Ale jakie prawo do zrobienia z podworka parkingu maja pozostali lokatorzy
(ci, ktorzy maja samochody, ale nie majďż˝ swojego garazu na podworku)? Swoje
samochody parkujďż˝ pod chmura na podworku, tuz przy chodniku wewnatrz
podworka, doslownie pod oknami mieszkan. Zwlaszcza tych na parterze.
Oto jaki efekt:
codzienny halas i smrod spalin w ograniczonej,akustycznej przestrzeni
"studni" podworka jest nie do zniesienia dla ludzi mieszkajacych na
parterze. Od rana wycie uruchamianych silnikow. Trzask drzwi. Otwieranych i
zamykanych. Do tego ktos parkuje na podworku swoj motorower tuz pod oknami,
codziennie zapala dokladnie w miejscu parkowania, rozgrzewa silnik - wycie i
spaliny wpadaja prosto do kilku najblizszych mieszkan przez otwarte latem
okno.
Czy na taka samowolďż˝ - zrobienie z podworka smrodliwego i halasliwego
parkingu - nie ma "bata prawnego"?
Ktos powiedzial mi,ze mozna w zamknietej przestrzeni podworka parkowac w
odl. 3 metrow od okien - no dobrze, na razie motor i samochody wyjďż˝ w
odleglosci 2.5 metra. Co pomoze 0.5 metra wiecej? Nic.
Wspolnota mieszkancow - jakis ciemnogrod, ktos tam protestuje,ale wiekszosc
zdaje sie popiera "gazownie podworkowa".
Czy mozna z tym zrobic porzadek [przynajmniej sprobowac] i to podpierajac
sie obowiazujacym stanem prawnym?
> Czy mozna z tym zrobic porzadek [przynajmniej sprobowac] i to podpierajac
> sie obowiazujacym stanem prawnym?
Wlasciciel podworka - i tylko on - (w danym wypadku zapewne wspolnota
mieszkancow) moze ustalic w miare dowolny regulamin korzystania z
podworka, w tym np. calkowity zakaz wjazdu.
Zupelnie inna sprawa to egzekwowanie takiego regulaminu, jesli i tak
pozostanie dojazd do garazy, to czarno widze. Mozna fizycznie
zlikwidowac miejsca parkingowe - kwiatki ustawic czy cus.
MJ
PS. Kup samochod i sam tam parkuj. 8-)
Najlepszy spos�b na ich legalne zar�ni�cie... zanim si� na dobre
uruchomi smarowanie...
Co zrobi�... mo�e "dogazowa�"? Kupi� w sklepie spray "Instant smelly
fart", albo co� sko�owa� od znajomego chemika i jak gazuj� (tylko
wtedy!), dyskretnie popuszczaďż˝...
Dobrze, je�li to b�dzie co� bezzapachowego, ale po��czy sie w
nieszkodliwy (to wa�ne!) zwi�zek, ale bardzo �mierdz�cy, z jakim�
sk�adnikiem spalin samochodowych.
Co� w stylu zboka podrzuconego gdzie� w �cianie przez obra�onego murarza
i uporczywie �mierdz�cego...
--
"Jak to m�wi dobra ksi�ga - Uzdr�w nas Panie, a b�dziemy uzdrowieni.
Innymi s�owy - daj nam lekarstwo, bo chorob� ju� mamy"
(C) Tewje Mleczarz, do Boga, wskazuj�c dyskretnie na swoj� �on� Go�de.
> Czy mozna z tym zrobic porzadek [przynajmniej sprobowac] i to podpierajac
> sie obowiazujacym stanem prawnym?
Tak. Jesli parkowanie "dodatkowych" samochodow jest niezgodne z
obowiazujacymi przepisami to nalezy o tym powiadomic wlasciciela /
zarzadce nieruchomosci i zarzadac od niego wprowadzenia ogrniczen
parkowania dla "nielegalnych" samochodow. Mozna przy tym zaznaczyc
ze jesli nie zostanie to zrobione, to zaprzestanie sie placenia czynszu
za lokal.
