Które ulice w Warszawie są najbardziej strome
i ile w przybliżeniu wynosi ich kąt nachylenia?
Może ktoś z Państwa wie lub mógłby podpowiedzieć
gdzie takie informacje można znaleźć?
(jakiś plan Warszawy z podanymi wysokościami
lub różnicami wzniesień?)
Będę wdzięczna za wszelkie informacje.
Pozdrawiam
Ewa
Najwieksze roznice to oczywiscie na dojazdach przez skarpę warszawską,
czyli:
- Dolna przy Puławskiej
- Idzikowskiego dojazd do Puławskiej
- Piękna w okolicach sejmu
- Książeca przy dojeździe do pl. Trzech Krzyży
- Oboźna
- Bednarska
--
darnok
"TRAGEdia: A ja TRUskawki CUkrem..."
> Najwieksze roznice to oczywiscie na dojazdach przez skarpę warszawską, czyli:
> - Dolna przy Puławskiej
> - Idzikowskiego dojazd do Puławskiej
> - Piękna w okolicach sejmu
> - Książeca przy dojeździe do pl. Trzech Krzyży
> - Oboźna
> - Bednarska
Bardzo dziękuję.
A jak w przybliżeniu można by określić nachylenie (w %)
na najbardziej stromym odcinku 50-100 m?
Pozdrawiam
Ewa
> A jak w przybliżeniu można by określić nachylenie (w %)
> na najbardziej stromym odcinku 50-100 m?
Mam wrażenie, że ktoś to kiedyś tu mierzył. Ale głowy nie dam. Sprawdź
w archiwum.
--
Pozdrawiam,
Rafał Wawrzycki
http://prw.terror404.net/rwawrzycki/
Odpowiadając na adres prywatny usuń WYTNIJ_TO.
> Mam wrażenie, że ktoś to kiedyś tu mierzył. Ale głowy nie dam. Sprawdź
> w archiwum.
Już sprawdzałam. Nie znalazłam ani w archiwum tej grupy, ani w ogóle w Google.
Mogłabym sama pomierzyć/policzyć (chodzi o dane przybliżone), ale nie wiem jak. :-(
Pozdrawiam
Ewa
.
Zapytaj na grupie pl.rec.gps. Kup male urzadzenie zwane GPD "handheld"
i zrob spacer z tym urzadeniem w dloni. Uzradzenie owo rejestroje
wspolzredne geograficzne i wysokosc (przynajmniej te lepsze)
A.L.
P.S. To urzadzenie nie jest tanie, no ale nauka i informacja w ogole
tanie nie sa :)
Tu jest przyklad takiego urzadzenia
http://www.thegpsstore.com/Garmin-eTrex-Legend-HCx-Color-GPS-P1598C3.aspx
>.
Ksiazeca na ok. 200 metrach ma 46 promili.
Przynajmniej tak jest napisane w pewnych dokumentach tramwajowych :)
--
kl
~~~
AWARIA, WYPADEK, WYKOLEJENIE
Dzwoń: 604-272-170 lub 9285 !!!
Dodajmy w kolejności dalszego pojawiania się:
- Nowy Zjazd
- Mostowa
- Sanguszki
- Wenedów
- Krajewskiego
- Krasińskiego
- i odcinek Dewajtis za ATK opadający ku Wiśle
ale co najwyżej Mostowa i ta ostatnia mogą pretendować do porównywalnie
stromych, a już wymienionych w poprzednim Re:
A co do pomiaru kąta, to kiedyś w szkołach był używany kątomierz. Umiesz
sobie wyobrazić sposób przeprowadzenia orientacyjnego pomiaru za jego
pomocą?
WuKa
Zdecydowanie Kamienne Schodki.
Jacek
Było dyskutowane, bodajże nawet ja deklarowałem, że mogę pomierzyć gdyby
ktoś się prosił - ale zwiędło.
Na oko i nogi rowerzysty prowadzą KS, Bednarska, Oboźna.
A.L. pisze:
> Zapytaj na grupie pl.rec.gps. Kup male urzadzenie zwane GPD "handheld"
> i zrob spacer z tym urzadeniem w dloni. Uzradzenie owo rejestroje
<PAC> rejestruje. I nie GPD. Pisz proszę wolniej. Albo w ogóle w ogóle.
Tak tak, ręczniakiem se można mierzyć na Bednarskiej czy Kamiennych
Schodkach. Chyba że z dachu.
> P.S. To urzadzenie nie jest tanie,
Tak tak, dwie stówy to kuuupa kasy. Mało kogo na to stać.
> http://www.thegpsstore.com/Garmin-eTrex-Legend-HCx-Color-GPS-P1598C3.aspx
Ale wiesz, że tego modelu jeszcze nie ma w Polsce, a w usiech jest od
jakichś dwóch tygodni?
--
Alf/red/
Dzięki.
Przepraszam za to porównanie, ale tak mi się skojarzyło, że w informacjach
na temat wypadku pod Grenoble podawano spadek 12%-14%.
Aż trudno uwierzyć.
Pozdrawiam
Ewa
>Ewa pisze:
>>> Już sprawdzałam. Nie znalazłam ani w archiwum tej grupy, ani w ogóle w Google.
>
>Było dyskutowane, bodajże nawet ja deklarowałem, że mogę pomierzyć gdyby
>ktoś się prosił - ale zwiędło.
>Na oko i nogi rowerzysty prowadzą KS, Bednarska, Oboźna.
>
>A.L. pisze:
>> Zapytaj na grupie pl.rec.gps. Kup male urzadzenie zwane GPD "handheld"
>> i zrob spacer z tym urzadeniem w dloni. Uzradzenie owo rejestroje
>
><PAC> rejestruje. I nie GPD. Pisz proszę wolniej. Albo w ogóle w ogóle.
>Tak tak, ręczniakiem se można mierzyć na Bednarskiej czy Kamiennych
>Schodkach. Chyba że z dachu.
Starsznie rezolutny jestes. Szkoda ze taki... niepotzrebne skreslic.
Jak mam taki GPS co sie nosi jak zegarek, i nim moge sobie pomierzyc
co chce. Szkoda ze ty nie mozesz. Nie wiem co to jest <PAC>. A hanheld
rejestruje. Mozna podlaczycc do peceta przez USB i sciagnac pomiary.
Widocznie mowimy o innej technologii
>
>> P.S. To urzadzenie nie jest tanie,
>
>Tak tak, dwie stówy to kuuupa kasy. Mało kogo na to stać.
