--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
Czy ma to coś wspólnego z wiarą? Jeśli nie, to po co Ci bierzmowanie?
Czy może brakuje Ci odwagi, żeby nie oszukiwać siebie i innych? Czy uważasz,
że łapownictwo można nawet stosować w Kościele? Czy myślisz, że wszystko
można kupić? Czy myślisz, że kupione bierzmowanie jest ważne? Czy wiesz, że
jeśli wyjdzie na jaw, że kupiłeś "papier" to Twoja żona może unieważnić ślub
i wziąć jeszcze raz ślub kościelny z innym facetem?
Tak do przemyślenia. I życzę głębokiego przeżycia sakramentu zamiast
załatwiania papierka...
Obym się mylił w moim pochopnym ocenianiu innych ludzi.
Pozdrawiam
Krzysiek Supera
>
> Obym się mylił w moim pochopnym ocenianiu innych ludzi.
> Pozdrawiam
> Krzysiek Supera
W pelni popiera.
Ps. Bedzie burza :-)
--
Pozdrawiam,
e-Shrek
...
> Czy ma to coś wspólnego z wiarą? Jeśli nie, to po co Ci bierzmowanie?
Zeby normalnie funkcjonowac w spoleczenstwie, nie mozna od niego za
bardzo odstawac. Trzeba wiec okresowo pojawic sie w kosciele, legalnie
sie ozenic/wyjsc za maz, ochrzcic (itp.) dzieci, przypilnowac, zeby
chodzily na religie. Nawet w takim duzym miasteczku jak Warszawa.
> Czy może brakuje Ci odwagi, żeby nie oszukiwać siebie i innych? Czy uważasz,
> że łapownictwo można nawet stosować w Kościele? Czy myślisz, że wszystko
> można kupić?
On nie chce kupic wiary, tylko kwit z pieczatka. Nie obruszaj sie tak.
pozdrawiam,
mirek m.
> > Czy ma to coś wspólnego z wiarą? Jeśli nie, to po co Ci bierzmowanie?
>
> Zeby normalnie funkcjonowac w spoleczenstwie, nie mozna od niego za
> bardzo odstawac. Trzeba wiec okresowo pojawic sie w kosciele, legalnie
> sie ozenic/wyjsc za maz, ochrzcic (itp.) dzieci, przypilnowac, zeby
> chodzily na religie. Nawet w takim duzym miasteczku jak Warszawa.
Nie ma obowiązku brania ślubu kościelnego. Ani nawet przymusu społecznego.
A jak ktoś chce udawać, to niech sobie wynajmie aktora i przebierze go za
księdza.
> > Czy może brakuje Ci odwagi, żeby nie oszukiwać siebie i innych? Czy
uważasz,
> > że łapownictwo można nawet stosować w Kościele? Czy myślisz, że wszystko
> > można kupić?
>
> On nie chce kupic wiary, tylko kwit z pieczatka. Nie obruszaj sie tak.
Wiary nie można kupić. A ja się obruszam z powodu kupowania "papierka". W
islamie takie osoby nazywa się munafikami (obłudnikami) - pokazują, że
wierzą, a w głębi duszy mają to gdzieś. Takie osoby idą od razu do
muzułmańskiego piekła i stoją najniżej w rankingu pozagrobowym (Żydzi i
Chrześcijanie żyjący zgodnie ze swoją religią, idą do muzułmańskiego nieba).
A już abstrahując od wyznania - takie podejście jest, także z laickiego
punktu widzenia, nieetetyczne i nieuczciwe. Po prostu.
Pozdrawiam
Krzysiek Supera
a po co Ci cos takiego?
jesli do slubu - mozesz wziac slub koscielny bedac ateista.
jesli do chrztu - po kiego grzyba chcesz byc ojcem chrzestnym, skoro
jestes niewierzacy?
nie znam sie na tym, ale chyba dla samego papierka nie warto?
--
"...rzuc, bracie, blagie i chodz na Pragie..."