AM
nie wiem, czy zauwazyles, alee PYTAM o owe obowiazujace przepisy. Wlasnie o
to pytam.
Zgodnie z ust. o ochronie �rodowiska nie wolno [arkowa� mniej ni� 1m od bud
mieszk i ty�em
A
http://www.abc.com.pl/serwis/du/2001/0627.htm
http://www.abc.com.pl/serwis/du/2005/0954.htm
Mo�esz wskaza� konkretn� pozycj�? Serio jestem ciekaw!
A dlaczego postanowi�e� to pytanie grupie zajmujacej si� Warszaw�? Sadzisz,
�e porady prawne to w�a�nie tutaj?
R�ce opadaj�... To skutki nowej matury?
--
Akarm
http://www.bykom-stop.avx.pl
Malgosia
Bo us�ysza� o powstaniu...
A
Je�eli jest na to "paragraf" (znak, przepis, ale konkretny!), to mo�na.
A z drugiej strony: rozumiem, �e jeste� w�a�nie w�a�cicielem gara�u, a
przeszkadzaj� ci "gorsi" lokatorzy, bo pozbawieni mo�liwo�ci parkowania
pod dachem? Dlaczego uwa�asz, �e na podw�rzu mog� parkowa� tylko
Wybra�cy z Gara�u? Bo w PRL-u byli w ORMO i im si� nale�y do dzisiaj?
Mo�na by powiedzie�, �e to w�a�nie oni swoimi blaszanymi budami
obrzydzaj� widok podw�rka, ha�asuj� otwieraj�c skrzyd�a gara��w, smrodz�
spalinami pod oknami wje�d�aj�c i wyje�d�aj�c z tych budek na dwa albo
"na cztery". Ba, ze wzgl�du na rozmiar gara�u zajmuj� wi�cej podw�rka
ni� ktokolwiek inny. Szkodz� wi�cej ani�eli ten, kto szybko przemknie do
auta, odpali i odjedzie.
A mo�e zlikwidowa� gara�e i w ich miejsce namalowa� "kopert�" _tylko_
dla niepe�nosprawnego? Bo dlaczego ON musi dmucha� przez p� ulicy,
kiedy pozostali samochodziarze sobie parkuj� jak paniska na podw�rku?
Wszystko zale�y od punktu widzenia...
pwz
Pewne rzeczy mo�na znie��, na pewne przymkn�� oko... ale je�li ci s�siad
raptem zamarzy� przetestowa�, przy jakiej pr�dko�ci obrotowej silnika
nast�pi odci�cie (o ile sam silnik nie rozwali si� wcze�niej), zaraz po
nocy, kiedy jeszcze smarowanie nie dzia�a, to sory, ale takie przypadki,
to bym traktowa� zdecydowanie i bole�nie, podobnie g�o�� muzyk� i
niet�umi�ce t�umiki. Silnik to sie na hamowni bada (kt�ra to jest
zreszta odpowiednio wyposa�ona do interwencji na wypadek, gdyby od
kr�cenia silnik si� rozpad�, co si� zdarza... (Youtube - "Blow on
dyno")), a nie na podw�rku o 6 rano. No i nie parkuje si� w przej�ciu.
Nie tylko s�siad ma prawo zaparkowa� samoch�d, ale i drugi s�siad ma
prawo bezpiecznie przej��, nie obijaj�c si� po drodze o r�ne "dziwne"
przeszkody. A trzeci s�siad ma prawo wyspa� si� po nocnej zmianie.
Z tym, �e mowa by�a o parkowaniu ("ja mam gara�, wi�c jestem lepszym
parkowaczem, kt�remu wolno, a ho�ota niech se szuka miejsca pod
latarni�"), a nie ha�asowaniu, bo to ju� inna para kaloszy...
pwz
jestem bardzo "za" wszelkim abstrakcyjnym rozwiazaniom takich absurdow z
zycia zbiorowosci,ale gdzies w tym miejscu smiech mi jednak zamiera.