>
>> http://www.thegpsstore.com/Garmin-eTrex-Legend-HCx-Color-GPS-P1598C3.aspx
>
>Ale wiesz, że tego modelu jeszcze nie ma w Polsce, a w usiech jest od
>jakichś dwóch tygodni?
Wiem. Ale imme sa od lat. Ten podalem jako przyklad. Jest jeszcze
pare innych co sa od dwoch tygodni albo miesiaca.
A.L.
P.S. Dobrze byloby gdybys mniej pisal. Albo w ogole. Albo chociaz nei
odpowiadal na moje posty
Zawsze mozna poprosic tych z grupy GPS. Moze sie dadza namowic na
niedzielny spacar z pomiarami.
A.L.
> P.S. Dobrze byloby gdybys mniej pisal. Albo w ogole. Albo chociaz nei
> odpowiadal na moje posty
wygląda na to, że uważasz, że większość uczestników tej grupy nie powinna z
jaśnie panem A.L. korespondować bo pan sobie tego nie życzy. Mam na to prostą
metodę. Wynieś się tam skąd przyszedłeś albo zacznij pisać na temat grupy. Jak
na razie Twoje posty może w 10% trafiają w tematykę.
--
mst <at> gazeta <.> pl
"- Mam lęk gruntu - Chyba wysokości? - Wiem co mówię. To grunt zabija!." Terry
Pratchett
http://www.warszawa.pl.eu.org/galerie
dlaczego? 12-14% to jest jakieś 7-8 stopni. jak na drogę to dużo zwłaszcza
biorąc po uwagę długość zjazdu, ale nie niemożliwe. 46 promili to raptem 2,6
stopnia. Dla samochodu niewiele dla tramwaju, które kiedyś jeździły po
Książęcej to dużo. Choć w Lizbonie tramwaje jeżdżą bo barziej stromych
odcinkach i to bez zębatek
>> Dzięki.
>> Przepraszam za to porównanie, ale tak mi się skojarzyło, że w informacjach
>> na temat wypadku pod Grenoble podawano spadek 12%-14%.
>> Aż trudno uwierzyć.
> dlaczego? 12-14% to jest jakieś 7-8 stopni. jak na drogę to dużo zwłaszcza
> biorąc po uwagę długość zjazdu, ale nie niemożliwe. 46 promili to raptem 2,6
> stopnia. Dla samochodu niewiele dla tramwaju, które kiedyś jeździły po
> Książęcej to dużo. Choć w Lizbonie tramwaje jeżdżą bo barziej stromych
> odcinkach i to bez zębatek
Wg mnie 12% to 5,4 stopnia, 14% to 6,3 stopnia, a 46 primili to 2,1 stopnia.
Czyli powiedzmy 3 krotnie więcej . Nie potrafię tego porównać do żadnego
znanego mi miejsca. Gdy podjeżdża się Książęcą do Placu Trzech Krzyży
to już wydaje się stromo.
Dziękuję i pozdrawiam
Ewa
No popatrz, a mój kalkulator mówi że 12% to 6,8 stopnia a 14% to 8 stopni.
Na pewno liczyłaś arctg?
> Czyli powiedzmy 3 krotnie więcej . Nie potrafię tego porównać do żadnego
> znanego mi miejsca. Gdy podjeżdża się Książęcą do Placu Trzech Krzyży
> to już wydaje się stromo.
Mierzenie pochylenia w stopniach nie jest specjalnie przydatne. To co
czujesz w nogach albo silnik Twego bolidu jest właśnie spadkiem.
Prosim.
> Przepraszam za to porównanie, ale tak mi się skojarzyło, że w informacjach
> na temat wypadku pod Grenoble podawano spadek 12%-14%.
> Aż trudno uwierzyć.
We Francji chodzilo nie tyle o sam spadek, co o dlugosc zjazdu.
I sie nie dziwie, ze w koncu sie hamulce zjaraly w tej scanii...
> >>> Ksiazeca na ok. 200 metrach ma 46 promili.
> >>> Przynajmniej tak jest napisane w pewnych dokumentach tramwajowych :)
>
> > > Dzięki.
> > > Przepraszam za to porównanie, ale tak mi się skojarzyło, że w informacjach
> > > na temat wypadku pod Grenoble podawano spadek 12%-14%.
> > > Aż trudno uwierzyć.
>
> > dlaczego? 12-14% to jest jakieś 7-8 stopni. jak na drogę to dużo zwłaszcza
> > biorąc po uwagę długość zjazdu, ale nie niemożliwe. 46 promili to raptem
> > 2,6 stopnia. Dla samochodu niewiele dla tramwaju, które kiedyś jeździły po
> > Książęcej to dużo. Choć w Lizbonie tramwaje jeżdżą bo barziej stromych
> > odcinkach i to bez zębatek
>
> Wg mnie 12% to 5,4 stopnia, 14% to 6,3 stopnia, a 46 primili to 2,1 stopnia.
> Czyli powiedzmy 3 krotnie więcej .
od czego? bo chyba nie od powyższych wyliczeń :)
To na granicy dopuszczalnosci :) Przynajmniej w .pl.
Choc za czasow II RP byl w Polsce zjazd tramwajowy 7,7% :-)
> Mierzenie pochylenia w stopniach nie jest specjalnie przydatne. To co czujesz w nogach albo silnik Twego bolidu jest właśnie
> spadkiem.
Zatem dla całkowitej pewności: np. nachylenie 13% na 100 metrach to będzie
13 m pionu na 100 m poziomu, a np. nachylenie 14% na 50 metrach to będzie
14 m pionu na 50 m poziomu, czy tak?
Pozdrawiam
Ewa
> Użytkownik "masti" <go...@to.hell> napisał w wiadomości
> news:xn0f9aax...@news.f650.pl.eu.org...
> > 46 promili to raptem 2,6 stopnia. Dla samochodu niewiele dla tramwaju,
> > które kiedyś jeździły po Książęcej to dużo.
>
> To na granicy dopuszczalnosci :) Przynajmniej w .pl.
> Choc za czasow II RP byl w Polsce zjazd tramwajowy 7,7% :-)
wow, a gdzie?
Tak.
> a np. nachylenie 14% na 50 metrach to będzie
> 14 m pionu na 50 m poziomu, czy tak?
Nie, to będzie 7 m pionu na 50 m poziomu.
--
Pozdrawiam
Piotr
>> a np. nachylenie 14% na 50 metrach to będzie
>> 14 m pionu na 50 m poziomu, czy tak?
>
> Nie, to będzie 7 m pionu na 50 m poziomu.
Dzięki.
Nie do końca to chyba rozumiem.
Jak należy zatem rozumieć 46 promili na 200 m ul.Książecej,
ile to będzie w odniesieniu do 100 m ?