- - - = = kuba siekierzynski = = - - -
swiete slowa :)
Znaczy, ja nie funkcjonuję normalnie w społeczeństwie, taaak?
Sigurd
Ludzie ja nie potrzbuje wykładów na temat wiary ,religi , koscioła itp. Jęsli
nie umiecie odpowiedzieć na pytanie - NIE PISZCZEIE MI TU BZDÓR!!!!!!!!!!!!!!!
> Ludzie ja nie potrzbuje wykładów na temat wiary ,religi , koscioła itp.
Jęsli
> nie umiecie odpowiedzieć na pytanie - NIE PISZCZEIE MI TU
BZDÓR!!!!!!!!!!!!!!!
Potrzebujesz, oj, potrzebujesz. Chyba nawet bardziej niż na temat
ortografii...
Sigurd
> Czy uważasz, że łapownictwo można nawet stosować w Kościele?
Polecam zagłębienie się w historię naszego kontynentu. :)
--
empeg // e m p e g /a t/ h o t /d o t/ p l
{57CAE21E-68B3-4C3F-A9FF-7651E2C9C612}
> Zeby normalnie funkcjonowac w spoleczenstwie, nie mozna od niego
> za bardzo odstawac. Trzeba wiec okresowo pojawic sie w kosciele,
> legalnie sie ozenic/wyjsc za maz, ochrzcic (itp.) dzieci,
> przypilnowac, zeby chodzily na religie. Nawet w takim duzym
> miasteczku jak Warszawa.
Współczuję Ci, naprawdę.
--
empeg // e m p e g /a t/ h o t /d o t/ p l
{2B1C790B-D4E9-4EEC-958A-E2E1F4584F42}
A ja polecam spojrzenie na to czym jest współczesny Kościół :)
Krzysiek Supera
Skoro tylu osobom się wydaje, że potrzebujesz, to może coś w tym jest.
A poza tym kilka osób bardzo dobrze odpowiedziało Ci na pytanie.
Ortografia też się kłania w pas...
Krzysiek Supera
> mirek m. wrote in news:bvbpum$k12$1...@inews.gazeta.pl:
>
>
>>Zeby normalnie funkcjonowac w spoleczenstwie, nie mozna od niego
>>za bardzo odstawac. Trzeba wiec okresowo pojawic sie w kosciele,
>>legalnie sie ozenic/wyjsc za maz, ochrzcic (itp.) dzieci,
>>przypilnowac, zeby chodzily na religie. Nawet w takim duzym
>>miasteczku jak Warszawa.
>
>
> Współczuję Ci, naprawdę.
>
Alez dziekuje bardzo. BTW, po co mu to ekspresowe bierzmowanie, dla sportu?
pozdrawiam,
mirek
>Wiary nie można kupić.
O, widzę, że się odezwał Kolega Chrześcijanin Piwniczny :-) Mylisz
wiarę z gusłami, to bardzo poważny błąd...
> A ja się obruszam z powodu kupowania "papierka".
A ja obruszam się z powodu wymagania jakiegoś cholernego "papierka".
Który po prostu można kupić u pierwszego lepszego przekupnego parocha
:-)
>islamie takie osoby nazywa się munafikami (obłudnikami)
W chrześcijaństwie osoby, które z wiary zrobiły zbiór zakazów, nakazów
i innych papierków, nazywa się z aramejskiego faryzeuszami... :->
A w ogóle chyba NTG :-)))
Czarek
--
"Okazuje sie, ze dobry aparat sam z siebie dobrych zdjec
robic nie potrafi. Powinien byc jeszcze do niego
doczepiony w miare sprawny i doswiadczony fotograf."
przeciez to nie urzad - nie chcesz, nie musisz.
:P
Udowodnij mi błąd - pokaż, że wiarę można kupić :P
> > A ja się obruszam z powodu kupowania "papierka".
>
> A ja obruszam się z powodu wymagania jakiegoś cholernego "papierka".
> Który po prostu można kupić u pierwszego lepszego przekupnego parocha
> :-)
Kto od Ciebie tego wymaga?