Sprowadzenie do dowcipu zdaje sie byc metoda mogaca byc lansowana dosyc
usilnie przez samochodziarzy :), taka dosyc typowa socjotechnika zachowan
grup wspolnego interesu.
(co nie znaczy , ze masz samochod)
Nie kolego-nie-kolego, to nie skutki nowej matury. To skutki mojej
decyzji,ze chalupa i podworko w Warszawie, i obyczaj pewien wulgarny w
miescie/Warszawie bedzie tematem mojego root posta na grupie warszawskiej.
Wolisz o powstaniu,by rece nie opadly? niestety mam tylko to. Pewnie tez
opadnďż˝:
http://tinyurl.com/pysxu9
Sempiterno - Ty warszawiak ?? :)
jaka kraina miasta?
[ja Mokotow].
[znamy sie z komputerowych,winnt-owych grup & paru innych]
nie wiem dlaczego jako jeden z niewielu tutaj po raz kolejny w usenecie
poj��e� w punkt o co mi chodzi :), bowiem reszta,prawie wszystkie odpowiedzi
tutaj - to jakas nadparanoja :) :) Absolutne panopticum. Nawet ormo
podjechalo :). Brakuje Stalina i bolszewikow.
Tak, chodzi mi o proste halasowanie i proste smrodzenie pod oknami mieszkan
w ciasnym podworku niezlej kamienicy w centrum Warszawy, gdzie halas z uwagi
na akustyke malych przestrzeni podworek jest potegowany, a smrod i spaliny z
trudem rozchodza sie i zanim to zrobia, to poszybuja do mieszkan niskich,a z
otwartymi oknami. Mozna darowac to tym 6-u wlascicielom garazy, no bo skoro
juz jakis gluptak zbudowal je w podworku, to co z tym zrobic...? OK, niech
juz bedďż˝. Ale chamskie robienie przez pozostalych samochodziarzy parkingu z
pozostalej czesci podworka uwazam za wiochďż˝ mentalnďż˝ i sobiepanstwo. To o to
mi chodzilo. Ktos to jeszcze oprocz Ciebie zrozumiaďż˝?
Ratunku. Ratunku. Czytasz inny usenet? Slyszysz siebie? W tym watku chciales
to napisac? Bo nie ma to zwiazku z nim.
O tym byl root post?
dalej wycinam Twďż˝ pisaninďż˝ z powodu bzdur wynikajacych z powyzszego, nie
wiadomo skad wyszarpanego wniosku.
Co ma garaďż˝ o ktorym nic nie wiem, ze jest moj, do mnie? Tak wyglada u
Ciebie codzienny,a znojny proces rozumienia?
W rzeczy samej. Urodzony na Woli, 3 lata mieszkaj�cy na Ochocie, by
potem, do dzi�, na Pradze-Po�udnie.
Rodzice - �p. Ojciec z Krakowa (na Alpejskiej 42 go "za�atwili"), Mama z
Wilna.
Warszawa, to moje Miasto, chociaz nie z dziada-pradziada.
> jaka kraina miasta?
Wschodnia, kiedy� pr�bowano sfederalizowa� w jaki� por�bany
pseudoorganizm, zwany gmin� Centrum (ja z�o�liwie mawia�em "b�dzin�
pierdum"). Na szcz�cie poprawiono ustaw� i z uk�adu bardzo z�ego,
zrobiono zaledwie nienajlepszy. Okrojona bole�nie Praga-Po�udnie. Mnie
najbardziej wkurza to, �e decydowali o tym ludzie, znaj�cy Warszaw�
jedynie z trasy Emilii Plater - Wiejska, czyli z DwCentralnego do Sejmu)
> [ja Mokotow].