Pozdrawiam
Ewa
"Ewa" <E...@dummy.com> wrote in message
news:f8ib0o$dd1$1...@nemesis.news.tpi.pl...
Było, było, było :)
Sam chodziłem z GPSem i z tego co pamiętam to książęca miała max
jakieś 8% (gdzieś blisko góry)
--
Pozdrawiam
maytki(małpa)o2.pl
www.kluchojady.prv.pl
x% spadku oznacza, że na 100 metrach poziomu jest x metrów
pionu (czyli np. na 200 m poziomu będzie 2x pionu).
> Jak należy zatem rozumieć 46 promili na 200 m ul.Książecej,
> ile to będzie w odniesieniu do 100 m ?
46 promili to 4,6 m pionu na 100 m poziomu.
Tak więc na 200 m poziomu będzie 9,2 m pionu.
--
Pozdrawiam
Piotr
Bardzo dziękuję.
Pozdrawiam
Ewa
0,46m/100m na odcinku 200m
> Jak mam taki GPS co sie nosi jak zegarek, i nim moge sobie pomierzyc
> co chce. Szkoda ze ty nie mozesz. Nie wiem co to jest <PAC>. A hanheld
> rejestruje. Mozna podlaczycc do peceta przez USB i sciagnac pomiary.
> Widocznie mowimy o innej technologii
A wiesz jaka jest dokladnosc GPS jesli chodzi o pomiar wysokosci? Zwlaszcza
w miescie na ulicy, gdzie 90% widnokregu jest przeslonieta budynkami.
Bartek
Opryskliwy? Tak, dla niektórych jestem opryskliwy. Widać zasługują.
> Jak mam taki GPS co sie nosi jak zegarek, i nim moge sobie pomierzyc
> co chce. Szkoda ze ty nie mozesz.
Łaaaaa. Normalnie w szoku jestem. To ja poproszę o pomiar skosu ulicy
Mostowej, ciśnienia na szczcie kolumny Zygmunta, przyspieszenia motorku
Mastiego, oraz zawartości tłuszczów nienasyconych w węgorzu na Smażalni
Story. Na kiedy będą wyniki?
Racja, ja Twoim zegarkowym GPSem nie potrafię pomierzyć tego, co Ty chcesz.
> Nie wiem co to jest <PAC>.
Taki tekst sygnalizujący, że dostałeś po łapach za robienie ortów. Chyba
za mało masz wspólnego z naszym światkiem. Możesz wrócić do swojego?
>> Ale wiesz, że tego modelu jeszcze nie ma w Polsce
> Wiem.
Więc wiesz, że radę można se wsadzić w buty?
> P.S. Dobrze byloby gdybys mniej pisal.
Żenua. Mógłbyś wymyślić coś własnego, zamiast papugować?
--
Alf/red/
Zegarkowe: chyba w ogóle możemy je w mieście pominąć, szczególnie przy
pomiarach wysokości. Te z czujnikiem ciśnienia: rzędu 2-3 metrów, nawet
bez sygnału z satelitów.
--
Alf/red/
> Najwieksze roznice to oczywiscie na dojazdach przez skarpę warszawską,
> czyli:
Sprawdziłem za pomocą Google Earth który na mapach pokazuje elewację.
> - Dolna przy Puławskiej
8%
> - Idzikowskiego dojazd do Puławskiej
6%
> - Piękna w okolicach sejmu
6%
> - Książeca przy dojeździe do pl. Trzech Krzyży
4%
> - Oboźna
11% (17 m różnicy poziomów na 152 metrach)
> - Bednarska
9%
Pozdrawiam
Ewa
>Dnia pięknego 2007-07-29 o 18:36:30 osobnik zwany A.L. wystukał:
>
>
>> P.S. Dobrze byloby gdybys mniej pisal. Albo w ogole. Albo chociaz nei
>> odpowiadal na moje posty
>
>wygląda na to, że uważasz, że większość uczestników tej grupy nie powinna z
>jaśnie panem A.L. korespondować bo pan sobie tego nie życzy. Mam na to prostą
>metodę. Wynieś się tam skąd przyszedłeś
A ty kto taki? Ubek internetowy?... No i oczywiscie twoj post Na
Temat.
A.L.
>> Sprawdziłem za pomocą Google Earth który na mapach pokazuje elewację.
[ciach]
> O, wielkie dzięki.
> A czy mógłbyś w "prostych słowach" napisać jak to odczytujesz?
> Dalej mogłabym już robić to sama.
> Mam Google Earth 3.0.0693 (beta). Dawno już ich nie używałam.
> Może trzeba uaktualnić?
Znalazłam dla przykładu miejsce, w którym Dolna łączy się z Puławską,
ale przy próbie powiększenia/zbliżenia zupełnie tracę ostrość.
Co robię źle?
Pozdrawiam
Ewa
>A
>
>Taki tekst sygnalizujący, że dostałeś po łapach za robienie ortów. Chyba
>za mało masz wspólnego z naszym światkiem. Możesz wrócić do swojego?
Pomijajac fakt ze a) nei wiem co to "orty", b) nie wiem co to takiego
"was swiatek", to mam sugestie: odstosunkij sie.
A.L.
>>- Piękna w okolicach sejmu
>
> 6%
Raczej Gornoslaska... Piekna zaczyna sie od Wiejskiej.
Krzysztof
Raczej 4,6 m...
--
Pozdrawiam
Piotr
No właśnie nie bardzo wiadomo, o co chodzi.
Górnośląska to tam ma schodki, a na wysokości "Sowy"
(dawnej "Sejmowej") to pochyła raczej aż tak nie jest...
Może o Myśliwiecką chodziło?
--
Pozdrawiam
Piotr
Zeby nie bylo NTG, to info na priv sle ;)
Bo to nie w Wawie :)
BTW: podaj maila :]
Pomijając fakt, że nie kumasz, o czym mówiłem, to śmieszy mnie sugestia,
że z nas dwóch to ja tu nie pasuję.
--
Alf/red/
> Zeby nie bylo NTG, to info na priv sle ;)
> Bo to nie w Wawie :)
Szczecin?
Tam gdzie ten tramwaj wykrzaczyl na zakrecie?
--
darnok
"TRAGEdia: A ja TRUskawki CUkrem..."
> A czy mógłbyś w "prostych słowach" napisać jak to odczytujesz?
> Dalej mogłabym już robić to sama.
> Mam Google Earth 3.0.0693 (beta). Dawno już ich nie używałam.
> Może trzeba uaktualnić?