> >islamie takie osoby nazywa się munafikami (obłudnikami)
> W chrześcijaństwie osoby, które z wiary zrobiły zbiór zakazów, nakazów
> i innych papierków, nazywa się z aramejskiego faryzeuszami... :->
W Chrześcijaństwie? Faryzeusze istnieli w Judei od II w p.n.e. (przed
Chrystusem).
Poza tym, dla mnie bierzmowanie, to nie jest papierek. Kwestia podejścia.
> A w ogóle chyba NTG :-)))
Nie bardziej niż ogłoszenia o wynajmowaniu mieszkań i o wyższości jednych
monitorów nad innymi :)
Krzysiek Supera
>> > Czy uważasz, że łapownictwo można nawet stosować w Kościele?
>> Polecam zagłębienie się w historię naszego kontynentu. :)
> A ja polecam spojrzenie na to czym jest współczesny Kościół :)
Ta instytucja działa podobnie jak lekarze: operacja kosztuje ileśtam
dane w kopercie, inaczej nie znajdzie się miejsce. Tutaj jest podobnie:
pogrzeb kosztuje tyle a tyle, jak się nie da - ksiądz nie będzie miał
czasu, a w małych miejsowościach jest to bardzo ważne. Za dużo
spotkałem takich przypadków.
--
empeg // e m p e g /a t/ h o t /d o t/ p l
{221EDF26-02DA-4F2B-9342-92FDCF7EA0D1}
> Krzysiek Supera wrote:
> > Czy ma to coś wspólnego z wiarą? Jeśli nie, to po co Ci bierzmowanie?
> Zeby normalnie funkcjonowac w spoleczenstwie, nie mozna od niego za
> bardzo odstawac. Trzeba wiec okresowo pojawic sie w kosciele, legalnie
> sie ozenic/wyjsc za maz, ochrzcic (itp.) dzieci, przypilnowac, zeby
> chodzily na religie. Nawet w takim duzym miasteczku jak Warszawa.
Bzdura, moje dziecko nie ma chrztu, nie chodzi na religie,
również nie musiałam się przed nikim tłumaczyć, kiedy inne dzieci szły
do komunii. Brak tych sakramentów w niczym mu nie przeszkadza, ani
też nie burzy relacji między rówieśnikami.
Ja sobie nie wyobrażam takiej sytuacji, kiedy (jako osoba niewierzaca)
musiałabym kiedykolwiek tłumaczyć się z podjecia takiej decyzji, gdzie
dziecko jest poddawane sakramentom tylko dlatego, że trzeba.
--
kasia
> Ja sobie nie wyobrażam takiej sytuacji, kiedy (jako osoba niewierzaca)
> musiałabym kiedykolwiek tłumaczyć się z podjecia takiej decyzji, gdzie
> dziecko jest poddawane sakramentom tylko dlatego, że trzeba.
>
Jako osoba wierząca bardziej cenię niewierzących niż obłudę niby
wierzących... niewierzący ma chociaż odwagę przyznać się do swoich
poglądów... a nie jak BARAN iść za stadem... bo inni tak robią.
Kasia wielki + ode mnie!
Pzdr
Kamilus
Pzdr
Kamilus
> Ja sobie nie wyobrażam takiej sytuacji, kiedy (jako osoba niewierzaca)
> musiałabym kiedykolwiek tłumaczyć się z podjecia takiej decyzji, gdzie
> dziecko jest poddawane sakramentom tylko dlatego, że trzeba.
I to jest właśnie uczciwość. Bardzo cenię uczciwych ateistów i uczciwych
wierzących. Najgorsi są "munafikowie".
Zresztą, jak mówi Pismo:
"Obyś był zimny albo gorący!
A tak skoro jesteś letni
i ani gorący ani zimny,
chce cię wyrzucić z mych ust."
(Ap 3,14-20)
Pozdrawiam
Krzysiek Supera
Hmm. A mi się wydawało, że Kościół to wspólnota, a nie instytucja.