> [znamy sie z komputerowych,winnt-owych grup & paru innych]
Staram siďż˝ byďż˝ uniwersalny :)
Wioch� jest wyobra�anie sobie, �e b�dzie si� mieszka�o w centrum du�ego
miasta i jednocze�nie mia�o za oknem trawk�, drzewka, ptaszki a najbli�szy
budynek na granicy horyzontu. To jest tw�j wyb�r. Socjalizm si� sko�czy�.
Nie podoba si� zamie� mieszkanie w bloku na wie�. B�dziesz mia� to o czym
marzysz.
Z �ycia wzi�te. Pewna pani mia�a do mnie pretensje, �e parkuj� pod jej
oknami (czyli smr�d i ha�as). Zapyta�em si� jej gdzie parkuje sw�j samoch�d
. Pokaza�a mi okna innych s�siad�w z drugiego bloku. Na pytanie dlaczego im
smrodzi i ha�asuje a nie sobie, bez skr�powania odpowiedzia�a - nic nie
m�wi�. Widocznie nic przeciwko temu nie maj�.
Jakby dobrze poszperaďż˝ w historii, to prawdopodobnie parďż˝ dobrych
wzor(c)�w by si� znalaz�o, np. jaki�-tam ukaz Koby, co po adaptacji do
obecnych warunk�w bylby nawet sensowny?
> Tak, chodzi mi o proste halasowanie i proste smrodzenie pod oknami
> mieszkan w ciasnym podworku niezlej kamienicy w centrum Warszawy,
> gdzie halas z uwagi na akustyke malych przestrzeni podworek jest
> potegowany, a smrod i spaliny z
Jak siďż˝ dobrze postara, to nie trzeba studni, aby szlag trafiďż˝.
Wystarcz� nawet drzewa, aby si� od li�ci odbi�o i ju�, przydepnie ci
taki gazu, a ty np. z napieprzaj�cym �bem, lub czym� mocno wzburzony
poprzedniego dnia ledwo co zasn��e�, a do pracy wstawa�by� za dwie
godziny... i �pij teraz... Dobrze, je�li szef wyrozumia�y i powie "Panie
Janku, widz�, �e pan mocno zmaltretowany, to pan sobie skoczy do domu
odpocz�� i przyjdzie pan po po�udniu, albo jutro, czy w dzie� wolny w
grafiku. Ale bywa, �e roboty jest du�o i nie mo�na jej od�o�y�... i
zadr�czaj�c si�, z bol�cym �bem, albo otumaniony przez prochy,
s�aniaj�cy si� z niedospania, obs�ugujesz ludzi i jeszcze jeste� dla
wszystkich mi�y, i si� u�miechasz...
> trudem rozchodza sie i zanim to zrobia, to poszybuja do mieszkan
> niskich,a z otwartymi oknami. Mozna darowac to tym 6-u wlascicielom
> garazy, no bo skoro juz jakis gluptak zbudowal je w podworku, to co z
> tym zrobic...? OK, niech
Takowo�. Najwy�ej na chwil� zamkn� okno, a� najgorsze przewieje... Lub z
drugiej strony otworz�, je�li mam tak� dogodno��.
> juz bedďż˝. Ale chamskie robienie przez pozostalych samochodziarzy
> parkingu z pozostalej czesci podworka uwazam za wiochďż˝ mentalnďż˝ i
> sobiepanstwo. To o to
Obserwuj� to na swoim osiedlu od lat. A jeszcze, jak mi wyp�osza pn.