Ja mam wersję 4.0.2737
Nie pamiętam czy wcześniejsze wersje pokazywały elewację, u mnie pokazuje
się na dole ekranu obok współrzędnych.
Włącz sobie warstwę pokazywania dróg, to wyświetli ulice na mapie.
Nie musisz za bardzo robić zbliżenia. Wystarczy tyle aby na szerokości
ekranu mieściła się cała ulica.
Do pomiarów używam narzędzia "ruler", czyli linijki którą mierzę odległość
pomiędzy dwoma zadanymi punktami oraz odczytaną elewację.
Staram się wyszukać takie dwa punkty na ulicy, które mają największą różnicę
poziomów przy jak najmniejszej odległości między nimi.
promili nie procentów :)
skoro nie wiesz kto to nie ma jak rzucic obelgą.
> Użytkownik "masti" <go...@to.hell> napisał w wiadomości
> news:xn0f9adb...@news.f650.pl.eu.org...
> >>> 46 promili to raptem 2,6 stopnia. Dla samochodu niewiele dla tramwaju,
> >>> które kiedyś jeździły po Książęcej to dużo.
> > > To na granicy dopuszczalnosci :) Przynajmniej w .pl.
> > > Choc za czasow II RP byl w Polsce zjazd tramwajowy 7,7% :-)
> > wow, a gdzie?
>
> Zeby nie bylo NTG, to info na priv sle ;)
> Bo to nie w Wawie :)
>
> BTW: podaj maila :]
ten w stopce jest prawdziwy :)
> On Sun, 29 Jul 2007 23:12:25 +0200, Alf/red/ <a...@nigdzie.pl> wrote:
>
> > A
> >
> > Taki tekst sygnalizujący, że dostałeś po łapach za robienie ortów. Chyba
> > za mało masz wspólnego z naszym światkiem. Możesz wrócić do swojego?
>
> Pomijajac fakt ze a) nei wiem co to "orty"
błędy ortograficzne, ale to za trudne dla amerykańca
> "darnok" <darnok-allegro...@anty.spam.ch> wrote in message
> news:f8i9j1$jus$1...@atlantis.news.tpi.pl...
>
> > Najwieksze roznice to oczywiscie na dojazdach przez skarpę warszawską,
> > czyli:
>
> Sprawdziłem za pomocą Google Earth który na mapach pokazuje elewację.
średnio czy w najbardziej stromym miejscu? Bo te ulice mają zmienne nachylenie.
> On Sun, 29 Jul 2007 19:18:11 +0200, "masti" <go...@to.hell> wrote:
tak przy okazji, zamiast pyskować odniółbyś się do swoich postów.
A zanim zaczniesz wyzywać od UBeków dowiedz się kim jestem.
Noo?.. .Slucham? Prosze sie przedstawic.
A.L.
>tak przy okazji, zamiast pyskować odniółbyś się do swoich postów.
>A zanim zaczniesz wyzywać od UBeków dowiedz się kim jestem.
Juz wiem! Chyle czola. Juz wiem Kim Pan Jest. Rzeczywiscie, ma Pan
prawa niz inni internauci i moze ich Pan spokolnie wykopywac do domu,
cytuje: "Wynieś się tam skąd przyszedłeś".
Tylko wie Pan, mnie to jest jakos obojetne...
A.L.
P.S. A takie "NIE WIE PAN KTO JA JESTEM", to wie Pan, Amerykanie
nazywaja "low class". Niech sie Pan zapyta w swojej korporacji.
znajdź
>Dnia pięknego 2007-07-29 o 23:36:24 osobnik zwany A.L. wystukał:
>
>> On Sun, 29 Jul 2007 23:12:25 +0200, Alf/red/ <a...@nigdzie.pl> wrote:
>>
>> > A
>> >
>> > Taki tekst sygnalizujący, że dostałeś po łapach za robienie ortów. Chyba
>> > za mało masz wspólnego z naszym światkiem. Możesz wrócić do swojego?
>>
>> Pomijajac fakt ze a) nei wiem co to "orty"
>
>błędy ortograficzne, ale to za trudne dla amerykańca
Wie Pan, Panei Kolego... Jak juz Pan taki guru od usenetu... Ja
zaczelem uzywac usenetu gdy nie bylo jeszcze internetu i komputery
komunikowaly sie przy pomocy protokolu UUCP. Przez telefon, wie Pan. I
wtedy powstawalo i powstalo cos co nazywa sie "netykieta". I ta
netykieta stanowila, i nadal stanowi, ze wytykanie komus bledow
jezykowych, ortograficznych czy stylistycznych to zwyczajne i
ordynarne chamstwo. I tak pozostalo to dzis. I mozecie sobie Panowie
stwarzac wlasne "swiatki", ino ze owe swiatki beda spokojnie olewane
pzrez Swiat.
Zas jak idzie o moje bledy, to ci ktorzy mnie znaja, wiedza ze jakis
czas temu uszkodzilem sobie lewa dlon i nie jest ona tak sprawna jak
kiedys byla, a mozg nie chce tego zaakceptowac. Wiec czasem mi sie
przestawiaja literki bo jedna dlon pracuje wolniej niz druga.
Czasem mam czas to poprawic, a czasem nie mam. Nie mam tez polskiego
spell-checkera z przyczyn poniekad technicznych. Wiec beda literowki.
Na co zezwala mi owa "oficjalna" netykieta ktorej jestem wyznawca. Zas
uwagi na temat ortografii traktowalem, traktuje i bede traktowal jako
objaw mialkosci umyslowej osoby zwracajacej mi uwage.
Jednoczescie, dziwi mnie wielka troska o czystosc jezeka polskiego
demonstrowana przez niektorych z jednoczesnym swobodnym wtracaniem
slow ktore jak dla mnie zatracaja o wiezienna grypsere. Owe "orty" mam
na mysli na przyklad.
I to by bylo tyle na nie-temet, tylko ze nie ja zaczalem.
A.L.
>Dnia pięknego 2007-07-30 o 01:46:18 osobnik zwany A.L. wystukał:
>
>> On Mon, 30 Jul 2007 01:28:08 +0200, "masti" <go...@to.hell> wrote:
>>
>> >
>> > tak przy okazji, zamiast pyskować odniółbyś się do swoich postów.
>> > A zanim zaczniesz wyzywać od UBeków dowiedz się kim jestem.
>>
>> Noo?.. .Slucham? Prosze sie przedstawic.
>
>znajdź
Znalazlem, i nie widze powodow dla ktorych mialby mnie Pan pouczac, w
szczegolnosci nei widze powodu dla ktorego mialby sie Pan czuc
"porzadkowym usenetu"
A.L.