> podobnie jak lekarze: operacja kosztuje ileśtam
> dane w kopercie, inaczej nie znajdzie się miejsce. Tutaj jest podobnie:
> pogrzeb kosztuje tyle a tyle, jak się nie da - ksiądz nie będzie miał
> czasu, a w małych miejsowościach jest to bardzo ważne. Za dużo
> spotkałem takich przypadków.
Ja nie spotkałem ani jednego, co oczywiście nie świadczy, że Ty się nie
spotkałeś z takimi przypadkami, a jedynie poddaje wątpliwość Twojego
uogólnienia.
Pozdrawiam
Krzysiek Supera
>> >> > Czy uważasz, że łapownictwo można nawet stosować w Kościele?
>> >> Polecam zagłębienie się w historię naszego kontynentu. :)
>> > A ja polecam spojrzenie na to czym jest współczesny Kościół :)
>> Ta instytucja działa
> Hmm. A mi się wydawało, że Kościół to wspólnota, a nie instytucja.
Kościół jako wystawca papierków to (dla mnie przynajmniej) instytucja.
--
empeg // e m p e g /a t/ h o t /d o t/ p l
{7A779224-A05B-4022-BA61-A6232C7B2A72}
> Czy ktoś może się podzielić namiarami na miejsce, gdzie moge uzyskac
> ekspresowe bierzmowanie? najchętniej takie, gdzie jedynym koniecznym do
> przedłożenia dokumentem bedzie odpowiednie "co łaska"? Info może być na
priv
> (uwaga na pułapkę antyspamową w adresie).
>
Pewnie w Las Vegas, tam mają wszystko
>
> Ludzie ja nie potrzbuje wykładów na temat wiary ,religi , koscioła itp.
Jęsli
> nie umiecie odpowiedzieć na pytanie - NIE PISZCZEIE MI TU
BZDÓR!!!!!!!!!!!!!!!
Chyba nie zalatwisz tego papierka, bo na nim sie trzeba podpisac a jak widac
nawet tego nie potrafisz.
--
SQLwysyn
Chyba przeginasz.
Kilka lat temu jakiś osobnik zapytał przez domofon "Czy przyjmie pan księdza
po kolędzie?". Odpowiedziałem "Nie". Po dwóch tygodniach otrzymałem urzędowe
pismo o treści (w przybliżeniu):
"W związku z niepraktykowaniem skreśla się Państwa z listy członków
tutejszej parafii."
Bardzo mnie cieszy takie podejście i czekam na kolejne instytucje, które
skreślą mnie z listy swoich członków (przede wszystkim Urząd Skarbowy i
ZUS).
;-)))
Pzdr
Wojtek
Czy masz na myśli BEZWZGLĘDNE egzekwowanie zapisów o zwrocie majątku w
ustawie o stosunku Państwa do Kościoła? Bo zdarza się, że Kościół ŻĄDA
zwrotu nawet tych obiektów, które kiedyś oddał DOBROWOLNIE.
Dla mnie współczesny Kościół (jako instytucja) w Polsce jest po prostu
pazernym pośrednikiem i na dodatek pozbawionym skrupułów.
Pzdr
Wojtek
Już na Soborze Trydenckim (1545-1563) Kościół określił się mianem
instytucji (i narzucił własną interpretacje Biblii, zabraniając
jednocześnie wysuwania jakichkolwiek wątpliwości co do tej interpretacji).
Piszą o tym w dzisiejszych książkach do historii, jeśli byś nie wiedział.
--
best regards,
scream (at)w.pl
Samobójcy są arystokracją wśród umarłych.
(C) Któryś Z Poetów Epoki Romantyzmu
Slub wedlug obrzadku chrzesijanskiego mozna wziasc bedac nawet muzulmaninem
:) w czym problem.
A smieszenie sie z birzmowaniem to pewnie efekt spieszenia ze slubem
> Zeby normalnie funkcjonowac w spoleczenstwie, nie mozna od niego za
> bardzo odstawac. Trzeba wiec okresowo pojawic sie w kosciele, legalnie
> sie ozenic/wyjsc za maz, ochrzcic (itp.) dzieci, przypilnowac, zeby
> chodzily na religie. Nawet w takim duzym miasteczku jak Warszawa.