"S�oneczny Stok" za oknami postawili, to ja�niepa�stwu mieszka�com SS
(nie m�wi� o wszystkich, tylko o tych, co maj� gdzie� innych ludzi) albo
si� nie chce za parking w budynku p�aci� i podparkowuj� miejsca na moim
osiedlu, przez co dla mieszka�cow mojego nie starcza, albo tak
straaasznie ci�ko przej�� 200 metr�w do darmowego parkingu, na kt�rym
zawsze jest "wuchta" wolnych miejsc. SM ju� nie wo�am,
gie-�_kreskowane-wu-en-o to daje, dzwoni�, nie przyje�dzaj�. Od pewnego
czasu nie widuj� nawet mandat�w zatkni�tych za wycieraczkami... Bo
parkuj� te� na chodnikach, a nawet ci� potrafi na chodniku str�bi�, �e
mu na drodze przeszkadzasz... Teraz widz�, �e chyba buduj� ma�y parking
pod samym osiedlem SS, jak dalej b�d� na chodniku, to wznowi� dzwonienie
do SM, do najgorszych przypadk�w, tj. chodzi o tych, co najbardziej
przeszkadzaj�, zostawiaj�c mniej, ni� 1.5 metra do przej�cia.
> mi chodzilo. Ktos to jeszcze oprocz Ciebie zrozumiaďż˝?
Nie zak�adajmy niczyjej z�ej woli, po prostu na pewne sprawy patrz�
inaczej, niďż˝ ogďż˝. Staram siďż˝ obserwowaďż˝ otoczenie, jakoďż˝ tak odruchowo
wy�apuj� niuanse.
Kiedyďż˝ obfocďż˝ to, co siďż˝ wokďż˝ dzieje, zrobiďż˝ prostďż˝ stronkďż˝ (Open
Office rulez) :) i poka��, jak to wygl�da.
Powiem tak... je�li �le zaparkuje samoch�d, bo np. stara babcia �le
chodzi i dla niej ka�dy krok to trudno��, to ok, przymkn� oko, przecie�
babcia ma prawo podjecha� sobie do wnuczka, oczywi�cie, podiwsie j� syn,
czy corka... albo odwrotnie. Je�li np. jest ci�ki baga� i du�o go, to
mo�e nawet pomog�. Ale je�li robi to go�ciu wida�, �e �wawy, zdrowy, to
niby dlaczego mam mu odpuszczaďż˝?
Kot �pi, myszy harcuj�. Na odpowiednie organa w�adzy nie zawsze mo�na
liczy�... na tym bazuj� ci ha�a�nicy, smrodliwcy... Wiedz�, �e b�d�
bezkarni, albo wpadn� raz na dwa lata, wi�c nawet spory mandat zd��y si�
rozmyďż˝.
Ale wioch� nie jest liczenie na to, �e s�siad nie b�dzie co rano przez
kilka minut gazowa� swego bolidu (jeszcze z dziurawym t�umikiem
niekiedy)...
> Nie podoba si� zamie� mieszkanie w bloku na wie�. B�dziesz mia� to o
> czym marzysz.
> Z �ycia wzi�te. Pewna pani mia�a do mnie pretensje, �e parkuj� pod jej
> oknami (czyli smr�d i ha�as). Zapyta�em si� jej gdzie parkuje sw�j
> samoch�d . Pokaza�a mi okna innych s�siad�w z drugiego bloku. Na
> pytanie dlaczego im smrodzi i ha�asuje a nie sobie, bez skr�powania
> odpowiedzia�a - nic nie m�wi�. Widocznie nic przeciwko temu nie maj�.
Czyli moralno�� Kalego u tej pani. Ja pierdz�, to dobrze. Mnie pierdz�,
ajwaj, gewa�t, anihilowa�...
Wolno�� jednych nie mo�e by� kosztem drugich... jak si� to podzieli...
c�, nie jestem od umoralniania, licz� na to, �e s�siad, licz�c si� z
tym, �e w�a�nie, mieszka w mie�cie, przechodz�c pod moimi oknami, nie
zacznie g�o�nej rozmowy przez telefon. �e pani
Jadzia/Stasia/Ela/jakakolwiek inna, nie najara szluga w windzie, z
kt�rej potem wybiegam, rozpaczliwie szukaj�c miejsca do shaftowania si�.