> On Mon, 30 Jul 2007 01:28:08 +0200, "masti" <go...@to.hell> wrote:
>
>
> > tak przy okazji, zamiast pyskować odniółbyś się do swoich postów.
> > A zanim zaczniesz wyzywać od UBeków dowiedz się kim jestem.
>
>
> Juz wiem! Chyle czola. Juz wiem Kim Pan Jest. Rzeczywiscie, ma Pan
> prawa niz inni internauci i moze ich Pan spokolnie wykopywac do domu,
> cytuje: "Wynieś się tam skąd przyszedłeś".
nic nie wiesz. Przyszedłeś tu znikąd i wydaje ci się,że Twoje jackowo jest
pępkiem świata.
Ale to jest grupa o Warszawie nie o Chicago
>
> Tylko wie Pan, mnie to jest jakos obojetne...
A wiesz, ze mnie wali co co Ci się wydaje?
> P.S. A takie "NIE WIE PAN KTO JA JESTEM", to wie Pan, Amerykanie
> nazywaja "low class". Niech sie Pan zapyta w swojej korporacji.
w mojej korporacji takich co mają takie podejście wywala się z roboty i skarży
do sądu amerykańskiego
No właśnie. 46 promili to 4,6 procent, czyli 4,6 metra na stu metrach...
:)
--
Pozdrawiam
Piotr
>Dnia pięknego 2007-07-30 o 01:56:59 osobnik zwany A.L. wystukał:
>
>> On Mon, 30 Jul 2007 01:28:08 +0200, "masti" <go...@to.hell> wrote:
>>
>>
>> > tak przy okazji, zamiast pyskować odniółbyś się do swoich postów.
>> > A zanim zaczniesz wyzywać od UBeków dowiedz się kim jestem.
>>
>>
>> Juz wiem! Chyle czola. Juz wiem Kim Pan Jest. Rzeczywiscie, ma Pan
>> prawa niz inni internauci i moze ich Pan spokolnie wykopywac do domu,
>> cytuje: "Wynieś się tam skąd przyszedłeś".
>
Myli sie Pan, Panie masti. Ja na tej grupie bylem chyba co najmniej
tak samo dlugo jak Pan, a moze nawet dluzej, bo mniej wiecej od tego
czasu gdy grupa zostala zalozona. Z przerwami bo z przerwami. Wiec
neich Pan nie opowiada ze "przyszedlem znikad".
>nic nie wiesz. Przyszedłeś tu znikąd i wydaje ci się,że Twoje jackowo jest
>pępkiem świata.
>Ale to jest grupa o Warszawie nie o Chicago
>
Co to jest "jackowo", Panie masti?... Znow Pan uzywa jakiegos zargonu.
A gdzie czystosc jezyka?...
>>
>> Tylko wie Pan, mnie to jest jakos obojetne...
>
>A wiesz, ze mnie wali co co Ci się wydaje?
>
I nawzajem.
>> P.S. A takie "NIE WIE PAN KTO JA JESTEM", to wie Pan, Amerykanie
>> nazywaja "low class". Niech sie Pan zapyta w swojej korporacji.
>
>w mojej korporacji takich co mają takie podejście wywala się z roboty i skarży
>do sądu amerykańskiego
Jakie podejscie? ... O co sie skarzy?... Do sadu amerykanskiego w
Polsce?...
A.L.
> On Mon, 30 Jul 2007 02:05:14 +0200, "masti" <go...@to.hell> wrote:
>
> > Dnia pięknego 2007-07-30 o 01:46:18 osobnik zwany A.L. wystukał:
> >
> >> On Mon, 30 Jul 2007 01:28:08 +0200, "masti" <go...@to.hell> wrote:
> >>
> >> >
> >> > tak przy okazji, zamiast pyskować odniółbyś się do swoich postów.
> >> > A zanim zaczniesz wyzywać od UBeków dowiedz się kim jestem.
> >>
> >> Noo?.. .Slucham? Prosze sie przedstawic.
> >
> > znajdź
>
> Znalazlem,
Co i gdzie?
>i nie widze powodow dla ktorych mialby mnie Pan pouczac,
w szcególności w polsikm usencie przyjęte jest mówienie sobie per ty a nie per
pan
> w
> szczegolnosci nei widze powodu dla ktorego mialby sie Pan czuc
> "porzadkowym usenetu"
nie czuję się "porządkowyM usenetu" co nie zmienia faktu, że będę zwracał uwagę
tym, którzy nie wiedzą na któej grupie mają się wynętrzać uważając, że mają
rację w łamaniu netykiety, a zwracający im uwagę są ORMOwcami.
> Użytkownik "masti" <go...@to.hell> napisał w wiadomości
> news:xn0f9awz...@news.f650.pl.eu.org...
> > Dnia pięknego 2007-07-29 o 23:43:38 osobnik zwany PiotRek wystukał:
> > > Użytkownik "masti" <go...@to.hell> napisał w wiadomości
> > > news:xn0f9aen...@news.f650.pl.eu.org...
> > > > Dnia pięknego 2007-07-29 o 21:36:30 osobnik zwany Ewa wystukał:
> > > > > Jak należy zatem rozumieć 46 promili na 200 m ul.Książecej,
> > > > > ile to będzie w odniesieniu do 100 m ?
> > > > 0,46m/100m na odcinku 200m
> > > Raczej 4,6 m...
> > promili nie procentów :)
>
> No właśnie. 46 promili to 4,6 procent, czyli 4,6 metra na stu metrach..
no właśnie :)
> >
> > błędy ortograficzne, ale to za trudne dla amerykańca
>
> Wie Pan, Panei Kolego... Jak juz Pan taki guru od usenetu... Ja
w polskim usenecie mówimy sobie per ty.
> zaczelem uzywac usenetu gdy nie bylo jeszcze internetu i komputery
> komunikowaly sie przy pomocy protokolu UUCP.
A świstak zawijał bez sreberek. A ja używałem usentu przez sygnały dymne.
>Przez telefon, wie Pan. I
> wtedy powstawalo i powstalo cos co nazywa sie "netykieta". I ta
> netykieta stanowila, i nadal stanowi, ze wytykanie komus bledow
> jezykowych, ortograficznych czy stylistycznych to zwyczajne i
> ordynarne chamstwo. I tak pozostalo to dzis. I mozecie sobie Panowie
> stwarzac wlasne "swiatki", ino ze owe swiatki beda spokojnie olewane
> pzrez Swiat.
możesz sobie olewać w swoim świecie, ale piszesz na pl.regionalne.warszawa a tu
orty nie są lubaine. I wisi mi Twój Świat, cokolwiek miałoby to być
>
> Zas jak idzie o moje bledy, to ci ktorzy mnie znaja, wiedza ze jakis
> czas temu uszkodzilem sobie lewa dlon i nie jest ona tak sprawna jak
> kiedys byla, a mozg nie chce tego zaakceptowac. Wiec czasem mi sie
> przestawiaja literki bo jedna dlon pracuje wolniej niz druga.
