa swojego, możesz mieć gorszaego.
> Buców w około na pęczki.

Mam cały czas przed oczami ten parkiet w Odrze i jakiś niesmak.

> To ja Ci przypomnę:
> 15 lutego 1979 roku o godzinie 12:37

Dzięki.

--
animka

0 new messages