�e s�siad 3 mieszkania dalej nie zechce o pierwszej w nocy da� probki
dr�enia �cian, bo mu si� s�uchawek za 10 z�otych kupi� nie chcia�o. To
jest wiocha? To ja mam siďż˝ do nich tylko dostosowywaďż˝, a oni sobie mogďż˝
glo�no pierdzie�, ha�asowa�, jara� w windzie, a ja mam to pokornie
znosi�? To jest wiocha, �e kto� chce troch� spokoju? Ajwaj...
R�nie, zale�y od dnia. Ostatnio na szcz�cie niecz�sto. Ale jako� tak,
gdy np. po przer�banej nocy, bo g�owa, etc. akurat si� jaki� pod oknem
(cho� to 7 pi�tro) trafi.
> dziurawego t�umika. Wszystkie samochody wyposa�one s� w katalizator i
> nie �mierdz�. Chyba mieszkamy w innych miastach.
Wystarczy obok. I ju� masz. Warszawa zreszt�, to nie ma�a wioseczka,
tylko obszar ponad p� tysi�ca kilometr�w kwadratowych.
nie zakladam zlej woli.
jestem pewien najzwyklejszej tutaj glupoty, niestety.
Zamiast lawiny postow, �e to faktycznie koszmar z samochodami wyjacymi w
podworkach - mamy tutaj fajny pokaz zakutych g��w; czyli jest super, smrod i
halas jest w porzadku.
Czyli jest w porzadku, �e:
godz 6 rano, wychodzi jeden, otwiera drzwi swojego samochodu, za chwile
zatrzaskuje bo mu sie strony pomylily i poprawia trzaskiem bo sie nie
domknely; wychodzi drugi, trzaska tak samo, pierwszy juz pierdzi, grzeje
silnik, drugi zaczyna grzac, pierwszy odjezdza, po chwili drugi.
Schodzi mlody glupek - w odleglosci 2 metrow od okna siada na swojej
rakiecie motorowej z Rometu i odpala. Siedzi na dupsku, kreci dlonia i
grzeje silnik. Tak z piec minut. okolo 6.15 rano. W koncu odjezdza z wyciem.
schodzi nastepny - idzie do garazu, wyjezdza pierdzac silnikiem pare minut,
bo inaczej nie umie.
Za chwile z rogu podworka odjezdza - mala ciezarowka ! - facet co ma
prywatna firme przewozowa.
I tak dalej i tak dalej.
Nikomu nie przyjdzie do glowy, ze powinien byc wiszacy przed wjazdem na
podworko zakaz parkowania pod chmurka, czyli pod oknami, czyli nikt nie moze
wjezdzac na podworko oprocz tych co juz niestety maja tutaj garaz.
A reszta? A prosze bardzo - na duzej ulicy parkowac,albo garaze wykupic w
okolicach.
Dlatego, ze tacy mieszkancy - takie miasto. Brudne,zasmrodzone,oleje wylane
na podworkach, zamiast trawnikow - beton, zeby lepiej sie jezdzilo czolgiem.
I ludziom to bardzo odpowiada. Musi - w koncu jak tu najezdza� na g�upkow
smrodzacych i halasujacych, skoro samemu sie to robi.
A w parkach ? oczywiscie psie g...na. Bo oprocz samochodow mamy i pieski.
A wszyscy wyksztalceni, perorujacy o sensie zycia i smierci, tiu tiu - tylko
wokol siebie chlewik. To tak wlasnie wyglada.
robisz banalnďż˝ kazuistykďż˝.
Ale rozumiem, ze Ty po prostu nie masz nic przeciwko temu, by mieszkanie w
centrum duzego miasta oznacza�o tu� za oknem silosy fabryki nawozow
sztucznych,byc moze nawet nieszczelne,ale to w koncu centrum duzego miasta.
Podaj sobie spracowane dlonie z tymi, ktorzy nie widza nic zlego w tym, �e
pieski sasiad�w sr...j� nam pod drzwiami.
> To jest tw�j wyb�r. Socjalizm
> si� sko�czy�.
co ma piernik do wiatraka? o co chodzi?