OK, tyle tylko, że jak nie wytykam Ci błędów a jedynie tłumaczę co znaczy ort,
a chybauszkodzenie dłoni nie wpływa na rozumieni tekstu pisanego?
>
> Czasem mam czas to poprawic, a czasem nie mam. Nie mam tez polskiego
> spell-checkera z przyczyn poniekad technicznych. Wiec beda literowki.
> Na co zezwala mi owa "oficjalna" netykieta ktorej jestem wyznawca. Zas
> uwagi na temat ortografii traktowalem, traktuje i bede traktowal jako
> objaw mialkosci umyslowej osoby zwracajacej mi uwage.
Spell-checkery dla języka polskiego dostępne są dla większości popularnych
newsreaderów więc nie jest to wytłumaczenie. Nie wiem skąd wziąłeś "oficjalną"
netykietę, co nie zmienia faktu, że pisanie z błędami jest lekceważeniem
odbiorców.
>
> Jednoczescie, dziwi mnie wielka troska o czystosc jezeka polskiego
> demonstrowana przez niektorych z jednoczesnym swobodnym wtracaniem
> slow ktore jak dla mnie zatracaja o wiezienna grypsere. Owe "orty" mam
> na mysli na przyklad.
nie wiem skąd masz skojarzenia z więzienną grypserą, ale "ort" do niej nie
należy, na tyle ile ją znam.
> I to by bylo tyle na nie-temet, tylko ze nie ja zaczalem.
a kto?
> >> > tak przy okazji, zamiast pyskować odniółbyś się do swoich postów.
> >> > A zanim zaczniesz wyzywać od UBeków dowiedz się kim jestem.
> >>
> >>
> >> Juz wiem! Chyle czola. Juz wiem Kim Pan Jest. Rzeczywiscie, ma Pan
> >> prawa niz inni internauci i moze ich Pan spokolnie wykopywac do domu,
> >> cytuje: "Wynieś się tam skąd przyszedłeś".
> >
>
> Myli sie Pan, Panie masti. Ja na tej grupie bylem chyba co najmniej
> tak samo dlugo jak Pan, a moze nawet dluzej, bo mniej wiecej od tego
> czasu gdy grupa zostala zalozona. Z przerwami bo z przerwami. Wiec
> neich Pan nie opowiada ze "przyszedlem znikad".
pewnie dłużej niż ja bo jestem tu od paru lat, co nie zmienia faktu, że
zachowujesz się jak nuworysz.
>
> > nic nie wiesz. Przyszedłeś tu znikąd i wydaje ci się,że Twoje jackowo jest
> > pępkiem świata.
> > Ale to jest grupa o Warszawie nie o Chicago
> >
>
> Co to jest "jackowo", Panie masti?... Znow Pan uzywa jakiegos zargonu.
> A gdzie czystosc jezyka?...
nie udawaj idioty
http://pl.wikipedia.org/wiki/Jackowo_%28dzielnica_Chicago%29
> >>
> >> Tylko wie Pan, mnie to jest jakos obojetne...
> >
> > A wiesz, ze mnie wali co co Ci się wydaje?
> >
>
> I nawzajem.
proszę bardzo
>
> >> P.S. A takie "NIE WIE PAN KTO JA JESTEM", to wie Pan, Amerykanie
> >> nazywaja "low class". Niech sie Pan zapyta w swojej korporacji.
> >
> > w mojej korporacji takich co mają takie podejście wywala się z roboty i
> > skarży do sądu amerykańskiego
>
> Jakie podejscie? ... O co sie skarzy?... Do sadu amerykanskiego w
> Polsce?...
sądu amerykańskiego w USA., Jak sam napisałeś dużo to kosztuje winnego.
>Dnia pięknego 2007-07-30 o 02:31:19 osobnik zwany A.L. wystukał:
>> Myli sie Pan, Panie masti. Ja na tej grupie bylem chyba co najmniej
>> tak samo dlugo jak Pan, a moze nawet dluzej, bo mniej wiecej od tego
>> czasu gdy grupa zostala zalozona. Z przerwami bo z przerwami. Wiec
>> neich Pan nie opowiada ze "przyszedlem znikad".
>
>pewnie dłużej niż ja bo jestem tu od paru lat, co nie zmienia faktu, że
>zachowujesz się jak nuworysz.
>
Ja jestem mlody duchem, wie Pan.
>> Co to jest "jackowo", Panie masti?... Znow Pan uzywa jakiegos zargonu.
>> A gdzie czystosc jezyka?...
>
>nie udawaj idioty
>http://pl.wikipedia.org/wiki/Jackowo_%28dzielnica_Chicago%29
>
Acha. Byl Pan tam, wiec Pan wie? Ja nie bylem.
>>
>> >> P.S. A takie "NIE WIE PAN KTO JA JESTEM", to wie Pan, Amerykanie
>> >> nazywaja "low class". Niech sie Pan zapyta w swojej korporacji.
>> >
>> > w mojej korporacji takich co mają takie podejście wywala się z roboty i
>> > skarży do sądu amerykańskiego
>>
>> Jakie podejscie? ... O co sie skarzy?... Do sadu amerykanskiego w
>> Polsce?...
>
>sądu amerykańskiego w USA., Jak sam napisałeś dużo to kosztuje winnego.
Cos Pan bredzi, ale to nie moja sprawa.
Na tym zakoncze dyskusje z Panem.
A.L.
Pan. Cytuje: "Wynieś się tam skąd przyszedłeś". Moge pocytowac wiecej.
Ale ja za to koncze.
A.L.
> Bartek Jablonski pisze:
>> A wiesz jaka jest dokladnosc GPS jesli chodzi o pomiar wysokosci?
>
> Zegarkowe: chyba w ogóle mo?emy je w mieście pominą?, szczególnie przy
> pomiarach wysokości. Te z czujnikiem ciśnienia: rz?du 2-3 metrów, nawet
> bez sygna?u z satelitów.
Akurat o tych z pomiarem cisnienia zapomnialem, mea culpa.
W zwyklym GPSie (SirfStar w PDA), w miescie, biegnac 4.5km po Ursynowie
(wiec prawie plasko) mialem pomiary wysokosci wahajace sie od 78 do 124m
npm. :-)
Bartek
Bardzo dziękuję.