Abstrahując od głównego fragmentu tego wątku, czy ktoś z Was
- zwłaszcza wierzących - jest w stanie coś takiego
stwierdzić? Ja mam wręcz przeciwne wrażenie - we wszystkich
firmach, w których pracowałem, jako praktykujący należałem
do zdecydowanej mniejszości.
--
'Znów nadchodzą dni, w których przyznanie się do wiary
będzie wymagało znacznej odwagi' - kard. Ratzinger
a czy mi sie wydaje czy tez ten kosciol i Kosciol o ktorym mowisz nie ma byc
ostoja moralnosci i spokoju? moze taki mamy narod jakich ksiezy :-)
--
"wy Polacy za bardzo przejmujecie sie tym,
co inni o was mysla" - Kurt Vonnegut
______
'dzbq'
w kosciele na placu trzech krzyzy - przychodzisz tylko z papierkiem ze
jestes swiezo po spowiedzi i ze masz chrzest albo komunie. nie pamietam. i
nawet nie ma czegos takiego jak "co laska"
jeden wielki ROTFL miesiaca
pozdrawiam
Tomek
> moze taki mamy narod jakich ksiezy :-)
Niestety jest odwrotnie...
Pzdr
Kamilus
>Kilka lat temu jakiś osobnik zapytał przez domofon "Czy przyjmie pan księdza
>po kolędzie?". Odpowiedziałem "Nie". Po dwóch tygodniach otrzymałem urzędowe
>pismo o treści (w przybliżeniu):
>"W związku z niepraktykowaniem skreśla się Państwa z listy członków
>tutejszej parafii."
Dobre :)
Moze dlatego, ze parafie płacą podatek koscielny (do centrali) od liczby
parafian (ktos wie ile na łebka?)
>Bardzo mnie cieszy takie podejście i czekam na kolejne instytucje, które
>skreślą mnie z listy swoich członków (przede wszystkim Urząd Skarbowy i
>ZUS).
>;-)))
"W zwiazku z nieplaceniem podatkow skreslamy Pana z listy obywateli RP.
Pociagi na Bialorus odchodzą z Warszawy Centralnej każdego ranka.
Warunkiem otrzymania biletu jest zostawienie mieszkania na potrzeby US i
podpisania w ambasadzie Republiki Bialorusi zobowiazania do
przestrzegania tamtejszego prawa. Obóz dla uchodźców z Polski w Berezie
Kartuskiej nadal przyjmuje chętnych."
pzdr
Robert
>w kosciele na placu trzech krzyzy - przychodzisz tylko z papierkiem ze
>jestes swiezo po spowiedzi i ze masz chrzest albo komunie. nie pamietam. i
>nawet nie ma czegos takiego jak "co laska"
no i dobrze, bo by afera była jak w poznaniu...
r.
A ja pisałem o kościele dzisiejszym. Od 1563 "trochę" się zmieniło...
Pozdrawiam
Krzysiek Supera
> w kosciele na placu trzech krzyzy - przychodzisz tylko z papierkiem
> ze jestes swiezo po spowiedzi i ze masz chrzest albo komunie. nie
> pamietam. i nawet nie ma czegos takiego jak "co laska"
Łżesz jak pies.
--
Lukasz Grabun
(używaj adresu grabek (at) acn (dot) waw (dot) pl)
a to niby czemu?
A to taki jego sposób argumentacji... Wg tego, co piszą w
kościele św. Aleksandra, trzeba mieć zaświadczenie o odbyciu
przygotowania do bierzmowania. Natomiast co do tego, co
łaska, to akurat ostatnio pobierałem zaświadczenie, że mogę
być ojcem chrzestnym, i faktycznie, gdy po otrzymaniu
wyjąłem co łaska, to ks. proboszcz kazał schować z powrotem
do kieszeni.
Wojtek