> Z �ycia wzi�te. Pewna pani mia�a do mnie pretensje, �e parkuj� pod jej
> oknami (czyli smr�d i ha�as). Zapyta�em si� jej gdzie parkuje sw�j
> samoch�d . Pokaza�a mi okna innych s�siad�w z drugiego bloku. Na
> pytanie dlaczego im smrodzi i ha�asuje a nie sobie, bez skr�powania
> odpowiedzia�a - nic nie m�wi�. Widocznie nic przeciwko temu nie maj�.
a ten piernik co ma do wiatraka? pomyliles root posty? my nie zbieramy tutaj
historyjek. Pamietasz jeszcze moj post zakladajacy temat ? Bo to, co piszesz
nie ma z nim nic wspolnego.
Masz gara�: jeste� panem i wolno ci wszystko; nie masz gara�u - jeste�
chamem i spadaj st�d. Tak wynika z twojej wypowiedzi. Skoro za� chodzi o
"proste parkowanie", to dlaczego tym wolno (smrodzi�, ha�asowa� etc. -
jak to j�wykaza�em, nawet w wi�kszym stopniu, bo zanim wyjedzie z
gara�u, zamknie go itd., to b�dzie dymi� par� razy d�u�ej), a innym -
nie? Je�eli chcesz zakazywa�, zaka� wszystkim parkowania i ju�. Uchwa�a
wsp�lnoty mieszkaniowej + tabliczka wystarczy.
pwz
M�j znojny proces rozumienia wskazuje na to, �e wygl�dasz na
zakompleksionego mieszczucha, kt�ry stara si� by� panem na (nie swoich)
w�o�ciach wydaj�cym i uchylaj�cym zakazy. Ten - mo�e parkowa�, a ten -
nie, bo mi si� nie podoba. Napisa�em ju�: wprowad�cie ca�kowity zakaz
wjazdu na podw�rze, zburzcie gara�e, a b�dziesz mia� b�og� cisz� i spok�j.
pwz
nie.
z mojej wypowiedzi wynika, ze jesli juz - powtarzam: jesli juďż˝ - ktos ma
ten garaz, to niech juz bedzie, ktos to zbudowal, jest ich pare,ktos
zainwestowal w te budowe, ludzie cos tam trzymaja oprocz samochodow, ok,
trudno. Powiedzmy, ze takie ustepstwo. Ale samochody poza garazem, to po
pierwsze - _dodatkowe_ samochody,a przede wszystkim - dodatkowy i
wiekszosciowy smrod i halas. W dodatku odpalane tuz pod oknami,
> Skoro zaďż˝ chodzi o "proste parkowanie", to dlaczego tym wolno (smrodziďż˝,
> ha�asowa� etc. - jak to j�wykaza�em, nawet w wi�kszym stopniu, bo zanim
> wyjedzie z gara�u, zamknie go itd., to b�dzie dymi� par� razy d�u�ej)
oczywiscie, ze najchetniej to bym zakazal w ogole uzywania nawet garazu na
podworku. Minimalizuje wlasne wyobrazenia o estetyce. jak widzisz. A nie
jakies tendencyjnie lepsze traktowanie gara�owc�w.
> Je�eli chcesz zakazywa�, zaka� wszystkim parkowania i ju�. Uchwa�a
> wsp�lnoty mieszkaniowej + tabliczka wystarczy.
skad wiesz, ze jedyna droga prawna, to uchwala wspolnoty + tabliczka?
Bo ja wlasnie dowiedzialem sie, ze podworko i uliczka dojazdowa nalezy do
gminy,a nie do wspolnoty i kazdy ruch na tym obszarze, to albo zgoda
gminy,albo decyzja gminy.
Ja pytalem nie o filozofowanie w tej sprawie - pytalem o konkretna wiedze
prawnicza, jakas uzusowa chcoia�by.
Wiec wiesz cos merytorycznego?
taaak...