W mojej dotychczasowej wersji było "elev". Ale zaktualizowałam do wersji
4.1.7087.5048 (beta) i teraz mam polski inerface i "wys".
Wszystkie wcześniej zaznaczone miejsca zapamiętał. :-)
Spróbowałam z Dolną przy Puławskiej i coś jest nie tak. Pomiar wysokości na samej
górze pokazuje 107 m, natomiast trochę poniżej, tam gdzie rozchodzą się pasy
w górę i w dół, pokazuje 108 m. Coś musi być źle.
Natomiast przy próbie z "całą" ulicą wyszła mi odległość 800 m, wysokość
przy Puławskiej 107m, natomiast przy Sobieskiego/Belwederskiej 87 m.
Wiem, że powinnam znaleźć 2 punkty, które mają największą różnicę poziomów
przy najmniejszej odległości, ale gdyby, dla przykładu, przyjąć te pomierzone wartości,
to jaki byłby procent? Jak należy to liczyć?
Pozdrawiam
Ewa
> Spróbowałam z Dolną przy Puławskiej i coś jest nie tak. Pomiar wysokości
> na samej
> górze pokazuje 107 m, natomiast trochę poniżej, tam gdzie rozchodzą się
> pasy
> w górę i w dół, pokazuje 108 m. Coś musi być źle.
Program pokazuje wysokość z dokładnością do 1 m, a to oznacza że i sam błąd
może tyle wynosić. Sprawdź poziomy Wisły, czasami pokazuje że płynie... pod
górę :)
1 m przy takich orientacyjnych pomiarach nie stanowi dużego problemu.
> Natomiast przy próbie z "całą" ulicą wyszła mi odległość 800 m, wysokość
> przy Puławskiej 107m, natomiast przy Sobieskiego/Belwederskiej 87 m.
> Wiem, że powinnam znaleźć 2 punkty, które mają największą różnicę poziomów
> przy najmniejszej odległości, ale gdyby, dla przykładu, przyjąć te
> pomierzone wartości,
> to jaki byłby procent? Jak należy to liczyć?
Różnica poziomów wynosi 20 m.
Nachylenie = 20 m / 800 m = 0,025 czyli 2,5%
Proponuję te dwa punkty: (dane w stopniach)
1. Lat: 52.199902, Lng: 21.027967
2. Lat: 52.199733, Lng: 21.025770
Różnica poziomów = 14 m
Odległość = 150,67 m
Nachylenie = 14 m / 150,67 = 0,0929 czyli 9,29%
> Najwieksze roznice to oczywiscie na dojazdach przez skarpę warszawską,
> czyli:
> - Dolna przy Puławskiej
> - Idzikowskiego dojazd do Puławskiej
> - Piękna w okolicach sejmu
> - Książeca przy dojeździe do pl. Trzech Krzyży
> - Oboźna
> - Bednarska
Nie zapominajmy o Tamce ;-)
--
Pozdrawiam,
e-Shrek
Nie.
--
kl
~~~
AWARIA, WYPADEK, WYKOLEJENIE
Dzwoń: 604-272-170 lub 9285 !!!
Aaa, no dobra :)
> No właśnie nie bardzo wiadomo, o co chodzi.
> Górnośląska to tam ma schodki, a na wysokości "Sowy"
> (dawnej "Sejmowej") to pochyła raczej aż tak nie jest...
Albo o odcinek miedzy Hoene-Wronskiego a schodami.
> Może o Myśliwiecką chodziło?
Byc moze. Choc na moje wyczucie jest to delikatniejszy podjazd niz np.
Belwederska. Ale to moze byc tez kwestia dlugosci.
Krzysztof
> wygląda na to, że uważasz, że większość uczestników tej grupy nie powinna
> z jaśnie panem A.L. korespondować bo pan sobie tego nie życzy. Mam na to
> prostą metodę. Wynieś się tam skąd przyszedłeś albo zacznij pisać na temat
> grupy. Jak na razie Twoje posty może w 10% trafiają w tematykę.
Zostaw tego trola już nie da się uratować, wielki Amerykanin mieszający w
sprawach Warszawy tak jak by jego to dotyczyło ale jak dostanie już posta
gdzie na jego głupie zagrywki ktoś odpowiedział poprawnie to temat dla niego
się kończy, on żyje tylko z tego że ktoś się czegoś czepia.
--
"Dwie rzeczy są nieskończone: wszechświat i ludzka głupota.
I nie jestem pewien, co do wszechświata." - Albert Einstein.
proponuję po prostu ignorować wypowiedzi niektórych osób tu. Naprawdę nie są
warte uwagi.
Pozdrawiam serdecznie, Monika
>Internauta masti (go...@to.hell) w wiadomości
>news:xn0f9aat...@news.f650.pl.eu.org nabazgrał(a):
>
>> wygląda na to, że uważasz, że większość uczestników tej grupy nie powinna
>> z jaśnie panem A.L. korespondować bo pan sobie tego nie życzy. Mam na to
>> prostą metodę. Wynieś się tam skąd przyszedłeś albo zacznij pisać na temat
>> grupy. Jak na razie Twoje posty może w 10% trafiają w tematykę.
>
>Zostaw tego trola już nie da się uratować, wielki Amerykanin mieszający w
>sprawach Warszawy tak jak by jego to dotyczyło ale jak dostanie już posta
>gdzie na jego głupie zagrywki ktoś odpowiedział poprawnie to temat dla niego
>się kończy, on żyje tylko z tego że ktoś się czegoś czepia.
Widzisz Panie Chris (co za amerykanskie imie! Milosnik Ameryki?///),
wlasnei jak dostane odpowiedz merytoryczna to temet dla mnei sie
konczy bo nie widze powodow go ciagnac. Natomiast takie wypowiedzi jak
Panskie traktuje z naukowa ciekawoscia.
A.L.
>a ja myslalem ze juz dawno wrociles do siebie dziecko neostrady
>
Co to jest "neostrada"?...
A.L.
Wyszło mi tak samo (odległóść o parę cm inna - ale to normalne :-).
Jeszcze raz dziękuję i pozdrawiam
Ewa
>Dnia 30.07.2007 A.L <fe...@2005.com> napisał/a:
>> On Mon, 30 Jul 2007 08:28:56 +0200, "dfsfs" <a...@a.com> wrote:
>>
>>>a ja myslalem ze juz dawno wrociles do siebie dziecko neostrady
>>>
>>
>> Co to jest "neostrada"?...
>>
>Z calym szacunkiem, ale google wylaczyli?:)
Nie, ale jak chciaem zeby Pan/Pani/Ono dfsf do mnie
napisal/napisala/napisalo.