> wskazuje na to, �e wygl�dasz na zakompleksionego mieszczucha, kt�ry stara
> si� by� panem na (nie swoich) w�o�ciach wydaj�cym i uchylaj�cym zakazy.
> Ten - mo�e parkowa�, a ten - nie, bo mi si� nie podoba.
...i to bylo do przewidzenia.
> Napisa�em ju�: wprowad�cie ca�kowity zakaz wjazdu na podw�rze,
na podstawie prawnej - jakiej? konkretnie.
podworko i teren dojazdowy naleza do gminy, nie do wspolnoty mieszkaniowej.
> zburzcie gara�e, a b�dziesz mia� b�og� cisz� i spok�j.
w domysle: "tďż˝ swojďż˝ okropna cisze i spokoj" :)
> Czy na taka samowol� - zrobienie z podworka smrodliwego i halasliwego
> parkingu - nie ma "bata prawnego"?
Jak nie znajdziesz paragrafu, to zostaje Ci tylko anarchist cookbook i
czerpanie pomys��w gar�ciami (posypywanie tych samochod�w ziarnem, polewanie
walerian�....)
(prosz� to traktowa� z przymru�eniem oka :)
xD
Zatem id�c(ie) do w�adz gminy/administratora - niech wprowadzi zakaz
wjazdu i juďż˝.
>> zburzcie gara�e, a b�dziesz mia� b�og� cisz� i spok�j.
>
> w domysle: "tďż˝ swojďż˝ okropna cisze i spokoj" :)
Skoro tak twierdzisz...
pwz
Jesli owo podworko ma status terenu osiedlowego, to zarzadcas bedzie ZGN
i podlegajaca mu ADK. Ewnetualnie moze byc spoldzielnia mieszkaniowa.
> moze ustalic w miare dowolny regulamin korzystania z
> podworka, w tym np. calkowity zakaz wjazdu.
> Zupelnie inna sprawa to egzekwowanie takiego regulaminu, jesli i tak
> pozostanie dojazd do garazy, to czarno widze.
Pewna mozliwosc jest, jesli np. zarzadca terenu uzgodni ze straza
miejska, ze SM bedzie usuwac zle zaparkowane samochody. W przypadku
terenow zarzadzanych przez ZGN, moga to zlecic wladze dzielnicy.
Krzysztof
> Pewna mozliwosc jest, jesli np. zarzadca terenu uzgodni ze straza
> miejska, ze SM bedzie usuwac zle zaparkowane samochody. W przypadku
> terenow zarzadzanych przez ZGN, moga to zlecic wladze dzielnicy.
W przypadku terenow spoldzielni mieszkaniowych, strasz wiejska
calkowicie umywa rece.
MJ
I dochodzi do takich kwiatk�w, ze m�wisz w sp�ldzielni, a oni "idz pan
do strazy miejskiej". Idziesz do strazy miejskiej, a oni "idz pan do
sp�ldzielni"... Da capo al fine...
--
"Jak to m�wi dobra ksiega - Uzdr�w nas Panie, a bedziemy uzdrowieni.
Innymi slowy - daj nam lekarstwo, bo chorobe juz mamy"
(C) Tewje Mleczarz, do Boga, wskazujac dyskretnie na swoja zone Golde.
>> Pewna mozliwosc jest, jesli np. zarzadca terenu uzgodni ze straza
>> miejska, ze SM bedzie usuwac zle zaparkowane samochody. W przypadku
>> terenow zarzadzanych przez ZGN, moga to zlecic wladze dzielnicy.
> W przypadku terenow spoldzielni mieszkaniowych, strasz wiejska
> calkowicie umywa rece.
Się ma zmienić podobno:
http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/341895,policja_bedzie_karac_za_zle_parkowanie_na_osiedlach.html
Pozdrawiam,
Grzegorz
> Siďż˝ ma zmieniďż˝ podobno:
Aha. I abonamentu ma nie byc. I meldunku.
MJ