A.L.
> Aaa, no dobra :)
To też poproszę, bom ciekaw :)
Swoją drogą, jakbyś napisał na grupę, szkoda by się jakaś wielka raczej
nie stała, ale niech tam :)
Pozdrawiam,
--
Mikołaj Kamiński
http://www.terrafantastica.net
> Widzisz Panie Chris (co za amerykanskie imie! Milosnik Ameryki?///),
Zapomnij, nie lubię Ameryki. A na imię mam Krzysztof więc i nick od lat
pasujący i nie chce mi się go zmieniać.
> wlasnei jak dostane odpowiedz merytoryczna to temet dla mnei sie
> konczy bo nie widze powodow go ciagnac. Natomiast takie wypowiedzi jak
Najłatwiej uciec niż przyznać komuś racje :)
> Panskie traktuje z naukowa ciekawoscia.
Na wzajem, choć tu raczej badania na trollami wchodzą w grę, polecam
lekturę:
"Rozkład Statystyczny Populacji Użytkowników Usenetu w Oparciu o
Reprezentatywną Próbę 20 Polskich Grup Dyskusyjnych" - J.Kowalski, W.Bańcer,
A.Gidyńska, X 1999
"Troll Sieciowy - Mit Czy Rzeczywistość?" - W.Bańcer, M.Minicki, II 1996
"Tendencje i Kierunki Zmian Psycho-Społecznych Wśród Młodzieży i Dorosłych
Pod Wpływem Zgubnego Działania Tak Zwanego Usenetu" - T.Surmacz, A.Stępień,
V 2001;
"Ja i moja pracownia" - W.Macewicz, X 2002
"Mój Mac i ja" - W.Orliński, I 2001
"Metoda Wniosków Arbitralnych Jako Środek Służący Przyspieszeniu Gromadzenia
Danych" - W.Setlak, A.Uchański, M.Przasnyski, M.Borkowski, VII 1992
"Zbiór zadań z analizy matematycznej" - J.Banaś, S.Wędrychowicz, 1993-1997
"Analiza Jest Dla Frajerów" - J.Wesołowski, J.Kowalski, Ł.Chmielewski, II
2002
"Dziesięć Lat w Dżungli" - M.Brzozowski, P.Ryk, IV 1993
"Wnioski Empiryczne z Kontrolowanej Hodowli Trolli" - K.Ferenc, P.Ryk,
M.Ferlas, XII 1999
"FAQ grupy pl.rec.gry.komputerowe" - praca zbiorowa pod redakcją J.Hirnego
"propozycja zmiany statusu grupy pl.sci.historia - RFD 1" - G.Bednarczyk, XI
2002
"Jest trollistycznie, czyli jak wywołałem trzecią wojnę światową" -
D.Michalski, VI 2000
Dyskusja "Kultura niektorych ludzi" na grupie pl.rec.gry.komputerowe, XI
2002
Dyskusja "(OT) PC Vs Konsole" na grupie pl.rec.gry.komputerowe, XI 2002
"Wojny Branżowe - Teksty o Stanie Miesięczników Okołogrowych Opublikowane na
Grupie Dyskusyjnej Pl.Rec.Gry.Komputerowe w Latach 1997-2001, z Dołączonymi
Komentarzami" - A.Gottwald, I.Zagańczyk, J.Mrzigod, J.Hirny, III 2002
"Nasz Własny Troll, czyli Jak Hodowaliśmy Zilla" - C.Matkowski, M.Luch,
J.Budzisz, IX 1999
"Obrzędy Godowe Użytkowników Grupy Dyskusyjnej Pl.News.Nowe-Grupy" -
K.Sobczak, W.Mroczek, K.Ferenc, X 2002
"Choroby Zakaźne Wśród Trolli" - M.Liszewski, J.Osiejewski, III 2001
"Analiza roli trolla w życiu Usenetu w kontekście stanu finansów
publicznych" - M.Kaczyński, A.Jachacy, VI 1998
>Internauta A.L. (fe...@2005.com) w wiadomości
>news:jpnra315j933pvra8...@4ax.com nabazgrał(a):
>
>> Widzisz Panie Chris (co za amerykanskie imie! Milosnik Ameryki?///),
>
>Zapomnij, nie lubię Ameryki. A na imię mam Krzysztof więc i nick od lat
>pasujący i nie chce mi się go zmieniać.
No to dlaczego nie masz go po rosyjsku czy niemeicku?...
>
>> wlasnei jak dostane odpowiedz merytoryczna to temet dla mnei sie
>> konczy bo nie widze powodow go ciagnac. Natomiast takie wypowiedzi jak
>
>Najłatwiej uciec niż przyznać komuś racje :)
>
>> Panskie traktuje z naukowa ciekawoscia.
>
>Na wzajem, choć tu raczej badania na trollami wchodzą w grę, polecam
>lekturę:
Dziekuej za trud ktory Kolega sobei zaal zeby te jajca wygenerowac. W
odroznieniu od Kolegi, ja zajmuje sie tym profesjonalnie.
A.L.
przestań pisać "Pan". Nie rozumiesz po polsku? Ja napisze drukowanymi
specjalnie dla Ciebie.
W USENECIE NIE UŻYWA SIĘ FORMY "PAN/PANI".
Understood?
pozdrawiam
mario
A skad ma Pan takie wiadomosci? Gdzies sie rada jezyka polskiego
wypowiedziala w tym temacie? Jesli nie, to mysle ze Pan jest w bledzie.
lol
pozdrawiam
mario
O... Lingwista?... Poliglota?... Ja uzywam formy jaka uznam za
stosowne.
A.L.
--
"Inteligentni ludzie są często zmuszani do picia, by bezkonfliktowo
spędzać czas z idiotami" - Ernest Hemingway
I wlasnie dlatego spierdalaj tam, skad przyszedles.
Bez pozdr,
Michal K.
Z rzadka też uznawane jest za dobitne wyrażenie czegość, podkreślenie,
wyróżnienie "z tła", konkretne wskazanie, czego tyczy problem. Głónie,
jeśli to jest nie więcej, niż 2-3 wyrazy, choć więcej, oczywiście,
zdarza się. Rzeczywiście, jest to trochę niefortunne, bo może być uznane
rzeczywiście za krzyk.
Tak przynajmniej wynika z tego, co obserwuję w usenecie.
--
LH
Zjadłeś wszystkie rozumy?
Wymówkę ci zrobię!
Czemuś ani jednego nie zostawił sobie?
(Mądrość ludowa, autora nie pamiętam)